Humor
Regulamin forum
Tutaj można dyskutować na dowolny temat.
Prosimy jednak zachować kulturę i nie obrażać innych użytkowników.
Tutaj można dyskutować na dowolny temat.
Prosimy jednak zachować kulturę i nie obrażać innych użytkowników.
-
Misiek
- Posty: 3858
- Rejestracja: 20 sie 2020, 21:30
- Lokalizacja: Białystok
- Samochód: Ateca 1.5 DSG Xperience + Ford Galaxy
- Podziękował: 1143 razy
- Otrzymał podziękowań: 2505 razy
Re: Humor
W północnokoreańskim kołchozie trwa wizyta Kima. Szef kołchozu bierze garść ziemi i pokazuje najwyższemu :
- U nas ziemia jest tak tłusta, że można by nią chleb smarować !
- To czemu nie smarujecie ?
- No bo nie ma czego.
Na łożu śmierci leży 80 latek - kochany mąż, ojciec i dziadek. Dookoła zebrała się cała rodzina. Żona, wszystkie dzieci, wnuki oraz kilkoro prawnucząt. Wszyscy w milczeniu wpatrują się w sufit tudzież w podłogę, czekając na zbliżającą się chwilę. Nagle ciszę przerywa dziadek i rzecze :
- Zdradzę wam swój największy sekret. Ja naprawdę nie chciałem się żenić i zakładać rodziny. Miałem wszystko : szybkie samochody, piękne kobiety, sporo przyjaciół i kasę na koncie. Ale pewnego wieczoru znajomy rzekł do mnie : "Ożeń się i załóż rodzinę, bo nie będzie ci miał kto podać szklanki wody kiedy będzie ci się chciało pić na łożu śmierci". Od tego momentu słowa te nie dawały mi spokoju. Postanowiłem radykalnie zmienić swoje życie i ożenić się. Skończyły się wyskoki z kolegami na piwo. Teraz wyskakiwałem tylko do nocnego po Gerberki dla was, dzieci moje. Wieczorne dyskoteki z dziewczynami zamieniły się w wieczorne oglądanie seriali z żoną. Pieniądze z konta zostały roztrwonione na fundusze inwestycyjne dla was, kochane dzieci. Swawolne dni sprzed małżeństwa odeszły jak wiatr ... I teraz kiedy leżę na łożu śmierci wiecie co ?
- Co ? - wszyscy zdumieni wpatrują się w staruszka.
- Nie chce mi się pić !
- U nas ziemia jest tak tłusta, że można by nią chleb smarować !
- To czemu nie smarujecie ?
- No bo nie ma czego.
Na łożu śmierci leży 80 latek - kochany mąż, ojciec i dziadek. Dookoła zebrała się cała rodzina. Żona, wszystkie dzieci, wnuki oraz kilkoro prawnucząt. Wszyscy w milczeniu wpatrują się w sufit tudzież w podłogę, czekając na zbliżającą się chwilę. Nagle ciszę przerywa dziadek i rzecze :
- Zdradzę wam swój największy sekret. Ja naprawdę nie chciałem się żenić i zakładać rodziny. Miałem wszystko : szybkie samochody, piękne kobiety, sporo przyjaciół i kasę na koncie. Ale pewnego wieczoru znajomy rzekł do mnie : "Ożeń się i załóż rodzinę, bo nie będzie ci miał kto podać szklanki wody kiedy będzie ci się chciało pić na łożu śmierci". Od tego momentu słowa te nie dawały mi spokoju. Postanowiłem radykalnie zmienić swoje życie i ożenić się. Skończyły się wyskoki z kolegami na piwo. Teraz wyskakiwałem tylko do nocnego po Gerberki dla was, dzieci moje. Wieczorne dyskoteki z dziewczynami zamieniły się w wieczorne oglądanie seriali z żoną. Pieniądze z konta zostały roztrwonione na fundusze inwestycyjne dla was, kochane dzieci. Swawolne dni sprzed małżeństwa odeszły jak wiatr ... I teraz kiedy leżę na łożu śmierci wiecie co ?
- Co ? - wszyscy zdumieni wpatrują się w staruszka.
- Nie chce mi się pić !
- Ocena: 4.76%
Hmmm, to dziwne, u mnie działa normalnie 
-
Misiek
- Posty: 3858
- Rejestracja: 20 sie 2020, 21:30
- Lokalizacja: Białystok
- Samochód: Ateca 1.5 DSG Xperience + Ford Galaxy
- Podziękował: 1143 razy
- Otrzymał podziękowań: 2505 razy
Re: Humor
Rodzina męczy dziadka o napisanie testamentu :
- Dziadek, napisz, bo jakby co, to potem będziemy się musieli po sądach włóczyć.
- Ja się jeszcze na tamten świat nie wybieram.
- No ale napisz, bo to nigdy nie wiadomo.
Tak go męczyli, że w końcu się zdecydował i napisał testament. Potem tę kartkę zaniósł do notariusza, aby ten sprawdził, czy wszystko w porządku. Notariusz przeczytał powoli, a dziadek pyta :
- No i jak, dobrze ?
- W sumie dobrze, ale są błędy ortograficzne : "nikomu" pisze się razem, a "ni ch.ja" osobno.
Lekarz dał starszemu pacjentowi słoiczek i powiedział :
- Proszę wziąć ten słoiczek do domu i przynieść na jutro próbkę spermy.
Następnego dnia dziadek przychodzi i stawia słoiczek czysty i pusty tak, jak poprzedniego dnia.
- Najpierw próbowałem prawą ręką, i nic. No to spróbowałem lewą ręką, i też nic. Więc poprosiłem o pomoc żonę. I ona próbowała prawą ręką, potem lewą ręką, i ciągle nadal nic. Próbowała nawet ustami - najpierw ze sztuczną szczęką, potem bez sztucznej szczęki, ale wciąż nic. Zawołaliśmy nawet sąsiadkę, panią Helenę. I ona też próbowała - najpierw obiema rękami, potem pod pachą, nawet próbowała go ściskać kolanami. No i nic !
- Zawołaliście państwo sąsiadkę ? ! - pyta zszokowany lekarz.
- Tak. Ale niezależnie, jak bardzo się staraliśmy, nie udało nam się otworzyć tego cholernego słoika.
Przychodzi facet do mędrca i pyta :
- Dlaczego wszyscy mówią, że za żonę lepiej jest brać dziewicę ?
Mędrzec chwilę pomyślał, zastanowił się i położył przed facetem dwa cukierki : jeden w pięknym, kolorowym opakowaniu, a drugi już rozpakowany i pyta :
- No i którego byś wybrał ?
- Oczywiście, że tego rozpakowanego.
- Tak, a dlaczego ? - pyta bardzo zdziwiony mędrzec.
- Bo widzę, że to jest cukierek, a tam może być gówno w papierku.
- Spier.alaj, zepsułeś taką mądrą przypowieść !
- Dziadek, napisz, bo jakby co, to potem będziemy się musieli po sądach włóczyć.
- Ja się jeszcze na tamten świat nie wybieram.
- No ale napisz, bo to nigdy nie wiadomo.
Tak go męczyli, że w końcu się zdecydował i napisał testament. Potem tę kartkę zaniósł do notariusza, aby ten sprawdził, czy wszystko w porządku. Notariusz przeczytał powoli, a dziadek pyta :
- No i jak, dobrze ?
- W sumie dobrze, ale są błędy ortograficzne : "nikomu" pisze się razem, a "ni ch.ja" osobno.
Lekarz dał starszemu pacjentowi słoiczek i powiedział :
- Proszę wziąć ten słoiczek do domu i przynieść na jutro próbkę spermy.
Następnego dnia dziadek przychodzi i stawia słoiczek czysty i pusty tak, jak poprzedniego dnia.
- Najpierw próbowałem prawą ręką, i nic. No to spróbowałem lewą ręką, i też nic. Więc poprosiłem o pomoc żonę. I ona próbowała prawą ręką, potem lewą ręką, i ciągle nadal nic. Próbowała nawet ustami - najpierw ze sztuczną szczęką, potem bez sztucznej szczęki, ale wciąż nic. Zawołaliśmy nawet sąsiadkę, panią Helenę. I ona też próbowała - najpierw obiema rękami, potem pod pachą, nawet próbowała go ściskać kolanami. No i nic !
- Zawołaliście państwo sąsiadkę ? ! - pyta zszokowany lekarz.
- Tak. Ale niezależnie, jak bardzo się staraliśmy, nie udało nam się otworzyć tego cholernego słoika.
Przychodzi facet do mędrca i pyta :
- Dlaczego wszyscy mówią, że za żonę lepiej jest brać dziewicę ?
Mędrzec chwilę pomyślał, zastanowił się i położył przed facetem dwa cukierki : jeden w pięknym, kolorowym opakowaniu, a drugi już rozpakowany i pyta :
- No i którego byś wybrał ?
- Oczywiście, że tego rozpakowanego.
- Tak, a dlaczego ? - pyta bardzo zdziwiony mędrzec.
- Bo widzę, że to jest cukierek, a tam może być gówno w papierku.
- Spier.alaj, zepsułeś taką mądrą przypowieść !
- Ocena: 4.76%
Hmmm, to dziwne, u mnie działa normalnie 
-
Misiek
- Posty: 3858
- Rejestracja: 20 sie 2020, 21:30
- Lokalizacja: Białystok
- Samochód: Ateca 1.5 DSG Xperience + Ford Galaxy
- Podziękował: 1143 razy
- Otrzymał podziękowań: 2505 razy
Re: Humor
W szpitalu pielęgniarka ma ogolić 80 letniego pacjenta przed operacją. Konkretnie chodzi o pachwiny. Rozbiera pacjenta i widzi ogromny interes. Nie może powstrzymać się od uwagi :
- Dziadku, ależ to prawdziwy młot !
Dziadek dumnie :
- Jeszcze 10 lat temu wieszałem na nim wiadro z wodą i przenosiłem 100 metrów od studni do domu bez pomocy rąk !
- A co, teraz się to już niestety nie udaje ?
- Ano nie, kolana po drodze wysiadają.
Dziki Zachód. Samo południe. Żar leje się z nieba, wszędzie kurz z pustynnej prerii. Kowboj wjeżdża do niedużego miasteczka. Zeskoczywszy z konia przed saloonem podchodzi do szkapy, podnosi ogon i całuje w to miejsce, dokąd nigdy nie dostaje się słońce. Staruszek siedzący przed zakładem fryzjerskim, krzyczy w szoku :
- Po co pocałowałeś konia w tyłek ? !
- Usta mi popękały - odpowiada kowboj.
- Taki całus nawilża usta ?
- Nie, powstrzymuje od ich oblizywania.
Sąsiadka krzyczy przez okno :
- Pani Malinowska !
- Co ?
- Nie ma u pani mojego starego ?
- Nie, a czemu pani pyta ?
- A bo wziął 100 zł i powiedział, że idzie na ku.wy.
- Dziadku, ależ to prawdziwy młot !
Dziadek dumnie :
- Jeszcze 10 lat temu wieszałem na nim wiadro z wodą i przenosiłem 100 metrów od studni do domu bez pomocy rąk !
- A co, teraz się to już niestety nie udaje ?
- Ano nie, kolana po drodze wysiadają.
Dziki Zachód. Samo południe. Żar leje się z nieba, wszędzie kurz z pustynnej prerii. Kowboj wjeżdża do niedużego miasteczka. Zeskoczywszy z konia przed saloonem podchodzi do szkapy, podnosi ogon i całuje w to miejsce, dokąd nigdy nie dostaje się słońce. Staruszek siedzący przed zakładem fryzjerskim, krzyczy w szoku :
- Po co pocałowałeś konia w tyłek ? !
- Usta mi popękały - odpowiada kowboj.
- Taki całus nawilża usta ?
- Nie, powstrzymuje od ich oblizywania.
Sąsiadka krzyczy przez okno :
- Pani Malinowska !
- Co ?
- Nie ma u pani mojego starego ?
- Nie, a czemu pani pyta ?
- A bo wziął 100 zł i powiedział, że idzie na ku.wy.
- Ocena: 4.76%
Hmmm, to dziwne, u mnie działa normalnie 
- Grz_Bo
- Posty: 694
- Rejestracja: 15 lis 2020, 8:48
- Lokalizacja: Wrocław
- Samochód: Seat Leon
- Podziękował: 413 razy
- Otrzymał podziękowań: 290 razy
Re: Humor
Wiesz mówi kolega do kolegi:
- Wczorej byłem na badaniu u kardiologa. Na oddziale była piękna choinka - cała udekorowana w serduszka.
Na to ten drugi:
- A dlaczego nie poszedłeś obejrzeć choinki stojącej na ginekologii?
______________
Pozdrawiam
Grzegorz
- Wczorej byłem na badaniu u kardiologa. Na oddziale była piękna choinka - cała udekorowana w serduszka.
Na to ten drugi:
- A dlaczego nie poszedłeś obejrzeć choinki stojącej na ginekologii?

______________
Pozdrawiam
Grzegorz
- Ocena: 9.52%
-
Misiek
- Posty: 3858
- Rejestracja: 20 sie 2020, 21:30
- Lokalizacja: Białystok
- Samochód: Ateca 1.5 DSG Xperience + Ford Galaxy
- Podziękował: 1143 razy
- Otrzymał podziękowań: 2505 razy
Re: Humor
Piątek, w sklepie :
- Proszę 8 litrów Wyborowej, dwie skrzynki piwa i 50 prezerwatyw.
- Czy ja mogę o coś zapytać ? - nieśmiało odzywa się ekspedientka.
- Proszę bardzo.
- A zabierze mnie pan ze sobą ?
Rozbitek na bezludnej wyspie wyciąga z wody piękną dziewczynę, która dopłynęła do brzegu trzymając się beczki.
- Od dawna pan tu żyje ?
- Od 15 lat.
- Sam ?
- Tak.
- Teraz będzie miał pan to, czego panu najbardziej brakowało - zagaduje filuternie.
- Niemożliwe ! W tej beczce jest piwo ?
Młoda para chodzi po parku ramię w ramię i jest miło, aż nagle dziewczyna oznajmia, że musi siku. Chłopak kiwa głową na znak zgody, więc ta znika za żywopłotem. Czekając, słyszy dźwięk nylonowych majtek zsuwających po jej zmysłowych nogach i wyobraża sobie, co jest odsłonięte. Nie mogąc dłużej powstrzymywać swoich zwierzęcych myśli, sięga ręką przez krzaki i dotyka jej nogi. Szybko przesuwa rękę w górę jej uda, aż nagle i z wielkim zdziwieniem łapie długi, gruby drągal wiszący między jej nogami. Krzyczy z przerażeniem „Mój Boże ! Kasiu ... zmieniłaś płeć ?” „Nie” – odpowiada - „zmieniłam zdanie ... jednak dwójeczka”.
Caryca Katarzyna szukała wytrawnego kochanka, lecz żaden z kandydatów nie wytrwał dłużej niż 50 orgazmów. Katarzyna była niepocieszona. Wkrótce jednak dowiedziała się ze w dalekiej syberyjskiej puszczy mieszka młody drwal, który może zaspokoić każdą kobietę. Udała się Katarzyna do owego drwala i mówi :
- Albo zaspokoisz mnie 100 razy, albo mój kat zetnie ci głowę.
Drwal zgodził się i wspólnie z carycą odliczali kolejne orgazmy drwala :
- 1, 2, 3, ... 50, ... 90, ... Katarzyna już nie wytrzymuje, ale drwal mówi "Miało być 100, to będzie 100" ... i liczą dalej. Gdy doszło do 99 orgazmu Katarzyna kłamiąc krzyczy :
- 100 !
- Nie, 99 mówi drwal.
- 100, według moich rachunków jest już setny raz.
- Caryco - mówi drwal - ja jestem człowiek prosty, ale uczciwy, pogubiliśmy się w rachunkach, więc zaczynamy liczyć od nowa !
- Tatusiu, czy Ocean Spokojny zawsze jest spokojny ?
- Co za głupie pytanie ! Czy nie możesz zapytać o coś mądrzejszego ?
- Mogę - kiedy umarło Morze Martwe ?
- Proszę 8 litrów Wyborowej, dwie skrzynki piwa i 50 prezerwatyw.
- Czy ja mogę o coś zapytać ? - nieśmiało odzywa się ekspedientka.
- Proszę bardzo.
- A zabierze mnie pan ze sobą ?
Rozbitek na bezludnej wyspie wyciąga z wody piękną dziewczynę, która dopłynęła do brzegu trzymając się beczki.
- Od dawna pan tu żyje ?
- Od 15 lat.
- Sam ?
- Tak.
- Teraz będzie miał pan to, czego panu najbardziej brakowało - zagaduje filuternie.
- Niemożliwe ! W tej beczce jest piwo ?
Młoda para chodzi po parku ramię w ramię i jest miło, aż nagle dziewczyna oznajmia, że musi siku. Chłopak kiwa głową na znak zgody, więc ta znika za żywopłotem. Czekając, słyszy dźwięk nylonowych majtek zsuwających po jej zmysłowych nogach i wyobraża sobie, co jest odsłonięte. Nie mogąc dłużej powstrzymywać swoich zwierzęcych myśli, sięga ręką przez krzaki i dotyka jej nogi. Szybko przesuwa rękę w górę jej uda, aż nagle i z wielkim zdziwieniem łapie długi, gruby drągal wiszący między jej nogami. Krzyczy z przerażeniem „Mój Boże ! Kasiu ... zmieniłaś płeć ?” „Nie” – odpowiada - „zmieniłam zdanie ... jednak dwójeczka”.
Caryca Katarzyna szukała wytrawnego kochanka, lecz żaden z kandydatów nie wytrwał dłużej niż 50 orgazmów. Katarzyna była niepocieszona. Wkrótce jednak dowiedziała się ze w dalekiej syberyjskiej puszczy mieszka młody drwal, który może zaspokoić każdą kobietę. Udała się Katarzyna do owego drwala i mówi :
- Albo zaspokoisz mnie 100 razy, albo mój kat zetnie ci głowę.
Drwal zgodził się i wspólnie z carycą odliczali kolejne orgazmy drwala :
- 1, 2, 3, ... 50, ... 90, ... Katarzyna już nie wytrzymuje, ale drwal mówi "Miało być 100, to będzie 100" ... i liczą dalej. Gdy doszło do 99 orgazmu Katarzyna kłamiąc krzyczy :
- 100 !
- Nie, 99 mówi drwal.
- 100, według moich rachunków jest już setny raz.
- Caryco - mówi drwal - ja jestem człowiek prosty, ale uczciwy, pogubiliśmy się w rachunkach, więc zaczynamy liczyć od nowa !
- Tatusiu, czy Ocean Spokojny zawsze jest spokojny ?
- Co za głupie pytanie ! Czy nie możesz zapytać o coś mądrzejszego ?
- Mogę - kiedy umarło Morze Martwe ?
- Ocena: 9.52%
Hmmm, to dziwne, u mnie działa normalnie 
-
Misiek
- Posty: 3858
- Rejestracja: 20 sie 2020, 21:30
- Lokalizacja: Białystok
- Samochód: Ateca 1.5 DSG Xperience + Ford Galaxy
- Podziękował: 1143 razy
- Otrzymał podziękowań: 2505 razy
Re: Humor
- Doktorze, pomocy ! Mam poważne problemy z kobietami !
- Spokojnie, proszę usiąść. Powiedzcie, mieliście w ogóle kontakty płciowe z kobietami, a jeżeli tak, to jak dawno temu ?
- Dziś w nocy, trzy razy.
- No to w czym problem ?
- Doktorze, nie uwierzy pan - oprócz seksu - we wszystkim !
Mama pyta Jasia :
- Co będziesz robić zanim wrócę ?
- Będę bawić się kolejką, albo z nianią.
- Od czego to zależy ?
- Co wybierze tata.
- Spokojnie, proszę usiąść. Powiedzcie, mieliście w ogóle kontakty płciowe z kobietami, a jeżeli tak, to jak dawno temu ?
- Dziś w nocy, trzy razy.
- No to w czym problem ?
- Doktorze, nie uwierzy pan - oprócz seksu - we wszystkim !
Mama pyta Jasia :
- Co będziesz robić zanim wrócę ?
- Będę bawić się kolejką, albo z nianią.
- Od czego to zależy ?
- Co wybierze tata.
- Ocena: 4.76%
Hmmm, to dziwne, u mnie działa normalnie 





