Mycie w domu, czy na myjni?

Czyli jak dbać o nasze samochody
Awatar użytkownika
thecichy
Posty: 396
Rejestracja: 14 paź 2018, 18:38
Lokalizacja: Łódź
Samochód: Seat Ateca FR 2.0 TSI
Podziękował: 8 razy
Otrzymał podziękowań: 10 razy

Re: Mycie w domu, czy na myjni?

Post autor: thecichy »

DarekWa pisze:
23 lip 2020, 18:21
... one są ciulowe i platynowe nie umyją jak ręką.
No to już wiadomo w czym problem, wiesz - one faktycznie nie umyją i bynajmniej ręki też można (a nawet trzeba) użyć :D



Sponsor

Re: Mycie w domu, czy na myjni?

Sponsor


Awatar użytkownika
DarekWa
Posty: 126
Rejestracja: 27 sty 2020, 19:20
Lokalizacja: Warszawa
Samochód: Seat Ateca XC 2.0 TSI 190 KM 4Drive DSG7
Podziękował: 1 raz
Otrzymał podziękowań: 2 razy

Re: Mycie w domu, czy na myjni?

Post autor: DarekWa »

thecichy pisze:
DarekWa pisze:
23 lip 2020, 18:21
... one są ciulowe i platynowe nie umyją jak ręką.
No to już wiadomo w czym problem, wiesz - one faktycznie nie umyją i bynajmniej ręki też można (a nawet trzeba) użyć :D
żenujące.

Wysłane z mojego SM-G950F przy użyciu Tapatalka


Awatar użytkownika
thecichy
Posty: 396
Rejestracja: 14 paź 2018, 18:38
Lokalizacja: Łódź
Samochód: Seat Ateca FR 2.0 TSI
Podziękował: 8 razy
Otrzymał podziękowań: 10 razy

Re: Mycie w domu, czy na myjni?

Post autor: thecichy »

Gratuluję spostrzgawczości ;)

xipil
Posty: 116
Rejestracja: 30 sty 2019, 21:35
Samochód: Ateca
Podziękował: 0
Otrzymał podziękowań: 0

Re: Mycie w domu, czy na myjni?

Post autor: xipil »

Ja oddaje do studia na mycie i wosk dwa razy do roku, a na własne potrzeby jeżdżę na bezdotyk, na owady mam środek dedykowany do tego - alegrinni go go insect, na felgi vampira, wcześniej jeździłem z własną pianą, teraz korzystam już raczej z tych na stacjach bo są w miarę ok.
Koniecznie po tym suszenie ręcznikami. Czasem quckdetailer.
Niestety na takie zabawy to trzeba jeździć w niedzielę przed 8 rano, żeby nie blokować stanowisk...

Ogólnie jak zapuści się raz auto, np na urlopie to psu w dupe i koniec, bo bez mycia na dwa wiadra się nie zmyje syfu z wyjazdu przez pół kraju.

W Poznaniu jest np.myjnia gdzie możesz sam się bawić z autem przez godzinę za niedużą opłatę. Tylko z tego co kojarzę to dostaje się wodę z węża, a pod ciśnieniem nie udostępniają.

dario37
Posty: 1139
Rejestracja: 06 maja 2017, 10:28
Lokalizacja: Oława
Samochód: Seat Ateca 1.4TSI DSG7Xcellence Black Magic
Podziękował: 1 raz
Otrzymał podziękowań: 1 raz

Re: Mycie w domu, czy na myjni?

Post autor: dario37 »

thecichy pisze:
23 lip 2020, 18:36
dario37 pisze:
23 lip 2020, 13:14
Jeszcze nie widziałem idealnego auta po umyciu na myjni bezdotykowej.Może być zlota lub platynowa.....Nie ma to jak porządne mycie ręczne. :)
Nie ma to jak ocena "z założenia" ;)
Każdym możliwym sposobem można umyć auto idealnie, jakość mycia zawsze zależeć będzie od dokładności i wkładu pracy myjącego. Co do samych myjni bezdotykowych - to, że są lepsze i gorsze to tylko kwestia narzędzi, które pracę albo ułatwią albo utrudnią ale (powtórzę) niezależnie od sposobu mycia i tak trzeba to dokładnie i starannie wykonać (i najlepiej sukcesywnie). Na mycie ręczne można pozwolić sobie (niestety) tylko wtedy gdy ma się odpływ do kanalizacji albo zbierze się zużytą na mycie wodę, w przeciwnym razie można narazić się na mandat więc mało kto ma taką możliwość. A czy widziałeś czy nie - rozumiem, że pytasz kierowców każdego idealnie czystego samochodu gdzie kto mył :)
Tak,tak zgadzam się z Tobą... :(
Seat Ateca 1.4 TSI DSG7 Black Magic Xcellence.

Misiek
Posty: 264
Rejestracja: 20 sie 2020, 21:30
Lokalizacja: Białystok
Samochód: Póki co jeszcze Ford Galaxy, a w 2021 Ateca
Podziękował: 118 razy
Otrzymał podziękowań: 39 razy

Re: Mycie w domu, czy na myjni?

Post autor: Misiek »

Widzę, że ogólnie jest problem z myciem - myjnie są słabo oceniane, pod blokiem strach, a nie każdy ma własne podwórko, podjazd i odpowiednie wyposażenie. W związku z tym zapraszam chętnych z Białegostoku do korzystania z moich możliwości : normalny wąż, Karcher z 3 końcówkami (w tym do podwozia, nadkoli - idealne po zimie, jakie by te zimy ostatnio nie były), specjalny środek myjący z psikaczem, szampon, szczotki do karoserii i do felg (szprychowe), zgarniaczka do wody, ręcznik papierowy, a jak się dobrze poszuka, to i pianka (czernidło) do opon se znajdzie (jak by coś było jeszcze potrzebne, to na początek własne lub po złożeniu zapotrzebowania mogę dokupić) - no i oczywiście miejsce - robocizna własna. Acha - oświetlenie wieczorem też jest. Gdyby ktoś potrzebował, to także mam profesjonalną ładowarkę do akumulatorów z funkcją regeneracji - bardzo przydatne przy start-stop i częstej jeździe po mieście.

Zapraszam więc - oczywiście Atekowiczów. Nie pchać się, ustawiać grzecznie w kolejkę, rezerwować terminy, najlepiej przez kontakt prywatny ! Mam czas na ogół po 14:00, 15:00 i później - w tygodniu oraz w weekendy - jak się wyśpię :) ).

Mam nadzieję, że nie będzie Was za dużo :(, przynajmniej na początek, także proszę o wyrozumiałość.

Pozdrawiam - Michał
Ostatnio zmieniony 06 wrz 2020, 22:21 przez Misiek, łącznie zmieniany 1 raz.
To dziwne, u mnie działa normalnie :lol:

root
Administrator
Posty: 645
Rejestracja: 13 lis 2016, 13:58
Lokalizacja: Warszawa
Samochód: Škoda Superb III Kombi 1.8 TSI
Podziękował: 5 razy
Otrzymał podziękowań: 31 razy

Re: Mycie w domu, czy na myjni?

Post autor: root »

No i to jest podejście! Dzięki Misiek!
Twój znajomy posiada albo zastanawia się nad zakupem Ateki? Daj mu znać o naszym forum! :)

Misiek
Posty: 264
Rejestracja: 20 sie 2020, 21:30
Lokalizacja: Białystok
Samochód: Póki co jeszcze Ford Galaxy, a w 2021 Ateca
Podziękował: 118 razy
Otrzymał podziękowań: 39 razy

Re: Mycie w domu, czy na myjni?

Post autor: Misiek »

root pisze:
23 sie 2020, 21:16
No i to jest podejście! Dzięki Misiek!
Mam możliwości, mam chęci, koszt prawie żaden, więc co mi szkodzi ... może ktoś to przeczyta i nie będzie się bał "korowanych świrusów", może na początek Sailor ?

Poza tym kiedyś jakiś mędrzec powiedział / napisał : "Człowiek jest tyle wart ile daje innemu człowiekowi" i w życiu staram się zawsze kierować tą słuszną zasadą, ponieważ nie jesteśmy sami dla siebie :roll:
To dziwne, u mnie działa normalnie :lol:

ODPOWIEDZ