Mam takie amatorskie pytanie do bardziej doświadczonych kolegów.
Nie wiem nawet co to za element


Ten element jako nowy, jeszcze przed montażem, może być już pokryty rdzą (rdzewieje już na półce magazynowej, jak zdąży). To jest tylko obrobione surowe żeliwo...utlenia się, reagując z wodą zawartą w powietrzu.

Nakładanie kolejnej warstwy na już istniejącą w nowym aucie, nie ma sensu, a fabryczna konserwacja nie jest najgorsza. Dużo prędzej problemy pojawią się w obrębie nadwozia (elementy lakierowane). Warto natomiast raz w roku przejrzeć podwozie pod kątem ewentualnych ubytków warstwy ochronnej i ewentualne uzupełnienie, szczególnie przy jeździe w terenie (to SUVGrzadq pisze: ↑15 cze 2020, 21:33Pozwolę się podpiąć pod temat żeby nie zakładać nowego.
Czy ktoś z Was konserwował podwozie w swojej Atece? Warto, niewarto?
Przewertowałem temat kilka razy, wiem że stracę gwarancję ale tylko na blachę (ASO nie oferuje), wiem że jest fabrycznie zabezpieczona ale mam wątpliwości odnośnie tej fabrycznej warstwy.
Samochód pewnie z 10 lat w rodzinie, w poprzedniku (opel vectra) niestety ruda pojawiła się miejscami w okolicach 10 urodzin co nie uszło uwadze kupującemu.
Koszt rzędu 1-1.5k wykonany przez serwis z tego co się orientuje.



Tu bardziej chodzi o zimę i sól, niż o boczne drogi...a elementy zawieszenia nie są z reguły zabezpieczane antykorozyjnie (zwykła farba bez podkładu). Wygląda to nie fajnie, ale to tylko korozja powierzchniowa i prędzej reszta Ateci się rozpadnie