I właściwie nie analizowałem tego głębiej – aż do momentu, gdy na YouTubie trafiłem na poniższy film:
W materiale autor podaje, że Cupra Ateca 1.5 TSI DSG spaliła – uwaga, trzymajcie się – 3,88 l/100 km. Brzmi jak bajka, ale zrobił to rzetelnie: jechał przez 3 godziny i 41 minut, ze średnią prędkością 83 km/h. Spalił łącznie 11,84 litra (spalanie liczone "spod dystrybutora").
Mi zdarzyło się zejść do ok. 4,6 l/100 km, jeśli dobrze pamiętam – przy spokojnej, relaksacyjnej jeździe po wioskach w okolicach Trójmiasta.

Natchniony filmem zauważyłem, że samochód wrzuca 6. bieg przy ok. 76 km/h, więc faktycznie okolice 80 km/h wydają się najbardziej efektywne. Dedukuję, że przy 7. biegu potrzebna byłaby już wyższa prędkość, co oznacza większe opory powietrza...
Warto też zwrócić uwagę, jak spalanie rośnie przy wysokich prędkościach – tu już znaczenie mają kształt nadwozia i ciężkie, 19-calowe felgi.
Zapraszam do luźnej dyskusji – jakie są Wasze spostrzeżenia na temat ekonomicznej jazdy?
PS: Tematem wątku jest spalanie – nie rozmawiamy tutaj o nagarze, niskich obrotach, itd.



