Mnie się się wydaje, że nic nie zrobią. Obecnie taka jest kncepcja budowy aut. Muszą spełniać coraz bardziej kuriozalne wymagania EU, zarówno pod kątem bezpieczeństwa jak i emisji. Waga (sam alubutyl potrafi ważyć w diabły) powoduje zwiększone spalanie a tym samym większe koszty auta w salonie.Misiek pisze: ↑15 cze 2024, 23:05O hałasie, stukach i ciągłym szumie pisałem wcześniej w innym wątku i widzę, że w tym nagraniu to się potwierdza. Według mnie, i tego pana z nagrania także, głównym powodem jest bardzo słabe wyciszenie (zaglądałem pod podłogę Ateki i "uderzyła mnie" tam całkowicie goła blacha, zero czegokolwiek w ogóle, co także potwierdza pan z nagrania) i mam nadzieję, że po powrocie ze specjalistycznej firmy zauważalnie się to zmieni i nie będę żałował wdanych na to pieniędzy. Prawdopodobnie znów niektórym się to nie spodoba (ja nie widzę w porównaniach nic złego), ale znów muszę porównać z Galaxy : tam klekot silnika potrafił zagłuszyć wiele, na prawdę wiele, ale fakt jest faktem, że nigdy w nim nie słyszałem narastającego wraz z szybkością szumu kół lub łożysk, a w Arece w związku z o wiele cichszym silnikiem słychać to wyraźnie już od 40 - 50 km/h, jeśli nawet nie mniej, nie wspominając o naszej codziennie przejeżdżanej "obwodówce" i 70. Druga sprawa, to jazda po polbruku z szybkością parkingową, czyli max 10 - 15 km/h - słychać jakby terkotanie, nie wspominając o drżeniu i charakterystycznym wibrowaniu,czy rezonansie całej karoserii. Po klasycznym bruku jeszcze nie jechałem, ale podejrzewam, że będzie to jeszcze gorsze niż polbruk. Po przesiadce z Kangura na Galaxy byłym urzeczony kulturą pracy zawieszenia (także różnica w szerokości opony : 165 lub 175 -> 215), gdzie na wspomnianym klasycznym bruku samochód po prostu płynął, żadnych wibracji, czy hałasu, gdzie Kangur potwornie hałasował i niemiłosiernie trząsł się, ale to był samochód bardzo oszczędnościowy (tani, bardzo tani, dostawczak z gołą blachą w prawie całym wnętrzu) i powinno się mu to wybaczyć. Jakoś po dobroci, z własnej woli nie za bardzo mi się chce przetestować na tym bruku Ateki. Także całkowicie zgadzam się ze wszystkimi spostrzeżeniami pana z nagrania i mam nadzieję, że na początek solidne wyciszenie maksymalnie wszędzie gdzie się tylko da znacząco zmieni ten stan rzeczy. A na ewentualną akcję serwisową poczekam i mam nadzieję, że będzie ona dotyczyła także i Atek, a nie tylko Volkswagenów.
Kiedyś zanim kupiłem mojego Leona myślałem o Kia Proceed, ale odpuściłem bo tam to dopiero było głośno. Leon jest głośny ale Proceed był makabryczny i dealer w Krakowie na własny koszt to wycisza. Goła blacha. Co ciekawe. Jeździłem nowym Tiguanem w Japonii mojego przyjaciela i tam było cicho a opony miał jak naleśniki (o gustach się nie dyskutuje) a asfalt w Sapporo jest porowaty jak tarka na Odori. Szum było słychać ale to ni był huk. To mnie zmotywowało do wygłuszenia swojego Leona.
Czy jest lepiej. Trochę. Rozmawiałem z wieloma osobami i najważniejsze jest wytłumienie bagażnika, nadkoli (również na zewnątrz) i tylnych drzwi. Potem dach i podłoga ale to oznacza wybebeszeni całego auta. Już widzę jak VAG się za to zabierze.



