Dla porównania mam w X-Trailu z roku 2011 taki "niby system" i faktycznie po kilku godzinach (2 lub 3) jazdy bez przerwy pokazuje komunikat "czas na kawę", ale to jest ściema. Tylko przypomina co jakiś czas o zalecanej przerwie.
W ATECE, kiedy jechałem nocą z Holandii do Polski przez wiele godzin nie pokazywała nic, jednak kiedy miałem około 100 km do domku, czyli po 8h i przejechaniu ponad 900 km (oczywiście robiłem przystanki na siusiu i jeden na tankowanie) pokazał mi się komunikat o zmęczeniu po raz pierwszy. Zignorowałem go i za kilka minut komunikat pojawił się ponownie. Potem coraz częściej kilka razy. Faktycznie odczuwałem już duże zmęczenie i przymykały mi się oczy na dłużej niż zwykle, miałem też problem z koncentracją oraz utrzymaniem się na środku pasa ruchu. Odruchowo jechałem coraz wolniej, ale jechałem, bo w końcu do domku już bliziutko
Do momentu kiedy ATECA samoczynnie wcisnęła hamulce i wywaliła duży czerwony komunikat na ekranie jednocześnie piszcząc bez przerwy. Wtedy zatrzymałem się na 10 minut i wykonałem kilka ćwiczień na świerzym powietrzu. Przez resztę trasy (około 50 km) komunikat nie pokazał się ani razu, a poziom adrenaliny tak mi skoczył, że po dojechaniu na miejsce nie mogłem zasnąć przez kilka godzin.
Kto wie, być może uniknąłem wtedy dzięki ATECI kolizji lub czegoś gorszego?
Powtórzę jeszcze raz. TO DZIAŁA !



