Mamy tutaj jakiegoś maniaka tego typu profesjonalnym zabiegom?
Ja powolutku się wdrażam w detailing I stopniowo będę tutaj wrzucał co warto używać do mycia naszych Atec
Wysłane z mojego LG-H930 przy użyciu Tapatalka
To bardzo dobra powłoka z tzw. budżetowych, ale trwałość każdej powłoki zależy przede wszystkim od sposobu jej nałożenia, co jest w sumie procesem prostym, no może trochę czasochłonnym, jednak czynnikiem w/g mnie najważniejszym jest jest odpowiednie przygotowanie lakieru. Jeżeli kiedykolwiek lakier był woskowany należy bezwzględnie użyć co najmniej cleaner'a do dokładnego oczyszczenia lakieru (najlepiej maszynowo), bo chemiczne odtłuszczanie nic nie da. Nałożyłem u siebie powłokę samodzielnie zaraz po zakupie, myśląc, że kładę na surowy lakier, niestety powłoka przetrwała tylko 5 miesięcy. Okazuje się, że auto jest spryskiwane jakimś woskiem w płynie, przynajmniej u mnie tak było, fabrycznie lub w salonie. Zakupiłem więc maszynę polerską, oczyściłem lakier i ta sama powłoka siedzi już drugi rok, nie wykazując najmniejszych oznak zużycia. Przekonałem się przy okazji skąd biorą się ceny w firmach autodetailingowych, bo mnie (początkującemu w tej materii) zajęło to całe dwa dni (trójwarstwowa powłoka) przy samym tylko oczyszczaniu lakieru. A jeżeli dochodzi konieczność "wycięcia" rys i polerowanie utlenionego lub porysowanego lakieru, dochodzą jeszcze dwa kroki, czyli jeszcze dwukrotne polerowanie każdego elementu.Piotrt52 pisze: ↑05 lip 2019, 22:25Założyłem właśnie K2 Gravon https://k2.com.pl/produkty/k2-gravon zdam relację z wytrzymałości tej powłoki, jest z tym trochę zabawy ale ogólnie polecam zrobić to samemu bo ceny w autodetailingach to jakiś kosmos tutaj kupiłem zestaw za lekko ponad 200 PLN: [link wycięty] chyba lepszej ceny nie widziałem![]()
To tak bardzo skromnie powiedziane, uwzględniając np. fakt, że dla autodetailingów koszt tych środków co najmniej nie jest "detaliczny", to przepłacamy astronomiczne pieniążki za takie usługi, w stosunku do wykonania ich osobiście (a to naprawdę nie jest trudne). Z drugiej jednak strony, przy tak utrzymywającej się tendencji cenowej, jest to świetny pomysł na biznes dla osób, które lubią takie prace i mają minimalny "dryg" do prowadzenia własnej działalności
Oczywiście nie zaprzeczam tym faktom, każda firma motoryzacyjna musi mieć swoje zaplecze, serwisy, myjnie itp. Ale! -> *xipil pisze: ↑06 lip 2019, 9:53Po pierwsze studia pracują na wyższym technologiczne produkcie, po drugie w studiu masz sprzęt myjący z reguły dwie "hale" - mokrą i suchą, po trzecie bardzo często w studio ma klimatyzację, a w zimę musi się dogrzewać aby utrzymać warunki do pracy z karoserią. Po czwarte często gęsto powłoki są naświetlanie. Po piąte jak zarabiasz 40-50zl/h to osoba prowadząc studio też chce swoje zarobic, do tego amortyzacja kosztów. ...
2-3k za bardzo podstawową "powłokę" w przypadku Ateci (2-4h czasu pracy), 4-5k za lepszej jakości powłokę z detailingiem i korektą to jednak bardzo dużo i co najważniejsze * -> usługa ta jest niewspółmiernie droższa w stosunku do kosztu zastosowanych materiałów i stopnia skomplikowania wykonanej pracy. Otóż każdy usługodawca (tutaj troszkę uogólnię wybiegając poza tą branżę), niezależnie od tego czy to jest serwis samochodowy, myjnia, szklarz, elektryk itd. oferujący usługi montażu/wymiany/serwisu np. części do samochodów musi mieć całe zaplecze do wykonania tych usług. Jednakże prawie w każdym przypadku koszt usług "skrojony" jest w relacji zbieżnej do kosztu użytych materiałów lub wyższej, rzadko przkraczającej 2, może 3 do 1. Przykład: dowolna usługa serwisowa samochodu (można by tu podciągnąć nawet remont silnika), która może być znacznie bardziej skomplikowana, wymagać większego doświadczenia, użycia bardziej zaawansowanych narzędzi oraz większej ilości pracy niż w przypadku detailingu (szczególnie jeśli mówimy o topowej usłudze) a jednak relacja kosztu usługi w stosunku do kosztu materiałów pozostaje na relatywnym lub niezbyt odbiegającym poziomie. Biorąc pod uwagę powyższe w nowomodnym biznesie detailingu ta relacja kosztu usługi w stosunku do kosztu użytego materiału moim zdaniem nie jest wyceniona fair wobec klienta i często sięga lub przekracza 10 do 1. Oczywiście każdy ma swoje zdanie w tym temacie i prawo do niezależnej decyzji, którą trzeba uszanować (stwierdzenie "kto bogatemu zabroni" w pełni obowiązuje). Podsumowując powyższe rozwinięcie - tak, nadal uważam, że to za drogo
OK
No bo taka jest zasada odmiany w jęz. polskim.