Taka historia z dziś. Zaparkowałem, przestawiłem bieg na P, wyłączyłem silnik, wszystko normalnie. Ale kiedy wysiadałem, to zauważyłem na zegarach "witaj r...", a chwilę potem zegary z prędkościomierzami. Mimo to zamknąłem auto, zaryglowałem, lusterka się złożyły... odczekałem jakąś minutę, i zegary nadal się wyświetlały! Na fotce słabo to widać, no ale jakoś widać:
Chwilę potem odpaliłem wszystko jeszcze raz po czym wyłączyłem, i tym razem system zamknął się normalnie...
Czy ktoś już coś takiego przerabiał?