Ile tak na prawdę użytecznego bieżnika zostało do końca, możesz przecież sam sprawdzić, bez pomocy fachowca, bez zdejmowania kół i bez miernika (jeśli masz suwmiarkę z pomiarem głębokości, to także może być). Wystarczy maksymalnie skręcić koła i przyjrzeć się rowkom wokół opony. Każda opona co jakąś odległość ma małe wybrzuszenie, które oznacza zalecany koniec używania opony, czyli minimalną głębokość bieżnika.rybsko pisze: ↑30 lis 2025, 11:25Też tak uważam, że trochę mało. Inna sprawa, że koleś mi powiedział jedynie, że blisko koniec. Nie wiem ile tego bieżnia zostało. Pewnie zaktualizuję info na wiosnę.Misiek pisze: ↑28 lis 2025, 0:32Według mnie BAAAAARDZO MAŁO, nawet gdybyś preferował jazdę sportową, czyli codzienne ruszanie z poślizgiem i "szybkie zakręty". W Galaxy do dzisiaj są fabryczne Michelin Primacy, a to już będzie 18 lat i około 92 tys. km, oczywiście nieokreślona cześć z tego przejechane było na zimowych. Do wskaźnika jeszcze trochę brakuje, a poza tym nie widać kompletnie żadnych objawów starzenia się, co niedawno potwierdził nawet diagnosta w SKP.
Z innej beczki, wydaje mi się, że 18 lat, to już przynajmniej 2x za długo ze względu na właściwości gumy, niezależnie od kilometrów czy bieżnika.
A odnośnie wieku opon w Galaxy, to masz całkowitą rację, także wielokrotnie o tym słyszałem i czytałem. Ale jeżeli diagnosta na "przeglądzie" zapytany o ten fakt, po sprawdzeniu lampą obu boków i bieżnika wszystkich opon, poza samym faktem przekroczenia wieku, niczego niepokojącego się nie dopatrzył, to mnie to uspokoiło. A poza tym trzymam go jeszcze ze względu na plany odnośnie dwóch większych zmian w Atece i wolałbym do pracy i na zakupy dojeżdżać samochodem, a nie autobusem, więc dlatego postanowiłem go jeszcze pozostawić na starych, a nie inwestować w jakiś najtańszy badziew tuż przed sprzedażą.



