Strona 1 z 4

O jakości wnętrza raz jeszcze...

: 31 paź 2018, 16:06
autor: tweety
Do Ateci przesiadłem się ze starego bo starego ale Audi. Szokiem dla mnie było to, że w rocznym aucie o topowej konfiguracji (cena nowej sztuki ponad 160k) plastyki i ogólnie wykończenie wnętrza jest tak fatalne, że już po kilku dniach tęskniłem za wnętrzem mojej 11 letniej S3. No ale nic, myślę, audi to audi, seat w końcu dwie klasy niżej, pewnie musi tak być. Zacząłem powoli godzić się z tą myślą, aż do czasu jak moja narzeczona zdała prawko i kupiliśmy jej smaochodu...

Wybór padł na Skodę Fabię 2 z 2011r. Typowe miejskie budżetowe autko dla kobiety. Cena niecałe 18k. I wiecie co? No mnie kurwa normalnie krew zalewa, ale w tej fabiance to plastyki są lepiej spasowane niż w zasranej Atece! Nic tu nie trzeszczy, nic się nie ugina za bardzo, owszem plastyki są miejscami twarde ale i tak wydaje mi się, że nie odbiegają od tych w Atece. Generalnie naprawdę lepiej się czuję we wnętrzu Fabii niż Ateci! W 7 letnim aucie za 1/10 ceny i i kilka segmentów niżej w hierarchii!!! Pomimo tego, że uwielbiam Atecę za wiele rzeczy to jakoś wnętrza nie daje mi spać i przywodzi myśli o jej sprzedaży. Sorry Seat - dałeś dupy po całość....

Re: O jakości wnętrza raz jeszcze...

: 31 paź 2018, 16:13
autor: zinger
Hmm... nie wiem jak to u Ciebie wyglada, ale u mnie, po roku, nic nie trzeszczy ani sie nie ugina. Co wiecej, jechalem ostatnio roczna BMW X1, katalogowo cena ponad 200k i moja pierwsza mysl byla taka, ze Ateca w srodku duzo bardziej mi sie podoba.

Re: O jakości wnętrza raz jeszcze...

: 31 paź 2018, 16:59
autor: tweety
U mnie jest masakra. Poszycie drzwi, obszar wokół radia, przeszycia na kierownicy które prawie ranią palce, ogólnie gdzie się człowiek nie dotknie to taniość i tandetne spasowanie. Boje się co będzie za kilka lat...

Re: O jakości wnętrza raz jeszcze...

: 31 paź 2018, 17:16
autor: zinger
No to jestem w szoku bo u mnie jakby z fabryki wyjechalo. Przebieg 20kkm, rowno rok jezdzone.

Re: O jakości wnętrza raz jeszcze...

: 31 paź 2018, 17:19
autor: uniorek
Podajcie proszę daty produkcji, może auta są z wyraźnie rożnych okresów i w późniejszym mniej trzeszczy bo coś naprawili ?

Re: O jakości wnętrza raz jeszcze...

: 31 paź 2018, 17:45
autor: tweety
U mnie 25.07.2017r., wersja FR, ale moim zdaniem to wina dupnych materiałów i słabego ich spasowania a nie daty montażu.

Re: O jakości wnętrza raz jeszcze...

: 31 paź 2018, 19:49
autor: Janisz
Ja już drugi raz miałem wymieniany panel climatronic bo po prostu...pękają wyświetlacze te od wyświetlania temperatury. Pytałem w serwisie na co najczęściej przyjeżdżają Ateci i usłyszałem, że na trzeszczącą tapicerkę. Z racji, że ja wygłuszyłem sam auto, ten problem mam z głowy ;)

Re: O jakości wnętrza raz jeszcze...

: 31 paź 2018, 19:59
autor: TomeL
Ja Ciebie tweety rozumiem. Miałem też Fabię kupioną używaną i byłem mile zaskoczony jej solidnością. Było tanio i tandetnie ale solidnie. W aptece jest niestety podobnie. Lubię to auto ale absolutnie nie jest warte swojej ceny. Przed nią miałem C4 Picasso i potwierdze to co pewnie większość znawców już wie: słabość materiałów we francuzach to mit. Picasso z 2.0 HDi kupiłem 30 tys taniej 9 lat temu a wnętrze uważam miałem bardziej exclusive. No ale to jest ala SUV i za to płacimy extra.

Wysłane z mojego MI 5s przy użyciu Tapatalka

Re: O jakości wnętrza raz jeszcze...

: 31 paź 2018, 23:02
autor: Endrju
To zobaczcie ile kosztuje ala suv Peugeota w najbogatszej wersji prawie 170k a po 3 latach Ateca będzie warta 80 a Francuz może 50. Jeśli chodzi o Audi to się zgadzam to jest perfekcja tylko za to trzeba zapłacić i to nie mało bo koleś niedawno zamówił A 4 podstawowa wersja z kilkoma pierdolami i zapłacił 145 więc nie da się porównywać.

Re: O jakości wnętrza raz jeszcze...

: 01 lis 2018, 7:34
autor: TomeL
To wszystko prawda co mówisz.

Wysłane z mojego MI 5s przy użyciu Tapatalka