Teo pisze: ↑07 gru 2020, 18:53
Doszedl jeszcze inny objaw, a raczej byl od poczatku, tylko myslalem, ze to normalne - silnika nie da sie zgasic, jesli odpalilem go chwile temu. Tzn od uruchomienia trzeba poczekac ze 30 sekund, zeby sie dalo wylaczyc silnik.
I jak dzis bylem w serwisie, to przede wszystkim to zauwazyli i stwierdzili, ze wyglada sprawa na przycisk START, ktory byc moze robi jakies zwarcie lub cos nie tak z wiążką... Kurde, nowe auto, ledwo co odebrane

(( Ja to mam pecha - a tak nei chcialem, zeby mi rozbierali wszystko.. juz oczami wyobrazni widze te trzeszczace plastiki z polamanymi uchytami

Oby nie...
Podobno bledy w komputerze wskazuja wlasnie na to, ale mnie sie jakos wierzyc nie chce, bo to sie dzieje tylko jak auto jest dopiero co odpalone. Jak troche pojezdzi, to problemu nie ma, wiec co - wiązka sie odgina jak jest cieply silnik ?

Zobaczymy niedlugo.
Ja bym zdecydowanie stawiał na akumulator. Piszesz, że nowy - ja miałem z Voyagerem tak, że po przejeździe z salonu siedziałem i "uczyłem się" gdzie co, klikałem po różnych opcjach tylko na akumulatorze, pół godziny, góra godzinkę, ale już jak chciałem zapalić i wjechać z podjazdu do garażu, to nawet nie próbował zakręcić. Po telefonie oczywiście przyjechał mobilny serwis, coś tam posprawdzał, potestował, odpalił od swojego akumulatora i w związku z brakiem sprawnej ładowarki - kazał przez kilka godzin pozostawić uruchomiony. Później już żadnych kłopotów nie było, więc nawet w nowych trafiają się problemy z zasilaniem. Bardzo często widać, że w salonie spod maski wystają kable do ładowarki, czyli że obsługa co jakiś czas doładowuje akumulatory samochodów z salonu, z placu pewnie też, tym bardziej, że te z salonu są często "testowane" przez klientów - chociażby światła, czy wygląd zegarów, oświetlenia, podświetlenia, a to przy odpowiedniej ilości także potrafi zużyć sporo prądu.
Ta niemożność zgaszenia silnika, to pewnie zabezpieczenie przy wykryciu za małej ilości zgromadzonej w akumulatorze energii, aby wystarczyło co najmniej na następne uruchomienie. W opisie systemu Start / Stop także jest zastrzeżenie, że nie zadziała gdy silnik jest jeszcze nie rozgrzany lub jest za mało zgromadzonej energii (może nie uruchomić się). Tu pewnie to samo i dlatego ta konieczność odczekania, dziwi mnie tylko dlaczego tak krótko, bo przecież przez te wspomniane 30 sekund aż tyle nie da się naładować.
Przy nowym samochodzie serwis nigdy Ci nie powie, że w samochodzie masz za słaby akumulator, bo przecież od nich go kupiłeś i powinien być nówka nie śmigany, w pełni sprawny i naładowany. Radziłbym sprawdzić gdzie indziej specjalnym miernikiem jego sprawność - u nas w związku z zimą większość sprzedawców akumulatorów oferuje taką usługę za darmo - wychodzi sprzedawca z miernikiem, podłącza i po chwili ma wynik, czasami nawet z podaniem przybliżonej przyczyny, przy posiadaniu bardziej zaawansowanego / specjalistycznego modelu. Z tym, że klemy muszą być łatwo / bezpośrednio dostępne, bo u mnie wystaje tylko z 5 cm akumulatora z biegunem dodatnim (reszta jest ukryta w podszybiu) i już trzech się poddało z powodu wariujących wskazań ("minus" idzie przez karoserię, na przykład przez jakąś śrubę) i przez to fałszuje odczyty. Jeżeli nie masz takiej usługi u siebie, to spróbuj u jakiegoś znanego / dobrego auto-elektryka, za tą usługę pewnie majątku nie stracisz, a za to powinieneś dowiedzieć się czegoś więcej. Powinien także sprawdzić napięcie i prąd ładowania, tak na wszelki wypadek.
Jeśli byś się na to zdecydował, to bym prosił o wiadomość, co się udało ustalić, bo jestem ciekaw przyczyny i rozwiązania sprawy.