Humor
Regulamin forum
Tutaj można dyskutować na dowolny temat.
Prosimy jednak zachować kulturę i nie obrażać innych użytkowników.
Tutaj można dyskutować na dowolny temat.
Prosimy jednak zachować kulturę i nie obrażać innych użytkowników.
-
Misiek
- Posty: 3858
- Rejestracja: 20 sie 2020, 21:30
- Lokalizacja: Białystok
- Samochód: Ateca 1.5 DSG Xperience + Ford Galaxy
- Podziękował: 1143 razy
- Otrzymał podziękowań: 2505 razy
Re: Humor
W tramwaju facet pyta drugiego :
- Ile przystanków jest do Placu Wolności ?
- Trzy.
Za dwa przystanki ten sam facet upewnia się :
- To teraz jeszcze jeden ?
- Nie, teraz już pięć.
Ogłoszenie z francuskiej gazety :
"Sprzedam karabin z czasów drugiej wojny, stan idealny, nigdy nie używany. Raz rzucony"
Babcia do wnuka :
- Powinieneś więcej pomagać tacie. Możesz się od niego wiele nauczyć.
- Pomagam, babciu. Dzisiaj zmienialiśmy koło w samochodzie.
- I czego się nauczyłeś ?
- Paru słów, których wcześniej nie znałem.
- Ile przystanków jest do Placu Wolności ?
- Trzy.
Za dwa przystanki ten sam facet upewnia się :
- To teraz jeszcze jeden ?
- Nie, teraz już pięć.
Ogłoszenie z francuskiej gazety :
"Sprzedam karabin z czasów drugiej wojny, stan idealny, nigdy nie używany. Raz rzucony"
Babcia do wnuka :
- Powinieneś więcej pomagać tacie. Możesz się od niego wiele nauczyć.
- Pomagam, babciu. Dzisiaj zmienialiśmy koło w samochodzie.
- I czego się nauczyłeś ?
- Paru słów, których wcześniej nie znałem.
- Ocena: 14.29%
Hmmm, to dziwne, u mnie działa normalnie 
-
Misiek
- Posty: 3858
- Rejestracja: 20 sie 2020, 21:30
- Lokalizacja: Białystok
- Samochód: Ateca 1.5 DSG Xperience + Ford Galaxy
- Podziękował: 1143 razy
- Otrzymał podziękowań: 2505 razy
Re: Humor
Młode małżeństwo nazajutrz po ślubie ustala zasady związane ze sprawami łóżkowymi. Ona mówi :
- Jeśli wyjdę z łazienki i bransoletkę będę miała na lewej ręce, to nie mam ochoty na seks, a jeśli na prawej - to nie mogę.
Na to on :
- A jak ja wyjdę z łazienki w gaciach - to nie chcę, a jak bez gaci, to mam w du.ie twoją bransoletkę !
W restauracji :
- Panie kelner, to wino jest ciepłe - denerwuje się gość.
- To niemożliwe ! Przed chwilą sam dolewałem do niego zimnej wody.
Spowiedź :
- Proszę księdza, moja teściowa to kobieta warta grzechu !
- Synu, pamiętaj o VI przykazaniu - nie cudzołóż !
- Co też ojciec, ja miałem na myśli V przykazanie - nie zabijaj !
- Jeśli wyjdę z łazienki i bransoletkę będę miała na lewej ręce, to nie mam ochoty na seks, a jeśli na prawej - to nie mogę.
Na to on :
- A jak ja wyjdę z łazienki w gaciach - to nie chcę, a jak bez gaci, to mam w du.ie twoją bransoletkę !
W restauracji :
- Panie kelner, to wino jest ciepłe - denerwuje się gość.
- To niemożliwe ! Przed chwilą sam dolewałem do niego zimnej wody.
Spowiedź :
- Proszę księdza, moja teściowa to kobieta warta grzechu !
- Synu, pamiętaj o VI przykazaniu - nie cudzołóż !
- Co też ojciec, ja miałem na myśli V przykazanie - nie zabijaj !
- Ocena: 4.76%
Hmmm, to dziwne, u mnie działa normalnie 
-
Misiek
- Posty: 3858
- Rejestracja: 20 sie 2020, 21:30
- Lokalizacja: Białystok
- Samochód: Ateca 1.5 DSG Xperience + Ford Galaxy
- Podziękował: 1143 razy
- Otrzymał podziękowań: 2505 razy
Re: Humor
Pasażer taksówki klepnął kierowcę, żeby się o coś zapytać. Tamten jak oparzony podskakuje pod sufit i traci panowanie nad samochodem :
- Panie, co pan taki nerwowy - pyta pasażer.
- Przez 25 lat byłem kierowcą karawanu.
Nauczycielka do ucznia :
- Jasiu, zawsze kiedy jest klasówka ciebie nie ma z powodu chorej babci.
- Proszę pani, my też podejrzewamy, że babcia symuluje ...
Ucieka misjonarz przed lwem. Widząc, że nie ma szans, pada na kolana i modli się :
- Panie, jeśli taka jest twoja wola, spraw, aby w tej bestii obudziła się dusza gorliwego chrześcijanina !
Nagle lew pada na kolana, składa łapy do modlitwy i mówi :
- Pobłogosław, panie te dary, które spożywać będziemy.
- Panie, co pan taki nerwowy - pyta pasażer.
- Przez 25 lat byłem kierowcą karawanu.
Nauczycielka do ucznia :
- Jasiu, zawsze kiedy jest klasówka ciebie nie ma z powodu chorej babci.
- Proszę pani, my też podejrzewamy, że babcia symuluje ...
Ucieka misjonarz przed lwem. Widząc, że nie ma szans, pada na kolana i modli się :
- Panie, jeśli taka jest twoja wola, spraw, aby w tej bestii obudziła się dusza gorliwego chrześcijanina !
Nagle lew pada na kolana, składa łapy do modlitwy i mówi :
- Pobłogosław, panie te dary, które spożywać będziemy.
- Ocena: 14.29%
Hmmm, to dziwne, u mnie działa normalnie 
-
Misiek
- Posty: 3858
- Rejestracja: 20 sie 2020, 21:30
- Lokalizacja: Białystok
- Samochód: Ateca 1.5 DSG Xperience + Ford Galaxy
- Podziękował: 1143 razy
- Otrzymał podziękowań: 2505 razy
Re: Humor
Ile feministek trzeba do wkręcenia żarówki ?
Dwóch - jedna wkręca żarówkę, a druga pilnuje, żeby żaden chłop nie przyszedł i jej nie pomógł.
Siedzi mąż przy żonie i pyta :
- Ciekawe dlaczego mam ksywę Dżin. Może dlatego, że wszystko potrafię ?
- Nie, to dlatego, że jak ktoś odkręca butelkę to od razu się pojawisz.
Dwóch - jedna wkręca żarówkę, a druga pilnuje, żeby żaden chłop nie przyszedł i jej nie pomógł.
Siedzi mąż przy żonie i pyta :
- Ciekawe dlaczego mam ksywę Dżin. Może dlatego, że wszystko potrafię ?
- Nie, to dlatego, że jak ktoś odkręca butelkę to od razu się pojawisz.
- Ocena: 4.76%
Hmmm, to dziwne, u mnie działa normalnie 
-
Misiek
- Posty: 3858
- Rejestracja: 20 sie 2020, 21:30
- Lokalizacja: Białystok
- Samochód: Ateca 1.5 DSG Xperience + Ford Galaxy
- Podziękował: 1143 razy
- Otrzymał podziękowań: 2505 razy
Re: Humor
Przy wspólnym obiedzie rozmawiają katolik, protestant, muzułmanin i żyd. Katolik :
- Jestem tak bogaty, że zamierzam kupić CitiBank.
Protestant :
- Ja jestem bardzo bogaty i kupię sobie General Motors.
Muzułmanin :
- Ja jestem bajecznie bogatym księciem ... kupię sobie Microsoft.
Zapadła cisza, wszyscy czekają co odpowie żyd. Ten spokojnie zamieszał kawę, oblizał łyżeczkę i odłożył ją na spodek. Popatrzył z politowaniem na pozostałych biesiadników i mówi :
- A ja nie sprzedaję.
Turysta chodzący po górach natrafia na malutki drewniany domek. Puka w drzwi i słyszy dziecięcy głosik :
- Kto tam ?
- Dziecko, jest tam twój tata ?
- Taty nie ma.
- A jest twoja mama ?
- Mamy też nie ma.
- A spotykasz się ze swoimi rodzicami ?
- Tak, ale nie w wychodku.
Kobieta podchodzi do taksówki :
- Czy ta taksówka jest wolna ?
- Wolna, wsiadaj pani ...
- Nie, dziękuję, śpieszy mi się i szukam szybkiej.
- Jestem tak bogaty, że zamierzam kupić CitiBank.
Protestant :
- Ja jestem bardzo bogaty i kupię sobie General Motors.
Muzułmanin :
- Ja jestem bajecznie bogatym księciem ... kupię sobie Microsoft.
Zapadła cisza, wszyscy czekają co odpowie żyd. Ten spokojnie zamieszał kawę, oblizał łyżeczkę i odłożył ją na spodek. Popatrzył z politowaniem na pozostałych biesiadników i mówi :
- A ja nie sprzedaję.
Turysta chodzący po górach natrafia na malutki drewniany domek. Puka w drzwi i słyszy dziecięcy głosik :
- Kto tam ?
- Dziecko, jest tam twój tata ?
- Taty nie ma.
- A jest twoja mama ?
- Mamy też nie ma.
- A spotykasz się ze swoimi rodzicami ?
- Tak, ale nie w wychodku.
Kobieta podchodzi do taksówki :
- Czy ta taksówka jest wolna ?
- Wolna, wsiadaj pani ...
- Nie, dziękuję, śpieszy mi się i szukam szybkiej.
- Ocena: 4.76%
Hmmm, to dziwne, u mnie działa normalnie 
-
Misiek
- Posty: 3858
- Rejestracja: 20 sie 2020, 21:30
- Lokalizacja: Białystok
- Samochód: Ateca 1.5 DSG Xperience + Ford Galaxy
- Podziękował: 1143 razy
- Otrzymał podziękowań: 2505 razy
Re: Humor
Chirurg do pacjenta :
- Usunięcie tego gwoździa z pana głowy będzie kosztowało dwa tysiące.
- Ale przecież ja mam ubezpieczenie w NFZ !
- Na podstawie samego ubezpieczenia NFZ możemy go panu tylko lekko przygiąć, żeby nie przeszkadzał.
Jadą ludzie za granice na wczasy autokarem. Jeszcze w Polsce słychać krzyki :
- Panie kierowco, panie kierowco, siku, jeszcze piwko, a to, a tamto ...
No i zatrzymali się na stacji benzynowej, kierowca już zdenerwowany, bo to już 5 postój odkąd wyjechali. Wychodzą w końcu z tej stacji, pełne siaty, kieszenie alkoholu. Ładują się do autokaru :
- Dziękujemy, panie kierowco !
Na to kierowca mówi, że trzeba sprawdzić, czy kogoś nie brakuje. Ale cisza, nikt się nie odezwał więc jadą. Przemknęli przez granicę, przejechali 400 km i nagle do kierowcy podchodzi facet :
- Panie kierowco ... bo nie ma mojej żony ...
Kierowca oczywiście wkurzony, mówi :
- Panie ! No przecież pytałem, czy kogoś nie brakuje !
Na to facet :
- Wie pan, mnie jej nie brakuje ... tylko mówię, że jej nie ma.
Przychodzi baba do lekarza :
- Panie doktorze, czy ja wyzdrowieję ?
- A wie pani, że sam jestem ciekaw ?
W wariatkowie pacjent skarży się psychiatrze :
- Nie mogę spać.
- Dlaczego ?
- Przy pianinie siedzi Beethoven i gra "Sonatę Księżycową".
- A to łobuz ! Już dawno chciałem wiedzieć, gdzie on znika na całe noce !
Do nieba trafiają dusze dwójki małych dzieci : jedno białe, drugie cygańskie. Pan Bóg bierze na kolano pierwsze z nich, to białe i mówi :
- A, ti, ti, jesteś taki słodziutki, taki malutki, taki śliczny, dam ci skrzydełka i będziesz aniołkiem.
Jak powiedział tak zrobił. Po chwili bierze cygańskie i mówi :
- A, ti, ti, jesteś taki słodziutki, taki malutki, taki śliczny, dam ci skrzydełka i będziesz muchą ...
Przychodzi baba z córką do lekarza. Córka jest młoda, ładna i zgrabna. Lekarz mówi do niej :
- Proszę się rozebrać i położyć ...
- Ależ panie doktorze, to ja jestem chora ! - mówi zaskoczona baba.
- W takim razie, niech pani powie "aaaaaaa" ...
- Usunięcie tego gwoździa z pana głowy będzie kosztowało dwa tysiące.
- Ale przecież ja mam ubezpieczenie w NFZ !
- Na podstawie samego ubezpieczenia NFZ możemy go panu tylko lekko przygiąć, żeby nie przeszkadzał.
Jadą ludzie za granice na wczasy autokarem. Jeszcze w Polsce słychać krzyki :
- Panie kierowco, panie kierowco, siku, jeszcze piwko, a to, a tamto ...
No i zatrzymali się na stacji benzynowej, kierowca już zdenerwowany, bo to już 5 postój odkąd wyjechali. Wychodzą w końcu z tej stacji, pełne siaty, kieszenie alkoholu. Ładują się do autokaru :
- Dziękujemy, panie kierowco !
Na to kierowca mówi, że trzeba sprawdzić, czy kogoś nie brakuje. Ale cisza, nikt się nie odezwał więc jadą. Przemknęli przez granicę, przejechali 400 km i nagle do kierowcy podchodzi facet :
- Panie kierowco ... bo nie ma mojej żony ...
Kierowca oczywiście wkurzony, mówi :
- Panie ! No przecież pytałem, czy kogoś nie brakuje !
Na to facet :
- Wie pan, mnie jej nie brakuje ... tylko mówię, że jej nie ma.
Przychodzi baba do lekarza :
- Panie doktorze, czy ja wyzdrowieję ?
- A wie pani, że sam jestem ciekaw ?
W wariatkowie pacjent skarży się psychiatrze :
- Nie mogę spać.
- Dlaczego ?
- Przy pianinie siedzi Beethoven i gra "Sonatę Księżycową".
- A to łobuz ! Już dawno chciałem wiedzieć, gdzie on znika na całe noce !
Do nieba trafiają dusze dwójki małych dzieci : jedno białe, drugie cygańskie. Pan Bóg bierze na kolano pierwsze z nich, to białe i mówi :
- A, ti, ti, jesteś taki słodziutki, taki malutki, taki śliczny, dam ci skrzydełka i będziesz aniołkiem.
Jak powiedział tak zrobił. Po chwili bierze cygańskie i mówi :
- A, ti, ti, jesteś taki słodziutki, taki malutki, taki śliczny, dam ci skrzydełka i będziesz muchą ...
Przychodzi baba z córką do lekarza. Córka jest młoda, ładna i zgrabna. Lekarz mówi do niej :
- Proszę się rozebrać i położyć ...
- Ależ panie doktorze, to ja jestem chora ! - mówi zaskoczona baba.
- W takim razie, niech pani powie "aaaaaaa" ...
- Ocena: 4.76%
Hmmm, to dziwne, u mnie działa normalnie 
-
Misiek
- Posty: 3858
- Rejestracja: 20 sie 2020, 21:30
- Lokalizacja: Białystok
- Samochód: Ateca 1.5 DSG Xperience + Ford Galaxy
- Podziękował: 1143 razy
- Otrzymał podziękowań: 2505 razy
Re: Humor
Pracownik często spóźniał się do pracy, bo zasypiał. Kierownik zagroził chłopu zwolnieniem i biedak kupił sobie kilka budzików. Któregoś dnia budzi się rano 8:15 (do pracy na 8). Budziki nawet nie gdaknęły. Przerażony leci do sąsiada - dentysty i mówi :
- Rwij pan 4 zęby z przodu i pomaż mi pan twarz krwią, powiem, że miałem wypadek.
Po zabiegu, pyta dentysty ile się należy, ten mówi 400 zł. Gość zdziwiony mówi, że normalnie jest 40 zł od sztuki, dentysta na to :
- Tak, ale dzisiaj jest niedziela ...
Na sali sądowej :
- Czy oskarżony dawał świadkowi narkotyki ?
- Nie dawałem !
- A żona oskarżonego dawała ?
- Ale dalej mówimy o narkotykach ?
W Warszawskim tramwaju pobito murzyna. Na komisariacie zeznają uczestnicy zajścia - pierwszy mówi poszkodowany murzyn :
- Ja nic nie wiedzieć. Ja jechać sobie spokojnie autobusem, aż tu nagle dostać najpierw w twarz od jednego, a potem od drugiego.
Zeznaje student :
- No jadę sobie tramwajem i jadę. Nagle patrzę, a murzyn staje mi na nogę. Myślę sobie : to murzyn, pewnie zaraz zejdzie, dam mu minutę. Odczekałem minutę z zegarkiem w ręku, ale murzyn nie zszedł. Dałem mu jeszcze jedna minutę, potem kolejną i w ten sposób kilka minut minęło. W końcu nie wytrzymałem i walnąłem murzyna w ryj.
Zeznaje trzeci świadek :
- Jadę sobie tramwajem i widzę murzyna oraz studenta. Patrzę, a student co chwile zerka a to na zegarek, a to na murzyna i w pewnym momencie jak mu nie przywali. Myślałem ze się w całej Polsce zaczęło.
Podpity facet wraca do domu :
- Ty pijaku, nie mam już do ciebie słów !
Na to facet :
- Książek nie czytasz, to i słownictwo ubogie.
Rozmawiają dwie koleżanki :
- Kasiu, muszę ci się do czegoś przyznać - jestem kochanką twojego męża.
- A ten kłamca mówił, że jego kochanka jest piękna i młoda.
- Rwij pan 4 zęby z przodu i pomaż mi pan twarz krwią, powiem, że miałem wypadek.
Po zabiegu, pyta dentysty ile się należy, ten mówi 400 zł. Gość zdziwiony mówi, że normalnie jest 40 zł od sztuki, dentysta na to :
- Tak, ale dzisiaj jest niedziela ...
Na sali sądowej :
- Czy oskarżony dawał świadkowi narkotyki ?
- Nie dawałem !
- A żona oskarżonego dawała ?
- Ale dalej mówimy o narkotykach ?
W Warszawskim tramwaju pobito murzyna. Na komisariacie zeznają uczestnicy zajścia - pierwszy mówi poszkodowany murzyn :
- Ja nic nie wiedzieć. Ja jechać sobie spokojnie autobusem, aż tu nagle dostać najpierw w twarz od jednego, a potem od drugiego.
Zeznaje student :
- No jadę sobie tramwajem i jadę. Nagle patrzę, a murzyn staje mi na nogę. Myślę sobie : to murzyn, pewnie zaraz zejdzie, dam mu minutę. Odczekałem minutę z zegarkiem w ręku, ale murzyn nie zszedł. Dałem mu jeszcze jedna minutę, potem kolejną i w ten sposób kilka minut minęło. W końcu nie wytrzymałem i walnąłem murzyna w ryj.
Zeznaje trzeci świadek :
- Jadę sobie tramwajem i widzę murzyna oraz studenta. Patrzę, a student co chwile zerka a to na zegarek, a to na murzyna i w pewnym momencie jak mu nie przywali. Myślałem ze się w całej Polsce zaczęło.
Podpity facet wraca do domu :
- Ty pijaku, nie mam już do ciebie słów !
Na to facet :
- Książek nie czytasz, to i słownictwo ubogie.
Rozmawiają dwie koleżanki :
- Kasiu, muszę ci się do czegoś przyznać - jestem kochanką twojego męża.
- A ten kłamca mówił, że jego kochanka jest piękna i młoda.
- Ocena: 4.76%
Hmmm, to dziwne, u mnie działa normalnie 
-
Misiek
- Posty: 3858
- Rejestracja: 20 sie 2020, 21:30
- Lokalizacja: Białystok
- Samochód: Ateca 1.5 DSG Xperience + Ford Galaxy
- Podziękował: 1143 razy
- Otrzymał podziękowań: 2505 razy
Re: Humor
Spotyka pająk pająka :
- Cze, co robisz ?
- Gram w motylki.
- Skąd masz ?
- A, ściągnąłem sobie z sieci.
Stare, ale nadal dobre ...
Poszedł policjant zimą na ryby, wykuł przerębel i łowi. Nagle słyszy głos :
- Panie, tu nie ma ryb.
Policjant się rozgląda, ale nikogo dookoła nie widzi.
- Panie, tu nie ma ryb.
- A kto tak mówi ?
- Kierownik lodowiska.
Młoda, blondwłosa, śliczna sekretarka w pierwszym dniu pracy stoi nad niszczarką dokumentów z lekko niepewną miną. Oczarowany nią kolega z pracy postanawia wybawić dziewczynę z opresji :
- Mogę ci w czymś pomóc ?
- Pokaż mi jak to działa.
Chłopak bierze z jej rąk dokumenty i wkłada po kolei do niszczarki :
- Bardzo ci dziękuję, a którędy wychodzą kopie ?
- Cze, co robisz ?
- Gram w motylki.
- Skąd masz ?
- A, ściągnąłem sobie z sieci.
Stare, ale nadal dobre ...
Poszedł policjant zimą na ryby, wykuł przerębel i łowi. Nagle słyszy głos :
- Panie, tu nie ma ryb.
Policjant się rozgląda, ale nikogo dookoła nie widzi.
- Panie, tu nie ma ryb.
- A kto tak mówi ?
- Kierownik lodowiska.
Młoda, blondwłosa, śliczna sekretarka w pierwszym dniu pracy stoi nad niszczarką dokumentów z lekko niepewną miną. Oczarowany nią kolega z pracy postanawia wybawić dziewczynę z opresji :
- Mogę ci w czymś pomóc ?
- Pokaż mi jak to działa.
Chłopak bierze z jej rąk dokumenty i wkłada po kolei do niszczarki :
- Bardzo ci dziękuję, a którędy wychodzą kopie ?
- Ocena: 4.76%
Hmmm, to dziwne, u mnie działa normalnie 
-
Misiek
- Posty: 3858
- Rejestracja: 20 sie 2020, 21:30
- Lokalizacja: Białystok
- Samochód: Ateca 1.5 DSG Xperience + Ford Galaxy
- Podziękował: 1143 razy
- Otrzymał podziękowań: 2505 razy
Re: Humor
Przychodzi facet ze złotą rybką do onkologa. Wchodzi. Milczy. Onkolog również milczy. Patrzą na siebie pytająco :
- Kicha - wydusza wreszcie z siebie facet.
- Słucham ?
- Kicha.
- Jaka znowu kicha ?
- Rybka kicha. Chora jest, znaczy się.
- Panie, coś pan ! Jak rybka może panu kichać ? A w ogóle ja jestem onkologiem, czemu przynosi pan do mnie chorą rybkę ?
- Kolega pana zareklamował, podobno raka pan wyleczył.
Młode małżeństwo przyjechało do bacy na miodowy miesiąc. Zamknęli się w pokoju i kilka dni w ogóle nie wychodzili. Baca zainteresowany pukał i pukał, aż mu otworzyli, po czym wdał się w rozmowę, a w końcu pyta :
- Czym zes wy zyjecie, nicego wy przeca nie jedli te pare dni.
Na to młoda para odpowiada :
- Żyjemy owocami miłości.
- Ale skórek od tych owoców to przez okno nie wyzucajcie, bo kury się dławią.
- Kicha - wydusza wreszcie z siebie facet.
- Słucham ?
- Kicha.
- Jaka znowu kicha ?
- Rybka kicha. Chora jest, znaczy się.
- Panie, coś pan ! Jak rybka może panu kichać ? A w ogóle ja jestem onkologiem, czemu przynosi pan do mnie chorą rybkę ?
- Kolega pana zareklamował, podobno raka pan wyleczył.
Młode małżeństwo przyjechało do bacy na miodowy miesiąc. Zamknęli się w pokoju i kilka dni w ogóle nie wychodzili. Baca zainteresowany pukał i pukał, aż mu otworzyli, po czym wdał się w rozmowę, a w końcu pyta :
- Czym zes wy zyjecie, nicego wy przeca nie jedli te pare dni.
Na to młoda para odpowiada :
- Żyjemy owocami miłości.
- Ale skórek od tych owoców to przez okno nie wyzucajcie, bo kury się dławią.
- Ocena: 4.76%
Hmmm, to dziwne, u mnie działa normalnie 




