Humor
Regulamin forum
Tutaj można dyskutować na dowolny temat.
Prosimy jednak zachować kulturę i nie obrażać innych użytkowników.
Tutaj można dyskutować na dowolny temat.
Prosimy jednak zachować kulturę i nie obrażać innych użytkowników.
-
Misiek
- Posty: 3857
- Rejestracja: 20 sie 2020, 21:30
- Lokalizacja: Białystok
- Samochód: Ateca 1.5 DSG Xperience + Ford Galaxy
- Podziękował: 1143 razy
- Otrzymał podziękowań: 2505 razy
Re: Humor
Facet wydarł się na żonę :
- Gdzie jest kurz z telewizora ? !
- A na cholerę ci on potrzebny ?
- Miałem tam zapisane ważne numery telefonów !
Facet w ubrudzonym cementem roboczym kombinezonie, w żółtym kasku budowlańca, wchodzi do autosalonu :
- Dzień dobry. Ile kosztuje Bentley Continental GT ?
- 190'000 euro.
- Cholera ... a na kredyt ? Na rok ?
- 19'000 euro miesięcznie.
- Dużo, kurde ... A na dwa lata ?
- 10'500 euro miesięcznie.
- Cholera, też niemało.
- To może miałby pan ochotę na tańszy samochód ?
- Ochotę bym miał, ale płyta betonowa przewróciła się nam na taki model.
Facet leży na łożu śmierci, przy nim żona. Facet słabnącym głosem :
- Czy możesz mi coś obiecać ?
- Ależ oczywiście, cokolwiek zechcesz.
- Jak umrę, to wyjdź za Mariana.
- Za Mariana ? Przecież go nienawidzisz.
- Właśnie dlatego.
Wnuczek pyta babcię :
- Babciu, co to jest siusiak ?
- To część męskiego ciała.
- A co to jest ch.j ?
- To cała reszta.
Policjant rozwiązuje krzyżówkę. Zastanawia się przy haśle : "Największy ptak na trzy litery". Chwilkę myśli, drapie się za uchem, po czym z dumą pisze : "Mój".
Spotykają się dwaj koledzy. Jeden mówi :
- Ty wiesz jaka moja żona jest naiwna ? Robi sobie prawo jazdy i myśli, że jej dam auto.
Na to drugi :
- To jeszcze nic, a moja jaka naiwna - jutro jedzie do sanatorium, zaglądam do torby, a tam 20 prezerwatyw. I co ona myśli, że będę przyjeżdżał ?
Rozmowa w restauracji :
- A co dla pana ?
- Coś na rozgrzewkę, tylko proszę dobrze zmrozić.
Młoda mężatka skarży się matce, że małżonek coś niechętny, bo w łóżku tylko leży i książki czyta. Matka na to :
- To chyba coś nie tak, córuś, robisz, bo chłopa zapraszać nie trzeba. Sprawdzę to sama.
Córka czeka więc do wieczora. Potem matka w szlafroku z kapturem wślizguje się zięciowi do łóżka, gdy ten czyta. Ledwo się kładzie, a tu już ma rękę w majtkach. Wyskakuje wrzeszcząc z łóżka, leci do córki i pyta co to za farmazony z tym zięciem, bo ledwo się położyła, a on już jej rękę w majtki wkłada. Córka na to :
- Żeby palca zwilżyć i stronę przewrócić.
- Gdzie jest kurz z telewizora ? !
- A na cholerę ci on potrzebny ?
- Miałem tam zapisane ważne numery telefonów !
Facet w ubrudzonym cementem roboczym kombinezonie, w żółtym kasku budowlańca, wchodzi do autosalonu :
- Dzień dobry. Ile kosztuje Bentley Continental GT ?
- 190'000 euro.
- Cholera ... a na kredyt ? Na rok ?
- 19'000 euro miesięcznie.
- Dużo, kurde ... A na dwa lata ?
- 10'500 euro miesięcznie.
- Cholera, też niemało.
- To może miałby pan ochotę na tańszy samochód ?
- Ochotę bym miał, ale płyta betonowa przewróciła się nam na taki model.
Facet leży na łożu śmierci, przy nim żona. Facet słabnącym głosem :
- Czy możesz mi coś obiecać ?
- Ależ oczywiście, cokolwiek zechcesz.
- Jak umrę, to wyjdź za Mariana.
- Za Mariana ? Przecież go nienawidzisz.
- Właśnie dlatego.
Wnuczek pyta babcię :
- Babciu, co to jest siusiak ?
- To część męskiego ciała.
- A co to jest ch.j ?
- To cała reszta.
Policjant rozwiązuje krzyżówkę. Zastanawia się przy haśle : "Największy ptak na trzy litery". Chwilkę myśli, drapie się za uchem, po czym z dumą pisze : "Mój".
Spotykają się dwaj koledzy. Jeden mówi :
- Ty wiesz jaka moja żona jest naiwna ? Robi sobie prawo jazdy i myśli, że jej dam auto.
Na to drugi :
- To jeszcze nic, a moja jaka naiwna - jutro jedzie do sanatorium, zaglądam do torby, a tam 20 prezerwatyw. I co ona myśli, że będę przyjeżdżał ?
Rozmowa w restauracji :
- A co dla pana ?
- Coś na rozgrzewkę, tylko proszę dobrze zmrozić.
Młoda mężatka skarży się matce, że małżonek coś niechętny, bo w łóżku tylko leży i książki czyta. Matka na to :
- To chyba coś nie tak, córuś, robisz, bo chłopa zapraszać nie trzeba. Sprawdzę to sama.
Córka czeka więc do wieczora. Potem matka w szlafroku z kapturem wślizguje się zięciowi do łóżka, gdy ten czyta. Ledwo się kładzie, a tu już ma rękę w majtkach. Wyskakuje wrzeszcząc z łóżka, leci do córki i pyta co to za farmazony z tym zięciem, bo ledwo się położyła, a on już jej rękę w majtki wkłada. Córka na to :
- Żeby palca zwilżyć i stronę przewrócić.
- Ocena: 9.52%
Hmmm, to dziwne, u mnie działa normalnie 
-
Misiek
- Posty: 3857
- Rejestracja: 20 sie 2020, 21:30
- Lokalizacja: Białystok
- Samochód: Ateca 1.5 DSG Xperience + Ford Galaxy
- Podziękował: 1143 razy
- Otrzymał podziękowań: 2505 razy
Re: Humor
Wpada mąż do domu i włącza telewizor .
- Zaraz się zaczyna mecz - mówi do żony.
- Ale wynik podawali w radiu - odpowiada żona.
- To nic, nie mów mi, transmisja jest "z poślizgiem".
- Ale ja znam wynik.
- Proszę cię, nie mów mi.
- No dobrze - mówi żona - jak ci tak zależy to nie powiem, ale i tak nie zobaczysz, ani jednej bramki ...
Przychodzi mąż do domu i widzi w łóżku żonę z kochankiem :
- Co wy tu robicie ! ?
Żona odwraca się do kochanka :
- Widzisz, mówiłam ci, że to debil.
Koło Gospodyń Wiejskich zorganizowało wycieczkę do Warszawy. Po powrocie kobiety poszły do spowiedzi. Każda po kolei opowiada o wycieczce i każda mówi, ze zdradziła męża. W pewnym momencie ksiądz się zdenerwował, walnął ręką w konfesjonał i zawołał :
- Cholera, jak jest dobra wycieczka to księdza nigdy nie zabiorą !
Na randce :
- O, jesteś żonaty ? Widzę obrączkę na palcu ?
- To straszna historia. W dzieciństwie schwytali mnie ornitolodzy.
Siedzą dwie prostytutki na molo i nagle jednej zachciało się siku. Przycupnęła na krawędzi molo i lu. Nagle wybucha śmiechem. Druga pyta :
- Co się stało ?
- A bo zaczęłam lać i nasikałam komuś do kajaka.
A ta druga popatrzyła i mówi :
- To nie kajak tylko cipisko ci się w wodzie odbija.
Mąż wrócił wcześniej z delegacji. Zobaczył, że spod kołdry ich małżeńskiego łoża wystają 4 nogi. Zdenerwował się bardzo, chwycił gruby kij i walił na oślep w leżących ile wlezie. Zmęczony poszedł do kuchni, a tam wita go żona :
- Witaj, misiu, przyjechali twoi rodzice, położyli się w naszym łóżku, bo zmęczyli się podróżą, już się z nimi przywitałeś ?
Kobieta mówi znajomej, że po raz czwarty wychodzi za mąż :
- To wspaniale ! Gratuluje ! A można się spytać co się stało z pierwszym mężem ?
- Zjadł trujące grzyby i zmarł.
- Ależ tragedia ! A drugi mąż ?
- Też zjadł trujące grzyby.
- Jakże mi przykro. Boję się spytać, co się stało z trzecim mężem.
- Zmarł z powodu skręcenia karku.
- O mój Boże ! Jak to się stało ? !
- Nie chciał jeść grzybòw ...
Rozmowa dwóch kumpelek :
- Słyszałeś ? Elka w ciążę zaszła.
- Niemożliwe, z kim ?
- Nie wiadomo.
- Jak to nie wiadomo ?
- To usiądź se na pile tarczowej i powiedz, który ząb cię zaciął.
- Zaraz się zaczyna mecz - mówi do żony.
- Ale wynik podawali w radiu - odpowiada żona.
- To nic, nie mów mi, transmisja jest "z poślizgiem".
- Ale ja znam wynik.
- Proszę cię, nie mów mi.
- No dobrze - mówi żona - jak ci tak zależy to nie powiem, ale i tak nie zobaczysz, ani jednej bramki ...
Przychodzi mąż do domu i widzi w łóżku żonę z kochankiem :
- Co wy tu robicie ! ?
Żona odwraca się do kochanka :
- Widzisz, mówiłam ci, że to debil.
Koło Gospodyń Wiejskich zorganizowało wycieczkę do Warszawy. Po powrocie kobiety poszły do spowiedzi. Każda po kolei opowiada o wycieczce i każda mówi, ze zdradziła męża. W pewnym momencie ksiądz się zdenerwował, walnął ręką w konfesjonał i zawołał :
- Cholera, jak jest dobra wycieczka to księdza nigdy nie zabiorą !
Na randce :
- O, jesteś żonaty ? Widzę obrączkę na palcu ?
- To straszna historia. W dzieciństwie schwytali mnie ornitolodzy.
Siedzą dwie prostytutki na molo i nagle jednej zachciało się siku. Przycupnęła na krawędzi molo i lu. Nagle wybucha śmiechem. Druga pyta :
- Co się stało ?
- A bo zaczęłam lać i nasikałam komuś do kajaka.
A ta druga popatrzyła i mówi :
- To nie kajak tylko cipisko ci się w wodzie odbija.
Mąż wrócił wcześniej z delegacji. Zobaczył, że spod kołdry ich małżeńskiego łoża wystają 4 nogi. Zdenerwował się bardzo, chwycił gruby kij i walił na oślep w leżących ile wlezie. Zmęczony poszedł do kuchni, a tam wita go żona :
- Witaj, misiu, przyjechali twoi rodzice, położyli się w naszym łóżku, bo zmęczyli się podróżą, już się z nimi przywitałeś ?
Kobieta mówi znajomej, że po raz czwarty wychodzi za mąż :
- To wspaniale ! Gratuluje ! A można się spytać co się stało z pierwszym mężem ?
- Zjadł trujące grzyby i zmarł.
- Ależ tragedia ! A drugi mąż ?
- Też zjadł trujące grzyby.
- Jakże mi przykro. Boję się spytać, co się stało z trzecim mężem.
- Zmarł z powodu skręcenia karku.
- O mój Boże ! Jak to się stało ? !
- Nie chciał jeść grzybòw ...
Rozmowa dwóch kumpelek :
- Słyszałeś ? Elka w ciążę zaszła.
- Niemożliwe, z kim ?
- Nie wiadomo.
- Jak to nie wiadomo ?
- To usiądź se na pile tarczowej i powiedz, który ząb cię zaciął.
- Ocena: 14.29%
Hmmm, to dziwne, u mnie działa normalnie 
-
Misiek
- Posty: 3857
- Rejestracja: 20 sie 2020, 21:30
- Lokalizacja: Białystok
- Samochód: Ateca 1.5 DSG Xperience + Ford Galaxy
- Podziękował: 1143 razy
- Otrzymał podziękowań: 2505 razy
Re: Humor
Rozmawiają dwie przyjaciółki. Jedna mówi :
- Mam wspaniałego męża : nie pije, nie pali, nie zdradza mnie, nie lubi piłki nożnej, a nawet mnie nie bije.
Na to druga :
- O, biedna, a dawno go sparaliżowało ?
Małżeństwo przyjeżdża do hotelu na noc :
- Prosimy pokój na dobę - mówi mężczyzna.
Portier mruga do kobiety i szepcze po cichu :
- Ma pani farta, zawsze bierze na godzinę.
Rozmowa dwóch pacjentek przed gabinetem lekarskim :
- Ten lekarz jest niesamowity. W kilka sekund wyleczył moją żonę ze wszystkich dolegliwości.
- Jak to zrobił ?
- Powiedział, że to objawy nadchodzącej starości ...
Syn pisze do matki z podróży poślubnej : ,,Mamo, jestem zadowolony, zadbany, a żona spisuje się na medal".
- O rzesz, cholera - klnie matka - ledwo co wzięli ślub, a już go kłamać nauczyła.
- Mam wspaniałego męża : nie pije, nie pali, nie zdradza mnie, nie lubi piłki nożnej, a nawet mnie nie bije.
Na to druga :
- O, biedna, a dawno go sparaliżowało ?
Małżeństwo przyjeżdża do hotelu na noc :
- Prosimy pokój na dobę - mówi mężczyzna.
Portier mruga do kobiety i szepcze po cichu :
- Ma pani farta, zawsze bierze na godzinę.
Rozmowa dwóch pacjentek przed gabinetem lekarskim :
- Ten lekarz jest niesamowity. W kilka sekund wyleczył moją żonę ze wszystkich dolegliwości.
- Jak to zrobił ?
- Powiedział, że to objawy nadchodzącej starości ...
Syn pisze do matki z podróży poślubnej : ,,Mamo, jestem zadowolony, zadbany, a żona spisuje się na medal".
- O rzesz, cholera - klnie matka - ledwo co wzięli ślub, a już go kłamać nauczyła.
- Ocena: 9.52%
Hmmm, to dziwne, u mnie działa normalnie 
-
Misiek
- Posty: 3857
- Rejestracja: 20 sie 2020, 21:30
- Lokalizacja: Białystok
- Samochód: Ateca 1.5 DSG Xperience + Ford Galaxy
- Podziękował: 1143 razy
- Otrzymał podziękowań: 2505 razy
Re: Humor
Środek szalejącego kryzysu ekonomicznego. Dzwoni bankier do bankiera :
- Cześć stary, jak sypiasz ?
- Taaa, jak niemowlę.
- Żartujesz ?
- Wcale nie. Wczoraj całą noc płakałem i dwa razy się zesrałem.
Jasio siedzi w parku z tatą i zerka na rozporek swój i taty :
- Tato, a czemu ja na rozporku mam dwa guziki, a ty aż pięć ?
- Widzisz, synu, to zależy od wielkości ptaszka.
Tymczasem do parku w sutannie przychodzi ksiądz, a Jasio na to :
- Ooooo ! Ten to ma chyba orła !
Przychodzi baba do lekarza :
- Panie doktorze, mojego męża użądliła pszczoła.
- Gdzie ?
- W, tego ... no wie pan ...
- Rozumiem. A czego pani ode mnie oczekuje ?
- Żeby pan dał mężowi coś, żeby ból minął, a opuchlizna została.
- Cześć stary, jak sypiasz ?
- Taaa, jak niemowlę.
- Żartujesz ?
- Wcale nie. Wczoraj całą noc płakałem i dwa razy się zesrałem.
Jasio siedzi w parku z tatą i zerka na rozporek swój i taty :
- Tato, a czemu ja na rozporku mam dwa guziki, a ty aż pięć ?
- Widzisz, synu, to zależy od wielkości ptaszka.
Tymczasem do parku w sutannie przychodzi ksiądz, a Jasio na to :
- Ooooo ! Ten to ma chyba orła !
Przychodzi baba do lekarza :
- Panie doktorze, mojego męża użądliła pszczoła.
- Gdzie ?
- W, tego ... no wie pan ...
- Rozumiem. A czego pani ode mnie oczekuje ?
- Żeby pan dał mężowi coś, żeby ból minął, a opuchlizna została.
- Ocena: 4.76%
Hmmm, to dziwne, u mnie działa normalnie 
-
Misiek
- Posty: 3857
- Rejestracja: 20 sie 2020, 21:30
- Lokalizacja: Białystok
- Samochód: Ateca 1.5 DSG Xperience + Ford Galaxy
- Podziękował: 1143 razy
- Otrzymał podziękowań: 2505 razy
Re: Humor
- Jaka jest różnica między seksownie, a perwersyjnie ?
- Jeśli rzucisz majtkami swojej dziewczyny o ścianę to jest seksownie.
- Jeśli się przylepią to jest perwersyjnie.
Pracownik banku próbuje wytłumaczyć klientowi zasady płacenia na raty :
- Proszę pana, najpierw płaci pan niewielką sumę, a potem przez 3 miesiące nie płaci pan nic.
Na to klient :
- To pan mnie już zna ?
Pod blokowisko podjeżdża czarne tuningowane BMW. Wychodzi z niego dresiarz, skórzana kurtka, łańcuchy, Rolex, wielkie karczycho i krzyczy :
- Zajebala !
Nic się nie dzieje. On znowu :
- Zajebala !
Znowu nic, krzyczy ponownie :
- Zajebala !
W końcu na jeden z balkonów wychodzi cudowna zgrabna blondyneczka i krzyczy do niego :
- Ile razy mam ci powtarzać, debilu - IZABELA !
- Jeśli rzucisz majtkami swojej dziewczyny o ścianę to jest seksownie.
- Jeśli się przylepią to jest perwersyjnie.
Pracownik banku próbuje wytłumaczyć klientowi zasady płacenia na raty :
- Proszę pana, najpierw płaci pan niewielką sumę, a potem przez 3 miesiące nie płaci pan nic.
Na to klient :
- To pan mnie już zna ?
Pod blokowisko podjeżdża czarne tuningowane BMW. Wychodzi z niego dresiarz, skórzana kurtka, łańcuchy, Rolex, wielkie karczycho i krzyczy :
- Zajebala !
Nic się nie dzieje. On znowu :
- Zajebala !
Znowu nic, krzyczy ponownie :
- Zajebala !
W końcu na jeden z balkonów wychodzi cudowna zgrabna blondyneczka i krzyczy do niego :
- Ile razy mam ci powtarzać, debilu - IZABELA !
- Ocena: 4.76%
Hmmm, to dziwne, u mnie działa normalnie 
-
Misiek
- Posty: 3857
- Rejestracja: 20 sie 2020, 21:30
- Lokalizacja: Białystok
- Samochód: Ateca 1.5 DSG Xperience + Ford Galaxy
- Podziękował: 1143 razy
- Otrzymał podziękowań: 2505 razy
Re: Humor
Rozmowa męża z żoną :
- Piwo się skończyło. Skoczysz do sklepu ?
- Ale na zewnątrz jest lód, jeszcze się wywrócę.
- To kup w puszce, żeby się nie stłukło.
Obrażona żona do męża po małżeńskiej kłótni :
- Chociaż byś przeprosił.
- Przepraszam.
- A idź ty w pi.du z tymi swoimi przeprosinami !
Mąż do żony :
- Mógłbyś mnie czasem zaprosić gdzieś na kolację.
- Przykro mi bardzo, ale nie umawiam się z mężatkami.
- Ale ja jestem twoją żoną !
- Przykro mi bardzo, ale nie robię wyjątków.
Facet wchodzi do urzędu i pyta sekretarkę :
- Naczelnik przyjmuje ?
- Nie odmawia ...
- Piwo się skończyło. Skoczysz do sklepu ?
- Ale na zewnątrz jest lód, jeszcze się wywrócę.
- To kup w puszce, żeby się nie stłukło.
Obrażona żona do męża po małżeńskiej kłótni :
- Chociaż byś przeprosił.
- Przepraszam.
- A idź ty w pi.du z tymi swoimi przeprosinami !
Mąż do żony :
- Mógłbyś mnie czasem zaprosić gdzieś na kolację.
- Przykro mi bardzo, ale nie umawiam się z mężatkami.
- Ale ja jestem twoją żoną !
- Przykro mi bardzo, ale nie robię wyjątków.
Facet wchodzi do urzędu i pyta sekretarkę :
- Naczelnik przyjmuje ?
- Nie odmawia ...
- Ocena: 4.76%
Hmmm, to dziwne, u mnie działa normalnie 
-
Misiek
- Posty: 3857
- Rejestracja: 20 sie 2020, 21:30
- Lokalizacja: Białystok
- Samochód: Ateca 1.5 DSG Xperience + Ford Galaxy
- Podziękował: 1143 razy
- Otrzymał podziękowań: 2505 razy
Re: Humor
Lekarz pyta pacjenta :
- Jak często spożywa pan alkohol ?
- Więcej niż raz w tygodniu.
- A konkretnie ?
- Siedem.
Nowy manager zatrudnił się w dużej międzynarodowej firmie. Pierwszego dnia wykręcił wewnętrzny do swojej sekretarki i drze się :
- Przynieś mi, kur.a, tej kawy, szybko !
Z drugiej strony odezwał się gniewny męski głos :
- Wybrałeś zły numer. Wiesz z kim rozmawiasz ?
- Nie.
- Z dyrektorem naczelnym, ty idioto.
- A wiesz, z kim ty, kur.a, rozmawiasz ?
- Nie.
- No i dobrze.
Sekretarka do szefa :
- Panie dyrektorze, dostaliśmy wiadomość z naszej filii na Saharze, że brakuje im wody.
- E tam, jak zwykle przesadzają.
- Panie dyrektorze, według mnie sytuacja jest poważna, bo znaczek na liście był przyczepiony zszywaczem.
Zięć do teściowej :
- A mama dzisiaj bez stanika ?
Kobieta lekko zasłania tors rękoma i pyta :
- Skąd to u licha wiesz ?
- Bo się mamie zmarszczki na twarzy wygładziły.
- Jak często spożywa pan alkohol ?
- Więcej niż raz w tygodniu.
- A konkretnie ?
- Siedem.
Nowy manager zatrudnił się w dużej międzynarodowej firmie. Pierwszego dnia wykręcił wewnętrzny do swojej sekretarki i drze się :
- Przynieś mi, kur.a, tej kawy, szybko !
Z drugiej strony odezwał się gniewny męski głos :
- Wybrałeś zły numer. Wiesz z kim rozmawiasz ?
- Nie.
- Z dyrektorem naczelnym, ty idioto.
- A wiesz, z kim ty, kur.a, rozmawiasz ?
- Nie.
- No i dobrze.
Sekretarka do szefa :
- Panie dyrektorze, dostaliśmy wiadomość z naszej filii na Saharze, że brakuje im wody.
- E tam, jak zwykle przesadzają.
- Panie dyrektorze, według mnie sytuacja jest poważna, bo znaczek na liście był przyczepiony zszywaczem.
Zięć do teściowej :
- A mama dzisiaj bez stanika ?
Kobieta lekko zasłania tors rękoma i pyta :
- Skąd to u licha wiesz ?
- Bo się mamie zmarszczki na twarzy wygładziły.
- Ocena: 4.76%
Hmmm, to dziwne, u mnie działa normalnie 
-
Misiek
- Posty: 3857
- Rejestracja: 20 sie 2020, 21:30
- Lokalizacja: Białystok
- Samochód: Ateca 1.5 DSG Xperience + Ford Galaxy
- Podziękował: 1143 razy
- Otrzymał podziękowań: 2505 razy
Re: Humor
Przychodzi Jasio do taty i pyta go :
- Tatusiu, a czy dziesięcioletnia dziewczynka może zajść w ciążę ?
- To niemożliwe synku. - odpowiada ojciec.
- Wiedziałem, że ta mała suka mnie szantażuje ...
Jasio wrócił ze szkoły ze świadectwem. Ojciec patrzy - wszędzie pały, tylko z muzyki 5, mówi więc :
- Że ci się jeszcze jeszcze śpiewać chciało.
Rozmowa dwóch koleżanek :
- No a co z tym Karolem, co ci pisał, że ma ciało Boga ?
- W realu okazało się, że chodzi o Buddę.
Po miesiącu kwarantanny mąż pyta żonę :
- Nie masz przypadkiem ochoty na seks ?
- Strasznie mam, ale jeszcze nie wolno wychodzić ...
Do Kowalskiego przyjechała teściowa :
- Otwieraj, ty łobuzie, wiem że jesteś w domu, bo twoje adidasy stoją pod drzwiami !
- Niech się mama tak nie wymądrza, poszedłem w sandałach !
Chłop ze wsi przyjechał do miasta na targ. Płody ziemi sprzedał i żony prośbę pamiętając, udał się do sklepu, aby kupić jej majtki :
- Majtki mi potrzebne, dla żony - mówi do ekspedientki.
- A jaki rozmiar, gospodarzu ?
Chłopina drapie się po głowie :
- Rozmiar, rozmiar. A była kiedyś na wsi ?
- Byłam, gospodarzu. Nawet ze wsi pochodzę - odpowiada miła pani.
- No to powiem tak : ja jak kiedyś wracał z pola, to jej majtki na płocie się suszyli ...
- Ale rozmiar jaki ? - ponownie pyta sklepowa.
- No ... tak gdzieś na cztery sztachety.
- Tatusiu, a czy dziesięcioletnia dziewczynka może zajść w ciążę ?
- To niemożliwe synku. - odpowiada ojciec.
- Wiedziałem, że ta mała suka mnie szantażuje ...
Jasio wrócił ze szkoły ze świadectwem. Ojciec patrzy - wszędzie pały, tylko z muzyki 5, mówi więc :
- Że ci się jeszcze jeszcze śpiewać chciało.
Rozmowa dwóch koleżanek :
- No a co z tym Karolem, co ci pisał, że ma ciało Boga ?
- W realu okazało się, że chodzi o Buddę.
Po miesiącu kwarantanny mąż pyta żonę :
- Nie masz przypadkiem ochoty na seks ?
- Strasznie mam, ale jeszcze nie wolno wychodzić ...
Do Kowalskiego przyjechała teściowa :
- Otwieraj, ty łobuzie, wiem że jesteś w domu, bo twoje adidasy stoją pod drzwiami !
- Niech się mama tak nie wymądrza, poszedłem w sandałach !
Chłop ze wsi przyjechał do miasta na targ. Płody ziemi sprzedał i żony prośbę pamiętając, udał się do sklepu, aby kupić jej majtki :
- Majtki mi potrzebne, dla żony - mówi do ekspedientki.
- A jaki rozmiar, gospodarzu ?
Chłopina drapie się po głowie :
- Rozmiar, rozmiar. A była kiedyś na wsi ?
- Byłam, gospodarzu. Nawet ze wsi pochodzę - odpowiada miła pani.
- No to powiem tak : ja jak kiedyś wracał z pola, to jej majtki na płocie się suszyli ...
- Ale rozmiar jaki ? - ponownie pyta sklepowa.
- No ... tak gdzieś na cztery sztachety.
- Ocena: 9.52%
Hmmm, to dziwne, u mnie działa normalnie 
-
Misiek
- Posty: 3857
- Rejestracja: 20 sie 2020, 21:30
- Lokalizacja: Białystok
- Samochód: Ateca 1.5 DSG Xperience + Ford Galaxy
- Podziękował: 1143 razy
- Otrzymał podziękowań: 2505 razy
Re: Humor
Jedzie baca bryczką i wiezie beczki. Zatrzymuje go policjant :
- Co tam wieziecie, baco ?
- A sok z banana wioze !
- Sok z banana ?
- Taa.
- A nie bimber ?
- Nie.
- To dajcie baco spróbować.
Policjant próbuje i mówi :
- No faktycznie, wierzę wam, baco. Trochę kwaśny, ale wierzę wam. Możecie jechać.
- Banan ! Wiooo !
W życiu jest jak w toalecie - człowiek daje z siebie wszystko, a i tak przeważnie gó.no z tego wychodzi.
Wraca pijany facet z kumplem do domu. Niestety jeszcze mają ochotę coś się napić. Facet mówi więc do kumpla :
- Wiesz co, stary, idź do mojej sypialni, tam na parapecie stoi jeszcze jedna flaszka wódki, to ją przynieś.
- Dobra, idę.
Kumpel wchodzi do pokoju, a tam na łóżku leży żona gospodarza z jakimś facetem, więc bierze szybko wódkę i wychodzi. Po opuszczeniu pokoju mówi do gospodarza :
- Wiesz co, tam w sypialni leży twoja żona z jakimś obcym facetem.
- Cicho, to jego wódka.
- Co tam wieziecie, baco ?
- A sok z banana wioze !
- Sok z banana ?
- Taa.
- A nie bimber ?
- Nie.
- To dajcie baco spróbować.
Policjant próbuje i mówi :
- No faktycznie, wierzę wam, baco. Trochę kwaśny, ale wierzę wam. Możecie jechać.
- Banan ! Wiooo !
W życiu jest jak w toalecie - człowiek daje z siebie wszystko, a i tak przeważnie gó.no z tego wychodzi.
Wraca pijany facet z kumplem do domu. Niestety jeszcze mają ochotę coś się napić. Facet mówi więc do kumpla :
- Wiesz co, stary, idź do mojej sypialni, tam na parapecie stoi jeszcze jedna flaszka wódki, to ją przynieś.
- Dobra, idę.
Kumpel wchodzi do pokoju, a tam na łóżku leży żona gospodarza z jakimś facetem, więc bierze szybko wódkę i wychodzi. Po opuszczeniu pokoju mówi do gospodarza :
- Wiesz co, tam w sypialni leży twoja żona z jakimś obcym facetem.
- Cicho, to jego wódka.
- Ocena: 4.76%
Hmmm, to dziwne, u mnie działa normalnie 
-
Misiek
- Posty: 3857
- Rejestracja: 20 sie 2020, 21:30
- Lokalizacja: Białystok
- Samochód: Ateca 1.5 DSG Xperience + Ford Galaxy
- Podziękował: 1143 razy
- Otrzymał podziękowań: 2505 razy
Re: Humor
Kolega pyta Mariana :
- Byłeś wczoraj na brydżu ?
- Nie, Helena zdecydowała, że nie mam chęci tam iść.
Jasio pod koniec roku przychodzi do domu. Tata go pyta :
- Jasiu, gdzie masz świadectwo ?
- Pożyczyłem koledze, bo chciał nastraszyć rodziców.
Jasio wraca zapłakany ze szkoły :
- Co się stało, synku ?
- Spóźniłem się na zakończenie roku szkolnego i dla mnie zostało tylko najgorsze świadectwo.
Idą sobie dróżką trzej przyjaciele : miś, łoś i ryś. Ten pierwszy oznajmia :
- Wku.wia mnie to "ś" na końcu. Takie "ś" jest pe.alskie, ciotowate i w ogóle ! Od dzisiaj koniec z misiem. Jestem Niedźwiedź ! ! ! Bo powiadam wam : kto ma "ś" na końcu, ten fujara i gej. Amen.
Łoś zorientowawszy się w beznadziei sytuacji, bo wszak łoś to łoś, też ma "ś" na końcu i nic nie poradzisz, w panice szarpie za ramię Rysia :
- Ej, powiedz coś, Ryś. Przecież my nie geje, prawda ? No powiedz coś, Ryś !
Na to Ryś dostojnie :
- Ryszard, pe.ale, Ryszard ...
Rozmawiają trzy bociany :
- Ja to cały tydzień latałem nad jednym domem.
- I co ?
- Urodził się chłopczyk.
- A ja - mówi drugi - to dwa tygodnie latałem nad jedną chałupą.
- I co ?
- Urodziła się dziewczynka.
Na to trzeci :
- A ja to trzy tygodnie latałem nad plebanią.
- I co ? I co ?
- Ale mieli pietra.
- Byłeś wczoraj na brydżu ?
- Nie, Helena zdecydowała, że nie mam chęci tam iść.
Jasio pod koniec roku przychodzi do domu. Tata go pyta :
- Jasiu, gdzie masz świadectwo ?
- Pożyczyłem koledze, bo chciał nastraszyć rodziców.
Jasio wraca zapłakany ze szkoły :
- Co się stało, synku ?
- Spóźniłem się na zakończenie roku szkolnego i dla mnie zostało tylko najgorsze świadectwo.
Idą sobie dróżką trzej przyjaciele : miś, łoś i ryś. Ten pierwszy oznajmia :
- Wku.wia mnie to "ś" na końcu. Takie "ś" jest pe.alskie, ciotowate i w ogóle ! Od dzisiaj koniec z misiem. Jestem Niedźwiedź ! ! ! Bo powiadam wam : kto ma "ś" na końcu, ten fujara i gej. Amen.
Łoś zorientowawszy się w beznadziei sytuacji, bo wszak łoś to łoś, też ma "ś" na końcu i nic nie poradzisz, w panice szarpie za ramię Rysia :
- Ej, powiedz coś, Ryś. Przecież my nie geje, prawda ? No powiedz coś, Ryś !
Na to Ryś dostojnie :
- Ryszard, pe.ale, Ryszard ...
Rozmawiają trzy bociany :
- Ja to cały tydzień latałem nad jednym domem.
- I co ?
- Urodził się chłopczyk.
- A ja - mówi drugi - to dwa tygodnie latałem nad jedną chałupą.
- I co ?
- Urodziła się dziewczynka.
Na to trzeci :
- A ja to trzy tygodnie latałem nad plebanią.
- I co ? I co ?
- Ale mieli pietra.
- Ocena: 4.76%
Hmmm, to dziwne, u mnie działa normalnie 



