Dziś wjeżdżam do garażu i po wyjściu zauważyłem, że obie lampy na dole są zaparowane. W prawdzie teraz jest pogoda jaka jest, duża wilgotność i ciągłe opady, ale czy to jest we wszystkich lampach?.




Chyba powinno być odwrotnie, bo to właśnie tradycyjne żarówki wytwarzają temperaturę i powodują odparowanie i wyschnięcie, a LED'y są "niskotemperaturowe" i nie ogrzeją na tyle, żeby odparowało.rgoliat pisze: ↑22 gru 2022, 18:51A co na to ASO? Zapewne niejeden właściciel Ateci im to zgłaszał. Rozumiem taką sytuację w lampach ze zwykłymi żarówkami, które wytwarzają temperaturę i przy dużej wilgotności takie rzeczy mogą się pojawiać, ale w ledach?.
Ogólnie w takim razie jeździć i tylko się przyglądać temu.
Pytalem z miesiac temu przy okazji wymiany oleju. Mowili, ze jezeli woda sie nie gromadzi, a tylko zaparowuja na dole lub w naroznikach, to wszystko w normie przy takiej pogodzie.rgoliat pisze: ↑22 gru 2022, 18:51A co na to ASO? Zapewne niejeden właściciel Ateci im to zgłaszał. Rozumiem taką sytuację w lampach ze zwykłymi żarówkami, które wytwarzają temperaturę i przy dużej wilgotności takie rzeczy mogą się pojawiać, ale w ledach?.
Ogólnie w takim razie jeździć i tylko się przyglądać temu.
Jeżeli masz naklejoną filię PPF, to może jak już wyjmowali reflektory i znają ten problem, to przy okazji osuszyli wnętrze i coś, jakieś otwory wentylacyjne uszczelnili i dlatego nie masz parowania. Wątpię żeby sama folia spowodowała taki efekt, bo to tylko folia, a nie absorbent wilgoci, do tego przecież jest na zewnątrz, a nie od środka. Para pojawiająca się we wnętrzu, to wynik wytrącania się wilgoci zalegającej w środku reflektora w wyniku różnicy temperatur. Zauważ, że czasami, w specyficznych warunkach atmosferycznych, podczas dużej wilgotności powietrza, a wręcz "opadu" mgły, wszystko na zewnątrz, szczególnie metalowe, pokryte jest "mgiełką", rosą, a nawet i kroplami wody, także części karoserii pokryte folią PPF. Bez względu na przyczynę powinieneś się tylko cieszyć z tego, że nie masz tego parowania, bo ja nie byłbym z tego zadowolony, ponieważ jakoś wilgoć, szczególnie aż taka która się wytrąca, nie za bardzo dobrze wróży dla trwałości reflektora, bo przecież tam jest elektronika, diody, a jak coś "pójdzie", to cały reflektor do wymiany, bo jest nierozbieralny, nienaprawialny, a to już ogromny koszt.Kubawojcik pisze: ↑23 gru 2022, 18:50Na szczescie nie mam tego problemu. Nie wazne jaka pogoda i gdzie auto stoi nigdy nawet milimetra pary nie mialem. Panuje ogolne info ze przy ledach to niby normalne ale skoro tak to czemu u mnie nie a kogos tak? Chyba ze to dzieki ppf?
W chłodnych i wilgotnych warunkach pogodowych reflektory główne, tylne klosze i kierunkowskazy mogą chwilowo zaparować. Jest to zjawisko normalne i w żaden sposób nie ma wpływu na żywotność układu świateł samochodu