- Opel Ascona (moje pierwsze auto) rocznik 83... niestety nikt mi nie powiedzial, ze trzeba olej sprawdzac, wymieniac
- AR145 1.7 boxer - ale to fajne jezdzilo i brzmialo... szkoda tylko, ze po przejsciach bylo i jak typowa alfa wiecej czasu u mechanika niz na drodze spedzala
- DU Leganza - czulem sie w tym aucie jak prezes (mialem prawo, bo odkupismy to auto od firmy zony, gdzie owczesna VP nim jezdzila) - ogolnie super fura (szczegolnie jak na poczatek lat 2000) z niezlym wypasem
- Prius - koncowka lat 2000, w Polsce to ciagle egzotyk - REWELACJA - na pewno kiedys wroce do niego, totalny luz i relaks podczas jazdy, zero najmniejszej awarii przez 4 lata, a mialo juz 170kkm i 10 lat
- Rav4 (niby nic szczegolnego) ale wersja US V6 3.5l 279KM - masakrator (6.5sek do 100)
- Ateca - poki co daje rade (cale 4 dni



