Humor

Dyskusje na dowolne tematy, nie związane z Seatem Ateca
Regulamin forum
Tutaj można dyskutować na dowolny temat.

Prosimy jednak zachować kulturę i nie obrażać innych użytkowników.
Misiek
Posty: 3856
Rejestracja: 20 sie 2020, 21:30
Lokalizacja: Białystok
Samochód: Ateca 1.5 DSG Xperience + Ford Galaxy
Podziękował: 1143 razy
Otrzymał podziękowań: 2504 razy

Re: Humor

Post autor: Misiek »

Wywiad z leciwą staruszką :
- Jak udało się pani w dobrym zdrowiu dożyć aż setnych urodzin ?
- Raz w roku robię sobie alkoholową terapię szokową.
- I ile pani wypija tego dnia alkoholu ?
- Tego dnia wcale nie piję ...

Bezrobotna dziewczyna rejestruje się w urzędzie pracy, urzędniczka pyta :
- Przez ostatni miesiąc gdzie pani pracowała ?
- W barze.
- Na jakim stanowisku ?
- Pomywaczki, wydawałam do kuchni czyste talerze i sztućce.
- A czemu po miesiącu porzuciła pani to miejsce pracy ?
- Bo po miesiącu w magazynie zabrakło czystych talerzy i czystych sztućców.
Za ten post autor Misiek otrzymał podziękowania (w sumie 2):
root (11 paź 2025, 18:55) • Grz_Bo (15 paź 2025, 10:28)
Ocena: 9.52%


Hmmm, to dziwne, u mnie działa normalnie :lol:

Sponsor


Kalinski

Re: Humor

Sponsor

Kalinski
Sponsor


AUTO-PAK

Re: Humor

Sponsor

AUTO-PAK

Misiek
Posty: 3856
Rejestracja: 20 sie 2020, 21:30
Lokalizacja: Białystok
Samochód: Ateca 1.5 DSG Xperience + Ford Galaxy
Podziękował: 1143 razy
Otrzymał podziękowań: 2504 razy

Re: Humor

Post autor: Misiek »

Baby, to mają na prawdę super : wstaną sobie z rana, wymalują sobie twarz taką na jaką mają aktualnie ochotę i idą w ludzi, a facet ? Facet z jaką mordą się urodził, to i z taką musi żyć aż do śmierci.

Gdyby ktoś dał ci 200 zł, bo jesteś brzydki, przyjąłbyś ? No pewnie, jestem brzydki, ale nie głupi.
Za ten post autor Misiek otrzymał podziękowania (w sumie 2):
JACA (13 paź 2025, 8:31) • root (13 paź 2025, 16:54)
Ocena: 9.52%
Hmmm, to dziwne, u mnie działa normalnie :lol:

Misiek
Posty: 3856
Rejestracja: 20 sie 2020, 21:30
Lokalizacja: Białystok
Samochód: Ateca 1.5 DSG Xperience + Ford Galaxy
Podziękował: 1143 razy
Otrzymał podziękowań: 2504 razy

Re: Humor

Post autor: Misiek »

Do onkologa przychodzi facet ze złotą rybką, wchodzi, milczy, onkolog również milczy. Przez dłuższy czas patrzą na siebie pytająco :
- Kicha - wydusza wreszcie z siebie facet.
- Słucham ?
- Kicha.
- Jaka znowu kicha ?
- No moja rybka kicha, chora jest, znaczy się.
- Panie, coś pan ! Jak rybka może panu kichać ? A tak w ogóle, to ja jestem onkologiem, czemu przynosi więc pan do mnie chorą rybkę ?
- A bo kolega mi pana zarekomendował, bo raka to mu pan wyleczył.
Za ten post autor Misiek otrzymał podziękowania (w sumie 2):
root (13 paź 2025, 16:54) • Grz_Bo (15 paź 2025, 10:28)
Ocena: 9.52%
Hmmm, to dziwne, u mnie działa normalnie :lol:

Misiek
Posty: 3856
Rejestracja: 20 sie 2020, 21:30
Lokalizacja: Białystok
Samochód: Ateca 1.5 DSG Xperience + Ford Galaxy
Podziękował: 1143 razy
Otrzymał podziękowań: 2504 razy

Re: Humor

Post autor: Misiek »

Chodząc dzisiaj po galerii handlowej pomyślałem, że mógłbym kupić żonie na urodziny zegarek. Jednak w porę przypomniałem sobie, że już jeden przecież ma, na piekarniku.

Dwóch kolesi widzi psa liżącego sobie jajka, jeden mówi do drugiego :
- Patrz jak zajebiście, też bym tak chciał.
- Eeee, lepiej nie próbuj, człowieku, jeszcze cię ugryzie ...

Szpital, oddział położniczy, trzy kobiety : murzynka, wrocławianka i warszawianka urodziły synów. Niestety pielęgniarki były roztargnione i pomyliły dzieci. Jako że matki nie doszły jeszcze do siebie, postanowiono, aby to ojcowie rozpoznali swoich synów. Podchodzi wrocławianin, lekarz go pyta :
- Który jest pana syn ?
Na to facet pokazuje na murzyniątko, lekarz zwątpił i dopytuje :
- Czy jest pan pewien ?
Na to wrocławianin :
- Tak, nie będę ryzykował warszawiaka ...

Prezes spółki giełdowej wzywa sekretarkę :
- Pani Halinko, jedziemy na weekend do Czech, proszę się pakować.
Sekretarka po przyjściu do domu przekazuje nowinę mężowi :
- Kryspin, jadę z szefem w delegację. Biedactwo, będziesz musiał sobie jakoś poradzić sam.
Facio dzwoni do kochanki :
- Waleria, jest dobrze, stara wyjeżdża na weekend, zabawimy się nieco.
Kochanka, nauczycielka matematyki w gimnazjum męskim, dzwoni do swego ucznia :
- Kamilek, będę zajęta w weekend, korepetycje odwołane.
Zadowolony uczniak dzwoni do dziadka :
- Dziadziu, nie mam korków, mogę do ciebie wpaść na weekend ?
Dziadek, prezes spółki giełdowej dzwoni do sekretarki :
- Pani Halinko, wyjazd odwołany, pojedziemy za tydzień.
Sekretarka dzwoni do męża :
- Kryspin, szef odwołał wyjazd.
Facet do kochanki :
- Waleria, tragedia, stara zostaje w chacie.
Kochanka nauczycielka do ucznia :
- Kamil, korepetycje o 10.00 rano w sobotę.
Uczeń do dziadka :
- Dziadziu, lekcje jednak będą, nie mogę wpaść do ciebie.
Dziadek prezes do sekretarki :
- Pani Halinko, jednak w ten weekend wyjeżdżamy ...

W pośredniaku :
- Co pan może robić ?
- Mogę kopać.
- A co jeszcze ?
- Mogę nie kopać.

We Francji spotykają się minister Francuski i Polski. Francuz ma okazałą willę, piękny samochód, Polak się go pyta :
- Jak do tego doszedłeś z ministerialnej pensji ?
Francuz pokazuje ręką na autostradę i pyta :
- Widzisz tą autostradę ?
- No widzę - mówi Polak
- No właśnie tu koncesja, tam udzialik, zakręciło się i się ma.
Polak pokiwał głową. Po 3 latach ten sam minister Francuski jest z wizytą u Polaka. Polak go przyjmuje, a tam willa taka, że ta Francuza, to można powiedzieć zaścianek. Garaż na 10 samochodów, a w nim same najdroższe. Usługują im piękne służące, za domem basen, potem masa ziemi, stadnina, raj jednym słowem. Francuz oniemiały zapytuje :
- No i jak do tego doszedłeś, skoro 3 lata temu podziwiałeś mój dom ?
Polak wyciąga rękę i mówi :
- Widzisz tą autostradę ?
- Nie widzę - odpowiada Francuz
- No właśnie ...

Siedzi sobie dziewczyna na ławce w parku i przeklina :
- O kur.a jego mać !
Idzie chłopak i słysząc to mówi do niej :
- Słuchaj, panna jesteś i nie pasuje żebyś przeklinała jak szewc.
A ona :
- Siadaj koło mnie to ci powiem dlaczego.
Chłopak siadł i dziewczyna powiedziała mu do ucha i teraz także i chłopak zaczął przeklinać :
- Do ch.ja wafla ! Niech to ku.as pogryzie !
Usłyszała to przechodząca obok babcia i mówi do chłopaka, żeby nie przeklinał, bo to nieładnie i niekulturalnie, a on na to :
- Niech babcia usiądzie przy mnie, to powiem babci dlaczego.
Babcia usiadła i chłopak powiedział jej do ucha i także babcia zaczęła przeklinać :
- O w piz.ę ! Spier.olona dola ...
Usłyszał to dziadek, który przechodził obok i mówi do babci :
- Wstydziłaby się babcia taki przykład młodym dawać !
A ona na to, aby dziadek usiadł obok niej, to mu powie dlaczego. Dziadek usiadł, a babcia mówi :
- Ta ławka jest świeżo malowana ...

Pacjentka dzwoni do swojego lekarza :
- Panie doktorze, kupiłam tę gruszkę od lewatywy i co ja teraz mam z nią zrobić ?
- Napełnia ją pani ciepłą wodą i wsadza ją sobie w pupę, a potem ...
- Oj, dobra, dobra, jutro zadzwonię, bo widzę, że pan doktor coś dzisiaj nie w sosie.

Wiesz kim jest idealny mąż, a kim idealny kochanek ? Idealny mąż, to taki, który zastając żonę baraszkującą w łóżku z kochankiem powie :
- Wy dokończcie, a ja idę zaparzyć kawę. Idealny kochanek to taki, który w tej sytuacji potrafi jednak dokończyć.

Siedzą sobie we trójkę : marchewka, ogórek i penis i narzekają :
Marchewka :
- Moje życie jest do bani, jak tylko urosnę, biorą mnie, tną na kawałki i wrzucają do sałatki.
Ogórek :
- Ty masz do bani ? Wyobraź sobie, że mnie jak tylko urosnę biorą, przyprawiają i wrzucają na jakiś czas do słoika pełnego octu, w którym czekam aż ktoś mnie wyjmie i wrzuci do sałatki.
Odzywa się penis :
- Narzekacie, a co mam powiedzieć ja : za każdym razem jak ja urosnę, zakładają mi na głowę, gumowy worek, wciskają do ciemnego i ciasnego pomieszczenia i uderzają moja głową o ścianę, aż się zrzygam i stracę przytomność ...

Polak i Rusek przy wódce chwalili się jakie duże mają przyrodzenie. Rusek mówi :
- Ja mam penisa 30 cm !
Polak na to :
- A na moim 13 wróbelków siada !
Kiedy już dobrze popili Ruski mówi :
- Wiesz co, trochę przesadziłem, mam dużego, ale gdzieś tak z 25 cm.
Polak na to :
- Ja też skłamałem, temu trzynastemu, to się nóżka obsuwa.

Po latach spotyka się dwóch kolegów i jak to przy wódce temat schodzi na teściowe :
- Muszę się jakoś pozbyć mojej, bo nie wytrzymam z nią - mówi pierwszy.
- A ma prawo jazdy ? - pyta drugi.
- No ma.
- To kup jej samochód, na pewno się zabije i będziesz miał spokój.
Po miesiącu znów się spotykają :
- I jak ?
- Żyje, cieszy michę i jeździ za moje pieniądze po całym mieście.
- A co jej kupiłeś ?
- Tico.
- Coś ty głupi ? Kup jej Jaguara to na pewno zginie.
Po dwóch miesiącach znowu się spotykają :
- I jak ?
- Nie żyje, a najbardziej to mi się podobało jak jej łeb wier.alał ...

W środku nocy budzi się rozanielona żona i szarpie za rękę męża :
- Stachu, Stachu, ale miałam cudowny sen.
Facet wkurzony, bo wybudzony, ale pyta ją co takiego jej się śniło ?
- Wyobraź sobie, na plaży stało ogromne wiadro penisów, a na samym wierzchu leżał jeden taki duży, sprężysty.
- To na pewno był mój ? - pyta mąż.
- Coś ty, twój to leżał obok, jakiś taki mały, stary, pomarszczony..
Za pół godziny facet ciągnie za rękę żonę :
- Kryśka, ale miałem cudowny sen ! Wyobraź sobie, śniła mi się plaża, patrzę, a tam pełne wiadro damskich ci.ek, takie śliczne, wąziutkie, piękne, a na samym wierzchu leżała taka jedna przepiękna, młodziutka, mówi rozmarzony mąż.
- Och, to pewnie moja, moja !
- Nie, kochana, w twojej, to to wiadro stało ...

Seks szaradzisty :

Para leży w łóżku, żona mówi do męża :
- Kochanie, włóż od tyłu ...
- Żółw.

Facet biegnie za odjeżdżającym z peronu pociągiem, macha rękami, krzyczy, w końcu pociąg znika powoli w oddali, zdyszany facet ciężko opada na ławkę. Podchodzi do niego kolejarz :
- Co, spóźnił się pan na pociąg ?
- Nie, wyganiałem go z dworca !

I na koniec według mnie petarda tego zestawu dowcipasów :

Koleś przychodzi do McDonalda i zamawia zestaw :
- Czy chce pan powiększone frytki ? - pyta sprzedawczyni.
- Powiększone frytki ? To można tak ?
- Oczywiście - odpowiada z politowaniem babeczka.
- Rewelacja, to ja poproszę te powiększone frytki.
Po chwili koleś dostaje zestaw z frytkami, podnosi jedną z nich, ogląda pod światło badawczym wzrokiem i oznajmia z kamienną twarzą :
- Przepraszam, ja zamawiałem powiększone frytki.
- No tak, to są powiększone.
- Nie, ta frytka jest normalna.
- No tak, bo powiększone, to chodzi o to, że one nie są większe, tylko ma pan ich więcej.
- Proszę pani, czy jakby chciała sobie pani cycki powiększyć, to czy by sobie pani dorobiła trzeciego ?
Za ten post autor Misiek otrzymał podziękowania (w sumie 2):
Grz_Bo (15 paź 2025, 10:28) • root (16 paź 2025, 8:16)
Ocena: 9.52%
Hmmm, to dziwne, u mnie działa normalnie :lol:

Misiek
Posty: 3856
Rejestracja: 20 sie 2020, 21:30
Lokalizacja: Białystok
Samochód: Ateca 1.5 DSG Xperience + Ford Galaxy
Podziękował: 1143 razy
Otrzymał podziękowań: 2504 razy

Re: Humor

Post autor: Misiek »

Wspominając 50 lat małżeństwa żona przeglądała szafę i znalazła szlafrok, który miała na sobie w noc poślubną. Założyła go ponownie i przyszła do męża.
- Kochanie, pamiętasz to ?
Mąż oderwał wzrok od gazety i mówi :
- Tak, miałaś to na sobie w nasza noc poślubną.
- A pamiętasz może jeszcze co wtedy do mnie mówiłeś ?
- Pamiętam, pamiętam, mówiłem : "Och, kochanie, rozpalam się na twój widok, wezmę twoje piersi, będę ssał z nich życie, aż z rozkoszy mózg ci poskręca".
- Dokładnie tak powiedziałeś, kochany ! A dzisiaj po 50 latach mam ten sam szlafrok na sobie, co chcesz mi dziś powiedzieć ?
- Misja zakończona powodzeniem.

Żona skarży się mężowi :
- Kochanie, ty mnie już w ogóle nie słuchasz !
- Ależ słucham !
- To co przed chwilą powiedziałam ?
- Że mnie nie słuchasz.

Facet mówi do lekarza :
- Panie doktorze, mam wrażenie, że wszyscy mnie ignorują.
- Następny proszę !

Jasio wraca z wywiadówki, tata go pyta :
- I co, co mówiła pani o tobie?
- Że mam świetnych rodziców, ale w domu się nie uczę.
- A co ty na to ?
- Że ma rację, świetnych rodziców mam !

Mąż pyta żonę :
- Kochanie, czy ja się zmieniłem przez ostatnie lata ?
- Bardzo.
- Tak ?
- Kiedyś miałeś włosy, energię i marzenia, a teraz masz tylko piwo w lodówce.

Jak piją naukowcy ? - Do DNA.

Chłopak zaczepia dziewczynę siedzącą samotnie na odludnym przystanku autobusowym :
- Hej, mała, uprawiasz seks za pieniądze ?
- W życiu !
- To świetnie się składa, bo nie mam przy sobie ani grosza.
Za ten post autor Misiek otrzymał podziękowania (w sumie 2):
Grz_Bo (15 paź 2025, 10:27) • root (16 paź 2025, 8:18)
Ocena: 9.52%
Hmmm, to dziwne, u mnie działa normalnie :lol:

Misiek
Posty: 3856
Rejestracja: 20 sie 2020, 21:30
Lokalizacja: Białystok
Samochód: Ateca 1.5 DSG Xperience + Ford Galaxy
Podziękował: 1143 razy
Otrzymał podziękowań: 2504 razy

Re: Humor

Post autor: Misiek »

Po 10 latach stażu małżeńskiego spotyka się dwóch kumpli :
- Stary, czy ty też masz tak mało seksu ze swoją żoną jak ja ?
- Gdyby moja nie spała z otwartymi ustami, to nie miałbym w ogóle.

Żona gotuje zupę mężowi i niechcący rozlała :
- Zobacz, wyglądam jak świnia.
- No i do tego zalałaś się zupą.

Byłem szczęśliwy, byłem tak szczęśliwy, jak tylko mógłbym to sobie wyobrazić. Z moją dziewczyną spotykałem się ponad rok i w końcu zdecydowaliśmy się wsiąść ślub. Moi rodzice byli naprawdę zachwyceni i pomagali nam we wszystkich przygotowaniach do naszego wspólnego życia, przyjaciele cieszyli się razem ze mną, a moja dziewczyna była jak spełnienie moich najśmielszych marzeń. Tylko jedna rzecz nie dawała mi spokoju, dręczyła mnie i spędzała mi sen z powiek, jej młodsza siostra. Moja przyszła szwagierka miała dwadzieścia lat, ubierała wyzywające obcisłe mini i króciutkie bluzeczki, eksponujące krągłości jej młodego, pięknego ciała. Często, kiedy siedziałem na fotelu w salonie, niby to przypadkiem schylała się po coś tak, że nawet nie przyglądając się, miałem przyjemny widok na jej majteczki. To nie mógł być przypadek. Nigdy nie zachowywała się tak, kiedy w pobliżu był ktoś jeszcze. Któregoś dnia siostrzyczka mojej dziewczyny zadzwoniła do mnie i poprosiła, abym po drodze do domu wstąpił do nich rzucić okiem na ślubne zaproszenia. Kiedy przyjechałem była sama w domu, podeszła do mnie tak blisko, że czułem słodki zapach jej perfum i wyszeptała, że wprawdzie będę żonaty, ale ona pragnie mnie tak bardzo i czuje, że nie potrafi tego uczucia pohamować, i nawet nie chce. Powiedziała, że chce się ze mną kochać tylko ten jeden raz, zanim wezmę ślub z jej siostrą i przysięgnę jej miłość i wierność póki śmierć nas nie rozłączy. Byłem w szoku i nie mogłem wykrztusić z siebie nawet jednego słowa. Powiedziała : "Idę na górę, do mojej sypialni, jeśli chcesz, to chodź do mnie i weź mnie, nie będę czekać długo". Stałem jak skamieniały i obserwowałem ją jak wchodziła po schodach kusząco poruszając biodrami, a kiedy była już na górze ściągnęła majteczki i rzuciła je w moją stronę. Stałem tak przez chwilę, po czym odwróciłem się i poszedłem do drzwi frontowych, otworzyłem je i wyszedłem z domu, prosto, w kierunku zaparkowanego przed domem samochodu. Mój przyszły teść stał przed domem, podszedł do mnie i ze łzami w oczach długo uściskał mówiąc : "Jesteśmy tacy szczęśliwi, że przeszedłeś naszą małą próbę, nie moglibyśmy marzyć o lepszym mężu dla naszej córeczki. Witaj w rodzinie !".
A morał z tej historii jest taki : zawsze trzymaj prezerwatywy w samochodzie ...

Mówi zięć do teściowej :
- Gdzie mama jedzie ?
- Na cmentarz.
- A kto rower przyprowadzi ?

Rynek dużego miasta, jakieś występy, gdzieś z tyłu pośród stojących widzów rozlega się nagle :
- Hej, kolego !
Nieco dalej ktoś odwraca głowę :
- Kto, ja ?
- Tak, ty ...
- Nie jesteśmy na "ty" !
- O, sorry, kolego.
- Nie jestem twoim kolegą !
- Słuchaj, przyjacielu ...
- Ani przyjacielem !
- Posłuchaj mnie, gościu ...
- Nie jestem żadnym "gościem" !
- No to jak mam ...
- "proszę pana" ...
- OK, więc proszę ...
- ... "szanownego"
- Dobra, a więc : Proszę szanownego pana ...
- Dobrze, dobrze ...
- Czy szanowny pan widzi tamtego małego szczyla ?
- Tego, który wsiada na motor ?
- Tak, właśnie tego.
- Widzę.
- No więc, chciałem szanownemu panu powiedzieć, kiedy byliśmy jeszcze przy "kolego" - on akurat opier.alał wielce szanownemu panu kieszenie i torbę. Nie ma za co ...

Dwóch dziadków siedzi na ławce i jeden z nich mówi :
- Wiesz co ? Mnie to na starość tak się wszystko miesza, że już nie pamiętam, czy walczyłem w pierwszym dywizjonie w Drugiej Wojnie Światowej, czy w drugim dywizjonie w Pierwszej Wojnie Światowej.
Drugi mówi :
- Ty, ja mam to samo, nie pamiętam, czy dostałem kulą między łopatki, czy łopatką między kule.

Blondynka w salonie samochodowym zauważyła elegancki samochód. Stwierdziła, że warto go obejrzeć, otwiera drzwi, dotyka skórzanego fotela po czym puszcza bąka. Wszystko to zaobserwował sprzedawca. Blondynka woła sprzedawcę i pyta :
- Czy może pan powiedzieć ile kosztuje te auto ?
Sprzedawca na to :
- Nie, ponieważ skoro pani już po dotknięciu skóry puściła bąka, to jak powiem pani cenę, to się pani zesra.

Starsi państwo czytają list od swojego wnuczka Jasia :
"Kochani dziadkowie. Dziś pierwszy raz poszedłem do szkoły. Zajęcia zaczęły się od lekcji wychowawczej. Nasza pani wychowawczyni powiedziała, że zawsze, ale to zawsze, trzeba mówić prawdę. W tej sprawie do Was piszę. Podczas ostatnich wakacji, które u was spędzałem, pewnego dnia zszedłem do spiżarni, nasrałem do słoika i postawiłem go na półkę z konfiturami".
Dziadek chlasnął babkę w łeb i wrzeszczy :
- A mówiłem, że to było gówno ! A ty nie, że scukrzyło się ! Scukrzyło !

Kiedy Pinokio dowiedział się, że jest z drewna ? - Jak walił konia i zaczął się palić.

Siedmioletni chłopczyk idzie chodnikiem w drodze ze szkoły. Podjeżdża samochód, kierowca odsuwa szybkę i mówi :
- Chłopcze, wsiadaj do środka, to dam ci 10 złotych i lizaka !
Chłopczyk nie reaguje i przyspiesza kroku. Samochód powoli toczy się za nim. Znowu się zatrzymuje przy krawężniku :
- No wsiadaj ! Dam ci 20 złotych, lizaka i chipsy !
Chłopczyk ponownie kręci głową i przyspiesza kroku. Samochód nadal powoli jedzie za nim. Znowu się zatrzymuje :
- Moja ostatnia oferta : 50 złotych, chipsy, cola i pudełko chupa-chups - wsiadasz ?
- Oj, odczep się, tato ! Kupiłeś Matiza, to teraz sam musisz z tym żyć, mnie w to nie mieszaj !

Na plaży dla nudystów rozmawiają dwa penisy. Jeden śliczny, wypasiony, a drugi jakiś taki szary i pomięty :
- Ładnie wyglądasz - mówi ten brzydki
- Wiesz - dumnie odpowiada piękniś - bo ja strzelę jedno ruc.anko i potem tydzień odpoczywam.
- To masz fajnie, ja dzień w dzień "rąbię" po pięć, sześć razy, nie mam, kiedy odpocząć.
- To spróbuj się nie podnosić - radzi pierwszy - słyszałem, że to pomaga.
- Gówno tam, pomaga - odpowiada ze złością ten "pracowity" - kiedyś się nie podniosłem, to mnie o mało nie zjedli.

Rozmowa dwóch znajomych :
- Oglądałem ostatnio zawody w podnoszeniu ciężarów.
- Kobiet, czy mężczyzn ?
- Nie mam pojęcia.

Nagi mężczyzna stoi przed lustrem i podziwia swoją męskość :
- Dwa centymetry więcej i byłbym królem ...
Na to jego żona, słysząc tą uwagę, mówi :
- Dwa centymetry mniej i byłbyś królową ...

W szpitalu lekarz pyta zmartwioną matkę :
- Czym się pani tak martwi ? Przecież urodziła pani ślicznego, zdrowego synka.
- Ale, panie doktorze, on jest rudy, mój mąż od razu pozna się, że to nie jego syn.
- Spokojnie, ja to załatwię.
Lekarz wychodzi na korytarz, gdzie czeka ojciec dziecka :
- Niech pan mi powie, jak często uprawia pan z żoną seks ?
- Co tydzień.
- Proszę nie żartować !
- No dobrze, co miesiąc.
- Proszę pana, ja jestem lekarzem i znam się na takich rzeczach, proszę powiedzieć prawdę.
- No dobrze, raz na pół roku.
- To idź pan teraz do żony i zobacz co żeś zardzewiałym narządem zmajstrował.

Żona pyta męża informatyka :
- Poznajesz człowieka na fotografii ?
- Tak.
- OK, dzisiaj o 15 odbierzesz go z przedszkola.
Za ten post autor Misiek otrzymał podziękowanie:
root (16 paź 2025, 8:44)
Ocena: 4.76%
Hmmm, to dziwne, u mnie działa normalnie :lol:

Misiek
Posty: 3856
Rejestracja: 20 sie 2020, 21:30
Lokalizacja: Białystok
Samochód: Ateca 1.5 DSG Xperience + Ford Galaxy
Podziękował: 1143 razy
Otrzymał podziękowań: 2504 razy

Re: Humor

Post autor: Misiek »

Wsadzili dziadka do więzienia. Dziadzio wchodzi do celi pełnej strasznych zakapiorów :
- Za co cię posadzili dziadzio ?
- Za figle.
- Za jakie figle ? ! Co ty będziesz kit wciskał, gadaj zgredzie za co, bo już po tobie !
- To ja to mogę pokazać - mówi dziadzio.
- Ta ? No to pokaż ! - mówi zaintrygowany herszt celi.
Dziadzio przeżegnawszy się bierze wiadro służące w celi za ubikację i puka w drzwi. Kiedy uchylił się judasz, dziadzio chlust zawartością wiadra przez judasz, odstawił wiadro na miejsce i stanął obok drzwi na baczność. Po chwili drzwi się otwierają, staje w nich gromada wkurzonych do czerwoności klawiszy, w tym jeden wysmarowany gównem i mówią :
- Dziadek, ty się odsuń na bok, żeby ci się przypadkiem nie oberwało.

Pastor, ksiądz i rabin poszli nad jezioro, a że dzień upalny, ludzi nie ma, kąpielówek nie zabrali, to zrzucili ubrania i pływają na waleta. Nagle słychać śpiew, śmiechy, nad jeziorko podchodzi grupa kobiet. Ksiądz i pastor zasłonili krocze, a rabin zasłonił twarz.
- Co ty robisz, ludzie patrzą ! - pytają zdziwieni ksiądz i pastor.
Rabin spokojnie odpowiada :
- Nie wiem jak was, ale mnie wierni rozpoznają po twarzy.

Tata bał się księdza, ponieważ tata nie chodził do kościoła, więc mówi do Jasia :
- Jasiu, posłuchaj, jak przyjdzie ksiądz, to powiedz, że poszedłem do miasta.
- Dobrze, tatusiu.
Tato schował się w szafie, przyszedł ksiądz :
- Dzień dobry, Jasiu, mogę wejść ?
- Proszę bardzo.
Ksiądz wszedł do pokoju i pyta Jasia :
- Jasiu, a gdzie twój tatuś ?
- Tatuś poszedł do miasta.
- Aha, a kiedy wróci ?
Jasio podchodzi do szafy, otwiera drzwi na oścież i pyta tatę :
- Tatusiu, a kiedy wrócisz ?

Nowy ksiądz był spięty, bo miał poprowadzić swoją pierwszą mszę w parafii. Postanowił dodać do świętej wody kilka kropelek wódki, żeby się rozluźnić. l tak się stało, czuł się wspaniale, a gdy po mszy wrócił do pokoju znalazł list :
”Drogi Bracie, następnym razem dodaj kropelki wódki do wody, a nie kropelki wody do wódki. A teraz słuchaj i zapamiętaj :
- Msza trwa godzinę, a nie dwie połówki po czterdzieści pięć minut.
- Jest dziesięć przykazań, a nie dwanaście.
- Jest dwunastu apostołów, a nie dziesięciu.
- Krzyż trzeba nazwać po imieniu, a nie ”duże T”.
- Na krzyżu jest Jezus, a nie Che Guevara.
- Jezusa ukrzyżowali, a nie zapierdzielili i to Żydzi, a nie Indianie.
- Nie wolno na Judasza mówić ”ten sukinsyn”.
- Ci co zgrzeszyli idą do piekła, a nie w pi.du.
- Inicjatywa, aby ludzie klaskali była imponująca, ale tańczyć makarenę i robić pociąg to to już lekka przesada.
- Opłatki są dla wiernych, a nie jako deser do wina.
- Poza tym Maria Magdalena była jawnogrzesznicą, a nie puszczalską.
- Kain nie ciągnął kabla, tylko zabił Abla.
- Na początku mówi się : ”Niech będzie pochwalony”, a nie ”cholera jasna”.
- A na koniec mówi się : ”Bóg zapłać”, a nie ”ciao”.
- Po zakończeniu kazania schodzi się z ambony po schodach, a nie zjeżdża po poręczy.
- Ten obok w ”czerwonej sukni”, to nie był transwestyta, to byłem ja, Biskup. Amen !”

Idzie ksiądz ulicą obok komisariatu policji i zobaczył na drodze rozjechanego zdechłego psa. Bez namysłu wchodzi na komisariat i krzyczy do siedzących policjantów :
- Wy tu sobie bezczynnie siedzicie, a na drodze leży zdechły pies !
Jeden z policjantów na to :
- Ja to myślałem, że wy jesteście od pogrzebów.
Wszyscy się śmieją, a ksiądz na to :
- Przyszedłem powiadomić najbliższą rodzinę.

Spotyka się dwóch Ukraińców i jeden mówi do drugiego :
- Stary, tam w Polsce, to jest prawdziwe życie, nie to co u nas. Wstajesz rano i podają ci pyszne śniadanko do łóżka, potem sex do południa. Po południu wykwintny obiad, szampańskie desery i sex do kolacji. Kolacja palce lizać, a po kolacji do późnej nocy sex ile tylko pragniesz.
- No, no, brzmi nieźle. A skąd ty to wszystko wiesz, byłeś w Polsce ?
- Ja nie, ale moja siostra była ...

Najlepszym lekarstwem na kompleksy kobiety jest kochający facet. Żartowałam. Oczywiście, że lampka wina i czekolada.

Policjant zatrzymuje faceta za przekroczenie prędkości. Kiedy podchodzi do samochodu, widzi że ten jest bardzo zdenerwowany.
- Dobry wieczór panu, wie pan dlaczego pana zatrzymałem ?
- Tak, panie władzo, za przekroczenie prędkości, ale to sprawa życia i śmierci.
- Ach, tak ? A dlaczego ?
- Naga kobieta czeka na mnie w domu.
- OK, nie rozumiem tylko, dlaczego miałaby to być sprawa życia i śmierci ?
- Jeśli nie dotrę tam przed moją żoną, będę martwy.

Obrazek
Za ten post autor Misiek otrzymał podziękowania (w sumie 2):
root (17 paź 2025, 8:25) • JACA (17 paź 2025, 8:33)
Ocena: 9.52%
Hmmm, to dziwne, u mnie działa normalnie :lol:

Misiek
Posty: 3856
Rejestracja: 20 sie 2020, 21:30
Lokalizacja: Białystok
Samochód: Ateca 1.5 DSG Xperience + Ford Galaxy
Podziękował: 1143 razy
Otrzymał podziękowań: 2504 razy

Re: Humor

Post autor: Misiek »

Kolega dzwoni do kolegi :
- Wpadaj do mnie, są dwie znajome, zabawimy się !
- A ładne ?
- Wypijemy, będzie OK ...

Spotyka się dwóch studentów :
- Gdzie idziesz ?
- Na wódkę.
- Dobra, namówiłeś mnie.

Na wykładzie w akademii medycznej :
- Sperma oprócz innych związków zawiera również glukozę konieczną plemnikom do życia.
Studentka :
- Panie profesorze, glukozę taką jak owoce ?
- Jak najbardziej !
Studentka :
- To dlaczego nie czuć, że jest słodka ?
- Ponieważ receptory smaku znajdują się na języku, a nie na migdałach !

Pewna para poszła do restauracji na obiad. Po paru minutach weszła para ich znajomych. Posiedzieli, zjedli, pogadali, ale zaczęło być już nudno. Postanowili umówić się w mieszkaniu jednej z par na seks grupowy. Weszli do mieszkania, zgasili światło i zaczęła się zabawa. Mija godzina, dwie, trzy, w końcu jeden z facetów wstaje zapala światło i mówi :
- Nie, no musimy ustalić jakieś zasady, bo już trzeci raz laskę robię !

Pewnego dnia do Jasia przychodzi jego tato :
- Jasiu - mówi poważnie ojciec - myślę, że najwyższy czas, abym powiedział ci skąd biorą się dzieci.
- Nie chcę ! - woła Jasiu - bo znowu wszystko zepsujesz !
- Jak to ?
- Ano tak : jak miałem 4 lata, to mi powiedziałeś, że nie ma Świętego Mikołaja, jak miałem 6, to pozbawiłeś mnie złudzeń co do Zająca Wielkanocnego, potem okazało się, że Batman nie istnieje, a całkiem niedawno powiedziałeś, że nie ma na świecie żadnego czarodzieja. A teraz co ? Powiesz mi, że tak naprawdę ludzie wcale się nie pier.olą ? !

Młode małżeństwo nazajutrz po ślubie ustala zasady związane ze sprawami łóżkowymi, ona mówi do niego :
- Jeśli wyjdę z łazienki i bransoletkę będę miała na lewej ręce, to nie mam ochoty na seks, a jeśli na prawej, to nie mogę.
Na to on :
- A jak ja wyjdę z łazienki w gaciach, to nie chcę, a jak bez gaci, to mam w dupie twoją bransoletkę !

Wiezie taksówkarz kobietę, na zakończenie kursu okazuje się, że ta nie ma kasy, więc taksówkarz zawraca, jedzie za miasto na piękną, zieloną łączkę. Zatrzymuje się, otwiera bagażnik, wyciąga koc i kładzie na trawę.
- Ale proszę pana, ja na pewno oddam panu pieniądze, proszę nic mi nie robić, mam dzieci i męża - mówi przerażona i prawie płacząc kobieta.
- A ja 40 królików, więc rwij trawę i nie marudź ! - odpowiada taksówkarz.

Chłopak poznał dziewczynę, długo spacerowali, zwiedzali różne miejsca, w końcu chłopak mówi :
- Może pójdziemy do mnie do domu ?
- A po co ?
- Cóż, poczytamy książki, posłuchamy muzyki ...
- A co, bez tego ci nie stanie ?

Rozmawia dwóch facetów :
- Jestem ostatnio tak napalony, że rżnę wszystko co się rusza.
Drugi na to :
- A ja nie stawiam sobie aż takich ograniczeń.

W sklepie zoologicznym klientka składa reklamację :
- Kupiłam wczoraj u państwa tego żółwia stepowego i chciałabym go wymienić na innego.
- A co z nim jest nie tak ?
- Nie chce stepować ...

Dwóch staruszków gawędzi o seksie :
- A ja nadal mogę dwukrotnie.
- A który raz sprawia ci większą przyjemność ?
- Myślę, że ten zimą.

Na pewnym przyjęciu spotykają się lekarz i prawnik. Lekarz, wymęczony ciągłymi pytaniami gości o kwestie zdrowotne, podchodzi do prawnika, który bawi się w najlepsze bez natarczywych gości.
- Jak ty to robisz, że nikt nie chce wykorzystać okazji i dostać od ciebie darmowej porady ?
- A wiesz, wszyscy przestali mnie nagabywać, kiedy po rozmowach na imprezie zacząłem im wysyłać rachunki za poradę prawną. Też spróbuj tak zrobić.
Następnego dnia lekarz wybiera się na pocztę, żeby wysłać rachunki gościom, którym wczoraj radził. "Nareszcie przestaną mnie męczyć", cieszy się, lecz przedtem zagląda do swojej skrzynki na listy, a tam rachunek od prawnika.

Córka pyta mamę :
- Mamunia, a jeśli się całuję z chłopcem w usta, to czy mogę zajść w ciążę ? - pyta dziewczę z ostatniej klasy podstawówki.
- Nie - uśmiecha się matka.
- A gdy z języczkiem ?
- Nie - odpowiada lekko zaniepokojona.
- A gdy obciągnę mu laskę ?
- Nie, nie zajdziesz - mówi matka w szoku.
- A od seksu analnego ?
- Córuś, tego was teraz uczą w szkole ("Edukacja zdrowotna" ?) ? - pyta matka w amoku.
- Nie, nie denerwuj się mamuniu, staram się po prostu zorientować, kto będzie ojcem.

Jasio dostaje od ojca pod choinkę ciuchcię. Ojciec ogląda telewizję i nagle słyszy :
- Wsiadać, kur.a, wsiadać !
Idzie szybko do pokoju i mówi :
- Jasiu, jak jeszcze raz przeklniesz to inaczej pogadamy !
Nie mija minuta, a tu ponownie słychać :
- Wsiadać, kur.a, wsiadać !
Ojciec wchodzi do pokoju zdenerwowany i mówi :
- Jeśli w ciągu godziny usłyszę jeszcze jedno brzydkie słowo, to zabiorę ci kolejkę !
Mija 30 min., mija 45, wreszcie 1 h i 5 sek, i słychać :
- Wsiadać, kur.a, bo przez tego ch.ja mamy godzinę spóźnienia !
Za ten post autor Misiek otrzymał podziękowanie:
root (21 paź 2025, 16:50)
Ocena: 4.76%
Hmmm, to dziwne, u mnie działa normalnie :lol:

Misiek
Posty: 3856
Rejestracja: 20 sie 2020, 21:30
Lokalizacja: Białystok
Samochód: Ateca 1.5 DSG Xperience + Ford Galaxy
Podziękował: 1143 razy
Otrzymał podziękowań: 2504 razy

Re: Humor

Post autor: Misiek »

Ukrainiec ożenił się z Rosjanką, przed nocą poślubną ojciec radzi synowi :
- Złap mocno żonę i z całej siły pchnij na łóżko, niech wie, że Ukraina jest mocna, potem pokaż jej swojego kut.sa, niech wie, że Ukraina jest wielka.
Nagle wtrąca się dziadek i mówi :
- A potem zwal se konia, i niech patrzy i wie, że Ukraina jest niezależna.

Janusz ogląda telewizję, a tu ktoś puka do drzwi :
- Kto tam ? - pyta Janusz.
- Miłość twojego życia - pada odpowiedź.
- Nie kłam, piwo nie umie mówić !

Pamiętam, że kiedyś chyba coś takiego było, ale nadal mi się bardzo podoba, więc powtarzam :

Neil Armstrong ląduje na Księżycu, wysiada z lądownika i zaczyna mówić swoje sławne słowa :
- To jest mały krok dla człowieka, ale duży dla ... zaraz, zaraz, co to ?
Patrzy, a parę metrów dalej pali się ognisko, przy którym siedzi trzech facetów, rozmawiają i pieką kiełbaski. Podchodzi bliżej i okazuje się, że to Ukrainiec, Egipcjanin i Polak.
- A wy co tu robicie ? - pyta zaskoczony Armstrong.
- No, ja akurat doiłem krowę i jak pieprznęło w Czarnobylu, to aż tu doleciałem - mówi Ukrainiec.
- A ja - mówi Egipcjanin - chodziłem po piramidach i tak jakoś mnie przerzuciło.
- No a ty ? - pyta Polaka.
- Nie wiem, ja z wesela wracałem.

Bar mleczny, czasy PRL'u, pani z okienka woła :
- Kto prosił ruskie ?
Głos z sali :
- Nikt nie prosił, same wlazły.

Rozmowa kolegów w barze :
- Wczoraj skradziono mi samochód.
- Dzwoniłeś na policję ?
- Tak, twierdzą, że to nie oni.

Jedyne media, które nie kłamią, to woda, prąd i gaz.

W pewnej rodzinie tata postanowił wytłumaczyć synkowi, jak działa świat dorosłych, więc mówi :
- Synku, wyobraź sobie nasz dom jako małe państwo. Ja jestem biznesem, bo zarabiam pieniądze, mama to rząd, bo decyduje, jak je wydać, dziadek to związki zawodowe, bo dużo mówi, a mało robi, pokojówka, to klasa pracująca, bo wszystko sprząta i dba o porządek, a ty jesteś obywatelem, bo musisz to wszystko znosić, a twój mały braciszek to nasza przyszłość. Synek pokiwał głową i poszedł spać. W nocy budzi go płacz brata, bo pieluszka cała brudna. Poszedł więc do mamy, ale rząd smacznie spał, więc zajrzał do taty, a biznes był akurat zajęty ... pokojówką. Dziadek, czyli związki zawodowe, wszystko obserwował przez okno, pokiwał głową, ale nic nie zrobił. Chłopiec więc westchnął, wrócił do pokoju i sam zajął się bratem. Rano tata go pyta :
- No i co, synku, już rozumiesz, czym jest polityka ?
A Jasio odpowiada rezolutnie :
- Oczywiście, tatusiu, biznes wykorzystuje klasę pracującą, rząd śpi, związki zawodowe tylko się przyglądają, obywatele są ignorowani, a przyszłość leży z brudną pieluszką.

Jaś pyta taty :
- Kto to jest pesymista ?
- To ktoś, kto patrzy na szklankę i mówi, że jest do połowy pusta.
- A optymista ?
- To ktoś, kto patrzy i mówi, że jest do połowy pełna.
- A ty, tato ?
- Ja patrzę i myślę : kto mi znowu wypił pół piwa ?

Jak długo należy patrzeć na teściową z przymrużonym okiem ? - Dopóki się nie pokryje muszka ze szczerbinką.

II Wojna Światowa, Niemcy złapali trzech partyzantów : rosyjskiego, ukraińskiego i białoruskiego. Powiesili wszystkich trzech, po czym udali się spacyfikować wioskę. Po pacyfikacji powrócili pod szubienicę i zauważyli, że Rosjanin i Ukrainiec umarli, natomiast Białorusin jeszcze dycha. Pozostawili go dychającego i udali się spacyfikować kolejną wioskę. Po pacyfikacji wrócili, a Białorusin dalej dycha. Ruszyli spacyfikować kolejną wioskę, wracają, Białorusin nadal dycha. Zdziwieni odcinają go i pytają :
- Białorusinie, jak to możliwe, rosyjski i ukraiński partyzant już dawno zmarli, a ty dalej żyjesz ?
Na to białoruski partyzant :
- Na początku było ciężko, ale potem jakoś się przyzwyczaiłem.

Ewa w raju nie usłuchała zakazu Stwórcy i za namową węża zerwała z drzewa jabłko. Za ten czyn została wraz z Adamem wyrzucona za bramę raju. Na odchodne Ewa usłyszała z góry głos :
- Za ten czyn zapłacisz krwią !
Po kilku dniach Ewa natknęła się na tego samego węża, który ją namówił do zerwania jabłka i mówi :
- Przez ciebie teraz będę musiała płacić krwią !
- Oj tam, nie marudź ! - mówi wąż - wynegocjowałem ci to w dogodnych miesięcznych ratach.
Za ten post autor Misiek otrzymał podziękowanie:
root (21 paź 2025, 16:58)
Ocena: 4.76%
Hmmm, to dziwne, u mnie działa normalnie :lol:

Misiek
Posty: 3856
Rejestracja: 20 sie 2020, 21:30
Lokalizacja: Białystok
Samochód: Ateca 1.5 DSG Xperience + Ford Galaxy
Podziękował: 1143 razy
Otrzymał podziękowań: 2504 razy

Re: Humor

Post autor: Misiek »

Dzisiaj wyjątkowo w moim drugim źródle mocno obrodziło, podobnie jak w podstawowym :

U lekarza :
- Chcę żyć wiecznie, panie doktorze.
- Niech się pan w takim razie ożeni.
- A czy będę wtedy żyć wiecznie ?
- Nie, ale wtedy pragnienie życia wiecznego panu minie.

Smerfetka zaciążyła. Papa Smerf zawołał wszystkie smerfy i po kolei przepytuje :
- Używałeś prezerwatyw ?
- Tak, Papo Smerfie !
- A ty używałeś prezerwatyw ?
- Oczywiście, Papo Smerfie !
- Ty też używałeś prezerwatyw ?
- Przysięgam, Papo Smerfie !
I tak Papa Smerf wypytywał po kolei, aż z tyłu kolejki słychać :
- Jak ja nie cierpię prezerwatyw !

Pewien człowiek przeczytał w mądrej książce, że jeśli chce żyć długo, to powinien codziennie rano jeść płatki owsiane z odrobiną prochu strzelniczego. Facet postanowił tego przestrzegać i dożył wieku 98 lat. Pozostawił po sobie 6 dzieci, 17 wnucząt, 31 prawnucząt i ... 5 metrową dziurę w ścianie krematorium.

Do baru wchodzi roztrzęsiony facet i cały czas powtarza :
- Tego nie da się wytłumaczyć, tego nie da się wytłumaczyć, ...
W końcu zainteresował się tym barman i zapytał :
- Panie, czego się nie da wytłumaczyć ?
- Jak pan postawisz drinka, to powiem.
Barman zaciekawiony zgodził się i postawił facetowi drinka, ten zaczął opowiadać :
- Słuchaj pan, jak zwykle rano poszedłem do obory wydoić moją krowę. Doję ją i doję a ona w pewnym momencie mnie kopnęła. No to się wkurzyłem, wziąłem młotek, gwoździe i przybiłem tę nogę do podłogi. Doję ją dalej a ta nagle kopnęła mnie drugą nogą. Znowu się wkurzyłem, wziąłem młotek, gwoździe i drugą nogę przybiłem do podłogi. Doję ją dalej, a ta mnie tym razem ogonem trzasnęła. Teraz to już się ostro wkur.iłem, wziąłem młotek, gwoździe i przybiłem ogon do sufitu. Myślałem, że to koniec już moich problemów i doję sobie krowę dalej, a ta mnie osrała ! No, tego to już było dla mnie za wiele, ściągam pasek, bo chciałem jej ostro wlać, a tutaj mi spodnie spadają ! No i w tym momencie wchodzi do obory moja żona !
- Panie, tego się nie da wytłumaczyć !

Jasio idzie do szkoły i zatrzymuje jadący samochód :
- Proszę, niech mnie pan podwiezie do szkoły.
- Ale chłopce, ja jadę w innym kierunku.
- Tym lepiej - odpowiada Jaś.

Studenci wybrali się na egzamin. Czekają pod drzwiami sali, nudziło im się więc zaczęli się bawić indeksami : czyj indeks zatrzyma się bliżej ściany. Tylko że jednemu to nie wyszło zbyt dobrze, bo zamiast w ścianę trafił indeksem pod drzwi sali w której siedział egzaminator. Przeraził się okrutnie, ale za chwilę indeks wyleciał z powrotem. Otwiera, patrzy, a tu ocena z egzaminu 4.0 Ucieszył się, no więc koledzy postanowili wrzucać dalej. Kolejny dostał 3.5, następny 3.0. W tym momencie zaczęli się zastanawiać, bo kolejna ocena wydawała się dosyć jednoznaczna, a 2.5 nie wchodziło w grę. Wreszcie jeden postanowił zaryzykować, wrzuca indeks ... czeka ... nagle otwierają się drzwi, staje w nich egzaminator :
- Piątka za odwagę !

Spotyka się dwóch przyjaciół, jeden z nich jest od niedawna żonaty :
- Dlaczego nie chodzisz już na ryby ?
- Żona mi nie pozwala.
- Spróbuj zrobić tak jak ja. W piątek przygotowuję sobie sprzęt wędkarski i chowam go w piwnicy. W sobotę rano kiedy wstaję z łóżka, odkrywam kołdrę i patrzę na cielsko mojej żony i mówię :
- I to ma być moja żona ? Taki hipopotam ?
Wtedy zaczyna się awantura, ona wygania mnie z domu, a ja zabieram sprzęt z piwnicy i idę nad rzekę. Wieczorem wracam do domu z rybami, żona jest zadowolona i godzimy się do następnej soboty. Spróbuj tej metody, bo na prawdę działa.
Świeżo upieczony małżonek przygotował wszystko za radą przyjaciela. Wstaje rano w sobotę, odkrywa kołdrę pod którą śpi naga małżonka i mówi :
- Do diabła z rybami !

Paradoks sraczki ? - Często, ale rzadko.

Piękny, wiosenny poranek. Pewien entuzjasta psów wraz ze swoim pupilem, buldogiem, korzysta ze wspaniałej pogody w niedaleko położonym parku. Traf chciał, że nieopodal odbywały się wyścigi hartów, czego nie mogli przegapić. Najlepszy przyjaciel naszego bohatera rzekł :
- Słuchaj, widzisz te wszystkie psy ?
- Widzę - rzekł właściciel.
- A wierzysz we mnie ? - spytał pies.
- Oczywiście że tak ! - odparł.
- Więc wystaw mnie w wyścigu - rzekł pies, pomimo swej niepokojącej nadwagi.
Nastała niezręczna cisza ...
- W porządku, wystawię cię, ale pod jednym warunkiem, koniecznie musisz wygrać.
Pies na to :
- Masz to jak w banku.
Początek wyścigu, buldog prowadzi dwoma metrami, trzema, traci przewagę, gubi całą resztę, drugie okrążenie; dalej w tyle, nadrabia, już prawie ... prawie ... PRAWIE ... PRAWIEEEE ... i przybiegł ostatni.
Na to właściciel :
- Te, buldog, mówiłeś, że dasz radę, co jest ? !
A buldog na to :
- No kurcze, nie wiem ...

Młody chłopak pojawia się w drzwiach :
- Dzień dobry, jest Marysia ?
- Dzień dobry, jest, słyszałem, że zabierasz moją córkę na walentynkową randkę ?
- Tak, proszę pana.
- A gdzie zamierzasz ją wziąć ?
- W moim aucie.

Leci facet z wieżowca i mówi :
- Panie Boże, uratuj mnie, a obiecuję, że nie będę pił, palił i chodził na dziwki.
Facet uderzył z całej siły w ziemię, dziura w asfalcie, wstaje, otrzepuje się, poprawia garnitur i mówi :
- Cholera, człowiek w tym stresie, to takie głupoty gada.

W bistro rozmawia dwóch młodych biznesmenów :
- Podobno przyjąłeś do pracy nową sekretarkę ?
- Owszem.
- I jesteś z niej zadowolony ?
- Po pierwszym dniu trudno powiedzieć.
- Młoda, ładna ?
- Taka całkiem, całkiem.
- A jak się ubiera ?
- Bardzo szybko.

Rozmawia dwóch informatyków :
- Wyobraź sobie, że opracowano dyski o nieskończonej pojemności.
- Kiedy będzie je można kupić ?
- Jak skończą go formatować.

Idzie sobie facet przez pustynię, ma jedzenie, wodę, wielbłąda, wszystko co potrzebne, by przeżyć na pustyni. Ale nagle zachciało mu się seksu :
- Co by tu bzyknąć ? Wiem ! Wielbłąda !
Ale, że wielbłąd był wysoki, gościu usypał sobie za nim kopczyk z piasku, już miał zaczynać, gdy ... wielbłąd posunął się do przodu. Stało się tak za drugim, trzecim, czwartym razem. Nagle gostek zauważył, jak czołga się do niego piękna, naga kobieta.
- Wędrowcze, za łyk wody zrobię dla ciebie wszystko !
I gostek jej pomógł, kobieta była piękna, zgrabna.
- I ... co mogę dla ciebie zrobić ?
Gostek zastanowił sie przez dłuższą chwilę i powiedział :
- Przytrzymaj mi tego cholernego wielbłąda ...

Przygotowania do operacji. Pielęgniarka ma zgolić włosy rosnące dziadkowi między nogami. Zdejmuje mu majtki i widzi takiego wielkiego członka, jakiego nawet w filmach dla dorosłych nigdy nie widziała. Nie może powstrzymać się od uwagi :
- Dziadku, ależ to prawdziwy młot !
Dziadek z dumą :
- Jeszcze 10 lat temu wieszałem na nim wiadro z wodą i przenosiłem 100 metrów od studni do domu, i to bez pomocy rąk !
- A teraz już nie ma szans ?
- Ano niestety nie, kolana mi po drodze wysiadają ...

Kobieta w sklepie pyta sprzedawczynię :
- Czy mogę przymierzyć tą sukienkę na wystawie ?
- Bardzo proszę, ale mamy też przymierzalnię.
Za ten post autor Misiek otrzymał podziękowanie:
root (21 paź 2025, 16:47)
Ocena: 4.76%
Hmmm, to dziwne, u mnie działa normalnie :lol:

ODPOWIEDZ