@Frodo, tak wygląda sito w 1.4 TSI:

Jak widać wystarczająco drobne, żeby zatrzymać większe opiłki, nie tylko nakrętki

. Przynajmniej na moje oko.
Wiem, że Ty masz wyrboiony pogląd na ten temat, tak samo jak ja. Więc raczej nie przekonamy się wzajemnie do swoich poglądów. Każdy będzie robił po swojemu i tyle

Jeszcze odnośnie zaufania producentowi - producentowi nie zależy na trwałości samochodu (przynajmniej do pewnego stopnia). Ma przeżyć gwarancję i tyle. Interwał wymiany oleju został ustalony przez niektórych producentów na 30000km jako ukłon w stronę flot. Jeżeli Pan menadżer floty 100 samochodów w firmie ma wybrać 2 modele kosztujące tyle samo, w których w jednym trzeba wymieniać olej co 15tys, a w drugim co 30tys, praktycznie zawsze wybierze ten drugi. Czemu? Bo oszczędzi na tym rocznie duże pieniądze (liczmy przegląd w ASO 800zł z olejem, 100 samochodów, w niektórych potencjalna wymiana nawet kilka razy w roku - zaczynamy mówić o kwotach rzędu 100-200tys PLN rocznie oszczędności). Jednocześnie jego trwałość nie interesuje. Leasing 3 lata, w tym czasie jest gwarancja, a potem sprzedaż lub zwrot do firmy leasingowej. Gdzie tu więc dla takiego Pana miejsce na dbanie o samochód i częstą wymianę oleju? Nie mówiąc już o czasie pracowników straconym w ASO.
A że najwięcej samochodów sprzedaje się do firm, to kogo będzie dopieszczał producent? Kowalskiego, który kupi samochód na 10 lat i chce bezawaryjności, czy Pana menadżera, który chce taniej eksploatacji w okresie leasingu?
@chris, ano Pan nie bardzo wie co mówi. Ale rozbraja mnie to mówienie o braku konieczności docierania, choć nawet obecnie producenci piszą o tym w instrkucji. Oczywiście obecnie docieranie nie jest tak "restrykcyjne" jak kiedyś, ale nadal istnieje i wszystko w silniku musi się dotrzeć, ułożyć i dopiero zacznie działać jak należy. Ciekawe jak przeciwnicy docierania tłumaczą fakt, że spalanie spada zwykle po kilku tysiącach km?
