Humor

Dyskusje na dowolne tematy, nie związane z Seatem Ateca
Regulamin forum
Tutaj można dyskutować na dowolny temat.

Prosimy jednak zachować kulturę i nie obrażać innych użytkowników.
Misiek
Posty: 3857
Rejestracja: 20 sie 2020, 21:30
Lokalizacja: Białystok
Samochód: Ateca 1.5 DSG Xperience + Ford Galaxy
Podziękował: 1143 razy
Otrzymał podziękowań: 2504 razy

Re: Humor

Post autor: Misiek »

No i weź tu nie politykuj ... na dobry początek :

Obrazek

W szkole pani nauczycielka zadała dzieciom pracę domową : wymyślić jakiś fajny kolor. Jasio cały dzień się zastanawia, myśli, kombinuje : Mam ! Kanarkowożółty ! Ale myśli sobie : Małgosia jest najlepszą uczennicą, jak ona też wymyśli kanarkowożółty ? Trzeba do niej zadzwonić. Jak pomyślał tak zrobił :
- Cześć, Małgośka, jaki kolorek sobie wykombinowałaś ?
- Kanarkowożółty.
- Aha, no to cześć.
Jasio lekko podłamany, ale cóż tu robić, myśli nad innym kolorem : bladoniebieski ! Tak ! Bladoniebieski ! Ale zadzwonię jeszcze do Mikołaja, bo może się powtórzyć cała sytuacja :
- Yo, Miki ! Jaki kolor zapodajesz ?
- Cziekierap, Jaśko ! Bladoniebieski.
- Uuuu, no to strzałka.
Jasio lekko podłamany, ale nagle olśnienie : krwistoczerwony ! Extra, krwistoczerwony to jest to ! Cały dzień chodzi powtarzając "krwistoczerwony", "krwistoczerwony". Przed snem - "krwistoczerwony", rano - "krwistoczerwony", całą drogę do szkoły powtarza sobie "krwistoczerwony, krwistoczerwony". Wreszcie nadszedł czas lekcji, pani zwraca się do uczniów :
- Mieliście zadanie domowe, to może Małgosia.
- Kanarkowożółty.
- Ślicznie, Mikołaj ?
- Bladoniebieski.
- Piękny kolor.
W tym momencie otwierają się drzwi do klasy, w nich staje dyrektor z małym murzynkiem :
- Drogie dzieci, to jest Dżordż i w ramach wymiany uczniów będzie u nas przez miesiąc.
- To może Dżordż wymyślisz na poczekaniu jakiś kolor ? - sugeruje pani nauczycielka.
- Hmm ... krwistoczerwony ?
- Wspaniale Dżordż, Jasiu, twoja kolej.
- Je.any czarny !

Po 15 latach małżeństwa moja żona zgodziła się w końcu na trójkącik. W zasadzie, to była zupełnie jej własna inicjatywa, bo wczoraj na rozprawie rozwodowej zostałem wyruc.any przez nią i przez jej adwokata.

Spięcie na drodze, wkurzony facet :
- Kobieto, robiłaś kiedyś prawo jazdy ? !
- Więcej razy od ciebie, debilu !

Dziadek musiał zakomunikować wnuczkowi smutną wiadomość :
- A teraz następny dowcip, wnuczku.
- Co to jest, ma cztery nogi, a nie żyje ?
Jaś :
- Hahaha dziadku ! To krzesło !
Dziadek :
- Nie, Jasiu, twój pies

Żona w nocy mówi do męża :
- Kochanie, weź się przykryj.
- Ale mnie tak jest dobrze.
- Ale mnie jest niedobrze ! ! !

Są dwa okopy : niemiecki i polski i tak walczą ze sobą, strzelają do siebie, ale jak na razie żadna ze stron nikogo nie trafiła, aż wreszcie jeden z Polaków powiedział :
- Te, jakie jest najpopularniejsze imię niemieckie ?
- Hmmmm ... może Hans ?
- O ! Dobre ! Krzykniemy Hans i może jakiś jeleń się wychyli, to go zastrzelimy.
No i wołają :
- Hans !
- Ja ! ? - szwab się wychylił i dostał kulkę.
- Hans !
- Ja ! ? - następny ...
- Hans !
- Ja ! ? - następny ...
I tak ich po kolei powybijali, zostało tylko kilku i siedzą te szwaby i tak sobie myślą :
- Może my tez tak zrobimy ?
- Ja ! Jakie jest popularne imię polskie ?
- Może Zdzichu ?
- Ja gut !
I ryczą :
- Zdzichu !
- (cisza)
- Zdzichu !
- (cisza)
- Zdzichu !
- Zdzicha nie ma, jest na wakacjach, to ty Hans ?
- Ja !
Strzał ...

System bankowy wymusza nowe hasło i pisze : Hasło ma ponad 30 dni, wprowadź nowe hasło.
- róża
- Hasło za krótkie.
- różowa róża
- Hasło musi zawierać minimum 1 cyfrę.
- 1 różowa róża
- Hasło nie może zawierać spacji.
- 1różowaróża
- Hasło musi zawierać co najmniej 10 różnych znaków.
- 1pieprzonaróżowaróża
- Hasło musi zawierać co najmniej jedną WIELKĄ literę.
- 1PIEPRZONAróżowaróża
- Hasło nie może zawierać kolejno następujących po sobie wielkich liter.
- 1Pieprzonaróżowaróża
- Hasło powinno mieć ponad 20 znaków długości.
- WsadzęCiwTyłek1PieprzonąRóżowąRóżęJeśliMiNatychmiastNieDaszDostępu
- Hasło uprzednio używane ...
Za ten post autor Misiek otrzymał podziękowania (w sumie 2):
root (27 maja 2025, 8:59) • Grz_Bo (05 cze 2025, 8:06)
Ocena: 9.52%


Hmmm, to dziwne, u mnie działa normalnie :lol:

Sponsor


Kalinski

Re: Humor

Sponsor

Kalinski
Sponsor


AUTO-PAK

Re: Humor

Sponsor

AUTO-PAK

Misiek
Posty: 3857
Rejestracja: 20 sie 2020, 21:30
Lokalizacja: Białystok
Samochód: Ateca 1.5 DSG Xperience + Ford Galaxy
Podziękował: 1143 razy
Otrzymał podziękowań: 2504 razy

Re: Humor

Post autor: Misiek »

Zauważyłem, że kawa rodzi agresję. Wczoraj w knajpie wypiłem jedenaście piw, a żona w domu tylko dwie kawy. Nawet nie macie pojęcia jak bardzo była wkur.iona, jak wróciłem do domu.

Przechodzień na ulicy zaczepia drugiego :
- Przepraszam, dlaczego ten pies nie jest na smyczy ?
- To nie mój pies.
- Jak to nie pański ?
- No nie jest mój.
- Przecież widzę, że to pański pies !
- Nie.
- Nie ? To niech pan przejdzie na drugą stronę ulicy ! - facet przechodzi.
- I co ? ! Poszedł za panem ! To pański pies !
- To nie jest mój pies.
- To niech pan przejdzie jeszcze raz ! - facet ponownie przechodzi.
- Ten pies za panem chodzi, nie oszuka mnie pan, to pański pies !
- Panie, on się do mnie tak samo przypier.olił, jak i pan !

Czym się różni mieszkaniec starożytnej Sparty od Polaka ?
- Ten pierwszy myślał : "Z tarczą, czy na tarczy ?"
- Drugi kombinuje : "Starczy, czy nie starczy ?"

Przychodzi pedał na basen i pyta się ratownika :
- Jaka dziś woda ?
- Ch.jowa.
- Oooo, to skaczę na dupkę ...

Na plaży rozmawiają dwa penisy :
- Idziesz się kąpać ?
- Nie.
- To popilnuj mi torby.

Przyszedł facet do sauny, w drzwiach spotkał dealera, który zaproponował mu "dobry towar do spalenia", ale drogi. Facet kupił, usiadł w saunie i zapalił skręta, pali, pali i nic. Zdenerwowany wybiega w ręczniku i pyta portiera gdzie facet, który tu przed chwilą stał.
- Właśnie wsiada do auta.
Facet szybko złapał taksówkę i pędzą za odjeżdżającym dealerem, nagle taksówkarz zgubił drogę i wjechali do lasu. Zrobiło się ciemno i auto się zepsuło, taksówkarz wystraszył się i uciekł. Nagle zaczął padać śnieg i w oddali słychać było wycie wilków, facet poczuł potrzebę, więc wyszedł z auta ściągnął ręcznik kucnął i ...
W tym momencie ktoś go łapie za ramię i pyta :
- Facet, co ty, kur.a, robisz ?
- Sram.
- W saunie ?

Amerykański statek kosmiczny doleciał na Marsa, wylądowali, już zbierają się do wyjścia, aż tu nagle podleciało dwóch Marsjan, takich śmiesznych zielonych i bzzzzz, zaspawali im drzwi wyjściowe. Amerykanie próbują wyjść, 10 minut, 30 minut, po godzinie udało się, wyszli, a tam już zebrała się większa grupka Marsjan, wiec witają się i pytają dyplomatycznie :
- Czemu zaspawaliście nam drzwi wyjściowe ?
Na co Marsjanie :
- Zawsze tak robimy nowym, ale to chyba nie problem ? Niedawno byli tu Polacy, koledzy zaspawali im drzwi, a oni po 5 minutach już byli na zewnątrz i jeszcze prezenty przywieźli.
Amerykanie :
- Prezenty ? Polacy ? Jakie prezenty ?
Marsjanin :
- Wpier.ol to się nazywało, czy jakoś tak, ale wszyscy dostaliśmy.

Zdenerwowana matka pisze do nauczycielki :
- "Bardzo prosimy już nigdy więcej nie bić Jasia, bo to słabe, dobre, biedne dziecko, my sami nigdy go nie bijemy, chyba że w obronie własnej".

Pewien student wybrał się do teatru na sztukę dla mężczyzn. W pewnej chwili zachciało mu się za potrzebą, więc poszedł szukać ubikacji i tak chodzi korytarzami i szuka, szuka i szuka, aż w końcu nie wytrzymuje i sika do wazonu. Potem wraca na widownię i pyta faceta, który siedzi obok :
- Co przegapiłem ?
A facet na to :
- Nic, była tylko taka jednak głupia scenka : wchodzi facet na scenę, sika do wazonu i wychodzi ...

Miał ślepy smaka na grzyby, więc wybrał się do lasu. Wpadł na taki pomysł, że choć nic nie widzi, to będzie się kierował węchem i smakiem. Znalazł pierwszego grzyba, urwał, posmakował :
- Podgrzybek ! - krzyknął z radości.
Szuka dalej :
- Maślak ! - znowu się ucieszył.
Szuka dalej, znalazł, smakuje :
- Gówno, dobrze, że nie wdepłem !

Dom wariatów, lekarz siedzi na dyżurce, wokół sajgon, szaleńcy wchodzą sobie na głowy, wydzierają się, biją się, kompletny odjazd, skaczą po łóżkach, jedzą karaluchy, rzucają się poduszkami. Nagle do lekarza podchodzi jeden, taki najbrudniejszy, koszula - ścierwo, pazury - czarne, tłuste włosy, na nogach podarte kapcie, nieogolony, sińce pod oczami, lekarz na niego patrzy i mówi :
- A co to takie piękne do mnie przyszło ? Małpka ?
Facet nic :
- A może Napoleon, albo książę ?
Facet nic :
- A może to taki piękny przybysz z obcej planety nas odwiedził ?
Facet na to :
- Panie, kur.a, ogarnij ten sajgon, bo mi tu kazali internet podłączyć i nie mogę pracować ...

Pacjent u lekarza :
- Panie doktorze, do niedawna nie mogłem nic jeść, a teraz zjadam wszystko !
- Świetnie, a co ze stolcem ?
- Też ...

Dziadkowi przydarzył się "świtaniec", potężny jak za młodych lat, odrzucił więc pierzynę i budzi babkę :
- No zobacz babka ! Co Ty na to ?
Babka otworzyła jedno oko, potem drugie, obejrzała ów cud i rzecze :
- No to jak już ci się na nim zmarszczki wygładziły, to może w końcu go dokładnie umyjesz ...
Za ten post autor Misiek otrzymał podziękowania (w sumie 3):
JACA (29 maja 2025, 8:31) • root (30 maja 2025, 8:29) • Grz_Bo (05 cze 2025, 8:06)
Ocena: 14.29%
Hmmm, to dziwne, u mnie działa normalnie :lol:

Misiek
Posty: 3857
Rejestracja: 20 sie 2020, 21:30
Lokalizacja: Białystok
Samochód: Ateca 1.5 DSG Xperience + Ford Galaxy
Podziękował: 1143 razy
Otrzymał podziękowań: 2504 razy

Re: Humor

Post autor: Misiek »

Babcia namawia wnuczka do jedzenia :
- No masz, zjedz kotlecika za babcię.
- ...
- No proszę, pół ogóreczka za tatę.
- ...
- I jeszcze kawałeczek kiełbaski za mamę.
- Kur.a, babciu ! Ja już mam 30 lat, sam potrafię jeść !
- Sam, sam, i nie klnij ! Wiem, że masz 30 lat, ale strasznie mnie wkur.ia jak pijesz i nie zagryzasz !

Kawalkada rycerzy ze Zbyszkiem z Bogdańca na czele wraca spod Grunwaldu, nagle na ich drodze pojawia się człowiek w łachmanach i z pochwą od miecza powieszoną na szyi :
Zbyszko : Ktoś ty ?
Nieznajomy : coś niezrozumiale bełkocze
Zbyszko : Tyś Jurand ze Spychowa ?
Nieznajomy : kiwa głową
Zbyszko : Wyrwali ci język ?
Nieznajomy : kiwa głową
Zbyszko : Kto ci to zrobił ?
Nieznajomy : pokazuje ręką krzyż
Zbyszko : No co ty ! POGOTOWIE ! ?

Dwóch arabów jedzie starym autem po jakiejś bocznej drodze, pierwszy mówi :
- Zobacz, stary, widzisz to drzewo w dolince ? Pod nim po raz pierwszy uprawiałem seks.
- Super - mówi drugi - jak było ?
- No, cóż, pospacerowaliśmy trochę, potem padliśmy na trawkę i kochaliśmy się przez kilka godzin.
- No to super.
- A gdzie tam super, nagle podniosłem głowę i zobaczyłem, że patrzy na nas jej matka.
- O, w mordę, i co powiedziała ?
- No co miała powiedzieć ? "Meee" !

Pewien Szkot naprawiał dach. Jeden nieostrożny ruch sprawił że poleciał w dół, ale przelatując obok okna kuchni zdążył krzyknąć do żony :
- Ugotuj tylko dla jednej osoby, ja zjem w szpitalu !

Przyszedł dziadek z wnuczkiem do lekarza, lekarz zbadał dziadka i mówi do wnuczka :
- W zasadzie wszystko w porządku, ale dziadek musi zostawić jeszcze do analizy próbkę moczu, kału i spermy.
Dziadek nie dosłyszał i pyta się wnuka :
- Heeeee, co łon powiedzioł ?
- Nic dziadku, musisz tylko zostawić u niego swoje gacie.

Kochankowie zabawiają się w łóżku, a tu wraca mąż, żona mówi do kochanka :
- Wyłaź na balkon !
- Ale jest 20 stopni mrozu !
- Wyłaź natychmiast !
Facet wylazł, a kochanka mówi :
- Skacz !
- Ale to jest przecież 12 piętro, zabiję się !
- Skacz, bo będzie kaszana !
Facet skoczył, zabił się. Leży mokra plama pod blokiem, a kochanka wychyla się przez okno i woła :
- I za blok ! Schowaj się za blok !

Pasażerowie czekają na start samolotu, ale odlot się opóźnia. Czekają, czekają, po 2 godzinach widzą 2 pilotów. Pierwszy idzie pomagając sobie białą laską, drugi jest prowadzony przez psa. Piloci wchodzą, samolot rusza, kołuje po pasie, do końca pasa zostaje 500 metrów, 300, 100, pasażerowie zdenerwowani zaczynają krzyczeć i w ostatniej chwili samolot podrywa się i zaczyna lecieć. W kabinie pilotów jeden mówi do drugiego :
- Jak kiedyś nie krzykną, to się rozwalimy ...

W hotelu facet oddaje klucze :
- Zasłałem łóżko.
- Nie trzeba było, personel by to za pana zrobił.
- Dłobnostka ...

Chłopak po seksie mówi do dziewczyny :
- Mogłaś powiedzieć, że jesteś dziewicą, byłbym bardziej delikatny.
- Mogłeś tak się nie spieszyć, zdjęłabym rajstopy ...

Jasio pracował w tartaku i pewnego dnia krajzega odcięła mu wszystkie dziesięć palców u rąk. Pobiegł Jasio do szpitala i mówi :
- Panie doktorze, proszę mi pozaszywać te rany, bo się wykrwawię.
- Co się stało ? - pyta lekarz.
- Krajzega mi ucięła wszystkie palce.
- A dlaczego pan ich nie przyniósł ze sobą ? Teraz mamy takie technologie, że przyszylibyśmy palce i po jakimś czasie miałby pan w 100 % sprawne dłonie.
- A czym se je miałem pozbierać ?

Do kliniki dentystycznej przychodzi Niemiec, wchodzi do gabinetu jednego ze stomatologów i pyta :
- Ile kosztuje wyrwanie zęba bez znieczulenia ?
- 30 euro.
- A ile ze znieczuleniem ?
- 50 euro.
- Poproszę w takim razie ze znieczuleniem.
Dentysta aplikuje Niemcowi znieczulenie i prosi, by ten poczekał przed gabinetem 10 minut, aż znieczulenie zacznie działać. Ponieważ mija pół godziny, a pacjent się nie pojawia, wyrwiząb wychodzi zdziwiony przed gabinet i spotyka tam swojego kolegę, dentystę z gabinetu obok, który mu opowiada :
- Wyobraź sobie, miałem przed chwilą pacjenta, ależ to był twardziel ! Uparł się, że chce rwać zęba bez znieczulenia, a kiedy mu go rwałem, nawet się nie skrzywił !

Nad Morskim Okiem siedzi stary gazda, przechodzący turyści pozdrawiają go i pytają :
- Co tu robicie ?
- Łowię pstrągi.
- Przecież nie macie wędki.
- Pstrągi łowi się na lusterko.
- W jaki sposób ?
- A, to moja tajemnica, ale jeśli dostanę flaszkę, to ją wam zdradzę.
Turyści wrócili do schroniska, kupili butelkę wódki i zanieśli ją gaździe, a on tłumaczy :
- Wkładam lusterko do wody, a kiedy pstrąg podpływa i zaczyna się przeglądać, to ja go kamieniem i już jest mój.
- Ciekawe, a ile już tych pstrągów złowiliście ?
- Jeszcze ani jednego, ale mam z tego łowienia z pięć flaszek dziennie ...
Za ten post autor Misiek otrzymał podziękowania (w sumie 2):
root (31 maja 2025, 7:31) • Grz_Bo (05 cze 2025, 8:06)
Ocena: 9.52%
Hmmm, to dziwne, u mnie działa normalnie :lol:

Misiek
Posty: 3857
Rejestracja: 20 sie 2020, 21:30
Lokalizacja: Białystok
Samochód: Ateca 1.5 DSG Xperience + Ford Galaxy
Podziękował: 1143 razy
Otrzymał podziękowań: 2504 razy

Re: Humor

Post autor: Misiek »

Do domu Jasia przyszła nauczycielka i skarży się jego ojcu :
- Pański syn w odpowiedzi na moją uwagę pod jego adresem przy całej klasie powiedział, że mnie przeleci !
- Zaraz się z nim rozprawię - powiedział ojciec i podszedł do otwartego okna.
- Jaaasiu ! Pokłóciłeś się dziś z panią nauczycielką ? !
- Tak, tato !
- I powiedziałeś jej przy całej klasie, że ją przelecisz ? !
- Tak, tato !
- To co się szwendasz po ulicy ? ! Chodź do domu ! Pani już przyszła !

U lekarza :
- A teraz, ile palców ?
- Wie pan, panie doktorze, nie tak wyobrażałem sobie badanie prostaty ...

"Życie to nie zabawa, ale pamiętaj, że najlepiej się bawić, póki się żyje".

Przychodzi baba do lekarza i mówi :
- Panie doktorze, nie mogę schudnąć.
- A czemu pani jest taka gruba ?
- Wie pan, dzieci przychodzą ze szkoły, ja im obiad podgrzeję, one nie zjedzą, to dojem po dzieciakach. Mąż przychodzi, obiad je, nie doje, szkoda mi, żeby się zmarnowało ...



A poza tym jeszcze przez 30 godzin jest cisza wyborcza i niestety nie można się nawet pośmiać w pewnych rzeczy (a parę dobrych mam "w zapasie"), ale jak to mówią : co się odwlecze, to nie uciecze. Zapraszam więc w poniedziałek, już po, jak już legalnie będzie wolno.
Za ten post autor Misiek otrzymał podziękowania (w sumie 2):
root (02 cze 2025, 9:17) • Grz_Bo (05 cze 2025, 8:06)
Ocena: 9.52%
Hmmm, to dziwne, u mnie działa normalnie :lol:

Misiek
Posty: 3857
Rejestracja: 20 sie 2020, 21:30
Lokalizacja: Białystok
Samochód: Ateca 1.5 DSG Xperience + Ford Galaxy
Podziękował: 1143 razy
Otrzymał podziękowań: 2504 razy

Re: Humor

Post autor: Misiek »

No więc już można, no to zaczynamy :

Obrazek

Nawrocki : W gminie, w której dostanę najwięcej głosów, wybuduję dom publiczny, a ustawki będą się odbywać cyklicznie, w każdą niedzielę po mszy.

Obrazek

Program Nawrockiego :
- Kobiety do burdelu.
- Młodzi na ustawki.
- Starzy do DPS'ów.

1. Mieli zapłacić panu Jerzemu 120 tys. zł, ale nie zapłacili.
2. W zamian za mieszkanie mieli się nim opiekować, ale się nie opiekowali.
3. Rok temu pan Jerzy wylądował w DPS'ie, czego Nawrocki nawet nie zauważył.
A Dudzie to nie przeszkadza, taka najwyższa władza.

I to by było na tyle z dowcipów w tematach "aktualnych", jutro wracam do "normalnych".
Za ten post autor Misiek otrzymał podziękowania (w sumie 2):
root (02 cze 2025, 9:17) • Grz_Bo (08 cze 2025, 19:27)
Ocena: 9.52%
Hmmm, to dziwne, u mnie działa normalnie :lol:

Misiek
Posty: 3857
Rejestracja: 20 sie 2020, 21:30
Lokalizacja: Białystok
Samochód: Ateca 1.5 DSG Xperience + Ford Galaxy
Podziękował: 1143 razy
Otrzymał podziękowań: 2504 razy

Re: Humor

Post autor: Misiek »

Do siedzącego w barze samotnego faceta podchodzi brzydka dziewczyna i pyta wprost :
- Hej, kolego, nudzisz się ?
- Nie aż tak ...

Do drzwi puka akwizytor, otwiera mu kobieta, akwizytor zaczyna nawijać o swoim produkcie, a kobieta widać, że jest wkurzona jego wizytą :
- Spadaj pan ! - i trzaska mu drzwiami przed nosem.
Jednak drzwi się nie domknęły, uchylają się lekko, więc akwizytor dalej nawija o swoim wspaniałym produkcie. Kobieta już cała w nerwach, nawet nic nie powiedziała, tylko znowu trzaska mocno drzwiami. No ale drzwi znowu się nie domknęły, więc akwizytor dalej nawija. Baba już nie wytrzymała, wzięła zamach i z całej siły trzasnęła drzwiami. Jednak drzwi znowu się nie domykają, a akwizytor pokazując w dół mówi :
- Może pani najpierw zabierze kotka ...

Blondynka u lekarza :
- Niech mi pan pomoże, trzmiel mnie użądlił !
- Spokojnie, zaraz posmarujemy maścią.
- A jak go pan doktor złapie ? Przecież on już poleciał !
- Nie, posmaruję to miejsce, gdzie panią użądlił.
- Aaaa ! To było w parku, przy fontannie, na ławce pod drzewem.
- Kretynko, posmaruję tą część ciała, w którą cię uciął !
- To trzeba było od razu tak mówić ! W palec mnie użądlił, Boże, jak to boli !
- A który konkretnie ?
- A skąd mam wiedzieć ? Wszystkie trzmiele wyglądają podobnie.

ZOO, jeden z opiekunów zagląda w rozdziawioną paszczę krokodyla, drugi podchodzi i pyta :
- Co z nim ?
- Nie wiem, weterynarz już pół godziny nie wraca.

Jakie jest najgorsze połączenie dwóch chorób ? Sraczka i Alzheimer - biegniesz, ale nie wiesz po co.

Rozmawia dwóch kumpli pracujących w helpdesku :
- Kojarzysz tę nową sekretarkę ?
- Tą blondynkę ?
- Tak, skserowała dzisiaj pustą kartkę w stu egzemplarzach, zgadnij dlaczego ?
- Karmiła drukarkę ?
- Nie.
- Powiedziałeś jej, że ksero jest OK, tylko mamy toner sympatyczny ?
- Nie.
- Poddaję się, mów.
- Szef poprosił ją o sto czystych kartek i nie chciało jej się ręcznie liczyć.
- Muszę przyznać, dobrze rozegrane ...

Rok 1945, rosyjska nauczycielka pyta dzieci :
- Dzieci, kto z was i jak pomagał żołnierzom na froncie ?
Nastia :
- Wysyłałam na front tabakę i tytoń.
Masza :
- Pomagałam mamie robić opatrunki.
Nauczycielka :
- Zuchy ! Wowa, a ty ?
- A ja donosiłem żołnierzom pociski.
- Wowa, to ty jesteś bohaterem dzisiejszego dnia, a podziękowali ci ?
- Tak, powiedzieli mi : "Sehr gut, Władimir".

Przychodzi koleś do lekarza cały pogryziony :
- Co się panu stało ?
- Wróciłem do domu trzeźwy i pies mnie nie poznał.

Zima, legowisko niedźwiedzi, mały miś budzi starego, siwego niedźwiedzia :
- Dziadku, dziadku, nie mogę zasnąć, opowiedz mi bajkę.
- Śpij - mruczy dziadek miś - nie czas na bajki.
- To pokaż chociaż teatrzyk.
- No dobrze - mówi dziadek i sięga za konar.
Wyciąga stamtąd dwie ludzkie czaszki, wkłada w nie łapy i wyciągając je przed siebie mówi :
- Docencie Malinowski, co tak hałasuje w zaroślach ?
- Eee, to pewnie świstaki panie profesorze ...

Co zrobić, żeby żona po stosunku krzyczała jeszcze ze 20 minut ? - Wytrzeć penisa w firankę.

W pewnym barze aresztowano czterech mężczyzn, którzy grali w pokera na grube sumy. Zostali w trybie pilnym doprowadzeni przed oblicze sprawiedliwości, sędzia pyta pierwszego :
- Czy grał pan w karty na pieniądze ?
- To jakieś nieporozumienie, wysoki sądzie, siedziałem przy stoliku i czekałem na żonę, aż skończy pracę.
Sędzia takie samo pytanie zadaje drugiemu :
- Czy grał pan w karty na pieniądze ?
- Ja czekałem na autobus, a że na przystanku miejsca siedzące były zajęte, więc usiadłem przy tym stoliku i spokojnie piłem sobie piwo.
Identycznej treści pytanie sędzia zadaje trzeciemu :
- Czy grał pan w karty na pieniądze ?
- Ja czekałem na kolegów, z którymi umówiłem się do kina.
Sędziego oblicze stało się jeszcze bardziej srogie :
- Czy pan - zwrócił się do czwartego - też zaprzeczy ? Został pan przecież złapany z kartami w dłoniach !
- Ja miałbym grać, wysoki sądzie, ale z kim ?

Klient podchodzi do właściciela pubu :
- Szefie, ile litrów piwa dziennie sprzedajecie ?
- A, tak ze 200 litrów.
- A nie chcielibyście sprzedawać ze 300 litrów dziennie ?
- No pewnie, a jak to zrobić, ma pan jakąś radę, pomysł ?
- Mhm ... nalewajcie pełne kufle.

Facet siedzi na ulicy obok kosza z pestkami z jabłek, podchodzi do niego policjant i pyta :
- Co tam masz ?
- Sprzedaję pestki z jabłek.
- A do czego one służą ?
- Po zjedzeniu jednej człowiek staje się mądrzejszy.
- A po ile je sprzedajesz ?
- 15 zł za sztukę.
- Daj mi jedną.
Policjant zjadł pestkę, pomyślał i mówi :
- Poczekaj chwilę, za 15 zł mogłem kupić kilka kilo jabłek i mieć z nich mnóstwo pestek zamiast jednej !
- I widzi pan, już poskutkowało.
- Rzeczywiście, daj pan jeszcze dwie.
Za ten post autor Misiek otrzymał podziękowania (w sumie 2):
root (03 cze 2025, 9:09) • Grz_Bo (08 cze 2025, 19:27)
Ocena: 9.52%
Hmmm, to dziwne, u mnie działa normalnie :lol:

Misiek
Posty: 3857
Rejestracja: 20 sie 2020, 21:30
Lokalizacja: Białystok
Samochód: Ateca 1.5 DSG Xperience + Ford Galaxy
Podziękował: 1143 razy
Otrzymał podziękowań: 2504 razy

Re: Humor

Post autor: Misiek »

Miałem już nie wstawiać dowcipasów, czy memów na tematy "aktualne", ale jeszcze pojawiły się trzy fajne i nie mogłem się powstrzymać :

Obrazek

Obrazek

Obrazek
Za ten post autor Misiek otrzymał podziękowania (w sumie 2):
root (04 cze 2025, 8:17) • Grz_Bo (08 cze 2025, 19:28)
Ocena: 9.52%
Hmmm, to dziwne, u mnie działa normalnie :lol:

Misiek
Posty: 3857
Rejestracja: 20 sie 2020, 21:30
Lokalizacja: Białystok
Samochód: Ateca 1.5 DSG Xperience + Ford Galaxy
Podziękował: 1143 razy
Otrzymał podziękowań: 2504 razy

Re: Humor

Post autor: Misiek »

Synek mówi do taty :
- Tatusiu, zrób, żeby słoniki biegały.
- Syneczku, słoniki są zmęczone.
- Tatusiu, błagam, zrób, żeby słoniki biegały.
- Syneczku, słoniki są naprawdę bardzo zmęczone, cały dzień biegały na twoją prośbę.
- Tatusiu proszę ! Proszę ostatni raz.
- No dobra, ale na dzisiaj, to już na prawdę ostatni raz, bo słoniki padną.
- Kooompaniaaaaa ! Maski włóż ! 3 okrążenia dookoła poligonu !

Dwie gospodynie stoją przy pralce :
- Jadźka, ale tak między nami, to anal już próbowałaś ?
- Nie, nadal jestem zadowolona z Vizira ...

W szwajcarskim banku facet przy kasie nachyla się i szepcze :
- Chciałem u was wpłacić 3 miliony euro.
Bankier patrzy na niego, uśmiecha się i mówi :
- Pan tak nie szepcze, bieda to nie wstyd.
Za ten post autor Misiek otrzymał podziękowania (w sumie 2):
root (04 cze 2025, 8:17) • Grz_Bo (08 cze 2025, 19:28)
Ocena: 9.52%
Hmmm, to dziwne, u mnie działa normalnie :lol:

Misiek
Posty: 3857
Rejestracja: 20 sie 2020, 21:30
Lokalizacja: Białystok
Samochód: Ateca 1.5 DSG Xperience + Ford Galaxy
Podziękował: 1143 razy
Otrzymał podziękowań: 2504 razy

Re: Humor

Post autor: Misiek »

Przychodzi zajączek do nowootwartego sklepu misia i mówi :
- Misiu, poproszę pól kilo soli.
- Wiesz, zajączku, nie mam jeszcze wagi, nasypię ci na oko.
- Do du.y se nasyp, debilu !

Każdy Chińczyk powinien w życiu zrobić trzy rzeczy : buty, dżinsy, magnetofon.

Paradoks sraczki - często i rzadko.

Facet budzi się w szpitalu, lekarz do niego mówi :
- Mam dla pana dwie wiadomości, dobrą i złą, która najpierw chce pan usłyszeć ?
- Złą.
- Musieliśmy uciąć panu obie nogi.
- A ta dobra ? - pyta z nadzieją pacjent.
- Pacjent z łóżka obok chce kupić pana kapcie.

Pijany jak bela facet wraca do swojego domku jednorodzinnego, już jest przed domem i nagle wyrżnął twarzą w gałąź. Zezłościł się strasznie i postanowił, że ją zetnie, ma przecież w domu piłę. Wchodzi do domu i od progu woła do żony :
- Gdzie piła ?
Żona wychodzi z kuchni i deczko przestraszona i mówi :
- Ja nie piła ?
- Pytam się jeszcze raz, gdzie piła ! ? - groźnie syczy mąż.
- U sąsiada - piszczy żona.
- A czemu dała ?
- Bo piła.

Brat do brata :
- Młody !
- Co się stało ?
- Brałeś książkę z Kamasutrą ?
- Nooooo ... brałem.
-Dorysowałeś tam coś ?
- Nooooo ... chyba tak.
- To bądź teraz tak dobry i idź rozłączyć starych.

Jaka jest definicja odważnego mężczyzny ? To facet, który wraca zalany w trupa do domu, przy tym koniecznie pokryty na całym ciele szminką różnych kolorów, pachnący damskimi perfumami i który podchodzi do żony, daje jej soczystego klapsa w tyłek, a potem mówi "Ty jesteś następna, grubasku".

W publicznej toalecie stoi facet z rękami w kieszeniach i smutnym wzrokiem patrzy na pisuar. Gościu, który właśnie skończył sikać podchodzi i pyta :
- Co sikać się chce ?
- Tak.
- Rozpiąć ?
- Tak, niech pan rozepnie.
- Wyjąć ?
- Tak.
Gdy już skończył lać :
- Otrzepać ?
- O tak, bardzo proszę.
- Schować ?
- Niech pan schowa, pięknie panu dziękuję.
Wychodzą razem, a facet cały czas trzyma ręce w kieszeniach, wreszcie ten drugi nie wytrzymał :
- Przepraszam bardzo, pan to pewnie jest inwalida ?
- Inwalida ? Nie, tylko zimno jak cholera.

Chłopak mruga porozumiewawczo do dziewczyny :
- Przyjdź do mnie jutro o siedemnastej, nikogo nie będzie.
Nazajutrz dziewczyna odstrzeliła się, pachnidło, bielizna, przyszła i dzwoni ... dzwoni ... dzwoni ... dzwoni ... dzwoni ...

Dzwoni telefon :
- Halo, infolinia medyczna ? Proszę mi powiedzieć, gdzie kupię viagrę dla kobiet ?
- Proszę pana, w dowolnym sklepie jubilerskim.

- Nawet nie wiem, jak panu dziękować.
- Wie pani, na pewno pani wie.
- Ale ja mam męża !
- Ale ja miałem na myśli pół litra.

Sekretne laboratorium wytwórni narkotyków :
- Nieźle mi wyszła ta ostatnia amfa.
- Dlaczego tak uważasz ?
- Trochę proszku wysypało mi się na ziemię, na której był ślimak.
- I co ?
- Nie wiem, biega gdzieś tutaj ...

Młodzieniec zapytał starszego wiekiem bogatego mężczyznę o to, jak ten dorobił się fortuny. Starszy człowiek pogładził palcem drogą wełnianą kamizelkę i rzekł :
- Cóż, synu, to był rok 1932, apogeum wielkiego kryzysu, zostało mi ostatnie pięć centów. Zainwestowałem te pięć centów w jabłko. Cały dzień spędziłem na polerowaniu tego jabłka, a pod koniec dnia sprzedałem je za 10 centów. Następnego ranka zainwestowałem te 10 centów w dwa jabłka, które następnie cały dzień polerowałem, żeby o 17:00 sprzedać je za 20 centów. W ten sposób przepracowałem okrągły miesiąc, pod koniec którego zebrałem fortunę w wysokości 9,80 USD. Potem zmarł mój teść i zostawił nam dwa miliony dolarów.

Najlepszą kochanką jest księgowa. Jak się nie zgadza, to się nie zgadza, ale jak się zgadza, to we wszystkich pozycjach.
Za ten post autor Misiek otrzymał podziękowania (w sumie 3):
JACA (05 cze 2025, 8:57) • root (05 cze 2025, 11:40) • Grz_Bo (08 cze 2025, 19:28)
Ocena: 14.29%
Hmmm, to dziwne, u mnie działa normalnie :lol:

Misiek
Posty: 3857
Rejestracja: 20 sie 2020, 21:30
Lokalizacja: Białystok
Samochód: Ateca 1.5 DSG Xperience + Ford Galaxy
Podziękował: 1143 razy
Otrzymał podziękowań: 2504 razy

Re: Humor

Post autor: Misiek »

Jasio przyszedł ze szkoły do domu uśmiechnięty i od progu oznajmia, że wygrał konkurs zoologiczny :
- Wspaniale, brawo - mówi mama - a jakie były pytania ?
- Było tylko jedno : ile nóg ma struś i ja powiedziałem, że ma trzy.
- Ale, synku, struś ma dwie nogi.
- Reszta powiedziała, że cztery ...

Dziennikarz pyta się Bacy :
- Baco, a słyszeliście o takich chorobach XXI wieku jak AIDS, HIV ?
Baca : A słysołem ...
Dziennikarz : A zabezpieczacie się jakoś, żeby tego nie złapać ?
Baca : Ano zabezpecom sie ...
Dziennikarz : A jak się zabezpieczacie ?
Baca : Kondon nose załozony ...
Dziennikarz : Jak to założony ? Cały czas ?
Baca : No niekiedy sciągom ...
Dziennikarz : A kiedy ściągacie ?
Baca : A do sikanio i do dupcynio ...

Wędkarz złapał złotą rybkę, rybka mówi, że spełni jego trzy życzenia, jak ją wypuści :
- No dobra - mówi wędkarz - powiedz mi rybko, kiedy umrę ?
- Przepraszam cię, kolego, ale tego nie mogę ci powiedzieć.
- To powiedz mi chociaż kim będę po śmierci ?
- To mogę ci powiedzieć, będziesz sędzią hokeja na lodzie.
- Co ty gadasz, przecież ja nigdy nie interesowałem się tym sportem, ani nie znam przepisów w nim obowiązujących.
Rybka na to :
- To ty człowieku ucz się szybko tych przepisów, bo pojutrze masz pierwszy mecz.

Do jednostki wojskowej na inspekcję ma przyjechać generał Kotas. Oficera który ma go witać, przestrzegają koledzy :
- Tylko nie pomyl nazwiska, bo w innej jednostce przekręcili nazwisko na "Kutas" i mają przechlapane.
Wystraszony oficer powtarza w pamięci : nazwisko przez "o" nie przez "u", nazwisko przez "o" nie przez "u", nazwisko przez "o" nie przez "u". Wreszcie nadchodzi dzień przyjazdu i powitania dostojnego gościa i na uroczystym apelu wszyscy słyszą :
- Cieszymy się, że zaszczycił nas swoją obecnością pan generał Choj !

Do lekarza przybywa matka z nastoletnią córką cierpiącą na częste bóle brzucha :
- Pani córka jest w 5 miesiącu ciąży - mówi lekarz.
- Ależ to niemożliwe, moja córka nigdy nie robiła tego z żadnym facetem ! Prawda, Monika ?
- Tak, nawet się z nikim nie całowałam.
Lekarz odwraca się w kierunku okna i uważnie czegoś wypatruje :
- Co pan robi ? - pyta matka
- Wypatruję gwiazdy.
- Gwiazdy ? Jakiej gwiazdy ?
- Betlejemskiej, bo to jest cud.

- Puk, puk.
- Kto tam ?
- Policja !
- Musicie poczekać, robię kupę.
- Wiemy, budka telefoniczna ma szklane boki ...

Starsze małżeństwo pojechało na wycieczkę do Chicago. Na miejscu mąż orientuje się, że w torbie nie ma mapy, więc zwraca się do żony :
- E, Halina, gdzie, k**wa, schowałaś mapy ?
- Nie brałam żadnych map.
- Jak to nie brałaś, przecież ci, k**wa, mówiłem, że masz spakować mapy. Teraz się tutaj, k**wa, nie odnajdziemy.
W tym samym momencie do pary podchodzi jeden z mieszkańców i pyta :
- Państwo z Polski, tak ?
- Tak, a jak pan się zorientował ? - pyta mąż.
- No, po tych kur.ach - odpowiada przechodzień.
Mąż odwraca się do żony i mówi :
- Halina ! Ciebie to już, k**wa, nawet w Chicago znają !

Diabeł złapał Polaka, Ruska i Niemca i mówi :
- Wyposzczę was jeśli wykonacie 3 zadania : 1 - wypić na raz beczkę piwa, 2 - uścisnąć łapę niedźwiedziowi w jego grocie, 3 - zgwałcić stara sprytna Indiankę.
Pierwszy poszedł Niemiec, ale odpadł już przy beczce piwa. Drugi poszedł Polak, wypił beczkę piwa, ale niestety nie dal rady uścisnąć łapy niedźwiedziowi i wybiegł ze strachem z groty. Ostatni Rusek wypił beczkę piwa, wszedł do groty, tam szamotanina po chwili wychodzi zadyszany zziajany i pyta :
- Gdzie jest ta Indianka, co jej miałem rękę uściskać ?

Diabeł złapał Polaka, Ruska i Niemca i mówi do nich :
- Wyposzczę was i każdemu dam co tylko będzie chciał, ale za lata wrócę i coś będę od was chciał.
Rusek chciał być szefem ruskiej mafii, Niemiec bogatym biznesmenem, a Polak poprosił o dobrze prosperującą ekskluzywną restaurację. Po dwóch latach diabeł zjawia się u każdego po kolei i mówi :
- Przynieście mi pół kilo "ni ch.ja".
Rusek postawił cały czarny rynek na nogi, ale nie dali rady znaleźć tego co chciał diabeł. Wrócił wiec do piekła. Niemiec wydal prawie wszystkie pieniądze żeby to znaleźć, ale nic z tego, wrócił wiec do piekła. Polak siedzi i myśli, myśli i w końcu mówi do diabla :
- Chodź i zejdź ze mną do piwniczki.
Zeszli wiec na dół, Polak zgasił światło, nastala okropna ciemność i wtedy Polak mówi do diabla :
- Widzisz coś ?
- Ni ch.ja !
- To bierz pol kilo i spadaj !

Wielkie targi jabłek, ogrodnicy przechwalają się kto wyhodował większy okaz :
- My to przywieźliśmy takie jabłko, że we dwóch musieliśmy je na pakę wrzucić.
- My wyhodowaliśmy takie, że jak dojrzało to cale drzewo się połamało.
- A my wyhodowaliśmy takie, że jak je wieźliśmy wozem na targ, to przy postoju wyszedł z niego robak i zeżarł konia !

Jasio przychodzi do szkoły z opuchniętą i posiniaczona twarzą, pani więc pyta :
- Jasiu, co ci się stało ?
- Osa.
- Użądliła ?
- Nie, nie zdążyła, tata ją łopatą zabił.

Poszedł policjant zimą na ryby, wykuł przerębel i łapie, nagle słyszy głos :
- Tu nie ma ryb !
Policjant się rozgląda, ale nikogo dookoła nie widzi.
- Tu nie ma ryb !
- A kto to mówi ?
- Kierownik lodowiska ...

Facet na parkingu montuje alarm do Fiata 126p, pospolitego Malucha, przechodzi sąsiad, przygląda się i mówi :
- Co tam, sąsiad, kradną auta ?
- Kradną, kradną, ale do mojego przychodzą się wyszczać ...

Tusk przychodzi do wróżki i prosi, żeby przepowiedziała mu przyszłość, a ona mówi :
- Jedziesz długim, czarnym samochodem, wkół niego stoją tysiące osób.
- Ojej - mówi Tusk - to chyba dobrze.
- Wszyscy są szczęśliwi, krzyczą i machają flagami.
- Oni mnie kochają, czy ściskam ich ręce ?
- Nie.
- A dlaczego ?
- Bo trumna jest zamknięta ...

Wnuczek prosi dziadka :
- Dziadku, dziadku, opowiedz jakąś historię z wojny.
Dziadek :
- No dobrze - i zaczyna - jak Niemcy weszli do naszej wioski, to zebrali wszystkich mieszkańców, ich dowódca podzielił mieszkańców na pół i powiedział : tych z lewej rozstrzelać, a tych z prawej wyru.hać.
- Dziadku, dziadku, a co z tobą zrobili ?
- Jak to co ? ... rozstrzelali.

Spotyka się w barze przy piwku dwóch kumpli sporo po studiach :
- Miałeś na studiach analizę, algebrę itd ?
- Tak.
- Przydało ci się to kiedyś do czegoś w życiu ?
- Tak.
- Do czego ?
- Rozumiem dowcipy o całkach.
Za ten post autor Misiek otrzymał podziękowania (w sumie 2):
root (07 cze 2025, 9:43) • Grz_Bo (08 cze 2025, 19:28)
Ocena: 9.52%
Hmmm, to dziwne, u mnie działa normalnie :lol:

ODPOWIEDZ