miałem już wiele samochodów i jeszcze w żadnym mnie to nie spotkało, otóż ubyło mi płynu chłodniczego poniżej poziomu minimum. Dolałem różowe Borygo i weszło go 250ml. Nigdy wcześniej (a miałem sporo samochodów) nie musiałem dolewać płynu chłodzącego! Czy ktoś z Was spotkał się w nowych TSI, szczególnie 2.0, z takim przypadkiem... Nie wygląda mi jakbym miał nieszczelność, w garażu nic nie widzę na posadzce. Może ubywa w trakcie jazdy. Nawet nie chcę myśleć, że to mogłaby być uszczelka pod głowicą
Dajcie znać, czy ktoś coś...
Dzięki.



