Humor

Dyskusje na dowolne tematy, nie związane z Seatem Ateca
Regulamin forum
Tutaj można dyskutować na dowolny temat.

Prosimy jednak zachować kulturę i nie obrażać innych użytkowników.
Misiek
Posty: 3857
Rejestracja: 20 sie 2020, 21:30
Lokalizacja: Białystok
Samochód: Ateca 1.5 DSG Xperience + Ford Galaxy
Podziękował: 1143 razy
Otrzymał podziękowań: 2505 razy

Re: Humor

Post autor: Misiek »

Obudziłem się, bo poczułem, że żona trzyma mnie za interes. Myślałem, że ma ochotę na bara-bara, ale okazało się niestety, że tylko w ten sposób nie chrapię.

Podczas identyfikacji zwłok :
- Czy to pana żona ?
- Nie wiem, nie jestem pewien, twarz jest mocno zdeformowana. Czy mógłbym zobaczyć piersi ?
- Proszę bardzo.
- Hmm, przepraszam, wciąż nie wiem, czy mógłbym zobaczyć ... no wie pan, niżej ?
- Tak, proszę.
- Hmm ... nie, to jednak nie moją żona, moja nie była czarna.

Jeżeli miesiąc temu znalazłeś u żony w historii wyszukiwania hasło : "Jak dobrze zrobić loda" i nie ma żadnych zmian w waszym życiu seksualnym, to znaczy, że ona trenuje gdzie indziej.

Kobieta w mięsnym robi zakupy :
- Niestety, droga pani, ale akurat wieprzowinka się skończyła, ale za to mamy pyszne rybki. Świeżutkie, zdrowe, mają mnóstwo fosforu ...
- Pani, ja muszę męża porządnie nakarmić. Jemu ma dziarsko stać, a nie się świecić !

A pamiętam, jak w piątej klasie, podczas kłótni "Dlaczego lepiej być kobietą?", wykrzyczałam : "Bo nie trzeba się golić !". Oj, naiwna, naiwna ...

Jak zrobić szefowi prezent niespodziankę ?
Kupić test ciążowy, dokładnie narysować dwa paski i podrzucić na biurko z karteczką : "Zgadnij kto ?"

Rozmowa dwóch znajomych :
- W sumie moja pierwsza żona, to zaradna kobitka była. Prawie codziennie proponowała : "Daj mi, Nikuś, na drobne wydatki stówkę, to ci lodzika zrobię.
- To czemu się rozwiodłeś ?
- Bo okazało się, że lodzika proponowała nie tylko mnie ...

Przychodzi murzyn do lekarza i mówi :
- Mam problem : ja i moja małżonka jesteśmy czarnoskórzy, a urodziło nam się białe dziecko.
Lekarz na to :
- A w jakiej pozycji odbywał się stosunek ?
- W pozycji "na pieska" - odpowiada murzyn.
Lekarz :
- A czy podczas tego seksu trzymał pan żonie palec w dupie ?
- No ... nie ... mówi murzyn.
Lekarz :
- A, widzi pan ... no i światło się dostało ...

Trwa sesja na akademii medycznej. Z sali wychodzi smutny student i wnet otaczają go koledzy z grupy :
- Zdałeś ?
- Nie.
- Dlaczego ?
- Bo mi zadał takie głupie pytanie.
- Jakie pytanie ?
- Co trzeba mieć, aby zrobić lewatywę ?
- I co odpowiedziałeś ?
- Ja odpowiedziałem : dupę.

Apteka :
- Ma pani jakiś odpowiednik viagry dla kobiet ?
- Ja nie, ale obok apteki jest jubiler i z pewnością coś pan u niego znajdzie.

Poranny seks jest jedną z najlepszych rzeczy na świecie ... no chyba, że dzielisz z kimś celę.

Dzieci z amerykańskiej szkoły jadą na wycieczkę. Nauczyciel poucza dzieciaki, żeby w czasie wycieczki odnosiły się do siebie poprawnie :
- Nie chcę słyszeć żadnych rasistowskich dowcipów. Wszyscy są równi bez względu na kolor skóry, dlatego umówimy się, że wszyscy są niebiescy. A teraz, proszę, wsiadamy do autobusu. Jasnoniebieskich proszę do przodu, a ciemnoniebiescy idą na tył.

Przychodzi facet do lekarza i skarży się, że ma czerwonego penisa. Lekarz pyta :
- Uprawia pan seks ?
- Tak, z żoną mniej więcej 3 razy dziennie - odpowiada facet.
- 3 razy dziennie ... no to ...
- Ale panie doktorze - przerywa mu pacjent - oprócz tego mam jeszcze 5 kochanek.
- 5 kochanek ? - dziwi się lekarz - a jak często pan z nimi współżyje ?
- Codziennie po 2 razy - odpowiada pacjent
- No, panie kochany, przy takiej ilości stosunków penis zdecydowanie ma prawo być czerwony !
- No to kamień spadł mi z serca, bo już się bałem, że to od masturbacji.

XX wiek : seks, narkotyki, Rock "n" Roll.
XXI wiek : kanapa, lodówka, Internet.
Za ten post autor Misiek otrzymał podziękowanie:
root (17 maja 2024, 22:58)
Ocena: 4.76%


Hmmm, to dziwne, u mnie działa normalnie :lol:

Sponsor


Kalinski

Re: Humor

Sponsor

Kalinski
Sponsor


AUTO-PAK

Re: Humor

Sponsor

AUTO-PAK

Misiek
Posty: 3857
Rejestracja: 20 sie 2020, 21:30
Lokalizacja: Białystok
Samochód: Ateca 1.5 DSG Xperience + Ford Galaxy
Podziękował: 1143 razy
Otrzymał podziękowań: 2505 razy

Re: Humor

Post autor: Misiek »

Mąż wychodzi od kochanki. Ubierając się, zauważył w lustrze ugryzienie na szyi. Co robić ? Niczego nie wymyśliwszy pojechał do domu. Wchodzi do mieszkania i do niego na powitanie wyskakuje pies. Nagle - olśnienie ! Facet zaczyna się tarzać z psem, nagle wydaje okrzyk bólu i idzie do żony :
- Nasz pies całkiem zidiociał, zobacz - w szyję mnie ugryzł.
- A co ja mam powiedzieć - mówi żona - cały dekolt mam pokąsany.

Rozmowa dwóch znajomych :
- Ale zrobiłem na pośladku zajebisty tatuaż !
- Pokaż.
- Nie sobie, żonie.
- Aaa ... to widziałem.

Chciałem zrobić kumplowi kawał na 1 kwietnia. Wchodzę na jakąś gej stronę, rejestruję, wpisuję jego e-mail i pojawia się komunikat :
- Ten użytkownik jest już zarejestrowany.

W swe czwarte urodziny dziewczynka pyta :
- Mamuniu, a skąd ja się wzięłam na świecie ?
- Znaleźliśmy cię w kapuście, maleńka.
- W kapuście ? W STYCZNIU ? !
Natenczas wtrąca się tata :
- W kiszonej, córeczko, w kiszonej.

Teściowa, która po raz pierwszy zobaczyła wnuka, mówi do synowej :
- Ani na pół joty niepodobny do mojego syna !
Synowa zadziera sukienkę i odpowiada teściowej :
- Mamo, to jest pi.da, a nie kserokopiarka !

- A mój Marian to taki trochę olimpijczyk.
- A co, sportem się zajął ?
- Nie, ruc.a mnie raz na cztery lata.

- Powiedz, Wasia, czego najbardziej nie lubisz w kobietach w łóżku ?
- Kiedy chrapią.
- Ale mnie chodzi w czasie seksu.
- Zwłaszcza, jak chrapią w czasie seksu.

Pokłócił się mąż z żoną i wysłał ją do diabła. A diabeł ją wziął i zabrał do piekła. Pożył sobie mąż bez żony miesiąc i zatęsknił, wezwał więc diabła i mówi :
- Oddawaj żonę !
- Oddam, jak ją trzy razy rozpoznasz - postawił warunek diabeł.
- Dobra.
Prowadzi go diabeł do piekła, do wielkiej sali, a tam mnóstwo gołych bab w szeregu, z tyłkami wypiętymi do widza. Facet raz przeszedł obok, rozpoznał żonę. Diabeł zgasił światło, szast mach i nowy szereg - facet znów rozpoznał żonę. Podobnie po raz trzeci - diabeł uwolnił żonę, odprowadza oboje i podpytuje męża :
- Słuchaj, powiedz mi, jak ci się to udało, a obiecuję, że do siebie cię nie wezmę po śmierci.
- To proste - mówi facet - idę wzdłuż szeregu gołych dup - stoi, tylko przy mojej babie opada.

Piątoklasista Antoni przeczytał po raz piąty bajkę o Czerwonym Kapturku, ale nadal nie była ona zgodna z filmem, który znalazł na laptopie ojca.
Za ten post autor Misiek otrzymał podziękowania (w sumie 2):
root (20 maja 2024, 15:31) • JACA (21 maja 2024, 9:37)
Ocena: 9.52%
Hmmm, to dziwne, u mnie działa normalnie :lol:

Misiek
Posty: 3857
Rejestracja: 20 sie 2020, 21:30
Lokalizacja: Białystok
Samochód: Ateca 1.5 DSG Xperience + Ford Galaxy
Podziękował: 1143 razy
Otrzymał podziękowań: 2505 razy

Re: Humor

Post autor: Misiek »

Obrazek
Za ten post autor Misiek otrzymał podziękowanie:
root (21 maja 2024, 13:15)
Ocena: 4.76%
Hmmm, to dziwne, u mnie działa normalnie :lol:

Misiek
Posty: 3857
Rejestracja: 20 sie 2020, 21:30
Lokalizacja: Białystok
Samochód: Ateca 1.5 DSG Xperience + Ford Galaxy
Podziękował: 1143 razy
Otrzymał podziękowań: 2505 razy

Re: Humor

Post autor: Misiek »

Obrazek
Za ten post autor Misiek otrzymał podziękowanie:
root (26 maja 2024, 19:48)
Ocena: 4.76%
Hmmm, to dziwne, u mnie działa normalnie :lol:

Misiek
Posty: 3857
Rejestracja: 20 sie 2020, 21:30
Lokalizacja: Białystok
Samochód: Ateca 1.5 DSG Xperience + Ford Galaxy
Podziękował: 1143 razy
Otrzymał podziękowań: 2505 razy

Re: Humor

Post autor: Misiek »

Wczoraj w klubie podchodzi do mnie piękna laska, głaszcze po głowie i pyta :
- Czy to prawda, że łysi faceci są dobrymi kochankami ?
- Nie wiem, żaden jeszcze mnie nie dymał ...

Częsta przypadłość kobiet po ślubie - syndrom zepsutego odkurzacza. Objawy : zaczyna buczeć i przestaje ssać.

Rozmowa dwóch ortodoksyjnych żydów :
- Mosze, jak sądzisz, kiedy zniosą obowiązek noszenia masek ?
- Abram, ja cię błagam, poważni ludzie zainwestowali poważne pieniądze. Jak zarobią swoje, to zniosą.

Dwie przyjaciółki rozmawiają o swoich mężach :
- Zuza, a ty byś się przespała z moim Adrianem ?
- A w życiu ! A w czym on niby lepszy od mojego Pawełka ?
- Hm ... no w zasadzie to masz rację ...

W szkole :
- Dzieci, jako pracę domową mieliście napisać wypracowanie na temat : "Moje ulubione fantazje". Jasiu, rozumiem, że pomagał ci w tym tata ? No nie wstydź się, nie będę zła.
- No "trochę" pomagał, a w zasadzie sam napisał.
- Dobrze, a tata wie gdzie ja mieszkam ?

Pracuję w banku, miałem dzisiaj klientkę, blondynkę, która chciała uzyskać kredyt. Podczas wnioskowania padło pytanie o stan cywilny klientki. Klientka nie chciała udzielić odpowiedzi, bo uważała, że to wyłącznie jej prywatna sprawa. Wytłumaczyłem klientce, że jeżeli nie uzyskam odpowiedzi na to pytanie, to nie uzyska dodatkowych środków ze strony banku. Po dłuższej chwili namysłu klientka udziela mi odpowiedzi : dziewica.

Spotkały się dwa stare ślepe konie :
- Wiesz co, stary, może byśmy tak na stare lata wystartowali w Wielkiej Pardubickiej ?
- Wiesz, stary, nie widzę przeszkód ...

W klasie pani pyta dzieci :
- Co jest najszybsze na świecie ?
- Nasz samochód - mówi Staś.
- Pociąg - mówi Ksenia.
- Rakieta - mówi Hong.
- Myśl - mówi Bronek - ponieważ jak pomyślę o Paryżu, to jestem natychmiast w Paryżu. Nic, nie jest szybsze, jak myśl.
Pani jest zachwycona odpowiedzią Bronka, już chce go pochwalić, ale nagle wstaje Jasio i mówi :
- Mój tata jest jeszcze szybszy. Wczoraj wieczorem podsłuchałem, jak mówił do mamy "Ach, kochanie, dzisiaj doszedłem szybciej niż myślałem".

Żona ma mi za złe, że chodzę do baru na piwo. Nie wie, że jeden znajomek jak mu postawię browara, uczy mnie tam języka obcego, konkretnie francuskiego. Ci Francuzi nie dość, że nauczyli się od nas, Polaków, jeść widelcem, to jeszcze - jak mi wyjaśnił kolega od kufla - swoje francuskie słowa utworzyli od polskich. Jak mi powiedział, do polskiego wyrazu dodają przedrostek "le" i już mają gotowe francuskie słowo. Na początku mu nie wierzyłem, ale pokazał mi oryginalną francuską gazetę Le Figaro, a ja sobie natychmiast przypomniałem, jak w podstawówce pani od śpiewu zabrała naszą klasę do miasta, na przedstawienie "Wesele Figara". Stąd musi być prawda z tym "le". Dzisiaj na przykład nauczyłem się takich francuskich słówek (podaję od razu z tłumaczeniem na polski) :
lemur - ściana,
legary - naczynia,
letarg - bazar,
leniuch - węch,
leszczyny - mocz
lewar - wrzątek,
leżak - student,
lecieć - dozorca,
leniwy - pola,
lepiej - śpiewaj,
lećmy - motyle,
lepianka - materac,
lenić - sznureczek,
lewkonia - robić kogoś na szaro,
lepik - kolor w kartach,
lekarka - delikatne upomnienie
A to się moja ślubna zdziwi, jak jej kiedyś zasunę zdanko po francusku !

Babcia bawi się z 5 letnią wnuczką :
- Jakie słowo ma 4 litery, zaczyna się na "m", kończy się na "a" ?
- Mama !
- Bardzo dobrze, a teraz jakie słowo zaczyna się na "c" i ma 4 litery ?
- Oj, babciu - rzekła wnuczka, czerwieniąc się - ja ci nie powiem tego słowa ...
- Ależ dlaczego ? - dopytuje się babcia, mając na myśli słowo "chór". Pomogę ci, może być mały, może być duży, śpiewa ...
- Jak to - śpiewa ? ! ...

Do zakładu pogrzebowego przynoszą martwego gościa w zajebiście dobrym, czarnym garniturze. Pytają się wdowy po nim w jakim stroju chce go pochować, zaznaczając że już teraz wygląda bardzo dobrze. Wdowa mówi jednak, że musi być w niebieskim garniturze, bo tak zawsze najlepiej wyglądał, nie ważne ile to będzie kosztować. Następnego dnia wraca i widzi że mąż leży już w niebieskim garniturze, zgodnie z prośbą, wszystko OK :
- To ile płacę ? - pyta wdowa.
- Drobnostka, na koszt firmy. odpowiada pracownik zakładu.
- Ależ muszę przecież jakoś odpłacić wam za taki dobry niebieski garnitur - odpowiada zaskoczona wdowa.
- Nie musi pani, widzi pani, tego dnia jak pani wyszła, trafił do nas kolejny nieboszczyk, mniej więcej rozmiarów pani męża, w niebieskim garniturze. Zapytałem wdowę, czy nie chciałaby pięknego czarnego garnituru zamiast tego, powiedziała że tak, byle żeby dobrze wyglądał. Więc potem już dosłownie 5 minut roboty, po prostu podmieniliśmy głowy.

Rozmowa dwóch kumpli :
- Właśnie wróciłem z wędkowania.
- No i co złapałeś ?
- Żonę z gachem.

Mama mówi do swojego dziecka :
- Ale przez to lato cycki ci urosły, biustonosz możesz już nosić.
- A od czego to tak, mamusiu, od czego ?
- Od piwa, Robert, od piwa !
Za ten post autor Misiek otrzymał podziękowanie:
root (26 maja 2024, 19:52)
Ocena: 4.76%
Hmmm, to dziwne, u mnie działa normalnie :lol:

Misiek
Posty: 3857
Rejestracja: 20 sie 2020, 21:30
Lokalizacja: Białystok
Samochód: Ateca 1.5 DSG Xperience + Ford Galaxy
Podziękował: 1143 razy
Otrzymał podziękowań: 2505 razy

Re: Humor

Post autor: Misiek »

Obrazek
Za ten post autor Misiek otrzymał podziękowanie:
root (27 maja 2024, 8:01)
Ocena: 4.76%
Hmmm, to dziwne, u mnie działa normalnie :lol:

Misiek
Posty: 3857
Rejestracja: 20 sie 2020, 21:30
Lokalizacja: Białystok
Samochód: Ateca 1.5 DSG Xperience + Ford Galaxy
Podziękował: 1143 razy
Otrzymał podziękowań: 2505 razy

Re: Humor

Post autor: Misiek »

Ci co palcem po omacku znajdują wejście USB z tyłu komputera, problemów z dziewczynami też mieć nie będą ...

Nauczycielka wychowania wczesnoszkolnego, Lucyna H., została zwolniona z pracy w trybie natychmiastowym. Nie tylko dokładnie wyjaśniła uczniom, skąd się biorą dzieci, ale i pokazała miejsce, przez niektórych rodziców zwane "kapustą".

Poważna rozmowa ojca z synem :
- Synu, musimy poważnie porozmawiać, chcę ci opowiedzieć o życiu.
- Ależ tato, ja mam już 18 lat i wiem, co to seks.
- Chodzi mi raczej o znalezienie pracy i płacenie czynszu, ty pieprzony obiboku.

Na moście stoi dziewczyna z zamiarem skończenia ze sobą, czyli wykonania ostatniego skoku. Podchodzi do niej widzący to żul :
- Hej, maleńka, widzę, że masz dość życia. Może cię wyruc.am przed samobójstwem ? Dawno nie miałem kobitki ...
- Ocipiałeś, młotku ? ! Czy ty nie widzisz, jak wyglądasz ? ! Brudny, pijany, śmierdzący ! Nie, nie i jeszcze raz NIE ! Spadaj !
- OK, idę, idę ...
- No !
- ... i do zobaczenia na dole.

Czym się różni pani doktor od pani doktorowej ? - Ta pierwsza zapracowała na tytuł głową.

Żona mówi do męża :
- Kochanie, jak wrócisz z pracy, będę leżała nago w łóżku.
- Dzieci zostają dziś u dziadków ?
- Tak ...
- To świetnie, położę się w ich pokoju.

Dziki Zachód, do saloonu wchodzi kowboj i od progu woła :
- Pokażę sztuczkę, jak mi ktoś postawi whiskey !
Ktoś mu postawił, facet wypił, podrzuca szklaneczkę w powietrze, wyciąga kolta, mierzy w nią i krzyczy :
- Stój !
Szklanka zawisła w powietrzu, facet po chwili gwizdnął i szklanka upadła. Z oniemiałego tłumu wychodzi oldboy i mówi :
- Synku, jestem w takim wieku, że już mi nie staje, a viagrę dopiero za sto lat z okładem wymyślą. Pomóż staremu !
Kowboj wymierzył w dziadkowy interes i woła :
- Stój !
Dziadkowi wyrósł namiot, po chwili tenże dziadek wyciąga kolty i krzyczy do tłumu :
- Idę teraz do naszej kur.y, Mary, a jak ktoś gwizdnie - zabiję !

Wnuczek wpada do dziadka z niezapowiedzianymi odwiedzinami :
- Cześć dziadku, jak się masz ?
- A dobrze, siedzę sobie, film historyczny oglądam ...
- Dziadku, ale przecież to porno !
- Dla ciebie porno, dla mnie to już historia ...

Córka poszła na dyskotekę i nie wróciła na noc do domu, wraca rano, ojciec wściekły :
- Gdzie byłaś ?
Córka z godnością :
- Noc spędziłam z bohaterem narodowym.
- Z kim ?
- Z nieznanym żołnierzem !

Para umówiła się na pierwszą randkę. Spotykają się w umówionym miejscu i dziewczyna zalotnie pyta chłopaka :
- Od czego zaczniemy ?
- Od romantycznej kolacji.
- A skończymy ?
- Mam nadzieję, że jednocześnie.

Niewinny napis na parkingu : "Znów ruc.ałem twoją żonę !" wkurzył mieszkańców całego bloku.

Gusta seksualne mojej żony i moje znacznie się różnią. Ona lubi powoli i delikatnie, a ja lubię z sąsiadką.

Mąż mówi do żony :
- Kochanie, pobawimy się w gwałt ?
- Nie ! ! !
- I o to chodzi !

Tata z 6 letnim synkiem robi zakupy w supermarkecie, a kiedy przechodzą obok półki z prezerwatywami, synek pyta :
- Tato, a co to jest ?
- To są prezerwatywy, synu - odrzekł ojciec.
- A po co one są ? - kontynuuje malec.
- Prezerwatywy są po to, żeby mężczyzna miał bezpieczny seks z kobietą - odpowiada ojciec.
- Tato, tato, a dlaczego w tym opakowaniu są 3 sztuki ? - nie daje za wygraną chłopczyk.
- Widzisz synu, bo to jest zestaw dla młodzieży uczącej się : raz w piątek, raz w sobotę i raz w niedzielę.
- Tato, tato, a dlaczego w tym drugim opakowaniu jest 6 ? - dalej dopytuje synek.
- Widzisz synu, to jest zestaw dla studentów : dwa razy w piątek, dwa razy w sobotę i dwa razy w niedzielę - odpowiedział ojciec.
- Tata, tato, a dlaczego w tym trzecim opakowaniu jest 12 ? - kontynuuje malec.
- Hmmm ... widzisz synu, bo to jest zestaw dla dojrzałych, żonatych mężczyzn : raz w ... styczniu, raz w lutym, raz w marcu ...

Dawno nie widziany znajomy odwiedza kolegę w jego domu :
- Ładnie mieszkasz, dobre auto widzę na podjeździe, jak to robisz ?
- To za sprawą totolotka.
- Grasz ?
- Wręcz przeciwnie, wiele lat temu przestałem.
Za ten post autor Misiek otrzymał podziękowanie:
root (28 maja 2024, 18:30)
Ocena: 4.76%
Hmmm, to dziwne, u mnie działa normalnie :lol:

Misiek
Posty: 3857
Rejestracja: 20 sie 2020, 21:30
Lokalizacja: Białystok
Samochód: Ateca 1.5 DSG Xperience + Ford Galaxy
Podziękował: 1143 razy
Otrzymał podziękowań: 2505 razy

Re: Humor

Post autor: Misiek »

Informatyk do informatyka :
- Pożycz mi 500 zł.
- Masz tu 512 dla równego rachunku

- No i jak, Zośka, robisz sobie te cycki, czy nie ?
- No niestety nie, bo mój lekarz wykrył przeciwwskazania.
- Jakie ?
- Stać mnie tylko na jeden ...

Po dwutygodniowym pobycie na bezludnej wyspie Bob i John powoli zaczęli robić się napaleni :
- Słuchaj - powiedział Bob - nie jesteśmy gejami, ale jak będziesz udawał kobietę dla mnie, to ja później poudaję dla ciebie.
John się zgodził i po dziesięciu bardzo upokarzających minutach, podczas których Bob mocno zajechał mu odbyt, prosi o zamianę :
- Spadaj - odpowiedział Bob - głowa mnie boli.

Jakimi słowami najłatwiej zniszczyć psychikę faceta ?
- Włożyłeś go już ?
A jakimi słowami najłatwiej zniszczyć psychikę kobiety ?
- Nie wiem, nie czuję.

Kochanka mówi z wyrzutem do faceta :
- Ciągle tylko seks i seks, poszlibyśmy do muzeum, albo coś.
- Seks w muzeum ? Świetny pomysł !

- Iza, a gdzieś ty tak pończochy porwałaś ?
- No, o gwiazdę zaczepiłam.
- Jaką u licha gwiazdę ?
- No taką - na pagonach.

Cygan poszedł do wojska, po dziewięciu miesiącach dzwoni jego ojciec :
- Synu, gratulacje, twoja żona urodziła !
- Syn, czy córka ?
- Brat ...

Siedzi koleś w saunie, w pewnym momencie przychodzi rasta, siada obok i zaczyna kręcić jointa. Koleś zainteresowany pyta się :
- Dobry ten towar ?
- Jasne, pierwsza klasa - odpowiada rasta.
- Skoro tak, to ja z chęcią trochę go od ciebie kupie, ale musi być na prawdę dobre.
- Trzymaj, mowie ci - nie zawiedziesz się, odlot gwarantowany.
Koleś skręcił jointa, spalił, chwila minęła, a on nic nie czuje. Czeka jeszcze trochę - dalej nic. W pewnym momencie nie wytrzymał i mówi do rastamana :
- Rasta oddawaj kasę, to zioło jest do dupy, nic nie kopie !
- Co ty gadasz ? Towar jest nieziemski.
- Chyba czuje, że nic mi nie jest - oddawaj kasę, bo jak nie to będziesz miał problemy !
Nagle rastaman wybiegł z sauny, koleś bez zastanowienia ruszył za nim. Biegną, biegną, wybiegają z budynku, rasta łapie taksówkę, koleś nie odpuszcza - wsiada w następną i dalej za nim. Dojeżdżają do lotniska, rasta wsiada w samolot do Afryki, koleś w następny. Lecą, lądują, wybiegają z samolotów i koleś dalej za rastamanem, biegną, biegną, wbiegają do dżungli, po jakimś czasie koleś, wyczerpany totalnie, zatrzymuje się, rozgląda się - rastaman mu zwiał ! Stoi taki zasapany i zrezygnowany i nagle poczuł, że zachciało mu się srać. A że to była dżungla, to przykucnął i wali kloca ... nagle ktoś go klepie po plecach :
- Panie co pan robisz ! ? Zwariował pan !
- Sram ...
- W saunie ! ?

Dzieci w szkole miały przygotować na lekcję przyrody przysłowia i porzekadła o pogodzie i związanych z tym świętymi. Zgłasza się Małgosia :
- Na świętego Grzegorza, idzie zima do morza. Oznacza to, że od 12 marca taje lód na rzekach i kra spływa do morza.
Podnosi rękę Franek :
- Od świętej Hanki, zimne wieczory i poranki. Po 26 lipca mamy chłodniej.
Zgłasza się Jadzia :
- Po świętym Mateuszu, chodź chłopie w kapeluszu. Uważano, że od 21 września zaczyna być zimno i trzeba cieplej się ubierać.
Pani nauczycielka komentuje :
- Zwróćcie uwagę, drodzy uczniowie, że przysłowia te straciły swoją aktualność wskutek zmian klimatu i nie odpowiadają już rzeczywistej pogodzie, jaka występuje na naszym terenie.
Zgłasza się Jasio :
- Proszę pani, a mój dziadek nauczył mnie przysłowia, które nigdy nie straci aktualności i zawsze się sprawdza : - Jak na świętego Prota jest słońce, albo słota, to na świętego Hieronima jest pogoda, albo ni ma !

Babcia i dziadek zaczęli mieć problemy z pamięcią. Wybrali się więc do lekarza, on zlecił im podstawowe badania i zaprosił na kolejną wizytę w celu omówienia wyników :
- Z medycznego punku widzenia wszystko u państwa w porządku - mówi lekarz - problemy z pamięcią, to po prostu oznaka starości.
- Ale zaproponuje pan, abyśmy zażywali jakieś leki, albo przynajmniej witaminy, żeby sobie z tym lepiej radzić ?
- Nie widzę potrzeby, bo wystarczy, że to co chcecie zrobić będziecie zapisywać sobie na kartce, żeby nie zapomnieć.
Tego samego wieczoru babcia i dziadek kładą się do łóżka i babcia nagle mówi :
- Kochanie, mam ochotę na lody waniliowe przed snem, możesz iść do kuchni i przyrządzić mi jedną porcję ?
- Oczywiście kochanie - odpowiedział dziadek i poszedł.
- Nie chcesz sobie tego zapisać na kartce, żeby nie zapomnieć ?
- Nie ma takiej potrzeby moja droga.
Dziadek zbiera się do kuchni, a babcia dalej :
- Kochanie, mam jaszcze taką ochotę, aby te lody były polane polewą czekoladową, jesteś w stanie to tak dla mnie przygotować ?
- No OK, lody waniliowe z polewą czekoladową dla mojej żony, robi się !
- Nie chcesz sobie tego zapisać na kartce, żeby nie zapomnieć ?
- Nie, daj spokój, nie zapomnę.
Dziadek chwyta z klamkę, już ma wychodzić, a babcia dodaje :
- Kochanie, mam jaszcze ochotę, aby te lody z polewą czekoladową miały na górze truskawkę, jesteś w stanie to tak dla mnie przygotować ?
- No OK, lody waniliowe z polewą czekoladową i truskawka dla mojej żony, robi się !
- Nie chcesz sobie tego zapisać na kartce, żeby nie zapomnieć ?
- Kobieto, daj mi wreszcie spokój z tymi kartkami, za chwilę wracam z deserem.
Dziadek poszedł do kuchni, wraca po dłuższej chwili, podaje babci talerz, a na nim jajecznica na boczku - babcia patrzy na dziadka zaskoczona i pyta :
- A gdzie tost ?

Wielkie miasto, a w mieście płonie wielki wieżowiec, na 59 pietrze są uwięzieni ludzie. Przylatuje superman i woła do nich :
- Skaczcie po kolei, a ja was będę łapał !
Bez namysłu wszyscy po kolei zaczęli skakać z wieżowca. Skacze pierwszy człowiek, leci, leci, leci w końcu superman go złapał. Leci następny, leci, leci, leci i tego też superman złapał. Złapał kilku następnych i w końcu skoczył czarny - leci, leci, leci, leci - łup ! Przywalił w ziemię i zginął, wszyscy zastanawiają się dlaczego superman go nie złapał. Na to Superman woła do ludzi na górze :
- Tych spalonych, to mi nie rzucajcie !

Na lekcji języka polskiego :
- Jaki temat przerabialiśmy na ostatniej lekcji gramatyki ?
- Zaimki.
- Jasiu, proszę wymienić dwa zaimki.
- Kto ? Ja ?
- Bardzo dobrze, Jasiu ...
Za ten post autor Misiek otrzymał podziękowania (w sumie 2):
JACA (29 maja 2024, 22:31) • root (30 maja 2024, 14:58)
Ocena: 9.52%
Hmmm, to dziwne, u mnie działa normalnie :lol:

Misiek
Posty: 3857
Rejestracja: 20 sie 2020, 21:30
Lokalizacja: Białystok
Samochód: Ateca 1.5 DSG Xperience + Ford Galaxy
Podziękował: 1143 razy
Otrzymał podziękowań: 2505 razy

Re: Humor

Post autor: Misiek »

W pociągu w jednym przedziale siedzą szeregowy żołnierz, generał, matka i jej 18 letnia córka. W pewnej chwili pociąg wjechał do tunelu, zrobiło się całkowicie ciemno. W tym czasie słychać głośne plaśnięcie, jakby uderzenie w policzek. Pociąg wyjeżdża z tunelu. Co myślą sobie te cztery osoby ?
Matka : "Oho, któryś z panów próbował dobierać się do mojej córeczki, a ona wymierzyła mu policzek".
Córka : "Oho, mamusia ma jeszcze powodzenie".
Generał : "No tak, żołnierz skorzystał, a ja dostałem".
Żołnierz : "Jak jeszcze raz wjedziemy do tunelu, to znowu dam generałowi w mordę !"

Lodzik od brzydkiej kobiety jest jak wspinaczka górska ... będzie dobrze, tylko nie patrz w dół ...

Nad rzeką siedzi krowa i pali trawkę, podpływa do niej bóbr, wychodzi na brzeg i pyta :
- Cześć krowa, co robisz ?
- Aa, palę sobie i jest fajnie.
- Daj bucha, jeszcze nigdy nie paliłem ...
- Jasne, trzymaj, brachu ...
Bóbr bierze macha i od razu wypuszcza :
- Stary, nie tak ! Wiesz co ... weź bucha, przepłyń kawałek w dół rzeki, wróć tu i dopiero wypuść powietrze.
Bóbr się zaciąga, płynie pod wodą, po chwili wychodzi na drugim brzegu, kładzie się na trawie i czuje klimat, podchodzi do niego hipopotam :
- Te, bóbr, co robisz ?
- Palę trawę z krową.
- Dajcie trochę, też chcę ...
- Popłyń tam i poproś krowę.
Hipcio płynie kawałek w górę rzeki, wychodzi na brzeg, a krowa widząc go wrzeszczy :
- BÓBR, WYPUŚĆ POWIETRZE ! ! !

Stewardessa w lecącym samolocie :
- No i czego krzyczycie ! Toż to zwykła turbulencja ! Uspokójcie się wszyscy ! Przestań się trzymać fotela, wszystko już normalnie idzie. Puść ! Wszystko się skończyło, wszystko w normie ! Siadaj ! Oddychaj głęboko ! No, co z tobą ? !
- Zesrałem się ...
- No trudno, zdarza się, zaraz ci znajdziemy jakieś drugie spodnie. Koniec ! Już ? Spokojni jesteście ? No, dzielne chłopaki. To teraz pójdę zobaczyć co u pasażerów ...

Kobiety narzekają, że facetom zależy tylko na jednym - jednak żadna nie chce faceta, któremu na tym nie zależy.

Blondynka stoi sama na przystanku autobusowym, podchodzi jakiś facet i mówi :
- Hej, blondynka - ten autobus kursuje tylko w święta.
- A, no to dobrze, bo dzisiaj mam imieniny ...
Za ten post autor Misiek otrzymał podziękowanie:
root (02 cze 2024, 18:03)
Ocena: 4.76%
Hmmm, to dziwne, u mnie działa normalnie :lol:

Misiek
Posty: 3857
Rejestracja: 20 sie 2020, 21:30
Lokalizacja: Białystok
Samochód: Ateca 1.5 DSG Xperience + Ford Galaxy
Podziękował: 1143 razy
Otrzymał podziękowań: 2505 razy

Re: Humor

Post autor: Misiek »

Uwaga !

Nie można wierzyć we wszystko co podaje Ministerstwo Zdrowia, mówią że jak się wychodzi z domu, to wystarczy założyć tylko rękawiczki i maseczkę. Jak tak wyszedłem, to zobaczyłem, że inni mieli założone jeszcze spodnie, buty i kurtki ...

Młody człowiek się ożenił, jednak po ślubie do niczego nie doszło. W końcu udał się do teścia i żali mu się :
- Tato, ja z reklamacją. Już trzeci dzień po ślubie i mnie nawet do łóżka nie wpuszcza.
- Wiesz, mnie nie bardzo wypada, ale poproszę żonę, żeby z nią porozmawiała, przecież to jednak kobiety.
Matka, poproszona, rozmawia na osobności z córką :
- Nu, czemu mu nie dajesz ?
- Bo on myśli, że jestem dziewicą, a ja przecież miałam jednego chłopaka, drugiego, trzeciego ...
- No to nie wiesz, durna, co robić, przecież twój ojciec też myślał, że byłam dziewicą, a ja też miałam jednego chłopaka, drugiego, trzeciego ...
W tym czasie teść podsłuchuje, a zięć zniecierpliwiony pyta :
- No i co, no i co ? O czym mówią ?
- O czym, o czym ... no o czym mogą rozmawiać dwie kur.y ? !

Na wyspie znajduje się trzech rozbitków : dwudziestolatek, czterdziestolatek i siedemdziesięciolatek. Na sąsiedniej wyspie jest naga dziewczyna. Dwudziestolatek rzuca się więc w fale i krzyczy :
- Płyńmy do niej !
Na to czterdziestolatek :
- Zbudujmy najpierw tratwę.
A siedemdziesięciolatek :
- Po co, stąd też dobrze widać.

Co by było gdyby Kim Dzong Un nagle zmarł ? Zastąpili by go Kim innym.

Rozmowa dwóch znajomych :
- Słuchaj, skąd ty miałeś pewność, że twoja nowa żona była przed ślubem ... eee ... nieruszana ?
- A wiesz, mówiłem jej, że źle gotuje, fatalnie prasuje, nie ma wyczucia, a ona wszystko przyjmowała z pokorą. I przez to wiem - jest dziewicą.
- Ale skąd ta pewność ?
- Widzisz, prawdziwa cnota krytyk się nie boi ...

Wpadają czerwonoarmiści w trakcie wyzwalania ziem polskich (od Polaków) do wiejskiej chałupy i pytają stareńkiego chłopa :
- Baby u was jakieś są ?
- Jest żona - po czym pokazała się stara brzydka babuleńka.
Ruski się skrzywił i pyta dalej :
- A może córka ?
- Nie.
- Owca ?
- Nie.
- A co jest ?
- Tylko koza ...
Ruskie dawno nie używali, babka strasznie stara i brzydka, więc jęli dupcyć kozę. Na to chłop woła do babki :
- Stara, ja już teraz wiem czemu oni są "kozacy" ...

Decyzją Rządu, do szpitali gdzie leczeni są pacjenci zarażeni koronawirusem, będą kierowani przymusowo lekarze orzecznicy ZUS. Potrafią uzdrowić nawet najciężej chorych.

Rozmowa dwóch znajomych :
- Fabian, co twoja żona mówi, jak chce seksu ?
- Normalnie, że chce seksu.
- A jak tobie się chce, to co jej mówisz ?
- Że muszę dłużej zostać w pracy ...

Ruska hrabina prosi lokaja :
- Nikołaju Pietrowiczu, możecie mi podesłać dwóch krzepkich chłopaków ?
- Tak, a co, ma pani coś ciężkiego do zniesienia ?
- Tak, rozłąkę z mężem ...

Student rozbił świnkę skarbonkę, opróżnił konto, przeczesał skarpety i uzbierał tyle, żeby zaprosić ekstra super piękną koleżankę do drogiej restauracji. Ku jego przerażeniu dziewczyna zamówiła same najdroższe przystawki, kalmary, ślimaki, żabie udka, potem homara i butelkę najdroższego szampana. Poirytowany koleś rzuca :
- Matka cię w domu nie karmi, czy co ?
- Karmi, karmi, czemu nie, tylko nie oczekuje za to, że w zamian zrobię jej laskę ...

Przy tym, jak politycy rżną nas stale w dupala, pozycja : "na pieska" powinna się nazywać : "postawa obywatelska".

Facet codziennie przychodzi do kiosku, kupuje gazetę, ogląda pierwszą stronę, gniecie i wyrzuca. Wreszcie kioskarz bardzo zaciekawiony pyta :
- Czego pan szuka ?
- Nekrologu.
- Ale nekrologi są zawsze na końcu.
- Ten, na który czekam, na pewno będzie na pierwszej stronie ...
Za ten post autor Misiek otrzymał podziękowanie:
root (05 cze 2024, 10:00)
Ocena: 4.76%
Hmmm, to dziwne, u mnie działa normalnie :lol:

ODPOWIEDZ