Humor
Regulamin forum
Tutaj można dyskutować na dowolny temat.
Prosimy jednak zachować kulturę i nie obrażać innych użytkowników.
Tutaj można dyskutować na dowolny temat.
Prosimy jednak zachować kulturę i nie obrażać innych użytkowników.
-
OnlineMisiek
- Posty: 3857
- Rejestracja: 20 sie 2020, 21:30
- Lokalizacja: Białystok
- Samochód: Ateca 1.5 DSG Xperience + Ford Galaxy
- Podziękował: 1143 razy
- Otrzymał podziękowań: 2504 razy
Re: Humor
Przed operacją :
- Panie doktorze, właśnie się dowiedziałem, że będzie mnie operował praktykant ?
- Zgadza się.
- A jak mu się nie uda ?
- To mu ne zaliczmy praktyk ...
Podczas badania USG u ginekologa :
- Czy chciałaby pani żeby mąż był przy narodzinach dziecka ?
- Niekoniecznie, przy poczęciu także go nie było ...
- Panie doktorze, właśnie się dowiedziałem, że będzie mnie operował praktykant ?
- Zgadza się.
- A jak mu się nie uda ?
- To mu ne zaliczmy praktyk ...
Podczas badania USG u ginekologa :
- Czy chciałaby pani żeby mąż był przy narodzinach dziecka ?
- Niekoniecznie, przy poczęciu także go nie było ...
- Ocena: 4.76%
Hmmm, to dziwne, u mnie działa normalnie 
-
fireleonidas
- Posty: 5
- Rejestracja: 22 paź 2023, 23:31
- Samochód: Leon
- Podziękował: 1 raz
- Otrzymał podziękowań: 2 razy
Re: Humor
Na izbie przyjęć:
- Dzień dobry ma Pan kapcie?
- Dzień dobry mam.
- Szlafrok?
- Tak.
- Pościel jest?
- Jest.
- Poduszka, kołdra, materac?
- Tak, wziąłem.
- Dobrze, a kim jest ten pan obok w białym kitlu?
- Na wszelki wypadek wziąłem też lekarza jakbyście nie mieli.
- Dzień dobry ma Pan kapcie?
- Dzień dobry mam.
- Szlafrok?
- Tak.
- Pościel jest?
- Jest.
- Poduszka, kołdra, materac?
- Tak, wziąłem.
- Dobrze, a kim jest ten pan obok w białym kitlu?
- Na wszelki wypadek wziąłem też lekarza jakbyście nie mieli.
- Za ten post autor fireleonidas otrzymał podziękowania (w sumie 2):
- root (05 lis 2023, 13:36) • Misiek (05 lis 2023, 23:04)
- Ocena: 9.52%
-
OnlineMisiek
- Posty: 3857
- Rejestracja: 20 sie 2020, 21:30
- Lokalizacja: Białystok
- Samochód: Ateca 1.5 DSG Xperience + Ford Galaxy
- Podziękował: 1143 razy
- Otrzymał podziękowań: 2504 razy
Re: Humor
Przychodzi Jasio do taty i pyta go :
- Tatusiu, a czy dziesięcioletnia dziewczynka może zajść w ciążę ?
- To jeszcze niemożliwe, synku - odpowiada ojciec.
- Wiedziałem, że ta mała suka mnie szantażuje ...
Kolega pyta Mariana :
- Byłeś wczoraj na brydżu ?
- Nie, Helena zdecydowała, że nie mam chęci tam iść.
Lekarz pyta pacjenta :
- Jak często spożywa pan alkohol ?
- Więcej niż raz w tygodniu.
- A konkretnie ?
- Siedem.
Facet wchodzi do urzędu i pyta sekretarkę :
- Naczelnik przyjmuje ?
- Nie odmawia ...
Żona do męża :
- Mam dla ciebie dobre wieści !
- Jakie ?
- Nie na darmo opłaciłeś autocasco.
Koleś cierpiał na bezsenność. Poszedł, więc do lekarza, jak mu doradził kolega. Spotykają się po paru dniach :
- Hej, i co ci zalecił lekarz ?
- Walnąć sobie pięćdziesiątkę przed snem.
- I co, pomaga ?
- Pewnie, wczoraj kładłem się spać osiem razy.
Facet do ekspedientki :
- Poproszę rolkę papieru toaletowego.
- Jaki kolor ?
- Pani da biały, sam walnę odcień.
Gość zamawia najpierw kufel ciemnego, potem jasnego piwa, potem znowu ciemnego, znowu jasnego i tak w kółko :
- Ile kufli piwa pan wypija dziennie ? - pyta ktoś obok zdumiony.
- Od dwunastu do piętnastu.
- Takie pan ma pragnienie ?
- Pragnienie ? - dziwi się piwosz - jakie pragnienie, ja w ogóle nie dopuszczam do tego, żeby mieć pragnienie !
Księżycowe odbicie srebrzyło się w jeziorze, a fale biły o brzeg równie mocno, jak fale namiętności, które porwały leżącą na plaży parę. Oboje zrobili przerwę w amorach na tyle długą, by młody człowiek wyszeptał :
- Kochanie, czy jestem twoim pierwszym kochankiem ?
Jej ton głosu w odpowiedzi na pytanie zdradzał coś więcej, niż irytację :
- Oczywiście, że tak - odpowiedziała - i przy okazji także najlepszym. Nie wiem, dlaczego wy mężczyźni zawsze zadajecie te same, śmieszne pytania.
Policjant zatrzymał kierowcę samochodu, który przekroczył dozwolona prędkość :
- Proszę pana - mówi policjant - kierowca samochodu musi przestrzegać dwóch zasad : musi prowadzić samochód zgodnie z przepisami i nie wolno mu przekupywać policjanta. Tę pierwszą zasadę już pan złamał ...
Rozmowa dwóch znajomych :
- Ten lekarz jest niesamowity ! W kilka sekund wyleczył moją żonę ze wszystkich dolegliwości !
- To niemożliwe, jak on to zrobił ?
- Powiedział, że to objawy nadchodzącej starości ...
Wpada mąż do domu i włącza telewizor :
- Zaraz się zaczyna mecz - mówi do żony.
- Ale wynik podawali w radiu - odpowiada żona.
- To nic, nie mów mi, transmisja jest z "poślizgiem".
- Ale ja znam wynik.
- Proszę cię, nie mów mi.
- No dobrze - mówi zniesmaczona żona - jak ci tak bardzo zależy, to nie powiem, ale i tak nie zobaczysz ani jednej bramki ...
- Tatusiu, a czy dziesięcioletnia dziewczynka może zajść w ciążę ?
- To jeszcze niemożliwe, synku - odpowiada ojciec.
- Wiedziałem, że ta mała suka mnie szantażuje ...
Kolega pyta Mariana :
- Byłeś wczoraj na brydżu ?
- Nie, Helena zdecydowała, że nie mam chęci tam iść.
Lekarz pyta pacjenta :
- Jak często spożywa pan alkohol ?
- Więcej niż raz w tygodniu.
- A konkretnie ?
- Siedem.
Facet wchodzi do urzędu i pyta sekretarkę :
- Naczelnik przyjmuje ?
- Nie odmawia ...
Żona do męża :
- Mam dla ciebie dobre wieści !
- Jakie ?
- Nie na darmo opłaciłeś autocasco.
Koleś cierpiał na bezsenność. Poszedł, więc do lekarza, jak mu doradził kolega. Spotykają się po paru dniach :
- Hej, i co ci zalecił lekarz ?
- Walnąć sobie pięćdziesiątkę przed snem.
- I co, pomaga ?
- Pewnie, wczoraj kładłem się spać osiem razy.
Facet do ekspedientki :
- Poproszę rolkę papieru toaletowego.
- Jaki kolor ?
- Pani da biały, sam walnę odcień.
Gość zamawia najpierw kufel ciemnego, potem jasnego piwa, potem znowu ciemnego, znowu jasnego i tak w kółko :
- Ile kufli piwa pan wypija dziennie ? - pyta ktoś obok zdumiony.
- Od dwunastu do piętnastu.
- Takie pan ma pragnienie ?
- Pragnienie ? - dziwi się piwosz - jakie pragnienie, ja w ogóle nie dopuszczam do tego, żeby mieć pragnienie !
Księżycowe odbicie srebrzyło się w jeziorze, a fale biły o brzeg równie mocno, jak fale namiętności, które porwały leżącą na plaży parę. Oboje zrobili przerwę w amorach na tyle długą, by młody człowiek wyszeptał :
- Kochanie, czy jestem twoim pierwszym kochankiem ?
Jej ton głosu w odpowiedzi na pytanie zdradzał coś więcej, niż irytację :
- Oczywiście, że tak - odpowiedziała - i przy okazji także najlepszym. Nie wiem, dlaczego wy mężczyźni zawsze zadajecie te same, śmieszne pytania.
Policjant zatrzymał kierowcę samochodu, który przekroczył dozwolona prędkość :
- Proszę pana - mówi policjant - kierowca samochodu musi przestrzegać dwóch zasad : musi prowadzić samochód zgodnie z przepisami i nie wolno mu przekupywać policjanta. Tę pierwszą zasadę już pan złamał ...
Rozmowa dwóch znajomych :
- Ten lekarz jest niesamowity ! W kilka sekund wyleczył moją żonę ze wszystkich dolegliwości !
- To niemożliwe, jak on to zrobił ?
- Powiedział, że to objawy nadchodzącej starości ...
Wpada mąż do domu i włącza telewizor :
- Zaraz się zaczyna mecz - mówi do żony.
- Ale wynik podawali w radiu - odpowiada żona.
- To nic, nie mów mi, transmisja jest z "poślizgiem".
- Ale ja znam wynik.
- Proszę cię, nie mów mi.
- No dobrze - mówi zniesmaczona żona - jak ci tak bardzo zależy, to nie powiem, ale i tak nie zobaczysz ani jednej bramki ...
- Ocena: 4.76%
Hmmm, to dziwne, u mnie działa normalnie 
-
OnlineMisiek
- Posty: 3857
- Rejestracja: 20 sie 2020, 21:30
- Lokalizacja: Białystok
- Samochód: Ateca 1.5 DSG Xperience + Ford Galaxy
- Podziękował: 1143 razy
- Otrzymał podziękowań: 2504 razy
Re: Humor
Gdyby Iga Świątęk wyszła za Krzysztofa Piątka, to byłaby Iga Świątek Piątek, jednak gdyby wyszła za Rafaela Nadala, to byłaby Nadal Świątek.
Policjant rozwiązuje krzyżówkę. Zastanawia się długo przy haśle : "Największy ptak na trzy litery". Myśli, drapie się za uchem, zastanawia się, po czym z dumą pisze : "Mój".
Rozmawia dwóch kumpli :
- Stary, w jakim dziale pracujesz ?
- W kreatywnym.
- A jak tam szef ?
- To główny kreatyn.
Facet podchodzi do kolegi pyta :
- Czy zgodziłbyś się na udział w seksie zbiorowym ?
- A kto w nim bierze udział ?
- Ja, ty i twoja żona.
- Nie, no co ty, nie zgadzam się !
- No to skreślam cię z listy.
Rozmowa w restauracji :
- Co dla pana ?
- Coś na rozgrzewkę, tylko proszę dobrze zmrozić.
Matka pyta syna :
- Co twojej dziewczynie podoba się w tobie najbardziej ?
- Uważa, że jestem przystojny, utalentowany, mądry i że świetnie tańczę.
- A co tobie się w niej podoba ?
- To, że uważa, że jestem przystojny, utalentowany, mądry i że świetnie tańczę.
Podczas rozprawy w sądzie :
- Wysoki sądzie, ja na prawdę nie miałem pojęcia ile ona ma lat. Ten czarny makijaż dookoła oczu był bardzo mylący.
- Nie to jest przedmiotem sprawy. Proszą pamiętać, że nie jest pan oskarżony o seks z nieletnią, tylko z pandą.
Znajomy pyta znajomego :
- Coś się stało, wyglądasz na zmartwionego ?
- To przez żonę, odkąd umarła teściowa nie uprawiamy nawet seksu.
- Przykre, dawno temu odeszła ?
- Wczoraj.
Trzech skazanych w drodze do więzienia. Każdemu z nich pozwolono zabrać jedną rzecz, która pomoże mu zabić czas podczas odbywania kary.
- W autobusie jeden wyciągnął pudełko farb i stwierdził, że zamierza malować co tylko będzie mógł.
- Drugi wyjął talię kart i powiedział, że będzie mógł stawiać pasjansa, grać w pokera i wiele innych gier.
- Trzeci skazany siedział cicho i uśmiechał się pod nosem.
Pozostali dwaj zauważyli to i zapytali, dlaczego jest z siebie taki zadowolony, co ze sobą zabrał. Facet wyjął więc paczkę tamponów i znów uśmiechnął się. Dwaj pozostali nie mogąc pojąć o co chodzi, zapytali co zamierza z nimi zrobić. Na to on, wskazując na pudełko, powiedział :
- Według tego co tu napisali będę mógł jeździć konno, pływać i jeździć na rowerze.
Siedzi Marian z Heleną w parku na ławce, trzymają się za ręce i patrzą na siebie. Nagle Helena szepcze zalotnie do Mariana :
- Myślisz o tym samym co ja ?
- Tak skarbie - odpowiada Marian.
- No to chodź, rodziców nie ma w domu, będziemy sami.
A Marian na to :
- Po co do domu ? Przynieś, to tutaj wypijemy.
Jak czyta cieśla ? - Od deski do deski.
Przychodzi facet do baru i mówi do barmana :
- Poproszę piwo bez soku.
- Bez jakiego soku ?
- Może być bez malinowego.
Bezrobotna dziewczyna rejestruje się w urzędzie pracy. Urzędniczka pyta :
- Gdzie pani pracowała przez ostatni miesiąc ?
- W barze.
- Na jakim stanowisku ?
- Pomywaczki, wydawałam do kuchni czyste talerze i sztućce.
- A dlaczego po miesiącu porzuciła pani to miejsce ?
- Bo w magazynie nie było już ani czystych talerzy, ani czystych sztućców.
Właśnie zrobiłem dobry uczynek - oddałem wszystkie pieniądze z portfela biednemu dresowi. Czułem się naprawdę nieswojo i żal mi się go zrobiło, bo w końcu jedyną rzeczą, którą posiadał był długi nóż.
Przychodzi facet do lekarza :
- Proszę mi powiedzieć, doktorze, czy to poważna sprawa ?
- Na pańskim miejscu długich seriali już bym nie zaczynał oglądać.
Policjant rozwiązuje krzyżówkę. Zastanawia się długo przy haśle : "Największy ptak na trzy litery". Myśli, drapie się za uchem, zastanawia się, po czym z dumą pisze : "Mój".
Rozmawia dwóch kumpli :
- Stary, w jakim dziale pracujesz ?
- W kreatywnym.
- A jak tam szef ?
- To główny kreatyn.
Facet podchodzi do kolegi pyta :
- Czy zgodziłbyś się na udział w seksie zbiorowym ?
- A kto w nim bierze udział ?
- Ja, ty i twoja żona.
- Nie, no co ty, nie zgadzam się !
- No to skreślam cię z listy.
Rozmowa w restauracji :
- Co dla pana ?
- Coś na rozgrzewkę, tylko proszę dobrze zmrozić.
Matka pyta syna :
- Co twojej dziewczynie podoba się w tobie najbardziej ?
- Uważa, że jestem przystojny, utalentowany, mądry i że świetnie tańczę.
- A co tobie się w niej podoba ?
- To, że uważa, że jestem przystojny, utalentowany, mądry i że świetnie tańczę.
Podczas rozprawy w sądzie :
- Wysoki sądzie, ja na prawdę nie miałem pojęcia ile ona ma lat. Ten czarny makijaż dookoła oczu był bardzo mylący.
- Nie to jest przedmiotem sprawy. Proszą pamiętać, że nie jest pan oskarżony o seks z nieletnią, tylko z pandą.
Znajomy pyta znajomego :
- Coś się stało, wyglądasz na zmartwionego ?
- To przez żonę, odkąd umarła teściowa nie uprawiamy nawet seksu.
- Przykre, dawno temu odeszła ?
- Wczoraj.
Trzech skazanych w drodze do więzienia. Każdemu z nich pozwolono zabrać jedną rzecz, która pomoże mu zabić czas podczas odbywania kary.
- W autobusie jeden wyciągnął pudełko farb i stwierdził, że zamierza malować co tylko będzie mógł.
- Drugi wyjął talię kart i powiedział, że będzie mógł stawiać pasjansa, grać w pokera i wiele innych gier.
- Trzeci skazany siedział cicho i uśmiechał się pod nosem.
Pozostali dwaj zauważyli to i zapytali, dlaczego jest z siebie taki zadowolony, co ze sobą zabrał. Facet wyjął więc paczkę tamponów i znów uśmiechnął się. Dwaj pozostali nie mogąc pojąć o co chodzi, zapytali co zamierza z nimi zrobić. Na to on, wskazując na pudełko, powiedział :
- Według tego co tu napisali będę mógł jeździć konno, pływać i jeździć na rowerze.
Siedzi Marian z Heleną w parku na ławce, trzymają się za ręce i patrzą na siebie. Nagle Helena szepcze zalotnie do Mariana :
- Myślisz o tym samym co ja ?
- Tak skarbie - odpowiada Marian.
- No to chodź, rodziców nie ma w domu, będziemy sami.
A Marian na to :
- Po co do domu ? Przynieś, to tutaj wypijemy.
Jak czyta cieśla ? - Od deski do deski.
Przychodzi facet do baru i mówi do barmana :
- Poproszę piwo bez soku.
- Bez jakiego soku ?
- Może być bez malinowego.
Bezrobotna dziewczyna rejestruje się w urzędzie pracy. Urzędniczka pyta :
- Gdzie pani pracowała przez ostatni miesiąc ?
- W barze.
- Na jakim stanowisku ?
- Pomywaczki, wydawałam do kuchni czyste talerze i sztućce.
- A dlaczego po miesiącu porzuciła pani to miejsce ?
- Bo w magazynie nie było już ani czystych talerzy, ani czystych sztućców.
Właśnie zrobiłem dobry uczynek - oddałem wszystkie pieniądze z portfela biednemu dresowi. Czułem się naprawdę nieswojo i żal mi się go zrobiło, bo w końcu jedyną rzeczą, którą posiadał był długi nóż.
Przychodzi facet do lekarza :
- Proszę mi powiedzieć, doktorze, czy to poważna sprawa ?
- Na pańskim miejscu długich seriali już bym nie zaczynał oglądać.
- Ocena: 4.76%
Hmmm, to dziwne, u mnie działa normalnie 
-
OnlineMisiek
- Posty: 3857
- Rejestracja: 20 sie 2020, 21:30
- Lokalizacja: Białystok
- Samochód: Ateca 1.5 DSG Xperience + Ford Galaxy
- Podziękował: 1143 razy
- Otrzymał podziękowań: 2504 razy
Re: Humor
Rozmowa dwóch kumpli :
- Stary, nie uwierzysz - Kazik leży w szpitalu !
- A co się stało, bo jeszcze wczoraj widziałem go uśmiechniętego w restauracji z młodą, piękną, długonogą brunetką ?
- No właśnie, jego żona także go widziała ...
- Stary, nie uwierzysz - Kazik leży w szpitalu !
- A co się stało, bo jeszcze wczoraj widziałem go uśmiechniętego w restauracji z młodą, piękną, długonogą brunetką ?
- No właśnie, jego żona także go widziała ...
- Ocena: 4.76%
Hmmm, to dziwne, u mnie działa normalnie 
-
OnlineMisiek
- Posty: 3857
- Rejestracja: 20 sie 2020, 21:30
- Lokalizacja: Białystok
- Samochód: Ateca 1.5 DSG Xperience + Ford Galaxy
- Podziękował: 1143 razy
- Otrzymał podziękowań: 2504 razy
Re: Humor
U lekarza :
- Czy to prawda, panie doktorze, że zdrowia nie kupi się za żadne pieniądze ?
- A kto panu takich głupot nagadał ? !
Typowy macho poślubił typową laleczkę. Po ślubie facet wprowadza swoje zasady :
- Będę w domu, kiedy chcę, jeśli chcę i o której godzinie chcę. Nie chcę słyszeć z tego powodu żadnych wyrzutów. Spodziewam się wspaniałego obiadu na stole każdego dnia, chyba że powiem ci inaczej. Będę chodził na polowania, na ryby i na piwo z kolegami i nie chcę słyszeć żadnych pretensji. Masz do tych zasad jakieś uwagi ?
- Rób co chcesz, ale wiedz że w tym domu seks będzie codziennie o 20:00, bez względu na to czy będziesz w tym czasie w domu, czy nie !
Ziewając, mężczyzna pokazuje swoje złe wychowanie, kobieta swoje możliwości.
Żona mówi do męża na łożu śmierci :
- Przyrzeknij mi, że w czasie pogrzebu będziesz szedł koło mojej matki ...
- No dobrze, chociaż wiesz, że zepsuje mi to humor na cały dzień.
Rozmawia dwóch wędkarzy :
- Gdy ostatnio jechałem na ryby zabrałem przez pomyłkę papierosy syna. To był mój największy połów - złapałem delfina, trzy rekiny i potwora z Loch Ness.
Rozmowa w barze dwóch przypadkowych klientów :
- Czy wie pan co ja myślę o małżeństwie ?
- A czy jest pan żonaty ?
- Tak.
- No to wiem ...
Rozmawiają dwie małżonki :
- Mój mąż chyba przeszedł na islam.
- Jak to ?
- Wracam do domu wczoraj rano, a on do mnie : "Niewierna !" i "Niewierna !"
Pod knajpę podjeżdża zamówiona taksówka. Kelner pakuje na tylne siedzenie trzech pijanych klientów i instruuje taksówkarza :
- Tego z lewej na Kopernika, tego w środku na Kościuszki, a tego z prawej na Spokojną.
- Dobra, wszystko jasne.
Po pięciu minutach taksówka ponownie podjeżdża pod knajpę, taksiarz woła kelnera :
- Powiedz pan to jeszcze raz, bo na zakręcie mi się przemieszali.
Facet spotkał piękną blondynkę i postanowił, że musi się z nią szybko ożenić. Ona na to :
- Ale my się wcale nie znamy.
- To nic, będziemy się poznawać po ślubie.
Zgodziła się, pobrali się i wyjechali w podróż poślubną w świetne miejsce. Pewnego dnia, kiedy leżeli nad basenem, facet wstał ze swojego ręcznika, wspiął się na 10 metrową trampolinę, wykonał dwa duże podskoki, potem trzy obroty, wyprostował się i jak nóż przeciął powierzchnię wody. Po kilku takich demonstracjach, wrócił do żony i bez słowa położył się obok :
- To nadzwyczajne ! - wykrzyknęła.
On na to :
- Byłem mistrzem olimpijskim w skokach do wody. Widzisz, mówiłem ci, że będziemy się poznawać w trakcie małżeństwa.
Blondynka na to wstała i wskoczyła do wody. Po przepłyniętych 50 długościach basenu wyskoczyła z wody i bez tchu położyła się obok męża.
- To było nadzwyczajne ! Byłaś mistrzynią w pływaniu na wytrzymałość ?
- Nie, ale byłam kiedyś dziwką i pracowałam po dwóch stronach Wisły.
Rozmawia dwóch kolegów :
- Jeśli jedna osoba ma biegunkę, a druga zatwardzenie, to która sra rzadziej ?
Rozmawia dwóch kolegów :
- Słyszałem, że rząd nam załatwił, że niedługo paliwo będzie po 5 zł.
- To super ...
- Ale za pół litra ...
Pacjent leżący w szpitalu zwraca się do lekarza :
- Panie doktorze, dlaczego lekarstwa muszę popijać taką wstrętną herbatą ?
- Siostro ! Proszę natychmiast zabrać tą kaczkę ze stolika !
- Czy to prawda, panie doktorze, że zdrowia nie kupi się za żadne pieniądze ?
- A kto panu takich głupot nagadał ? !
Typowy macho poślubił typową laleczkę. Po ślubie facet wprowadza swoje zasady :
- Będę w domu, kiedy chcę, jeśli chcę i o której godzinie chcę. Nie chcę słyszeć z tego powodu żadnych wyrzutów. Spodziewam się wspaniałego obiadu na stole każdego dnia, chyba że powiem ci inaczej. Będę chodził na polowania, na ryby i na piwo z kolegami i nie chcę słyszeć żadnych pretensji. Masz do tych zasad jakieś uwagi ?
- Rób co chcesz, ale wiedz że w tym domu seks będzie codziennie o 20:00, bez względu na to czy będziesz w tym czasie w domu, czy nie !
Ziewając, mężczyzna pokazuje swoje złe wychowanie, kobieta swoje możliwości.
Żona mówi do męża na łożu śmierci :
- Przyrzeknij mi, że w czasie pogrzebu będziesz szedł koło mojej matki ...
- No dobrze, chociaż wiesz, że zepsuje mi to humor na cały dzień.
Rozmawia dwóch wędkarzy :
- Gdy ostatnio jechałem na ryby zabrałem przez pomyłkę papierosy syna. To był mój największy połów - złapałem delfina, trzy rekiny i potwora z Loch Ness.
Rozmowa w barze dwóch przypadkowych klientów :
- Czy wie pan co ja myślę o małżeństwie ?
- A czy jest pan żonaty ?
- Tak.
- No to wiem ...
Rozmawiają dwie małżonki :
- Mój mąż chyba przeszedł na islam.
- Jak to ?
- Wracam do domu wczoraj rano, a on do mnie : "Niewierna !" i "Niewierna !"
Pod knajpę podjeżdża zamówiona taksówka. Kelner pakuje na tylne siedzenie trzech pijanych klientów i instruuje taksówkarza :
- Tego z lewej na Kopernika, tego w środku na Kościuszki, a tego z prawej na Spokojną.
- Dobra, wszystko jasne.
Po pięciu minutach taksówka ponownie podjeżdża pod knajpę, taksiarz woła kelnera :
- Powiedz pan to jeszcze raz, bo na zakręcie mi się przemieszali.
Facet spotkał piękną blondynkę i postanowił, że musi się z nią szybko ożenić. Ona na to :
- Ale my się wcale nie znamy.
- To nic, będziemy się poznawać po ślubie.
Zgodziła się, pobrali się i wyjechali w podróż poślubną w świetne miejsce. Pewnego dnia, kiedy leżeli nad basenem, facet wstał ze swojego ręcznika, wspiął się na 10 metrową trampolinę, wykonał dwa duże podskoki, potem trzy obroty, wyprostował się i jak nóż przeciął powierzchnię wody. Po kilku takich demonstracjach, wrócił do żony i bez słowa położył się obok :
- To nadzwyczajne ! - wykrzyknęła.
On na to :
- Byłem mistrzem olimpijskim w skokach do wody. Widzisz, mówiłem ci, że będziemy się poznawać w trakcie małżeństwa.
Blondynka na to wstała i wskoczyła do wody. Po przepłyniętych 50 długościach basenu wyskoczyła z wody i bez tchu położyła się obok męża.
- To było nadzwyczajne ! Byłaś mistrzynią w pływaniu na wytrzymałość ?
- Nie, ale byłam kiedyś dziwką i pracowałam po dwóch stronach Wisły.
Rozmawia dwóch kolegów :
- Jeśli jedna osoba ma biegunkę, a druga zatwardzenie, to która sra rzadziej ?
Rozmawia dwóch kolegów :
- Słyszałem, że rząd nam załatwił, że niedługo paliwo będzie po 5 zł.
- To super ...
- Ale za pół litra ...
Pacjent leżący w szpitalu zwraca się do lekarza :
- Panie doktorze, dlaczego lekarstwa muszę popijać taką wstrętną herbatą ?
- Siostro ! Proszę natychmiast zabrać tą kaczkę ze stolika !
- Ocena: 4.76%
Hmmm, to dziwne, u mnie działa normalnie 
-
OnlineMisiek
- Posty: 3857
- Rejestracja: 20 sie 2020, 21:30
- Lokalizacja: Białystok
- Samochód: Ateca 1.5 DSG Xperience + Ford Galaxy
- Podziękował: 1143 razy
- Otrzymał podziękowań: 2504 razy
Re: Humor
Sąsiad z dołu postanowił zacząć wszystko od zera. Tą trudną decyzję pomógł mu podjąć Urząd Skarbowy.
Dwaj znudzeni krupierzy siedzieli przy stole z ruletką, gdy do kasyna weszła bardzo atrakcyjna blondynka. Podeszła do stołu i zadeklarowała zakład na 20 tys. dolarów na konkretną liczbę. Zaraz potem dodała :
- Mam nadzieję, że to wam nie będzie przeszkadzać, ale naprawdę szczęśliwe zakłady obstawiam kompletnie nago.
Po czym zrzuciła z siebie suknię, bieliznę i buty i rozkręciła talerz ruletki z okrzykiem :
- Mamusia potrzebuje pieniążków na nowe ubranko !
Chwilę później już wykrzykiwała :
- TAK ! TAK ! WYGRAŁAM ! NAPRAWĘ WYGRAŁAM !
Podskakiwała przy tym z radości jak mała dziewczynka i obejmowała każdego z krupierów. Zaraz potem zebrała wszystkie pieniądze i swoje rzeczy i prędko opuściła kasyno. Krupierzy nieco zakłopotani popatrzyli na siebie, po czym jeden z nich zapytał drugiego :
- Ty, a co ona właściwie obstawiała ?
Drugi odparł :
- Nie mam pojęcia, myślałem, że ty to sprawdzasz !
Znajomy pyta znajomego :
- Marian, dokąd tak pędzisz ?
- Do domu, muszę ugotować obiad.
- A co, Helena chora ?
- Nie, głodna ...
W restauracji :
- Kelner, i to jest ten schabowy XXL ? Śmiać mi się chce !
- To dobrze, bo klienci zazwyczaj są wściekli.
Facet u lekarza :
- Panie doktorze, mój członek jest jak szalony koń ...
- To znaczy ?
- Mówię mu "Stój !", a on nie chce stanąć ...
Kolega do kolegi po powrocie z urlopu w Anglii :
- No i jak tam urlop, podobało się ?
- Super, teraz nawet już wiem dlaczego Anglicy tak fanatycznie piją herbatę.
- Tak ? A dlaczego ?
- Wystarczyło skosztować ich kawy.
Żona do męża :
- Kiedy się na ciebie złoszczę, nigdy nie odpowiadasz mi tym samym. Jak udaje ci się kontrolować złość ?
- Czyszczę sedes ...
- I to ci pomaga ?
- Używam twojej szczoteczki do zębów ...
Rozmawia dwóch kumpli :
- Aby zadowolić żonę, rzuciłem picie, palenie i karty.
- No to na pewno jest szczęśliwa ?
- A tam - wściekła chodzi. Za każdym razem, jak mordę otworzy, dociera do niej, że nie ma się do czego przyczepić.
Nauczycielka pyta Jasia :
- Kim jest twój ojciec ?
- W zasadzie to nie wiem, czasami myślę, że jest ślusarzem, a czasami, że księgowym.
- Jak to ?
- No bo wieczorami nóż ostrzy, a rano liczy pieniądze ...
Para narzeczonych głośno dyskutuje podczas projekcji filmu, a jakiś podenerwowany tym widz z tyłu mówi :
- Hej, wy tam ... przecież nic nie słychać !
- A co byś chciał słyszeć ? To są nasze sprawy !
Światem rządzi miłość - Ja na przykład kocham wypić ...
Marian, Tadek i ich żony pojechali na camping. Marian i Tadek spali w jednym namiocie, a ich żony w drugim. O trzeciej nad ranem Tadek budzi się i woła :
- Niewiarygodne !
Marian się zbudził :
- Co się dzieje ? - pyta Marian.
- Muszę iść do namiotu dziewczyn, do mojej żony !
- Ale po co ?
- Na seks ! Obudziłem się z najtwardszym, jakiego miałem w całym życiu moim !
Po chwili Marian mówi :
- Chcesz żebym poszedł z tobą ?
- Do diabła, nie ! Po co ?
- Bo w ręku trzymasz mojego ...
Pani w szkole do jednego z uczniów :
- Twoje wypracowanie jest całkiem niezłe - mówi nauczycielka do małego Jasia - ale jest identyczne jak wypracowanie twojego kolegi z ławki. Wiesz co to znaczy ?
- Że jego wypracowanie też jest całkiem niezłe ?
Dwaj znudzeni krupierzy siedzieli przy stole z ruletką, gdy do kasyna weszła bardzo atrakcyjna blondynka. Podeszła do stołu i zadeklarowała zakład na 20 tys. dolarów na konkretną liczbę. Zaraz potem dodała :
- Mam nadzieję, że to wam nie będzie przeszkadzać, ale naprawdę szczęśliwe zakłady obstawiam kompletnie nago.
Po czym zrzuciła z siebie suknię, bieliznę i buty i rozkręciła talerz ruletki z okrzykiem :
- Mamusia potrzebuje pieniążków na nowe ubranko !
Chwilę później już wykrzykiwała :
- TAK ! TAK ! WYGRAŁAM ! NAPRAWĘ WYGRAŁAM !
Podskakiwała przy tym z radości jak mała dziewczynka i obejmowała każdego z krupierów. Zaraz potem zebrała wszystkie pieniądze i swoje rzeczy i prędko opuściła kasyno. Krupierzy nieco zakłopotani popatrzyli na siebie, po czym jeden z nich zapytał drugiego :
- Ty, a co ona właściwie obstawiała ?
Drugi odparł :
- Nie mam pojęcia, myślałem, że ty to sprawdzasz !
Znajomy pyta znajomego :
- Marian, dokąd tak pędzisz ?
- Do domu, muszę ugotować obiad.
- A co, Helena chora ?
- Nie, głodna ...
W restauracji :
- Kelner, i to jest ten schabowy XXL ? Śmiać mi się chce !
- To dobrze, bo klienci zazwyczaj są wściekli.
Facet u lekarza :
- Panie doktorze, mój członek jest jak szalony koń ...
- To znaczy ?
- Mówię mu "Stój !", a on nie chce stanąć ...
Kolega do kolegi po powrocie z urlopu w Anglii :
- No i jak tam urlop, podobało się ?
- Super, teraz nawet już wiem dlaczego Anglicy tak fanatycznie piją herbatę.
- Tak ? A dlaczego ?
- Wystarczyło skosztować ich kawy.
Żona do męża :
- Kiedy się na ciebie złoszczę, nigdy nie odpowiadasz mi tym samym. Jak udaje ci się kontrolować złość ?
- Czyszczę sedes ...
- I to ci pomaga ?
- Używam twojej szczoteczki do zębów ...
Rozmawia dwóch kumpli :
- Aby zadowolić żonę, rzuciłem picie, palenie i karty.
- No to na pewno jest szczęśliwa ?
- A tam - wściekła chodzi. Za każdym razem, jak mordę otworzy, dociera do niej, że nie ma się do czego przyczepić.
Nauczycielka pyta Jasia :
- Kim jest twój ojciec ?
- W zasadzie to nie wiem, czasami myślę, że jest ślusarzem, a czasami, że księgowym.
- Jak to ?
- No bo wieczorami nóż ostrzy, a rano liczy pieniądze ...
Para narzeczonych głośno dyskutuje podczas projekcji filmu, a jakiś podenerwowany tym widz z tyłu mówi :
- Hej, wy tam ... przecież nic nie słychać !
- A co byś chciał słyszeć ? To są nasze sprawy !
Światem rządzi miłość - Ja na przykład kocham wypić ...
Marian, Tadek i ich żony pojechali na camping. Marian i Tadek spali w jednym namiocie, a ich żony w drugim. O trzeciej nad ranem Tadek budzi się i woła :
- Niewiarygodne !
Marian się zbudził :
- Co się dzieje ? - pyta Marian.
- Muszę iść do namiotu dziewczyn, do mojej żony !
- Ale po co ?
- Na seks ! Obudziłem się z najtwardszym, jakiego miałem w całym życiu moim !
Po chwili Marian mówi :
- Chcesz żebym poszedł z tobą ?
- Do diabła, nie ! Po co ?
- Bo w ręku trzymasz mojego ...
Pani w szkole do jednego z uczniów :
- Twoje wypracowanie jest całkiem niezłe - mówi nauczycielka do małego Jasia - ale jest identyczne jak wypracowanie twojego kolegi z ławki. Wiesz co to znaczy ?
- Że jego wypracowanie też jest całkiem niezłe ?
- Ocena: 4.76%
Hmmm, to dziwne, u mnie działa normalnie 
-
OnlineMisiek
- Posty: 3857
- Rejestracja: 20 sie 2020, 21:30
- Lokalizacja: Białystok
- Samochód: Ateca 1.5 DSG Xperience + Ford Galaxy
- Podziękował: 1143 razy
- Otrzymał podziękowań: 2504 razy
Re: Humor
Dwóch facetów łowi ryby. Jednemu z nich bierze co chwilę, a drugi tylko moczy kije. Ten pechowy wreszcie nie wytrzymał i mówi :
- Proszę mi powiedzieć, na jaką przynętę pan łowi ?
- Łapię na pastylki na syfilis - zadrwił ten drugi.
Pechowy zostawia sprzęt na brzegu i biegnie do najbliższej apteki.
- Poproszę 4 opakowania pastylek na syfilis.
- A co, złapał pan ? - zainteresował się życzliwie aptekarz.
- Jeszcze nie, ale znam super miejsce.
W publicznej toalecie kabinki oddzielone są tylko cienką ścianką, od dołu i góry szeroki prześwit, w sumie wszystko słychać, co się dzieje obok. W jednej z kabin słychać rozpaczliwe :
- Aaaaaaaaaaaeeeeeeeeeeee !
W drugiej również rozlega się donośne :
- Eeee, eeee, eeee, eeee, eeee ...
Znów z pierwszej :
- Aaaaaaeeeeeeeeeeeeeeeee !
Druga kabina odpowiada :
- Eeee, eeee, eeee, eeee ...
W pierwszej :
- Aeeeeee ... plum !
Z drugiej :
- O, gratuluję !
Pierwsza :
- Nie ma czego, to mój smartfon.
Dlaczego NASA robi badania na stadionie Legii Warszawa ? - Bo to jedyne miejsce bez atmosfery.
Przechodzień do pani z psem :
- Proszę pani ! Pani pitbull goni jakiegoś faceta na rowerze !
- Niemożliwe, mój pies nie umie jeździć na rowerze ...
Trener złości się na zawodnika :
- Ile razy mam ci powtarzać, że konkurencja w której startujesz nazywa się trójskok. To znaczy że odległość 17 metrów masz pokonywać trzema skokami, a nie jednym.
Smartfon, to jest super rzecz. Można sobie porozmawiać ze znajomymi nie oferując im nic do picia.
Małżeństwo z dwudziestoletnim stażem leży w łóżku :
- Marian, a może sobie urozmaicimy trochę nasze łóżkowe sprawy, hę ?
- OK.
- Więc ... ty jesteś taksówkarzem, a ja młodą, zgrabną i sympatyczną dziewczyną. Zawiozłeś mnie, ale ja nie mam pieniędzy, aby zapłacić ci za kurs.
- OK.
- Panie taksówkarzu, nie mam pieniążków, niech mnie pan puści, proszę !
- Dobra, tym razem ci daruję - wysiadaj ...
Studentka zdaje egzamin z botaniki. Profesor pyta o budowę łodygi. Studentka odpowiada :
- No więc tak : węzły, między węzłami te ... no ... - zacięła się i nie może sobie przypomnieć o kolankach.
Profesor próbuje ją naprowadzić :
- To może pytanie pomocnicze ? Ma pani chłopaka, albo narzeczonego ?
- No mam ...
- Chodzicie do kina ?
- No tak, czasem ...
- A kiedy siedzicie w kinie, to za co łapie panią chłopak ?
- No ... - dziewczyna lekko się rumieni.
- No więc co takiego jest jeszcze w tej łodydze ?
- Szparka ?
U lekarza :
- Ból w pana lewym kolanie, to kwestia wieku - wyjaśnia pacjentowi lekarz.
- Ciekawe - denerwuje się pacjent - drugie kolano jest tak samo stare, a jednak nie boli ...
Na służbie policjantowi zachciało się siusiu. Poszedł na stronę. Po jakimś czasie wychodzi z krzaków cały obsikany :
- Co się stało ? - pyta go kumpel.
- Wyjąłem nie tę pałkę ...
Urolog do pacjenta :
- I to żona pana tak urządziła widelcem ? A jak pan oddaje mocz ?
- A wie pan, panie doktorze, znam parę chwytów na flet.
Policjant po wypadku mówi do kierowcy auta, który walnął w drzewo i siedzi nieruchomo jak posąg z wybałuszonymi oczami, ale żyje :
- No widzi pan, jak to dobrze, że zapiął pan pasy. Siedzi pan sobie tutaj nienaruszony, a pana żona - nie zapięła i leży teraz tam poharatana w krzakach z ch.jem w zębach ...
Pewnego razu po wielu latach spotkali się starzy znajomi Koń i Osioł. Postanowili powspominać stare dobre czasy i porozmawiać co się działo u nich przez ten czas. Za jakiś czas Koń zaprosił w rewanżu Osła do siebie. Osioł oniemiały rozgląda się po domu, a tam pełno medali, pucharów, statuetek. Zaciekawiony pyta Konia skąd ma tyle tego. Koń mu zaczął opowiadać jak za młodu odkrył swój talent do wyścigów i mówi, że to wszystko pamiątki z prestiżowych zawodów. Posiedzieli jeszcze, pogadali i mieli się spotkać następnym razem u Osła. Osioł przez długi czas myślał, czym zaimponować przyjacielowi. Na zawody żadne nie jeździł, pucharów też nie miał. Minął tydzień i wpadł na pomysł : spakował się, wziął aparat i pojechał na sawannę. Spotkał tam stado zebr, zrobił im mnóstwo zdjęć i wrócił. Minęły dwa tygodnie i Koń odwiedza Osła. Patrzy na ściany, a tam pełno zdjęć z zebrami oprawionych w ramki. Zaciekawiony pyta Osła co te obrazki oznaczają. Osioł tylko czekał na to pytanie i dumny odpowiada : Wiesz, przyjacielu, wiele lat się nie widzieliśmy, a ja za kawalera to grałem w Juventusie.
- Proszę mi powiedzieć, na jaką przynętę pan łowi ?
- Łapię na pastylki na syfilis - zadrwił ten drugi.
Pechowy zostawia sprzęt na brzegu i biegnie do najbliższej apteki.
- Poproszę 4 opakowania pastylek na syfilis.
- A co, złapał pan ? - zainteresował się życzliwie aptekarz.
- Jeszcze nie, ale znam super miejsce.
W publicznej toalecie kabinki oddzielone są tylko cienką ścianką, od dołu i góry szeroki prześwit, w sumie wszystko słychać, co się dzieje obok. W jednej z kabin słychać rozpaczliwe :
- Aaaaaaaaaaaeeeeeeeeeeee !
W drugiej również rozlega się donośne :
- Eeee, eeee, eeee, eeee, eeee ...
Znów z pierwszej :
- Aaaaaaeeeeeeeeeeeeeeeee !
Druga kabina odpowiada :
- Eeee, eeee, eeee, eeee ...
W pierwszej :
- Aeeeeee ... plum !
Z drugiej :
- O, gratuluję !
Pierwsza :
- Nie ma czego, to mój smartfon.
Dlaczego NASA robi badania na stadionie Legii Warszawa ? - Bo to jedyne miejsce bez atmosfery.
Przechodzień do pani z psem :
- Proszę pani ! Pani pitbull goni jakiegoś faceta na rowerze !
- Niemożliwe, mój pies nie umie jeździć na rowerze ...
Trener złości się na zawodnika :
- Ile razy mam ci powtarzać, że konkurencja w której startujesz nazywa się trójskok. To znaczy że odległość 17 metrów masz pokonywać trzema skokami, a nie jednym.
Smartfon, to jest super rzecz. Można sobie porozmawiać ze znajomymi nie oferując im nic do picia.
Małżeństwo z dwudziestoletnim stażem leży w łóżku :
- Marian, a może sobie urozmaicimy trochę nasze łóżkowe sprawy, hę ?
- OK.
- Więc ... ty jesteś taksówkarzem, a ja młodą, zgrabną i sympatyczną dziewczyną. Zawiozłeś mnie, ale ja nie mam pieniędzy, aby zapłacić ci za kurs.
- OK.
- Panie taksówkarzu, nie mam pieniążków, niech mnie pan puści, proszę !
- Dobra, tym razem ci daruję - wysiadaj ...
Studentka zdaje egzamin z botaniki. Profesor pyta o budowę łodygi. Studentka odpowiada :
- No więc tak : węzły, między węzłami te ... no ... - zacięła się i nie może sobie przypomnieć o kolankach.
Profesor próbuje ją naprowadzić :
- To może pytanie pomocnicze ? Ma pani chłopaka, albo narzeczonego ?
- No mam ...
- Chodzicie do kina ?
- No tak, czasem ...
- A kiedy siedzicie w kinie, to za co łapie panią chłopak ?
- No ... - dziewczyna lekko się rumieni.
- No więc co takiego jest jeszcze w tej łodydze ?
- Szparka ?
U lekarza :
- Ból w pana lewym kolanie, to kwestia wieku - wyjaśnia pacjentowi lekarz.
- Ciekawe - denerwuje się pacjent - drugie kolano jest tak samo stare, a jednak nie boli ...
Na służbie policjantowi zachciało się siusiu. Poszedł na stronę. Po jakimś czasie wychodzi z krzaków cały obsikany :
- Co się stało ? - pyta go kumpel.
- Wyjąłem nie tę pałkę ...
Urolog do pacjenta :
- I to żona pana tak urządziła widelcem ? A jak pan oddaje mocz ?
- A wie pan, panie doktorze, znam parę chwytów na flet.
Policjant po wypadku mówi do kierowcy auta, który walnął w drzewo i siedzi nieruchomo jak posąg z wybałuszonymi oczami, ale żyje :
- No widzi pan, jak to dobrze, że zapiął pan pasy. Siedzi pan sobie tutaj nienaruszony, a pana żona - nie zapięła i leży teraz tam poharatana w krzakach z ch.jem w zębach ...
Pewnego razu po wielu latach spotkali się starzy znajomi Koń i Osioł. Postanowili powspominać stare dobre czasy i porozmawiać co się działo u nich przez ten czas. Za jakiś czas Koń zaprosił w rewanżu Osła do siebie. Osioł oniemiały rozgląda się po domu, a tam pełno medali, pucharów, statuetek. Zaciekawiony pyta Konia skąd ma tyle tego. Koń mu zaczął opowiadać jak za młodu odkrył swój talent do wyścigów i mówi, że to wszystko pamiątki z prestiżowych zawodów. Posiedzieli jeszcze, pogadali i mieli się spotkać następnym razem u Osła. Osioł przez długi czas myślał, czym zaimponować przyjacielowi. Na zawody żadne nie jeździł, pucharów też nie miał. Minął tydzień i wpadł na pomysł : spakował się, wziął aparat i pojechał na sawannę. Spotkał tam stado zebr, zrobił im mnóstwo zdjęć i wrócił. Minęły dwa tygodnie i Koń odwiedza Osła. Patrzy na ściany, a tam pełno zdjęć z zebrami oprawionych w ramki. Zaciekawiony pyta Osła co te obrazki oznaczają. Osioł tylko czekał na to pytanie i dumny odpowiada : Wiesz, przyjacielu, wiele lat się nie widzieliśmy, a ja za kawalera to grałem w Juventusie.
- Ocena: 9.52%
Hmmm, to dziwne, u mnie działa normalnie 
-
OnlineMisiek
- Posty: 3857
- Rejestracja: 20 sie 2020, 21:30
- Lokalizacja: Białystok
- Samochód: Ateca 1.5 DSG Xperience + Ford Galaxy
- Podziękował: 1143 razy
- Otrzymał podziękowań: 2504 razy
Re: Humor
Ojciec odbiera pociechę z przedszkola, nagle zwraca sie do opiekunki :
- Proszę pani, ale to nie jest moje dziecko !
- A co za różnica, i tak je pan jutro znów przyprowadzi.
Żona mówi do męża :
- Jem tyle co wróbelek, a jestem taka gruba.
Na to mąż :
- Bo wróbelki jedzą tyle ile ważą ...
Znajomy zwraca się z prośbą do znajomego :
- Pożycz mi sto złotych.
- Życzę ci stu złotych.
Rozmowa dwóch kolegów w szkole :
- Mój dziadek nie żyje, starość go zabiła.
- Ale przecież on wpadł pod samochód..
- No właśnie, gdyby nie starość, to zdążyłby uciec.
Ordynator na porannym obchodzie widzi, że pielęgniarka robi ręką pacjentowi dobrze :
- Co tu się dzieje ?
- To najlepsze, co może być na raka prostaty.
Idzie do drugiej sali, a tam następna robi dobrze innemu pacjentowi, ale ustami :
- Co tu się dzieje ?
- To najlepsze, co może być na raka prostaty.
- No ale w poprzedniej sali robiono to ręką ?
- No tak, panie ordynatorze, bo tam jest na fundusz, a tu prywatnie.
Pacjent mówi do doktora :
- Doktorze, mam bardzo poważny problem z pamięcią, nie mogę niczego zapamiętać.
Doktor :
- A od kiedy ma pan ten problem ?
Pacjent :
- Ale jaki problem ?
Stara wdowa i wdowiec spotykają się od pięciu lat. Facet w końcu zdecydował się jej oświadczyć. Ona szybko odpowiedziała : "Tak". Następnego ranka facet się budzi, ale nie pamięta, co odpowiedziała. Zastanawia się więc :
- Była uszczęśliwiona ? Chyba tak. Nie. Wyśmiała mnie.
Po godzinie daremnych prób przypomnienia sobie, jak to było, dzwoni do niej. Zawstydzony przyznaje, że nie pamięta jej odpowiedzi na propozycję małżeństwa :
- Och - odpowiedziała - tak się cieszę, że dzwonisz. Pamiętałam, że powiedziałam "tak", ale zapomniałam komu ...
Do lekarza wpada staruszek z niezapowiedzianą wizytą :
- Co mogę dla pana zrobić ? - pyta lekarz.
- Panie doktorze, musi mi pan pomóc - mówi starszy człowiek - Za każdym razem, kiedy uprawiam seks z moją żoną, mam zaczerwienione oczy, nogi jak z waty i nie mogę złapać tchu ... Jestem przerażony !
Lekarz patrzy na 86 latka, zastanawia się chwilę i pyta :
- Panie Kowalski, takie dolegliwości czasem się pojawiają, szczególnie w pana wieku, ale proszę mi powiedzieć, kiedy zauważył pan te objawy ?
Staruszek na to :
- Hmm, trzy razy ostatniej nocy i dwa razy dziś rano.
Pan Bóg stworzył trzy wartości : uczciwość, mądrość i partyjność, lecz nikogo nie obdarzył więcej niż dwoma na raz :
Jeśli ktoś jest uczciwy i mądry, to nie jest partyjny.
Jeśli jest uczciwy i partyjny, to nie jest mądry.
Jeżeli zaś jest mądry i partyjny, to w żadnym razie nie może być uczciwy ...
Moskwa. Sierioża pyta mamę :
- Mamo, kiedy pójdziemy na Big Maca i shake"a waniliowego ?
- Nie wiem, nie interesuje mnie polityka.
Opowiedziałbym bardzo dobry dowcip o rosyjskim czołgu, ale boję się, że go spalę.
Po śmierci Putin trafił do piekła. Wkrótce za dobre zachowanie pozwolono mu powrócić na Ziemię, aby zobaczył jak potoczyły się interesujące go sprawy. Wchodzi do pierwszego z brzegu baru, zamawia wódkę i pyta :
- Krym nasz ?
- Nasz.
- Donbas nasz ?
- Nasz.
- A co z Kijowem ?
- Też nasz.
Zadowolony Putin przed wyjściem pyta na odchodne :
- Ile płacę ?
- Sto hrywien.
Do sklepu zoologicznego wchodzi Marian :
- Dzień dobry, poproszę z pięć myszy, dwadzieścia karaluchów, garść moli i ze czterdzieści pluskiew.
- To na jakieś doświadczenia ?
- Nie, po prostu wyprowadzam się z wynajmowanego pokoju, a właścicielka chce, żebym zostawił go w takim samym stanie, w jakim go zastałem.
- Proszę pani, ale to nie jest moje dziecko !
- A co za różnica, i tak je pan jutro znów przyprowadzi.
Żona mówi do męża :
- Jem tyle co wróbelek, a jestem taka gruba.
Na to mąż :
- Bo wróbelki jedzą tyle ile ważą ...
Znajomy zwraca się z prośbą do znajomego :
- Pożycz mi sto złotych.
- Życzę ci stu złotych.
Rozmowa dwóch kolegów w szkole :
- Mój dziadek nie żyje, starość go zabiła.
- Ale przecież on wpadł pod samochód..
- No właśnie, gdyby nie starość, to zdążyłby uciec.
Ordynator na porannym obchodzie widzi, że pielęgniarka robi ręką pacjentowi dobrze :
- Co tu się dzieje ?
- To najlepsze, co może być na raka prostaty.
Idzie do drugiej sali, a tam następna robi dobrze innemu pacjentowi, ale ustami :
- Co tu się dzieje ?
- To najlepsze, co może być na raka prostaty.
- No ale w poprzedniej sali robiono to ręką ?
- No tak, panie ordynatorze, bo tam jest na fundusz, a tu prywatnie.
Pacjent mówi do doktora :
- Doktorze, mam bardzo poważny problem z pamięcią, nie mogę niczego zapamiętać.
Doktor :
- A od kiedy ma pan ten problem ?
Pacjent :
- Ale jaki problem ?
Stara wdowa i wdowiec spotykają się od pięciu lat. Facet w końcu zdecydował się jej oświadczyć. Ona szybko odpowiedziała : "Tak". Następnego ranka facet się budzi, ale nie pamięta, co odpowiedziała. Zastanawia się więc :
- Była uszczęśliwiona ? Chyba tak. Nie. Wyśmiała mnie.
Po godzinie daremnych prób przypomnienia sobie, jak to było, dzwoni do niej. Zawstydzony przyznaje, że nie pamięta jej odpowiedzi na propozycję małżeństwa :
- Och - odpowiedziała - tak się cieszę, że dzwonisz. Pamiętałam, że powiedziałam "tak", ale zapomniałam komu ...
Do lekarza wpada staruszek z niezapowiedzianą wizytą :
- Co mogę dla pana zrobić ? - pyta lekarz.
- Panie doktorze, musi mi pan pomóc - mówi starszy człowiek - Za każdym razem, kiedy uprawiam seks z moją żoną, mam zaczerwienione oczy, nogi jak z waty i nie mogę złapać tchu ... Jestem przerażony !
Lekarz patrzy na 86 latka, zastanawia się chwilę i pyta :
- Panie Kowalski, takie dolegliwości czasem się pojawiają, szczególnie w pana wieku, ale proszę mi powiedzieć, kiedy zauważył pan te objawy ?
Staruszek na to :
- Hmm, trzy razy ostatniej nocy i dwa razy dziś rano.
Pan Bóg stworzył trzy wartości : uczciwość, mądrość i partyjność, lecz nikogo nie obdarzył więcej niż dwoma na raz :
Jeśli ktoś jest uczciwy i mądry, to nie jest partyjny.
Jeśli jest uczciwy i partyjny, to nie jest mądry.
Jeżeli zaś jest mądry i partyjny, to w żadnym razie nie może być uczciwy ...
Moskwa. Sierioża pyta mamę :
- Mamo, kiedy pójdziemy na Big Maca i shake"a waniliowego ?
- Nie wiem, nie interesuje mnie polityka.
Opowiedziałbym bardzo dobry dowcip o rosyjskim czołgu, ale boję się, że go spalę.
Po śmierci Putin trafił do piekła. Wkrótce za dobre zachowanie pozwolono mu powrócić na Ziemię, aby zobaczył jak potoczyły się interesujące go sprawy. Wchodzi do pierwszego z brzegu baru, zamawia wódkę i pyta :
- Krym nasz ?
- Nasz.
- Donbas nasz ?
- Nasz.
- A co z Kijowem ?
- Też nasz.
Zadowolony Putin przed wyjściem pyta na odchodne :
- Ile płacę ?
- Sto hrywien.
Do sklepu zoologicznego wchodzi Marian :
- Dzień dobry, poproszę z pięć myszy, dwadzieścia karaluchów, garść moli i ze czterdzieści pluskiew.
- To na jakieś doświadczenia ?
- Nie, po prostu wyprowadzam się z wynajmowanego pokoju, a właścicielka chce, żebym zostawił go w takim samym stanie, w jakim go zastałem.
- Ocena: 4.76%
Hmmm, to dziwne, u mnie działa normalnie 
-
OnlineMisiek
- Posty: 3857
- Rejestracja: 20 sie 2020, 21:30
- Lokalizacja: Białystok
- Samochód: Ateca 1.5 DSG Xperience + Ford Galaxy
- Podziękował: 1143 razy
- Otrzymał podziękowań: 2504 razy
Re: Humor
Po dwutygodniowym pobycie na bezludnej wyspie Bob i John zaczęli robić się napaleni. W końcu Bobo nie wytrzymał :
- Słuchaj, John, wprawdzie nie jesteśmy gejami, ale jak będziesz udawał kobietę dla mnie, to ja później poudaję dla ciebie.
John zastanowił się i zgodził, a po dziesięciu bardzo upokarzających minutach, podczas których Bob mocno sobie ulżył, prosi o zamianę :
- Spieprzaj - odpowiedział Bob - głowa mnie boli.
Kobieta bierze prysznic, słyszy dzwonek do drzwi, biegnie nago i pyta :
- Kto tam ?
A tymczasem po drugiej stronie mężczyzna zagląda przez dziurkę od klucza i mówi :
- Ty mały rozczochrańcu, czy jest mama ?
- Słuchaj, John, wprawdzie nie jesteśmy gejami, ale jak będziesz udawał kobietę dla mnie, to ja później poudaję dla ciebie.
John zastanowił się i zgodził, a po dziesięciu bardzo upokarzających minutach, podczas których Bob mocno sobie ulżył, prosi o zamianę :
- Spieprzaj - odpowiedział Bob - głowa mnie boli.
Kobieta bierze prysznic, słyszy dzwonek do drzwi, biegnie nago i pyta :
- Kto tam ?
A tymczasem po drugiej stronie mężczyzna zagląda przez dziurkę od klucza i mówi :
- Ty mały rozczochrańcu, czy jest mama ?
- Ocena: 4.76%
Hmmm, to dziwne, u mnie działa normalnie 



