Męskie legendy kina półnago kiedyś i dziś :
https://youtube.com/shorts/Rp2phLaLdjM? ... ZfnT7eZwUI
Obsada filmu Rambo : pierwsza krew, która w większości nie żyje, kiedyś i dziś :
https://youtube.com/shorts/u8UQdIZzaKs? ... wUhxcVlwLN
Generał na apelu mówi do żołnierzy :
- Żołnierze ! Wódka zabija !
Żołnierze odpowiadają zgodnym chórem :
- My się śmierci nie boimy !
Kierownik sklepu uczy młodych jak powinno się obsługiwać klientów :
- Patrzcie i uczcie się ode mnie.
Wchodzi klientka :
- Poproszę proszek do prania firan.
- Proszę bardzo, ale doradzam też kupić płyn do mycia okien. Skoro robi pani pranie, to przy okazji może umyć także i okna.
- Widzisz, Jasiu, tak musi pracować sprzedawca, teraz twoja kolej - mówi szef widząc następną klientkę.
Proszę podpaski :
- Proszę bardzo, ale doradzam również kupić płyn do mycia okien, skoro nie może dać pani dupy, to chociaż niech okna będą czyste.
Facet podchodzi do kiosku ruchu i prosi o paczkę fajek, kioskarka mu podaje. On patrzy, czyta : UWAGA ! PALENIE TYTONIU POWODUJE IMPOTENCJĘ. Facet oddaje fajki i mówi : "Pani mi da takie z rakiem".
W szkole nauczycielka pyta ucznia :
- Jak się nazywa mitologiczny Bóg bogów ?
- Zeus.
- A współczesny nasz pan i władca ?
- ZUS - wykrzykuje mądre dziecko.
Trochę spóźnione, ale jest :
Podczas wędkowania spotyka się dwóch wędkarzy :
- Biorą ?
- Nie bardzo.
- A złapał pan coś ?
- Jednego.
- Gdzie jest ?
- Wrzuciłem go do wody.
- Duży był ?
- Taki jak pan i też mnie wkur.iał !
Kolega pyta więźnia :
- Więc jak do tego doszło ?
- Jak wchodziłem do środka, zacząłem wiercić sejf wiertarką, nagle słyszę dźwięk radiowozu, wziąłem sprzęt, pobiegłem na zewnątrz i schowałem się do klatki schodowej kilka bloków dalej.
- To jak cię wytropili ?
- Przez przedłużacz ...
Turysta idzie przez hale i zauważył, że baca pasie owce :
- Ile macie tych owiec, baco ?
- Nie wiem, za każdym razem jak chcę je policzyć, to zasypiam.
Rozmawia dwóch "dresów" :
- Co robisz na sylwestra ?
- Jeszcze nie wiem, ale chyba klatkę i bicepsa.
Mąż wrócił do domu pijany, w dodatku z kolegą, zdenerwowana żona wita go przy drzwiach :
- Zenek, tym razem przegiąłeś ! Masz szlaban na seks na 2 tygodnie !
- A ty, Józek, się tak nie śmiej, ciebie też to dotyczy !
Mąż mówi do żony :
- Możesz dać mi pieniądze na bilet autobusowy ?
- Niestety, mam tylko sto złotych w jednym banknocie.
- Daj, pojadę taksówką.
Prostytutka przychodzi do kantoru podaje banknot i pyta :
- Jest fałszywy, czy prawdziwy ?
- Fałszywy.
- O matko, zostałam zgwałcona !
Na tonącym okręcie spanikowany pasażer podbiega do kapitana i pyta :
- Panie kapitanie, a daleko stąd do najbliższego lądu ?
- Uuuu ! Panie, będzie jakieś ze dwa kilometry.
- Dwa kilometry ? Hmm. A w którą stronę mam płynąć ?
- W dół ...
Zięć po dosyć długiej i wyczerpującej przemowie teściowej, zwraca się prośbą do syna :
- Jasiu, podaj proszę babci krem do ust.
- A który to, tato ? - pyta Jasiu
- Ten z napisem Kropelka !
Sprytny, ale i leniwy kot :
W jednym z pokoi akademika studenci wciąż wznoszą toast :
- Za Janka, żeby zdał !
W pewnym momencie do pokoju wchodzi Janek, koledzy krzyczą :
- I co, Janek, zdałeś ?
- Zdałem, zdałem, tylko jednej nie przyjęli, bo miała obitą szyjkę.
Ksiądz podczas mszy w kościele :
- Małżeństwo, to tak jakby dwa okręty spotkały się w jednym porcie.
Jeden z mężczyzn odzywa się szeptem do kolegi :
- To ja chyba trafiłem na okręt wojenny.
Żona pyta męża :
- Czy widziałeś kiedyś pogięty banknot 100 zł ?
Mąż na to znudzonym głosem :
- Nie.
- To popatrz na to ... - mówi żona i gniecie banknot 100 zł.
Po chwili znowu pyta męża :
- A czy widziałeś pogięty banknot 200 zł ?
- Nie - ponownie odpowiada znudzonym głosem mąż.
- To popatrz na to ... - mówi żona i gniecie banknot 200 zł.
Następnie pyta :
- A widziałeś pogięte 100 tys. zł ?
Mąż odpowiada na to z niekrytym zaciekawionym :
- Nie ...
- To idź sobie i zobacz, stoi w garażu ...
Kowalska spotyka Nowakową.
- Jak się chcecie kochać z tym swoim chłopem, to kupcie sobie żaluzje.
- A wy kupcie sobie okulary, bo to nie był mój chłop, tylko wasz ...
Do wytworni pasztetów przyjechała kontrola z SANEPID'u, inspektor pyta :
- Czy ten pasztet z zająca na prawdę jest z zająca ?
- Tak, ale prawdę mówiąc dodajemy jeszcze koninę.
- A w jakich proporcjach ?
- Pół na pół, jeden zając, jeden koń.
Mąż mówi do żony :
- Jutro obcinamy naszemu psu ogon.
- Po co ? Zwariowałeś !
- Pojutrze przyjeżdża do nas twoja mamusia i nie chce tu żadnych oznak radości !
- Mamo, a czemu ty się malujesz ? - pyta Jasio.
- Żeby ładnie wyglądać.
- A kiedy to zacznie działać ?
Wczesnym rankiem myśliwy wybrał się na polowanie, przeszedł kawałek i myśli :
- Tak zimno, dziś na pewno nic nie upoluję.
Wrócił więc do domu, rozebrał się i wszedł do łóżka.
- To ty kochanie ? - spytała w półśnie żona myśliwego.
- Tak, skarbie.
- Zimno ?
- Oj, bardzo.
- No widzisz, a ten kretyn poszedł na polowanie.