Rdza na elementach tylnego zawieszenia

Ogólne dyskusje techniczne, opis problemów i usterek oraz ich sposoby ich rozwiązania
Bart
Posty: 88
Rejestracja: 23 cze 2017, 22:21
Lokalizacja: Poznań
Samochód: Ateca 1.4 TSI 150KM, XC
Podziękował: 0
Otrzymał podziękowań: 0

Rdza na elementach tylnego zawieszenia

Post autor: Bart »

Cześć.

Mam takie amatorskie pytanie do bardziej doświadczonych kolegów.
Nie wiem nawet co to za element :) ale czy to "normalne" ze jest tak mocno pokryty rdzą? (auto ma ok. 30 miesięcy, wersja 2WD z belką)

Obrazek



Sponsor

Rdza na elementach tylnego zawieszenia

Sponsor


Online
Awatar użytkownika
sailor 88
Posty: 806
Rejestracja: 27 maja 2017, 9:33
Lokalizacja: Białystok
Samochód: Seat Ateca Style|1,6TDI |
Podziękował: 0
Otrzymał podziękowań: 3 razy

Re: Rdza na elementach tylnego zawieszenia

Post autor: sailor 88 »

Jak na dzisiejsze standardy, to normalne zjawisko ;). To gruby element (czop osi tylnej) i fabrycznie surowy, niezabezpieczany. Powierzchowna korozja nie wpływa na jego wytrzymałość. No może za 20 lat...
...Spieszmy się kochać diesel'e, tak szybko odchodzą...

Bart
Posty: 88
Rejestracja: 23 cze 2017, 22:21
Lokalizacja: Poznań
Samochód: Ateca 1.4 TSI 150KM, XC
Podziękował: 0
Otrzymał podziękowań: 0

Re: Rdza na elementach tylnego zawieszenia

Post autor: Bart »

Dzięki Sailor!
Przy okazji pewnie też spytam w ASO o to (z ciekawości...).
Jeśli komuś chce się zerknąć jak u niego to wygląda (po min. 2 latach) to już w ogóle będzie super :)

Online
Awatar użytkownika
sailor 88
Posty: 806
Rejestracja: 27 maja 2017, 9:33
Lokalizacja: Białystok
Samochód: Seat Ateca Style|1,6TDI |
Podziękował: 0
Otrzymał podziękowań: 3 razy

Re: Rdza na elementach tylnego zawieszenia

Post autor: sailor 88 »

Bart pisze:
08 maja 2020, 16:19
Dzięki Sailor!
Przy okazji pewnie też spytam w ASO o to (z ciekawości...).
Jeśli komuś chce się zerknąć jak u niego to wygląda (po min. 2 latach) to już w ogóle będzie super :)
Ten element jako nowy, jeszcze przed montażem, może być już pokryty rdzą (rdzewieje już na półce magazynowej, jak zdąży). To jest tylko obrobione surowe żeliwo...utlenia się, reagując z wodą zawartą w powietrzu.

Obrazek
...Spieszmy się kochać diesel'e, tak szybko odchodzą...

Bart
Posty: 88
Rejestracja: 23 cze 2017, 22:21
Lokalizacja: Poznań
Samochód: Ateca 1.4 TSI 150KM, XC
Podziękował: 0
Otrzymał podziękowań: 0

Re: Rdza na elementach tylnego zawieszenia

Post autor: Bart »

Ok, faktycznie to wyczerpuje temat :) Jeszcze raz dzięki.

Grzadq
Posty: 19
Rejestracja: 28 kwie 2020, 17:02
Samochód: Seat Ateca 2.0 TSI
Podziękował: 0
Otrzymał podziękowań: 0

Re: Rdza na elementach tylnego zawieszenia

Post autor: Grzadq »

Pozwolę się podpiąć pod temat żeby nie zakładać nowego.

Czy ktoś z Was konserwował podwozie w swojej Atece? Warto, niewarto?

Przewertowałem temat kilka razy, wiem że stracę gwarancję ale tylko na blachę (ASO nie oferuje), wiem że jest fabrycznie zabezpieczona ale mam wątpliwości odnośnie tej fabrycznej warstwy.

Samochód pewnie z 10 lat w rodzinie, w poprzedniku (opel vectra) niestety ruda pojawiła się miejscami w okolicach 10 urodzin co nie uszło uwadze kupującemu.

Koszt rzędu 1-1.5k wykonany przez serwis z tego co się orientuje.

Online
Awatar użytkownika
sailor 88
Posty: 806
Rejestracja: 27 maja 2017, 9:33
Lokalizacja: Białystok
Samochód: Seat Ateca Style|1,6TDI |
Podziękował: 0
Otrzymał podziękowań: 3 razy

Re: Rdza na elementach tylnego zawieszenia

Post autor: sailor 88 »

Grzadq pisze:
15 cze 2020, 21:33
Pozwolę się podpiąć pod temat żeby nie zakładać nowego.

Czy ktoś z Was konserwował podwozie w swojej Atece? Warto, niewarto?

Przewertowałem temat kilka razy, wiem że stracę gwarancję ale tylko na blachę (ASO nie oferuje), wiem że jest fabrycznie zabezpieczona ale mam wątpliwości odnośnie tej fabrycznej warstwy.

Samochód pewnie z 10 lat w rodzinie, w poprzedniku (opel vectra) niestety ruda pojawiła się miejscami w okolicach 10 urodzin co nie uszło uwadze kupującemu.

Koszt rzędu 1-1.5k wykonany przez serwis z tego co się orientuje.
Nakładanie kolejnej warstwy na już istniejącą w nowym aucie, nie ma sensu, a fabryczna konserwacja nie jest najgorsza. Dużo prędzej problemy pojawią się w obrębie nadwozia (elementy lakierowane). Warto natomiast raz w roku przejrzeć podwozie pod kątem ewentualnych ubytków warstwy ochronnej i ewentualne uzupełnienie, szczególnie przy jeździe w terenie (to SUV ;)) . Sprawdzałem u siebie podwozie (po trzech latach) i wszystko jest OK, ale z dróg asfaltowych nie zjeżdżałem. Po piątym roku eksploatacji, planuje mycie podwozia na gorąco i położenie nowej cienkiej warstwy bitumicznej. Napompuje też świeżego preparatu na bazie wosku do profili zamkniętych. Buda prędzej przerdzewieje, niż fotel wypadnie na ulicę.
...Spieszmy się kochać diesel'e, tak szybko odchodzą...

ODPOWIEDZ