Hej! Moja Ateca już w maju będzie miała dwa lata. Rany, kiedy to mineło? Na zegarku coś koło 13 tysięcy, więc na pewno nie idę na rekord. Coś mnie jednak zaczęło niepokoić. A mianowicie, trzeci dzień spalanie skoczyło mi strasznie. Ta sama trasa, 7 km, średnia prędkość 30 km/h, czas 15 minut - 17l/100. Miasto, więc wiadomo, sygnalizacja, progi zwalniające, ale zero korków bo są ferie. I zazwyczaj to spalanie na odcinku do pracy rano miałam góra 12 l/100. Z powrotem różnie, bo feriowi sklepoturyści potrafią życie zatruć a niestety mieszkam niedaleko Outletu w Gdańsku, ale było max 15l/100, teraz blisko 20l/100. Nowe paliwo tankowałam w połowie stycznia, więc to nie to, ale nie daje mi to spokoju. Mąż mnie olewa

, mówi że panikuję, ale mi to nie daje spokoju. A, no w zeszłym tygodniu jakaś aktualizacja była, ale żeby coś się pochrzaniło w tych wskazaniach? Średnie miejskie zużycie mam około 14l/100. Tutaj zobaczę jak zatankuję, być może nic mi nie pokaże, bo to od trzech dni zaobserwowałam. Ale i tak mnie męczy.