Piszę do Was celem porady. Jak, tu już wcześniej pisałem, mój samochód odebrałem z usterką powierzchni lakierniczej na dachu w okolicach relingów w 4xch miejscach.
W ramach uzgodnień, ze sprzedawcą dach może zostać ponownie pomalowany przez autoryzowany serwis, na koszt sprzedawcy.
W aucie zainstalowany jest szyberdach. Pan z innego autoryzowanego serwisu podczas oględzin stwierdził, iż on by tego nie ruszał, bo jak rozkręcą dach to nie złożą go tak jak fabryka i będzie skrzypiało.
Ja z drugiej strony obawiam się, że jak za 2 lata zacznie coś tam korodować to spuszczą mnie na drzewo, bo oferowali malowanie a tego nie zrobiłem.
Jak myślicie malować?





Pozdrawiam,
Grzegorz






