
Wysłane z mojego HUAWEI VNS-L21 przy użyciu Tapatalka

W wersji z kołem dojazdowym 18" udało się tak zrobić?
Właśnie, szczególnie jak w bagażniku coś jest zapakowane, bo to nie jest tak, że ona ma po prostu być w razie kontroli służb. Bo w sytuacji mniejszego, czy większego pożaru, swojego, czy kogoś, liczy się szybkość, żeby się nie rozwinął, nawet przy tak małej i krótko działającej gaśnicy, jak kilogramowa samochodowa. W przepisach tego nie ma, ale "specjaliści" i praktycy zalecają nawet do osobówki co najmniej 2 kg, wystarczy obejrzeć kilka nagrań z kamer samochodowych dlaczego. No i żeby raz na pół roku do niej zajrzeć, sprawdzić ciśnienie, wstrząsnąć (rozruszać, wzruszyć proszek gaśniczy), a przede wszystkim przeczytać, przypomnieć sobie instrukcję obsługi, żeby nie robić tego jak już się pali. A ja wielokrotnie słyszałem, że zaleca się umieścić ją w kabinie pasażerskiej, najlepiej w łatwo dostępnym dla kierowcy miejscu, a jednocześnie żeby za bardzo nie przeszkadzała w codziennej eksploatacji, czyli na przykład po lewej stronie tunelu w nogach pasażera, tak żeby można było otworzyć schowek. A jak nie, to w bagażniku gdzieś w okolicy nadkola, bo stamtąd najłatwiej wyjąć, nawet przy zapakowanym bagażniku. I przy okazji życzę wszystkim żeby NIKOMU NIGDY się nie przydała.Blues Brothers pisze: ↑22 gru 2024, 23:07Tak tylko przypomnę, że gaśnica ma być w łatwo dostępnym miejscu. Trudno za takie uznać komorę zapasówki.
Czyli nadal pozostaje solidnie zamocowany uchwyt na tunelu środkowym.Blues Brothers pisze: ↑27 gru 2024, 23:58Gaśnica połamie nogi pasażerowi przy wypadku. Żaden rzep jej nie utrzyma.

Jeśli to nie kłopot to wklej proszę link do miejsca w którym kupiłeś.