Humor

Dyskusje na dowolne tematy, nie związane z Seatem Ateca
Regulamin forum
Tutaj można dyskutować na dowolny temat.

Prosimy jednak zachować kulturę i nie obrażać innych użytkowników.
Misiek
Posty: 3855
Rejestracja: 20 sie 2020, 21:30
Lokalizacja: Białystok
Samochód: Ateca 1.5 DSG Xperience + Ford Galaxy
Podziękował: 1143 razy
Otrzymał podziękowań: 2502 razy

Re: Humor

Post autor: Misiek »

W noc wigilijną na dworcu PKP spotyka się dwóch facetów :
- Co pan taki przygnębiony, święta są, trzeba się weselić.
- Aaa, tragedia mnie spotkała, żona mnie zostawiła, moja firma zbankrutowała, a na dodatek ukradli mi samochód, nic tylko się powiesić !
- Ależ drogi panie, jest wigilia ! Tak się składa, że jestem Świętym Mikołajem, pomogę ci, chłopcze. Kiedy wrócisz dziś do domu będzie na ciebie czekała piękna kochająca żona. Widzisz to Ferrari na parkingu ? Jest twoje, kluczyki są w środku, a twoje konto od teraz jest zapełnione. Proszę tylko o jedno - zrób mi dobrze.
Facet myśli - kurcze będę ustawiony do końca życia, co mi szkodzi, dobra zrobię to. Kiedy było już po wszystkim zadowolony "Mikołaj" zapina rozporek i pyta :
- Synku, a ile ty masz właściwie lat ?
- 43 ?
- I ty jeszcze wierzysz w Świętego Mikołaja ?

Student tańczy na dyskotece z dziewczyną, nagle osłabł, mdleje, dziewczyna krzyczy :
- Wody ! Dajcie mu wody !
Student otwiera oczy i szepcze :
- I kawałek chleba ...

Na przystanku siedzą dwaj mężczyźni, nagle podjeżdża samochodem obcokrajowiec i pyta o coś po angielsku, po niemiecku, po francusku i po hiszpańsku. Jeden mężczyzna mówi do drugiego :
- Marek, trzeba było się uczyć języków obcych, to byś się dogadał.
- No i po co, on zna cztery i co mu to dało ? Dogadał się ?

Murzyn na kontrakcie w Polsce pracował na budowie. Nieszczęśliwie któregoś dnia piłą odciął sobie palec wskazujący, pobiegł do lekarza, lekarz mówi, że jego własnego palca nie da się już przyszyć, ale jeżeli chce, to w szpitalu są palce od białych ludzi i taki można mu przyszyć. Murzyn, że nie był wybredny, zgodził się i lekarz przyszył mu biały palec. Po kilku dniach Murzyn jadąc tramwajem ogląda palec, nie mogąc wyjść ze zdumienia, że już jest sprawny. Obok siedzi podchmielony gość i z ciekawością przygląda się sytuacji, nagle mówi :
- Widzę, że pan kominiarz od dziewczyny wraca ...

Kontrola Legalności Pracy wypytuje w Holandii po holendersku Polaka :
- Mówi pan po holendersku ?
- Tak, trochę.
- A ma pan pozwolenie na pracę ?
- Oczywiście, że mam.
- A pana kolega tam w pomidorach tez ma ?
- Naturalnie tez ma.
- Mógłby pan go zawołać ?
- Oczywiście, JÓZEEEEK ! SPIER.ALAJ !

Po rocznym pobycie syn rolnika wraca z Anglii do domu na wieś. Rankiem ojciec mówi do niego :
- Synu, idź rozrzuć gnój na pole.
A syn z angielskim akcentem i ze wzrokiem politowania :
- What ?
Na to ojciec :
- No łot krów i łot świń.

Nauczycielka pyta klasę :
- Dzieci, kto w waszej rodzinie jest najstarszy ?
- U mnie dziadek.
- W mojej rodzinie babcia.
- Pra-pra-pra-pra babcia.
- To niemożliwe !
- A dla-dla-dla-czego ?

Na ranczu chodzą pogłoski, że ma przybyć nowy byk. Sprawę komentują miejscowe byki. Byk 1 :
- Jestem tutaj 5 lat, mam 100 krów i nie dam ani jednej temu nowemu, jak się tu pojawi.
Byk 2 :
- Jestem tu 3 lata, opiekuję się 50 krowami i nadal tak będzie, ani jednej dla nowego !
Byk 3 :
- Koledzy, jestem tu od roku, byliście dla mnie tak dobrzy, że dzisiaj mam 10 krów i nic się nie zmieni, ni huhu dla nowego, niech goni za kurami.
Po kilku dniach na ranczu pojawia się ciężarówka, po stalowej rampie schodzi byk, waży chyba z 1,5 tony, ślipia czerwone, sierść czarna, błyszcząca, na głowie wielkiej jak betoniarka rogi na pół metra, spod kopyt tryskają iskry, rampa się trzęsie w rytm dyndających cojones wielkości małych arbuzów ...
Byk 1 :
- Tak, właściwie to mogę odstąpić kilkadziesiąt krów naszemu nowemu przyjacielowi ...
Byk 2 :
- Trudno mi ogarnąć wszystkie moje krowy, w ramach prezentu powitalnego dam ze 20 nowemu koledze ...
Byk 3 pochylił głowę, wierzga nią w prawo lewo, puszcza parę z nozdrzy, porykuje gniewnie, ryje kopytami, aż ziemia tryska na boki :
Byk 1 i byk2 :
- Młody, daj spokój, zmiażdży cie, rozwalcuje, przecież nic się nie stanie, jak dasz mu ze 3 krowy.
Byk 3 :
- Koledzy, jak dla mnie, to on może sobie brać wszystkie moje krowy, ja tylko chcę mu pokazać, że nie jestem jedną z nich ...

Ojciec w kuchni przygotowuje mięso, wchodzi córka i mówi :
- Tato, poznaj Marcina, on z nami zamieszka.
Ojciec nie odwraca głowy i mieląc mięso odpowiada :
- W samą porę, bo z Szymka już tylko te resztki zostały ...

Do spowiedzi przychodzi zakonnica i mówi :
- Proszę księdza, popełniłam bardzo ciężki grzech.
- To niech siostra powie.
- Ale ja się bardzo wstydzę.
- No niech siostra powie.
- No bo latałam nago po parku ...
- Piekło, moja droga, piekło
- No piekło, piekło, bo dupą wpadłam w pokrzywy ...

Jak Ewa namówiła Adama, żeby zjadł jabłko ? - Zjedz jabłko, A dam.

Studentka przychodzi do sali profesora, nikogo poza nią i psorem nie ma, zamyka drzwi za sobą, przysuwa się do niego i słodkim głosikiem tak rzecze :
- Zrobiłabym wszyyystko, żeby zdać ten egzamin ... - i przysuwa się jeszcze bliżej do profesora i tym razem szepcze mu do ucha :
- Zrobiłabym wszszszyyystko ...
Na to profesor pobudzony :
- Naprawdę wszystko ?
Ona mruga słodkimi oczkami, kokieteryjnie poprawia włosy i mruczy :
- Tak, wszyystkooo ...
Na to psorek równie słodko mówi mówi do niej na uszko :
- Aaa ... pouczyłabyś się może choć troszkę ?

Policja zatrzymuje kierowcę :
- Jechał pan z prędkością 130 km/h, nie przyszło panu do głowy, że może się pan zderzyć z innym samochodem ? !
- Taa ... na chodniku ? !

Syn prosi ojca :
- Tato, kup mi wypasioną komórkę.
- A gdzie magiczne słowo ?
- Natalia.
- Natalia ?
- To imię twojej kochanki.
- Pewnie potrzebujesz także do niego etui ?

Mąż wraca wcześniej z pracy, wchodzi do domu i widzi nagą żonę :
- Co ty robisz ?
- Noo ... pomyślałam, że pobawimy się nago w chowanego.
- Dobra, ja chowam się pierwszy !
Wyskoczył z ciuchów i pobiegł na piętro, otwiera szafę i widzi w niej swojego najlepszego kumpla, ten mówi :
- Sorry, stary ...
- Spoko, ja schowam się pod łóżko ...
Za ten post autor Misiek otrzymał podziękowania (w sumie 2):
root (18 sie 2025, 12:30) • Grz_Bo (03 wrz 2025, 12:05)
Ocena: 9.52%


Hmmm, to dziwne, u mnie działa normalnie :lol:

Sponsor


Kalinski

Re: Humor

Sponsor

Kalinski
Sponsor


AUTO-PAK

Re: Humor

Sponsor

AUTO-PAK

Misiek
Posty: 3855
Rejestracja: 20 sie 2020, 21:30
Lokalizacja: Białystok
Samochód: Ateca 1.5 DSG Xperience + Ford Galaxy
Podziękował: 1143 razy
Otrzymał podziękowań: 2502 razy

Re: Humor

Post autor: Misiek »

Porównanie logiki kobiet i mężczyzn :

Żona prosi męża :
- Kochanie, pójdź do sklepu i kup parówki, a jak będą jajka to kup dziesięć.
- Dzień dobry, czy są jajka ?
- Są.
- To poproszę dziesięć parówek.

Nauczycielka próbuje nauczyć swoich uczniów dobrych manier, zapytała więc :
- Michał, gdybyś zabrał dziewczynę na randkę do restauracji, jak powiedziałbyś jej, że musisz iść do łazienki ?
- Poczekaj chwilę, muszę się wysikać - odpowiedział Michał.
- Źle, to byłoby bardzo niegrzeczne i nieodpowiednie. A ty, Krzysiu, jak byś zapytał ? - zwróciła się do innego ucznia.
- Przepraszam, ale muszę iść do toalety, zaraz wracam.
- Lepiej, Krzysiu, ale użycie słowa "toaleta" przy stole też nie do końca jest właściwie. A Ty, Jasiu, wysilisz dziś mózg i pokażesz nam dobre maniery ?
Na co Jasio odpowiedział :
- Najdroższa, wybaczysz mi na chwilę, muszę uścisnąć dłoń mojemu drogiemu przyjacielowi, którego mam nadzieję przedstawić ci po kolacji.

Ksiądz jedzie przez małą mieścinę, na głównym skrzyżowaniu, tuż przed drzwiami komendy policji leży rozjechany pies. Ksiądz zdegustowany brakiem reakcji zatrzymuje auto, wchodzi na komendę i mówi :
- Panowie, chciałem zwrócić uwagę, że przed waszymi drzwiami leży rozjechany pies i zero reakcji z waszej strony !
Na to gliniarz głupio się zaśmiał i mówi :
- Ja myślałem, że to wy jesteście od pogrzebów.
Ksiądz na to też z ironicznym uśmiechem :
- Przyszedłem zawiadomić najbliższą rodzinę.

W zeszłym tygodniu byłem w Seattle na spotkaniu VIP'ów. W salonie spostrzegłem Billa Gatesa siedzącego na kanapie i pijącego koniak. Byłem umówiony na spotkanie z bardzo ważnym klientem, który przyleciał do Seattle razem ze mną, ale trochę się spóźniał. Będąc śmiałym facetem podszedłem do Gatesa i przedstawiłem się. Wyjaśniłem mu, że przeprowadzam bardzo ważny interes i dodałem, jak bardzo by mi pomogło, gdyby podszedł do mnie, kiedy będę z klientem i powiedział do mnie : "Cześć, Krzysiu". Zgodził się i 10 minut później, kiedy rozmawiałem z klientem, poczułem klepnięcie w ramię, to był Bill Gates, odwróciłem się i spojrzałem na niego :
- Cześć, Krzysiu, jak leci ? - zapytał.
A ja na to :
- Odpieprz się, Bill, mam ważne spotkanie.

Pastor, ksiądz i rabin poszli nad jezioro, a że dzień upalny, ludzi nie ma, kąpielówek nie zabrali, to zrzucili ubrania i pływają na waleta. Nagle słychać śpiew, śmiechy, nad jeziorko wchodzi grupa kobiet. Ksiądz i pastor zasłonili krocze, a rabin zasłonił twarz :
- Co ty robisz, ludzie patrzą ? ! - pytają ksiądz i pastor, a Rabin odpowiada :
- Nie wiem, jak was, ale mnie wierni rozpoznają po twarzy.

U lekarza :
- Panie doktorze, dzięki wielkie, to lekarstwo, co mi pan przepisał okazało się idealne ! Jest pan geniuszem !
- Tak między Bogiem, a prawdą, to geniuszem jest aptekarz. Pomyłkowo dałem panu karteczkę, na której rozgrzewałem długopis, bo mi się wkład zablokował.

Są 3 stopnie męskiej otyłości :
1. Facet nie widzi ptaszka jak sika.
2. Facet nie widzi ptaszka jak mu stoi.
3. Facet nie widzi, kto mu robi loda.

Na środku kałuży z błotka siedzi sobie tata hipopotam, a wokół niego jeździ na rowerku mały synek hipopotam. Tata hipopotam leży na jednym boku, po czym po kilku godzinach odwraca się na drugi boczek, ochlapuje się błotkiem i tak w kółko przez cały dzień. Po 2 tygodniach synek hipopotam podchodzi do taty hipopotama i mówi smutnym głosem :
- Tatusiu, tatusiu, przewróciłem się bo było ślisko i zepsuł mi się rowerek, napraw mi go proszę.
Tata hipopotam odwraca się na drugi bok i odpowiada :
- No i weź rzuć teraz wszystko i napraw mu rowerek.

Na środku jeziora wędkarz złapał złota rybkę, ta klasycznie mówi :
- Spełnię twoje trzy życzenia.
- Ale ja nie mam życzeń, mam duży dom, dwa samochody, firmę, świetnie zarabiam, nic mi nie potrzeba.
- No wiesz, to może chociaż jedno, żeby nie było, że nie spełniam.
- No dobra, mam prośbę, zrób tak, abym zawsze miał orgazm jednocześnie razem z żoną.
- Proszę bardzo.
Rybka uderzyła ogonem o wodę i zanurzyła się w głębinie. Nim wędkarz dopłynął do brzegu, szczytował 5 razy.

Kowalski kupuje żonie biustonosz :
- Jaki rozmiar ? - pyta ekspedientka.
- Nie wiem.
- Może jak grapefruit ?
- Nie.
- Może jak pomarańcza ?
- Też nie.
- To może jak jajko ?
- Otóż to - woła uradowany Kowalski - Sadzone ...

On i ona żyją ze sobą "na kocią łapę". Po kolacji on zmywa naczynia, po chwili odwraca się do niej, patrzy głęboko w oczy i pyta :
- Wyjdziesz za mnie ?
Ona ze łzami szczęścia w oczach :
- Tak !
On :
- Ze śmieciami ...
Za ten post autor Misiek otrzymał podziękowania (w sumie 3):
root (18 sie 2025, 12:33) • JACA (19 sie 2025, 19:50) • Grz_Bo (03 wrz 2025, 12:05)
Ocena: 14.29%
Hmmm, to dziwne, u mnie działa normalnie :lol:

Misiek
Posty: 3855
Rejestracja: 20 sie 2020, 21:30
Lokalizacja: Białystok
Samochód: Ateca 1.5 DSG Xperience + Ford Galaxy
Podziękował: 1143 razy
Otrzymał podziękowań: 2502 razy

Re: Humor

Post autor: Misiek »

Oooo, widzę, że Root wreszcie wrócił z zasłużonych wakacji i odrobił zaległości :lol: Czekam jeszcze na Grz_Bo i ewentualnie Jacę.

Przychodzi tata z pracy do domu i szczęśliwy mówi, że dostał bon na wakacje i jadą nad morze. Mama szczęśliwa dała Jasiowi dychę na lody i zaczęła się pakować. Jasio poleciał, a tata zaproponował mamusi, żeby strzelili sobie "gola" przed wyjazdem. Tata z mamą rozgrzebani na tapczanie, wpada Jasio i mówi, że dychy zapomniał i widząc co robią spytał zdziwiony :
- Co wy tu robicie ?
- No wiesz, synu, duży już jesteś, to ci powiem - jedziemy nad morze, mama nie umie pływać, trzeba biedaczkę troszkę napompować, żeby nam nie utonęła.
- Łe, tato nie pękaj - pan Zenek spod czwórki mamę tak wczoraj pompował i z tyłu i z przodu i potem językiem kontrolował, czy powietrze nie schodzi ...

Na budowę przychodzi facet i pyta :
- Ilu was tu pracuje ?
- Z majstrem, czy bez ?
- Z majstrem.
- 26.
- A bez ?
- Bez majstra, to tu nikt nie pracuje.

Wchodzi baba do drogerii :
- Co może mi pan polecić na twarz ?
- ... worek ...

Zabrałem ostatnio mojego syna na biwak do lasu, siedzimy przy ognisku, pieczemy kiełbaski, rozmawiamy, nagle syn mówi :
- Tato, muszę się wysrać.
- Nie krępuj się, to jest wspaniałe na takich wypadach, idziesz srać gdzie chcesz i nikt nie wyciąga żadnych konsekwencji.
Wraca po chwili :
- I co, gdzie to zrobiłeś ?
- W twoim samochodzie ...

- Tato, chcę się ożenić z Basią.
- Przeproś.
- Po ?
- Przeproś !
- Ale za co ?
- Nieważne, przeproś.
- Ale o co ci chodzi ?
- Przeproś !
- Daj mi chociaż jakiś powód ...
- Po prostu przeproś.
- No dobra, przepraszam.
- OK, skoro jesteś w stanie przepraszać bez żadnego ważnego powodu, to faktycznie jesteś gotów ma małżeństwo ...

Pani na religii kazała klasie narysować Matkę Boską, po 40 min zbiera rysunki i ocenia :
- Bardzo ładnie, Marysiu, śliczna suknia, masz 6.
- O, Krzysio narysował z małym Jezuskiem, świetnie, też masz 6.
W końcu dochodzi do pracy Jasia i widzi cycatą blondynę w miniówce i na szpilkach, przestraszona krzyczy :
- Jasiu ! Bój się Boga ! Kto ci powiedział że Maryja tak wygląda ? !
- Ksiądz.
- Jak to ksiądz ? Nie kłam !
- No ksiądz, bo widziałem jak wychodziła nad ranem z plebani, a ksiądz do niej powiedział : "Matko Boska, żeby cię tylko nikt nie zobaczył".

Baca jedzie bryczką przez granicę, zatrzymuje go żołnierz i pyta :
- Co wieziecie w tej beczce, baco ?
- Sok z banana.
- Ale banan nie ma soku.
- To masz pan, spróbuj.
Żołnierz próbuje, krzywi się i mówi :
- Fuj, a jedź se, baco, dalej.
Na to baca do konia :
- Wio, Banan !

Żona mówi do męża :
- Chcę rozwodu ! Co chwilę wytykasz mi to, że jestem gruba !
- Kochanie, nie wygłupiaj się, nie róbmy tego choćby ze względu na dziecko.
- Co ? Jakie dziecko ? !
- To ty nie jesteś w ciąży ?

Dziadek przychodzi do spowiedzi i mówi :
- Proszę księdza, bo ja w czasie wojny ukrywałem w piwnicy żyda.
- To nie jest zły uczynek.
- No ale, proszę księdza, on mi płacił 100 złotych dziennie.
- To nic, ryzykowałeś przecież życie.
Dziadek odchodzi, ale po chwili wraca i dopytuje :
- To może chociaż powinienem mu powiedzieć, że wojna już się skończyła ?

Na akademii medycznej skacowani studenci mają zajęcia z anatomii i pierwszy raz mają być świadkami sekcji zwłok. Stoją wokół łóżka z ciałem, prowadzący zajęcia nagłym ruchem ściąga prześcieradło i oczom wszystkich ukazuje się topielec w drugim tygodniu rozkładu. Dłonie studenciaków wędrują w kierunku ust, a profesor ze stoickim spokojem zaczyna wykład :
- Podczas tych zajęć dowiecie się jakie są dwie najważniejsze rzeczy cechujące lekarza. Po pierwsze : brak jakiegokolwiek obrzydzenia.
Po tych słowach lekarz wpycha palec w dupę topielca, po czym go wyjmuje i, ku obrzydzeniu większości studentów, oblizuje.
- Teraz - mówi - wszyscy, którym zależy na zaliczeniu mają to powtórzyć.
Studenci medycyny, to sami twardziele, podchodzą i robią co im profesor kazał : palec w dupę, palec w buzię. Jednak co drugi nie daje rady i po wszystkim wymiotują. Gdy wszyscy skończyli profesor mówi :
- I tak dochodzimy, do drugiej istotnej cechy dobrego lekarza : umiejętność obserwacji. Ja wsadziłem środkowy palec, a oblizałem wskazujący, na przyszłość proszę o więcej uwagi ...
Za ten post autor Misiek otrzymał podziękowania (w sumie 2):
root (20 sie 2025, 9:35) • Grz_Bo (03 wrz 2025, 12:05)
Ocena: 9.52%
Hmmm, to dziwne, u mnie działa normalnie :lol:

Misiek
Posty: 3855
Rejestracja: 20 sie 2020, 21:30
Lokalizacja: Białystok
Samochód: Ateca 1.5 DSG Xperience + Ford Galaxy
Podziękował: 1143 razy
Otrzymał podziękowań: 2502 razy

Re: Humor

Post autor: Misiek »

Popsuł się czajnik elektryczny, taki zwykły, plastikowy, z przyciskiem, spalił się jakiś kabelek. Ojciec usiadł przy kuchennym stole, rozkręcił czajnik, pogrzebał trochę, coś tam poprawił i zadowolony złożył go z powrotem. Została jednak jedna część - drucik, jakieś dwadzieścia centymetrów, sprężysty, wygięty w półkole, z izolacją na końcach, ale czajnik normalnie działa, wodę gotuje. Tata pokręcił go w rękach, westchnął, rozebrał czajnik jeszcze raz i zaczął próbować dopasować tą część. Dopasowywał wszędzie gdzie się dało i nigdzie nie pasuje. Złożył więc z powrotem - czajnik działa. Ale część wciąż zostaje, znów rozebrał. I tak cały wieczór : siedzi, sapie, majstruje, nic nikomu nie mówi. Po trzech godzinach takiej "pracy" zaklął szpetnie, wrzucił czajnik razem z tą częścią do reklamówki i rano zabrał do pracy, do elektryków, żeby się przyjrzeli. Pod koniec dnia elektrycy też się poddali i mówią : "Zanieś to do serwisu, tam może widzieli taki model”. Ojcu było głupio przyznać się przed mamą, że sam nie dał rady, a trzeba dodać, że ojciec ma naprawdę złote ręce. Postanowił więc jeszcze raz, już ostatni, spróbować, rozłożył części na stole i siedzi, gapi się w nie jak w obrazek. Mama krząta się obok, coś tam do niego mówi o pracy, o codziennych sprawach. W pewnym momencie podchodzi do stołu, bierze ten "tajemniczy element' i zaczyna wkładać go ... do stanika.
- Gdzieś ty znalazł fiszbin z mojego biustonosza ? - pyta ojca - dwa dni go szukałam, przecież pamiętam, że położyłam na stole i zniknął bez śladu.
Ojciec ryknął takim śmiechem, że pół bloku słyszało ...

Facetowi żona zaczęła mówić przez sen, jakieś jęki i imię : Rysiek. Bez dwóch zdań doprawiała mu rogi i facet szybko doszedł do takiego samego wniosku. Aby to sprawdzić pewnego dnia udał, że wychodzi do pracy i schował się w szafie. Patrzy, a tu żona idzie pod prysznic, układa sobie włosy, maluje się, perfumuje i w samej koszulce nocnej wraca do łóżka. W tym momencie otwierają się drzwi i wchodzi Rysiek. Super przystojny, wysoki, śniada cera, czarne, bujne włosy - jednym słowem bóstwo. Facet w szafie myśli :
- Muszę przyznać, że ten Rysiek to ma klasę".
Rysiek zdejmuje powoli koszulę i spodnie, a na nim stylowe ciuchy, najmodniejsze i najdroższe w tym sezonie. Facet w szafie myśli :
- Kurde, ale ten Rysiek, to jednak jest spoko gość.
Rysiek kończy rozbierać się od pasa w górę, a tu na brzuchu krateczka kaloryfer, wysportowany, a na klacie grają mięśnie. Facet w szafie znów myśli :
- Kurde, ten Rysiek, to ekstra gość.
Rysiek zdejmuje super trendy bokserki, a tu pała aż do kolan. Facet w szafie myśli :
- O żesz, kurde, Rysiek to naprawdę dobry buhaj.
W tym momencie żona zdejmuje koszulę nocną i pojawia się brzuch z cellulitisem i obwisłe piersi aż do pasa. Facet w szafie myśli :
- O w mordę ! Ale wstyd przed Ryśkiem ...
Za ten post autor Misiek otrzymał podziękowania (w sumie 3):
JACA (19 sie 2025, 19:55) • root (20 sie 2025, 9:37) • Grz_Bo (03 wrz 2025, 12:05)
Ocena: 14.29%
Hmmm, to dziwne, u mnie działa normalnie :lol:

JACA
Posty: 410
Rejestracja: 30 kwie 2019, 19:15
Lokalizacja: TG
Samochód: Ateca 2.0 TSI FR DSG 4drive
Podziękował: 321 razy
Otrzymał podziękowań: 100 razy

Re: Humor

Post autor: JACA »

Misiek pisze:
19 sie 2025, 0:46
Oooo, widzę, że Root wreszcie wrócił z zasłużonych wakacji i odrobił zaległości :lol: Czekam jeszcze na Grz_Bo i ewentualnie Jacę.
A ja właśnie na krótkim urlopie i nieregularnie czytam. Ale nadrabiam zaległości 8-)
Za ten post autor JACA otrzymał podziękowania (w sumie 2):
Misiek (20 sie 2025, 0:35) • Grz_Bo (03 wrz 2025, 12:06)
Ocena: 9.52%
Ateca 2.0 TSI FR DSG 4drive
Obrazek

Misiek
Posty: 3855
Rejestracja: 20 sie 2020, 21:30
Lokalizacja: Białystok
Samochód: Ateca 1.5 DSG Xperience + Ford Galaxy
Podziękował: 1143 razy
Otrzymał podziękowań: 2502 razy

Re: Humor

Post autor: Misiek »

JACA pisze:
19 sie 2025, 19:57
Misiek pisze:
19 sie 2025, 0:46
Oooo, widzę, że Root wreszcie wrócił z zasłużonych wakacji i odrobił zaległości :lol: Czekam jeszcze na Grz_Bo i ewentualnie Jacę.
A ja właśnie na krótkim urlopie i nieregularnie czytam. Ale nadrabiam zaległości 8-)
Zapraszam więc do lektury i powodzenia (czytaj uśmiechu) życzę :lol:
Hmmm, to dziwne, u mnie działa normalnie :lol:

Misiek
Posty: 3855
Rejestracja: 20 sie 2020, 21:30
Lokalizacja: Białystok
Samochód: Ateca 1.5 DSG Xperience + Ford Galaxy
Podziękował: 1143 razy
Otrzymał podziękowań: 2502 razy

Re: Humor

Post autor: Misiek »

Na lekcji przyrody nauczycielka pyta :
- Jasiu, co wiesz o jaskółkach ?
- To bardzo mądre ptaki, odlatują, gdy tylko rozpoczyna się rok szkolny.

Zapalił się budynek Urzędu Skarbowego. Ludzie pomagali jak mogli : drewnem, węglem, niektórzy nawet benzyną.
Za ten post autor Misiek otrzymał podziękowania (w sumie 3):
root (20 sie 2025, 9:37) • JACA (20 sie 2025, 19:54) • Grz_Bo (23 sie 2025, 16:14)
Ocena: 14.29%
Hmmm, to dziwne, u mnie działa normalnie :lol:

root
Administrator
Posty: 745
Rejestracja: 13 lis 2016, 13:58
Lokalizacja: Warszawa
Samochód: Volvo V90
Podziękował: 1537 razy
Otrzymał podziękowań: 87 razy

Re: Humor

Post autor: root »

Misiek pisze:
19 sie 2025, 0:46
Oooo, widzę, że Root wreszcie wrócił z zasłużonych wakacji i odrobił zaległości :lol:
Oj, prawda to, ale faktycznie wróciłem dopiero dzisiaj :P

Misiek
Posty: 3855
Rejestracja: 20 sie 2020, 21:30
Lokalizacja: Białystok
Samochód: Ateca 1.5 DSG Xperience + Ford Galaxy
Podziękował: 1143 razy
Otrzymał podziękowań: 2502 razy

Re: Humor

Post autor: Misiek »

Żona dzwoni do męża do pracy :
- Kochanie, rano przez pomyłkę zamiast tabletek na rozwolnienie dałam ci tabletki na uspokojenie. Wszystko w porządku u ciebie ? Jak się czujesz ?
- Obesrany, ale spokojny.

Co mówi ateista, gdy po śmierci staje przed bramami Raju ? - No, nie wierzę !

Pani pyta Jasia na lekcji, a on do niej :
- Spie.alaj !
Pani się zdenerwowała i mówi :
- Jasiu, idziemy do dyrektora.
A Jasio na to :
- Nie idę do dyrektora, bo mu nogi śmierdzą !
Pani jakoś zaciągnęła Jasia siłą do gabinetu dyrektora i opowiedziała wszystko. Dyrektor zabrał mu telefon i dzwoni do jego ojca, a tam słychać :
- Dzień dobry, tu Ministerstwo Edukacji Narodowej ...
Dyrektor szybko rozłączył się, a nauczycielka mówi, że chyba jego ojciec tam pracuje i co my teraz zrobimy ? A dyrektor na to :
- No cóż, ja idę umyć nogi, a pani niech spier.ala ...

Po kilkumiesięcznej namiętnej znajomości dziewczyna pyta swojego wybranka :
- Znamy się już tak długo, czy nie powinieneś przedstawić mnie swojej rodzinie ?
- Jak sobie życzysz, ale w tym tygodniu to jest niemożliwe, bo żona z dziećmi wyjechała do teściów.

Chłopak z dziewczyną jadą autem, chłopak kieruje, a dziewczyna siedzi z tyłu. Chłopak się odwraca, ona :
- Patrz na drogę !
- Patrz przed siebie, idioto !
- Na miłość boską, patrz gdzie jedziesz !
On nie wytrzymuje i mówi :
- Zamknij się, kretynko, cofam ...

Dlaczego w przypadku katastrof kobiety i dzieci ewakuuje się jako pierwsze ? - Żeby mężczyźni mogli pomyśleć nad rozwiązaniem w ciszy i spokoju.

Żona podczas sromotnej kłótni zdenerwowana mówi do męża : OK, mów mi po dobroci jak to było, bo jak sama sobie to wymyślę, to dopiero będziesz miał przechlapane !

Był sobie dom, parter i dwa piętra. Na parterze mieszkali Cyganie, na pierwszym piętrze Murzyni, a na drugim biali. Pewnego dnia w dom walnął samolot, przeżyli tylko biali, dlaczego ?
- Bo byli w pracy.

Dzwonek do drzwi, za drzwiami dziecko :
- Dzień dobry pani.
- A to ty, Piotrusiu, co się stało ?
- Tata mnie przysłał, bo dłubie przy motorze i nie może sobie dać sam rady.
- Stary, rusz się i idź pomóż sąsiadowi.
- Tata jeszcze mówił, żeby pan sąsiad wziął taki specjalny klucz, bo tata nie ma w garażu.
- A jaki ?
- Szklaną pięćdziesiątkę ...

Rozmawiają dwie przyjaciółki :
- Wiesz, mój Romek prawie mi się wczoraj oświadczył !
- Jak to prawie ?
- No tak na 50 %.
- Czemu na 50 % ?
- Zapytał : wyjdziesz ?

Pewien gość, właściciel sklepu, bardzo nie lubił Chińczyków. Pewnego dnia przyszedł do niego Chińczyk i pyta :
- Ma pan Whiskas ? Potrzebuję go dla mój kot.
- A gdzie masz tego kota ? - pyta sprzedawca.
- No, ja kot zostawić w domu, ja go nie brać ze sobą do sklep.
- To jak go przyniesiesz, to ja ci sprzedam ten Whiskas.
Chińczyk rad nie rad poszedł po kota do domu, a gdy wrócił otrzymał Whiskas. Dwa dni później przychodzi ponownie, ale tym razem prosi :
- Ja chcieć kupić Pedigripal dla mój pies.
Sprzedawca pyta :
- A gdzie masz tego psa ? Bez niego nic ci nie sprzedam !
Chińczyk oburzony :
- Ja nie chodzić z pies na zakupy !
- Bez psa nie wracaj - burknął sprzedawca.
Tak się stało i po przyjściu z psem Chińczyk otrzymał swój Pedigripal. Następnego dnia Chińczyk przychodzi do sklepu z dużą papierową torbą i mówi do sprzedawcy :
- Pan tu włożyć ręka.
- A po co ?
- Pan włożyć
Sprzedawca wkłada rękę do torby, a Chińczyk mówi :
- Pan pomacać, miękkie ?
- No tak ...
- Ciepłe ?
- No tak ...
Na to Chińczyk uprzejmym głosem prosi :
- Ja chcieć kupić papier toaletowy ...

Pewnego dnia szef dużego biura zauważył nowego pracownika, kazał mu przyjść do swego pokoju :
- Jak się nazywasz ?
- Jurek - odparł nowy.
Szef się skrzywił :
- Słuchaj, nie dociekam, gdzie wcześniej pracowałeś i w jakiej atmosferze, ale ja nie zwracam się do nikogo w mojej firmie po imieniu. To rodzi poufałość i może zniszczyć mój autorytet. Ja zwracam się do pracowników tylko po nazwisku, np. : Kowalski, Malinowski. Jeśli wszystko jasne, to jakie jest twoje nazwisko ?
- Kochany - ciężko westchnął nowy - nazywam się Jerzy Kochany.
- Dobra, Jurek, omówmy następną sprawę.

Kobieta powinna umieć 70 rzeczy : 69 i ... gotować.

Obrazek
Za ten post autor Misiek otrzymał podziękowania (w sumie 2):
root (21 sie 2025, 10:31) • Grz_Bo (03 wrz 2025, 12:06)
Ocena: 9.52%
Hmmm, to dziwne, u mnie działa normalnie :lol:

Misiek
Posty: 3855
Rejestracja: 20 sie 2020, 21:30
Lokalizacja: Białystok
Samochód: Ateca 1.5 DSG Xperience + Ford Galaxy
Podziękował: 1143 razy
Otrzymał podziękowań: 2502 razy

Re: Humor

Post autor: Misiek »

Obrazek
Za ten post autor Misiek otrzymał podziękowania (w sumie 2):
root (22 sie 2025, 20:05) • Grz_Bo (23 sie 2025, 16:13)
Ocena: 9.52%
Hmmm, to dziwne, u mnie działa normalnie :lol:

ODPOWIEDZ