Stoi baca na jednym brzegu Dunajca, a góral na drugim. Baca drze się w wniebogłosy :
- Głęboka ta rzeka ?!
Ale góral nie dosłyszał, bo Dunajec okropnie chałasował, wiec mówi :
- To nie Oka, to Dunajec !
Na to baca wchodzi do wody, prąd go porywa, ledwo żywy wychodzi na drugim brzegu. Po chwili podchodzi wściekły do górala i mówi :
- Ja ci k**wa dam do jajec !
Jeden przedszkolak mówi w przedszkolu do drugiego :
- U mnie w domu modlimy się przed każdym posiłkiem.
- A u mnie nie, bo mama bardzo dobrze gotuje.
Turysta rano wyszedł z pokoju i zaczyna się gimnastykować. Po rozgrzewce zaczyna intensywnie robić pompki. Niebawem na dwór wychodzi góral i patrzy z niedowierzaniem na "cepra", a potem w niebo, odwraca się ku chałupie i woła do swojej żony.
- Hanuś, wiał dzisiaj jakiścik halny ??
- Nie - odpowiada żona.
- Kaj nie, kaj mu babę wywiało - mruczy góral pod nosem.
Żona wraca do domu i mówi do męża :
- Kochanie - wróciłam z salonu kosmetycznego.
Mąż patrzy na żonę, patrzy i mówi lekko zdziwiony :
- I co, zamknięte było ?
Przychodzi 60-latek do seksuologa z problemem :
- Panie doktorze, strasznie kiepsko u mnie z tymi sprawami, a mam dopiero 60 lat. Mój sąsiad ma ponad 80 i mówi, że on to może codziennie po 2 razy. A doktor na to :
- Proszę otworzyć usta, proszę powiedzieć "aaaaaa".
- Aaaaaa ...
- Struny głosowe w porządku. Może pan mówić to samo.
Rozmawiają dwie sąsiadki :
- Ta Halinka spod trójki, to jednak nie ma szczęścia do mężczyzn.
- Ta, a co się stało ?
- Była przez 15 lat żoną grzybiarza i przez 15 lat musiała te grzyby obierać, robić zupy, sosy, pakować to do słoików, aż w końcu nie wytrzymała i się z nim rozwiodła.
- No i co takiego zrobiła, że ma nieszczęście ?
- Wyszła za rybaka !
Jedzie chłop furmanką z dopiero co poślubioną małżonką. Jadą sobie, jadą i w pewnym momencie koń się potknął, a chłop ze złością :
- RAZ
Jadą dalej i koń znowu się potknął, a chłop znowu z jeszcze większą złością :
- DWA
Po kilku chwilach koń znowu się potkną. Wściekły chłop powiedział :
- TRZY
Wyjął strzelbę i zastrzelił konia. Oburzona żona na to :
- Coś ty do cholery zrobił ?
A chłop :
- RAZ ...





