Ateca FR w DSG gaśnie
: 25 cze 2020, 20:06
Ateca FR 2.0 DSG7, 36kkm
Odpalam auto (na jeszcze ciepłym silniku, np. po 15min postoju), ruszam, przejeżdżam kilka metrów, wszystko wskazuje na to, że skrzynia chce wrzucić 2gi bieg i słychać zgrzyt albo raczej głośny puk... wszystko gaśnie. Auto toczy się jakby wysprzęglone na włączonym zapłonie, a wyłączonym silnikiem.
Problem wystąpił raz w pierwszym roku użytkowania - zbagatelizowałem po zapewnieniach serwisu, że "żadnego błędu nie widać, nie wiadomo co się stało".
Niestety, na przestrzeni ostatnich sześciu miesięcy auto zgasło już trzykrotnie. Czeka mnie grubsza wizyta w serwisie bo robi się niebezpiecznie - to moment, w którym zazwyczaj włączam się do ruchu i albo ląduję na środku skrzyżowania albo otrąbiony staję na pasie...
Dodatkowo w podobnej sytuacji raz zawiódł mnie system start&stop (który w 99,99% przypadków wyłączam zaraz po starcie) - wyjechałem z myjni - "ja mu w gas a on zgas" z komunikatem "Uruchom silnik ręcznie!".
Sytuacje miały miejsce jeszcze u kogoś z automatyczną skrzynią?
Odpalam auto (na jeszcze ciepłym silniku, np. po 15min postoju), ruszam, przejeżdżam kilka metrów, wszystko wskazuje na to, że skrzynia chce wrzucić 2gi bieg i słychać zgrzyt albo raczej głośny puk... wszystko gaśnie. Auto toczy się jakby wysprzęglone na włączonym zapłonie, a wyłączonym silnikiem.
Problem wystąpił raz w pierwszym roku użytkowania - zbagatelizowałem po zapewnieniach serwisu, że "żadnego błędu nie widać, nie wiadomo co się stało".
Niestety, na przestrzeni ostatnich sześciu miesięcy auto zgasło już trzykrotnie. Czeka mnie grubsza wizyta w serwisie bo robi się niebezpiecznie - to moment, w którym zazwyczaj włączam się do ruchu i albo ląduję na środku skrzyżowania albo otrąbiony staję na pasie...
Dodatkowo w podobnej sytuacji raz zawiódł mnie system start&stop (który w 99,99% przypadków wyłączam zaraz po starcie) - wyjechałem z myjni - "ja mu w gas a on zgas" z komunikatem "Uruchom silnik ręcznie!".
Sytuacje miały miejsce jeszcze u kogoś z automatyczną skrzynią?