jestem lekko zirytowany, może nie oczekiwaniem, ale brakiem konkretnej informacji ze strony dealera jak i jego podejściem do klienta.
Auto przedkontraktowe po 4 miesiącach oczekiwania miało być w mojej stałej dyspozycji (nawet co jakiś czas inne, abym sobie każdym pośmigał...) Owszem dali na 2 tygodnie, po czym zabrali bo je sprzedali
teraz kolejne 2 tygodnie nowe przedkontraktowe się rejestruje i nadal cisza....
PS. Pytanie póki co czysto teoretyczne: Jak wygląda rezygnacja klienta z auta "w produkcji" ? pewnie zaliczka przepadnie, a czy coś jeszcze?



