Ała, to MUSIAŁO boleć ! Najważniejsze, że kości całe, bo wiesz, różnie bywa, nawet mimo małej prędkości. Bardzo się poobijałeś, duże "straty w ludziach", urazy, sińce, zwichnięcia ? I tak należy się cieszyć, że przy tylu wycieczkach tylko raz, przynajmniej w dotychczasowych filmach i z tego co widać, co nagrałeś. "Szkoda" tylko, że akurat wtedy robiłeś nagranie "stacjonarne", bo jakby kamera była na rowerze, czy na Tobie, to byłoby bardziej "widowiskowo". Z drugiej strony, to jednak i dobrze, bo nie jestem pewien, czy kamera przeżyłaby taką kraksę, a ona jednak sporo kosztuje.
Inne hobby - rowerowanie
Regulamin forum
Tutaj można dyskutować na dowolny temat.
Prosimy jednak zachować kulturę i nie obrażać innych użytkowników.
Tutaj można dyskutować na dowolny temat.
Prosimy jednak zachować kulturę i nie obrażać innych użytkowników.
-
Misiek
- Posty: 3858
- Rejestracja: 20 sie 2020, 21:30
- Lokalizacja: Białystok
- Samochód: Ateca 1.5 DSG Xperience + Ford Galaxy
- Podziękował: 1143 razy
- Otrzymał podziękowań: 2505 razy
Re: Inne hobby - rowerowanie
Hmmm, to dziwne, u mnie działa normalnie 
- Grz_Bo
- Posty: 694
- Rejestracja: 15 lis 2020, 8:48
- Lokalizacja: Wrocław
- Samochód: Seat Leon
- Podziękował: 413 razy
- Otrzymał podziękowań: 290 razy
Re: Inne hobby - rowerowanie
Ogólnie to cieszę się, że kości całe jak napisałeś.Misiek pisze:Ała, to MUSIAŁO boleć ! Najważniejsze, że kości całe, bo wiesz, różnie bywa, nawet mimo małej prędkości. Bardzo się poobijałeś, duże "straty w ludziach", urazy, sińce, zwichnięcia ? I tak należy się cieszyć, że przy tylu wycieczkach tylko raz, przynajmniej w dotychczasowych filmach i z tego co widać, co nagrałeś. "Szkoda" tylko, że akurat wtedy robiłeś nagranie "stacjonarne", bo jakby kamera była na rowerze, czy na Tobie, to byłoby bardziej "widowiskowo". Z drugiej strony, to jednak i dobrze, bo nie jestem pewien, czy kamera przeżyłaby taką kraksę, a ona jednak sporo kosztuje.
Miałem założyć ochraniacze w tym dniu, ale zapomniałem.
Straty nie za wielkie: zbity i napuchniety palec, łokieć i bark. Na plecach kilka i łokciu zdarta skóra.
Trochę ciężko było zjechać do końca ścieżki, ze względu na ból w barku. Ale udało się, dlatego na ten czas stwierdziłem, że kończę jazdę na dziś i wróciłem do auta.
_______________
Pozdrawiam
Grzegorz
- Ocena: 4.76%
-
Misiek
- Posty: 3858
- Rejestracja: 20 sie 2020, 21:30
- Lokalizacja: Białystok
- Samochód: Ateca 1.5 DSG Xperience + Ford Galaxy
- Podziękował: 1143 razy
- Otrzymał podziękowań: 2505 razy
Re: Inne hobby - rowerowanie
No to w takim razie życzę jak najszybszego powrotu do zdrowia i najlepiej braku takich przygód w przyszłości, a przynajmniej jak najmniej.Grz_Bo pisze: ↑24 cze 2024, 5:28Ogólnie to cieszę się, że kości całe jak napisałeś.Misiek pisze:Ała, to MUSIAŁO boleć ! Najważniejsze, że kości całe, bo wiesz, różnie bywa, nawet mimo małej prędkości. Bardzo się poobijałeś, duże "straty w ludziach", urazy, sińce, zwichnięcia ? I tak należy się cieszyć, że przy tylu wycieczkach tylko raz, przynajmniej w dotychczasowych filmach i z tego co widać, co nagrałeś. "Szkoda" tylko, że akurat wtedy robiłeś nagranie "stacjonarne", bo jakby kamera była na rowerze, czy na Tobie, to byłoby bardziej "widowiskowo". Z drugiej strony, to jednak i dobrze, bo nie jestem pewien, czy kamera przeżyłaby taką kraksę, a ona jednak sporo kosztuje.
Miałem założyć ochraniacze w tym dniu, ale zapomniałem.
Straty nie za wielkie: zbity i napuchniety palec, łokieć i bark. Na plecach kilka i łokciu zdarta skóra.
Trochę ciężko było zjechać do końca ścieżki, ze względu na ból w barku. Ale udało się, dlatego na ten czas stwierdziłem, że kończę jazdę na dziś i wróciłem do auta.
_______________
Pozdrawiam
Grzegorz
Hmmm, to dziwne, u mnie działa normalnie 
- Grz_Bo
- Posty: 694
- Rejestracja: 15 lis 2020, 8:48
- Lokalizacja: Wrocław
- Samochód: Seat Leon
- Podziękował: 413 razy
- Otrzymał podziękowań: 290 razy
Re: Inne hobby - rowerowanie
A dziękuję bardzo, przyda się.Misiek pisze:No to w takim razie życzę jak najszybszego powrotu do zdrowia i najlepiej braku takich przygód w przyszłości, a przynajmniej jak najmniej.Grz_Bo pisze: ↑24 cze 2024, 5:28Ogólnie to cieszę się, że kości całe jak napisałeś.Misiek pisze: Ała, to MUSIAŁO boleć ! Najważniejsze, że kości całe, bo wiesz, różnie bywa, nawet mimo małej prędkości. Bardzo się poobijałeś, duże "straty w ludziach", urazy, sińce, zwichnięcia ? I tak należy się cieszyć, że przy tylu wycieczkach tylko raz, przynajmniej w dotychczasowych filmach i z tego co widać, co nagrałeś. "Szkoda" tylko, że akurat wtedy robiłeś nagranie "stacjonarne", bo jakby kamera była na rowerze, czy na Tobie, to byłoby bardziej "widowiskowo". Z drugiej strony, to jednak i dobrze, bo nie jestem pewien, czy kamera przeżyłaby taką kraksę, a ona jednak sporo kosztuje.
Miałem założyć ochraniacze w tym dniu, ale zapomniałem.
Straty nie za wielkie: zbity i napuchniety palec, łokieć i bark. Na plecach kilka i łokciu zdarta skóra.
Trochę ciężko było zjechać do końca ścieżki, ze względu na ból w barku. Ale udało się, dlatego na ten czas stwierdziłem, że kończę jazdę na dziś i wróciłem do auta.
_______________
Pozdrawiam
Grzegorz
_______________
Pozdrawiam
Grzegorz
-
Misiek
- Posty: 3858
- Rejestracja: 20 sie 2020, 21:30
- Lokalizacja: Białystok
- Samochód: Ateca 1.5 DSG Xperience + Ford Galaxy
- Podziękował: 1143 razy
- Otrzymał podziękowań: 2505 razy
Re: Inne hobby - rowerowanie
Chyba wcześniej już pisałem, że wielokrotnie podziwiałem Twój refleks, bo nieraz zdarzało się (i nie raz widziałem moment zawahania), że mimo jednak niewielkiej prędkości (w porównaniu z na przykład rajdami samochodowymi, czy zimowymi zjazdami na nartach przez las, pomiędzy drzewami) może być ciężko w ułamku sekundy podjąć właściwą decyzję o zareagowaniu kierownicą w odpowiedni sposób, a efekty było widać. Głośno i publicznie się o tym nie mówiło, ale nieodżałowany Ken Block i jego popisy z serii Gymkhana były ZAWSZE nagrywane czasami nawet i po kilkadziesiąt razy i później odpowiednio montowane, bo wbrew pozorom takie efekty, jakie prezentował nie wychodziły, nawet takiemu "specjaliście", zawsze, na zawołanie i za każdym razem, mimo jego doświadczenia i wytrenowania. Praw fizyki nie przeskoczysz.
Wpadłem teraz na pomysł pobrania tego filmiku i dokładniejszego przyjrzenia się poklatkowo całemu zdarzeniu i widzę, że najpierw był uślizg na zakręcie tylnego koła (prawdopodobnie w koleinie lub na jakiejś przeszkodzie), właśnie ten moment zawahania "co robić" i zaraz potem zatrzymanie przedniego koła (od gwałtownego zaciśnięcia hamulców lub także na przeszkodzie) i ostatecznie wywrotka przez przednie koło. I właśnie dlatego tak bardzo lubię, wręcz uwielbiam, nagrania zwolnione lub przyśpieszone, bo wtedy o wiele lepiej widać wiele szczegółów, bo podczas normalnej szybkości pewnych niuansów, zjawisk, nie widać - i to w dwie strony, np : wzrost roślin, czy ruch chmur i spadająca kropla, czy moje ulubione uderzenie pocisku w przeszkodę.
Hmmm, to dziwne, u mnie działa normalnie 
- Grz_Bo
- Posty: 694
- Rejestracja: 15 lis 2020, 8:48
- Lokalizacja: Wrocław
- Samochód: Seat Leon
- Podziękował: 413 razy
- Otrzymał podziękowań: 290 razy
Re: Inne hobby - rowerowanie
Sprawa wyglądała tak, uślizg starałem się wywołać sam, celem efektu w filmie. Przyhowałem tylne koło, ale zaraz po tym przednie zaklinowało się pomiędzy dwoma kieniami, które tam napotkało i efekt widać na filmie.Misiek pisze:Chyba wcześniej już pisałem, że wielokrotnie podziwiałem Twój refleks, bo nieraz zdarzało się (i nie raz widziałem moment zawahania), że mimo jednak niewielkiej prędkości (w porównaniu z na przykład rajdami samochodowymi, czy zimowymi zjazdami na nartach przez las, pomiędzy drzewami) może być ciężko w ułamku sekundy podjąć właściwą decyzję o zareagowaniu kierownicą w odpowiedni sposób, a efekty było widać. Głośno i publicznie się o tym nie mówiło, ale nieodżałowany Ken Block i jego popisy z serii Gymkhana były ZAWSZE nagrywane czasami nawet i po kilkadziesiąt razy i później odpowiednio montowane, bo wbrew pozorom takie efekty, jakie prezentował nie wychodziły, nawet takiemu "specjaliście", zawsze, na zawołanie i za każdym razem, mimo jego doświadczenia i wytrenowania. Praw fizyki nie przeskoczysz.
Wpadłem teraz na pomysł pobrania tego filmiku i dokładniejszego przyjrzenia się poklatkowo całemu zdarzeniu i widzę, że najpierw był uślizg na zakręcie tylnego koła (prawdopodobnie w koleinie lub na jakiejś przeszkodzie), właśnie ten moment zawahania "co robić" i zaraz potem zatrzymanie przedniego koła (od gwałtownego zaciśnięcia hamulców lub także na przeszkodzie) i ostatecznie wywrotka przez przednie koło. I właśnie dlatego tak bardzo lubię, wręcz uwielbiam, nagrania zwolnione lub przyśpieszone, bo wtedy o wiele lepiej widać wiele szczegółów, bo podczas normalnej szybkości pewnych niuansów, zjawisk, nie widać - i to w dwie strony, np : wzrost roślin, czy ruch chmur i spadająca kropla, czy moje ulubione uderzenie pocisku w przeszkodę.
_______________
Pozdrawiam
Grzegorz
- Ocena: 4.76%
- Grz_Bo
- Posty: 694
- Rejestracja: 15 lis 2020, 8:48
- Lokalizacja: Wrocław
- Samochód: Seat Leon
- Podziękował: 413 razy
- Otrzymał podziękowań: 290 razy
Re: Inne hobby - rowerowanie
Jest i nowa weekendowa produkcja. Tym razem gorąc lał się z nieba, że hej a wraz z nim ciurkiem ociekał pot z mojej skroni.
Ale było zjawiskowo. MTB dla mnie to ciągłe przełamywanie swoich granic i strachu. Jednocześnie pozwala na całkowity reset.
Miłego oglądania.
_______________
Pozdrawiam
Grzegorz
Ale było zjawiskowo. MTB dla mnie to ciągłe przełamywanie swoich granic i strachu. Jednocześnie pozwala na całkowity reset.
Miłego oglądania.
_______________
Pozdrawiam
Grzegorz
- Ocena: 4.76%
-
Misiek
- Posty: 3858
- Rejestracja: 20 sie 2020, 21:30
- Lokalizacja: Białystok
- Samochód: Ateca 1.5 DSG Xperience + Ford Galaxy
- Podziękował: 1143 razy
- Otrzymał podziękowań: 2505 razy
Re: Inne hobby - rowerowanie
Tak się właśnie zastanawiałem, czy pojedziesz, czy nie - w związku z ostatnimi upałami i widzę, że jednak się zdecydowałeś. A podobno mówią, że lasy, drzewa znacząco obniżają temperaturę, chyba jednak nie do końca. A poza tym w ostatniej Twojej produkcji trochę słabo, bo bardzo dużo czerni, ciemnych scen, spowodowanych kontrastem słońce - cień. Takie są uroki pogody i przy okazji tylko bardzo dobitnie widać, że sprzęt, chyba że najlepszy, nie "widzi" jednak świata tak jak ludzkie oko. Ale takich stromizn i głazów jak tutaj, to sobie w dotychczasowych reportażach nie przypominam i już samo oglądanie podnosi temperaturę i wywołuje pot przerażenia. Chyba po raz pierwszy zdecydowałeś się także na mały akcent humorystyczny - z chrząszczem, no i znów akcenty przyrodnicze : sztaple drewna i źródełko. Brawo i oby tak dalej. A jak tam "pozostałości" po kraksie sprzed tygodnia ?Grz_Bo pisze: ↑01 lip 2024, 11:58Jest i nowa weekendowa produkcja. Tym razem gorąc lał się z nieba, że hej a wraz z nim ciurkiem ociekał pot z mojej skroni.
Ale było zjawiskowo. MTB dla mnie to ciągłe przełamywanie swoich granic i strachu. Jednocześnie pozwala na całkowity reset.
Miłego oglądania.
_______________
Pozdrawiam
Grzegorz
Hmmm, to dziwne, u mnie działa normalnie 
- Grz_Bo
- Posty: 694
- Rejestracja: 15 lis 2020, 8:48
- Lokalizacja: Wrocław
- Samochód: Seat Leon
- Podziękował: 413 razy
- Otrzymał podziękowań: 290 razy
Re: Inne hobby - rowerowanie
Też się zastanawiałem czy jechać. Finałowo pojechałem i nie było łatwo. Nigdy tak nie miałem, że pot lał się strugą po skroni.Misiek pisze:Tak się właśnie zastanawiałem, czy pojedziesz, czy nie - w związku z ostatnimi upałami i widzę, że jednak się zdecydowałeś. A podobno mówią, że lasy, drzewa znacząco obniżają temperaturę, chyba jednak nie do końca. A poza tym w ostatniej Twojej produkcji trochę słabo, bo bardzo dużo czerni, ciemnych scen, spowodowanych kontrastem słońce - cień. Takie są uroki pogody i przy okazji tylko bardzo dobitnie widać, że sprzęt, chyba że najlepszy, nie "widzi" jednak świata tak jak ludzkie oko. Ale takich stromizn i głazów jak tutaj, to sobie w dotychczasowych reportażach nie przypominam i już samo oglądanie podnosi temperaturę i wywołuje pot przerażenia. Chyba po raz pierwszy zdecydowałeś się także na mały akcent humorystyczny - z chrząszczem, no i znów akcenty przyrodnicze : sztaple drewna i źródełko. Brawo i oby tak dalej. A jak tam "pozostałości" po kraksie sprzed tygodnia ?Grz_Bo pisze: ↑01 lip 2024, 11:58Jest i nowa weekendowa produkcja. Tym razem gorąc lał się z nieba, że hej a wraz z nim ciurkiem ociekał pot z mojej skroni.
Ale było zjawiskowo. MTB dla mnie to ciągłe przełamywanie swoich granic i strachu. Jednocześnie pozwala na całkowity reset.
Miłego oglądania.
_______________
Pozdrawiam
Grzegorz
Tak masz rację, kamera źle oddaje duże zmiany kontrastu od jasnego do ciemnego miejsca. Może to również wynikać z mojej niewiedzy oraz złych ustawień. Choć wydaje mi się, że jeśli nagrywane miejsce zmienia bardzo swoje naświetlenie to ciężko byłoby ustawić tak, by w obu miejscach nastawy były optymalne.
Tym razem wybrałem się na inne ścieżki na sąsiadującej górze, stąd sceneria nieco inna. Trasy też mniej mi znane, dlatego jazda bardziej zachowawcza.
PS.
Co do pozostałości po upadku to już prawie wszystko ok, pozostał lekki ból w ramieniu w pewnych jego położeniach i opuchnięty palec. Poza tym wszystko działa jak nowe.
_______________
Pozdrawiam
Grzegorz
- Ocena: 4.76%
- Grz_Bo
- Posty: 694
- Rejestracja: 15 lis 2020, 8:48
- Lokalizacja: Wrocław
- Samochód: Seat Leon
- Podziękował: 413 razy
- Otrzymał podziękowań: 290 razy
Re: Inne hobby - rowerowanie
Dziś skromnie.
https://www.facebook.com/share/v/WBKhV6ujz6geUGB3/
_______________
Pozdrawiam
Grzegorz
https://www.facebook.com/share/v/WBKhV6ujz6geUGB3/
_______________
Pozdrawiam
Grzegorz
- Ocena: 4.76%



