- No OK, ale żeby się zmieściło, to musisz go pan "postawić".
Facet sobie trochę potrzepał, fujara stanęła, koleś wytatuował. Po paru dniach facet poszedł na plażę nudystów, leży, ale na penisie widać tylko pierwszą i ostatnią literę "Wy". Patrzy, a obok leży Murzyn i też ma wytatuowane na penisie "Wy". Facet się na chwilę odwrócił, trochę potrzepał i leży dumnie z napisem "Willy". Murzyn popatrzył, odwrócił się, potrzepał i położył się na wznak z napisem "Welcome to Ibiza everybody".
Dlaczego kiedyś mężczyźni w młodszym wieku wstępowali w związki małżeńskie ? - Ponieważ kiedyś nie było w sprzedaży gotowych kotletów i pierogów z Biedronki.
Spotyka się dwóch gości w barze, nie widzieli się parę lat, siedli przy ladzie i pija piwo :
- Słuchaj, stary, widzę że ty nie masz problemu z podrywaniem dziewczyn, ja to nawet jak jakaś mi się spodoba, to nie wiem co mam do niej powiedzieć.
- A widzisz tą blondynę co wchodzi do kibla ?
- No widzę.
- Fajna, co ?
- No zajebista.
- To podejdź pod kibel, jak wyjdzie, to powiedz "Cześć", a potem pierwsze co ci przyjdzie do głowy i rozmowa jakoś się sklei.
Tak tez zrobił. Wychodzi blondyna, a gość ją zatrzymuje :
- Cześć.
- No hej - odpowiada blondyna.
- Srałaś ?

Jasio przychodzi ze szkoły do domu i mówi :
- Dostałem dziś trzy jedynki.
- U, Jasiu, to będzie wpie.dol.
- Wiem, tato, mam już ich adresy.
Pewien proboszcz posiadał niesamowitego egzotycznego ptaka, który mówił co mu kazano, znał na pamięć wszystkie ewangelie. Pewnego razu wraca z mszy, wchodzi na plebanię, patrzy, ptaka nie ma. Klatka otwarta, okno otwarte, pewnie uciekł. No nic, zapytam parafian, z pewnością ktoś go widział. Msza się kończy, wszyscy wstają do wyjścia, proboszcz mówi :
- Poczekajcie jeszcze chwilę, usiądźcie, mam do was, parafianie, pytanie : czy ktoś widział ptaka ?
Wszystkie kobiety wstały.
- Nie, nie o to mi chodzi : kto ma ptaka ?
Wszyscy mężczyźni wstali.
- Nie, nie, inaczej : kto widział mojego ptaka ?
Wszyscy ministranci wstali ...
Facet był młody i nienawidził chodzić na śluby. Wydawało mu się, że wszystkie ciotki i podstarzałe krewne przychodzą do niego, trącają w żebra mówiąc : "Teraz twoja kolej". Brrr ! Przestały, kiedy zaczął im to samo robić na pogrzebach.

Redaktor sportowego czasopisma pyta trzech pedałów. Pyta pierwszego :
- Jaki najbardziej lubi pan sport ?
- Boks.
- A czemu boks ?
- Bo mężczyźni są tacy umięśnieni i gdy sędzia podnosi im ręce, to widać im pachy.
Pyta drugiego :
- A jaki pan najbardziej lubi sport ?
- Koszykówkę.
- A czemu koszykówkę ?
- Bo mężczyźni są tacy wysocy i jak rzucają, to widać im pachy.
No to pyta trzeciego :
- A jaki pan najbardziej lubi sport ?
- Piłkę nożną.
- A czemu piłkę nożną ?
- No bo biegniesz z piłką, mijasz obrońcę, podajesz do kolegi, on podaje do ciebie, ty podajesz do drugiego kolegi, on ci podaje, mijasz bramkarza, jesteś sam na sam z bramką, no i nie trafiasz. Wtedy wszyscy kibice krzyczą "H.j ci w dupę", a ty leżysz i marzysz ...
Dziennikarka pyta babcię, jaki jest jej sekret na długowieczność, babcia mówi :
- Ja na poprawę trawienia, piję piwo, a gdy nie mam apetytu, to piję białe wino. Przy niskim ciśnieniu, czerwone wino, a przy wysokim, koniak, gdy jestem przeziębiona, serwuję śliwowicę.
- A kiedy pije pani wodę ?
- No, takiej strasznej choroby, to ja jeszcze nie miałam.

Przy wspólnym obiedzie rozmawiają katolik, protestant, muzułmanin i żyd.
Katolik : Jestem tak bogaty, że zamierzam kupić CitiBank.
Protestant : Ja jestem bardzo bogaty i kupię sobie General Motors.
Muzułmanin : Ja jestem bajecznie bogatym księciem, kupię sobie Microsoft
Zapadła cisza, wszyscy czekają co odpowie żyd. Ten spokojnie zamieszał kawę, oblizał łyżeczkę i odłożył ją na spodek. Popatrzył na pozostałych biesiadników i mówi :
- A ja nie sprzedaję ...
Pewien polityk umarł i poszedł do Nieba, wprowadza go aniołek. Polityk widzi mnóstwo zegarów, a każdy pokazuje inną godzinę, pyta więc aniołka :
- Aniołku, po co te wszystkie zegary ?
- Widzisz, w momencie narodzin, każdy człowiek dostaje taki zegar, ustawiony na godzinę 12:00, a gdy ktoś skłamie, wskazówka przesuwa się o minutę. Tu jest przykład Matki Teresy, jak widzisz, jest wciąż na 12:00, co oznacza, że nigdy nie skłamała.
- A to ciekawe, a gdzie są zegary Tuska, Kaczyńskiego i innych polityków ?
- Aaa, tych to używamy w świetlicy jako wentylatory.

W szkole :
- Jasiu do tablicy !
- Spier.alaj !
- Co powiedziałeś ?
- Spier.alaj !
- Do dyrektora !
- Nie pójdę do niego, bo śmierdzą mu nogi.
- Ach, ty gówniarzu !
Wzięła go za fraki i prowadzi do gabinetu dyrektora :
- Panie dyrektorze, ten gówniarz mówi do mnie żebym spier.alała, a o panu, że śmierdzą panu nogi !
- Ach, ty szczeniaku ! - krzyczy dyrektor mocno wkurzony - dawaj numer do ojca !
- Nie dam.
- Dawaj !
Wreszcie udało się dyrektorowi wyszarpać numer do ojca i dzwoni, odzywa się automatyczna sekretarka :
- Tu gabinet pana ministra, prosimy zostawić wiadomość.
Nauczycielka przestraszona patrzy na dyrektora, on na nią, wreszcie nauczycielka nieśmiało pyta :
- No i co robimy, panie dyrektorze ?
- Ja idę umyć nogi, a pani niech spier.ala ...
U lekarza :
- Panie doktorze, nerwowa jestem.
- A czy brom pani dzisiaj brała ?
- Nie, panie doktorze, dzisiaj jeszcze nie bromobrałam.

Co robi traktor u fryzjera ? - Warkocze.
W piaskownicy rozmawiają Franek z Antkiem :
- Wiesz, tata zabrał mnie wczoraj na paintball, ale było fajnie !
- Eee, to jeszcze nic, my się z moim tatą ostatnio bawiliśmy w ruskich żołnierzy.
- Niby jak ?
- Zaszliśmy do sąsiadki, tata ją wy.uchał, a ja jej zaje.ałem zegarek.
Na wyspie jest trzech rozbitków : dwudziestolatek, czterdziestolatek i siedemdziesięciolatek. Na sąsiedniej wyspie była naga kobieta, dwudziestolatek rzuca się w fale i krzyczy :
- Płyńmy do niej.
Na to czterdziestolatek :
- Zbudujmy najpierw trawę.
A siedemdziesięciolatek na to :
- Po co, przecież stąd też dobrze widać.
Zajęcia z savoir vivr'u. Prowadzi kobieta, wśród uczestników sami panowie, zadaje pytanie :
- Jesteście na przyjęciu lub w restauracji, musicie udać się w pewne miejsce, jak usprawiedliwicie przed swoją towarzyszką swą chwilową nieobecność.
- Idę się wysikać - padła propozycja z sali.
- No, niestety - odparła prowadząca - słowo "wysikać" może zostać uznane za prostackie i grubiańskie.
- Przepraszam, ale muszę udać się do ubikacji - zgłosił się inny uczestnik.
- No cóż - prowadząca na to - mówienie o ubikacji przy jedzeniu trudno zaliczyć do kanonów kultury. Może jakieś inne pomysły ?
- Pani wybaczy - na to kolejny uczestnik - ale muszę udać się uścisnąć kogoś, kogo mam nadzieję przedstawić pani po kolacji.

Facet przychodzi do szpitala i mówi :
- Proszę mnie wykastrować.
- Jest pan zupełnie pewien ?
- Tak !
Po operacji budzi się i widzi zgromadzonych wokół lekarzy, pyta ich :
- I jak, operacja się udała ?
- Udała się, ale czemu pan tak postąpił ?
- Niedawno ożeniłem się z ortodoksyjną Żydówką i wiecie ...
- To może chciał się pan obrzezać ?
- A co ja powiedziałem ?
Pewnego ranka kobieta otwiera drzwi, a przed nimi stoi mężczyzna, którego nigdy wcześniej nie widziała, ten pyta ja uprzejmie, czy umie dawać dupy. Kobieta trzaska drzwiami ze złością, ale po chwili znów ten natręt dzwoni i znów zadaje to samo pytanie. Sytuacja powtarza się również następnego ranka, kobieta nie wytrzymuje i prosi męża by trzeciego dnia pojechał później do pracy, a gdy nieproszony gość znowu przyjdzie, ten spuści mu łomot. Mąż z bejzbolem czeka w pokoju, a żona otwiera drzwi :
- Przepraszam panią, ale czy umie pani dawać dupy ?
- Tak, umiem, jeśli już pan taki ciekawy !
- Świetnie, to niech pani da trochę mężowi, to może wreszcie przestanie przyłazić do mojej żony !
Jakimi słowami najłatwiej zniszczyć psychikę faceta ? - Włożyłeś go już ?
A jakimi najłatwiej zniszczyć psychikę kobiety ? - Nie wiem, nie czuję.

Żona wyrzuca mężowi :
- Ciągle tylko seks i seks ! Poszlibyśmy kiedyś wreszcie do muzeum, albo coś ?
- Seks w muzeum, świetny pomysł !
Jedzie sobie chłopina furmanką zaprzęgniętą w jednego konia, na wozie góra świeżo co ususzonego sianka. Na stogu siedzi jego przyjaciel, co mu w sianokosach pomagał i beztrosko sobie żuje źdźbło trawy. I tak powolutku się wleką poboczem autostrady, nagle wyprzedza ich gość na Suzuki Bandit, ale bez głowy. Jadą dalej i wyprzedza ich kabriolet, a tam siedzi para bez głowy. Chłopina tak się zamyślił i krzyczy do przyjaciela :
- Heniek ! Popraw no, bo się kosa poluzowała ?
Rozmawiają dwie starsze kobiety :
- Ja pani powiem szczerze, że się rozczarowałam tymi uchodźcami.
- A dlaczego ?
- Obiecywali, że będą gwałcić i co, i gówno !
Policjant mówi do pijaczka leżącego na ziemi :
- Nie wolno leżeć na ulicy !
- A części rowerowe mogą ?
- Mogą.
- To ja jestem pedał.










































