Humor

Dyskusje na dowolne tematy, nie związane z Seatem Ateca
Regulamin forum
Tutaj można dyskutować na dowolny temat.

Prosimy jednak zachować kulturę i nie obrażać innych użytkowników.
Misiek
Posty: 3857
Rejestracja: 20 sie 2020, 21:30
Lokalizacja: Białystok
Samochód: Ateca 1.5 DSG Xperience + Ford Galaxy
Podziękował: 1143 razy
Otrzymał podziękowań: 2504 razy

Re: Humor

Post autor: Misiek »

Ooooo, widzę, że Szanowny Root wreszcie wrócił po prawie trzytygodniowej przerwie i nadrabiał "humorowe" zaległości :lol:


Hmmm, to dziwne, u mnie działa normalnie :lol:

Sponsor


Kalinski

Re: Humor

Sponsor

Kalinski
Sponsor


AUTO-PAK

Re: Humor

Sponsor

AUTO-PAK

Misiek
Posty: 3857
Rejestracja: 20 sie 2020, 21:30
Lokalizacja: Białystok
Samochód: Ateca 1.5 DSG Xperience + Ford Galaxy
Podziękował: 1143 razy
Otrzymał podziękowań: 2504 razy

Re: Humor

Post autor: Misiek »

Moja laska cały czas żali się swoim koleżankom, że nie kupuję jej kwiatów. Szczerze mówiąc to ja nawet nie wiedziałem, że ona ma na sprzedaż jakieś kwiaty.

Japoński minister transportu przebywał z wizytą w Polsce i w towarzystwie naszego premiera podróżował koleją. Kiedy zapytano go, jak ocenia nasze pociągi odpowiedział jednym słowem :
- Shinskansen !

Helena mówi do męża :
- Marian, to ja zrobię śniadanie może.
- Nie rób Helena, po tej Viagrze wcale głodny nie jestem.
Po jakimś czasie ...
- Marian, to ja się już za obiad wezmę ...
- Wiesz co Helena, po tej Viagrze to ja w ogóle łaknienia nie mam.
Po jakimś czasie ...
- Marianku, ale kolacyjkę to już zjemy, co ?
- Mówię ci Helena, że od tej Viagry to wcale o jedzeniu nie myślę !
- To może zejdź ze mnie na chwilkę, bo zaraz ja z głodu zdechnę.

Rok 2060, dziadek opowiada wnuczkowi :
- Za moich czasów, to my mieliśmy komputery, smartfony, Internet, filmy 3D ...
- Dziadek, nie marudź ! Łap za kija, bo nam wilki mięso wpieprzą !

Babcia z dziadkiem u lekarza. Lekarz obejrzał, ostukał, opukał dziadka i mówi :
- Musi pan zrobić badania, tzn : krew, mocz, kał i nasienie.
- Co łon gada ? - pyta babcię przygłuchy dziadek.
- Mówi, że chce obejrzeć twoje spodnie od pidżamy.

Późna noc na koloniach letnich, wychowawczyni sprawdza, czy wszyscy podopieczni są w swoich łóżkach i czy śpią. Widzi, że Jasio kręci się na posłaniu, przewraca z boku na bok i jako jedyny z grupy jeszcze nie zasnął. Podchodzi do niego i pyta szeptem, by nie obudzić pozostałych dzieci :
- Co, Jasiu, nie możesz zasnąć ?
- Tak, proszę pani, kiedy jestem w domu, wieczorem mamusia kładzie się koło mnie, ja wkładam jej paluszek do pępuszka i szybko zasypiam.
- Posuń się trochę, ja położę się przy tobie, włóż mi paluszek do pępuszka i zaraz zaśniesz jak w domu.
Po chwili :
- Jasiu, co robisz, to nie jest pępuszek !
- Proszę pani, to też nie jest paluszek !

Rano w biurze :
- Stary, skąd masz takie limo pod okiem ?
- A, bo jak się wczoraj wieczorem modliliśmy przy stole i właśnie mówiliśmy : "zbaw nas ode złego", to niechcący na chwilę spojrzałem na teściową ...

W aptece :
- Czy jest kwas acetylosalicylowy ?
- Chodzi pani o aspirynę ?
- Tak, tak, ale ja ciągle zapominam tej nazwy ...

Kobieta w ciąży mówi do czteroletniego synka, Jasia :
- W moim brzuszku jest ktoś, o kim od dawna marzyłeś.
Synek na to :
- Hurra ! Będę miał pieska !

Przychodzi facet do lekarza :
- Proszę w dwóch słowach opisać swoje życie seksualne.
- Moje co ?

Mąż do żony :
- Wiesz Heleno, kolega w pracy powiedział mi, że jesteś najmilszą kobietą jaką zna.
- Może go do nas zaprosisz ?
- Nie trzeba, niech dalej tak myśli.

Zdenerwowany ojciec pyta syna :
- Jasiu !
- Co, tato ?
- Brałeś książkę z Kamasutrą ?
- No brałem.
- Dorysowałeś tam coś ?
- No chyba tak.
- To idź teraz i rozplącz matkę ...

Wycieńczony wędrowiec znalazł na pustyni butelkę. Uradowany odkorkował ją, nie było w niej jednak wody, ale za to wyskoczył z niej Dżin :
- Powiedz, czego chcesz, a spełnię każde twoje życzenie - zaproponował Dżin.
- Chcę do Białegostoku.
Dżin wziął go pod rękę i zaczyna prowadzić go po pustyni :
- Ale ja chcę szybciej ! - protestuje wędrowiec.
- No to biegnijmy.

Facet przed wycieczką do Rzymu postanowił jeszcze udać się do fryzjera. Podczas strzyżenia wspomniał fryzjerowi o wycieczce, a ten na to :
- Rzym ? Po co ktokolwiek chciałby tam jechać ? Jest zatłoczony, brudny i pełno tam Włochów. Musisz być chyba szalony, by tam chcieć jechać ! No, a jak chcesz się tam dostać ?
- Lecimy LOT'em, trafiliśmy na wyjątkowo tanie bilety.
- LOT'em ? ! To straszne linie, ich samoloty są stare, stewardesy są brzydkie i niemiłe, a ich loty są zawsze opóźnione, jedzenie dają paskudne. A gdzie nocujecie w Rzymie ?
- W centrum miasta w tamtejszym Marriot'cie.
- W tej ruinie ? To najgorszy hotel w mieście, pokoje są małe, obsługa hotelowa kiepska i za wszystko się przepłaca. No a co tam zamierzacie robić ?
- Mamy zamiar zwiedzić Watykan i zobaczyć Papieża.
- Ta, już, akurat wam się uda. Ty i milion innych chce zobaczyć Papieża. Będziesz jak w mrowisku i nic nie zobaczysz, chłopaku - dużo szczęścia na tej wycieczce - będzie ci potrzebne.
Po około miesiącu facet idzie znowu do tego samego fryzjera na "okresowe" strzyżenie, a ten pyta o wycieczkę :
- Była wspaniała. Przylecieliśmy na czas jednym z Dreamlinerów LOT''u, ale to jeszcze nic, okazało się, że miejsca zostały podwójnie zabukowane, więc dali nam miejsca w pierwszej klasie. Jedzenie i wino były rewelacyjne, a stewardesa co nas obsługiwała miała może z dwadzieścia pięć lat max i nie odstępowała nas na krok, każde zamówienie realizowała w trymiga. A hotel - po prostu rewelacja ! Dopiero co przed naszym przylotem zakończył się generalny remont i teraz to jest najlepszy hotel w mieście. Mało tego, tu też miejsca były podwójnie zabukowane i dali nam apartament prezydencki bez żadnych dopłat !
- Hmm, no ale do Papieża, to żeście nie dotarli, co ?
- Mieliśmy trochę szczęścia, bo jak zwiedzaliśmy Watykan, jeden z Gwardzistów podszedł do nas i wyjaśnił, że Papież lubi przy każdej audiencji spotkać kogoś z przybyłych osobiście i zapytał, czy nie zechcielibyśmy być tymi osobami. Oczywiście zgodziliśmy się i już po pięciu minutach oczekiwania pojawił się Papież i uścisnął mi rękę. Uklęknąłem, a on powiedział do mnie parę słów.
- Naprawdę ? A co powiedział ?
Zapytał :
- Stary, kto cię tak beznadziejnie ostrzygł ?
Za ten post autor Misiek otrzymał podziękowania (w sumie 2):
JACA (23 paź 2023, 13:02) • root (24 paź 2023, 20:51)
Ocena: 9.52%
Hmmm, to dziwne, u mnie działa normalnie :lol:

Misiek
Posty: 3857
Rejestracja: 20 sie 2020, 21:30
Lokalizacja: Białystok
Samochód: Ateca 1.5 DSG Xperience + Ford Galaxy
Podziękował: 1143 razy
Otrzymał podziękowań: 2504 razy

Re: Humor

Post autor: Misiek »

A dzisiaj wyjątkowo z "naszej" branży :

Pewnego razu zostawiłem samochód na parkingu. Gdy wróciłem, zobaczyłem, że mam uszkodzony zderzak i światła z tyłu auta. Za wycieraczką znalazłem kartkę z następującym tekstem :

Właśnie przez przypadek wycofałem w twój samochód. Widziało to całkiem sporo osób. Myślą, że teraz zapisuję ci swoje dane. Mylą się ...
Za ten post autor Misiek otrzymał podziękowanie:
root (25 paź 2023, 11:17)
Ocena: 4.76%
Hmmm, to dziwne, u mnie działa normalnie :lol:

Misiek
Posty: 3857
Rejestracja: 20 sie 2020, 21:30
Lokalizacja: Białystok
Samochód: Ateca 1.5 DSG Xperience + Ford Galaxy
Podziękował: 1143 razy
Otrzymał podziękowań: 2504 razy

Re: Humor

Post autor: Misiek »

Nie sztuką jest kupić samochód, tylko go utrzymać.
Nie sztuką jest kupić dużo piwa, tylko je utrzymać.
Nie sztuką jest kupić kobietę, tylko ją utrzymać.
Nie sztuką jest się utrzymać, sztuką jest nie dać się kupić.

Jasio na lekcji namalował na ławce muchę. Przechodząca nauczycielka myślała, że jest ona prawdziwa i uderzyła w ławkę, aby ją zabić. Pani złamała rękę i powiedziała do Jasia :
- Jutro przyjdziesz z ojcem do szkoły !
Na drugi dzień Jasio przychodzi do szkoły z tatą, nauczycielka mówi :
- Proszę pana, jest taka sytuacja, że pana syn wczoraj namalował na ławce muchę, ja myślałam, że ona jest prawdziwa i chciałam ją zabić. Niech pan zobaczy co się stało, no niestety złamałam rękę.
Ojciec Jasia odpowiada nauczycielce :
- Eeee, to jeszcze nic, w zeszłym tygodniu Jasio namalował na drzwiach gołą babę i mój brat się na to nabrał.
- I co ? - pyta zaciekawiona nauczycielka.
- I przez 3 dni wyciągał drzazgi z ch.ja.

Jaki jest najlepszy sposób na katar ? - Dwie tabletki Laxigenu i strach kichnąć.

W górach Tybetu przychodzi uczeń do mistrza i pyta :
- Mistrzu, czym się różni kobieta od perły ?
Na to Mistrz odpowiada uczniowi bez chwili namysłu :
- No wiesz chłopcze, bo perłę można nawlec z dwóch stron, a kobietę tylko z jednej.
- Ależ Mistrzu - odpowiada uczeń - kobiety tez można nawlec z dwóch stron !
Na to Mistrz :
- To nie kobieta, to perła ...

Baca siedzi przed chałupą i całuje się po rękach. Przechodzący obok turysta pyta zaciekawiony :
- Baco, co wy robicie ?
- A to właśnie jest gra wstępna, zaraz się będę onanizował ...

Jak rozpoznać, że na rowerze jedzie wokalistka ? - Wokalistka ma reflektor skierowany na siebie, zamiast na drogę.

Co by było, gdyby nagle całą Polską milicję przeniesiono do Związku Sowieckiego ? - W obu krajach natychmiast podniósłby się współczynnik inteligencji.
Za ten post autor Misiek otrzymał podziękowanie:
root (29 paź 2023, 0:10)
Ocena: 4.76%
Hmmm, to dziwne, u mnie działa normalnie :lol:

Misiek
Posty: 3857
Rejestracja: 20 sie 2020, 21:30
Lokalizacja: Białystok
Samochód: Ateca 1.5 DSG Xperience + Ford Galaxy
Podziękował: 1143 razy
Otrzymał podziękowań: 2504 razy

Re: Humor

Post autor: Misiek »

Wizytacja w jednostce wojskowej, dowódca, pułkownik Szpara, zdaje relację wizytującemu obiekt generałowi :
- Największym moim osiągnięciem jest wprowadzenie bezwzględnej dyscypliny ...
W tym momencie otwierają się drzwi, wsuwa się głowa kaprala Szczerby i mówi :
- Ej, ty stary ch.ju, biorę gazik, bo jedziemy z plutonem na ku.wy, dobra ?
Głowa się wycofuje, drzwi trzaskają, a pułkownik, widząc zdziwienie w oczach generała, wyjaśnia :
- Widzi pan ? Jeszcze rok temu żaden by się nawet nie zapytał.

Marian wybrał się do restauracji w towarzystwie Szkota. Zjedli dobry obiad i gawędzą. Szkot mówi :
- Naucz mnie jakiegoś zdania po polsku.
- W Szczebrzeszynie chrząszcz brzmi w trzcinie ...
- To za trudne, daj coś łatwiejszego.
- Dobra, to krzyknij głośno : Kelner, rachunek proszę !
Szkot :
- W Szczebrzeszynie chrząszcz brzmi w trzcinie ...

- Czemu tak tu siedzisz ? - pyta kolega kolegę.
- Żona ode mnie odeszła.
- Stary, to kup pół litra i utop żal.
- Nie mogę ...
- Nie masz forsy ?
- Nie, nie mam żalu.

Rozmowa dwóch znajomych :
- Wiesz, od wczoraj jestem ojcem !
- Gratuluję ! Syn ?
- Nie.
- No więc córka !
- A ty skąd to wiesz ?

Matka odbiera telefon :
- Halo, czy mogłabym rozmawiać z Jankiem ?
- A, kto dzwoni ?
- Jego dziewczyna.
- Ale która ?
- Już żadna ...

Po ulicach miasta z wielką prędkością jedzie taksówka. Pasażer, pobielały ze strachu, siedzi na fotelu obok kierowcy i wbija palce w tapicerkę :
- Bracie, nie stresuj się, ja też nie chce trafić znowu do szpitala. - zagaja kierowca, całkiem wyluzowany.
- A bardzo ucierpiałeś w poprzednim wypadku ?
- Wypadku ? Człowieku, ja z psychiatryka wieję ...

- Czy twój narzeczony wie ile masz lat ? - pyta koleżanka koleżankę.
- Tak, częściowo.

W restauracji :
- Kelner, czy codziennie podajecie tu takie gówniane żarcie ?
- Nie, w niedzielę lokal jest zamknięty.

Gdy wszedłem do sypialni zobaczyłem żonę czekającą nago w łóżku :
- Zgadnij, czego teraz potrzebuję - powiedziała.
- Diety ...

Pacjent wchodzi do gabinetu, a lekarz do niego już od drzwi :
- Proszę stanąć przy oknie i wytknąć język.
- Ale dlaczego ?
- Aaa ... bo nie lubię tej baby, co mieszka na przeciwko.

Policjant do menela leżącego na ławce :
- Co to jest, hotel ?
- A co ja jestem, informacja turystyczna ?

Policjant zatrzymał samochód do kontroli, kierowca zdziwiony pyta :
- Dlaczego zostałem zatrzymany, skoro jechałem z właściwą prędkością, a pasy bezpieczeństwa mam zapięte ?
- Ale przewożąc z tyłu psa powinien pan mieć specjalną siatkę.
- Panie władzo, przecież to pluszak.
- Ja tam wszystkich ras nie znam ... płaci pan tysiąc złotych, albo sprawę kierujemy do sądu.
Za ten post autor Misiek otrzymał podziękowanie:
root (29 paź 2023, 0:13)
Ocena: 4.76%
Hmmm, to dziwne, u mnie działa normalnie :lol:

Misiek
Posty: 3857
Rejestracja: 20 sie 2020, 21:30
Lokalizacja: Białystok
Samochód: Ateca 1.5 DSG Xperience + Ford Galaxy
Podziękował: 1143 razy
Otrzymał podziękowań: 2504 razy

Re: Humor

Post autor: Misiek »

No i znów na początek z naszej branży :

Jak unikać korków ? - Przerzucić się z wina na wódkę, tam zawsze jest zakrętka.

W starej chacie na fotelu siedzi babcia z kotem na kolanach i tak sobie myśli :
- Ale fajnie by było gdybym była młodą, piękną królewną, a ty młodym przystojnym księciem.
W tym momencie obok chatki szła dobra wróżka i spełniła marzenie babci. Kot (już nie kot) usiadł naprzeciwko królewny i mówi :
- I co ? Teraz pewnie żałujesz, że mnie wykastrowałaś ?

Konduktor do siedzącego w przedziale pijaka :
- Bilet proszę.
- Nie mam kasy.
- A na wódkę, to pan miał ?
- Kolega mnie ugościł.
- A na podróż to już nie dał ?
Na to pijak obruszył się wyciągając i pokazując konduktorowi flaszkę :
- Jak to nie dał ? A to, to co ?

Obrazek
Za ten post autor Misiek otrzymał podziękowanie:
root (29 paź 2023, 0:14)
Ocena: 4.76%
Hmmm, to dziwne, u mnie działa normalnie :lol:

Misiek
Posty: 3857
Rejestracja: 20 sie 2020, 21:30
Lokalizacja: Białystok
Samochód: Ateca 1.5 DSG Xperience + Ford Galaxy
Podziękował: 1143 razy
Otrzymał podziękowań: 2504 razy

Re: Humor

Post autor: Misiek »

Spotykają się dwaj milionerzy :
- Popatrz, takiego słonia żem kupił.
- Słonia ? Na cholerę ?
- Posłuchaj, on mi trawę kosi koło willi każdego ranka. Dzieci do szkoły odprowadza.
Przywozi je potem z powrotem. Lekcje za nie odrabia. Czaisz ? Śniadanie, obiad, się rozumie, robi. Nocą domu pilnuje.
- Niemożliwe !
- No, to ci mówię, taki jest ten słoń i już.
- Słoń ?
- Słoń.
- To sprzedaj mi go !
- Chyba żeś z byka spadł. Takiego słonia ?
- No !
- No, nie wiem ... sześć melonów.
- Powaliło cię - cztery.
- Ciebie powaliło - pięć.
- Dobra, niech będzie pięć.
- Stoi.
Tydzień później :
- Słuchaj, coś nie tak z tym słoniem.
- Co niby ?
- A wiesz, on jest dziwny jakiś. Cały trawnik, kwiaty, wszystko podeptał. Nocą ryczy jak potłuczony, spać nie daje. Rozpierdzielił w drobny mak letni domek dla gości. A dziś od rana zabrał się za demontaż mojej willi.
- No, coś ty. Po jakiego grzyba ty tak o nim źle mówisz ?
- A czemu by nie ?
- Bo nie sprzedasz go później ...

Wraca zmęczony mąż z pracy, żona go pyta :
- Zrobić ci kotlety ?
- Zrób.
- Ale mięsa nie mam ...
- To nie rób.
- Co ? ! Nie smakuje ci moja kuchnia ?

Kasa biletowa w kinie. Pani w kasie sprzedaje bilety na kryminał i przy tej okazji proponuje różnego rodzaju dodatki. Jakiś koleś kupuje bilet no i taki dialog. Bileterka :
- A może wodę jeszcze pan kupi ?
- Nie dziękuję.
- To orzeszki może ?
- Też nie, dziękuję.
- To chociaż lody niech pani weźmie.
Koleś zdenerwowany :
- Nie, nie chcę, już mówiłem przecież !
Koleś odchodzi od kasy. Bileterka niepocieszona odmowami faceta wystawia głowę przez okienko i jak gdyby nic :
- A mordercą jest szofer !

Marian ożenił się z Heleną. Nastała noc poślubna, kochali się trzy dni, w końcu zlazł z żony i mówi :
- Świetnie, a teraz nie zobaczysz mnie przez dwa dni.
- Och, idziesz odpocząć ?
- Nie, skądże, teraz będę cię brał od tyłu ...

Wódka z lodem atakuje nerki.
Rum z lodem atakuje wątrobę.
Gin z lodem atakuje mózg.
Whisky z lodem atakuje serce.
Wygląda na to, że ten cholerny lód szkodzi na wszystko !

Przy ulicy stoi facet i macha ręką na przejeżdżającą taksówkę. Taryfa się zatrzymała, gość wsiadł, a szofer zagaja :
- Idealnie żeś pan na mnie trafił, zupełnie jak Marian.
- Przepraszam, kto ?
- Jak to kto ? Marian Nowak, niesamowity gość, zawsze wszystko robił porządnie i na czas. Potrzebowałeś pan taksówki akurat wtedy, kiedy byłem wolny i tędy przejeżdżałem. Czysty przypadek. Dla Mariana nie istniały "przypadki". On wszystko robił profesjonalnie i perfekt. Spokojnie mógłby grać w tenisa, albo w golfa z zawodowcami. Mógłby też bez wysiłku, jako gwiazda programu, śpiewać w operze, albo tańczyć w balecie.
- Hmm ... to musiał być wybitnie uzdolniony człowiek.
- Żebyś pan wiedział ! Miał niesamowitą pamięć, pamiętał daty urodzin i imienin wszystkich członków swojej rodziny i wszystkie rodzinne rocznice. Wiedział wszystko o winach, no wiesz pan, które winko do jakiego dania i w jakim kieliszku. W domu umiał wszystko naprawić sam, lodówkę, telewizor. Panie, nie to co ja, jak wymieniałem bezpiecznik, to na całej ulicy było zaciemnienie.
- Mmm ... jakoś nie mogę skojarzyć tak wybitnej osoby ...
- No, ja też nigdy go nie spotkałem.
- Jak to ? To skąd pan tyle o nim wie ?
- Ożeniłem się z Heleną, wdową po Marianie.

Marian mówi do Heleny:
- Kochanie, wyglądasz tak, że najchętniej bym cię zjadł.
- To co cię powstrzymuje ?
- Cholesterol ...

Późna noc, w trasie. Kierowca ciężarówki, żeby nie zasnąć, włączył radio :
- A teraz audycja dla tych, którzy jeszcze nie śpią.
- O, coś dla mnie - ucieszył się kierowca.
- Pierwsza owieczka hop przez płotek, druga owieczka hop przez płotek, trzecia owieczka hop przez płotek ...

Spotyka się dwóch meneli, jeden narzeka :
- Kurczę, nawet w czasie urlopu myślę o robocie.
- A jak to się objawia ?
- Wczoraj byłem na grzybach, a uzbierałem dwa kosze puszek.

Pewien ksiądz zauważył, że jedna ze znajomych zakonnic odrobinę przytyła :
- Cóż to siostro ? Przybraliśmy trochę na wadze ?
- Ależ nie ojcze, to tylko małe wzdęcie ...
Miesiąc, czy dwa później ksiądz zauważył, że zakonnica przytyła jeszcze bardziej :
- Widzę, że jednak siostra trochę przytyła ...
- Ależ ojcze, to tylko gazy ...
Kilka miesięcy później ksiądz spotkał siostrę pchającą wózek z niemowlęciem ... Pochylił się, zajrzał do wózka i rzekł :
- Jaki słodki, mały bąk ...

W nocy żona budzi męża :
- Słuchaj, chyba ktoś się do nas włamuje !
- To co mam zrobić ?
- Idź obudź psa !
Za ten post autor Misiek otrzymał podziękowanie:
root (31 paź 2023, 9:03)
Ocena: 4.76%
Hmmm, to dziwne, u mnie działa normalnie :lol:

Misiek
Posty: 3857
Rejestracja: 20 sie 2020, 21:30
Lokalizacja: Białystok
Samochód: Ateca 1.5 DSG Xperience + Ford Galaxy
Podziękował: 1143 razy
Otrzymał podziękowań: 2504 razy

Re: Humor

Post autor: Misiek »

Obrazek
Za ten post autor Misiek otrzymał podziękowania (w sumie 2):
root (31 paź 2023, 9:03) • Endrju (31 paź 2023, 18:09)
Ocena: 9.52%
Hmmm, to dziwne, u mnie działa normalnie :lol:

Misiek
Posty: 3857
Rejestracja: 20 sie 2020, 21:30
Lokalizacja: Białystok
Samochód: Ateca 1.5 DSG Xperience + Ford Galaxy
Podziękował: 1143 razy
Otrzymał podziękowań: 2504 razy

Re: Humor

Post autor: Misiek »

Dzisiaj znów zaczynam od naszej branży i przy okazji na czasie :

Obrazek

Wilk odbiera komórkę :
- Słucham, mamusiu.
- Czy dzisiaj też wrócisz późno jak zwykle ?
- A dlaczego pytasz ?
- Bo upiekłam ci pyszne ciasteczka, te co lubisz.
- Nie zjem chyba ani jednego, przed chwilą zjadłem całą babkę.

Mam dla pana bardzo dobrą wiadomość - mówi lekarz - w żadnym z usuniętych jąder jednak nie było raka.

Do lekarza przychodzi facet o zaniedbanym wyglądzie :
- Panie doktorze, odeszła ode mnie żona zabierając dzieci, straciłem pracę, wyeksmitowali mnie z mieszkania, strasznie się rozpiłem, w oczach mi się dwoi, ręce mi się trzęsą, no co robić, panie doktorze, co robić ?
- Ojoj ! Jako lekarz stanowczo zalecam rzucić picie, ale jako człowiek to nie radzę ...

Wraca zawiany facet z imprezki i spotyka pana Mariana - rejonowego listonosza :
- Witam panie Marianie !
- Witam, witam, widzę że była ciężka nocka.
- Ano była, panie Marianie, mieliśmy małą imprezę z sąsiadami. Graliśmy w taką grę "Kto ja jestem ?".
- Tak ? A na czym ona polega ?
- Facet ubiera się w wielkie prześcieradło z dziurką, przez którą wystawia "małego", a kobiety po dotyku muszą odgadnąć kto jest pod prześcieradłem.
- To szkoda, że i mnie tam nie było.
- No, nie wiem, nie wiem, panie Marianie, ale parę razy padło pana imię ...

The Prodigy przyjechało z koncertami do Polski. Wysiadają z samolotu, patrzą, a tu parka ubrana na ludowo wita ich chlebem i solą. Schodzą po schodkach na płytę lotniska i wokalista mówi :
- No, tak to nas jeszcze nikt nie witał.
Pochyla się nad solą, zatyka dziurkę palcem, a drugą wciąga ...

W gabinecie rentgenologicznym dwóch techników ogląda wykonane przed trzema minutami, zdjęcie klatki piersiowej nałogowego palacza.
- Marian - pyta jeden - co to za małe szkieleciki stojące jakby w szeregu na całym lewym płucu tego gościa ?
Marian podchodzi i przygląda się uważnie przez dłuższą chwilę, podnosi się, otwiera drzwi, wystawia głowę na zewnątrz, potem podchodzi do konsolety sterującej aparatem i mówi :
- Trochę za dużą moc promieni nastawiliśmy, to dzieci z przedszkola czekające na szczepienie w gabinecie obok - czekają na korytarzu.

Czy to nie wydaje się podejrzane, że lekarze swoją działalność nazywają "praktyką" ?

Rozmowa dwóch znajomych :
- Co ty, stary - dostałeś po gębie od żony i nie zareagowałeś ?
- Zareagowałem.
- Jak ?
- Spuchłem.

Rozmawiają dwaj starsi panowie z brzuszkami :
- Podobno codziennie intensywnie uprawiasz gimnastykę ?
- To prawda.
- A możesz już dotknąć swoją prawą ręką lewą nogę ?
- Jeszcze nie, ale już zaczynam ją coraz bardziej widzieć ...

Wpada facet do księgarni i sapiąc ze zmęczenia pyta sprzedawcę :
- Czy to pan sprzedawał wczoraj mojej żonie książkę kucharską ?
- Ja, a co się stało ?
- Zaraz pan się dowie, zabieram pana do mnie na obiad !

Z pamiętnika starej panny :
- Czasami golę tylko jedną nogę, żeby mieć wrażenie, że śpię z mężczyzną.

Dwóch facetów zostało skazanych na śmierć. Ściślej mówiąc na krzesło elektryczne. Doprowadzili ich do miejsca egzekucji, ksiądz udzielił im ostatniej posługi, strażnik wygłosił okolicznościowe przemówienie, po czym zwrócił się poważnym tonem do jednego ze skazanych :
- Synu, czy masz jakąś ostatnią prośbę ?
- Tak, uwielbiam Viki Gabor, zagrajcie mi jakiś szlagier z jej płyty.
- Oczywiście - odpowiedział strażnik, po czym zwrócił się z tym samym do drugiego skazańca.
- Chcę zginąć pierwszy.

Chłopak do nowo poznanej dziewczyny :
- Myślisz o tym samym co ja ?
- Tak, tylko nie z tobą.
Za ten post autor Misiek otrzymał podziękowanie:
root (02 lis 2023, 9:14)
Ocena: 4.76%
Hmmm, to dziwne, u mnie działa normalnie :lol:

Misiek
Posty: 3857
Rejestracja: 20 sie 2020, 21:30
Lokalizacja: Białystok
Samochód: Ateca 1.5 DSG Xperience + Ford Galaxy
Podziękował: 1143 razy
Otrzymał podziękowań: 2504 razy

Re: Humor

Post autor: Misiek »

No i znów zaczynam od naszej branży :

Córka do taty :
- Tato, nie rozumiem. mój chłopak powiedział mi, że mam ładne podwozie, fajny zderzak i dwa piękne amortyzatory ... i że trzeba mnie nawoskować.
- Powiedz swojemu chłopakowi, że jak otworzy maskę i wleje olej do silnika, to mu wsadzę w wydech butlę z gazem ...

Żona dzwoni do męża :
- Kochanie, odwołałam dzisiejszą wizytę mojej mamy, kupiłam ci sześciopak pszenicznego, na kolację będą pyszne steki, a później masażyk w mojej nowej bieliźnie i ...
- Dobra, daruj sobie, jak mocno ? !
- No ... błotnik wgnieciony, kierunkowskaz rozbity, lusterko urwane ...

Pogrzeb multimilionera. W orszaku pogrzebowym skromnie ubrany Jasio zalewa się łzami i głośno lamentuje :
- Czy nieboszczyk był twoim krewnym ?
- Nie, nie był krewnym - odpowiada łkając Jasiu - dlatego tak bardzo płaczę !

Młoda dziewczyna wyszła za mąż za sędziwego starca. W noc poślubną mąż pokazuje jej pięć palców :
- Aż pięć razy kochanie ?
- Nie, możesz wybrać jeden z nich ...

Marian wraca pijany do domu, potyka się o próg, wali łbem w lustro i strąca wazon z kwiatami, przybiega Helena i dzieci, a on z uśmiechem :
- I co, kochani, zasnąć bez tatusia nie możecie ?

Spowiedź :
- Proszę księdza, wydaje mi się, że prowadzę dobre życie. - spowiada się facet.
- Nie piję, nie palę, nie chodzę na dziewczyny, o dwudziestej drugiej zawsze kładę się spać, wstaję o szóstej, w każdą niedzielę chodzę na mszę ...
- Ale czy wytrwasz z tym, jak wyjdziesz z więzienia ?

On przerywa czytanie gazety i mówi :
- Kochanie, posłuchaj tego - okazuje się, że kobiety rzeczywiście gadają znacznie więcej niż mężczyźni. "Według ostatnich badań kobieta w ciągu dnia używa trzydzieści tysięcy słów, podczas gdy mężczyzna tylko piętnaście tysięcy".
Zapadła dłuższa chwila ciszy, on wrócił do lektury, a ona po tym czasie mówi :
- Ale to wszystko przez was, bo musimy wam wszystko dwa razy powtarzać.
On po jakimś czasie odrywa wzrok od gazety i pyta :
- Co ?

Dzień po Świętach ksiądz robi obchód kościoła. Staje przed szopką i z przerażeniem stwierdza, że zniknęło Dzieciątko. Wybiega przed kościół i po chwili zauważa Jasia w czerwonym Ferrari na pedały, zaś obok Jasia siedzi Dzieciątko. Ksiądz zatrzymuje Jasia i pyta :
- Skąd wziąłeś swojego pasażera, mój przyjacielu ?
- Z kościoła.
- A dlaczego go zabrałeś ?
- No bo na tydzień przed Świętami modliłem się do Jezuska o ten samochód i obiecałem mu, że jak go dostanę, to go przewiozę dookoła kościoła.

Aby lepiej objaśnić problem klasie, nauczyciel posłużył się przykładem :
- Gdybym stanął na głowie, krew, jak wiecie, spłynęłaby do niej i zrobiłbym się czerwony na twarzy.
- Tak - odpowiada klasa.
- Więc dlaczego, gdy stoję w pozycji normalnej, krew nie spływa z głowy do stóp ?
Jaś odpowiedział :
- Ponieważ w odróżnieniu od pana głowy stopy nie są puste.

Kumpel do kumpla mówi z wyrzutem :
- Jak mogłeś całować moja żonę ? !
- Wiesz, jak wytrzeźwiałem, to też się zdziwiłem ...

Zima jest jak kobieta : pięknie wygląda na zdjęciach, ale w rzeczywistości wkurza już od samego rana.

Facet pojechał do swojej kochanki, by spędzić upojnie wieczór i zdumiał się, kiedy spostrzegł, że jest już 3 nad ranem :
- Mój Boże ! - wykrzyknął - moja żona mnie zabije !
Nie wiedząc, jak to jej wyjaśnić zadzwonił do niej udając podekscytowanie :
- Kochanie, dzięki Bogu ! - zaczął - nie płać okupu, udało mi się uciec !

Wielu mężczyzn zawdzięcza swój sukces pierwszej żonie, a swą drugą żonę - sukcesowi.

Tekst urzędniczy :
- Pośpiesz się z tym śniadaniem, za 20 minut przerwa obiadowa ...
Za ten post autor Misiek otrzymał podziękowanie:
root (04 lis 2023, 14:47)
Ocena: 4.76%
Hmmm, to dziwne, u mnie działa normalnie :lol:

ODPOWIEDZ