Misiek pisze: ↑26 lis 2025, 10:59
Kierunkowskazy tylne : małe, nisko i do tego jeszcze zwykłe, żarówkowe = Hyundai Tucson, na samym dole zderzaka. Kto to wymyślił, to nie mam pojęcia. Przecież kierunkowskazy są wbrew pozorom tak samo ważne, jak hamulce. Za to przednie do jazdy dziennej, według mnie rewelacja.
Nie wiem czy kiedykolwiek widziałeś taki wynalazek jako przednie do jazdy dziennej : pasek dwucentymetrowej wysokości i długości ze 20 cm, a żeby było lepiej, to świecący o wiele gorzej niż nawet najsłabszy pasek LED na metry. Niestety nadal widuję takie modyfikacje, rzadziej niż kiedyś, ale jeszcze widuję. Dopiero z na prawdę bliska, i do tego jeszcze pod odpowiednim kątem, widać, że taki wynalazek w ogóle świeci, ale użytkownik twierdzi, że przecież ma zapalone.
Taaa, zawsze też mnie razi taki widok Tucsona - dodatkowo nowoczesne auto, które w tamtym roku miało face lifting, a oni nadal pakują tam żarówkę do wersji poniżej N-line.
Są też inne przypadki, ostatnio widziałem jakąś chyba tańszą wersję nowego Passata albo Tiguana - nie pamiętam, ale była to grupa VAG i zamiast długiego, czy dynamicznego kierunkowskazu z tyłu miał krótki kilku centymetrowy ledowy kierunkowskaz, który ginął przy zapalonych czerwonych też ledowych mocnych świateł z tyłu z układem takim, że okalał ten mało widoczny kierunkowskaz.
Te aftermarketowe światła DRL, o których piszesz, to faktycznie była kiedyś plaga, z 10-13 lat temu praktycznie na każdym aucie używanym. Pół biedy jeśli to były jakieś markowe np. Philips albo Osram (które były sporo droższe w porównaniu z chińskimi). Na ulicach było widać, że albo to już nie świeci częściowo lub w całości albo ilość tego światła jest jakby to powiedzieć delikatnie - skromna
Też się ostatnio zastanawiałem, że dzisiaj praktycznie tego już się nie widuje, pewnie dlatego, że w dużej mierze ludzie wymienili auta na nowsze, a te już od ładnych paru lat mają dzienne fabryczne, a reszta która nadal jeździ starszymi autami po kilku wymianach krótko działających takich tanich "lampek" odpuściła z ekonomicznego lub praktycznego względu i jeździ dzisiaj na zwykłych światłach mijania.