Humor
Regulamin forum
Tutaj można dyskutować na dowolny temat.
Prosimy jednak zachować kulturę i nie obrażać innych użytkowników.
Tutaj można dyskutować na dowolny temat.
Prosimy jednak zachować kulturę i nie obrażać innych użytkowników.
-
Misiek
- Posty: 3858
- Rejestracja: 20 sie 2020, 21:30
- Lokalizacja: Białystok
- Samochód: Ateca 1.5 DSG Xperience + Ford Galaxy
- Podziękował: 1143 razy
- Otrzymał podziękowań: 2506 razy
Re: Humor
Widzę, że chyba wszyscy udali się na majówkę ... a Michał "pracuje" :
Cztery babcie siedzą przy stole w domu spokojnej starości, gdy pojawia się dziadek. Jedna z nich oświadcza :
- Możemy ci dokładnie powiedzieć, ile masz lat.
Staruszek odpowiada :
- Tego to, zwariowane babska, wiedzieć nie możecie.
Druga z nich jednak woła :
- Tak jest ! Określimy dokładnie twój wiek, musisz tylko spuścić spodnie !
Dziadek był zaciekawiony skąd babcie są takie pewne co do jego wieku, opuścił więc portki. Babcie utworzyły wokół niego krąg i patrzą na wysłużonego już "generała" :
- Stary dziadzie masz osiemdziesiąt siedem lat !
Z opuszczonymi spodniami dziadek pyta :
- Jak to, do diabła, odkryłyście ?
Śmiejąc się i ze łzami w oczach babcie odpowiadają :
- Byłyśmy wczoraj na twoich urodzinach.
Rozmawiają dwaj koledzy :
- Czemu jesteś taki przygnębiony, co się stało ?
- Zwolnili mnie z pracy.
- A czemu to ?
- Bo jak był toast z okazji urodzin szefa to on powiedział : "Niech żyją pracownicy"
A ja dodałem :
- A z czego ?
Wczoraj Mariusz pierwszy raz w życiu uprawiał sex. Zapytałem go więc :
- Ale zabezpieczyłeś się ?
- Jasne, miałem na głowie kominiarkę ! - odpowiedział.
Chłopak odprowadza po zabawie do domu dziewczynę. W pewnym momencie mówi do niej :
- Dziękuję ci ogromnie, dawno się tak nie ubawiłem.
Na to zaskoczona dziewczyna :
- Ojej, ale ja raczej kiepsko tańczę.
Na to chłopak :
- Zgadza się ! Ale za to śmiesznie !
Podczas przerwy w teatrze Marian poszedł do toalety :
- Wspaniała sztuka, prawda ? - odzywa się stojący obok facet.
- Proszę mi nie zaglądać do pisuaru !
Rozmowa dwóch znajomych :
- Mówię ci, to było niesamowite ! Jadę na słoniu, patrzę do tyłu, a tu lew, patrzę obok, a tam dwa tygrysy !
- O matko ! I co zrobiłeś ?
- Nic, karuzela się w końcu zatrzymała i zszedłem ...
W pewnej restauracji wisiało takie ogłoszenie :
"Jeśli przegrałeś dużo pieniędzy na wyścigach, to masz okazję się zemścić. Przyjdź do nas na befsztyk z koniny."
Na Podhalu wpada złodziej :
- Dawaj kasę !
- Jakom ? Jęcmienną, cy grycaną ?
W restauracji zdenerwowany gość zwraca się do kelnera :
- Czy może mi pan powiedzieć, co ta mucha robi w moim lodzie ? !
-Czy ja wiem, może jeździ na łyżwach ?
Cztery babcie siedzą przy stole w domu spokojnej starości, gdy pojawia się dziadek. Jedna z nich oświadcza :
- Możemy ci dokładnie powiedzieć, ile masz lat.
Staruszek odpowiada :
- Tego to, zwariowane babska, wiedzieć nie możecie.
Druga z nich jednak woła :
- Tak jest ! Określimy dokładnie twój wiek, musisz tylko spuścić spodnie !
Dziadek był zaciekawiony skąd babcie są takie pewne co do jego wieku, opuścił więc portki. Babcie utworzyły wokół niego krąg i patrzą na wysłużonego już "generała" :
- Stary dziadzie masz osiemdziesiąt siedem lat !
Z opuszczonymi spodniami dziadek pyta :
- Jak to, do diabła, odkryłyście ?
Śmiejąc się i ze łzami w oczach babcie odpowiadają :
- Byłyśmy wczoraj na twoich urodzinach.
Rozmawiają dwaj koledzy :
- Czemu jesteś taki przygnębiony, co się stało ?
- Zwolnili mnie z pracy.
- A czemu to ?
- Bo jak był toast z okazji urodzin szefa to on powiedział : "Niech żyją pracownicy"
A ja dodałem :
- A z czego ?
Wczoraj Mariusz pierwszy raz w życiu uprawiał sex. Zapytałem go więc :
- Ale zabezpieczyłeś się ?
- Jasne, miałem na głowie kominiarkę ! - odpowiedział.
Chłopak odprowadza po zabawie do domu dziewczynę. W pewnym momencie mówi do niej :
- Dziękuję ci ogromnie, dawno się tak nie ubawiłem.
Na to zaskoczona dziewczyna :
- Ojej, ale ja raczej kiepsko tańczę.
Na to chłopak :
- Zgadza się ! Ale za to śmiesznie !
Podczas przerwy w teatrze Marian poszedł do toalety :
- Wspaniała sztuka, prawda ? - odzywa się stojący obok facet.
- Proszę mi nie zaglądać do pisuaru !
Rozmowa dwóch znajomych :
- Mówię ci, to było niesamowite ! Jadę na słoniu, patrzę do tyłu, a tu lew, patrzę obok, a tam dwa tygrysy !
- O matko ! I co zrobiłeś ?
- Nic, karuzela się w końcu zatrzymała i zszedłem ...
W pewnej restauracji wisiało takie ogłoszenie :
"Jeśli przegrałeś dużo pieniędzy na wyścigach, to masz okazję się zemścić. Przyjdź do nas na befsztyk z koniny."
Na Podhalu wpada złodziej :
- Dawaj kasę !
- Jakom ? Jęcmienną, cy grycaną ?
W restauracji zdenerwowany gość zwraca się do kelnera :
- Czy może mi pan powiedzieć, co ta mucha robi w moim lodzie ? !
-Czy ja wiem, może jeździ na łyżwach ?
- Ocena: 4.76%
Hmmm, to dziwne, u mnie działa normalnie 
-
Misiek
- Posty: 3858
- Rejestracja: 20 sie 2020, 21:30
- Lokalizacja: Białystok
- Samochód: Ateca 1.5 DSG Xperience + Ford Galaxy
- Podziękował: 1143 razy
- Otrzymał podziękowań: 2506 razy
Re: Humor
Wchodzi wieczorem dwóch mocno zawianych gości do domu jednego z nich z zamiarem wypicia jeszcze jednej flaszki. W progu wita ich zła jak osa żona i już od progu z wyrzutem mówi :
- Nie, no teraz to przesadziłeś ! Masz na miesiąc szlaban na seks !
Kolega zaczyna się śmiać, patrząc na głupią minę przyjaciela, a pani domu na to :
- No i co tak rżysz ! Ten zakaz ciebie też dotyczy !
Siedzi facet w tramwaju i je czereśnie. Na przystanku do tramwaju wchodzi dziewczyna w spódnicy i siada naprzeciwko niego. W pewnym momencie facet pstryka jej pestką między nogi i mówi :
- Jeden zero.
Dziewczyna wyciąga torbę z czereśniami, zjada jedną, pstryka facetowi pestką między nogi i mówi :
- Jeden jeden.
- Nieprawda, bo słupek - odpowiada facet.
- Nie, no teraz to przesadziłeś ! Masz na miesiąc szlaban na seks !
Kolega zaczyna się śmiać, patrząc na głupią minę przyjaciela, a pani domu na to :
- No i co tak rżysz ! Ten zakaz ciebie też dotyczy !
Siedzi facet w tramwaju i je czereśnie. Na przystanku do tramwaju wchodzi dziewczyna w spódnicy i siada naprzeciwko niego. W pewnym momencie facet pstryka jej pestką między nogi i mówi :
- Jeden zero.
Dziewczyna wyciąga torbę z czereśniami, zjada jedną, pstryka facetowi pestką między nogi i mówi :
- Jeden jeden.
- Nieprawda, bo słupek - odpowiada facet.
- Ocena: 4.76%
Hmmm, to dziwne, u mnie działa normalnie 
-
Misiek
- Posty: 3858
- Rejestracja: 20 sie 2020, 21:30
- Lokalizacja: Białystok
- Samochód: Ateca 1.5 DSG Xperience + Ford Galaxy
- Podziękował: 1143 razy
- Otrzymał podziękowań: 2506 razy
Re: Humor
Rozmowa dwóch kumpli :
- Rozstaliśmy się z Zośką.
- A co się stało ?
- Wyobraź sobie, że robiła mi wyrzuty dlatego, że u ciebie na parapetówie ruchnąłem ją i poszedłem spać do drugiego pokoju.
- I z tego powodu się rozstajecie ? Bez przesady - daj kwiatka, buziaka i będzie OK.
- Rzesz mać ... mnie przecież nie było na twojej parapetówie !
Bacę zaproszono w karnawale na bal przebierańców. Znajomi pytają go za co się przebierze :
- A za łoscypka ?
- Jak to baco za oscypka ?
- A siądę se w kąciku i bede śmierdział.
Na lekcję przychodzi spóźniony Jaś, a pani go pyta :
- Jasiu, dlaczego się spóźniłeś ?
- Bandyci mnie napadli !
- O Boże ! Nic ci się nie stało ?
- Owszem, zabrali mi zeszyt z dzisiejszym wypracowaniem ...
- Rozstaliśmy się z Zośką.
- A co się stało ?
- Wyobraź sobie, że robiła mi wyrzuty dlatego, że u ciebie na parapetówie ruchnąłem ją i poszedłem spać do drugiego pokoju.
- I z tego powodu się rozstajecie ? Bez przesady - daj kwiatka, buziaka i będzie OK.
- Rzesz mać ... mnie przecież nie było na twojej parapetówie !
Bacę zaproszono w karnawale na bal przebierańców. Znajomi pytają go za co się przebierze :
- A za łoscypka ?
- Jak to baco za oscypka ?
- A siądę se w kąciku i bede śmierdział.
Na lekcję przychodzi spóźniony Jaś, a pani go pyta :
- Jasiu, dlaczego się spóźniłeś ?
- Bandyci mnie napadli !
- O Boże ! Nic ci się nie stało ?
- Owszem, zabrali mi zeszyt z dzisiejszym wypracowaniem ...
- Ocena: 4.76%
Hmmm, to dziwne, u mnie działa normalnie 
-
Misiek
- Posty: 3858
- Rejestracja: 20 sie 2020, 21:30
- Lokalizacja: Białystok
- Samochód: Ateca 1.5 DSG Xperience + Ford Galaxy
- Podziękował: 1143 razy
- Otrzymał podziękowań: 2506 razy
Re: Humor
Putin mówi, że "operacja specjalna" na Ukrainie, to tak naprawdę konflikt między Rosją i NATO o dominację na świecie :
- I jaka teraz jest sytuacja ?
- Rosja straciła 24 tys. żołnierzy, 7 generałów, 1500 czołgów, 8 statków, 180 samolotów, 205 helikopterów i 1000 ciężarówek.
- A NATO ?
- NATO jeszcze nie przybyło.
Jezus wraca do swoich apostołów. Wchodzi, a tam impreza na całego, wyżerka, wino itp ...
- Skąd mieliście na to wszystko pieniądze ? - pyta św. Piotra.
- Aaaa, Judasz coś sprzedał.
Do prezydenta USA przychodzi doradca :
- Panie prezydencie, jest problem ...
- No słucham.
- Mam sondaż, z którego wynika, że Polakom żyje się dobrze i są bardzo zadowoleni.
- To świetnie, no to gdzie jest w takim razie problem ?
- Sondaż przeprowadzono w Wielkiej Brytanii.
- I jaka teraz jest sytuacja ?
- Rosja straciła 24 tys. żołnierzy, 7 generałów, 1500 czołgów, 8 statków, 180 samolotów, 205 helikopterów i 1000 ciężarówek.
- A NATO ?
- NATO jeszcze nie przybyło.
Jezus wraca do swoich apostołów. Wchodzi, a tam impreza na całego, wyżerka, wino itp ...
- Skąd mieliście na to wszystko pieniądze ? - pyta św. Piotra.
- Aaaa, Judasz coś sprzedał.
Do prezydenta USA przychodzi doradca :
- Panie prezydencie, jest problem ...
- No słucham.
- Mam sondaż, z którego wynika, że Polakom żyje się dobrze i są bardzo zadowoleni.
- To świetnie, no to gdzie jest w takim razie problem ?
- Sondaż przeprowadzono w Wielkiej Brytanii.
- Ocena: 9.52%
Hmmm, to dziwne, u mnie działa normalnie 
-
Misiek
- Posty: 3858
- Rejestracja: 20 sie 2020, 21:30
- Lokalizacja: Białystok
- Samochód: Ateca 1.5 DSG Xperience + Ford Galaxy
- Podziękował: 1143 razy
- Otrzymał podziękowań: 2506 razy
Re: Humor
- Zośka, widziałem wczoraj jak uprawiałaś seks w samochodzie z jakimś młodym człowiekiem. Kto to był ?
- A samochód jakiego był koloru ?
Dwóch kolesi widzi psa liżącego sobie jajka. Jeden mówi do drugiego :
- Ale zarąbiście ! Też bym tak chciał móc !
- Eeee, lepiej nie próbuj, człowieku, bo cię ugryzie.
Biegnie synek do mamy :
- Mamo, mamo ! Czemu ciocia nazwała swoją córkę Róża ?
- Bo bardzo lubiła róże.
- A ty co lubiłaś ?
- Wacek, nie zadawaj głupich pytań !
- A samochód jakiego był koloru ?
Dwóch kolesi widzi psa liżącego sobie jajka. Jeden mówi do drugiego :
- Ale zarąbiście ! Też bym tak chciał móc !
- Eeee, lepiej nie próbuj, człowieku, bo cię ugryzie.
Biegnie synek do mamy :
- Mamo, mamo ! Czemu ciocia nazwała swoją córkę Róża ?
- Bo bardzo lubiła róże.
- A ty co lubiłaś ?
- Wacek, nie zadawaj głupich pytań !
- Ocena: 4.76%
Hmmm, to dziwne, u mnie działa normalnie 
-
Misiek
- Posty: 3858
- Rejestracja: 20 sie 2020, 21:30
- Lokalizacja: Białystok
- Samochód: Ateca 1.5 DSG Xperience + Ford Galaxy
- Podziękował: 1143 razy
- Otrzymał podziękowań: 2506 razy
Re: Humor
Teściowa do zięcia :
- I za co ta moja córka tak cię kocha ?
- Mam pokazać ?
Mama mówi do syna :
- Jasiu ! Sąsiadka mi mówiła, że wczoraj byłeś nad rzeką i jeździłeś na łyżwach po cienkim lodzie. Lód pękł i wpadłeś do wody w nowych spodniach. Czy to prawda ?
- Mamo, przepraszam ! To stało się tak szybko, że nawet nie zdążyłem się rozebrać.
- I za co ta moja córka tak cię kocha ?
- Mam pokazać ?
Mama mówi do syna :
- Jasiu ! Sąsiadka mi mówiła, że wczoraj byłeś nad rzeką i jeździłeś na łyżwach po cienkim lodzie. Lód pękł i wpadłeś do wody w nowych spodniach. Czy to prawda ?
- Mamo, przepraszam ! To stało się tak szybko, że nawet nie zdążyłem się rozebrać.
- Ocena: 4.76%
Hmmm, to dziwne, u mnie działa normalnie 
-
Misiek
- Posty: 3858
- Rejestracja: 20 sie 2020, 21:30
- Lokalizacja: Białystok
- Samochód: Ateca 1.5 DSG Xperience + Ford Galaxy
- Podziękował: 1143 razy
- Otrzymał podziękowań: 2506 razy
Re: Humor
Jak wczoraj była straszna posucha, to znów dzisiaj nieźle obrodziło - wesołego :
Do sklepu zoologicznego wchodzi Marian :
- Dzień dobry, poproszę z pięć myszy, dwadzieścia karaluchów, garść moli i ze czterdzieści pluskiew.
- To na jakieś doświadczenia ?
- Nie, po prostu wyprowadzam się z wynajmowanego pokoju, a właścicielka chce żebym zostawił go w takim stanie, w jakim go zastałem.
W sądzie :
- Niech świadek opowie swoimi słowami jak doszło do tego incydentu.
- Idziemy wieczorem tą uliczką obok parku, nagle wyskakuje zza krzaków zboczek i zaczyna posuwać Julkę.
- A świadek ?
- A ja stoję jak ta idiotka sama bez pary ...
Proces sądowy :
- Jest pan oskarżony o to, że uderzył pan poszkodowanego dwa razy w twarz. Czy chce pan coś dodać ?
- Nie, Wysoki Sądzie, to mu już wystarczy.
Facet siedzi w knajpie i pije kieliszek za kieliszkiem. Podchodzi kelner :
- Pan musi mieć jakiś problem ?
- Mam - z teściową.
- Niech się pan nie przejmuje, z teściowymi wszyscy mają problemy.
- No nie wiem ... moja jest w ciąży.
Żona do męża : "Mów po dobroci jak było, bo jak sama sobie wymyślę, to dopiero będziesz miał przerąbane".
Przychodzi mama Jasia do biura pośrednictwa pracy żeby załatwić synowi jakąś robotę :
- Pani, a nie byłoby dla Jasia jakieś roboty, bo pije chłopak i pije ?
- A co Jasio potrafi ?
- No murować umie, podstawówkę skończył ...
- A to mamy : murarz, 4000 na rękę ...
- Pani kochana ! Toć przecież Jasiu cały czas będzie chodził pijany, jak tyle pieniędzy zarobi. A za mniej coś pani nie ma ?
- No jest jeszcze pomocnik murarza, 3000 na rękę ...
- No ale 3000 ? To przecież będzie pił i pił, a tak za 600 - 700 złotych, to coś by się nie znalazło ?
- 600 - 700 ? Hmmm ... To by Jasio musiał chyba studia skończyć ...
Przychodzi babcia na komisariat policji :
- Ukradziono mi pieniądze !
- Gdzie pani trzymała pieniądze ?
- W majtkach.
- I nic pani nie czuła ?
- Czułam, ale myślałam, że on w uczciwych zamiarach.
Po którymś tam wspólnym wyjściu chłopak pierwszy raz zabiera dziewczynę do siebie. Zanim otworzył drzwi, ona mówi :
- Wiesz, ja potrafię poznać, jakim kochankiem jest mężczyzna po tym, jak otwiera drzwi.
- Aaa ... możesz podać jakiś przykład ?
- No tak, na przykład jeśli facet mocno wpycha klucz do zamka i otwiera drzwi szarpnięciem, to znaczy, że jest brutalny w łóżku i nie nadaje się dla mnie. A taki, który otwiera drzwi bardzo długo, jakby nie mógł znaleźć dziurki, takiemu brak doświadczenia i on też się dla mnie nie nadaje. A ty jak otwierasz drzwi ?
- Hmm ... ja ... zanim cokolwiek zrobię, to najpierw liżę zamek, żeby klucz łatwiej wchodził.
Żona żali się mężowi :
- Ty wcale o mnie nie myślisz ! Ciągle tylko sport i sport. Nawet nie pamiętasz kiedy jest rocznica naszego ślubu !
- Ależ pamiętam, kochanie. To było tego samego dnia, kiedy Małysz po raz pierwszy wygrał Turniej Czterech Skoczni ...
Rozmowa dwóch kumpli :
- Co porabiasz zawodowo ?
- Jestem architektem krajobrazu.
- O, a na czym to polega ?
- Pracuję na spychaczu.
- Ile pani ma dzieci ?
- Pięcioro.
- A ile dziewczynek, a ilu chłopców ?
- Pięciu chłopców.
- A jak mają na imię ?
- Józef.
- Wszyscy ? !
- Tak.
- To jak pani na nich woła ?
- Jak wołam na obiad, to Józef i pozostali przybiegają.
- A jak chce pani żeby przyszedł tylko jeden z ich ?
- To wołam po nazwisku.
Jasio zwierza się koledze z klasy :
- Ja to mam pecha - pół roku zbierałem kasę, w końcu wczoraj, jak starzy wyszli, mogłem zadzwonić do agencji i zamówić sobie panienkę. I wiesz kto przyjechał - nasza pani od polskiego !
Do sklepu zoologicznego wchodzi Marian :
- Dzień dobry, poproszę z pięć myszy, dwadzieścia karaluchów, garść moli i ze czterdzieści pluskiew.
- To na jakieś doświadczenia ?
- Nie, po prostu wyprowadzam się z wynajmowanego pokoju, a właścicielka chce żebym zostawił go w takim stanie, w jakim go zastałem.
W sądzie :
- Niech świadek opowie swoimi słowami jak doszło do tego incydentu.
- Idziemy wieczorem tą uliczką obok parku, nagle wyskakuje zza krzaków zboczek i zaczyna posuwać Julkę.
- A świadek ?
- A ja stoję jak ta idiotka sama bez pary ...
Proces sądowy :
- Jest pan oskarżony o to, że uderzył pan poszkodowanego dwa razy w twarz. Czy chce pan coś dodać ?
- Nie, Wysoki Sądzie, to mu już wystarczy.
Facet siedzi w knajpie i pije kieliszek za kieliszkiem. Podchodzi kelner :
- Pan musi mieć jakiś problem ?
- Mam - z teściową.
- Niech się pan nie przejmuje, z teściowymi wszyscy mają problemy.
- No nie wiem ... moja jest w ciąży.
Żona do męża : "Mów po dobroci jak było, bo jak sama sobie wymyślę, to dopiero będziesz miał przerąbane".
Przychodzi mama Jasia do biura pośrednictwa pracy żeby załatwić synowi jakąś robotę :
- Pani, a nie byłoby dla Jasia jakieś roboty, bo pije chłopak i pije ?
- A co Jasio potrafi ?
- No murować umie, podstawówkę skończył ...
- A to mamy : murarz, 4000 na rękę ...
- Pani kochana ! Toć przecież Jasiu cały czas będzie chodził pijany, jak tyle pieniędzy zarobi. A za mniej coś pani nie ma ?
- No jest jeszcze pomocnik murarza, 3000 na rękę ...
- No ale 3000 ? To przecież będzie pił i pił, a tak za 600 - 700 złotych, to coś by się nie znalazło ?
- 600 - 700 ? Hmmm ... To by Jasio musiał chyba studia skończyć ...
Przychodzi babcia na komisariat policji :
- Ukradziono mi pieniądze !
- Gdzie pani trzymała pieniądze ?
- W majtkach.
- I nic pani nie czuła ?
- Czułam, ale myślałam, że on w uczciwych zamiarach.
Po którymś tam wspólnym wyjściu chłopak pierwszy raz zabiera dziewczynę do siebie. Zanim otworzył drzwi, ona mówi :
- Wiesz, ja potrafię poznać, jakim kochankiem jest mężczyzna po tym, jak otwiera drzwi.
- Aaa ... możesz podać jakiś przykład ?
- No tak, na przykład jeśli facet mocno wpycha klucz do zamka i otwiera drzwi szarpnięciem, to znaczy, że jest brutalny w łóżku i nie nadaje się dla mnie. A taki, który otwiera drzwi bardzo długo, jakby nie mógł znaleźć dziurki, takiemu brak doświadczenia i on też się dla mnie nie nadaje. A ty jak otwierasz drzwi ?
- Hmm ... ja ... zanim cokolwiek zrobię, to najpierw liżę zamek, żeby klucz łatwiej wchodził.
Żona żali się mężowi :
- Ty wcale o mnie nie myślisz ! Ciągle tylko sport i sport. Nawet nie pamiętasz kiedy jest rocznica naszego ślubu !
- Ależ pamiętam, kochanie. To było tego samego dnia, kiedy Małysz po raz pierwszy wygrał Turniej Czterech Skoczni ...
Rozmowa dwóch kumpli :
- Co porabiasz zawodowo ?
- Jestem architektem krajobrazu.
- O, a na czym to polega ?
- Pracuję na spychaczu.
- Ile pani ma dzieci ?
- Pięcioro.
- A ile dziewczynek, a ilu chłopców ?
- Pięciu chłopców.
- A jak mają na imię ?
- Józef.
- Wszyscy ? !
- Tak.
- To jak pani na nich woła ?
- Jak wołam na obiad, to Józef i pozostali przybiegają.
- A jak chce pani żeby przyszedł tylko jeden z ich ?
- To wołam po nazwisku.
Jasio zwierza się koledze z klasy :
- Ja to mam pecha - pół roku zbierałem kasę, w końcu wczoraj, jak starzy wyszli, mogłem zadzwonić do agencji i zamówić sobie panienkę. I wiesz kto przyjechał - nasza pani od polskiego !
- Ocena: 4.76%
Hmmm, to dziwne, u mnie działa normalnie 
-
Misiek
- Posty: 3858
- Rejestracja: 20 sie 2020, 21:30
- Lokalizacja: Białystok
- Samochód: Ateca 1.5 DSG Xperience + Ford Galaxy
- Podziękował: 1143 razy
- Otrzymał podziękowań: 2506 razy
Re: Humor
Coś znów dzisiaj moje źródełko obrodziło, więc wesołego :
Pielęgniarka pyta pacjenta :
- Miewa pan czasem nudności ?
- Nie, mam tu takie małe radyjko.
Dziecko zadaje pytanie mamie pokazując dżdżownicę :
- Mamusiu, a jeżeli przetnę dżdżownicę na pól, to czy te połówki będą się przyjaźniły ?
- Z tobą na pewno nie.
Rozmowa rodzica z dzieckiem po pierwszym dniu z nowym nauczycielem :
- Jaki jest ten twój nowy nauczyciel ?
- Bardzo pobożny.
- Tak, a skąd wiesz ?
- Bo zawsze jak słucha moich odpowiedzi, to zawsze składa ręce i mówi "O Boże !".
Awantura domowa, w pewnym momencie mąż z wrzaskiem do żony :
- Jak myślisz, czemu sąsiedzi nazywają cię idiotką ? !
- Jakbyś był generałem, to nazywaliby mnie "generałową" ! ! !
Przychodzi blondynka do fryzjera i mówi :
- Proszę mnie ostrzyc, ale podczas pracy nie może mi pan ściągnąć walkmana z uszu, bo umrę.
Fryzjer strzyże, ale niestety w pewnym momencie niechcący strąca słuchawki, które spadają na podłogę. Blondynka niedługo po tym umiera. Fryzjer podnosi strącone słuchawki i słyszy w nich : "Wdech, wydech, wdech, wydech ...".
Przychodzi facet do edukatora seksualnego :
- Panie doktorze, mam dziwne zmiany na członku. Już pięciu chirurgów mówiło, że trzeba amputować.
- Ech, ci chirurdzy. Zawsze tylko skalpel i skalpel. I niepotrzebnie. Dam panu taką tabletkę, że za trzy dni sam odpadnie.
Pytają rosyjskiego szeregowca :
- Kochasz Rosję ?
- Tak jest !
- A oddałbyś za nią życie ?
- Nie !
- Dlaczego ?
- A kto wtedy będzie kochał Rosję ?
Przychodzi kościotrup do lekarza, a lekarz :
- Dlaczego tak późno ?
Samolot wystartował z lotniska. Po osiągnięciu wymaganego pułapu, kapitan odzywa się przez intercom :
- Panie i panowie, witam na pokładzie samolotu. Pogodę mamy dobrą, niebo czyste, więc zapowiada nam się przyjemny lot. Proszę usiąść, zrelaksować się i ... o Boże ! ...
Po chwili nerwowej ciszy intercom odzywa się ponownie :
- Panie i panowie, najmocniej przepraszam jeśli przed chwilą państwa wystraszyłem, ale w trakcie mojej wypowiedzi drugi pilot wylał na mnie filiżankę gorącej kawy. Powinniście państwo zobaczyć przód moich spodni.
Na to odzywa się jeden z pasażerów :
- To pewnie nic, w porównaniu z tyłem moich.
Powiedziałbym dobry dowcip o rosyjskim czołgu, ale boję się, że spalę.
U seksuologa lekarz pyta pacjenta :
- Kiedy ostatni raz miał pan stosunek ?
- Oj, panie doktorze, nie pamiętam. Zadzwonię do żony, może ona wie.
Wykręca numer i pyta :
- Zosiu, kiedy ostatni raz uprawialiśmy seks ?
- A kto mówi ?
Szedł sobie facet nocą i zachciało mu się seksu. Nie bardzo było kogo, więc zaczął kombinować. Patrzy - pole dyń. Nie namyślając się więc wiele, zerwał dynię, wyciął w niej otworek i dyma, dyma, aż furczy. Sytuację zauważył przechodzący policjant :
- Posterunkowy Wasiluk. Co pan tu wprawia ? ! Wali pan dynię ? ! - ryknął stróż prawa.
- Która godzina ? - pyta facet, nie przerywając dymanka.
- Pięć po północy.
- Panie władzo, pewnie pan nie uwierzy, ale pięć minut temu to był Kopciuszek ...
Wraca mąż z delegacji i zastaje w domu żonę z młodym kochankiem. Na widok mężczyzny młodzieniec zrywa się z łóżka, wpada do łazienki, zdejmuje z wieszaka ręcznik i obwiązuje sobie nim biodra. Rozwścieczony facet też wpada do łazienki i wrzeszczy :
- Nieeee ! ! !
- Boże, on go zabije - myśli żona i biegnie za nimi.
Patrzy, a tam jej mąż szarpie za ręcznik, którym owinął się kochanek i krzyczy :
- Porąbało cię człowieku ... ten jest do twarzy !
Mielec. Typowa mielecka rodzina. Ojciec je cukierki, obok kręci się chłopczyk, matka :
- I co, tata nie daje cukiereczka ?
Ojciec :
- Nie daje, to mamusia. Tatuś się nie dzieli !
Pielęgniarka pyta pacjenta :
- Miewa pan czasem nudności ?
- Nie, mam tu takie małe radyjko.
Dziecko zadaje pytanie mamie pokazując dżdżownicę :
- Mamusiu, a jeżeli przetnę dżdżownicę na pól, to czy te połówki będą się przyjaźniły ?
- Z tobą na pewno nie.
Rozmowa rodzica z dzieckiem po pierwszym dniu z nowym nauczycielem :
- Jaki jest ten twój nowy nauczyciel ?
- Bardzo pobożny.
- Tak, a skąd wiesz ?
- Bo zawsze jak słucha moich odpowiedzi, to zawsze składa ręce i mówi "O Boże !".
Awantura domowa, w pewnym momencie mąż z wrzaskiem do żony :
- Jak myślisz, czemu sąsiedzi nazywają cię idiotką ? !
- Jakbyś był generałem, to nazywaliby mnie "generałową" ! ! !
Przychodzi blondynka do fryzjera i mówi :
- Proszę mnie ostrzyc, ale podczas pracy nie może mi pan ściągnąć walkmana z uszu, bo umrę.
Fryzjer strzyże, ale niestety w pewnym momencie niechcący strąca słuchawki, które spadają na podłogę. Blondynka niedługo po tym umiera. Fryzjer podnosi strącone słuchawki i słyszy w nich : "Wdech, wydech, wdech, wydech ...".
Przychodzi facet do edukatora seksualnego :
- Panie doktorze, mam dziwne zmiany na członku. Już pięciu chirurgów mówiło, że trzeba amputować.
- Ech, ci chirurdzy. Zawsze tylko skalpel i skalpel. I niepotrzebnie. Dam panu taką tabletkę, że za trzy dni sam odpadnie.
Pytają rosyjskiego szeregowca :
- Kochasz Rosję ?
- Tak jest !
- A oddałbyś za nią życie ?
- Nie !
- Dlaczego ?
- A kto wtedy będzie kochał Rosję ?
Przychodzi kościotrup do lekarza, a lekarz :
- Dlaczego tak późno ?
Samolot wystartował z lotniska. Po osiągnięciu wymaganego pułapu, kapitan odzywa się przez intercom :
- Panie i panowie, witam na pokładzie samolotu. Pogodę mamy dobrą, niebo czyste, więc zapowiada nam się przyjemny lot. Proszę usiąść, zrelaksować się i ... o Boże ! ...
Po chwili nerwowej ciszy intercom odzywa się ponownie :
- Panie i panowie, najmocniej przepraszam jeśli przed chwilą państwa wystraszyłem, ale w trakcie mojej wypowiedzi drugi pilot wylał na mnie filiżankę gorącej kawy. Powinniście państwo zobaczyć przód moich spodni.
Na to odzywa się jeden z pasażerów :
- To pewnie nic, w porównaniu z tyłem moich.
Powiedziałbym dobry dowcip o rosyjskim czołgu, ale boję się, że spalę.
U seksuologa lekarz pyta pacjenta :
- Kiedy ostatni raz miał pan stosunek ?
- Oj, panie doktorze, nie pamiętam. Zadzwonię do żony, może ona wie.
Wykręca numer i pyta :
- Zosiu, kiedy ostatni raz uprawialiśmy seks ?
- A kto mówi ?
Szedł sobie facet nocą i zachciało mu się seksu. Nie bardzo było kogo, więc zaczął kombinować. Patrzy - pole dyń. Nie namyślając się więc wiele, zerwał dynię, wyciął w niej otworek i dyma, dyma, aż furczy. Sytuację zauważył przechodzący policjant :
- Posterunkowy Wasiluk. Co pan tu wprawia ? ! Wali pan dynię ? ! - ryknął stróż prawa.
- Która godzina ? - pyta facet, nie przerywając dymanka.
- Pięć po północy.
- Panie władzo, pewnie pan nie uwierzy, ale pięć minut temu to był Kopciuszek ...
Wraca mąż z delegacji i zastaje w domu żonę z młodym kochankiem. Na widok mężczyzny młodzieniec zrywa się z łóżka, wpada do łazienki, zdejmuje z wieszaka ręcznik i obwiązuje sobie nim biodra. Rozwścieczony facet też wpada do łazienki i wrzeszczy :
- Nieeee ! ! !
- Boże, on go zabije - myśli żona i biegnie za nimi.
Patrzy, a tam jej mąż szarpie za ręcznik, którym owinął się kochanek i krzyczy :
- Porąbało cię człowieku ... ten jest do twarzy !
Mielec. Typowa mielecka rodzina. Ojciec je cukierki, obok kręci się chłopczyk, matka :
- I co, tata nie daje cukiereczka ?
Ojciec :
- Nie daje, to mamusia. Tatuś się nie dzieli !
- Ocena: 4.76%
Hmmm, to dziwne, u mnie działa normalnie 
-
Misiek
- Posty: 3858
- Rejestracja: 20 sie 2020, 21:30
- Lokalizacja: Białystok
- Samochód: Ateca 1.5 DSG Xperience + Ford Galaxy
- Podziękował: 1143 razy
- Otrzymał podziękowań: 2506 razy
Re: Humor
Kobiety wybierają w sklepie warzywnym ogórki. Jedna z nich mówi :
- Ja chcę krótkiego i grubego.
Druga mówi :
- A ja chcę cienkiego i długiego.
A trzecia na to :
- A mnie tam wszystko jedno, ja biorę na mizerię.
Przychodzi Putin do wróżki i pyta o swoją przyszłość. Wróżka intensywnie wpatruje się w swoją kulę, po czym mówi :
- Widzę, jak jedziesz elegancką limuzyną ...
- I co jeszcze ?
- ... widzę tłumy wiwatujące z radości ...
- I ja też do nich macham ?
- ... nie, trumna jest zamknięta.
Jasio kupił sobie nowe lakierki tak świecące, że mógł się w nich przeglądać. Przychodzi Małgosia patrzy :
- O, Jasiu, kupiłeś sobie nowe lakierki ?
Jasio na to :
- Mogę nawet zobaczyć twoje majteczki.
Podsuwa nogę i mówi :
- Czarne w białe kropki.
Małgosia zaraz pobiegła i zmieniła je. Przychodzi i pyta :
- A jakie mam teraz ?
- Czerwone z kwiatuszkami.
Poszła i nie założyła żadnych. Wraca i pyta Jasia :
- A jakie mam teraz ?
Jasio na to :
- O, kur.a, nowe buty i już dziura !
Pewien rolnik miał duży problem, gdyż jego świnie nie chciały jeść. Udał się więc do weterynarza, a ten poradził mu aby je wszystkie po kolei przeleciał. Rolnik niewiele myśląc wrócił do domu, nocą zapakował świnie na Żuka i pojechał do lasu. Tam zrobił co mu weterynarz zalecił i wrócił do domu. Na drugi dzień patrzy, a świnie dalej nic nie żrą. No to pojechał do weterynarza - ten mu na to :
- Przeleciał pan je w dzień, czy nocą ?
- W nocy - odpowiedział rolnik.
- To nie powiedziałem, że trzeba to zrobić w dzień ?
Rolnik wrócił do domu, ponownie zapakował świnie do Żuka i do lasu. Zmęczony wrócił do domu i położył się spać. Nocą budzi go żona :
- Mietek !
- Co ?
- Świnie ...
- Żrą ? - ucieszył się rolnik.
- Nie, siedzą w Żuku i trąbią.
Pani w klasie pyta dzieci :
- Kiedy jest najlepszy czas na zrywanie owoców ?
A Jasio na to :
- Kiedy w ogrodzie nie ma psa.
W armii rosyjskiej postanowiono wprowadzić zmiany :
- Teraz będziecie - mówi dowódca - zmieniać codziennie koszule. Tak jak w armii amerykańskiej.
- No to trzeba będzie najpierw ustalić kto z kim.
Rozmowa dwóch "podstawówkowiczów" :
- Wiesz, a my zawsze modlimy się przed jedzeniem, a wy ?
- A my nie musimy, u nas mama dobrze gotuje.
- Ja chcę krótkiego i grubego.
Druga mówi :
- A ja chcę cienkiego i długiego.
A trzecia na to :
- A mnie tam wszystko jedno, ja biorę na mizerię.
Przychodzi Putin do wróżki i pyta o swoją przyszłość. Wróżka intensywnie wpatruje się w swoją kulę, po czym mówi :
- Widzę, jak jedziesz elegancką limuzyną ...
- I co jeszcze ?
- ... widzę tłumy wiwatujące z radości ...
- I ja też do nich macham ?
- ... nie, trumna jest zamknięta.
Jasio kupił sobie nowe lakierki tak świecące, że mógł się w nich przeglądać. Przychodzi Małgosia patrzy :
- O, Jasiu, kupiłeś sobie nowe lakierki ?
Jasio na to :
- Mogę nawet zobaczyć twoje majteczki.
Podsuwa nogę i mówi :
- Czarne w białe kropki.
Małgosia zaraz pobiegła i zmieniła je. Przychodzi i pyta :
- A jakie mam teraz ?
- Czerwone z kwiatuszkami.
Poszła i nie założyła żadnych. Wraca i pyta Jasia :
- A jakie mam teraz ?
Jasio na to :
- O, kur.a, nowe buty i już dziura !
Pewien rolnik miał duży problem, gdyż jego świnie nie chciały jeść. Udał się więc do weterynarza, a ten poradził mu aby je wszystkie po kolei przeleciał. Rolnik niewiele myśląc wrócił do domu, nocą zapakował świnie na Żuka i pojechał do lasu. Tam zrobił co mu weterynarz zalecił i wrócił do domu. Na drugi dzień patrzy, a świnie dalej nic nie żrą. No to pojechał do weterynarza - ten mu na to :
- Przeleciał pan je w dzień, czy nocą ?
- W nocy - odpowiedział rolnik.
- To nie powiedziałem, że trzeba to zrobić w dzień ?
Rolnik wrócił do domu, ponownie zapakował świnie do Żuka i do lasu. Zmęczony wrócił do domu i położył się spać. Nocą budzi go żona :
- Mietek !
- Co ?
- Świnie ...
- Żrą ? - ucieszył się rolnik.
- Nie, siedzą w Żuku i trąbią.
Pani w klasie pyta dzieci :
- Kiedy jest najlepszy czas na zrywanie owoców ?
A Jasio na to :
- Kiedy w ogrodzie nie ma psa.
W armii rosyjskiej postanowiono wprowadzić zmiany :
- Teraz będziecie - mówi dowódca - zmieniać codziennie koszule. Tak jak w armii amerykańskiej.
- No to trzeba będzie najpierw ustalić kto z kim.
Rozmowa dwóch "podstawówkowiczów" :
- Wiesz, a my zawsze modlimy się przed jedzeniem, a wy ?
- A my nie musimy, u nas mama dobrze gotuje.
- Ocena: 14.29%
Hmmm, to dziwne, u mnie działa normalnie 
-
Misiek
- Posty: 3858
- Rejestracja: 20 sie 2020, 21:30
- Lokalizacja: Białystok
- Samochód: Ateca 1.5 DSG Xperience + Ford Galaxy
- Podziękował: 1143 razy
- Otrzymał podziękowań: 2506 razy
Re: Humor
Pacjentka dzwoni do swojego lekarza :
- Panie doktorze, kupiłam tę gruszkę od lewatywy i co ja teraz mam z nią zrobić ?
- Napełnia ją pani ciepłą wodą i wsadza ją sobie w dupę ...
- Oj, dobra, dobra, jutro zadzwonię, widzę że pan doktor coś dzisiaj nie w sosie.
Znajomi wyjechali na wakacje i zostawili nam pod opieką dwa swoje psy. Psy są weganami, mają wegańskie jedzenie dla psów, wegański szampon, nawet ich obroże są wegańskie, ale jak mi spadł na podłogę kawałek jałowcowej, to prawie z dywanem wrąbały.
- Dlaczego kapusto ma some piątki w szkole ?
- Bo jest modro.
Lekarz i Turek kupują dwa takie same, ostatnie domy na osiedlu. Mieszkają obok siebie jakiś czas. W końcu Turek przychodzi do lekarza i mówi :
- Mój dom jest więcej wart niż twój.
- A to dlaczego ? Przecież są takie same ?
- Tak, ale ja mieszkam koło lekarza, a ty koło Turka.
Pan Bóg stworzył trzy wartości : uczciwość, mądrość i partyjność, lecz nikogo nie obdarzył więcej niż dwoma.
Jeśli ktoś jest uczciwy i mądry, to nie jest partyjny.
Jeśli ktoś jest uczciwy i partyjny, to nie jest mądry.
Jeżeli zaś ktoś jest i mądry i partyjny, to w żadnym razie nie może być uczciwy.
Bóg patrząc na grzeszną Ziemię zauważył zły stosunek społeczeństwa do lekarzy. Chcąc podnieść reputację całego personelu medycznego zszedł na Ziemię i zatrudnił się jako lekarz w przychodni rejonowej. Pierwszy dzień pracy, siedzi w izbie przyjęć, przywożą mu sparaliżowanego chorego (20 lat na wózku inwalidzkim). Bóg wstaje, kładzie choremu na głowę swoje dłonie i mówi :
- Wstań i idź !
Chory wstaje, wychodzi na korytarz. Na korytarzu tłum oczekujących, wszyscy pytają :
- No i jak ten nowy doktor ?
- Doktor jak doktor, ale nawet ciśnienia mi nie zmierzył !
- Panie doktorze, kupiłam tę gruszkę od lewatywy i co ja teraz mam z nią zrobić ?
- Napełnia ją pani ciepłą wodą i wsadza ją sobie w dupę ...
- Oj, dobra, dobra, jutro zadzwonię, widzę że pan doktor coś dzisiaj nie w sosie.
Znajomi wyjechali na wakacje i zostawili nam pod opieką dwa swoje psy. Psy są weganami, mają wegańskie jedzenie dla psów, wegański szampon, nawet ich obroże są wegańskie, ale jak mi spadł na podłogę kawałek jałowcowej, to prawie z dywanem wrąbały.
- Dlaczego kapusto ma some piątki w szkole ?
- Bo jest modro.
Lekarz i Turek kupują dwa takie same, ostatnie domy na osiedlu. Mieszkają obok siebie jakiś czas. W końcu Turek przychodzi do lekarza i mówi :
- Mój dom jest więcej wart niż twój.
- A to dlaczego ? Przecież są takie same ?
- Tak, ale ja mieszkam koło lekarza, a ty koło Turka.
Pan Bóg stworzył trzy wartości : uczciwość, mądrość i partyjność, lecz nikogo nie obdarzył więcej niż dwoma.
Jeśli ktoś jest uczciwy i mądry, to nie jest partyjny.
Jeśli ktoś jest uczciwy i partyjny, to nie jest mądry.
Jeżeli zaś ktoś jest i mądry i partyjny, to w żadnym razie nie może być uczciwy.
Bóg patrząc na grzeszną Ziemię zauważył zły stosunek społeczeństwa do lekarzy. Chcąc podnieść reputację całego personelu medycznego zszedł na Ziemię i zatrudnił się jako lekarz w przychodni rejonowej. Pierwszy dzień pracy, siedzi w izbie przyjęć, przywożą mu sparaliżowanego chorego (20 lat na wózku inwalidzkim). Bóg wstaje, kładzie choremu na głowę swoje dłonie i mówi :
- Wstań i idź !
Chory wstaje, wychodzi na korytarz. Na korytarzu tłum oczekujących, wszyscy pytają :
- No i jak ten nowy doktor ?
- Doktor jak doktor, ale nawet ciśnienia mi nie zmierzył !
- Ocena: 4.76%
Hmmm, to dziwne, u mnie działa normalnie 



