700 zł za wymianę oleju to hit.
- pomiar klocków (tył miałem 9mm, do 3 lat wytrzymają podobno), - każda szczęka i para klocków ma czujnik zużycia i wierz mi samochód umie poinformować o zużyciu a znając jakość tarcz w Seacie i całym VAG to prędzej Ci się spaczą tarcze (jak u mnie i u moich rodziców), zanim klocki spiłujesz.
- test sprawnosci akumulatora - 75%, Ciekaw jak go zrobili skoro, w całej grupie VAG alternato nie doładowuje akumulatora do 100% i co zonacza sprawność akumatora? SOH?
- test zamarzania płynu chłodzącego (-24 st) - pytanie jaki masz płyn ale pewni G12 evo. Płyn wymienia się co ok 3-4 lata i nie wiem jak by miał stracić swoje włąsciowści w miedzyczasie (no chyba, że lubisz sobie chlapniąć jak menele kiedyś Borygo za śmietnikiem i dolać wodę)
- poziom płynu hamulcowego - kolejna czynność wymgająca "wyspecjalizowanego" pracownika serwisu, który sprawdzi czy poziom jest między MIN a MAX. Jakby sprawdzili higroskopowość płynu to jeszcze.
- bieżnik opon (jak wyżej, czynność nieosiągalna przez przeciętnego Kowalskiego aby sprawdzić znacznik na kole)
- światła (a co tu sprawdzać skoro są LED'y? Wpadnij do mnie to miezy pierwszym a drugim piwie sprawdzę czy Ci światłą świecą, które wg instrukcji dla LED powinny przeżyć auto

)
- wycieraczki (nie no wymiękam, ASO traktuje ludzi jak debili, tegfo to nawet u mnie nie dawali w raporcie)
- usługi connect (kolejna krytyczną usługa, która działa binarnie - albo działa albo nie działa).
Wiem, że masz masz gawarancję ale to jest zdzierstwo. Ja robiłem tak że miałem ustawione na 30 tys wymianę oleju a wymieniałem co 10 tys w serwisie Bosch. Nic nie restowali. Olej, korek i filtr przywoziłem - zlewali olej, zmiali filtr, zalewali olej. Cena 120 zł. Stać mnie na ASO ale mnie szlag trafiał na te ceny i to że na Jansogórskiej w Krakowie wymiana oleju w moim aucie trwała dwie i pół godziny. Poza tym jest coś takiego jak przeglą techniczny (wiadomo że dla nowego auta jest po 3 latach pierwszy) gdzie zbadają auto lepiej niż większość ASO

.
Ale na poważnie. Jak chcesz długo jeździć autem to zmieniaj olej co 10 tys km, zwłaszcza jak jeździsz po mieście. Olej możesz lać od VW (pewnie masz 0W20). Olej nie jestz ły bo to niemalże to samo co Shell AV-L i jest o klasę lepszy od poprzedniego dostawcy VAG - Castrola. Filtr oleju możesz kupować od MANN albo serwisowy - są identyczne a różnica w cenie jest marginalna. Ważne jest aby zmieniać co te 10 tys olej. TSI są wrażliwe na stary olej i marne paliwo. Ja mam zboczenie i zmieniam olej co 10 tys km lub co rok ale jak będziesz trzymał się tych 10 tys km to wystarczy. Olej od VAG nie jest jakoś bardzo drogi a do 1.5 TSI bańka 5 litrów jest w sam raz. Ja co drugą wymianę wlewam płukankę do oleju przed zlaniem. Dużo syfu nie mam ale przynajmniej spłynie nagar i inne śmieci które gdzieś się przykleiły.
Oczywiście są też te sztywne ramy przeglądów i bezsensownych wymian ustalonych przez ASO (jak poruszana wyżej wymiana świec po 3 latach lub 40 tys km tak jakby od stania świece się zużywały), tutaj musisz zadzwonić do ASO i oni z radością Ci powiedzą kiedy masz się u niech zjawić i zostawić kasę.
Płyn hamulcowy polecam wymieniać (zaznaczam wymieniać w CAŁOŚCI a nie tylko w zbiorniczku, jak to robi ASO) raz na 3 lata. Są rożne szkoły ale lepiej na hamulcach nie oszczędzać. Tarcze są starsznie miekkie w 1,5 TSI (Ateca, T-Roc etc) i już w dwóch auatch widziałem taki ran po 47 tys jazdy po mieście, że nowe klocki (pierwsze od zakupu auta) wleciały razem z nowymi tarczami. Warto też zaznaczyć, że jazda na autoholdzie, choć bardzo wygodna, powoduje mimo wszystko zwiększone zużycie.
Płyn chłodniczy spokojnie pociągnie 4-5 lat. Wszystko zależy jak dużo jeździsz ale nie czarujmy się płyn się nie psuje od tak. Jak płyn zacznie zmieniać kolor z różowego na coraz ciemniejszy (zacznie być coraz bardziej brązowy) to znaczy, zę trzeba go już na pewno zmienić). Ja leje ten od VAG. Różnice w cenie są niezbyt duże.
Płyny w skrzyni to są raczej trwałe i nie paskudzi się jak u mnie - 120 tys km przy normalnej jeździe.
Haldex (ale chyba w 1,5 nie ma 4x4) to chyba co 60 tys należy wymienić a wiele ASO albo tego nie robi albo nie umie i potem tarczki się rozpadają.
Akumulator to loteria. U mnie padł akumulator po 3 latach (a na aku jest właśnie 3 lata gwarancji) a u znajomego w identycznym aucie już pracuje 6 rok bez zarzutu.