Humor
Regulamin forum
Tutaj można dyskutować na dowolny temat.
Prosimy jednak zachować kulturę i nie obrażać innych użytkowników.
Tutaj można dyskutować na dowolny temat.
Prosimy jednak zachować kulturę i nie obrażać innych użytkowników.
-
Misiek
- Posty: 3855
- Rejestracja: 20 sie 2020, 21:30
- Lokalizacja: Białystok
- Samochód: Ateca 1.5 DSG Xperience + Ford Galaxy
- Podziękował: 1143 razy
- Otrzymał podziękowań: 2503 razy
Re: Humor
Szedł sobie facet ulicą, patrzy, a na kamienicy napis : "Wejdź do pokoju cudów". Wchodzi, patrzy, a na środku pokoju krzesło, a nad nim dziura w suficie. Siada na krześle, a ono myk w górę. Głowa mu idealnie wchodzi w dziurę i nagle facet widzi, jak mu ktoś siada gołym dupskiem na twarz. Wkurzony na maksa, schodzi z krzesła i biegiem zapieprza na górę. Wchodzi do pokoju, pusto, nikogo nie ma, chwilę się rozgląda, aż tu nagle ... z dziury w podłodze wysuwa się jakaś głowa ...
Żona do męża :
- Mam dla ciebie dwie wiadomości - dobrą i złą.
- No słucham.
- Odchodzę od ciebie !
- No a teraz ta zła ?
Ona i on siedzą blisko siebie na kanapie :
- Chcę panu zwrócić uwagę, że za godzinę wróci mój mąż ...
- Przecież nie robię nic niestosownego.
- No właśnie, a czas leci ...
Pogrzeb w małym miasteczku, chowany jest sklepikarz, wyjątkowo nieprzyjemny typ. Ksiądz zagaduje :
- Może ktoś z obecnych powie kilka ciepłych słów o zmarłym ?
Zapada długa cisza, zebrani drapią się po głowach, patrzą jedni na drogich i kręcą z rezygnacją głowami. Cisza robi się doprawdy niezręczna. Na szczęście gdzieś z tyłu słychać stukanie laski, podchodzi do trumny starowinka, na oko tak ze 100 lat, patrzy na zebranych, nabiera głęboko powietrza i mówi zdecydowanym głosem :
- Jego brat był jeszcze gorszy !
Środek nocy, przystanek koło cmentarza, do samotnie stojącego mężczyzny podchodzi dziewczyna i zagaduje nieśmiało :
- Przepraszam, dobrze, że pan też czeka. Ciemno już, ten cmentarz, a we dwójkę zawsze raźniej.
- Oczywiście - odpowiada kulturalnie pan - mnie też przyjemnie z kimś porozmawiać.
Autobus wreszcie nie przyjeżdża, ale kulturalny pan proponuje, że odprowadzi dziewczynę w jej okolice. Idą, rozmawiają, dziewczyna jest wdzięczna za pomoc :
- Wie pan, to w sumie nie jest daleko, ale rozumie pan, ja dziewczyna, a pan się nie boi tak chodzić sam po nocy ?
- E tam - roześmiał się facet - wie pani, jak żyłem to się bałem.
Pojechał góral do znajomych w Japonii, a ci pokazują mu miejscowe ciekawostki. Zaprowadzili go do sali na której ćwiczyli faceci w białych piżamach z czarnymi pasami. Jeden z nich doskoczył do górala, wymierzył cios i góral po tygodniu obudził się w szpitalu :
- Co to było ? - zapytał po przebudzeniu.
- Karate.
Następnym razem poszli do sali w której odziani na czarno ludzie w maskach walczyli na kije. Jeden z nich walnął górala, a ten znów po dwóch tygodniach obudził się w szpitalu :
- Co to było ? - zapytał po przebudzeniu.
- Kendo.
Wrócił góral do Polski i po jakimś czasie zaprosił japońskich znajomych na Podhale. Zabrał ich do karczmy, a tam awantura. Jeden z Japończyków dostał cios. Po roku obudził się w szpitalu :
- Co to było ? - zapytał po przebudzeniu.
- Ciupaga ...
Kobieta budzi się w łóżku, kompletnie naga, nie pamięta, co tu robi, jak się tu znalazła. Z łazienki wychodzi nagi mężczyzna :
- Aaaaaa ! A pan to kto ?
- Aaaaaa ! A pani to kto ?
- O mój Boże ! Czy my ...
- Nie wiem, cierpię na zaniki pamięci krótkotrwałej.
- Ja też !
- Chwila ... przyjechałem tu na wykład profesora Kowalskiego o ...
- ... nowych metodach leczenia zaników pamięci ? ! Zapewne tam się poznaliśmy, a skoro jesteśmy tu ...
- ... musiało między nami coś zaiskrzyć i ...
Kobieta ciągnie go do siebie, uprawiają dziki, namiętny seks. Po wszystkim mężczyzna idzie pod prysznic, a kobieta po tym błogostanie zasypia. Budzi się w łóżku, mężczyzna wychodzi z łazienki :
- Aaaaaa ! A pan to kto ? ...
Przerwa podczas rozprawy w sądzie, adwokat podchodzi do swego klienta :
- Starałem się, jak mogłem, już nie wiem jak mógłbym ci pomóc ...
- A może wziąłbyś wszystko na siebie ...
Wchodzi rusek do pubu i mówi :
- Piwo raz.
Kelner przynosi piwo i stawia na tekturowej podkładce. Rusek wypił piwo, a podstawkę zjadł i krzyczy :
- Jeszczio raz !
Kelner znów przynosi piwo i stawia na tekturowej podkładce. Rusek znów wypił piwo, a podstawkę zjadł i krzyczy :
- Jeszczio raz !
Kelner przynosi piwo, ale już bez podkładki. Rusek zdziwiony patrzy i mówi :
- A szto, wafla uże niet ?
Rozmowa dwóch biznesmenów :
- Nie wiem, jak to robisz - mówi jeden do drugiego - ale zauważyłem, że chociaż zaczynacie pracę o 8.00, pracownicy przychodzą dużo wcześniej.
- To proste, mam 30 pracowników, a kazałem zrobić parking na 15 samochodów.
Osiemnastowieczny bal :
- Przepraszam czy ta pani, która tam stoi to naprawdę kuzynka Bacha ?
- Jak najbardziej !
- A czy mógłby pan mnie z nią poznać ?
- Pewnie ! Bacha, chodź no tutaj !
Trochę martwiłam się podjeżdżając pod warsztat samochodowy, że i ten mechanik znów okaże się kolejnym naciągaczem. Z ulgą przyjęłam wiadomość, że mój samochód wymaga tylko wymiany płynu do kierunkowskazów.
Studenci chcą wrócić z imprezy do akademika taksówką, zatrzymują więc jedną :
- Szefie, za dyszkę do akademika da radę ?
- Oj, ciężko.
- A za trzy, cztery ?
- Dobra, wsiadajcie.
Po paru minutach taksówka zatrzymuje się pod akademikiem, a jeden ze studentów mówi :
- No to chłopaki : trzy - cztery : DZIĘ KU JE MY ! ! !
Kiedy palę na balkonie nigdy nie wyrzucam niedopałków. Boję się, że pet niesiony wiatrem wpadnie do jakiegoś mieszkania, spowoduje pożar, wybuchną butle z gazem i zginie mnóstwo ludzi. Policja zacznie śledztwo i dojdzie, że to moja wina. Skażą mnie na długoletnie więzienie. Pokaże mnie telewizja i będzie mi wstyd, bo mama się dowie, że palę.
Facet postanowił popełnić samobójstwo. Wszedł na 11 piętro wieżowca i skoczył. Spadając w myślach liczy ile pięter mu zostało :
- 10 ...
- 9 ...
- 8 ...
- 7 ...
- 8 ...
- 9 ...
- 10 ...
- Kurde, ale wieje !
Proboszcz ogłasza z ambony tematykę kazań na mszach w parafii :
- W przyszłą niedzielę : "Jezus chodzi po wodzie", a w następną : "W poszukiwaniu Jezusa".
Żona do męża :
- Mam dla ciebie dwie wiadomości - dobrą i złą.
- No słucham.
- Odchodzę od ciebie !
- No a teraz ta zła ?
Ona i on siedzą blisko siebie na kanapie :
- Chcę panu zwrócić uwagę, że za godzinę wróci mój mąż ...
- Przecież nie robię nic niestosownego.
- No właśnie, a czas leci ...
Pogrzeb w małym miasteczku, chowany jest sklepikarz, wyjątkowo nieprzyjemny typ. Ksiądz zagaduje :
- Może ktoś z obecnych powie kilka ciepłych słów o zmarłym ?
Zapada długa cisza, zebrani drapią się po głowach, patrzą jedni na drogich i kręcą z rezygnacją głowami. Cisza robi się doprawdy niezręczna. Na szczęście gdzieś z tyłu słychać stukanie laski, podchodzi do trumny starowinka, na oko tak ze 100 lat, patrzy na zebranych, nabiera głęboko powietrza i mówi zdecydowanym głosem :
- Jego brat był jeszcze gorszy !
Środek nocy, przystanek koło cmentarza, do samotnie stojącego mężczyzny podchodzi dziewczyna i zagaduje nieśmiało :
- Przepraszam, dobrze, że pan też czeka. Ciemno już, ten cmentarz, a we dwójkę zawsze raźniej.
- Oczywiście - odpowiada kulturalnie pan - mnie też przyjemnie z kimś porozmawiać.
Autobus wreszcie nie przyjeżdża, ale kulturalny pan proponuje, że odprowadzi dziewczynę w jej okolice. Idą, rozmawiają, dziewczyna jest wdzięczna za pomoc :
- Wie pan, to w sumie nie jest daleko, ale rozumie pan, ja dziewczyna, a pan się nie boi tak chodzić sam po nocy ?
- E tam - roześmiał się facet - wie pani, jak żyłem to się bałem.
Pojechał góral do znajomych w Japonii, a ci pokazują mu miejscowe ciekawostki. Zaprowadzili go do sali na której ćwiczyli faceci w białych piżamach z czarnymi pasami. Jeden z nich doskoczył do górala, wymierzył cios i góral po tygodniu obudził się w szpitalu :
- Co to było ? - zapytał po przebudzeniu.
- Karate.
Następnym razem poszli do sali w której odziani na czarno ludzie w maskach walczyli na kije. Jeden z nich walnął górala, a ten znów po dwóch tygodniach obudził się w szpitalu :
- Co to było ? - zapytał po przebudzeniu.
- Kendo.
Wrócił góral do Polski i po jakimś czasie zaprosił japońskich znajomych na Podhale. Zabrał ich do karczmy, a tam awantura. Jeden z Japończyków dostał cios. Po roku obudził się w szpitalu :
- Co to było ? - zapytał po przebudzeniu.
- Ciupaga ...
Kobieta budzi się w łóżku, kompletnie naga, nie pamięta, co tu robi, jak się tu znalazła. Z łazienki wychodzi nagi mężczyzna :
- Aaaaaa ! A pan to kto ?
- Aaaaaa ! A pani to kto ?
- O mój Boże ! Czy my ...
- Nie wiem, cierpię na zaniki pamięci krótkotrwałej.
- Ja też !
- Chwila ... przyjechałem tu na wykład profesora Kowalskiego o ...
- ... nowych metodach leczenia zaników pamięci ? ! Zapewne tam się poznaliśmy, a skoro jesteśmy tu ...
- ... musiało między nami coś zaiskrzyć i ...
Kobieta ciągnie go do siebie, uprawiają dziki, namiętny seks. Po wszystkim mężczyzna idzie pod prysznic, a kobieta po tym błogostanie zasypia. Budzi się w łóżku, mężczyzna wychodzi z łazienki :
- Aaaaaa ! A pan to kto ? ...
Przerwa podczas rozprawy w sądzie, adwokat podchodzi do swego klienta :
- Starałem się, jak mogłem, już nie wiem jak mógłbym ci pomóc ...
- A może wziąłbyś wszystko na siebie ...
Wchodzi rusek do pubu i mówi :
- Piwo raz.
Kelner przynosi piwo i stawia na tekturowej podkładce. Rusek wypił piwo, a podstawkę zjadł i krzyczy :
- Jeszczio raz !
Kelner znów przynosi piwo i stawia na tekturowej podkładce. Rusek znów wypił piwo, a podstawkę zjadł i krzyczy :
- Jeszczio raz !
Kelner przynosi piwo, ale już bez podkładki. Rusek zdziwiony patrzy i mówi :
- A szto, wafla uże niet ?
Rozmowa dwóch biznesmenów :
- Nie wiem, jak to robisz - mówi jeden do drugiego - ale zauważyłem, że chociaż zaczynacie pracę o 8.00, pracownicy przychodzą dużo wcześniej.
- To proste, mam 30 pracowników, a kazałem zrobić parking na 15 samochodów.
Osiemnastowieczny bal :
- Przepraszam czy ta pani, która tam stoi to naprawdę kuzynka Bacha ?
- Jak najbardziej !
- A czy mógłby pan mnie z nią poznać ?
- Pewnie ! Bacha, chodź no tutaj !
Trochę martwiłam się podjeżdżając pod warsztat samochodowy, że i ten mechanik znów okaże się kolejnym naciągaczem. Z ulgą przyjęłam wiadomość, że mój samochód wymaga tylko wymiany płynu do kierunkowskazów.
Studenci chcą wrócić z imprezy do akademika taksówką, zatrzymują więc jedną :
- Szefie, za dyszkę do akademika da radę ?
- Oj, ciężko.
- A za trzy, cztery ?
- Dobra, wsiadajcie.
Po paru minutach taksówka zatrzymuje się pod akademikiem, a jeden ze studentów mówi :
- No to chłopaki : trzy - cztery : DZIĘ KU JE MY ! ! !
Kiedy palę na balkonie nigdy nie wyrzucam niedopałków. Boję się, że pet niesiony wiatrem wpadnie do jakiegoś mieszkania, spowoduje pożar, wybuchną butle z gazem i zginie mnóstwo ludzi. Policja zacznie śledztwo i dojdzie, że to moja wina. Skażą mnie na długoletnie więzienie. Pokaże mnie telewizja i będzie mi wstyd, bo mama się dowie, że palę.
Facet postanowił popełnić samobójstwo. Wszedł na 11 piętro wieżowca i skoczył. Spadając w myślach liczy ile pięter mu zostało :
- 10 ...
- 9 ...
- 8 ...
- 7 ...
- 8 ...
- 9 ...
- 10 ...
- Kurde, ale wieje !
Proboszcz ogłasza z ambony tematykę kazań na mszach w parafii :
- W przyszłą niedzielę : "Jezus chodzi po wodzie", a w następną : "W poszukiwaniu Jezusa".
- Ocena: 4.76%
Hmmm, to dziwne, u mnie działa normalnie 
-
Misiek
- Posty: 3855
- Rejestracja: 20 sie 2020, 21:30
- Lokalizacja: Białystok
- Samochód: Ateca 1.5 DSG Xperience + Ford Galaxy
- Podziękował: 1143 razy
- Otrzymał podziękowań: 2503 razy
Re: Humor
- Królik, dlaczego ty zawsze do babskiego kibla chodzisz ?
- Bo w męskim nie dostaję do pisuaru.
- A w damskim dostajesz ?
- W damskim nie ma pisuarów.
- To gdzie lejesz ?
- Na podłogę ...
Siedzą sobie 3 babcie na werandzie : 70 letnia, 80 letnia i 90 letnia i rozmawiają. Ta 70 letnia mówi :
- Wiecie, ja mam już 70 lat i jeszcze Bałtyku nie widziałam.
Na to 80 letnia :
- A ja mam 80 lat, przeżyłam Pierwszą Wojnę Światową, Drugą Wojnę Światową, ale jeszcze za granicą nie byłam.
Na to odzywa się 90 letnia :
- Babki, to jeszcze nic. Ja mam 90 lat i jeszcze w ciąży nie byłam ! Ale ODPUKAĆ W NIEMALOWANE ...
Wchodzi murzyn do baru i nie wie, co zamówić. Za chwilę wpada Polak i zamawia szklankę spirytusu. Barman otwiera lodówkę, wyjmuje zamrożoną butelkę i nalewa do szklanki. Polak wypija, robi "huuu" i nic. Murzyn krzyczy : "Dla mnie to samo !". Barman nalewa, murzyn wypija, zaczyna się skręcać, wymiotować, kaszleć, łzy mu ciekną, a Polak klepie go po plecach i pyta :
- Co, murzyn - za zimne ?
Marian poleciał na wakacje do Japonii. Pewnego wieczoru wybrał się do jednej z tokijskich restauracji i zamówił japońską wódkę sake. Po pierwszym kieliszku zauważył, że wszystkie stoliki i krzesła zaczynają się poruszać, więc mówi do kelnera :
- Ale mocne to wasze sake.
- To nie sake, proszę pana, to trzęsienie ziemi ...
Przyjaciel dzwoni do przyjaciela :
- No i jak tam przy poniedziałku w pracy ?
- Stary normalnie dupa w ogniu ...
- Tyle masz pracy ?
- Nie, wczoraj jadłem ostry kebab.
W kinie kobieta mówi do siedzącego obok mężczyzny :
- Proszę zabrać swoją dłoń i przestać gładzić mnie po udzie ... liczę do stu ...
Dwóch facetów korzysta z sąsiadujących ze sobą kabin toaletowych. W pewnym momencie jeden z nich orientuje się, że w jego kabinie nie ma papieru toaletowego. Puka więc do sąsiada :
- Ma pan tam może papier toaletowy ?
- Niestety, nie mam.
- A ma pan może jakąś gazetę, albo czasopismo ?
- Przykro mi, ale też nie.
Po chwili milczenia pierwszy facet znów pyta :
- A może ma pan przynajmniej rozmienić stówę po 10 złotych ?
Spotyka się dwóch żuli :
- Marian, przyniosłem ukraiński spirytus i paróweczki na zagrychę.
Marian uważnie obejrzał opakowanie i krzyczy :
- Zdzisiu, czy ty chcesz mnie zabić ! ? Tym parówkom wczoraj minęła data ważności !
Do autobusu wsiada jakaś babuleńka, przed wejściem za nią staje jakiś facet i pyta :
- Przepraszam, dojadę tym autobusem do centrum ?
- Nie.
Drzwi zamykają się, autobus rusza, facet zostaje na przystanku, a babuleńka spokojnie siada w autobusie i mruczy do siebie pod nosem :
- Za to ja dojadę ...
Jeśli mały lew to lwiątko, to mała kura to ...
Siedzi sobie na ławce w parku dwóch żulików, siorbią wódeczkę, jeden czyta na głos gazetę :
- Tu piszą, że picie alkoholu skraca życie o połowę ... Marian, ile masz lat ?
- 30.
- No widzisz, jakbyś nie pił miałbyś teraz 60.
- O - jeszcze piszą, że w kraju jest kryzys.
- Kryzys ? A niby jak to ma nas dotyczyć ?
- Będzie mniej miejsca na naszej ławce ...
- Bo w męskim nie dostaję do pisuaru.
- A w damskim dostajesz ?
- W damskim nie ma pisuarów.
- To gdzie lejesz ?
- Na podłogę ...
Siedzą sobie 3 babcie na werandzie : 70 letnia, 80 letnia i 90 letnia i rozmawiają. Ta 70 letnia mówi :
- Wiecie, ja mam już 70 lat i jeszcze Bałtyku nie widziałam.
Na to 80 letnia :
- A ja mam 80 lat, przeżyłam Pierwszą Wojnę Światową, Drugą Wojnę Światową, ale jeszcze za granicą nie byłam.
Na to odzywa się 90 letnia :
- Babki, to jeszcze nic. Ja mam 90 lat i jeszcze w ciąży nie byłam ! Ale ODPUKAĆ W NIEMALOWANE ...
Wchodzi murzyn do baru i nie wie, co zamówić. Za chwilę wpada Polak i zamawia szklankę spirytusu. Barman otwiera lodówkę, wyjmuje zamrożoną butelkę i nalewa do szklanki. Polak wypija, robi "huuu" i nic. Murzyn krzyczy : "Dla mnie to samo !". Barman nalewa, murzyn wypija, zaczyna się skręcać, wymiotować, kaszleć, łzy mu ciekną, a Polak klepie go po plecach i pyta :
- Co, murzyn - za zimne ?
Marian poleciał na wakacje do Japonii. Pewnego wieczoru wybrał się do jednej z tokijskich restauracji i zamówił japońską wódkę sake. Po pierwszym kieliszku zauważył, że wszystkie stoliki i krzesła zaczynają się poruszać, więc mówi do kelnera :
- Ale mocne to wasze sake.
- To nie sake, proszę pana, to trzęsienie ziemi ...
Przyjaciel dzwoni do przyjaciela :
- No i jak tam przy poniedziałku w pracy ?
- Stary normalnie dupa w ogniu ...
- Tyle masz pracy ?
- Nie, wczoraj jadłem ostry kebab.
W kinie kobieta mówi do siedzącego obok mężczyzny :
- Proszę zabrać swoją dłoń i przestać gładzić mnie po udzie ... liczę do stu ...
Dwóch facetów korzysta z sąsiadujących ze sobą kabin toaletowych. W pewnym momencie jeden z nich orientuje się, że w jego kabinie nie ma papieru toaletowego. Puka więc do sąsiada :
- Ma pan tam może papier toaletowy ?
- Niestety, nie mam.
- A ma pan może jakąś gazetę, albo czasopismo ?
- Przykro mi, ale też nie.
Po chwili milczenia pierwszy facet znów pyta :
- A może ma pan przynajmniej rozmienić stówę po 10 złotych ?
Spotyka się dwóch żuli :
- Marian, przyniosłem ukraiński spirytus i paróweczki na zagrychę.
Marian uważnie obejrzał opakowanie i krzyczy :
- Zdzisiu, czy ty chcesz mnie zabić ! ? Tym parówkom wczoraj minęła data ważności !
Do autobusu wsiada jakaś babuleńka, przed wejściem za nią staje jakiś facet i pyta :
- Przepraszam, dojadę tym autobusem do centrum ?
- Nie.
Drzwi zamykają się, autobus rusza, facet zostaje na przystanku, a babuleńka spokojnie siada w autobusie i mruczy do siebie pod nosem :
- Za to ja dojadę ...
Jeśli mały lew to lwiątko, to mała kura to ...
Siedzi sobie na ławce w parku dwóch żulików, siorbią wódeczkę, jeden czyta na głos gazetę :
- Tu piszą, że picie alkoholu skraca życie o połowę ... Marian, ile masz lat ?
- 30.
- No widzisz, jakbyś nie pił miałbyś teraz 60.
- O - jeszcze piszą, że w kraju jest kryzys.
- Kryzys ? A niby jak to ma nas dotyczyć ?
- Będzie mniej miejsca na naszej ławce ...
- Ocena: 9.52%
Hmmm, to dziwne, u mnie działa normalnie 
-
Misiek
- Posty: 3855
- Rejestracja: 20 sie 2020, 21:30
- Lokalizacja: Białystok
- Samochód: Ateca 1.5 DSG Xperience + Ford Galaxy
- Podziękował: 1143 razy
- Otrzymał podziękowań: 2503 razy
Re: Humor
Straszne mrozy w Rosji, dzwoni Sasza z Moskwy do przyjaciela w Woskresieńsku :
- Słyszałem, że u was straszne mrozy.
- Tak jest zimno, jest bardzo zimno, minus 20 stopni.
- A w TV mówili, że u was minus 40 stopni ?
- Tak, owszem, ale na zewnątrz.
- Słyszałem, że u was straszne mrozy.
- Tak jest zimno, jest bardzo zimno, minus 20 stopni.
- A w TV mówili, że u was minus 40 stopni ?
- Tak, owszem, ale na zewnątrz.
- Ocena: 4.76%
Hmmm, to dziwne, u mnie działa normalnie 
-
Misiek
- Posty: 3855
- Rejestracja: 20 sie 2020, 21:30
- Lokalizacja: Białystok
- Samochód: Ateca 1.5 DSG Xperience + Ford Galaxy
- Podziękował: 1143 razy
- Otrzymał podziękowań: 2503 razy
Re: Humor
Kobiecy orgazm ma 5 form :
1. Relaksacyjna : Ach, ach, ach.
2. Uległa : Tak, tak, tak.
3. Geograficzna : Tuu, tuu, tuuu.
4. Religijna : O mój Boże !
5. Kryminalna : Zabiję cię, jeśli teraz skończysz !
W sądzie adwokat pyta świadka :
- Pani Kowalska, zna mnie pani ?
- Ależ oczywiście, że znam pana odkąd był pan chłopcem, panie Nowak. Taki grzeczny, zawsze mówił "dzień dobry". Doprawdy, jestem zawiedziona, miałam nadzieję, że wyrośnie pan na kogoś porządnego. A pan manipuluje ludźmi, pije, pali, kłamie, obgaduje ludzi za ich plecami, zdradza pan żonę. Uważa się pan za nie wiadomo jaką grubą rybę, a w rzeczywistości to jesteś pan nędzną szprotką.
Adwokat zmieszany próbuje zmienić temat i wskazuje na drugiego prawnika :
- A jego pani zna ?
- Pan Malinowski ? Oczywiście, że go znam, on jest tym leniwym gburem, co spał już z co drugą panną w tym mieście i łudzi się, że jego żona nic o tym nie wie. Cały czas ma pan problemy z alkoholem, panie Stasiu ?
Oboje mecenasi omal nie zapadli się pod ziemię ze wstydu. Nagle sędzia przywołuje ich do siebie i szepcze stanowczo :
- Jeśli zapytacie ją jeszcze czy mnie zna - przysięgam, że długo z pierdla nie wyjdziecie !
Znalazłem czarodziejską lampę, którą delikatnie potarłem, wyskoczył z niej Dżin i powiedział :
- Masz 3 życzenia, które spełnię.
- Chcę, żebyś miał dyskalkulię.
- Zrobione, no i zostały ci już tylko 4 życzenia.
Rozmawia dwóch kolegów :
- Żona nie mogła wybrać gdzie pojedziemy na wakacje po pandemii. Dałem jej mapę i lotkę i powiedziałem, że wakacje spędzi tam gdzie trafi :
- I dokąd jedziecie ?
- Nie wiem gdzie ja pojadę - ale żona spędzi dwa tygodnie za lodówką.
Czym różni się handlarz od handlarki ? - Handlarz ma interes w ruchu, a handlarka ruch w interesie.
Dzisiaj rano moja sąsiadka tak strasznie krzyczała na swoje dzieci, że nawet ja ze strachu grzecznie pościeliłem swoje łóżko zanim poszedłem do pracy.
Mąż wraca do domu o 4 rano, a żona wymownie pokazuje mu zegarek :
- Kobieto, jak mój ojciec wracał do domu, to mama pokazywała mu kalendarz !
O trzeciej w nocy żona po cichutku wymknęła się z małżeńskiego łoża do sąsiedniego pokoju. Klawiaturą rozbiła 24 calowy monitor, wszystkie płyty CD porysowała i podeptała. Obudowę komputera i pendrivy wyrzuciła przez okno, a drukarkę utopiła w wannie. Potem wróciła do sypialni, do ciepłej pościeli i przytuliła się z miłością do boku swego nic nie podejrzewającego, śpiącego męża. Była przeświadczona, że już teraz cały swój wolny czas będzie przeznaczał na ich miłość. Zasnęła w spokoju. Do końca życia pozostały jej jeszcze tylko niecałe cztery godziny ...
Wiersz :
Słońce w górze zapier.ala,
Żaba w wodzie dupę moczy.
Kur.a, co za dzień uroczy !
Analiza wiersza :
Wiersz jednozwrotkowy, trzywersowy z rymem sylabowym, z równomiernie rozłożonym akcentem. Podmiot liryczny wyraża swoje głębokie zadowolenie z otaczającego go świata,
przepełnia go kwitnący stoicyzm i szczęście, które człowiekowi żyjącemu we współczesnym zamęcie, może dać tylko otaczająca go przyroda. Dla podmiotu lirycznego nawet zanurzona w błękicie wody część żaby jest pretekstem do euforii. Szybko poruszające się słońce sugeruje wczesne lato, kiedy świat zwierzęcy budzi się z otchłani zimy. Puenta liryku jest jednoznaczna i łatwo odczytywalna, ponieważ oddaje doskonale szybkość i złożoność ruchu słońca, które przecież nie jest istotą ludzką. Uwagę zwraca użycie wulgaryzmów, których znajomość świadczy o ludowych korzeniach poety i głębokiej więzi ze społeczeństwem. W moim rozumieniu autor chciał się tym utworem odwdzięczyć środowisku, w którym wyrósł za poświecenie i trud włożony w zapewnienie mu należytego wykształcenia. Szkoda, że tak mało w dzisiejszej poezji wierszy o tak pogodnym nastroju.
Pewien facet chciał przenocować w hotelu, ale wszystkie pokoje były zajęte :
- Może ma pan jednak jakiś wolny pokój, albo chociaż jakieś łóżko ? Mogę spać gdziekolwiek - poprosił recepcjonistę.
- No cóż, mam dwuosobowy pokój, w którym mieszka tylko jeden facet i prawdopodobnie byłby zadowolony ze współlokatora, bo to obniżyłoby mu koszty. Ale prawdę mówiąc on chrapie tak głośno, że skarżą się na niego lokatorzy sąsiednich pokoi, tak więc nie wiem, czy będzie pan zainteresowany.
- Nie ma sprawy, wezmę ten pokój.
Następnego ranka recepcjonista pyta faceta :
- Jak się panu spało ?
- Lepiej niż kiedykolwiek.
- A co z chrapaniem, nie przeszkadzało panu ?
- Nie, natychmiast go uciszyłem.
- W jaki sposób ?
- Już leżał w łóżku, kiedy wszedłem do pokoju, przechodząc pocałowałem go w policzek i powiedziałem "Dobranoc, przystojniaku !", a on obserwując mnie, nie zmrużył oka przez całą noc !
Położna wychodzi do oczekującego ojca z trójką noworodków na rękach :
- Nie przeraził się pan, że ich aż tyle ?
- Nie.
- No to niech pan je trzyma, a ja lecę po resztę ...
Kolega pyta się kolegi :
- Dlaczego masz takie powodzenie u kobiet ?
- Bo jestem mądry.
- A dlaczego się nie ożeniłeś ?
- No ... bo jestem mądry.
Był sobie facet bardzo brzydki, ale uczciwy. Żył bardzo bogobojnie, ale cierpiał z powodu brzydoty. Kiedy był już w średnim wieku, nagle wpadł na pomysł, żeby zrobić sobie operację plastyczną. Wszystko załatwił, poszedł do szpitala, operacja się odbyła. Efekt przeszedł jego oczekiwania. Facet był bardzo szczęśliwy, wierzył, że zmieni się jego życie. Kiedy wychodził ze szpitala, nie zauważył ciężarówki, wpadł pod nią i zginął. Poszedł do nieba. Przy pierwszej okazji spotkał się z Panem Bogiem i mówi :
- Panie Boże, dlaczego mi to zrobiłeś ? Przecież całe życie postępowałem według twoich przykazań, a teraz kiedy moje życie mogło się odmienić, to ty zrobiłeś mi takie świństwo, dlaczego ?
A Pan Bóg na to :
- Słuchaj stary, powiem ci prawdę - przepraszam cię bardzo, ale ja cię po prostu nie poznałem ...
Kolega mówi do kolegi :
- Tyle się złego naczytałem na temat alkoholu. Wreszcie sobie powiedziałem : Dość ! Czas raz na zawsze z tym skończyć !
- Z piciem ?
- Nie, no co ty - z czytaniem o szkodliwości alkoholu.
1. Relaksacyjna : Ach, ach, ach.
2. Uległa : Tak, tak, tak.
3. Geograficzna : Tuu, tuu, tuuu.
4. Religijna : O mój Boże !
5. Kryminalna : Zabiję cię, jeśli teraz skończysz !
W sądzie adwokat pyta świadka :
- Pani Kowalska, zna mnie pani ?
- Ależ oczywiście, że znam pana odkąd był pan chłopcem, panie Nowak. Taki grzeczny, zawsze mówił "dzień dobry". Doprawdy, jestem zawiedziona, miałam nadzieję, że wyrośnie pan na kogoś porządnego. A pan manipuluje ludźmi, pije, pali, kłamie, obgaduje ludzi za ich plecami, zdradza pan żonę. Uważa się pan za nie wiadomo jaką grubą rybę, a w rzeczywistości to jesteś pan nędzną szprotką.
Adwokat zmieszany próbuje zmienić temat i wskazuje na drugiego prawnika :
- A jego pani zna ?
- Pan Malinowski ? Oczywiście, że go znam, on jest tym leniwym gburem, co spał już z co drugą panną w tym mieście i łudzi się, że jego żona nic o tym nie wie. Cały czas ma pan problemy z alkoholem, panie Stasiu ?
Oboje mecenasi omal nie zapadli się pod ziemię ze wstydu. Nagle sędzia przywołuje ich do siebie i szepcze stanowczo :
- Jeśli zapytacie ją jeszcze czy mnie zna - przysięgam, że długo z pierdla nie wyjdziecie !
Znalazłem czarodziejską lampę, którą delikatnie potarłem, wyskoczył z niej Dżin i powiedział :
- Masz 3 życzenia, które spełnię.
- Chcę, żebyś miał dyskalkulię.
- Zrobione, no i zostały ci już tylko 4 życzenia.
Rozmawia dwóch kolegów :
- Żona nie mogła wybrać gdzie pojedziemy na wakacje po pandemii. Dałem jej mapę i lotkę i powiedziałem, że wakacje spędzi tam gdzie trafi :
- I dokąd jedziecie ?
- Nie wiem gdzie ja pojadę - ale żona spędzi dwa tygodnie za lodówką.
Czym różni się handlarz od handlarki ? - Handlarz ma interes w ruchu, a handlarka ruch w interesie.
Dzisiaj rano moja sąsiadka tak strasznie krzyczała na swoje dzieci, że nawet ja ze strachu grzecznie pościeliłem swoje łóżko zanim poszedłem do pracy.
Mąż wraca do domu o 4 rano, a żona wymownie pokazuje mu zegarek :
- Kobieto, jak mój ojciec wracał do domu, to mama pokazywała mu kalendarz !
O trzeciej w nocy żona po cichutku wymknęła się z małżeńskiego łoża do sąsiedniego pokoju. Klawiaturą rozbiła 24 calowy monitor, wszystkie płyty CD porysowała i podeptała. Obudowę komputera i pendrivy wyrzuciła przez okno, a drukarkę utopiła w wannie. Potem wróciła do sypialni, do ciepłej pościeli i przytuliła się z miłością do boku swego nic nie podejrzewającego, śpiącego męża. Była przeświadczona, że już teraz cały swój wolny czas będzie przeznaczał na ich miłość. Zasnęła w spokoju. Do końca życia pozostały jej jeszcze tylko niecałe cztery godziny ...
Wiersz :
Słońce w górze zapier.ala,
Żaba w wodzie dupę moczy.
Kur.a, co za dzień uroczy !
Analiza wiersza :
Wiersz jednozwrotkowy, trzywersowy z rymem sylabowym, z równomiernie rozłożonym akcentem. Podmiot liryczny wyraża swoje głębokie zadowolenie z otaczającego go świata,
przepełnia go kwitnący stoicyzm i szczęście, które człowiekowi żyjącemu we współczesnym zamęcie, może dać tylko otaczająca go przyroda. Dla podmiotu lirycznego nawet zanurzona w błękicie wody część żaby jest pretekstem do euforii. Szybko poruszające się słońce sugeruje wczesne lato, kiedy świat zwierzęcy budzi się z otchłani zimy. Puenta liryku jest jednoznaczna i łatwo odczytywalna, ponieważ oddaje doskonale szybkość i złożoność ruchu słońca, które przecież nie jest istotą ludzką. Uwagę zwraca użycie wulgaryzmów, których znajomość świadczy o ludowych korzeniach poety i głębokiej więzi ze społeczeństwem. W moim rozumieniu autor chciał się tym utworem odwdzięczyć środowisku, w którym wyrósł za poświecenie i trud włożony w zapewnienie mu należytego wykształcenia. Szkoda, że tak mało w dzisiejszej poezji wierszy o tak pogodnym nastroju.
Pewien facet chciał przenocować w hotelu, ale wszystkie pokoje były zajęte :
- Może ma pan jednak jakiś wolny pokój, albo chociaż jakieś łóżko ? Mogę spać gdziekolwiek - poprosił recepcjonistę.
- No cóż, mam dwuosobowy pokój, w którym mieszka tylko jeden facet i prawdopodobnie byłby zadowolony ze współlokatora, bo to obniżyłoby mu koszty. Ale prawdę mówiąc on chrapie tak głośno, że skarżą się na niego lokatorzy sąsiednich pokoi, tak więc nie wiem, czy będzie pan zainteresowany.
- Nie ma sprawy, wezmę ten pokój.
Następnego ranka recepcjonista pyta faceta :
- Jak się panu spało ?
- Lepiej niż kiedykolwiek.
- A co z chrapaniem, nie przeszkadzało panu ?
- Nie, natychmiast go uciszyłem.
- W jaki sposób ?
- Już leżał w łóżku, kiedy wszedłem do pokoju, przechodząc pocałowałem go w policzek i powiedziałem "Dobranoc, przystojniaku !", a on obserwując mnie, nie zmrużył oka przez całą noc !
Położna wychodzi do oczekującego ojca z trójką noworodków na rękach :
- Nie przeraził się pan, że ich aż tyle ?
- Nie.
- No to niech pan je trzyma, a ja lecę po resztę ...
Kolega pyta się kolegi :
- Dlaczego masz takie powodzenie u kobiet ?
- Bo jestem mądry.
- A dlaczego się nie ożeniłeś ?
- No ... bo jestem mądry.
Był sobie facet bardzo brzydki, ale uczciwy. Żył bardzo bogobojnie, ale cierpiał z powodu brzydoty. Kiedy był już w średnim wieku, nagle wpadł na pomysł, żeby zrobić sobie operację plastyczną. Wszystko załatwił, poszedł do szpitala, operacja się odbyła. Efekt przeszedł jego oczekiwania. Facet był bardzo szczęśliwy, wierzył, że zmieni się jego życie. Kiedy wychodził ze szpitala, nie zauważył ciężarówki, wpadł pod nią i zginął. Poszedł do nieba. Przy pierwszej okazji spotkał się z Panem Bogiem i mówi :
- Panie Boże, dlaczego mi to zrobiłeś ? Przecież całe życie postępowałem według twoich przykazań, a teraz kiedy moje życie mogło się odmienić, to ty zrobiłeś mi takie świństwo, dlaczego ?
A Pan Bóg na to :
- Słuchaj stary, powiem ci prawdę - przepraszam cię bardzo, ale ja cię po prostu nie poznałem ...
Kolega mówi do kolegi :
- Tyle się złego naczytałem na temat alkoholu. Wreszcie sobie powiedziałem : Dość ! Czas raz na zawsze z tym skończyć !
- Z piciem ?
- Nie, no co ty - z czytaniem o szkodliwości alkoholu.
- Ocena: 9.52%
Hmmm, to dziwne, u mnie działa normalnie 
-
Misiek
- Posty: 3855
- Rejestracja: 20 sie 2020, 21:30
- Lokalizacja: Białystok
- Samochód: Ateca 1.5 DSG Xperience + Ford Galaxy
- Podziękował: 1143 razy
- Otrzymał podziękowań: 2503 razy
Re: Humor
Wraca chłop do domu, a tu żona przed nim pada na kolana, rozpina mu rozporek i ochoczo bierze się "do roboty". Kiedy doszedł, mówi do żony :
- Nie wiedziałem, że tak ci się będę podobał, jak zgolę wąsy.
- O kur.a, to ty ! ?
Znajomy pyta znajomego :
- Skąd u ciebie tyle pudełek po pizzy ?
- Bo przeszedłem na dietę pudełkową ...
Żona mówi do męża :
- Popatrz co trzymam w rękach ? To są majtusie stringusie, kupiłam je dla ciebie !
- Dla mnie ? Przecież ja się w nie nie zmieszczę ...
Córka pyta mamę :
- Mamo, jak poznałaś tatusia ?
- Dzięki nowoczesnej technologii.
- Przez Internet ?
- Nie kochanie, dzięki testom DNA.
Zdenerwowana teściowa dzwoni do zięcia :
- Powiedz mi szybko, co mam zrobić, bo w moim domu czuć ulatniający się gaz !
- Jako osoba głęboko wierząca, niech mamusia zapali gromnicę i pomodli się ...
75 latek przyszedł do lekarza na badanie nasienia. Lekarz dał mu słoiczek i powiedział :
- Proszę wziąć ten słoiczek do domu i przynieść na jutro dawkę spermy.
Następnego dnia dziadek przychodzi i stawia słoiczek czysty i pusty tak, jak poprzedniego dnia :
- Panie doktorze, to było tak : najpierw próbowałem prawą ręką i nic, no to spróbowałem lewą ręką i też nic. Więc poprosiłem o pomoc żonę i ona próbowała prawą ręką, potem lewą ręką i ciągle nadal nic. Próbowała nawet ustami najpierw ze sztuczną szczęką, potem bez sztucznej szczęki, ale wciąż nic. Zawołaliśmy nawet panią Helenkę, naszą sąsiadkę i ona też próbowała - najpierw obiema rękami, potem pod pachą, nawet próbowała go ściskać kolanami. No i nic !
- Zawołaliście państwo sąsiadkę ? ! - pyta solidnie zszokowany lekarz.
- Tak, ale niezależnie jak bardzo się staraliśmy, nie udało nam się otworzyć tego cholernego słoika.
Głowa rodziny leżąc na łożu śmierci mówi do syna :
- Synu, zostawiam ci farmę z trzema domami, 3 samochody, 6 ciągników, 1 stodołę, 20 krów, 10 koni, 10 owiec oraz 10 kóz.
Zaskoczony syn mówi :
- Naprawdę ? Jak to ? Gdzie to wszystko jest ?
Na co staruszek w odpowiedzi :
- Na Facebooku ...
Młody Janek mówi do swojego ojca :
- Tato, wyrzucili mnie ze szkoły za seks w bibliotece.
- O, gratulacje - odparł ojciec podając mu dłoń - A czy mogę poznać twoją wybrankę ?
- Właśnie ją ściskasz ...
Klient pyta się ciastkarza :
- Z czym jest ta polewa, bo ma jakiś taki dziwny posmak ?
- Z ka-kałem.
- Kakao, świetny pomysł !
- Dzi-dzięki.
Przyszły zięć pyta ojca :
- Czy mogę prosić o rękę pana córki ?
- A co, nie masz swojej - zażartował ojciec.
- Mam, ale jest już zmęczona ...
Sprawa w sądzie :
- Jak ksiądz mógł aż tak pobić tego człowieka ? - pyta sędzia - Gdzie pokora, sprawiedliwość, przykazania ? Niech ksiądz opowie, jak to było ?
- Co tu dużo gadać ? Najpierw ten człowiek uderzył mnie w prawy policzek. To nadstawiłem mu lewy. Przywalił mi wtedy i w lewy, a że więcej w Biblii już na ten temat nic nie napisali, no to się zaczęło ...
- Nie wiedziałem, że tak ci się będę podobał, jak zgolę wąsy.
- O kur.a, to ty ! ?
Znajomy pyta znajomego :
- Skąd u ciebie tyle pudełek po pizzy ?
- Bo przeszedłem na dietę pudełkową ...
Żona mówi do męża :
- Popatrz co trzymam w rękach ? To są majtusie stringusie, kupiłam je dla ciebie !
- Dla mnie ? Przecież ja się w nie nie zmieszczę ...
Córka pyta mamę :
- Mamo, jak poznałaś tatusia ?
- Dzięki nowoczesnej technologii.
- Przez Internet ?
- Nie kochanie, dzięki testom DNA.
Zdenerwowana teściowa dzwoni do zięcia :
- Powiedz mi szybko, co mam zrobić, bo w moim domu czuć ulatniający się gaz !
- Jako osoba głęboko wierząca, niech mamusia zapali gromnicę i pomodli się ...
75 latek przyszedł do lekarza na badanie nasienia. Lekarz dał mu słoiczek i powiedział :
- Proszę wziąć ten słoiczek do domu i przynieść na jutro dawkę spermy.
Następnego dnia dziadek przychodzi i stawia słoiczek czysty i pusty tak, jak poprzedniego dnia :
- Panie doktorze, to było tak : najpierw próbowałem prawą ręką i nic, no to spróbowałem lewą ręką i też nic. Więc poprosiłem o pomoc żonę i ona próbowała prawą ręką, potem lewą ręką i ciągle nadal nic. Próbowała nawet ustami najpierw ze sztuczną szczęką, potem bez sztucznej szczęki, ale wciąż nic. Zawołaliśmy nawet panią Helenkę, naszą sąsiadkę i ona też próbowała - najpierw obiema rękami, potem pod pachą, nawet próbowała go ściskać kolanami. No i nic !
- Zawołaliście państwo sąsiadkę ? ! - pyta solidnie zszokowany lekarz.
- Tak, ale niezależnie jak bardzo się staraliśmy, nie udało nam się otworzyć tego cholernego słoika.
Głowa rodziny leżąc na łożu śmierci mówi do syna :
- Synu, zostawiam ci farmę z trzema domami, 3 samochody, 6 ciągników, 1 stodołę, 20 krów, 10 koni, 10 owiec oraz 10 kóz.
Zaskoczony syn mówi :
- Naprawdę ? Jak to ? Gdzie to wszystko jest ?
Na co staruszek w odpowiedzi :
- Na Facebooku ...
Młody Janek mówi do swojego ojca :
- Tato, wyrzucili mnie ze szkoły za seks w bibliotece.
- O, gratulacje - odparł ojciec podając mu dłoń - A czy mogę poznać twoją wybrankę ?
- Właśnie ją ściskasz ...
Klient pyta się ciastkarza :
- Z czym jest ta polewa, bo ma jakiś taki dziwny posmak ?
- Z ka-kałem.
- Kakao, świetny pomysł !
- Dzi-dzięki.
Przyszły zięć pyta ojca :
- Czy mogę prosić o rękę pana córki ?
- A co, nie masz swojej - zażartował ojciec.
- Mam, ale jest już zmęczona ...
Sprawa w sądzie :
- Jak ksiądz mógł aż tak pobić tego człowieka ? - pyta sędzia - Gdzie pokora, sprawiedliwość, przykazania ? Niech ksiądz opowie, jak to było ?
- Co tu dużo gadać ? Najpierw ten człowiek uderzył mnie w prawy policzek. To nadstawiłem mu lewy. Przywalił mi wtedy i w lewy, a że więcej w Biblii już na ten temat nic nie napisali, no to się zaczęło ...
- Ocena: 4.76%
Hmmm, to dziwne, u mnie działa normalnie 
-
Misiek
- Posty: 3855
- Rejestracja: 20 sie 2020, 21:30
- Lokalizacja: Białystok
- Samochód: Ateca 1.5 DSG Xperience + Ford Galaxy
- Podziękował: 1143 razy
- Otrzymał podziękowań: 2503 razy
Re: Humor
Facet wybiera się w rejs statkiem pasażerskim. Idzie do apteki i mówi :
- Dwadzieścia prezerwatyw i dwadzieścia tabletek przeciwwymiotnych poproszę.
Aptekarz podając towar radzi ze współczuciem :
- Jak panu to nie służy, to może się nie zmuszać ?
Małżeństwo zaplanowało sobie wieczorne wyjście. A że byli niezwykle ostrożni włączyli nocne oświetlenie, ustawili automatyczną sekretarkę, przykryli klatkę z papugą i zamknęli kotkę w piwnicy. Następnie zadzwonili po taksówkę. Para postanowiła poczekać na taksówkę przed domem.
Otworzyli drzwi by wyjść z domu, a tymczasem kotka wylazła z piwnicy przez uchylone okno i tylko czekała na otwarcie drzwi, by wśliznąć się do mieszkania. Nie chcąc, by kotka buszowała po domu, mąż wrócił do środka, a zwierzak wbiegł po schodach na górę, mężczyzna pobiegł za nim.
Kobieta wsiadła do taksówki, która właśnie nadjechała i nie chcąc, by kierowca domyślił się, że dom będzie pusty i bez opieki, wyjaśniła że mąż właśnie mówi "dobranoc" jej matce i za chwilę zejdzie. Kilka minut później mąż wsiadł, a kierowca przekręcił kluczyk w stacyjce, tymczasem mąż zaczął się usprawiedliwiać żonie :
- Przepraszam, że zajęło mi to tyle czasu, ale ta wredna suka najpierw schowała się pod łóżkiem, szturchałem ją parę minut wieszakiem, spieprzyła do łazienki i wcisnęła się pod wannę i jak dostała z buta to wreszcie wylazła ! Potem zawinąłem ją w koc, żeby mnie nie podrapała i zwlokłem jej tłustą dupę po schodach i wrzuciłem z powrotem do piwnicy ...
Koniec roku 2021, na stację benzynową podjeżdża samochód, wysiada z niego przeciętnie ubrany facet i mówi do pracownika :
- Do pełna poproszę.
- Ooo, pan to chyba w lotto wygrał ...
Facet poszedł do supermarketu i zauważył, że atrakcyjna kobieta wodzi za nim wzrokiem. Podszedł do niej, a ona powitała go ciepło, był bardzo zaskoczony, bo nie mógł sobie przypomnieć skąd ją zna :
- Czy my się skądś znamy - zapytał.
- Myślę, że jest pan ojcem jednego z moich dzieci - odpowiedziała.
Teraz, jego umysł cofnął się do czasu, kiedy jeden jedyny raz nie był wierny swojej żonie i powiedział :
- To ty jesteś tą striptizerką z mojego wieczoru kawalerskiego, z którą kochałem się na stole bilardowym, a wszyscy moi koledzy gapili się stojąc wokół dopóki twój chłopak przywalił mi kijem w tyłek ?
Ona spojrzała mu bardzo zaskoczona głęboko w oczy i powiedziała spokojnie :
- Nie, jestem tylko nauczycielką pańskiego syna ...
Żona o siódmej rano podaje mężowi (pracującemu w urzędzie) śniadanie, kawę i gazetę, jedzą śniadanie, on czyta gazetę, milczą. Trzy godziny później on nadal siedzi, przysypia nad gazetą, nagle żona pyta :
- Dzisiaj idziesz do biura później ?
- O Boże, myślałem, że już jestem w pracy.
Żona mówi do męża :
- Dlaczego kupiłeś mi tyle par majtek w tym samym kolorze ? Ludzie pomyślą, że ich nie zmieniam !
- Ale jacy ludzie ...
Co to jest : czterech w pokoju, jeden pracuje ? - Trzech urzędników siedzi w pokoju, a wentylator pracuje.
Kiedy moja żona odeszła, było mi bardzo ciężko, a kiedy wróciła, stało się to całkowicie nie do zniesienia ...
Mąż do żony :
- Dlaczego nie uprasowałaś mi marynarki ?
- Uprasowałam ...
- Kłamiesz ! W kieszeni nadal jest 100 zł.
Pracownik dzwoni do szefa :
- Szefie, spóźnię się do pracy, mam problem z oczami.
- Jaki ?
- Niedawno je otworzyłem.
Dziewczyna do przyjaciółki :
- Ty już masz obsesję na punkcie tych wszystkich swoich diet !
- Nie, Kalorio, tylko tak ci się wydaje.
- Jestem Karolina ...
Mężczyzna ożenił się z Chinką, pewnego wieczoru kiedy byli już w łóżku mówi do niej :
- Kochanie, dziś bym miał straszną ochotę na sześćdziesiąt dziewięć, co ty na to ?
A ona mu odpowiada :
- Kurczak gongbao z ryżem ?
Przychodzi facet z psem do weterynarza i mówi :
- Panie doktorze, proszę mu obciąć ogon najkrócej jak tylko się da.
- Ale po co ?
- Przyjeżdża do nas teściowa i ma nie być widać żadnych oznak radości !
- Dwadzieścia prezerwatyw i dwadzieścia tabletek przeciwwymiotnych poproszę.
Aptekarz podając towar radzi ze współczuciem :
- Jak panu to nie służy, to może się nie zmuszać ?
Małżeństwo zaplanowało sobie wieczorne wyjście. A że byli niezwykle ostrożni włączyli nocne oświetlenie, ustawili automatyczną sekretarkę, przykryli klatkę z papugą i zamknęli kotkę w piwnicy. Następnie zadzwonili po taksówkę. Para postanowiła poczekać na taksówkę przed domem.
Otworzyli drzwi by wyjść z domu, a tymczasem kotka wylazła z piwnicy przez uchylone okno i tylko czekała na otwarcie drzwi, by wśliznąć się do mieszkania. Nie chcąc, by kotka buszowała po domu, mąż wrócił do środka, a zwierzak wbiegł po schodach na górę, mężczyzna pobiegł za nim.
Kobieta wsiadła do taksówki, która właśnie nadjechała i nie chcąc, by kierowca domyślił się, że dom będzie pusty i bez opieki, wyjaśniła że mąż właśnie mówi "dobranoc" jej matce i za chwilę zejdzie. Kilka minut później mąż wsiadł, a kierowca przekręcił kluczyk w stacyjce, tymczasem mąż zaczął się usprawiedliwiać żonie :
- Przepraszam, że zajęło mi to tyle czasu, ale ta wredna suka najpierw schowała się pod łóżkiem, szturchałem ją parę minut wieszakiem, spieprzyła do łazienki i wcisnęła się pod wannę i jak dostała z buta to wreszcie wylazła ! Potem zawinąłem ją w koc, żeby mnie nie podrapała i zwlokłem jej tłustą dupę po schodach i wrzuciłem z powrotem do piwnicy ...
Koniec roku 2021, na stację benzynową podjeżdża samochód, wysiada z niego przeciętnie ubrany facet i mówi do pracownika :
- Do pełna poproszę.
- Ooo, pan to chyba w lotto wygrał ...
Facet poszedł do supermarketu i zauważył, że atrakcyjna kobieta wodzi za nim wzrokiem. Podszedł do niej, a ona powitała go ciepło, był bardzo zaskoczony, bo nie mógł sobie przypomnieć skąd ją zna :
- Czy my się skądś znamy - zapytał.
- Myślę, że jest pan ojcem jednego z moich dzieci - odpowiedziała.
Teraz, jego umysł cofnął się do czasu, kiedy jeden jedyny raz nie był wierny swojej żonie i powiedział :
- To ty jesteś tą striptizerką z mojego wieczoru kawalerskiego, z którą kochałem się na stole bilardowym, a wszyscy moi koledzy gapili się stojąc wokół dopóki twój chłopak przywalił mi kijem w tyłek ?
Ona spojrzała mu bardzo zaskoczona głęboko w oczy i powiedziała spokojnie :
- Nie, jestem tylko nauczycielką pańskiego syna ...
Żona o siódmej rano podaje mężowi (pracującemu w urzędzie) śniadanie, kawę i gazetę, jedzą śniadanie, on czyta gazetę, milczą. Trzy godziny później on nadal siedzi, przysypia nad gazetą, nagle żona pyta :
- Dzisiaj idziesz do biura później ?
- O Boże, myślałem, że już jestem w pracy.
Żona mówi do męża :
- Dlaczego kupiłeś mi tyle par majtek w tym samym kolorze ? Ludzie pomyślą, że ich nie zmieniam !
- Ale jacy ludzie ...
Co to jest : czterech w pokoju, jeden pracuje ? - Trzech urzędników siedzi w pokoju, a wentylator pracuje.
Kiedy moja żona odeszła, było mi bardzo ciężko, a kiedy wróciła, stało się to całkowicie nie do zniesienia ...
Mąż do żony :
- Dlaczego nie uprasowałaś mi marynarki ?
- Uprasowałam ...
- Kłamiesz ! W kieszeni nadal jest 100 zł.
Pracownik dzwoni do szefa :
- Szefie, spóźnię się do pracy, mam problem z oczami.
- Jaki ?
- Niedawno je otworzyłem.
Dziewczyna do przyjaciółki :
- Ty już masz obsesję na punkcie tych wszystkich swoich diet !
- Nie, Kalorio, tylko tak ci się wydaje.
- Jestem Karolina ...
Mężczyzna ożenił się z Chinką, pewnego wieczoru kiedy byli już w łóżku mówi do niej :
- Kochanie, dziś bym miał straszną ochotę na sześćdziesiąt dziewięć, co ty na to ?
A ona mu odpowiada :
- Kurczak gongbao z ryżem ?
Przychodzi facet z psem do weterynarza i mówi :
- Panie doktorze, proszę mu obciąć ogon najkrócej jak tylko się da.
- Ale po co ?
- Przyjeżdża do nas teściowa i ma nie być widać żadnych oznak radości !
- Ocena: 4.76%
Hmmm, to dziwne, u mnie działa normalnie 
-
Misiek
- Posty: 3855
- Rejestracja: 20 sie 2020, 21:30
- Lokalizacja: Białystok
- Samochód: Ateca 1.5 DSG Xperience + Ford Galaxy
- Podziękował: 1143 razy
- Otrzymał podziękowań: 2503 razy
Re: Humor
Przychodzi baba do lekarza :
- Co panią najbardziej boli ?
- Cała ta nasza polityka, ale do pana, panie doktorze, przychodzę z powodu wątroby ...
Spotyka się dwóch znajomych :
- Byłem w banku i dowiedziałem się, że do końca życia mam zapewnione środki i nie muszę już więcej pracować ...
- Zazdroszczę ci !
- ... o ile umrę w przyszły wtorek.
Co robi zboczeniec w szpitalu psychiatrycznym ? - Rżnie głupa.
Mężczyzna do lekarza :
- To ile mam zaczekać po szczepieniu ?
- Kwadrans.
- Więc jak nie będzie erekcji, to mogę iść do domu ?
- Reakcji - jak nie będzie REAKCJI !
Rozmawia dwóch kolegów :
- Słyszałem tyle głosów, że maseczki nie pomagają, ale to jednak nieprawda.
- A co, tobie pomogły ?
- Tak - spotkałem wczoraj kilku wierzycieli i mnie nie poznali ...
Rozmawia dwóch kolegów :
- Słyszałeś, że Marian dostał zawału podczas seksu ?
- A mówią, że aktywność seksualna jest taka zdrowa.
- Bo jest, ale nie wtedy, gdy do sypialni wchodzi żona ...
Szef do pracownika :
- Dlaczego spóźnił się pan do pracy ?
- Bo ostatnio mówił pan, szefie, że gazetę to mogę sobie w domu poczytać.
Rozmawiają dwie koleżanki :
- Wczoraj w restauracji musieliśmy długo czekać na stolik.
- Ja z tym nie mam najmniejszego problemu - wyjmuję telefon i głośno mówię do słuchawki : Kochana, przyjdź szybko, twój mąż tu siedzi z jakąś babą. Zawsze wtedy zwalnia się kilka stolików ...
Oskarżony o zamordowanie żony poprzez zadanie jej kilkunastu ciosów nożem kuchennym, staje przed sądem i nie przyznaje się do winy. Sędzia poleca mu, by opisał jak to było :
- Żona stała przy kuchni z nożem w ręku, bo kroiła chleb na kolację. Nagle pośliznęła się na mokrej posadzce i upadła prosto na nóż. Pozbierała się z podłogi i wstała. I tak 13 razy.
Mama pyta Jasia :
- Co będziesz robić zanim wrócę ?
- Będę bawić się kolejką, albo z nianią.
- Od czego to zależy ?
- Co wybierze tata ...
Wczoraj wieczorem spotkałem w barze 60 letnią kobietę. Jak na 60 latkę wyglądała nieźle i pomyślałem sobie, że jeżeli ma córkę, to pewnie wygląda ona naprawdę super. Wypiliśmy razem kilka drinków i wreszcie zapytała się, czy miałem kiedyś trójkącik z matką i córką ? Brzmiało to nawet fajnie i równocześnie naprawdę ciekawiło mnie, jak wygląda córka tej babci, więc powiedziałem :
- Nie, nigdy nie miałem.
Potem wypiliśmy jeszcze trochę więcej i mrugając do mnie powiedziała :
- To w takim razie dzisiaj będzie to twoja szczęśliwa noc.
Poszliśmy więc do jej domu, już byłem bardzo napalony, ona zapaliła światło, stanęła przy schodach na piętro i zawołała :
- Mamo, śpisz ?
Kupiłem w sklepie on-line taboret, teraz Google stale wyświetla mi reklamy sznurów.
Do biura wchodzi szef i od drzwi mówi do sekretarki :
- Dla mnie herbata, a dla tych trzech zagranicznych dupków kawa.
Po chwili zza drzwi dobiega głos :
- Dla dwóch dupków, ja jestem tłumaczem ...
- Co panią najbardziej boli ?
- Cała ta nasza polityka, ale do pana, panie doktorze, przychodzę z powodu wątroby ...
Spotyka się dwóch znajomych :
- Byłem w banku i dowiedziałem się, że do końca życia mam zapewnione środki i nie muszę już więcej pracować ...
- Zazdroszczę ci !
- ... o ile umrę w przyszły wtorek.
Co robi zboczeniec w szpitalu psychiatrycznym ? - Rżnie głupa.
Mężczyzna do lekarza :
- To ile mam zaczekać po szczepieniu ?
- Kwadrans.
- Więc jak nie będzie erekcji, to mogę iść do domu ?
- Reakcji - jak nie będzie REAKCJI !
Rozmawia dwóch kolegów :
- Słyszałem tyle głosów, że maseczki nie pomagają, ale to jednak nieprawda.
- A co, tobie pomogły ?
- Tak - spotkałem wczoraj kilku wierzycieli i mnie nie poznali ...
Rozmawia dwóch kolegów :
- Słyszałeś, że Marian dostał zawału podczas seksu ?
- A mówią, że aktywność seksualna jest taka zdrowa.
- Bo jest, ale nie wtedy, gdy do sypialni wchodzi żona ...
Szef do pracownika :
- Dlaczego spóźnił się pan do pracy ?
- Bo ostatnio mówił pan, szefie, że gazetę to mogę sobie w domu poczytać.
Rozmawiają dwie koleżanki :
- Wczoraj w restauracji musieliśmy długo czekać na stolik.
- Ja z tym nie mam najmniejszego problemu - wyjmuję telefon i głośno mówię do słuchawki : Kochana, przyjdź szybko, twój mąż tu siedzi z jakąś babą. Zawsze wtedy zwalnia się kilka stolików ...
Oskarżony o zamordowanie żony poprzez zadanie jej kilkunastu ciosów nożem kuchennym, staje przed sądem i nie przyznaje się do winy. Sędzia poleca mu, by opisał jak to było :
- Żona stała przy kuchni z nożem w ręku, bo kroiła chleb na kolację. Nagle pośliznęła się na mokrej posadzce i upadła prosto na nóż. Pozbierała się z podłogi i wstała. I tak 13 razy.
Mama pyta Jasia :
- Co będziesz robić zanim wrócę ?
- Będę bawić się kolejką, albo z nianią.
- Od czego to zależy ?
- Co wybierze tata ...
Wczoraj wieczorem spotkałem w barze 60 letnią kobietę. Jak na 60 latkę wyglądała nieźle i pomyślałem sobie, że jeżeli ma córkę, to pewnie wygląda ona naprawdę super. Wypiliśmy razem kilka drinków i wreszcie zapytała się, czy miałem kiedyś trójkącik z matką i córką ? Brzmiało to nawet fajnie i równocześnie naprawdę ciekawiło mnie, jak wygląda córka tej babci, więc powiedziałem :
- Nie, nigdy nie miałem.
Potem wypiliśmy jeszcze trochę więcej i mrugając do mnie powiedziała :
- To w takim razie dzisiaj będzie to twoja szczęśliwa noc.
Poszliśmy więc do jej domu, już byłem bardzo napalony, ona zapaliła światło, stanęła przy schodach na piętro i zawołała :
- Mamo, śpisz ?
Kupiłem w sklepie on-line taboret, teraz Google stale wyświetla mi reklamy sznurów.
Do biura wchodzi szef i od drzwi mówi do sekretarki :
- Dla mnie herbata, a dla tych trzech zagranicznych dupków kawa.
Po chwili zza drzwi dobiega głos :
- Dla dwóch dupków, ja jestem tłumaczem ...
- Ocena: 4.76%
Hmmm, to dziwne, u mnie działa normalnie 
-
Misiek
- Posty: 3855
- Rejestracja: 20 sie 2020, 21:30
- Lokalizacja: Białystok
- Samochód: Ateca 1.5 DSG Xperience + Ford Galaxy
- Podziękował: 1143 razy
- Otrzymał podziękowań: 2503 razy
Re: Humor
Żona mówi z wyrzutem do męża :
- Wydajesz pieniądze tylko na same głupoty !
- Tak, a najwięcej na ciebie ...
Taksówkarz mówi do pasażerki :
- Jest pani trzecią kobietą w ciąży, którą dowożę na lotnisko.
- Ale ja nie jestem w ciąży !
- Ale myśmy jeszcze nie dojechali ...
Rozmawia dwóch kolegów :
- Jak ta twoja nowa sekretarka ?
- Jako profesjonalistka, to dupa, ale jako dupa, to profesjonalistka ...
Mąż mówi do żony z wyrzutem :
- Spóźniłaś się !
- Piękne kobiety zawszę się spóźniają.
- OK, ale czemu ty się spóźniłaś ?
Rozmawia dwóch kolegów :
- Marcyś powiedz mi, jak ty to robisz, że te baby tak na ciebie lecą ?
- Sam nawet nie wiem, ale tak czasem nawet siądę se przed chałupą, założę ch.ja na kolano i myślę, myślę ...
Wchodzi baca do sklepu i pyta się sprzedawczynię :
- Przepraszam, czy macie w sprzedaży te takie duże piłki do fitness ?
- Nie, nie mamy.
- A takie maty do jogi, też nie macie ? - pyta dalej baca.
- Baco, tu jest sklep monopolowy, my sprzedajemy alkohol - tłumaczy zdenerwowana wreszcie sprzedawczyni.
- A, to szkoda ... To w takim razie poproszę dwa razy 0.7, ale Bóg mi świadkiem, że chciałem ćwiczyć ...
Lekarz do pacjentki :
- Ma pani nadwagę.
- W mojej sprawie chciałabym poznać jeszcze jedną opinię ...
- No cóż, jest też pani dosyć brzydka ...
Do Splitu przyjechał turysta i zagaduje miejscowego :
- Gdzie tu mogę kupić wino ?
- Widzisz ten kościół na środku ?
- Tak ...
- No to oprócz kościoła, to wszędzie ...
Rozmawia dwóch kolegów :
- Podobno już nie bierzesz narkotyków !
- No ...
- Ile dni już jesteś czysty ?
- Będzie z siedem.
- No to brawo !
- Ale nie pod rząd ...
W szpitalu :
- Panie doktorze, co się dzieje po śmierci ?
- Zmieniamy pościel.
Mąż miał wypadek samochodowy, w szpitalu lekarz mówi :
- Przeżył pan wypadek, ale jest jeden problem.
- Jaki ?
- W wypadku stracił pan penisa, ale można go przyszyć.
- Za ile ?
- 4000 zł, proszę się naradzić z żoną.
Po godzinie lekarz znów pyta :
- I co żona zdecydowała ?
- Zdecydowała, że za 4000 zł, to kupimy nowe szafki do kuchni, będą bardziej przydatne.
Na rozmowie rekrutacyjnej pada pytanie :
- Proszę opowiedzieć coś o sobie.
- Lepiej nie, chciałbym dostać tę pracę ...
Żona mówi do męża :
- Zaproś mnie gdzieś na Walentynki.
- Nie zadaję się z mężatkami.
- Ale ja przecież jestem twoją żoną !
- Nie robię żadnych wyjątków.
- Wydajesz pieniądze tylko na same głupoty !
- Tak, a najwięcej na ciebie ...
Taksówkarz mówi do pasażerki :
- Jest pani trzecią kobietą w ciąży, którą dowożę na lotnisko.
- Ale ja nie jestem w ciąży !
- Ale myśmy jeszcze nie dojechali ...
Rozmawia dwóch kolegów :
- Jak ta twoja nowa sekretarka ?
- Jako profesjonalistka, to dupa, ale jako dupa, to profesjonalistka ...
Mąż mówi do żony z wyrzutem :
- Spóźniłaś się !
- Piękne kobiety zawszę się spóźniają.
- OK, ale czemu ty się spóźniłaś ?
Rozmawia dwóch kolegów :
- Marcyś powiedz mi, jak ty to robisz, że te baby tak na ciebie lecą ?
- Sam nawet nie wiem, ale tak czasem nawet siądę se przed chałupą, założę ch.ja na kolano i myślę, myślę ...
Wchodzi baca do sklepu i pyta się sprzedawczynię :
- Przepraszam, czy macie w sprzedaży te takie duże piłki do fitness ?
- Nie, nie mamy.
- A takie maty do jogi, też nie macie ? - pyta dalej baca.
- Baco, tu jest sklep monopolowy, my sprzedajemy alkohol - tłumaczy zdenerwowana wreszcie sprzedawczyni.
- A, to szkoda ... To w takim razie poproszę dwa razy 0.7, ale Bóg mi świadkiem, że chciałem ćwiczyć ...
Lekarz do pacjentki :
- Ma pani nadwagę.
- W mojej sprawie chciałabym poznać jeszcze jedną opinię ...
- No cóż, jest też pani dosyć brzydka ...
Do Splitu przyjechał turysta i zagaduje miejscowego :
- Gdzie tu mogę kupić wino ?
- Widzisz ten kościół na środku ?
- Tak ...
- No to oprócz kościoła, to wszędzie ...
Rozmawia dwóch kolegów :
- Podobno już nie bierzesz narkotyków !
- No ...
- Ile dni już jesteś czysty ?
- Będzie z siedem.
- No to brawo !
- Ale nie pod rząd ...
W szpitalu :
- Panie doktorze, co się dzieje po śmierci ?
- Zmieniamy pościel.
Mąż miał wypadek samochodowy, w szpitalu lekarz mówi :
- Przeżył pan wypadek, ale jest jeden problem.
- Jaki ?
- W wypadku stracił pan penisa, ale można go przyszyć.
- Za ile ?
- 4000 zł, proszę się naradzić z żoną.
Po godzinie lekarz znów pyta :
- I co żona zdecydowała ?
- Zdecydowała, że za 4000 zł, to kupimy nowe szafki do kuchni, będą bardziej przydatne.
Na rozmowie rekrutacyjnej pada pytanie :
- Proszę opowiedzieć coś o sobie.
- Lepiej nie, chciałbym dostać tę pracę ...
Żona mówi do męża :
- Zaproś mnie gdzieś na Walentynki.
- Nie zadaję się z mężatkami.
- Ale ja przecież jestem twoją żoną !
- Nie robię żadnych wyjątków.
- Ocena: 4.76%
Hmmm, to dziwne, u mnie działa normalnie 
-
Misiek
- Posty: 3855
- Rejestracja: 20 sie 2020, 21:30
- Lokalizacja: Białystok
- Samochód: Ateca 1.5 DSG Xperience + Ford Galaxy
- Podziękował: 1143 razy
- Otrzymał podziękowań: 2503 razy
Re: Humor
Nauczycielka w klasie pyta dzieci :
- Dzieci, czy możecie nam powiedzieć, gdzie pracują wasi tatusiowie ?
Cała klasa szemrze o strażakach, inżynierach, lekarzach i pilotach, tylko Jasio milczy na ostatniej ławce, bardzo się rumieniąc. Nauczycielka na to :
- Jasiu, powiedz mi, w jakim zawodzie pracuje twój tata ?
Jasio wstaje cały czerwony :
- Tańczy nago na rurze w klubie i dają mu za to pieniądze. Jak mu dobrze zapłacą, to pójdzie do łóżka z każdą.
I wtedy się rozpłakał. Nauczycielka wyprosiła wszystkie dzieci z klasy i usiadła z Jasiem :
- Jest aż tak źle ?
- Jest jeszcze gorzej, proszę pani, zmyśliłem to, po prostu wstydzę się przyznać przed chłopakami, że mój tata jest politykiem i pracuje w Sejmie.
Żona mówi do pijanego w sztok męża wracającego do domu :
- Tyle razy ci mówiłam - maksymalnie 2 piwa i o 22 w domu.
- Kuźwa, znowu mi się pomieszało ...
Rozmowa dwóch znajomych :
- Kuźwa, ja już nie mogę z tą moją żoną, ona ciągle mnie o coś pyta !
- Stary, ja to dopiero mam przechlapane - moja pyta, sama sobie odpowiada, a potem jeszcze mnie opie.dala, że nie mam racji ...
Zgłosiłam się do MOPS'u po wsparcie, bo biednie żyję, jem ser z pleśnią, piję stare wino, mam auto bez dachu i telefon bez klawiatury.
- Dzieci, czy możecie nam powiedzieć, gdzie pracują wasi tatusiowie ?
Cała klasa szemrze o strażakach, inżynierach, lekarzach i pilotach, tylko Jasio milczy na ostatniej ławce, bardzo się rumieniąc. Nauczycielka na to :
- Jasiu, powiedz mi, w jakim zawodzie pracuje twój tata ?
Jasio wstaje cały czerwony :
- Tańczy nago na rurze w klubie i dają mu za to pieniądze. Jak mu dobrze zapłacą, to pójdzie do łóżka z każdą.
I wtedy się rozpłakał. Nauczycielka wyprosiła wszystkie dzieci z klasy i usiadła z Jasiem :
- Jest aż tak źle ?
- Jest jeszcze gorzej, proszę pani, zmyśliłem to, po prostu wstydzę się przyznać przed chłopakami, że mój tata jest politykiem i pracuje w Sejmie.
Żona mówi do pijanego w sztok męża wracającego do domu :
- Tyle razy ci mówiłam - maksymalnie 2 piwa i o 22 w domu.
- Kuźwa, znowu mi się pomieszało ...
Rozmowa dwóch znajomych :
- Kuźwa, ja już nie mogę z tą moją żoną, ona ciągle mnie o coś pyta !
- Stary, ja to dopiero mam przechlapane - moja pyta, sama sobie odpowiada, a potem jeszcze mnie opie.dala, że nie mam racji ...
Zgłosiłam się do MOPS'u po wsparcie, bo biednie żyję, jem ser z pleśnią, piję stare wino, mam auto bez dachu i telefon bez klawiatury.
- Ocena: 4.76%
Hmmm, to dziwne, u mnie działa normalnie 
-
Misiek
- Posty: 3855
- Rejestracja: 20 sie 2020, 21:30
- Lokalizacja: Białystok
- Samochód: Ateca 1.5 DSG Xperience + Ford Galaxy
- Podziękował: 1143 razy
- Otrzymał podziękowań: 2503 razy
Re: Humor
W hotelu :
Ona : Kochanie ! Tu jest mysz !
On : No i ?
Ona : Dzwoń do recepcji, umiesz lepiej po angielsku niż ja.
On : Hotel, recepcjon ?
Recepcja : Hello, yes, this is reception.
On : Du-du ju noł Tom and Dżerry ?
Recepcja : Ehmmm, yes, I know them ...
On : Dżerry is hir ...
Przychodzi baba do lekarza :
- Panie doktorze, czy ja wyzdrowieję ?
- A wie pani, że sam jestem ciekaw ...
W gabinecie stomatologa :
- Panie doktorze, czy to prawda, że pan potrafi bezboleśnie wyrwać zęby ?
- Niestety nie zawsze. Wczoraj na przykład podczas wyrywania zwichnąłem sobie rękę.
Inspekcja w więzieniu :
- W tej celi siedzi nasz najzdolniejszy więzień - mówi do przewodniczącego inspekcji z dumą naczelnik więzienia.
- A dlaczego najzdolniejszy ?
- Bo kiedy odsiadywał u nas swój pierwszy wyrok, to nie umiał ani czytać ani pisać. To my go tego nauczyliśmy.
- To za co teraz siedzi ?
- Za fałszowanie dokumentów.
Dziewczynki interesują się lalkami, a chłopcy żołnierzykami, ale jak dorosną to odwrotnie.
Rozmowa dwóch kolegów :
- Moja żona nie ma żadnych zdolności.
- A moja za to jest zdolna do wszystkiego ...
Mechanik do klienta po oględzinach przyjmowanego na warsztat auta :
- Hm, jakby to panu powiedzieć - gdyby to był koń, trzeba by go było zastrzelić.
Przychodzi facet do psychologa :
- Panie doktorze, jestem zdołowany. Życie jest okrutne i bez sensu, czuję się sam i zagubiony na tym podłym świecie.
Lekarz z uśmiechem na to odpowiada :
- Lekarstwo na to jest proste - niedawno do miasta zawitał klaun Pagliacci. Obejrzy pan jego występ i zapewniam, że od razu poprawi się panu humor.
Na to facet zalewa się łzami :
- Panie doktorze, to ja jestem ten Pagliacci !
Rozmowa dwóch kolegów :
- Mam za sobą dwa nieudane małżeństwa.
- Co się stało ?
- Pierwsza żona odeszła ...
- A druga ?
- A druga niestety nie ...
Żona do męża :
- Powiedz mi jakiś komplement.
- Masz wspaniałego męża ...
Rozmowa dwójki dzieci :
- Ty jesteś ślubnym dzieckiem ?
- No tak pół na pół.
- Jak to ?
- Bo ojciec jest żonaty, ale matka panna ...
Rano, gdy zapinałem koszulę, to odpadł mi guzik. Gdy próbowałem zasznurować but, to urwało mi się sznurowadło. Gdy wychodziłem z domu i zamykałem drzwi, to klamka została mi w ręku. Teraz boję się wysikać ...
Rozmawiają dwie koleżanki :
- Słyszałam, że wyszłaś za mąż.
- Tak.
- Planujecie dzieci ?
- Drugie może zaplanujemy.
Rozmowa małżonków przed snem :
- Idę spać, kocham cię !
- Ja też.
- Też mnie kochasz ?
- Też idę spać ...
Ona : Kochanie ! Tu jest mysz !
On : No i ?
Ona : Dzwoń do recepcji, umiesz lepiej po angielsku niż ja.
On : Hotel, recepcjon ?
Recepcja : Hello, yes, this is reception.
On : Du-du ju noł Tom and Dżerry ?
Recepcja : Ehmmm, yes, I know them ...
On : Dżerry is hir ...
Przychodzi baba do lekarza :
- Panie doktorze, czy ja wyzdrowieję ?
- A wie pani, że sam jestem ciekaw ...
W gabinecie stomatologa :
- Panie doktorze, czy to prawda, że pan potrafi bezboleśnie wyrwać zęby ?
- Niestety nie zawsze. Wczoraj na przykład podczas wyrywania zwichnąłem sobie rękę.
Inspekcja w więzieniu :
- W tej celi siedzi nasz najzdolniejszy więzień - mówi do przewodniczącego inspekcji z dumą naczelnik więzienia.
- A dlaczego najzdolniejszy ?
- Bo kiedy odsiadywał u nas swój pierwszy wyrok, to nie umiał ani czytać ani pisać. To my go tego nauczyliśmy.
- To za co teraz siedzi ?
- Za fałszowanie dokumentów.
Dziewczynki interesują się lalkami, a chłopcy żołnierzykami, ale jak dorosną to odwrotnie.
Rozmowa dwóch kolegów :
- Moja żona nie ma żadnych zdolności.
- A moja za to jest zdolna do wszystkiego ...
Mechanik do klienta po oględzinach przyjmowanego na warsztat auta :
- Hm, jakby to panu powiedzieć - gdyby to był koń, trzeba by go było zastrzelić.
Przychodzi facet do psychologa :
- Panie doktorze, jestem zdołowany. Życie jest okrutne i bez sensu, czuję się sam i zagubiony na tym podłym świecie.
Lekarz z uśmiechem na to odpowiada :
- Lekarstwo na to jest proste - niedawno do miasta zawitał klaun Pagliacci. Obejrzy pan jego występ i zapewniam, że od razu poprawi się panu humor.
Na to facet zalewa się łzami :
- Panie doktorze, to ja jestem ten Pagliacci !
Rozmowa dwóch kolegów :
- Mam za sobą dwa nieudane małżeństwa.
- Co się stało ?
- Pierwsza żona odeszła ...
- A druga ?
- A druga niestety nie ...
Żona do męża :
- Powiedz mi jakiś komplement.
- Masz wspaniałego męża ...
Rozmowa dwójki dzieci :
- Ty jesteś ślubnym dzieckiem ?
- No tak pół na pół.
- Jak to ?
- Bo ojciec jest żonaty, ale matka panna ...
Rano, gdy zapinałem koszulę, to odpadł mi guzik. Gdy próbowałem zasznurować but, to urwało mi się sznurowadło. Gdy wychodziłem z domu i zamykałem drzwi, to klamka została mi w ręku. Teraz boję się wysikać ...
Rozmawiają dwie koleżanki :
- Słyszałam, że wyszłaś za mąż.
- Tak.
- Planujecie dzieci ?
- Drugie może zaplanujemy.
Rozmowa małżonków przed snem :
- Idę spać, kocham cię !
- Ja też.
- Też mnie kochasz ?
- Też idę spać ...
- Ocena: 4.76%
Hmmm, to dziwne, u mnie działa normalnie 



