Humor

Dyskusje na dowolne tematy, nie związane z Seatem Ateca
Regulamin forum
Tutaj można dyskutować na dowolny temat.

Prosimy jednak zachować kulturę i nie obrażać innych użytkowników.
Misiek
Posty: 3858
Rejestracja: 20 sie 2020, 21:30
Lokalizacja: Białystok
Samochód: Ateca 1.5 DSG Xperience + Ford Galaxy
Podziękował: 1143 razy
Otrzymał podziękowań: 2505 razy

Re: Humor

Post autor: Misiek »

Japończycy wynaleźli metodę zagęszczania alkoholu. Wyprodukowali wódkę 300 % i aby ją przetestować udali się do Rosji. Spotkali chłopa, który ciągnikiem orał pole i zaproponowali mu :
- Może chcesz darmowej wódeczki chlapnąć ?
Rolnik się zgodził, wypił szklankę, drugą, siadł z powrotem na ciągnik i pojechał dalej, jakby nigdy nic. Za chwilę zatrzymał się, wyskoczył na pole, poturlał się po ziemi i wsiadł z powrotem. Japończycy postanowili sprawdzić co się stało :
- Cóż to, niedobra wódka ?
Na co rolnik odparł :
- Wódka w porządku, ale jak beknąłem, to mi się kufajka ogniem zajęła.

Sztygar w kopalni schodzi do górników i pyta :
- Który wczoraj pił i ma kaca ?
Górnicy spuścili głowy i cisza, w końcu jeden się odważył i mówi :
- No ... ja wczoraj popiłem.
- Dobra, to chodź idziemy na klina, a reszta do roboty.

Pewna para świeżo po ślubie, mąż w żonie zakochany nabrał ochoty na spotkanie z kumplami w ich ulubionym barze :
- Kochanie, wychodzę, ale wrócę niedługo.
- A dokąd idziesz, misiaczku ?
- Idę do baru, ślicznotko, mam ochotę na małe piwko.
- Chcesz piwko, ukochany ?
Żona otwiera lodówkę i prezentuje mu 10 różnych gatunków piw. Mąż zaskoczony :
- Tak, tak, cukiereczku, ale w barze, no wiesz, te kufle.
- Chcesz schłodzony kufel ? Nie ma problemu, proszę - i żona podaje mu kufel prosto z lodówki.
Mąż blady z wrażenia nie daje za wygraną :
- No tak skarbie, ale wiesz w barach mają takie świetne przystawki, nie będę długo, obiecuję.
- Masz ochotę na przystawki, niedźwiadku ? - żona wyciąga słone paluszki, chipsy, orzeszki.
- Ależ, kochanie ... w barze ... wiesz ... te męskie gadki, przekleństwa, niewyszukany język..
- Chcesz przekleństw, moje ciasteczko ? - zatem pij to kure.skie piwo, z je.amego kufla, żryj te pier.olone przystawki. Jesteś teraz do ch.ja ciężkiego żonaty i nigdzie kur.a nie wyjdziesz ! Pojąłeś skur.ysynu ?

Przez pustynię idą : Polak, Niemiec i Rosjanin, są bardzo zmęczeni, nagle widzą dwugarbnego wielbłąda. Polak usiadł na jednym garbie, Niemiec na drugim :
- A gdzie ja ? - pyta żałośnie Rosjanin.
Polak podnosi ogon wielbłąda i mówi :
- A ty, Sasza, wskakuj do kabiny.

Żona wraca od fryzjera, mąż spogląda na nią i zauważa :
- O, nowa fryzura !
- Wiesz, zdecydowałam się ściąć włosy, bo w tych długich wyglądałam jak stara baba i jak teraz wyglądam w tych krótkich ?
- Szczerze ...
- Oczywiście !
- Hmmm ... teraz wyglądasz jak stary dziad ...

Normalna katolicka rodzina. Pewnego dnia ciszę przy obiedzie przerywa 10 letnia córka oświadczając poważnie :
- Nie jestem już dziewicą.
Po tych słowach zapada całkowita cisza. Po dłuższym czasie ojciec pozbierawszy się mówi do matki :
- Marta, ty tu jesteś winna ! Jesteś dziwka! Ubierasz się tak frywolnie, że faceci oglądają się za tobą i gwiżdżą. Malo tego, zachowujesz się przy naszej córce obscenicznie.
Do starszej 20 letniej córki krzyczy :
- A ty, ty tez tu jesteś winna ! Tak samo jesteś dziwką ! Pieprzysz się z pierwszym lepszym kolesiem na naszej sofie, kiedy tylko wyjdziemy z domu ! I to na oczach naszej córki ! Kilka dni temu znalazłem na poduszce ślady spermy ! I nie myśl sobie, że nie wiem o tym, że masz w szafce nocnej wibrator ! Brudna szmato !
Na to wściekła matka wrzeszczy na ojca :
- Zamknij się, do cholery ! To właśnie ty powinieneś uważać na to co mówisz. To właśnie ty wydajesz pól wypłaty na prostytutki ! To ty spacerujesz po dzielnicy czerwonych latarni z naszą małą córeczką ! A odkąd mamy telewizję kablową, to cały czas oglądasz pornole, nawet przy malej ! Żeby już nie wspominając o twojej szmatławej sekretarce, która systematycznie robi ci loda i której nie wystarcza nawet to, że ją normalnie stukniesz, a ty dzwonisz potem do domu i tym swoim anielskim głosikiem rozmawiasz nawet z nasza córką !
Zaszokowana i pełna zwątpienia matka zwraca się do córeczki :
- Ale jak to się stało, skarbie ? Zostałaś zgwałcona, czy dziabnął cie kolega z klasy ?
Mala patrzy dużymi (MANGA !) oczyma na matkę i mówi :
- Ale nie, mamo, pani zmieniła mi role w jasełkach i nie jestem już dziewicą, tylko pastereczką ...

W szkole na lekcji :
- Jasiu, czemu śpisz podczas lekcji ?
- Nie śpię, proszę pani.
- To powtórz moje ostatnie zdanie.
- Jasiu czemu śpisz podczas lekcji ?

Rozmowa wioskowych sąsiadek :
- Kumo, podobno był u ciebie mój chłop, czego chciał ?
- Ano był, zeżarł mi wszystko, wódkę wypił, wydymał mnie i poszedł, ale czego chciał, to nie powiedział ...

Rozprawa w sądzie :
- Czy oskarżony był już wcześniej karany ?
- Tak, wysoki sądzie, za konkurencję.
- Za konkurencję się nikogo nie karze ! Co konkretnie oskarżony zrobił ?
- Takie same banknoty jak Mennica Państwowa.

Rozmowa współpracowników :
- Stary, wiesz jakie jest ulubione ciasto pracodawcy ?
- Noe nie, jakie ?
- Tyrajmisiu !

Przełożony strofuje pracownika za spóźnienie :
- Panie Andrzeju, czemu pan znowu spóźniony ?
- Bo autobus mi uciekł.
- A czemu pan nie wstał wcześniej ?
- Bo wtedy uciekłby mi sen.

NI
Za ten post autor Misiek otrzymał podziękowania (w sumie 2):
root (12 lis 2025, 8:07) • Grz_Bo (18 lis 2025, 18:57)
Ocena: 9.52%


Hmmm, to dziwne, u mnie działa normalnie :lol:

Sponsor


Kalinski

Re: Humor

Sponsor

Kalinski
Sponsor


AUTO-PAK

Re: Humor

Sponsor

AUTO-PAK

Misiek
Posty: 3858
Rejestracja: 20 sie 2020, 21:30
Lokalizacja: Białystok
Samochód: Ateca 1.5 DSG Xperience + Ford Galaxy
Podziękował: 1143 razy
Otrzymał podziękowań: 2505 razy

Re: Humor

Post autor: Misiek »

Hrabia tańczy na balu z jakąś Baronową. W pewnym momencie pyta ją :
- Pani Baronowo, czy oddałaby mi się pani za milion dolarów ?
Baronowa oburzona :
- No jak to, panie Hrabio ?
Hrabia :
- Niech pani pomyśli, chodzi o milion dolarów.
Baronowa po zastanowieniu :
- Za milion dolarów oddałabym się panu, Panie Hrabio.
Hrabia po chwili ponownie zagaduje :
- A czy oddałaby mi się pani za jednego dolara ?
Baronowa oburzona :
- Ależ panie Hrabio, za kogo mnie pan ma ?
Hrabia :
- To już żeśmy ustalili, teraz się targujemy ...

W czasie wojny rosyjski żołnierz melduje przełożonemu :
- Panie generale, pańska córka kocha się z Niemcami !
- Wiem, to nasza najlepsza broń bakteriologiczna !

Facet staje nagi przed lustrem, długo ogląda wymiętą, nieogoloną twarz, spogląda na zarośnięty jak u małpy tors, obwisłe mięśnie, rzedniejące włosy, patrzy w swoje czerwone oczy ... potem kieruje wzrok w bok lustra, gdzie widać odbicie leżącej w łóżku pięknej dziewczyny. Facet jeszcze raz spogląda na siebie i mruczy :
- Jak można aż do tego stopnia kochać pieniądze ...

Żona mówi do męża :
- Cholera, piszą, że woda podrożała.
- O, i dobrze, wreszcie i abstynentom się do dupy dobrali !

Na pustym jeszcze placu budowy brygadzista staje przed robotnikami i mówi :
- Panowie rozpoczynamy ważną budowę, pamiętajcie : budujemy solidnie, bez fuszerki, bez wynoszenia na lewo materiałów, bez podprowadzania z budowy maszyn i urządzeń, bez bumelki ! Budujemy najlepiej jak umiemy, bo budujemy dla siebie !
- A co tu będzie, szefie ? - pyta jeden z robotników.
- Jak to co ? Miejska Izba Wytrzeźwień !

O trzeciej w nocy ona po cichutku wymknęła się z małżeńskiego łoża do sąsiedniego pokoju. Klawiaturą rozbiła 19 calowy monitor, wszystkie płyty CD porysowała i podeptała swoimi pantoflami. Obudowę komputera przez okno, a drukarkę utopiła w wannie. Potem wróciła do sypialni, do cieplej pościeli i przytuliła się z miłością do boku swego nic nie podejrzewającego śpiącego męża. Była przeświadczona, że już teraz cały wolny czas będzie przeznaczał na ich miłość. Zasnęła w spokoju ... do końca życia pozostały jej jeszcze tylko niecałe cztery godziny ...

Pijany Murzyn stoi oparty o drzewo i podchodzi do niego facet :
- Co popiło się ?
- Tak, tak ...
- I co, kiepsko się czujemy ?
- Oj tak ...
- I co chcemy do domu ?
- Tak, tak !
- To czekaj, podsadzę cie ...

Rano w pracy przy kawie rozmawiają dwie koleżanki :
- Jak tam twój wczorajszy seks ?
- Beznadzieja, mąż przyszedł do domu, w 3 minuty zjadł obiad, potem 4 minuty bzykania i po dwóch minutach już twardo spał. A u Ciebie ?
- No u mnie rewelacja, mąż przyszedł do domu, zabrał mnie na przepyszną romantyczną kolację. Później przez godzinę wracaliśmy do domu spacerkiem przez miasto, potem świece i godzina przecudownej gry wstępnej. Następnie godzina nieziemskiego seksu, a na koniec wyobraź sobie, że przez godzinę rozmawialiśmy czule ze sobą. Bajka, po prostu bajka !
W tym samym czasie rozmawia ze sobą dwóch kolegów :
- Jak tam twój wczorajszy seks ?
- No zajebiście ! Przychodzę do domu, obiad na stole, zjadłem, pobzykałem i zasnąłem ! A jak u Ciebie ?
- U mnie ? U mnie beznadzieja ! Przychodzę, nie ma prądu, bo zapomniałem zapłacić za rachunek, zabrałem wiec gdzieś starą na kolację, żarcie beznadziejne było i takie drogie, że nie starczyło mi na taksówkę powrotną i musiałem zasuwać do domu na piechotę. Przychodzimy, przecież nie ma prądu, więc znowu te cholerne świece. Byłem tak wkurzony, że najpierw przez godzinę nie mógł mi stanąć, a potem przez godzinę nie mogłem się spuścić. Na to wszystko tak się wkur.iłem, że przez godzinę jeszcze usnąć nie mogłem !
Coś w tym jest ... odmienna ocena zdarzeń ...

Małżonka jednego z więźniów poszła do naczelnika więzienia prosić o lżejszą pracę dla męża :
- Ależ, szanowna pani, przy klejeniu papierowych toreb jeszcze nikt się nie przemęczył.
- Tak, ale on po tej pracy całymi nocami musi jeszcze kopać jakiś tunel ...

Komisja wojskowa :
- Nowak !
- Jestem !
- Majtki w dół i pochylić się !
Rekrut posłusznie pochylił się i czeka. Lekarz katem oka zerknął i dalej wypełnia formularz :
- Podnieście jajka !
Poborowy pochylony, zacisnął zęby, poczerwieniał, spod ściany doszedł go delikatny chichot siedzących pielęgniarek.
- Jajka podnieście !
Zacisnął pięści, aż kłykcie pobielały, zsiniał z wysiłku, i ciężko począł oddychać.
- Nie mogę ! - wycharczał ostatkiem sił.
Lekarz popatrzył zza okularów :
- RĘKOMA !

Dosiadłem się kiedyś do dziewczyny, ot tak, zagadać, zapoznać się, a ona jak nie wrzaśnie :
- Wynoś się stąd, zboczeńcu ! To DAMSKA toaleta !

Obrazek

ND
Za ten post autor Misiek otrzymał podziękowania (w sumie 3):
root (13 lis 2025, 11:53) • JACA (13 lis 2025, 12:52) • Grz_Bo (18 lis 2025, 18:57)
Ocena: 14.29%
Hmmm, to dziwne, u mnie działa normalnie :lol:

Misiek
Posty: 3858
Rejestracja: 20 sie 2020, 21:30
Lokalizacja: Białystok
Samochód: Ateca 1.5 DSG Xperience + Ford Galaxy
Podziękował: 1143 razy
Otrzymał podziękowań: 2505 razy

Re: Humor

Post autor: Misiek »

Facet z USA zwiedzał Polskę i zgubił się. Zobaczył rolnika pracującego na polu i zatrzymał się zapytać o wskazówki. Rolnik powiedział mu jak dostać się do głównej drogi. Facet chciał trochę pogadać, więc pyta :
- To pańska ziemia ?
- Tak - odpowiedział rolnik.
- Duża jest ?
- No, zaczyna się tam gdzie płynie strumień przy drodze, ciągnie się przez wzgórze aż do tego miejsca, gdzie widać to wielkie drzewo. Sięga od tamtej stodoły do tej wielkiej sterty kamieni, tego płotu i biegnie aż do tej drogi.
- To piękne miejsce. Ale opowiem panu o mojej ziemi w Stanach. Wsiadam do mojego samochodu na jednym końcu mojej farmy wczesnym rankiem, jadę cały dzień i dopiero kiedy słońce zachodzi docieram do końca mojej posiadłości. Co pan o tym myśli ?
Rolnik myśli przez chwilę i mówi :
- Też miałem kiedyś taki samochód.

Córka mówi do matki :
- Jestem w ciąży.
- Dziecko, gdzie ty miałaś wtedy głowę.
- Pod kierownicą, mamo ...

Kobieta szczególnie potrzebuje mężczyzny w nocy, ponieważ w nocy chce wyciągnąć nogi, pić, jeść, przebywać w świetle, bać się, rozmawiać o życiu i oczywiście dowiedzieć się, co on by zrobił, gdyby umarła ...

Mąż przy śniadaniu pokłócił się z żoną i wstając wściekły od stołu powiedział :
- I w łóżku też jesteś do niczego ! - i wyszedł zły do pracy.
Po jakimś czasie zrobiło mu się jednak głupio i dzwoni do domu, żeby przeprosić żonę. Żona długo nie odbiera telefonu, w końcu jednaķ podnosi słuchawkę :
- Czemu tak długo nie odbierałaś ? - pyta wkurzony.
- Byłam w łóżku.
- Co robiłaś o tej porze w łóżku ?
- Zasięgałam niezależnej opinii.

Mąż wraca z lotniska taksówką i mówi do kierowcy :
- Panie, moja żona pewnie leży teraz z gachem. Tu jest stówa, chodź pan na górę, będziesz świadkiem.
Auto zajeżdża pod dom i obaj mężczyźni idą do sypialni. A tam pod kocem leży piękna kobieta, mąż podbiega do łóżka, ściąga koc i między nogami kobiety widzi skulonego gacha :
- Mam was ! - wrzeszczy mężczyzna, wyciąga pistolet i przystawia go do głowy nieszczęśnika.
- Nie zabijaj go - jęczy żona - on daje mi kupę kasy. Pamiętasz nasze nowe auto ? To on zapłacił. Pamiętasz nową wannę i dywan ? To też on. Nasz nowy jacht, to także za jego pieniądze ...
Facet ogląda się na taksówkarza i pyta :
- A co by pan zrobił na moim miejscu ?
- Ja ? - mówi szofer - naciągnąłbym na faceta koc, bo się jeszcze przeziębi ...

Byłam wczoraj na randce, super się zapowiadała : kolacja, winko w restauracji, miłe pogaduszki przy świecach i nagle :
On : Powiedziałbym, że jesteś extra, ale ...
Ja : Ale ?
On : Dla mnie ważne jest wnętrze, a jeszcze wewnątrz nie byłem.
No rzesz, kurna, dowcipniś się znalazł, a że ja do smutasów nie należę, a wręcz przeciwnie, miewam czasami walnięte pomysły, no to ja w podobnym stylu do niego :
Ja : Daj rękę.
On : Słucham ?
Ja : Podaj rękę, nie krępuj się.
Ze zdziwieniem podał mi rękę, wzięłam w dłonie jego palec wskazujący i włożyłam sobie do nosa.
Zrobił oczy, jakby zobaczył ducha i szybko cofnął rękę :
Ja : I jak było ?
Nie odpowiedział, cisza. Suma summarum nie spodobało mu się moje wewnętrzne piękno, więc dojadł szybko kolację, dopił wino, pożegnał się i tyle go widziałam. Dobrze, że za nim wyszedł, to zapłacił.

NI
Za ten post autor Misiek otrzymał podziękowanie:
Grz_Bo (18 lis 2025, 18:56)
Ocena: 4.76%
Hmmm, to dziwne, u mnie działa normalnie :lol:

Misiek
Posty: 3858
Rejestracja: 20 sie 2020, 21:30
Lokalizacja: Białystok
Samochód: Ateca 1.5 DSG Xperience + Ford Galaxy
Podziękował: 1143 razy
Otrzymał podziękowań: 2505 razy

Re: Humor

Post autor: Misiek »

Babcia mówi do wnuczki :
- Musisz być grzeczna, bo jak pamiętasz, Czerwony Kapturek był niegrzeczny i zjadł go wilk.
- Tak, pamiętam - mówi wnuczka - i babcię też ...

Jedzie sobie rycerz na koniu, patrzy, a tu w oddali wieża. Jeśli jest wieża, myśli, to pewnie będzie i księżniczka. Jak będę przejeżdżał to pewnie wyjrzy, a jak wyjrzy to zapyta : "Rycerzu ! Dokąd tak jedziesz ?", a ja jej odpowiem : "Gdzie jadę, tam jadę, ale por.chać, to bym por.chał". Zadowolony z planu, który opracował ochoczo ruszył w kierunku wieży, jednak kiedy przejeżdżał księżniczka nie wyjrzała. Rycerz myśli : "Pewnie koń nie dość dobrze się prezentował, a i zbroja wystarczająco nie lśni". Nie chcąc jednak zmarnować tak misternego planu, rycerz zawrócił aby przejechać obok wieży jeszcze raz. Umył i uczesał konia, wypolerował zbroję i myśli : "No już to teraz jak będę przejeżdżał obok wieży, to księżniczka na pewno wyjrzy i zapyta : "Rycerzu ! Dokąd jedziesz ?", a ja jej odpowiem : "Gdzie jadę, tam jadę, ale por.chać to bym por.chał". Przejeżdża i ... znów nic, pewnie ciągle nie dość dobrze się prezentuję, wnioskuje rycerz. Zarzucił więc na konia ozdobną płachtę, sam zamontował pióropusze do hełmu, wziął długą lśniącą kopię i myśli : "Nooo, teraz to już na pewno jak będę przejeżdżał, to księżniczka wyjrzy i zapyta : "Rycerzu ! Dokąd jedziesz ?", a ja jej odpowiem : "Gdzie jadę, tam jadę, ale por.chać to bym por.chał". Przejeżdża koło wieży, księżniczka wreszcie wygląda i mówi : "Rycerzu ! Por.chał byś ?", a rycerz na to : "Por.chałbym, nie por.chał, ale gdzie ja jadę ?".

Zaczęła się elementarna nauka Jasia. Ojciec posłał go do szkoły publicznej. Po miesiącu nauczycielka wzywa ojca Jasia i mówi mu, że Jasio jest diabłem wcielonym, wszyscy się go boją, dziewczynki nie mogą spać po nocach po jego wybrykach i w związku z tym usuwa Jasia ze szkoły. Ojciec więc zapisał Jasia do szkoły prywatnej. Po miesiącu nauczycielka wzywa ojca i historia się powtarza : opowieść o znerwicowanych kolegach i koleżankach, o połamanych meblach w szkole itp. Ojciec wymyślił, żeby Jasia zapisać do szkoły Jezuitów (że Bóg, to niby ostatnia deska ratunku dla Jasia). Jak wymyślił tak i zrobił. Po miesiącu wzywają Jezuici ojca Jasia na wywiadówkę. Ojciec przygotowany na najgorsze ... przychodzi i słyszy, że dawno takiego porządnego ucznia, jak Jasio nie mieli, pomaga kolegom, zawsze jest przygotowany, uczy się pilnie itp. Ojciec w szoku, że syn doznał takiej przemiany, postanowił Jasia zapytać co ją spowodowało, Jaś na to :
- Ojciec, bo tam jest tak : wchodzisz do szkoły, a tam na korytarzu wisi człowiek na krzyżu, idziesz na stołówkę, wisi człowiek na krzyżu, u dyrektora - człowiek na krzyżu. Ojciec, tam się z ludźmi nie pier.olą !

Jedzie trędowaty tramwajem, wchodzi kanar, podchodzi do niego i mówi :
- Bilet proszę.
Ten spanikowany zaczyna przetrząsać kieszenie, odpada mu ręka, przeprasza, podnosi ją i wyrzuca przez okno. Zdenerwowany, jeszcze gwałtowniej przeszukuje kieszenie, odpada mu noga, przeprasza, podnosi ką i także wyrzuca przez okno. Już w kompletnej panice traci drugą nogę, za okno. Kanar przygląda mu się uważnie i mówi spokojnie :
- My tu sobie gadu gadu, a ja widzę, że pan mi to powoli ucieka !

Do córki będącej na studiach zagranicznych w Irlandii dzwoni tato :
- Cześć córeczko, co słychać ?
- Zostałam prostytutką, tato !
- Co ? Jak mogłaś, ty szmato, ty ku.wo, ty ... itd
- Ależ tato ! Tato, ty wiesz ile ja mam teraz ciuchów ? Mam czesne i studia opłacone aż do końca, jeżdżę Jaguarem. Siostrę zapraszam do mnie na wakacje, a wam z mamą wykupiłam miesięczne wczasy na Majorce i kupiłam najnowszą Omegę, już tam czeka na was ...
- Czekaj, czekaj, to mówisz, że kim zostałaś ?
- Prostytutką !
- Aaaaaa, to przepraszam, ja zrozumiałem, że protestantką ...

Czasy ciężkie, szalejący kryzys, gotówki w bankach brakuje. Przychodzi klient i chce wypłacić pieniądze, kasjer odpowiada :
- A musi pan wypłacać gotówkę ?
- Czynsz muszę zapłacić.
- To może przelewem ?
- Ale ja chcę też coś zjeść !
- W restauracji może pan zapłacić naszą kartą kredytową ...
- Panie, ja chcę moją gotówkę ! Nie chcę kart, przelewów ! Oddajcie mi moje pieniądze ! A jak zechcę iść na dziwki, to co ? !
Kasjer do klienta, pokazując na open space pełen pracownic :
- Wybierz pan sobie którąś, potrącimy panu z rachunku ...

Facet przy okienku w banku :
- Chcę założyć konto w tym waszym pier.olonym banku !
- Co proszę ? - pyta zdegustowana kasjerka.
- Powtarzam - chcę założyć pier.olone konto w tym zasranym banku !
- Cooo ? !
- Nie dosłyszysz, suko jedna ? To wołaj mi tu tego swojego pier.olonego, pedała, dyrektora !
Dyrektor przychodzi, wściekły, bo już wie czego i jak żąda ten klient :
- O co panu chodzi ? - warczy.
- Powtarzam, pedale jeden, chcę założyć pier.olone konto w tym pier.olonym banku !
- A ile chce pan wpłacić ?
- Dwa miliardy.
- I ta pieprzona suka robiła panu jakieś problemy ?

Poszedł facet do lasu, łaził i łaził, aż w końcu zabłądził, chodzi więc po lesie i krzyczy. W pewnym momencie coś go szturcha z tyłu w ramię,
odwraca głowę, patrzy, a tu stoi wielki niedźwiedź, rozespany, wkur.iony, piana z pyska mu leci i mówi :
- Co ty tu robisz ?
- Zgubiłem się - odpowiada facet.
- Ale czego się tak drzesz ? - pyta znowu wściekły niedźwiedź.
- Bo może ktoś mnie usłyszy i mi pomoże - mówi gość.
- No to ja usłyszałem ! Pomogło ci to ?

Straszny wilk ogląda sobie pornola : Kurde, tyle fajnych rzeczy można było ... a ja ją głupi zeżarłem !

Małżeństwo zaplanowało sobie wieczorne wyjście. A że byli niezwykle ostrożni włączyli nocne oświetlenie, ustawili automatyczną sekretarkę, przykryli klatkę z papugą i zamknęli kotkę w piwnicy. Następnie zadzwonili po taksówkę. Para postanowiła poczekać na taksówkę przed domem, otworzyli więc drzwi, by wyjść z domu, tymczasem kotka wylazła z piwnicy przez uchylone okno i tylko czekała na otwarcie drzwi, by wśliznąć się do mieszkania. Nie chcąc, by kotka buszowała po domu, mąż wrócił do środka, zwierzak wbiegł po schodach na górę, mężczyzna pobiegł za nim. Kobieta wsiadła do taksówki, która właśnie nadjechała, ale nie chcąc, by kierowca domyślił się, że dom będzie pusty i bez opieki, wyjaśniła że mąż właśnie mówi "dobranoc" jej matce i za chwilę zejdzie. Kilka minut później mąż wsiadł, a kierowca przekręcił kluczyk w stacyjce, tymczasem mąż zaczął się usprawiedliwiać :
- Przepraszam, że zajęło mi to tyle czasu, ale ta wredna suka najpierw schowała się pod łóżkiem, szturchałem ją parę minut wieszakiem, spieprzyła do łazienki i wcisnęła się pod wannę i jak dostała z buta, to wreszcie wylazła, potem zawinąłem ją w koc, żeby mnie nie podrapała i zwlokłem jej tłustą dupę po schodach i wrzuciłem z powrotem do piwnicy ...

Napis na ścianie w damskiej toalecie :
"Mój mąż wszędzie za mną chodzi i mnie śledzi"
Dopisek obok :
"To nieprawda !"

Góral siedzi na kamieniu i duma, podchodzi do niego turysta i pyta :
- Góralu, co tak dumasz ?
- A, waham się !
- A czego się wahasz ?
- Wczoraj byliśmy z żoną na weselu i żonę zgwałcili, a mnie pobili i dzisiaj zaprosili nas na poprawiny.
- I co ?
- Żona idzie, a ja się waham ...

Przy malowaniu pasów na ulicy zatrudnili blondynkę. W pierwszym dniu namalowała 15 km pasów, w drugim dniu 3 km pasów, a w trzecim już tylko 1 km pasów. W tym samym dniu wzywa ją szef i mówi :
- Co się z panią dzieje - pyta się szef - coraz gorzej pani pracuje ?
Na co blondynka odpowiada :
- To nie ja gorzej pracuję tylko, do wiadra z farbą mam coraz dalej.

ND
Za ten post autor Misiek otrzymał podziękowania (w sumie 2):
root (16 lis 2025, 8:43) • Grz_Bo (18 lis 2025, 18:54)
Ocena: 9.52%
Hmmm, to dziwne, u mnie działa normalnie :lol:

Misiek
Posty: 3858
Rejestracja: 20 sie 2020, 21:30
Lokalizacja: Białystok
Samochód: Ateca 1.5 DSG Xperience + Ford Galaxy
Podziękował: 1143 razy
Otrzymał podziękowań: 2505 razy

Re: Humor

Post autor: Misiek »

Wysoko w górach, hen wysoko w lodowej grocie siedzą dwa straszliwe Yeti i ogryzają kosteczki. Mniejszy straszliwy Yeti przerywa na chwilę i pyta większego :
- Tato, a powiedz mi, po co my się tak ukrywamy przed człowiekami, co ? Są takie małe, przecież i tak je w końcu zjadamy, tak ? Dlaczego napadamy na nich od tyłu ?
- Bo widzisz, synku - odpowiada większy straszliwy Yeti dokładnie oblizując palce - lepiej smakują nieobesrane.

Parka w łóżku :
- Aniu, śpisz ?
- Niee, tylko zamknęłam oczy i latam po niebie ...
- Ale chrapiesz.
- Bo latam helikopterem.

Czym różni się Murzyn od Żyda ? - Żyd jeździł na obóz, a Murzyn na kolonie.

Pewna para w średnim wieku z północnej części USA zatęskniła w środku mroźnej zimy do ciepła i zdecydowała się pojechać na dół, na Florydę i mieszkać w hotelu, w którym spędziła noc poślubną 20 lat wcześniej. Mąż miał dłuższy urlop i pojechał o dzień wcześniej. Po zameldowaniu się w recepcji odkrył, że w pokoju jest komputer i postanowił wysłać maila do żony, niestety pomylił się o jedną literę i w ten sposób mail znalazł się w Houston u wdowy po pastorze, która wróciła właśnie do domu z pogrzebu męża i chciała sprawdzić, czy w poczcie elektronicznej są jakieś kondolencje od rodziny i przyjaciół. Jej syn znalazł ją zemdloną przed komputerem i przeczytał na ekranie :
Do : Moja ukochana żona.
Temat : Jestem już na miejscu.
Treść maila : Wiem, że jesteś zdziwiona otrzymaniem wiadomości ode mnie. Teraz mają tu komputery i wolno wysłać maila do najbliższych. Właśnie zameldowałem się, wszystko jest przygotowane na twoje jutrzejsze przybycie. Cieszę się na to spotkanie, mam nadzieję, że twoja podróż będzie równie bezproblemowa, jak moja.
PS : Tu na dole jest naprawdę gorąco.

Facet przychodzi do baru i mówi do barmana :
- Flaszkę wódki proszę. Musze się dziś koniecznie upić.
- A co się stało ? - pyta barman.
- Właśnie dowiedziałem się, że mój brat jest gejem.
- No tak, to dobry powód, żeby się upić, współczuje panu.
Tydzień później ten sam gość wpada do tego samego baru i prosi tego samego barmana o flaszkę wódki, mówiąc, że musi się upić :
- Co się stało tym razem ? - pyta zaciekawiony barman.
- Właśnie dowiedziałem się, że mój ojciec jest gejem - odpowiada gościu.
- Bardzo mi przykro z tego powodu - odpowiada barman i stawia na ladzie flaszkę.
Minął kolejny tydzień i znów ten sam gość wpada do tego samego baru i ponownie u tego samego barmana zamawia kolejną flaszkę, znów mówiąc, że musi się dziś zalać :
- Przepraszam bardzo, że się wtrącam w nieswoje sprawy, ale czy jest w pana rodzinie ktoś, kto sypia z kobietami ?
- Tak, moja żona ... i właśnie się o tym dowiedziałem.

Obrazek

NI
Za ten post autor Misiek otrzymał podziękowania (w sumie 2):
root (16 lis 2025, 8:52) • Grz_Bo (18 lis 2025, 18:52)
Ocena: 9.52%
Hmmm, to dziwne, u mnie działa normalnie :lol:

Misiek
Posty: 3858
Rejestracja: 20 sie 2020, 21:30
Lokalizacja: Białystok
Samochód: Ateca 1.5 DSG Xperience + Ford Galaxy
Podziękował: 1143 razy
Otrzymał podziękowań: 2505 razy

Re: Humor

Post autor: Misiek »

Dwie pijane kobiety zatrzymują się na cmentarzu, żeby się wysikać. Pierwsza nie miała czym się wytrzeć, więc bierze stringi, wyciera się i wyrzuca. Druga, która nie miała czym się wytrzeć pomyślała : "Nie wyrzucę moich drogich stringów", więc bierze wstążkę z wieńca na grobie i wkłada ją do stringów, żeby nie zmokły. Następnego dnia jeden z mężów dzwoni do drugiego i mówi : "Moja żona wróciła wczoraj do domu pijana i bez stringów, skończyłem z moim małżeństwem !". A drugi odpowiada : "Miałeś szczęście, stary ! Moje było gorsze, wróciła do domu pijana i ze wstążką w tyłku, na której widniał napis "NIGDY CIĘ NIE ZAPOMNIMY!. Z miłością : Tino Carlo, Peppe, Giulio i cała kadra inżynierska."
Za ten post autor Misiek otrzymał podziękowania (w sumie 2):
root (16 lis 2025, 19:01) • Grz_Bo (18 lis 2025, 18:51)
Ocena: 9.52%
Hmmm, to dziwne, u mnie działa normalnie :lol:

Misiek
Posty: 3858
Rejestracja: 20 sie 2020, 21:30
Lokalizacja: Białystok
Samochód: Ateca 1.5 DSG Xperience + Ford Galaxy
Podziękował: 1143 razy
Otrzymał podziękowań: 2505 razy

Re: Humor

Post autor: Misiek »

Chłopak pyta dziewczynę :
- Co musiałbym ci dać, żeby cię pocałować /
- Narkozę ...

Babcia wchodzi do autobusu i pyta kierowcę :
- Synku, chcesz orzeszka ?
- Poproszę.
Na drugi dzień to samo, kierowca dostał orzeszka, ale mówi do babci :
- To niech pani też zje.
- Chłopcze, ja już nie mam zębów.
Trzeci dzień znowu :
- Synku chcesz orzeszka ?
Kierowca zaciekawiony pyta :
- Babciu, a skąd masz takie dobre orzeszki ?
- Z Toffifee ...

Seryjny morderca ciągnie kobietę do lasu, kobieta krzyczy przerażona :
- Ale ponuro i ciemno w tym lesie, bardzo się boję !
Na to morderca :
- Ta, a ja co mam powiedzieć ? Będę wracał sam ...

A z tym pocałunkiem, to póki co zaczekamy - powiedział piękny książę złażąc ze Śpiącej Królewny.

Szalejący kryzys ekonomiczny, bankier dzwoni do bankiera :
- Cześć stary, jak sypiasz ?
- Jak niemowlę.
- Żartujesz ?
- Wcale nie, wczoraj całą noc płakałem i dwa razy się zesrałem.

Szaleje pożar, małżeństwo wybiega z płonącego budynku, żona mówi do męża :
- Wiesz, Zdzisiek, po raz pierwszy od 15 lat wychodzimy gdzieś razem ...

Spotyka się dwóch facetów :
- Ten twój kolega, to ma szczęście, dwie żony już pochował, bo struły się grzybami, a teraz trzeci raz owdowiał.
- No, ale tym razem to był uraz czaszki.
- Tak słyszałem, ponoć nie chciała jeść grzybów.

Facet wkurzony na maksa stoi w łazience i wyrywa sobie garściami włosy łonowe, rzucając nimi na lewo i prawo. Nagle do łazienki wchodzi żona :
- Kochanie co ty robisz ? !
Mąż na to :
- Nie chce ch.j jeden stać, to nie będzie leżał na miękkim !

Dialog małżeński :
- Co byś zrobił gdybym umarła ? Ożeniłbyś się ponownie ?
- Na pewno nie !
- Dlaczego nie - nie podoba ci się małżeństwo ?
- Podoba mi się.
- To dlaczego byś się znów nie ożenił ?
- No dobrze, ożeniłbym się.
Żona ze skrzywdzoną miną :
- Naprawdę ?
Mąż głośno wzdycha ...
- Spałbyś z nią w naszym łóżku ?
- A gdzie indziej mielibyśmy spać ?
- Zdjąłbyś moje zdjęcia i zamiast nich wywiesił jej zdjęcia ?
- To by było chyba w porządku ?
- I pozwoliłbyś jej grać moimi kijami do golfa ?
- Nie, nie mogłaby ich używać, bo jest leworęczna ...
Cisza ...
Mąż po jakimś czasie :
- O, kur.a ...

Facet leży na łożu śmierci. Lekarz powiedział, że nie dotrwa do rana. Nagle poczuł z kuchni zapach jego ulubionych ciasteczek czekoladowych robionych przez żonę. Ostatkiem sił zwlókł się z łóżka i czołga się do kuchni. Zapach tych ciasteczek przypominał mu dzieciństwo, on wiedział, że zasmakuje ich po raz ostatni. Wczołgał się do kuchni i widzi jak jego żona przygotowuje te ciasteczka, o których teraz marzył. Ostatnimi siłami sięgnął po jedno i w tym momencie żona zdzieliła go ścierką mówiąc :
- Zostaw, to na stypę !

Podczas kłótni żona żeby do żywego dopiec mężowi mówi :
- Jak umrzesz, natychmiast wyjdę za mąż !
- A co mnie obchodzi nieszczęście obcego człowieka ...

ND
Za ten post autor Misiek otrzymał podziękowania (w sumie 2):
root (18 lis 2025, 7:33) • Grz_Bo (18 lis 2025, 18:51)
Ocena: 9.52%
Hmmm, to dziwne, u mnie działa normalnie :lol:

Misiek
Posty: 3858
Rejestracja: 20 sie 2020, 21:30
Lokalizacja: Białystok
Samochód: Ateca 1.5 DSG Xperience + Ford Galaxy
Podziękował: 1143 razy
Otrzymał podziękowań: 2505 razy

Re: Humor

Post autor: Misiek »

Adwokat do klienta :
- Mam dla pana zła i dobrą wiadomość. Analiza DNA wykazała, że na miejscu zbrodni znaleziono pańską krew.
- Oj, to źle, a ta ta dobra ?
- Cholesterol i cukier w normie.

Rozmowa dwóch znajomych :
- Wyglądasz jakby cię pociąg przejechał, co się stało ?
- Miałem wczoraj pierwszy skok spadochronowy.
- I to ten powód ?
- Kupili mi skok ze spadochronem, stoję przed samolotem, podchodzi gościu, przypina się do mnie, idziemy do samolotu, wylot i wyskakujemy. On w trakcie lotu krzyczy mi do ucha : "Długo jest już pan instruktorem ?"

Lekarz przychodzi do pacjenta po ciężkim wypadku :
- Mam dla pana dobrą i złą nowinę, od której zaczniemy ?
- Niech będzie ta zła - odpowiada pacjent.
- Musimy amputować panu obie nogi.
- A ta dobra ?
- Pacjent z sąsiedniego łóżka chce kupić pańskie kapcie.

Tato prosi Jasia :
- Jasiu, pomaluj okna.
Jasio przychodzi po godzinie i pyta :
- Tato, a ramy ?

Do dziadka wpada wnuk z niezapowiedzianymi odwiedzinami :
- Cześć dziadek, jak się masz ?
- A dobrze, siedzę sobie, film historyczny oglądam ...
- Dziadku, przecież to porno !
- Dla ciebie porno, dla mnie to już historia ...

W sanatorium kuracjusze w niedzielę poszli do kościoła na mszę, ksiądz mówi :
- Przekażcie sobie znak pokoju.
Kobieta kuracjuszka zaczęła się rozglądać, a po chwili mówi do siedzącego obok mężczyzny : "Pokój nr 137".

Mąż do żony :
- Dlaczego nie uprasowałaś mi marynarki ?
- Uprasowałam ...
- Kłamiesz, w kieszeni nadal jest 100 zł.

Pani Zofia miała 68 lat, a jej mąż, pan Leon, 70. Zosia zawsze mówiła :
- Trzeba iść z postępem, Leoś !
Na co on odpowiadał :
- Postęp niech idzie sam, ja już mam swoje tempo.

Pewnego dnia wnuczka przyszła do babci z wizytą i zapytała :
- Babciu, a czy ty masz Facebooka ?
- A co to za choroba ?
- Nie choroba, tylko strona, gdzie ludzie wstawiają zdjęcia, piszą co jedzą i co myślą.
- To znaczy taki dziennik, tylko publiczny ?
- Dokładnie.
Zofia się zamyśliła.
- Aha, czyli można tam napisać, że ciasto mi wyszło i wszyscy to zobaczą ?
- Tak.
- To zakładaj mi konto.
Po godzinie już miała profil : "Zofia Wspaniała (żona Leona)”. Pierwszy wpis :
"Upiekłam sernik, wyszedł pięknie, Leon mówi, że pachnie jak z cukierni".
Po minucie pojawiły się dwa komentarze :
"Brawo, pani Zosiu !”.
"A przepis poproszę”.
Zosia była zachwycona.
- Leon, zobacz ! Ja mam fanów !
Następnego dnia spróbowała wstawić zdjęcie. Zrobiła selfie z kotem i przez pomyłkę wysłała je do ... grupy parafialnej. Pod zdjęciem pojawiły się reakcje :
"Piękne stworzenia Boże”.
"Pani Zosiu, a to kot czy mąż".
Leon słysząc to mruknął spod wąsa :
- Jeszcze trochę i proboszcz ci lajka da.
Ale prawdziwe zamieszanie wybuchło, gdy Zosia odkryła funkcję "polubienia". Klikała wszystko, co się dało : zdjęcia, reklamy, nawet ogłoszenie o sprzedaży traktora. Wnuczka zadzwoniła i mówi :
- Babciu, czemu polubiłaś traktor i ofertę kredytu ?
- Bo mi się podobał kolor.
Leon przewrócił oczami :
- Zosiu, ty jesteś jak bomba lajków.
Wieczorem, po całym dniu internetowych przygód Zofia usiadła obok męża i powiedziała :
- Wiesz co, Leoś, to wcale nie jest takie trudne.
- A co ci się najbardziej podoba ?
- Że można napisać, co się czuje.
- To napisz, że kochasz męża.
- Dobrze, tylko jak się to "udostępnia" ?
Wnuczka następnego dnia zobaczyła nowy wpis :
"Kocham męża, nawet jak gdera".
A pod spodem Leon napisał komentarz :
"Udostępniam uczucie".
Bo miłość po latach nie potrzebuje lajków, ale jeśli już je dostaje, to najlepiej od tej samej osoby, od pół wieku.

Obrazek

NI
Ostatnio zmieniony 20 lis 2025, 2:22 przez Misiek, łącznie zmieniany 1 raz.
Za ten post autor Misiek otrzymał podziękowania (w sumie 2):
Grz_Bo (18 lis 2025, 18:47) • root (18 lis 2025, 19:55)
Ocena: 9.52%
Hmmm, to dziwne, u mnie działa normalnie :lol:

Misiek
Posty: 3858
Rejestracja: 20 sie 2020, 21:30
Lokalizacja: Białystok
Samochód: Ateca 1.5 DSG Xperience + Ford Galaxy
Podziękował: 1143 razy
Otrzymał podziękowań: 2505 razy

Re: Humor

Post autor: Misiek »

Małżeństwo siedzi przy obiedzie, żona mówi do męża :
- Wiesz, Stasiu, kiedy pomyślę, że nasze małżeństwo trwa już 25 lat, to ciepło mi się robi przy sercu.
Mąż odpowiada :
- Daj spokój, Helena, po prostu cycek wpadł ci do zupy.

Przy wspólnym obiedzie rozmawiają katolik, protestant, muzułmanin i żyd :
Katolik : - Jestem tak bogaty, że zamierzam kupić CitiBank.
Protestant : - Ja też jestem bardzo bogaty i kupię sobie General Motors.
Muzułmanin : - Ja jestem bajecznie bogatym księciem i kupię sobie Microsoft.
Zapadła cisza, wszyscy czekają co odpowie żyd. Ten spokojnie zamieszał kawę, oblizał łyżeczkę i odłożył ją na spodek. Popatrzył na pozostałych biesiadników i mówi :
- A ja nie sprzedaję.

Rozmowa dwóch znajomych :
- Wiesław, coś taki markotny ?
- Nie wiesz, Benek nie żyje !
- No coś ty ? ! Jak to ? !
- Wrócił przedwczoraj do domu, wypił, położył się do łóżka, zapalił papierosa i pościel się zajęła.
- I spalił się ? !
- Nie, zdążył okno otworzyć i wyskoczyć.
- I połamał się na śmierć ?
- Nie, straż wezwał, strażacy rozciągnęli takie koło z gumy i tam skoczył.
- Pękło ?
- Nie, jakoś tak się od tego odbił i z powrotem wskoczył do chałupy.
- I się spalił ?
- Nie ! Odbił się od framugi i spadł.
- Rozbijając się ?
- Otóż nie, stał tam wóz strażacki, z plandeką, trafił w to, odbił się i znowu wskoczył do okna.
- I zginął ?
- Nie, spadł, odbił się znów od tej gumy i wleciał do mieszkania.
- O rzesz ! To jak w końcu ten Benek zginął ? !
- Zastrzelili go, bo zaczął ich w końcu wku.wiać ...

Zdzisław Nowak ogląda CNN, występują szefowie światowych mocarstw :
Wywiad z Sarkozym :
- Z kim by się pan ożenił, gdyby nie był żonaty z Carlą Bruni ?
- Z moją kochanką, bo to typowo francuskie.
Nowak komentuje : - Debil.
Wywiad z Obamą :
- Z kim by się pan ożenił, gdyby nie był żonaty z Michelle ?
- Z Michelle, bo to typowo amerykańskie.
Nowak : - Debil.
Wywiad z Tuskiem :
- Z kim by się pan ożenił, gdyby nie był żonaty z Małgosią ?
- Z Polską, Polska to moja jedyna miłość !
Nowak wstaje, podbiega i obejmuje telewizor :
- Prawdziwy Polak, dżentelmen i człowiek honoru ! Wy.uchał, więc się ożeni !

W szkole :
- Jasiu, do tablicy !
- Spier.alaj !
- Co powiedziałeś ? !
- Spier.alaj !
- Jasiu, do dyrektora !
- Nie pójdę do niego, bo mu nogi śmierdzą.
- Ach, ty gówniarzu !
Wzięła go za fraki i prowadzi do gabinetu dyrektora.
- Panie dyrektorze, ten gówniarz mówi do mnie żebym spier.alała, a o panu, że śmierdzą panu nogi !
- Ach, ty szczeniaku ! - krzyczy dyrektor na maksa wkurzony - dawaj numer do ojca !
- Nie dam.
- Dawaj !
Wreszcie udało się dyrektorowi wyszarpać numer do ojca i dzwoni ... odzywa się automatyczna sekretarka :
- Tu gabinet pana ministra, prosimy zostawić wiadomość.
Nauczycielka przestraszona patrzy na dyrektora, on na nią, wreszcie nauczycielka pyta :
- No i co robimy, panie dyrektorze ?
- Ja idę umyć nogi, a pani niech spier.ala ..,

Po upojnej nocy pełnej miłosnych uniesień pary zakochanych nadchodzi poranek :
- Dzień dobry, kwiatuszku ...
- Dzień dobry, słoneczko.
- Posłuchaj myszko ...
- Tak, kotku ?
- Zrobisz śniadanko, rybko ?
- Oczywiście, skarbeńku.
- Jajeczniczkę, złotko, z boczusiem ?
- I ze szczypiorkiem, pieseczku.
- Ale na masełku, żabciu ?
- Nie może być inaczej, misiu.
- Ku.wa, przyznaj się, ty też nie pamiętasz, jak mam na imię ...

Kobieta budzi się rano po Sylwestrze, patrzy w lustro i szturcha w bok wymęczonego imprezą męża :
- Wiesz kochanie, jaka ja już jestem stara, twarz mam całą pomarszczoną, biust obwisły, oczy sine i podkrążone, fałdy na brzuchu, grube nogi i tłuste ramiona. Kochanie, proszę cię, powiedz mi coś miłego, żebym się lepiej poczuła w Nowym Roku.
- Eee ... no ... wzrok masz jeszcze w porządku ...

Jaka jest różnica miedzy teledyskiem DODY, a filmem porno ? - W filmie porno jest lepsza muzyka.

Dwóch kumpli siedzi przy piwku, jeden mówi do drugiego :
- Sorry, ale muszę już lecieć, bo jak za późno wrócę, a jeszcze na bani, to żona mi straszną awanturę zrobi.
- A bo ty źle to robisz, mnie żona nigdy awantur nie robi, jak wracam po pijaku.
- No ale jak to źle ? Wracam po cichutku, buty już na klatce schodowej zdejmuję, drzwi nasmarowałem, żeby nie skrzypiały, kładę się po ciemku, a i tak zawsze się zbudzi i awantura gotowa.
- No właśnie o tym mówię, źle to robisz.
- No to jak ty to robisz ?
- Normalnie, wracam do domu z okrzykiem na ustach "KOCHANIE ! WRÓCIŁEM !" Tłukę się ile wlezie, rzucam buty w jeden kąt, ciuchy w drugi, idę pod prysznic, śpiewam na całe gardło, po czym wkraczam triumfalnie do sypialni z okrzykiem "A teraz będzie SEKS STULECIA !" i wiesz co ?
- No co ?
- Jeszcze nigdy się nie obudziła ...

Dowód na to, że kopniak w jaja jest o wiele bardziej bolesny, niż poród : kilka miesięcy po byciu kopniętym w jaja, żaden facet nie powie "Myślę, że chcę jeszcze raz".

Przychodzi duży facet na kopalnię, aby spytać o prace. kierownik kopalni zadowolony, bo to spory chłop, mówi :
- Bardzo się cieszymy, że chce pan u nas pracować, proszę tylko podpisać umowę i może pan od jutra pracować.
- Ale ja nie umiem pisać.
- W takim razie pracy nie będzie.
Zmartwiony facet wyszedł. Minęło parę lat. Wallstreet, do największego jubilera w okolicy wchodzi ten sam facet i mówi :
- Poproszę 10 Rolexów, 5 naszyjników, 10 pierścionków ...
Wymienia i wymienia w końcu kasjerka mówi :
- Dobrze, to razem będzie 150 tys $.
Facet przeszukuje kieszenie i rzuca jej garściami setki $, kasjerka liczy, liczy aż uzbierała się cała kwotę. Po wszystkim mówi :
- Wszystko się zgadza, tutaj jest pana zamówienie. Zastanawia mnie tylko, czy nie łatwiej by panu było czek wypisać ?
Na to facet odpowiedział :
- Pani, jakbym ja umiał pisać, to do teraz bym na kopalni robił !

Napadnięty przez uzbrojonego gościa facet pyta :
- Czego chcesz ?
- Twoich pieniędzy !
- Ale ja jestem politykiem !
- A, to w takim razie MOICH pieniędzy !

Facet miał specyficzną wadę wymowy, nie potrafił wypowiedzieć słowa na literę P. Bardzo utrudniało mu to życie, ale najgorsze było to, że nie mógł nigdy w pubie zamówić piwa. Za każdym razem starał się jak, mógł ale kończyło się to tak, że po pytaniu barmana : "Co panu podać ?" facet na to : "PPP ... PPP ... kawę". I próbował biedak tak wiele razy, ale zawsze było tak samo. w końcu znalazł lekarza, który nauczył naszego bohatera wymawiać słowa na P, ale tylko w wyrazie PIWO. Trenował gość w domu : "Piwo, piwo, piwo, piwo ! Hura !" - krzyknął zadowolony. I od razu pobiegł do pubu, tego co zawsze, podchodzi wyluzowany i uśmiechnięty do baru, a barman na to : "Co panu podać ?" Facet : "PIWO !" A barman na to : "premium, czy pils ?" Facet ma to : "Kawę" ...

Obrazek

Obrazek

ND
Za ten post autor Misiek otrzymał podziękowanie:
root (20 lis 2025, 10:19)
Ocena: 4.76%
Hmmm, to dziwne, u mnie działa normalnie :lol:

Misiek
Posty: 3858
Rejestracja: 20 sie 2020, 21:30
Lokalizacja: Białystok
Samochód: Ateca 1.5 DSG Xperience + Ford Galaxy
Podziękował: 1143 razy
Otrzymał podziękowań: 2505 razy

Re: Humor

Post autor: Misiek »

Policjant widzi na mieście faceta z szympansem :
- Proszę zaprowadzić go do ZOO.
Następnego dnia ten sam policjant widzi tego samego faceta, znów z tym samym szympansem.
- Mówiłem, żeby pan zabrał go do ZOO.
- Zabrałem, bardzo mu się podobało, teraz idziemy do kina.

Pewien facet dowiedział się, że żona go zdradza. Wpada wcześniej niż zwykle do domu, wbiega do sypialni i patrzy : żona leży naga na łóżku, a na niej znajduje się wielki, umięśniony murzyn. Facet widzi, że w walce na pięści nie ma z nim szans, więc biegnie wściekły do kuchni i bierze największą patelnię. Wpada do sypialni i z całej siły wali nią murzyna w nerki. Murzyn obraca się, uśmiecha szeroko i mówi :
- Dzięki stary, nareszcie wszedł ...

Do ślubu jeszcze ponad miesiąc, a Kubal już się nie może doczekać nocy poślubnej :
- Dorotko, czy nie chciałabyś zostać moją żoną już teraz ?
- Nie mogę, po pierwsze jestem porządną kobietą, a po drugie zawsze po tym boli mnie głowa.
"Życie to nie zabawa, ale pamiętaj, że najlepiej się bawić, póki się żyje".

Babcia Stasia postanowiła pierwszy raz w życiu wypłacić pieniądze z bankomatu. Wnuczek Damian poszedł z nią, żeby pomóc :
- No dobrze, babciu - tłumaczy cierpliwie - tutaj wkładasz kartę.
- Aha - mówi babcia, po czym pyta szeptem - a nie ukradną mi jej tam w środku ?
- Nie, babciu, spokojnie, on tylko odczyta dane i zaraz ją odda.
- A jak mu się spodoba moja karta i nie odda ?
Damian już się śmieje :
- Babciu, wpisz PIN.
Babcia spogląda wokół, pochyla się do ekranu i mówi cicho :
- 4 7 2 9.
- Babciu, nie mów głośno !
- A co, on nie słyszy ?
Po chwili bankomat zaczyna brzęczeć i wysuwa banknoty, babcia aż się cofnęła.
- O rety ! On naprawdę daje pieniądze ! A ja myślałam, że to żart w reklamie !
Damian śmieje się do łez, a babcia dodaje poważnie :
- Tylko ciekawe, kiedy przyjdzie rachunek za to cudo.
Kiedy wracali do domu, powiedziała jeszcze :
- Wiesz co, Damian ?
- Co, babciu ?
- To cudowne urządzenie, ale jakby jeszcze wydawało pierogi, to bym mu ufała bez ograniczeń ...

Niedźwiedź przychodzi do zająca i rozpaczliwym tonem mówi :
- Zając, ty się mnożysz jak nie wiem co, a ja nic, pomóż przyjacielu !
Zając na to :
- A marchewkę żresz ?
Niedźwiedź : Nie !
Zając : No, staaaaaaary ...
Pół roku niedźwiedź je marchew no i nic nie pomogło. Znowu przychodzi do zająca i mówi :
- Zając pomóż, nie bądź taki.
A zając na to :
- A marchewkę żresz ?
Niedźwiedź : Tak !
Zając : A tartą ?
Niedźwiedź : Nie !
Zając : No, staaaaaaary !
Więc kolejne pół roku niedźwiedź je tartą marchewkę i znowu nic. Przychodzi do zająca i błaga o pomoc :
Zając : A marchewkę żresz ?
Niedźwiedź : Tak !
Zając : A tartą ?
Niedźwiedź : Tak !
Zając : A z groszkiem ?
Niedźwiedź : Nie.
Zając : No, staaaaaaary !
No i znów kolejne pół roku niedźwiedź je tartą marchewkę z groszkiem i nadal nic. Przychodzi znów do zająca i mówi :
- Zając, ja cię bronię przed wilkiem i lisicą, a ty mi się tak odpłacasz. Pomóż mi, bo lata lecą, a ja dzieci nie mam.
Zając : A marchewkę żresz ?
Niedźwiedź : Tak !
Zając : A tartą ?
Niedźwiedź : Tak !
Zając : A z groszkiem ?
Niedźwiedź : Tak !
Zając : A dupczysz ?
Niedźwiedź : NIE !
Zając : No, staaaaaaary ...

U lekarza po operacji na wizycie kontrolnej :
- Panie doktorze, czy operacja się udała ?
- Tak, jest pan, przepraszam, jest pani od teraz 100 % kobietą.
- Doktorze, ku.wa, ja miałem mieć wyrostek robaczkowy usunięty !
- No masz, babie to nigdy nie dogodzisz ...

Kiedy kobieta próbuje wymigać się od seksu, to mówi, że "tam" się nie wydepilowała. Drogie panie, prawdziwy facet to i w pokrzywy nago wejdzie ...

Mąż wraca wcześniej z pracy, wchodzi do domu i widzi nagą żonę :
- Co ty robisz ?
- Noo, pomyślałam, że pobawimy się nago w chowanego.
- Dobra, ja chowam się pierwszy.
Wyskoczył z ciuchów i pobiegł na piętro, otwiera szafę i widzi swojego najlepszego kumpla. Ten mówi :
- Sorry, stary ...
- Spoko, to ja się schowam pod łóżko ...

NI
Za ten post autor Misiek otrzymał podziękowania (w sumie 2):
root (21 lis 2025, 8:35) • JACA (24 lis 2025, 9:23)
Ocena: 9.52%
Hmmm, to dziwne, u mnie działa normalnie :lol:

ODPOWIEDZ