JACA pisze: ↑09 lut 2023, 8:14
Może wręcz być odwrotnie gdyż jazda "na luzie" czy też w trybie "żeglowania" - silnik potrzebuje paliwo na pracę biegu jałowego.
Jazda w trybie hamowania silnikiem - silnik nie zużywa paliwa. A hamowanie silnikiem np. na 7 biegu jest takie, jakby go prawie nie było.
Myślę, że od zużycia paliwa ważniejsze w dłuższym okresie może okazać się zużycie układu hamulcowego. Warto wyrobić sobie dwa nawyki, pozwalające wykorzystywać zarówno inercję kiedy chcemy i hamowanie silnikiem kiedy chcemy. Nie jest to takie łatwe , jak się wydaje i po pół roku jazdy Ateką wciąż nie mam nad tym pełnej kontroli i w zasadzie czasem skrzynia robi co chce.
Delikatne odpuszczenie gazu, stopniowo unosząc stopę - wejście w tryb inercji, czyli luz. W płaskim mieście wystarczy tę samą trasę (do pracy). przejechać na trzy sposoby: używając inercji, z AAC i w trybie "tradycyjnym" i porównać sobie spalanie. W trybie inercji wystarczy lekko dotknąć hamulca lub gazu i natychmiast zostaje zapięty bieg, więc można płynnie przejść do hamowania silnikiem.
Szybkie odpuszczenie gazu, zdecydowanie podnosząc stopę - hamowanie silnikiem, bez przejścia w tryb inercji.
Dla hamulców, poza jazdą sportową i częstym dohamowywaniem z dużych prędkości do minimalnych, najgorsze wydaje się hamowanie przy zjazdach na luzie, czego w zasadzie z DSG nie da się zrobić nieumyślnie. Równocześnie opory silnika na 7 i 6 są tak małe, że hamowywanie silnikiem bez redukcji raczej mało daje, więc trzeba dohamowywać.
Stąd pytanie: czy redukujecie biegi manetkami dojeżdżając do świateł, rond, etc?