Serwisowanie w ASO po gwarancji
-
Rafiner
- Posty: 978
- Rejestracja: 07 paź 2018, 19:02
- Samochód: Seat Ateca 1.5 TSI DSG FR
- Podziękował: 121 razy
- Otrzymał podziękowań: 111 razy
Serwisowanie w ASO po gwarancji
Takie szybkie pytanie.
Wiadomo co sie wiaze z serwisowaniem w ASO i ile to kostuje.
Stad krotkie pytanie, czy serwisujecie auto w ASO po gwarancji ? jezeli nie to:
czy zaprzestaliscie z chwila zakonczenia gwarancji?
czy robiliscie ostatni przeglad czy nie ?
W zwiazku ze zmiana polityki pakietow serwisowych i ich slaba oplacalnoscia zaczynam sie zastanawiac czy to ma sens. Juz zakup z BF wychodzi na ledwo zero.
Wiadomo co sie wiaze z serwisowaniem w ASO i ile to kostuje.
Stad krotkie pytanie, czy serwisujecie auto w ASO po gwarancji ? jezeli nie to:
czy zaprzestaliscie z chwila zakonczenia gwarancji?
czy robiliscie ostatni przeglad czy nie ?
W zwiazku ze zmiana polityki pakietow serwisowych i ich slaba oplacalnoscia zaczynam sie zastanawiac czy to ma sens. Juz zakup z BF wychodzi na ledwo zero.
Ateca 1.5 tsi DSG, Radium Grey, wersja FR + extrasy. Eko-pierdoly powyłączane i LPG KME zalozone. 
-
sssebas78
- Posty: 106
- Rejestracja: 19 sie 2018, 16:39
- Samochód: Seat Ateca XC 2.0 TSI
- Podziękował: 2 razy
- Otrzymał podziękowań: 4 razy
Re: Serwisowanie w ASO po gwarancji
Serwisuje dalej w ASO po gwarancji tylko że materiały swoje. Pan z serwisu powiedział (pewnie chwyt reklamowy) że można uzyskać jakieś tam rabaty w razie usterki jak cały czas się serwisuje w ASO
-
Rafiner
- Posty: 978
- Rejestracja: 07 paź 2018, 19:02
- Samochód: Seat Ateca 1.5 TSI DSG FR
- Podziękował: 121 razy
- Otrzymał podziękowań: 111 razy
Re: Serwisowanie w ASO po gwarancji
Ja tez tak mowilem, ze mozna cos ugrac czasem, tylko ze to nie jest gwarancja kazdorazowego podejscia do sprawy. Ale dzieki za info.
Ateca 1.5 tsi DSG, Radium Grey, wersja FR + extrasy. Eko-pierdoly powyłączane i LPG KME zalozone. 
- Lord M
- Posty: 207
- Rejestracja: 02 sie 2020, 22:37
- Lokalizacja: Kraków
- Samochód: Leon DKZA
- Podziękował: 35 razy
- Otrzymał podziękowań: 64 razy
Re: Serwisowanie w ASO po gwarancji
Ja zlałem serwis bo tzw. przegląd olejowy to dla mnie nic więcej jak wyłudzenie pieniędzy. W Bosch'u płacę chyba 100 zł za wymianę oleju (własne materiały) a w Seacie chcą około 380 zł i poza obejściem auta dookoła i wymianą oleju nic więcej nie robią. Sorry to jest dość istotna różnica. Serwisowanie w ASO ma jednak jedną zaletę (choć nie są to niższe ceny części jak coś się stanie - wiem bo ostatnio musiałem coś zrobić w VW rodziców) - to pewien spokój ducha. Fakt jest jednak taki. Wymiana na gwarancji węzyka od odmy (swoją drogą jakiś księgowy go kazał zrobić plastiku), który puszczał trochę na uszczelce - jak było auto na gwarancji - "Panie! silnik ma turbo i to naturalne, że będzie się pocić" Po gwarancji (nadal mnie wku..., że to się poci) powiedzieli mi ponad 1000 zł. Pojechałem do Bosch'a 320 zł z częścią (wężyk tylko w oryginale).
Jak robiłem hamulce (tarcze i klocki przód tył) to w cenie tyłu (coś koło 2500 zł w ASO) zrobiłem przód i tył. Do tego jak goście pokazali mi płyn hamulcowy który rzekomo był wymiany w ASO (mam to na fakturach) to kazałem wszystko spuścić, wypłukać i zlać na nowo. Inne auto. Nagle hamulec przestał być jak z plasteliny. Facet z Bosch'a powiedział mi, że w ASO biorą strzykawkę i wyciągają ile się da z zbiorniczka wyrównawczego i uzupełniają różnice. Problem jest taki, że płyn hamulcowy nie krąży w układzie i płyn który jest blisko zacisków jest już dawno ugotowany i stracił właściwości. Pewnie dlatego w ASO zawsze odłączają kamery w autach, bo klienci by wściku dostali jakby coś takiego zobaczyli.
Oczywiście wybór należy do każdego właściciela. U mnie Bosch ma dostęp do całej dokumentacji serwisowej auta, mają instrukcje i komputery jak w ASO. Dodatkowo muszą przestrzegać szeroko rozumianego porządku bo by stracili akredytacje Bosch'a.
Jak robiłem hamulce (tarcze i klocki przód tył) to w cenie tyłu (coś koło 2500 zł w ASO) zrobiłem przód i tył. Do tego jak goście pokazali mi płyn hamulcowy który rzekomo był wymiany w ASO (mam to na fakturach) to kazałem wszystko spuścić, wypłukać i zlać na nowo. Inne auto. Nagle hamulec przestał być jak z plasteliny. Facet z Bosch'a powiedział mi, że w ASO biorą strzykawkę i wyciągają ile się da z zbiorniczka wyrównawczego i uzupełniają różnice. Problem jest taki, że płyn hamulcowy nie krąży w układzie i płyn który jest blisko zacisków jest już dawno ugotowany i stracił właściwości. Pewnie dlatego w ASO zawsze odłączają kamery w autach, bo klienci by wściku dostali jakby coś takiego zobaczyli.
Oczywiście wybór należy do każdego właściciela. U mnie Bosch ma dostęp do całej dokumentacji serwisowej auta, mają instrukcje i komputery jak w ASO. Dodatkowo muszą przestrzegać szeroko rozumianego porządku bo by stracili akredytacje Bosch'a.
- Ocena: 9.52%
Był: Seat Leon 1,4 125 KM (CZCA)
Jest Seat Leon 2.0 190 KM (DKZA)
Jest Seat Leon 2.0 190 KM (DKZA)
-
sssebas78
- Posty: 106
- Rejestracja: 19 sie 2018, 16:39
- Samochód: Seat Ateca XC 2.0 TSI
- Podziękował: 2 razy
- Otrzymał podziękowań: 4 razy
Re: Serwisowanie w ASO po gwarancji
Tak jak prawisz zależy od serwisu
-
sssebas78
- Posty: 106
- Rejestracja: 19 sie 2018, 16:39
- Samochód: Seat Ateca XC 2.0 TSI
- Podziękował: 2 razy
- Otrzymał podziękowań: 4 razy
Re: Serwisowanie w ASO po gwarancji
Widzę kolega trochę przywiązany do jednego ASO ja w promieniu 50km mam co najmniej z 7 ASO jedno jest skreślone totalnie a jedno jest niemalże ubóstwiane. Umnie serwis boscha jest totalnie skreślony od momentu jak zamiast wymiany płynu hamulcowego chcieli rozebrać całą skrzynie biegów (z powodu złego płynu hamulcowego przy wrzuconej jedynce pedał sprzęgła wciśnięty w podłogę a auto zaczęło samo po woli ruszać). Także co serwis to obyczaj szukać a znajdziesz właściwyLord M pisze: ↑05 lis 2024, 10:14Ja zlałem serwis bo tzw. przegląd olejowy to dla mnie nic więcej jak wyłudzenie pieniędzy. W Bosch'u płacę chyba 100 zł za wymianę oleju (własne materiały) a w Seacie chcą około 380 zł i poza obejściem auta dookoła i wymianą oleju nic więcej nie robią. Sorry to jest dość istotna różnica. Serwisowanie w ASO ma jednak jedną zaletę (choć nie są to niższe ceny części jak coś się stanie - wiem bo ostatnio musiałem coś zrobić w VW rodziców) - to pewien spokój ducha. Fakt jest jednak taki. Wymiana na gwarancji węzyka od odmy (swoją drogą jakiś księgowy go kazał zrobić plastiku), który puszczał trochę na uszczelce - jak było auto na gwarancji - "Panie! silnik ma turbo i to naturalne, że będzie się pocić" Po gwarancji (nadal mnie wku..., że to się poci) powiedzieli mi ponad 1000 zł. Pojechałem do Bosch'a 320 zł z częścią (wężyk tylko w oryginale).
Jak robiłem hamulce (tarcze i klocki przód tył) to w cenie tyłu (coś koło 2500 zł w ASO) zrobiłem przód i tył. Do tego jak goście pokazali mi płyn hamulcowy który rzekomo był wymiany w ASO (mam to na fakturach) to kazałem wszystko spuścić, wypłukać i zlać na nowo. Inne auto. Nagle hamulec przestał być jak z plasteliny. Facet z Bosch'a powiedział mi, że w ASO biorą strzykawkę i wyciągają ile się da z zbiorniczka wyrównawczego i uzupełniają różnice. Problem jest taki, że płyn hamulcowy nie krąży w układzie i płyn który jest blisko zacisków jest już dawno ugotowany i stracił właściwości. Pewnie dlatego w ASO zawsze odłączają kamery w autach, bo klienci by wściku dostali jakby coś takiego zobaczyli.
Oczywiście wybór należy do każdego właściciela. U mnie Bosch ma dostęp do całej dokumentacji serwisowej auta, mają instrukcje i komputery jak w ASO. Dodatkowo muszą przestrzegać szeroko rozumianego porządku bo by stracili akredytacje Bosch'a.
- Lord M
- Posty: 207
- Rejestracja: 02 sie 2020, 22:37
- Lokalizacja: Kraków
- Samochód: Leon DKZA
- Podziękował: 35 razy
- Otrzymał podziękowań: 64 razy
Re: Serwisowanie w ASO po gwarancji
Wszystko zależy. Partacze są wszędzie i to straszliwe. Ja w Krakowie mam dwa ASO (na Jasnogórskiej a drugi Jaworniku). Tak mnie wku..., że do ASO jeździłem specjalnie do Bielska. Tam przynajmniej nie otrzymywałem na wejściu tekstu: "Ten typ tak ma" albo "Ja nic nie słyszę". To było odświeżające. U mnie Bosch jest ok ale też słyszałem o innych serwisach mniej pochlebne opinie. Wymianę oleju każdy może zrobić nawet pod domem bo nie jest to rocket science, ale kto ma czas i chce mu się walać pod autem. 
Był: Seat Leon 1,4 125 KM (CZCA)
Jest Seat Leon 2.0 190 KM (DKZA)
Jest Seat Leon 2.0 190 KM (DKZA)
-
Rafiner
- Posty: 978
- Rejestracja: 07 paź 2018, 19:02
- Samochód: Seat Ateca 1.5 TSI DSG FR
- Podziękował: 121 razy
- Otrzymał podziękowań: 111 razy
Re: Serwisowanie w ASO po gwarancji
Ja jezdze do Jawornika bo moge patrzec co robia i tam kupilem.Lord M pisze: ↑05 lis 2024, 23:36Wszystko zależy. Partacze są wszędzie i to straszliwe. Ja w Krakowie mam dwa ASO (na Jasnogórskiej a drugi Jaworniku). Tak mnie wku..., że do ASO jeździłem specjalnie do Bielska. Tam przynajmniej nie otrzymywałem na wejściu tekstu: "Ten typ tak ma" albo "Ja nic nie słyszę". To było odświeżające. U mnie Bosch jest ok ale też słyszałem o innych serwisach mniej pochlebne opinie. Wymianę oleju każdy może zrobić nawet pod domem bo nie jest to rocket science, ale kto ma czas i chce mu się walać pod autem.![]()
Lamie sie co robic, bo tak jak piszesz wczesniej serwis z dipy ceny daje. I to ze licza kilkaset zl za roboczogodzine to jedno, ale oni licza taka wymiane filtra na np. 20 minut i robi sie z tego 268 zl, gdzie filtr to ok 70 zl, a wymiana trwa 2-3 minuty, bo wkretarka srobki odkreci.
Teraz polecieli w bambuko z pakietami i sprawdzalem dzisiaj kolejny raz i wychodzi na to, ze serwis wg planu z ASO to prawie 5000 zl liczac wg obecnych cen na 5/6/7 i 8 rok, czyli dwa olejowe i dwa zwykle przeglady, w tym raz wymiana swiec oprocz filtrow.
Kupujac pakiet za 3200 zl na 36 miesiecy ja akurat lapie sie na 4 przeglady, ale zakres pakietu pokrywa tylko 2950 zl wg obecnych cen. I tak musze do pakietu dolozyc ok 2000 zl w ASO, nie liczac samodzielnych poza ASO, dwoch wymian oleju, bo ja wymieniam olej co roku lub 15 tys km.
Nawet kupujac z BF za 1600 zl, dalej musze na serwis w ASO lacznie wydac 3600 zl plus moje wymiany oleju, gdzie poza ASO zrobie to wszystko za 2000-2500 zl max w ciagu tych 4 serwisow, za wyjatkiem przegladow, bo licze tylko same wymiany plynow i filtrow i swiec.
Ta roznica cenowa to np. zaoszczedzona kasa na sprzegla w dsg, albo komplet hamulcow, albo program do silnika
No nic, mam czas do konca listopada. Zawsze moge nie pojechac i tylko zadzwonic i podziekowac.
Ateca 1.5 tsi DSG, Radium Grey, wersja FR + extrasy. Eko-pierdoly powyłączane i LPG KME zalozone. 
- Lord M
- Posty: 207
- Rejestracja: 02 sie 2020, 22:37
- Lokalizacja: Kraków
- Samochód: Leon DKZA
- Podziękował: 35 razy
- Otrzymał podziękowań: 64 razy
Re: Serwisowanie w ASO po gwarancji
Ja też kupowałem auto w Jaworniku. Lepiej. Nawet dwa bo najpierw miałem Leona przed liftowego 1.4 TSI a teraz 2.0TSI. Co do patrzenia co robią z Twoim autem to chyba masz więcej szczęścia niż ja albo coś tam przebudowali bo z hali outletu raczej niewiele widać. Dla mnie te ich ceny są totalnie z kosmosu.
Jak w moim 2.0TSi tłukła się (po 8 tys km) dwumas to powiedzieli mi, że to normalne (napier... jak stary Ursus). W innym serwisie bez gadania wymienili i pokazali mi starą. Nie było dyskusji - wada fabryczna. Kiedy podłączali mi kamerę to elektryk spierniczył podłączenie i musiałem jechać jeszcze raz. Za drugim razem (myślałem, że zapuszczę tam korzenie) podłączyli poprawnie ale czuć było, że elektryk się zdenerwował bo w aucie śmierdziało zjełczałym potem. Całą noc wietrzyłem auto. Sorry to za dużo kosztuje aby się tak wkurzać.
Olej wymienią Ci wszędzie. Taniej, szybciej i bez wydziwiania. Skoro serwisujesz w Jaworniku to mieszkamy w okolicy. Ja serwisuje auto w Bosch Barbakan na rondzie Czyżyńskim. Jak na razie totalny brak problemów a wręcz przeciwnie.
Przykład z tego roku. U rodziców na drodze jest rozsypany kliniec. Jakimś cudem kamień wpadł do komory silnika i coś zaczęło strasznie wibrować. Od razu zatrzymałem silnik i auto na lawetę. Auto pojechało do Jawornika. Następnego dnia dzwonią - wszystko ok nic nie znaleźli (wtedy jeszcze nie wiedziałem, że miałem jakiś kamień w komorze silnika). Przyjechałem odebrałem auto ale że nie dawało mi to spokoju pojechałem do Boscha. W ciągu 10 min przychodzi do mnie mechanik i trzyma w dłoni fest kamień. Pytam się gdzie go znalazł, a on, że nie było to trudne - odkręcił osłonę silnika od spodu i kamień sam wyleciał.
To jest właśnie ASO - minimum pracy, maksimum kasy.
Jak w moim 2.0TSi tłukła się (po 8 tys km) dwumas to powiedzieli mi, że to normalne (napier... jak stary Ursus). W innym serwisie bez gadania wymienili i pokazali mi starą. Nie było dyskusji - wada fabryczna. Kiedy podłączali mi kamerę to elektryk spierniczył podłączenie i musiałem jechać jeszcze raz. Za drugim razem (myślałem, że zapuszczę tam korzenie) podłączyli poprawnie ale czuć było, że elektryk się zdenerwował bo w aucie śmierdziało zjełczałym potem. Całą noc wietrzyłem auto. Sorry to za dużo kosztuje aby się tak wkurzać.
Olej wymienią Ci wszędzie. Taniej, szybciej i bez wydziwiania. Skoro serwisujesz w Jaworniku to mieszkamy w okolicy. Ja serwisuje auto w Bosch Barbakan na rondzie Czyżyńskim. Jak na razie totalny brak problemów a wręcz przeciwnie.
Przykład z tego roku. U rodziców na drodze jest rozsypany kliniec. Jakimś cudem kamień wpadł do komory silnika i coś zaczęło strasznie wibrować. Od razu zatrzymałem silnik i auto na lawetę. Auto pojechało do Jawornika. Następnego dnia dzwonią - wszystko ok nic nie znaleźli (wtedy jeszcze nie wiedziałem, że miałem jakiś kamień w komorze silnika). Przyjechałem odebrałem auto ale że nie dawało mi to spokoju pojechałem do Boscha. W ciągu 10 min przychodzi do mnie mechanik i trzyma w dłoni fest kamień. Pytam się gdzie go znalazł, a on, że nie było to trudne - odkręcił osłonę silnika od spodu i kamień sam wyleciał.
To jest właśnie ASO - minimum pracy, maksimum kasy.
- Ocena: 4.76%
Był: Seat Leon 1,4 125 KM (CZCA)
Jest Seat Leon 2.0 190 KM (DKZA)
Jest Seat Leon 2.0 190 KM (DKZA)



