Humor

Dyskusje na dowolne tematy, nie związane z Seatem Ateca
Regulamin forum
Tutaj można dyskutować na dowolny temat.

Prosimy jednak zachować kulturę i nie obrażać innych użytkowników.
Misiek
Posty: 3858
Rejestracja: 20 sie 2020, 21:30
Lokalizacja: Białystok
Samochód: Ateca 1.5 DSG Xperience + Ford Galaxy
Podziękował: 1143 razy
Otrzymał podziękowań: 2505 razy

Re: Humor

Post autor: Misiek »

Początek roku szkolnego, a tu remont szkoły, jak zwykle opóźniony, robotnicy tynkują ściany. Przez otwarte okno słychać :
- Wacek, pier.olnij tu wapnem !
Zdenerwowana nauczycielka wychyla się przez okno i mówi :
- Panowie, proszę wyrażać się delikatniej - dzieci !
Za chwile słychać :
- Wacek, pier.olnij tu wapienkiem.

- Zbychu, jak noc poślubna ?
- Człowieku, jazda na maksa ! Raz Alina na dole, za chwilę na górze, od tyłu, z boku, nogi na pagonach, ręce na zwisie. Kamasutra dosłownie się chowa !
- Hehehe, no to kto pierwszy powiedział : "Starczy, już nie mogę !" ?
- Sąsiad zza ściany ...

Zenek spod Sanoka wybrał się pewnego razu na polowanie. Przez pomyłkę zabrał papierosy syna. Do śniadania ustrzelił : dwie żyrafy, kangura i dwugłowego smoka.

Żona wraca do domu i mówi do męża :
- Kochanie, wróciłam z salonu kosmetycznego.
Mąż uważnie przygląda się żonie i mówi :
- I co, zamknięte było ?
Za ten post autor Misiek otrzymał podziękowania (w sumie 2):
root (28 paź 2025, 19:58) • Grz_Bo (30 paź 2025, 14:49)
Ocena: 9.52%


Hmmm, to dziwne, u mnie działa normalnie :lol:

Sponsor


Kalinski

Re: Humor

Sponsor

Kalinski
Sponsor


AUTO-PAK

Re: Humor

Sponsor

AUTO-PAK

Misiek
Posty: 3858
Rejestracja: 20 sie 2020, 21:30
Lokalizacja: Białystok
Samochód: Ateca 1.5 DSG Xperience + Ford Galaxy
Podziękował: 1143 razy
Otrzymał podziękowań: 2505 razy

Re: Humor

Post autor: Misiek »

Po pracy przy piwku siedzi dwóch maszynistów, podchodzi trzeci i pyta co nowego słychać :
- A wiesz, stary, jedziemy jak zwykle z Heńkiem na trasie do Poznania, po rogale, nagle patrzymy, a przy torach leży rozebrana laska. Mówię ci, tak ze dwadzieścia latek, pięknie opalona. No to ja po hamulcach, zatrzymaliśmy cały skład i wzięliśmy ją do lokomotywy.
- I co ?
- No jak to co ? Całą drogę do Poznania i z powrotem ... najpierw ja, potem Heniek. Znowu ja, potem znów dwa razy on, a potem obaj. Jakie ciałko, stary ! Ale była jazda !
- No nieźle chłopaki, a do buzi brała ?
- Niestety, głowy nie znaleźliśmy

Nauczyciel kazał dzieciom w szkole napisać wypracowanie na temat "‘Gdybym był milionerem". Wszyscy pisali oprócz jednej dziewczynki, która siedziała z założonymi rękami.
- Co się stało ? Dlaczego nie piszesz ? - zapytał nauczyciel.
- Czekam na moją sekretarkę - odpowiedziała.

Mobilizacja, komisja wojskowa :
- Jedziesz na front, synek !
- Ale jak ja nie mam nogi !
- A to nawet dobrze, bo nie uciekniesz z pola walki ...

Spotyka się dwóch znajomych :
- Widzisz, i wygrałem tą sprawę o przekroczenie prędkości.
- Ale jak ?
- Mój adwokat udowodnił, że przy 200 km/h nie widać znaku ograniczenia do czterdziestu.

Co jest najważniejsze w lesie ? - Papier toaletowy, zwłaszcza w iglastym ...

Ukraińscy naukowcy znaleźli sposób na użycie skrzynek pocztowych z okolic Czarnobyla. Sprzedają je Rumunom jako kuchenki mikrofalowe.

W restauracji :
- Kelner ! Ta zupa jest ostra jak diabli, strasznie słona i do tego piekielnie droga !
- Potwornie się cieszę, że podoba się państwu nasze Halloweenowe menu.

Mistrz w pchnięciu kulą mówi do trenera :
- Dziś muszę pokazać klasę, bo na trybunie siedzi moja teściowa.
Trener na to :
- Nie masz szans, nie dorzucisz ...

Rozmawiają dwie koleżanki :
- Mam doła, depresję i w ogóle. Jestem gruba i samotna.
- No coś ty, Mariolka, nie wygłupiaj się. Pokaż gdzie ty jesteś gruba ?
- Może jeszcze mam ci pokazać gdzie jestem samotna ?

Rozmowa dwóch staruszków :
- Powiem ci, że czuję się już stary. Wstaje rano i wszystko mnie boli.
- A ja jak noworodek : bez zębów, bez włosów, a do tego podsrywam i leję w gacie.

Najlepszy przyjaciel kobiety, to kot, bo nigdy nie zapyta czego żresz po nocy, tylko będzie żarł razem z nią.
Za ten post autor Misiek otrzymał podziękowania (w sumie 3):
root (28 paź 2025, 20:00) • JACA (30 paź 2025, 8:33) • Grz_Bo (30 paź 2025, 14:48)
Ocena: 14.29%
Hmmm, to dziwne, u mnie działa normalnie :lol:

Misiek
Posty: 3858
Rejestracja: 20 sie 2020, 21:30
Lokalizacja: Białystok
Samochód: Ateca 1.5 DSG Xperience + Ford Galaxy
Podziękował: 1143 razy
Otrzymał podziękowań: 2505 razy

Re: Humor

Post autor: Misiek »

Turysta w Afryce pyta przewodnika :
- Czy to prawda, że lew atakuje tylko wtedy, gdy jest głodny ?
- Tak, proszę pana.
- Uff, to dobrze ...
- Ale skąd pan wie, że akurat ten, który w nas tak się wpatruje, jadł już śniadanie ?

A tymczasem gdzieś w Izraelu ...
- Mame, kup psa !
- Icek, nie !
- Ale mame, kup psa ! No proszę !
- Icek, nie !
- Mame !
- Idź na podwórko, może tam ktoś kupi ...

Chłopak zaczepia idącą ulicą dziewczynę i pyta :
- A gdzie to tak idą te śliczne nóżki ?
- Jak mi się nic między nimi nie zaplącze, to do kina.

Obrazek
Za ten post autor Misiek otrzymał podziękowania (w sumie 2):
root (29 paź 2025, 16:43) • Grz_Bo (30 paź 2025, 14:46)
Ocena: 9.52%
Hmmm, to dziwne, u mnie działa normalnie :lol:

Misiek
Posty: 3858
Rejestracja: 20 sie 2020, 21:30
Lokalizacja: Białystok
Samochód: Ateca 1.5 DSG Xperience + Ford Galaxy
Podziękował: 1143 razy
Otrzymał podziękowań: 2505 razy

Re: Humor

Post autor: Misiek »

Pewnego razu był sobie bardzo dobry ginekolog, miał wszystko, co dusza zapragnie i mimo to był nieszczęśliwy. Pytacie dlaczego, a dlatego że on cale życie marzył, aby być mechanikiem samochodowym. Pewnego dnia podjął decyzję i zapisał się na kurs, uczył się z wielkim zapałem i następnie przystąpił do egzaminu. Po egzaminach czeka dzień, dwa, trzy, żadnej wiadomości. Zdenerwowany dzwoni do egzaminatora z zapytaniem, czy zdał :
- Proszę pana - odpowiada egzaminator - za teorię ma pan 100 % punktów, ale za praktykę ma pan 200 %.
- Jak to - pyta ginekolog - 200 %, to jest niemożliwe !
- Możliwe - 100% za rozebranie i złożenie silnika samochodu, a następne 100 % za to, że zrobił pan to wszystko przez rurę wydechowa.

Nauczycielka pyta dzieci :
- Jakie warzywo sprawia, że oczy łzawią ?
- Kalarepa, proszę pani - wyrywa się z odpowiedzią Jasiu.
- Nie, Jasiu, zapewne miałeś na myśli cebulę.
- Nie, proszę pani, pani chyba nigdy nie oberwała po jajach kalarepą.

Ostatnio oglądałem sobie film na DVD i poniosły mnie emocje :
- Nie ! Nie wchodź tam, ty głupcze ! Nie wchodź do tego kościoła !
Weszła moja żona i spytała jaki film oglądam :
- Nasze nagranie ze ślubu ...

Byłem dzisiaj na siłowni, przywieźli nową maszynę, całkiem fajna. Po pół godzinie miałem jednak dość : spuchłem, rzygać mi się chciało,
ale naprawdę ma wszystko, żelki, snickersy, marsy, kit-katy.

Rozmowa dwóch kumpli :
- Franek, jak ty właściwie rozróżniasz żonę od jej siostry bliźniaczki ?
- To proste, wkładam rękę pod sukienkę i jak zaczyna jęczeć i rozszerza nogi to jej siostra.

Facet w ubrudzonym cementem roboczym kombinezonie i w żółtym kasku budowlańca, wchodzi do autosalonu :
- Dzień dobry, ile kosztuje Bentley Continental GT ?
- 190'000 Euro.
- Cholera, a na kredyt ? Na rok ?
- 19'000 Euro miesięcznie.
- Dużo, kurde, a na dwa lata ?
- 10'500 Euro miesięcznie.
- Cholera, też niemało.
- To może miałby pan ochotę na tańszy samochód ?
- Ochotę bym miał, ale betonowa płyta przewróciła się nam na taki właśnie model.

Żona uradowana wybiega z łazienki :
- Zenek, wyobraź sobie, że zrzuciłam dwa kilogramy !
- Tylko nie zapomnij spuścić wody ...

Zapiski w notatniku pedanta.
Sobota :
1) Kefir i 4 kajzerki - 2.40 zł.
2) Fakt - 1.50 zł.
3) Pasta do zębów - 6.80 zł.
4) Nie wiem i nie pamiętam co i gdzie wieczorem - 1700.00 zł.

Przesłuchanie do akademii muzycznej, przychodzi skrzypek, prowadzący gra mu dźwięki, na co skrzypek perfekcyjnie odpowiada - as, fis, gis, d, cis, a. Następnie przychodzi pianista, efekt ten sam, wszystkie dźwięki bezbłędnie odgadnięte. W końcu przychodzi perkusista, prowadzący gra mu dźwięk :
- Hm, można jeszcze raz ? - pyta perkusista.
Prowadzący gra jeszcze raz ten sam dźwięk, na co perkusista :
- Kurde, nie wiem, może fortepian ?

Szesnastoletni poznaniak wraca do domu po sylwestrze :
- Co tam, synku ?
- Dobrze, mamo.
- Jak sylwestra spędziłeś ?
- Fajnie, parę piwek wypiliśmy, o północy szampana, zjaraliśmy jointa, potem szybki seks.
- A dziewczyny jakieś były ?

Facet chciał zrobić sobie na penisie tatuaż. Poszedł więc do studia tatuażu i mówi, że chce wytatuować sobie tam "Willy", bo tak go nazywa jego dziewczyna.
- No, OK, ale żeby się zmieściło, to musisz go pan postawić.
Facet sobie trochę potrzepał, fujara stanęła, koleś wytatuował. Po paru dniach facet poszedł na plażę nudystów. Leży, ale na penisie widać tylko pierwszą i ostatnią literę "Wy". Patrzy, obok leży murzyn i też ma wytatuowane na penisie "Wy". Facet się na chwilę odwrócił, trochę potrzepał i leży dumnie z napisem "Willy". Murzyn popatrzył, odwrócił się, także potrzepał i leży na wznak z napisem "Welcome to Ibiza everybody".

Wódz indiański "Siedzący Pies" zebrał całe swoje plemię na naradę wojenną :
- Czerwonoskórzy ! Jesteśmy wielkim narodem ?
- Taaaaak !
- To dlaczego nie mamy własnej rakiety z ładunkiem nuklearnym ?
- Taaaa ! Zbudujemy ? Huurraaa !
Ścięli tomahawkami największą sekwoję w okolicy, wydrążyli ją w trudzie i znoju, według starej, indiańskiej receptury wyprodukowali proch, napchali do wydrążonego pnia, zapletli linę z lian i jako lont wyprowadzili na zewnątrz rakiety.
- Gdzie ją wystrzelimy ?
- Na Erewań !
- A dlaczego na Erewań ?
- Bo innych miast nie znamy.
Napisali na rakiecie "Na Erewań", zbili się w gromadę i podpalili lont. Jak nie pieprznęło ! Prawdziwy Armagedon ! Dym, swąd, wszystkich rozrzuciło w promieniu kilkunastu metrów. Wódz bez nogi, bez ręki otrzepuje się z kurzu i mówi :
- Ja pier.olę ! A wyobrażacie sobie, co się dzieje w Erewaniu ?

Jechał facet autostradą i nagle mu się zachciało, potrzeba nie cierpiąca zwłoki. Dojechał do najbliższej stacji benzynowej i udał się do świątyni dumania. Kiedy już siedział i się koncentrował, usłyszał jak ktoś wchodzi do kabiny obok. Po chwili z tejże kabiny dobiegło pytanie :
- Cześć, co tam u ciebie słychać ?
Facet głupio się poczuł, na ogół nie rozmawiał z obcymi, a tu jeszcze w takim miejscu, ale niepewnie odpowiedział :
- Nic, wszystko w porządku.
- Słuchaj, a powiedz mi co zamierzasz teraz zrobić ?
- No, nie wiem - facet czuł się coraz bardziej skrępowany tą wymianą zdań.
- Jadę do Gdańska, a potem wracam do Katowic.
- Wiesz co, zadzwonię do ciebie później, bo jakiś debil w kiblu obok odpowiada na wszystkie moje pytania.

Pewien facet chciał przenocować w hotelu, ale wszystkie pokoje były zajęte.
- Może ma pan jednak jakiś wolny pokój, albo chociaż jakieś łóżko ? Mogę spać gdziekolwiek - poprosił recepcjonistę.
- No cóż, mam dwuosobowy pokój, w którym mieszka tylko jeden facet i prawdopodobnie byłby zadowolony ze współlokatora, bo to obniżyłoby mu koszty. Ale prawdę mówiąc on chrapie tak głośno, że skarżą się na niego lokatorzy sąsiednich pokoi, tak więc nie wiem, czy będzie pan zainteresowany.
- Nie ma sprawy, wezmę ten pokój.
Następnego ranka recepcjonista pyta faceta :
- Jak się panu spało ?
- Lepiej niż kiedykolwiek.
- A co z chrapaniem, nie przeszkadzało panu ?
- Nie, natychmiast go uciszyłem.
- W jaki sposób ?
- Już był w łóżku chrapiąc, kiedy wszedłem do pokoju, przechodząc pocałowałem go w policzek i powiedziałem "Dobranoc, przystojniaku", a on bacznie mnie obserwując nie zmrużył oka całą noc ...

W czasie Drugiej Wojny Światowej jeden z dowódców rosyjskich woła swojego adiutanta i mówi :
- Lejtnant, kiedy dziś wieczorem przyjdziemy na kwaterę, to znajdź mi diewoczkę, tylko pamiętaj, cnotliwą !
Na drugi dzień generał mówi tak samo do lejtnanta :
- Lejtnant, dziś wieczorem ma być diewoczka, tylko duraku pamiętaj, że ma być cnotliwa !
Trzeciego dnia generał powtarza to samo, ale bardzo zdecydowanie :
- Lejtnant, pamiętaj, wieczorem diewoczka - C N O T L I W A ! Jak nie będzie cnotliwa, to ubiju kak sabaku !
Następnego dnia wstaje rano generał i woła lejtnanta. Po zameldowaniu się lejtnanta generał mówi :
- Tak jak skazał, ubiju jak sabaku ! - i sięga po broń.
A lejtnant krzyczy :
- Tawariszcz gienerał, ja nie panimaju : ja probuju - cnotliwa, wy probujetie, niet cnotliwa !
Za ten post autor Misiek otrzymał podziękowania (w sumie 3):
root (30 paź 2025, 8:32) • JACA (30 paź 2025, 8:40) • Grz_Bo (30 paź 2025, 14:45)
Ocena: 14.29%
Hmmm, to dziwne, u mnie działa normalnie :lol:

Misiek
Posty: 3858
Rejestracja: 20 sie 2020, 21:30
Lokalizacja: Białystok
Samochód: Ateca 1.5 DSG Xperience + Ford Galaxy
Podziękował: 1143 razy
Otrzymał podziękowań: 2505 razy

Re: Humor

Post autor: Misiek »

Żona prosiła mnie, żebym jej przyniósł szminkę. Przez pomyłkę podałem jej klej w sztyfcie. Chyba ciągle jest obrażona, bo nadal się nie odzywa ...

Babcia przychodzi do kościoła, klęka, modli się głośno :
- Panie Boże, daj mi zdrowie, bo jak dasz pieniądze, to i tak wszystko wydam na lekarzy.

Babcia Halinka dostała od wnuczka nowy telefon, taki "inteligentny”.
- Babciu, to proste - mówił Kuba - tutaj masz aparat, tu wiadomości, a jak coś chcesz wiedzieć, to mówisz do niego.
- Mówię do telefonu ? - zdziwiła się babcia - a on odpowiada ?
- Tak.
No to wieczorem Halinka postanowiła spróbować. Usiadła przy stole, założyła okulary i powiedziała poważnym tonem :
- Telefonie, pokaż mi przepis na ogórkową.
Telefon milczy. Babcia mówi głośniej :
- OGÓRKOWĄ, rozumiesz ? !
Nadal nic.
- Ty chyba nie taki mądry, jak mówił Kuba.
W końcu nacisnęła coś przypadkiem i wtedy z telefonu rozległo się : "Zamawiam 10 kilogramów ogórków z dostawą pod wskazany adres”.
- O rety ! - krzyknęła - to ja teraz będę miała ogórkową do końca roku !
Kuba przyjechał następnego dnia, na stole leżało pudło z dziesięcioma siatkami ogórków.
- Babciu, co to jest ?
- To twój cud techniki, on naprawdę słucha, tylko aż za bardzo !
Wieczorem Halinka napisała do siostry SMS'a : "Nowy telefon to magia, ale jakbyś potrzebowała ogórków, to mam promocję".

W bloku przy ulicy Lipowej wszyscy wiedzieli, że pan Marian z trzeciego piętra, to człowiek złota rączka. Wszystko naprawi, przykręci, odmaluje, tylko, że nigdy nie wiadomo kiedy. Pewnego wieczoru pani Zofia, sąsiadka z naprzeciwka, słyszy stukanie :
- Znowu ten Marian coś majstruje - mruczy pod nosem - o dziewiątej wieczorem ?
Po godzinie stukanie ustaje, ale o dziesiątej słychać wiertarkę, Zofia nie wytrzymuje, wkłada szlafrok, kapcie, puka do drzwi Mariana i mówi :
- Panie Marianie, czy pan wie, która godzina ?
- Wiem, pani Zosiu, dziesiąta dziesięć.
- To może pan już skończy ?
- Nie mogę, szafka mi się nie domyka, a jak człowiek zacznie, to musi skończyć.
Rano Zofia idzie wyrzucić śmieci, pod drzwiami Mariana widzi karteczkę : "Nie hałasuję od rana, wiertarka śpi". Tydzień później historia się powtarza, Zofia puka, a Marian z uśmiechem mówi :
- Pani Zosiu, spokojnie, to już na prawdę ostatni gwóźdź.
- Panie Marianie, pan już mówił to trzy razy.
- No to znaczy, że mam doświadczenie.
W końcu Zofia wzięła sprawy w swoje ręce. Poszła do sklepu i kupiła mu zestaw samoprzylepnych haczyków. Przyniosła, podała i powiedziała :
- Proszę, może w końcu w tym bloku zapanuje cisza.
Marian popatrzył, uśmiechnął się i odparł :
- Dobrze, pani Zosiu, ale niech pani nie mówi nikomu, że to pani mnie naprawiła.
Od tej pory w bloku przy Lipowej nastał spokój. No, prawie, bo teraz pani Zofia codziennie testuje, czy te haczyki dobrze trzymają.

Mąż mówi do żony :
- Kochanie, kupiłem smakowe prezerwatywy, zamknij oczy, spróbuj i będziesz zgadywać smak.
Żona próbuje i mówi :
- Hmmm, ser i cebula.
Mąż na to :
- Zaczekaj, jeszcze nie założyłem ...

Pani Lucyna wraca z zakupów, a na klatce schodowej czeka na nią ... bukiet róż ! Kartka przyczepiona do wstążki głosi : "Dla najpiękniejszej kobiety w tym bloku". Lucyna aż przystanęła.
- No, proszę, ktoś ma gust - mruknęła z uśmiechem.
Wchodzi do mieszkania, a mąż, pan Stefan, siedzi w fotelu i czyta gazetę.
- Stefan, patrz, ktoś zostawił mi pod drzwiami kwiaty.
Stefan nawet nie podniósł wzroku.
- Aha, pewnie pomyłka.
- Nie sądzę, tu jest wyraźnie napisane, że dla najpiękniejszej kobiety w bloku.
Stefan odłożył gazetę i spojrzał na nią podejrzliwie :
- A może to ten listonosz ? Ostatnio coś za często przynosi rachunki osobiście.
Lucyna się roześmiała :
- O, zazdrościsz ?
- Nie, po prostu obserwuję sytuację strategicznie.
Wieczorem, gdy Lucyna wstawiła kwiaty do wazonu, Stefan mruknął :
- No dobra, przyznaj się, kto to ?
- Nie mam pojęcia, ale przyjemnie dostać coś bez powodu.
- Dobrze - powiedział Stefan i wstał z fotela - jutro ja też kupię ci bukiet.
- Ooo, naprawdę ?
- Tak, żeby ten listonosz wiedział, że konkurencja nie śpi.

Pani Genowefa i pan Władek chodzili do lekarza zawsze razem.
- Bo on sam nic nie powie, tylko "dobrze się czuję", a potem kaszle jak stary traktor - tłumaczyła pani Gienia.
Pewnego dnia przyszli na wizytę, lekarz pyta :
- Co pana sprowadza, panie Władysławie ?
Zanim mąż zdążył otworzyć usta, żona już zaczęła :
- Panie doktorze, on źle sypia, źle je, źle oddycha i w ogóle źle wygląda.
Lekarz uśmiechnął się i mówi :
- To może pan coś dopowie ?
Władek westchnął :
- Chciałem tylko receptę na witaminy, a tu się szykuje pogrzeb.
Doktor zbadał go, wypisał receptę i dodał :
- I proszę pamiętać o spokoju i odpoczynku.
- Słyszałaś, Gieniu ? - ucieszył się Władek - mam wypisane "spokój".
- Tak, ale nie ma nigdzie napisane "bez żony".
Wracając do domu Władek próbował żartować :
- Może następnym razem pójdę sam.
- Nie radzę - odparła żona - no jak coś źle powiesz, to ci lekarz jeszcze młodą pielęgniarkę przepisze.

Przychodzi pijany małżonek do domu, zdenerwowana żona pyta :
- Będziesz jeszcze pił ?
Mąż siedzi cicho, więc żona powtarza :
- Będziesz jeszcze pił ?
Mąż dalej nic :
- Odpowiedziałbyś w końcu, czy będziesz jeszcze pił ?
Na co mąż :
- No dobra kurde, polej !

Przychodzi zajączek do burdelu i pyta :
- Niedźwiedzica jest ?
- Nie ma.
- Wilczyca jest ?
- Nie ma.
- To może chociaż lisica jest ?
- Nie ma.
- A która jest ?
- Jest pytonica.
- No dobra, może być.
Poszedł zajączek na górę, ale gdy tylko wszedł do pokoju pytonica go połknęła, ale zaczyna się zastanawiać :
- Zaraz, śniadanie jadłam, obiad też już był, a do kolacji jeszcze 3 godziny, więc to pewnie klient ...
I wypluła zająca, na to zając, otrzepując i doprowadzając futerko do ładu :
- Jak bierzesz do buzi, to mogłabyś chociaż uważać !
Za ten post autor Misiek otrzymał podziękowania (w sumie 2):
Grz_Bo (30 paź 2025, 14:41) • root (30 paź 2025, 20:46)
Ocena: 9.52%
Hmmm, to dziwne, u mnie działa normalnie :lol:

Misiek
Posty: 3858
Rejestracja: 20 sie 2020, 21:30
Lokalizacja: Białystok
Samochód: Ateca 1.5 DSG Xperience + Ford Galaxy
Podziękował: 1143 razy
Otrzymał podziękowań: 2505 razy

Re: Humor

Post autor: Misiek »

O, widzę, że Grzesio znów nadrobił "śmiechowe" zaległości. Dzięki ! No to kolejną potężną dawkę śmiechu (mam nadzieję !) masz za sobą.
Hmmm, to dziwne, u mnie działa normalnie :lol:

Misiek
Posty: 3858
Rejestracja: 20 sie 2020, 21:30
Lokalizacja: Białystok
Samochód: Ateca 1.5 DSG Xperience + Ford Galaxy
Podziękował: 1143 razy
Otrzymał podziękowań: 2505 razy

Re: Humor

Post autor: Misiek »

Syn do ojca :
- Mam dwie wiadomości ...
- Pewnie dobrą i złą ?
- .. .tak jakby, ale dwie w jednym ...
- Jak to ?
- Dziadek przestał chrapać ...

Pani Lidia upiekła sernik i zaniosła teściowej, teściowa spróbowała i mówi :
- Ni, niezły, ale mój był bardziej puszysty.
- Tak, wiem - odpowiedziała pani Lidia z uśmiechem - bo w moim nie ma powietrza z pani kuchni.
Teściowa spojrzała, pomilczała chwilę, a potem ... poprosiła o przepis.

Babcia Zofia pierwszy raz zapłaciła kartą w sklepie, kasjerka mówi :
- Proszę przyłożyć kartę.
Babcia przyłożyła ... do czoła.
- Nie, proszę pani, do terminala.
- Aaa, a już myślałam, że to takie czary mary, co od razu myśl czyta.

Pani Jadzia wróciła do domu i mówi do męża :
- Stasiu, pralka znów nie działa.
- A co się stało tym razem ? - spytał zrezygnowany.
- Nie wiem, coś tam piszczy, błyska i kręci się w kółko jak ty, jak ci się coś nie uda.
Stasiu poszedł sprawdzić, patrzy, a w bębnie siedzi ... pilot od telewizora.
- Jadzia ! A to co tu robi ? !
- A gdzie miał być ? Leżał przy skarpetkach.
Po chwili pralka się zatrzymała i wyświetliła napis : "Błąd systemu", Stasio tylko westchnął :
- No i pralka też się nauczyła reagować tak jak ja.

Obrazek
Hmmm, to dziwne, u mnie działa normalnie :lol:

Misiek
Posty: 3858
Rejestracja: 20 sie 2020, 21:30
Lokalizacja: Białystok
Samochód: Ateca 1.5 DSG Xperience + Ford Galaxy
Podziękował: 1143 razy
Otrzymał podziękowań: 2505 razy

Re: Humor

Post autor: Misiek »

Facetowi obcięło "wacka", więc ten szybko do lekarza :
- Panie doktorze, obcięło mi "wacka", przyszyj mi pan coś.
- Ale nie mam żadnych protez, mam tylko trąbę małego słonia.
- Przyszywaj pan, lepsze to niż nic.
Spotykają się po miesiącu i lekarz pyta :
- I jak tam ? Zadowolony ?
- Suuuuper, kobiety zaspokajam co do jednej, jest tylko jeden mały problem, jak idę po rynku, to kradnie jabłka i do dupy mi wpycha.

Pani Krysia z drugiego piętra zamówiła przez internet nowy czajnik, czekała tydzień, dwa, nic, aż w końcu przyszło powiadomienie : "Paczka dostarczona".
- No to gdzie ona jest ? - burknęła pod nosem.
Zaczęło się śledztwo. Najpierw poszła do pani Zosi z trzeciego :
- Zosiu, ty coś nie dostałaś przypadkiem za mnie ?
- Nie, Krysieńko, chyba, że to ten karton, co przyniósł kurier i powiedział, że dla sąsiadki, ale ja go dałam panu Staszkowi, bo myślałam, że dla jego żony.
Krysia poleciała do Staszka :
- Panie Staszku, paczka moja.
- Aaa, to ja oddałem Jadzi, bo tam było napisane "K", a ona ma też na imię Krystyna.
Poszła więc do Jadzi z czwartego piętra :
- Jadziu, masz moją paczkę ?
- Aaa, to twoja ? Myślałam, że syn przysłał coś dla mnie, ale jak zobaczyłam czajnik, to stwierdziłam, że chyba pomyłka. Właśnie miałam ci zanosić.
Krysia odetchnęła :
- No, wreszcie ! Ale wiecie co ?
- Co ? - zapytała Jadzia.
- Jak byśmy tak wszyscy razem złożyli te nasze przesyłki, to by wyszedł jeden wielki sklep internetowy.
Od tamtej pory w bloku obowiązuje niepisana zasada : "Jak coś przyjdzie nie do ciebie, to nie szukaj właściciela, on i tak przyjdzie sam".
Za ten post autor Misiek otrzymał podziękowanie:
root (01 lis 2025, 8:01)
Ocena: 4.76%
Hmmm, to dziwne, u mnie działa normalnie :lol:

Awatar użytkownika
Grz_Bo
Posty: 694
Rejestracja: 15 lis 2020, 8:48
Lokalizacja: Wrocław
Samochód: Seat Leon
Podziękował: 413 razy
Otrzymał podziękowań: 290 razy

Re: Humor

Post autor: Grz_Bo »

Misiek pisze:O, widzę, że Grzesio znów nadrobił "śmiechowe" zaległości. Dzięki ! No to kolejną potężną dawkę śmiechu (mam nadzieję !) masz za sobą.
Tak, jak pozwala czas to wpadam i czytam. Dzięki za utrzymanie uśmiechu.

_______________
Pozdrawiam
Grzegorz

Za ten post autor Grz_Bo otrzymał podziękowanie:
Misiek (01 lis 2025, 1:38)
Ocena: 4.76%

Misiek
Posty: 3858
Rejestracja: 20 sie 2020, 21:30
Lokalizacja: Białystok
Samochód: Ateca 1.5 DSG Xperience + Ford Galaxy
Podziękował: 1143 razy
Otrzymał podziękowań: 2505 razy

Re: Humor

Post autor: Misiek »

Spotyka się dwóch kumpli :
- Stary, powiedz mi jaki prezent dać dziewczynie, żeby jej się na pewno podobał ?
- Nie możesz jej po prostu zapytać co chce dostać ?
- Ostatnio zapytałem, dostała to co chciała, a i tak jej się nie podobało.
- Jak to ?
- No zapytałem co jej kupić, a ona do mnie, żebym zamiast chodzić do centrum handlowego, zrobił coś własnoręcznie, co kupne kosztowałoby wiele więcej.
- I co zrobiłeś, że jej się nie spodobało ?
- No co, frytki.
- To ja nie wiem, może przypaliłeś ?

Para staruszków wybrała się do lekarza i proszą o tabletki na odmłodzenie :
- Szanowni państwo, nie mogę nic przepisać
- No tak, dla młodych to pan doktor zawsze coś znajdzie.
- Skoro tak, to chwileczkę - mówi lekarz.
Myśli co by im dać aż w końcu "wiem, dam im środek na przeczyszczenie".
- Tylko proszę nie przekraczać dawki, jedna dziennie po kolacji i nic więcej.
Staruszkowie podziękowali i poszli wykupić. Wieczorem, po kolacji dziadek podzielił po jednej, łyknęli :
- Stary, myślisz, że jedna pomoże ? Daj jeszcze po dwie.
Dziadek wydzielił.
- My tacy starzy, trzy to może okazać się mało, ile ci jeszcze zostało ?
- 14.
- To akurat po 7, dawaj.
Dziadek równo podzielił i poszli spać. W nocy babka się zrywa do łazienki, a po pół godzinie wraca krzycząc :
- DZIAŁA STARY ! DZIAŁA ! Wyskoczyłam z łóżka jak szesnastolatka !
- Działa, Zośka, i to jak - powiedział dziadek odsłaniając pościel - zesrałem się jak niemowlę !

Egzamin pisemny na Polibudzie, profesor czyta gazetę, wszyscy jak się należy spodziewać aktywnie zżynają.
Rok I : Profesor powoli chowa gazetę, wszystkie ściągi są szybko chowane.
Rok II : Profesor powoli chowa gazetę, wszystkie ściągi są zasłaniane dłoniami.
Rok III : Profesor powoli chowa gazetę, studenci chowają książki.
Rok IV : Profesor powoli chowa gazetę, studenci zamykają książki.
Rok V : Profesor powoli chowa gazetę, z sali rozlega się "khem khem", profesor wyciąga z powrotem gazetę.

Student medycyny na egzaminie ma wymienić 3 zalety mleka matki, siedzi i myśli, no i wymyślił :
- Po pierwsze - jest w 100 % naturalne, po drugie - jest ciepłe, nie trzeba podgrzewać.
I w tym momencie zabrakło mu inwencji, znów siedzi, siedzi, a czas leci. Profesor ma zbierać już kartki, a student w ostatniej chwili wpada na genialny pomysł : po trzecie - ,a rewelacyjne opakowanie.

Dziekan jednego z amerykańskich uniwersytetów wzywa do siebie studenta i mówi :
- Wczoraj znajdowałeś się na terenie żeńskiej bursy. Według regulaminu naszego uniwersytetu musisz zapłacić 10 $ kary. Jeśli znów ci się to przytrafi, następnym razem zapłacisz 15 $, a za trzecim razem 20 $.
- Panie profesorze, cenię sobie pański czas, porozmawiajmy rzeczowo : ile kosztuje abonament na cały semestr ?

Pewien młody student miał egzamin pisemny, siedział w ostatnim rzędzie, więc mógł spokojnie pisać :
- Pss, masz pierwsze ? - usłyszał w pewnej chwili za plecami.
- Mam.
- To daj - student przepisał zadanie i podał do tyłu.
Po kilku minutach :
- Pss, masz drugie ?
- Mam.
- To daj - student przepisał i podał.
Po kolejnych kilku minutach :
- Pss, masz trzecie ?
- Mam.
- To daj.
Po chwili, student słyszy zza pleców cichy, stłumiony głos :
- Pss, zdał pan, proszę indeks ...

Pierwszy rok na Akademii Medycznej, profesor kończy wykład i zadaje studentom pracę domową :
- Proszę państwa, jutro zajmiemy się badaniem kału. Proszę wziąć słoiczki i niech każdy z państwa je wypełni odpowiednią zawartością.
Następnego dnia studenci przychodzą na wykład z kałem w słoikach. Niestety jeden student zapomniał, biedny bał się ochrzanu od profesora, więc szybko pobiegł do toalety i narobił do słoiczka. Przychodzi zadowolony na salę wykładową i siada na miejscu. Profesor zaczyna sprawdzać, czy każdy przyniósł wypełniony słoik. Podchodzi w końcu do zapominalskiego studenta i patrzy na słoik, który jest cały zaparowany, pyta się więc go :
- Proszę pana, a co to jest ?
- No jak to co, panie profesorze, to jest moja praca domowa.
Na co profesor odpowiada :
- O nie, nie, mój drogi, to jest zerżnięte na przerwie !

W straży pożarnej dzwoni telefon :
- Dzień dobry, czy to ZUS ?
- ZUS spłonął.
Po pięciu minutach znowu dzwoni telefon :
- Dzień dobry, czy to ZUS ?
- ZUS spłonął.
Po następnych pięciu minutach znowu dzwoni telefon :
- Dzień dobry, czy to ZUS ?
- Ile razy mam panu powtarzać, że ZUS spłonął !
- Wiem, ale jak przyjemnie jest tego posłuchać ...

Pewien mężczyzna trafił do piekła, diabeł oprowadza go po nim i mówi :
- Słuchaj, jest tu kilka komnat. Jeśli w jakiejś ci się spodoba, to powiedz, zostaniesz w niej już na zawsze. Tylko dobrze zastanów się najpierw !
- No OK, nie ma sprawy.
Wchodzą do pierwszej komnaty, facet patrzy na gotujących się w smole ludzi :
- Nie, no, tutaj raczej nie zostanę - mówi lekko wystraszony.
- No to jedziemy dalej - odpowiada diabeł.
Wchodzą do drugiego pomieszczenia, ludzie palą się w lawie :
- Nie, tutaj też nie zostanę.
- W porządku, chodźmy dalej.
Wchodzą do trzeciej komnaty, gdzie pięciu facetów stoi w gównie po kolana, ale kulturalnie palą fajeczki. Gościu sobie myśli : "W sumie tu nie jest tak źle, wolę cały czas palić, niż cierpieć". Na głos mówi :
- No dobra, tu mogę zostać, jest w porządku.
No więc wchodzi do gówna, dostaje papierosa, zaciągnął się i pogratulował sobie wyboru. Nagle słyszy głos diabła :
- Dobra chłopaki ! Koniec przerwy na papierosa ! Pełne zanurzenie !

Czy jest coś gorszego od kamyka w bucie ? - Tak, ziarno piasku w prezerwatywie.

Dzwoni koleś do Sejmu :
- Dzień dobry, chciałbym zostać posłem.
- Po.ebało pana ? !
- Tak, a czy są jeszcze jakieś inne wymagania ?

Żona Mańka pojechała w delegację, Maniek śle SMS'a : "Gdzie są sztućce ?". Przychodzi odpowiedź : "Nocuj w domu !". Maniek ni cholery nie zrozumiał. Następnego dnia znowu pisze : "GDZIE SZTUĆCE ? !". Znowu odpowiedź : "Nocuj w domu !". Znowu nic nie skapował. W końcu żona wraca, Maniek rozjuszony wita ją w progu :
- GDZIE SĄ SZTUĆCE ? !
- Pod naszym prześcieradłem !

Mąż pyta żonę :
- Kochanie ?
- Tak ?
- Zmieniłaś hasło do kompa ?
- Tak.
- To jakie teraz jest ?
- Data naszego ślubu.
Facet pod nosem :
- Kur... mać !
Za ten post autor Misiek otrzymał podziękowanie:
root (01 lis 2025, 8:05)
Ocena: 4.76%
Hmmm, to dziwne, u mnie działa normalnie :lol:

ODPOWIEDZ