Nie mogę otworzyć klapy silnika. Podczas przeglądu w serwisie musieli coś zrobić, bo kiedy chciałem dolać płynu do spryskiwacza okazało się, że uchwyt jest luźny - jakby linka się zerwała.
W serwisie Auro-Kometa w Warszawie stwierdzono, że nie mogą tego zreperować. Muszę jechać do CarSet, bo to jedyny serwis w Warszawie, gdzie można dokonać kalibracji radaru, który znajduje się w atrapie, a tę trzeba wyrwać (demolując całą resztę), by się dostać pod maskę. Pomijam, że zaznaczono, że nie jest pewne, czy całość operacji uwzględni gwarancja...
I to ja mam sam wszystko zorganizować! Zamiast odebrać ode mnie samochód - dać zastępczy - i oddać naprawiony.
Spotkaliście się z taką abstrakcyjną sytuacją?
Może jest prostszy sposób na otworzenie maski?
Udało mi się dotrzeć do schematu...
Będę wdzięczny za pomoc...
Pogoda fatalna, a ja nie mogę jeździć, bo nie mogę dolać płynu do spryskiwacza. Pomijam resztę problemów.
Adam




