Docieranie nowego auta
: 18 lut 2020, 14:42
Witam,
Chciałbym się zapytać o Wasze zdanie na temat docierania (pierwsze nowe auto).
Wiem że teraz auta są już wstępnie dotarte, ale ciągle zaleca się bardziej delikatną jazdę przez 1500km.
No właśnie, tylko co to dokładnie oznacza?
Zauważyłem że przy spokojnej jeździe silnik pracuje na max 1500 obrotów - jakbym jechał manualnie to bym pomyślał że wręcz się dusi.
Ale tutaj najwidoczniej tak ma być.
Jednak to niby "docieranie" w jakim przedziale powinno być? Do 3500?
Ale kto osiąga więcej? Trzeba by chyba super dynamicznie jeździć, albo wyjechać na autostradę i jechać prawie 200 aby naprawdę wyżyłować ten silnik, no ale to już byłaby po prostu głupota.
Reasumując, czy "docieranie" przez pierwsze 1500km nie powinno nazywać się normalną jazdą a nie delikatną? Dla mnie delikatna jazda to spalanie 6,5l. A coś mi się zdaje że w docieraniu chodzi o coś bardziej normalnego - czyli akurat w przypadku tego auta 10-12 w mieście, a 8-10 na trasie.
Na marginesie: na zimnym silniku staram się jechać naprawdę bez szaleństw, ale to tylko pierwsze 5+ minut, potem jadę normalnie.
Jakie macie zdanie w tym temacie?
Chciałbym się zapytać o Wasze zdanie na temat docierania (pierwsze nowe auto).
Wiem że teraz auta są już wstępnie dotarte, ale ciągle zaleca się bardziej delikatną jazdę przez 1500km.
No właśnie, tylko co to dokładnie oznacza?
Zauważyłem że przy spokojnej jeździe silnik pracuje na max 1500 obrotów - jakbym jechał manualnie to bym pomyślał że wręcz się dusi.
Ale tutaj najwidoczniej tak ma być.
Jednak to niby "docieranie" w jakim przedziale powinno być? Do 3500?
Ale kto osiąga więcej? Trzeba by chyba super dynamicznie jeździć, albo wyjechać na autostradę i jechać prawie 200 aby naprawdę wyżyłować ten silnik, no ale to już byłaby po prostu głupota.
Reasumując, czy "docieranie" przez pierwsze 1500km nie powinno nazywać się normalną jazdą a nie delikatną? Dla mnie delikatna jazda to spalanie 6,5l. A coś mi się zdaje że w docieraniu chodzi o coś bardziej normalnego - czyli akurat w przypadku tego auta 10-12 w mieście, a 8-10 na trasie.
Na marginesie: na zimnym silniku staram się jechać naprawdę bez szaleństw, ale to tylko pierwsze 5+ minut, potem jadę normalnie.
Jakie macie zdanie w tym temacie?