Szukałem na forum ale nie znalazłem nic w tym temacie. Słyszeliście o czymś takim? Robiliście coś z tą gąbką?


Pamiętam, że jakiś czas temu, dość dawno, z rok lub nawet i więcej, ktoś coś pisał na ten temat przy okazji własnoręcznego wytłumiania nadkoli i ze zdziwieniem znalazł właśnie tą gąbkę całkowicie nasiąkniętą wodą. Na szczęście u niego jeszcze nic nie rdzewiało, ale na wszelki wypadek usunął ją całość wysuszył i zabezpieczył gąbką od wytłumiania. Jeśli dobrze widzę, to Ty chyba też wziąłeś się za wytłumianie nadkoli i stąd to "znalezisko" ?YoursTruly pisze: ↑05 maja 2025, 11:16Usłyszałem ostatnio, że wszystkie VAGi mają problem z rdzewiejącym nadkolem przez gąbkę nasiąkającą wodą i nie dającą jej uciec (patrz: zdjęcie). To jest ponoć element zabezpieczający przed “wessaniem” nadkola gdyby się urwało i zostało przeciągnięte przez koło.
Szukałem na forum ale nie znalazłem nic w tym temacie. Słyszeliście o czymś takim? Robiliście coś z tą gąbką?
...
A czy to nie jest tak, że w Fiacie i tyle lat temu były / są inne, lepsze zabezpieczenia antykorozyjne ?krowka1978 pisze: ↑06 maja 2025, 8:23Atecę mam za krótko, żeby o rdzy pisać, ale w moim byłym GP przez 18 lat "gąbki" nic nie zrobiły, w dziewięcioletniej pincecie również brak problemu spowodowanego "gąbkami".
Fiat i zabezpieczenie antykorozyjne to dwa sprzeczne slowa. Na pewno nie sa lepsze zabezpieczenia. Widzisz gdzies na ulicach Fiata Brovo i Brava ? Nie ma ich bo ich ruda zjadla, takie to sa zabepieczenia.Misiek pisze: ↑06 maja 2025, 10:41A czy to nie jest tak, że w Fiacie i tyle lat temu były / są inne, lepsze zabezpieczenia antykorozyjne ?krowka1978 pisze: ↑06 maja 2025, 8:23Atecę mam za krótko, żeby o rdzy pisać, ale w moim byłym GP przez 18 lat "gąbki" nic nie zrobiły, w dziewięcioletniej pincecie również brak problemu spowodowanego "gąbkami".