Humor

Dyskusje na dowolne tematy, nie związane z Seatem Ateca
Regulamin forum
Tutaj można dyskutować na dowolny temat.

Prosimy jednak zachować kulturę i nie obrażać innych użytkowników.
Misiek
Posty: 3858
Rejestracja: 20 sie 2020, 21:30
Lokalizacja: Białystok
Samochód: Ateca 1.5 DSG Xperience + Ford Galaxy
Podziękował: 1143 razy
Otrzymał podziękowań: 2505 razy

Re: Humor

Post autor: Misiek »

Obrazek

Tuż przed rozpoczęciem przedstawienia w teatrze Leonowi strasznie zachciało się siusiu. Wyszedł z widowni, szuka toalety, wszedł do jakiegoś ciemnego korytarzyka, już nie może wytrzymać, złapał wazon stojący w kącie i nasiusiał do niego. Po wszystkim wrócił zadowolony na widownię.
Przedstawienie już trwa, więc Leon nachyla się do sąsiada i pyta :
- Jak się zaczęło ?
- A wie pan, taka typowa scena dla nowoczesnych dramatów : wchodzi facet, sika do wazonu i wychodzi ...

Pani nauczycielka dała dzieciom następujące zadanie do rozwiązania : w domku jest 7 krasnoludków, 7 kefirków i 6 ogórków. Pytanie brzmi : co nie dostanie jeden z krasnoludków. Jeden z dzieciaków po długim namyśle odpowiedział :
- Myślę, że jeden z krasnoludków nie dostanie sraczki, proszę Pani ...

Ksiądz, Pastor i Rabin dyskutują jak powinno się rozdzielać pieniądze zebrane od wiernych. Pastor :
- Ja mam taki sposób : większa część dla Boga, mniejsza dla mnie.
Na to Ksiądz :
- Ja jednak uważam, że połowa dla Boga i połowa dla mnie.
Rabin :
- A ja, moi drodzy, biorę wszystkie pieniądze, podrzucam je do góry, a Bóg bierze tyle ile chce.

Polak, Rusek i Niemiec idą przez las i nagle zatrzymał ich diabeł :
- Jeśli coś powiecie i przez 20 minut będzie słychać echo, to was puszczę.
Pierwszy był Niemiec :
- Heil Hitler ! - głos rozchodził się przez 5 minut.
Następny był Rusek :
- Zdrastwujtie ! - głos rozchodził się 10 minut.
Ostatni był Polak :
- Wódkę dają ! - "Gdzie ! ?" rozchodziło się jeszcze przez 2 godziny.

Dlaczego krasnoludki śmieją się, jak chodzą po lesie ? - Bo im mech jaja łaskocze.

Był sobie pewien pan, którego od jakiegoś czasu strasznie bolała głowa. Na początku wytrzymywał, jechał na tabletkach przeciwbólowych, ale po jakimś czasie już nie mógł. Poszedł więc do lekarza, ten go zbadał, obejrzał i mówi :
- No cóż, wiem jak pana wyleczyć, ale będzie to wymagało usunięcia jąder. Ma pan bardzo rzadki przypadek naciskania jąder na podstawę kręgosłupa, a nacisk ten powoduje ból głowy. Jedynym sposobem przyniesienia panu ulgi jest niestety usuniecie jąder. Co pan na to ?
Pan zbladł i myśli jak to będzie bez jąder no i w ogóle. Jednak doszedł do wniosku, że z takim bólem głowy, to nie da rady żyć i postanowił "iść pod nóż". Mija kilka dni po zabiegu, głowa już nie boli, jednak czul, że bezpowrotnie stracił coś ważnego. Postanowił sobie więc, przynajmniej tymczasowo, zrekompensować nowym ciuchem. Wchodzi do sklepu i mówi :
- Chce nowy garnitur.
Sprzedawca zmierzył go wzrokiem i mówi :
- Rozmiar 44 ?
- Tak, skąd pan wiedział ?
- To moja praca ...
Pan przymierzył, pasuje idealnie.
- Może do tego nowa koszula ?
- Niech będzie.
Sprzedawca zmierzył go wzrokiem i mówi :
- Rozmiar 37 ?
- Tak, skąd pan wiedział ?
- To moja praca ...
Gościu założył koszulę, leży jak ulał.
- To może jeszcze nowe buty ?
- A niech będą nowe buty.
Sprzedawca ponownie zmierzył go wzrokiem i mówi :
- Rozmiar 8,5 ?
- Tak, skąd pan wiedział ?
- To moja praca ...
Pan przymierza buty, są idealnie dopasowane.
- No to może jeszcze nowe slipki ?
Chwila wahania ...
- Jasne, przecież przydadzą mi się nowe slipki.
Sprzedawca zmierzył go wzrokiem i mówi :
- Rozmiar 36 ?
- Nie, ostatnio nosiłem 34 ...
- Nie mógł pan nosić 34, ponieważ powodowałyby ucisk jąder na podstawę kręgosłupa i miałby pan przez to cholerny ból głowy ...

Rosjanin wsiadł do pociągu relacji Paryż - Bruksela, wszystkie miejsca zajęte przez pasażerów, a jedno z podwójnych siedzeń zajmuje francuska gospodyni z małym pieskiem, który rozwalił się jak car na carskim tronie. Rosjanin prosi :
- Madammm, nie mogłaby pani wziąć swojego pieska na ręce ?
Kobieta ostro odpowiada :
- Wy Rosjanie jesteście jak zwykle bezceremonialni. Moja Fifi jest zmęczona, niech sobie pan poszuka wolnego miejsca w innym wagonie !
Rosjanin poszedł więc szukać innego miejsca, nie znalazł, wraca więc i mówi :
- Lady, jestem bardzo zmęczony, chciałbym usiąść, niech pani weźmie swojego psa na ręce.
Francuzka rozeźlona krzyczy :
- Wy, Ruscy, jesteście gruboskórni i nieokrzesani ! W Europie ludzie tak się nie zachowują ! To jest nie do pomyślenia !
Wtedy Rosjanin nie wytrzymał i wywalił suczkę przez okno, a sam usiadł sobie wygodnie. Kobieta w szoku, przeklina, miota się, wrzeszczy. Do rozmowy nagle dołącza się siedzący obok Anglik, dżentelmen w każdym calu :
- Wy, Rosjanie, wszystko robicie nie tak jak trzeba, jakby nie od tej strony. Podczas obiadu trzymacie nóż w lewej ręce, samochody jeżdżą u was po prawej stornie, a teraz pan wyrzucił przez okno nie tą sukę co trzeba.

Z więzienia ucieka więzień, który siedział tam przez 15 lat. Włamuje się do domu, szuka pieniędzy i broni, ale tylko znajduje młodą parę w łóżku. Rozkazuje facetowi wyjść z łóżka i przywiązuje go do krzesła. Podczas przywiązywania dziewczyny do łóżka, całuje ją w szyję, wstaje i idzie do łazienki. Kiedy tam siedzi, mąż mówi do żony :
- Słuchaj, ten facet to uciekinier z więzienia, spójrz na jego ubranie. Pewnie spędził mnóstwo czasu w pierdlu i nie widział kobiety przez lata. Widziałem, jak całował cię w szyję, jeśli będzie chciał seksu, nie opieraj się, nie narzekaj, rób co ci każe, po prostu spraw mu przyjemność. Ten facet musi być niebezpieczny, jeśli się zezłości, zabije nas. Bądź silna, kotku, kocham cię.
Na to jego żona :
- Nie całował mnie w szyję, tylko szeptał mi do ucha. Powiedział, że jest gejem i że jesteś śliczny. Spytał, czy mamy jakąś wazelinę w łazience ... bądź silny, kochanie, też cię kocham.

Co łączy Platona, Rousseau i krokodyla ? - Przekonanie, że człowiek z natury jest dobry.

Spotkanie z prof. Miodkiem, z sali pada pytanie :
- Panie profesorze, czy forma "porachuje" jest poprawna ?
- W zasadzie tak, ale o ileż zgrabniej, i przy okazji o wiele mnie wulgarnie zabrzmiałoby : "Już czas panowie".

Mąż po powrocie do domu zastaje żonę ze swoim kolegą w łóżku, niewiele myśląc łapie za broń i strzela do rzeczonego, zabijając go. Wzrok kieruje ku żonie, na co ta mówi :
- Świetnie, rób tak dalej, to nie będziesz mieć żadnych kolegów !

Baca idzie z baranem na wypas, nagle zauważa pijaną babę w krzakach, ale idzie dalej, po chwili pomyślał jednak :
- Kue.a, dawno nie ruc.ałem, a co mi tam, niech stracę.
Wydymał babkę, wraca zadowolony, ale myśli dalej :
- Ja poruc.ałem, to i baran też musi.
Baran wyruc.ał babę, już mają iść, ale baca chce jeszcze raz, no to znów się wraca, już ma ją dymać, a babka mówi :
- Ty nie, ten w kożuchu ...

Blondynka startuje w teleturnieju, prowadzący zadaje pytanie :
- Myli się tylko raz.
Blondynka myśli, myśli ... i odpowiada :
- Brudasy ...

ND
Za ten post autor Misiek otrzymał podziękowania (w sumie 2):
root (11 gru 2025, 6:28) • Grz_Bo (15 gru 2025, 13:37)
Ocena: 9.52%


Hmmm, to dziwne, u mnie działa normalnie :lol:

Sponsor


Kalinski

Re: Humor

Sponsor

Kalinski
Sponsor


AUTO-PAK

Re: Humor

Sponsor

AUTO-PAK

Misiek
Posty: 3858
Rejestracja: 20 sie 2020, 21:30
Lokalizacja: Białystok
Samochód: Ateca 1.5 DSG Xperience + Ford Galaxy
Podziękował: 1143 razy
Otrzymał podziękowań: 2505 razy

Re: Humor

Post autor: Misiek »

Blondynka pyta brunetkę :
- Czy tramwaje jeżdżą po dachach ?
- No nie, jeżdżą po szynach, na ziemi.
- To dlaczego w gazecie napisali, że tramwaj zabił kominiarza ?

Obrazek

Rozmowa kwalifikacyjna, szef pyta ubiegającego się o pracę :
- Jakie studia pan skończył ?
- Żadne, szefuniu, ja po zawodówce jestem.
- To co oznacza w pana dokumentach skrót "mgr" przed nazwiskiem ?
- Magazynier.
Za ten post autor Misiek otrzymał podziękowania (w sumie 2):
root (15 gru 2025, 7:01) • Grz_Bo (15 gru 2025, 13:36)
Ocena: 9.52%
Hmmm, to dziwne, u mnie działa normalnie :lol:

Misiek
Posty: 3858
Rejestracja: 20 sie 2020, 21:30
Lokalizacja: Białystok
Samochód: Ateca 1.5 DSG Xperience + Ford Galaxy
Podziękował: 1143 razy
Otrzymał podziękowań: 2505 razy

Re: Humor

Post autor: Misiek »

Obrazek

3 etapy życia kobiety :
- Wkurza ojca,
- Wkurza męża,
- Wkurza zięcia.

Przychodzi gość do burdelu, rzuca garść pieniędzy i pyta :
- Co mogę za to dostać ?
- No za tyle, to tylko kurę.
- Dobra - mówi i wziął tą kurę.
Na drugi dzień przyszedł i miał jeszcze mniej pieniędzy :
- Za to to możesz popatrzeć.
Podszedł więc do miejsca, gdzie inny gość też podglądał, zagląda przez dziurkę i widzi jak gościu wali dmuchaną lalkę, wybuchnął więc śmiechem, na to gość z boku :
- Trzeba było przyjść wczoraj, był tu taki co kurę dymał ...

Związek Szachistów Polskich wystosował list do prof. Jana Miodka z zapytaniem :
- Czy wyrażenie "szachuje" jest prawidłowe ?
Odpowiedź brzmiała :
- Wyrażenie to jest w zasadzie poprawne, lecz lepiej i przede wszystkim kulturalniej byłoby powiedzieć : "Ciszej, panowie".

Dwóch kosmitów przyleciało na łąkę i patrzą, zwierze w łaty, spoglądają do atlasu : "Krowa, pije wodę, daje mleko". Wzięli ją więc nad strumień, jeden wsadził jej łeb do wody, a drugi nadstawia od tyłu miskę, po chwili wylatuje krowi placek, wtedy ten z miską mówi :
- Podnieś jej łeb wyżej, bo muł z dna bierze.

Rok 2010, do USA dzwoni dowódcza wojsk armii Chińskiej i proponuje wojnę :
- Witajcie Amerykanie, chcemy wypowiedzieć wam wojnę, co wy na to ?
Amerykanin :
- Na dzień dzisiejszy jest to niemożliwe, nasze wojska są w Iraku i Afganistanie, więc ze względów ekonomicznych odpada, zadzwoń do Rosji, myślę, że oni się zgodzą.
Chińczyk dzwoni do Rosji i zaczyna rozmowę w ten sam sposób :
- Witajcie bracia Rosjanie, chcemy wypowiedzieć wam wojnę, co wy na to ?
Rosjanin :
- W obecnych czasach nie ma takiej możliwości, u nas ciągle niewyjaśniona jest sytuacja z Gruzją i Czeczenią, więc o nowych konfliktach zbrojnych nie ma mowy.
Chińczyk :
- To, z kim wreszcie możemy walczyć ?
Rosjanin :
- Dzwoń do Polski !
Chińczyk :
- Gdzie ? Do Polski ? A co to za kraj ?
Rosjanin :
- To nasi sąsiedzi, bardzo waleczny naród, około 40 mln ludności z bogatą historią wojenną, oni na pewno wam nie odmówią. Chińczyk dzwoni więc do Polski i ponownie tak samo rozpoczyna rozmowę :
- Witajcie, dzwonię z Chin, my, Chińczycy, chcemy wypowiedzieć wam wojnę.
Polak :
- Nam, Polakom ?
Chińczyk :
- Tak, wam Polakom.
Polak :
- A ile was jest ?
Chińczyk :
- 3 mld.
Polak :
- Ile ?
Chińczyk :
- 3 mld - uśmiecha się Chińczyk.
Polak :
- Kur.a, aż tyle, tylko gdzie my was będziemy chować ...

Rozmawiają dwie przyjaciółki, jedna mówi :
- Mam wspaniałego męża : nie pije, nie pali, nie zdradza mnie, nie lubi piłki nożnej, a nawet mnie nie bije.
Na to druga :
- Biedna, dawno go sparaliżowało ?

Facet spóźnił się do kina, seans już się zaczął, w sali ciemno, nic nie widać, podchodzi do pierwszego z brzegu rzędu i pyta :
- Przepraszam, czy to pierwszy rząd ?
- Nie, 15 - pada krótka odpowiedź.
Idzie dalej :
- Przepraszam, czy to pierwszy rząd ?
- Nie, 14.
- Przepraszam, czy to pierwszy rząd ?
- Nie, 13.
- Przepraszam, czy to pierwszy rząd ?
- Nie, 12.
I tak dalej, aż wreszcie :
- Przepraszam, czy to pierwszy rząd ?
- Tak, to pierwszy rząd - tym razem głos jest dość zniecierpliwiony.
- Bomba ! Przepraszam, czy to pierwsze miejsce ?
- Nie, 15.
- Przepraszam, czy to pierwsze miejsce?
- Nie, 14.
- Przepraszam ...
I tak dalej, aż :
- Przepraszam, czy to pierwsze miejsce ?
- Tak, to pierwsze miejsce - warczy zły zapytany.
Gość siada, wyciąga chipsy, otwiera, już ma zacząć jeść gdy :
- Chce pan spróbować ? - zwraca się grzecznie do sąsiada.
- Nie.
- A pan ?
- Nie.
- A pana żona ?
- To nie jest moja żona.
- Przepraszam, a pani chce ?
- Nie !
- A może pan łysy chce spróbować ?
- Nie ! ! !
Gość wciął chipsy i wyciąga Colę, niestety na butelce jest kapsel :
- Ma pan otwieracz ?
- Nie.
- A pan ?
- Nie.
- A pana żona ?
- To nie jest moja żona !
- Przepraszam, a czy pani ma ?
- Nie !
- A może pan łysy ma otwieracz ?
- Nie ! ! !
Jakoś jednak się uporał z tym kapslem, podnosi butelkę do ust, ale :
- Chce pan się napić ?
- Nie.
- A pan ?
- Nie.
- A pana żona ?
- To nie jest moja żona !
- Przepraszam, a pani chce ?
- Nie !
- A może pan łysy chce się napić ?
I nagle z głębi sali dobiega histeryczny wrzask :
- Łysy ! Kur.a ! PIJ ! ! !

Kobieta przychodzi do lekarza, wszędzie jest niebieska, zielona, lekarz :
- O Boże, co się pani stało ?
Kobieta : Panie doktorze, już nie wiem co mam dalej robić, za każdym razem, kiedy mój mąż przychodzi do domu pijany, tłucze mnie.
Lekarz : Hmm, znam jeden absolutnie pewny i efektywny środek : w przyszłości, kiedy pani mąż przyjdzie pijany do domu, weźmie pani filiżankę herbaty rumiankowej i niech pani płucze gardło, i płucze, i płucze ...
2 tygodnie później przychodzi ta sama kobieta do tego samego lekarza, wygląda jak kwitnące życie :
Kobieta : Panie doktorze, wspaniała porada ! Za każdym razem, kiedy mój mąż dobrze wcięty wtacza się do mieszkania, ja płuczę i płuczę gardło a on nic mnie nie robi.
Lekarz : Widzi pani, po prostu trzeba trzymać pysk zamknięty ...

Jasio wchodzi wieczorem do sypialni rodziców i zastaje ich w pozycji 69, chwilę uważnie im się przygląda, po czym wrzeszczy :
- I wy mi zabraniacie dłubania w nosie ! ! !

Biznesmen wyjechał w interesach do Japonii, chcąc jednak umilić sobie czas, zamówił na wieczór gejszę. Podczas stosunku dziewczyna krzyczy :
- Nashiga yama ! Nashiga yama !
Facet nie znał japońskiego, ale pomyślał, że gejsza pewnie z rozkoszy krzyczy "Brawo". Następnego dnia grał w golfa z Japończykami z hotelu, w pewnym momencie jeden z nich wyjątkowo zgrabnym uderzeniem umieścił piłkę w dołku :
- Nashiga yama ! - wykrzyknął biznesmen.
Wszyscy Japończycy spojrzeli na niego bardzo zdziwieni :
- Jak to nie ta dziura ?
A tak na prawdę te słowa oznaczają : "Wszedłem do pokoju", z ciekawości sprawdziłem w słowniku, także, ten, tego ...

Facet wchodzi do knajpy i widzi swojego kumpla, który siedzi przy barze mocno przygnębiony. Podchodzi wiec do niego i pyta, w czym rzecz :
- Pamiętasz tą śliczną dziewczynę ode mnie z pracy, z którą chciałem się umówić, ale nie moglem nawet do niej podejść, bo za każdym razem kiedy ją widziałem, to mi stawał ?
- No pamiętam ...
- No więc w końcu zebrałem się na odwagę i poprosiłem, żeby się ze mną umówiła ... i ona się zgodziła.
- No to super ! To kiedy randka ?
- Byliśmy omówieni dziś wieczorem, ale balem się, że znów mi stanie, wiec przykleiłem go sobie plastrem do nogi, żeby w razie czego nie było widać.
- No i dobrze, gdzie więc problem ?
- Poszedłem do niej, zadzwoniłem, a ona otworzyła w takiej cieniutkiej, przezroczystej sukieneczce ...
- No i ?
- Kopnąłem ja w twarz ...

ND
Za ten post autor Misiek otrzymał podziękowania (w sumie 2):
root (15 gru 2025, 7:06) • Grz_Bo (15 gru 2025, 13:35)
Ocena: 9.52%
Hmmm, to dziwne, u mnie działa normalnie :lol:

Misiek
Posty: 3858
Rejestracja: 20 sie 2020, 21:30
Lokalizacja: Białystok
Samochód: Ateca 1.5 DSG Xperience + Ford Galaxy
Podziękował: 1143 razy
Otrzymał podziękowań: 2505 razy

Re: Humor

Post autor: Misiek »

Sekretarka mówi do zapracowanego biznesmena :
- Panie prezesie, zima przyszła !
- Nie mam teraz czasu, powiedz jej żeby przyszła jutro ! A najlepiej niech wcześniej zadzwoni, to umówisz ją na konkretną godzinę.

Obrazek

NI
Za ten post autor Misiek otrzymał podziękowania (w sumie 2):
root (15 gru 2025, 7:07) • Grz_Bo (15 gru 2025, 13:33)
Ocena: 9.52%
Hmmm, to dziwne, u mnie działa normalnie :lol:

Awatar użytkownika
Grz_Bo
Posty: 694
Rejestracja: 15 lis 2020, 8:48
Lokalizacja: Wrocław
Samochód: Seat Leon
Podziękował: 413 razy
Otrzymał podziękowań: 290 razy

Re: Humor

Post autor: Grz_Bo »

Misiek pisze:Obrazek

Sąsiad pyta sąsiada :
- Kto tam u ciebie tak głośno krzyczy ?
- A, to sąsiadka, wróciła z pracy i odreagowuje.
- A kim ona jest ?
- Bibliotekarką.

Mąż przychodzi do domu po pracy i zastaje żonę w kuchni zmywającą naczynia. Żona lekko wypięta, więc ten, że miał chcicę, to podbiega do niej i zaczyna ją ... od tylu. Wtedy ona oburzona odwraca się mówi :
- Ty jesteś tak samo porąbany, jak ci twoi koledzy ...

Czasy współczesne, znany polski biznesmen jedzie limuzyną do swej willi i widzi nagle kilka osób stojących na czworakach i jedzących trawę z przydrożnego rowu. Każe szoferowi zatrzymać samochód, opuszcza szybę i pyta :
- Hej, dobrzy ludzie, co wy robicie ?
- Jesteśmy głodni i nie mamy co jeść, dlatego musimy jeść trawę.
Biznesmen zastanawia się chwilę i mówi :
- Wchodźcie do mojego samochodu, zabiorę was do siebie.
- Ależ nie możemy, w domu została czwórka dzieci i dziadek.
- Dobrze, ich też zabierzemy.
I rzeczywiście limuzyna pojechała pod starą chatę, zabrała pozostałe osoby i pojechała dalej. W samochodzie żona biedaka nie wytrzymała :
- Jak to nie można wierzyć ludziom. Mówią, że jak kto bogaty, to serca nie ma, a tu do siebie pan nas zaprasza.
- Ee, to drobiazg, a z resztą, spodoba się wam u mnie. Miesiąc temu zwolniłem ogrodnika, a trawa sięga mi prawie do kolan ...

Pewna żona miała problem ze swoim chłopem : przychodził do domu zawsze po północy i to zawiany, kładł się do łóżka i chrapał do rana. Pewnego dnia postanowiła, że posunie się od delikatnej aluzji, by jej mąż przypomniał sobie o swoich obowiązkach. Wrócił jak zwykle zalany, usiadł na fotelu, a żona wyszła z sypialni w seksownej bieliźnie i zaczęła delikatnie masować mu kark
- Kochanie, może pójdziemy do sypialni ?
Mąż popatrzył na nią tępym wzrokiem, zastanowił się chwilę i odrzekł :
- Czemu nie ? U żony i tak mam już przesrane, bo dochodzi pierwsza, a ja wciąż u ciebie.

Ateista po śmierci staje przed Sądem Bożym. Św. Piotr wzywa Lucyfera, aby go zabrał do piekła. Diabeł zaczyna oprowadzanie, wchodzą do piekła, a to się okazuje wspaniały hotel, ze wszystkimi wygodami. Idą na 1 piętro, a tam najlepsza restauracja, jaką tylko ateista widział, drugie piątro - największa impreza, trzecie - piękne kobiety dla każdego itd. Dojeżdżają na ostatnie piętro, ateista patrzy, a tam ludzie w kotłach się gotują, inni w smole topią, a jeszcze inni w ogniu smażą. Pyta więc Lucyfera :
- Ale co to jest ? Wszędzie takie rarytasy, tylko tutaj męki ?
Na to diabeł odpowiada :
- A, tym to się nie przejmuj, to katolicy, tak sobie to kiedyś wymyślili, to tak i mają ...

Spadki na giełdach, szalejący kryzys ekonomiczny, przychodzi 8 letni synek do tatusia i mówi, że chce rowerek, tatuś na to :
- Nie mogę ci kupić rowerka, bo zaciągnęliśmy duży kredyt na dom, a na dodatek mama w zeszłym tygodniu straciła pracę.
Następnego dnia tatuś wstaje i widzi, że synek się spakował i chce się wyprowadzać, więc go pyta dlaczego, synek na to :
- Wczoraj wieczorem przechodziłem obok waszej sypialni i słyszałem, jak mama powiedziała, że już odlatuje, a ty za chwilę powiedziałeś, że też zaraz dojdziesz. Musiałbym być zdrowo pier.olnięty, żeby zostać tu sam, z takim wielkim kredytem i na dodatek jeszcze bez rowerka.

Jaś i Małgosia bawią się w dom, Jaś próbuje "obiadu" i mówi :
- Wiesz co, kotku, chyba jest troszeczkę niedosolone ...
Małgosia na to :
- Niedosolone ? Niemożliwe, przecież sama odpowiednio soliłam, może uważasz, że za mało i ja nie mam racji ? To co, ja nigdy nie mam racji, nawet jak posolę odpowiednio obiad ? Może uważasz, że w ogóle nie posoliłam i kłamię ! ? Ja kłamię ? ! Może ja tylko kłamię ? ! Może w ogóle uważasz, że jak kłamię, to nawet nie jestem człowiekiem, żeby się pomylić ? ! A może uważasz, że ja już nie jestem człowiekiem ? ! A może ja już nawet nie mówię po ludzku, a tylko szczekam ? ! Mamoooo ! Jasio powiedział do mnie "ty suko" !

Przychodzi Jasio w odwiedziny do dziadka, nagle pod kominkiem spostrzegł skórę tygrysa, mówi do dziadka :
- Dziadku, dziadku, opowiedz mi jak to było z tym tygrysem.
- Wybrałem się kiedyś do lasu, wziąłem ze sobą strzelbę, tak na wszelki wypadek. Idę sobie, idę, wtem słyszę, a w krzakach czai się tygrys. No to ja PACH, PACH, strzelam i uciekam, a on biegnie za mną i się ślizga. To ja odwraca się i znowu PACH, PACH, strzelam i uciekam, a on biegnie za mną i się ślizga. To ja znowu ...
- Kurczę, dziadku - przerywa Jasio - ale ty jesteś odważny. Ja to bym się od razu zesrał ze strachu.
- A jak myślisz, bałwanie, na czym ten tygrys tak się ślizgał ?

W restauracji :
- Panie kelner, jakie wino poleciłby pan do tego dania - wytrawne, czy półwytrawne ?
- Pan jest z tą damą, która właśnie wychodziła do toalety ?
- Owszem.
- To poleciłbym zwykłą wódkę.

Wchodzi pilot do kabiny pasażerskiej i mówi :
- Szanowni pasażerowie, jeden silnik nam wysiadł, drugi działa w 30 %, już wyrzuciliśmy cały możliwy balast. Abyśmy mogli szczęśliwie wylądować na najbliższym lotnisku musimy poświęcić część podróżnych. Nie będziemy nikogo dyskryminować, ani ze względu na kolor skóry, narodowość, ani orientację seksualną, dlatego musimy być sprawiedliwi i idziemy według alfabetu. Do drzwi wyjściowych natychmiast niech się skierują : Albańczycy, Arabowie, biseksualiści, cyganie, czarni, następnie homoseksualiści ...

W II klasie pani zadała dzieciom napisanie wypracowania, które będzie zawierać słowa "zapewne" i "gdyż". Jedna dziewczynka napisała :
- Zapewne jutro będą goście, gdyż mama ugotowała dużo zupy.
Druga :
-Zapewne jutro będzie ładna pogoda, gdyż w nocy było dużo gwiazd.
Teraz kolej na Jasia :
- Drogą idzie stara Marysiakowa i niesie pod pachą New York Times'a" ...
- A gdzie "zapewne" i "gdyż" ? - pyta nauczycielka.
- ... zapewne idzie srać, gdyż nie zna angielskiego" - dokończył spokojnie Jasio.

Żona baraszkuje z kochankiem, mija kilka godzin i dobrą passę przerywa mąż, którzy wiadomo, wcześniej wrócił z pracy. Żona w panikę, kochanek w panikę, nie wiadomo co robić. Kochanek pomyślał i schował się do szafy i tak siedzi taj już ze 3 godziny, zrobiło mu się zimno, zobaczył obok wiszące futro i je nałożył. Nadszedł zmrok, kochanek słyszy, że mąż z żoną kładzie się do łóżka i zaczyna powoli wychodzić z nadzieją, że go nikt nie zauważy, mąż jednak uchyla powieki i widzi coś w futrze wychodzące z szafy i pyta :
- A tyś kto ?
- Mól ...
- A futro ?
- A zjem se w domu ...

Pustym korytarzem w szkole idzie Jasio i mówi pod nosem : "Gdzie sens ? Gdzie logika ?". Zatrzymuje go dyrektor i pyta :
- Jasiu, czemu wciąż powtarzasz : "Gdzie sens ? Gdzie logika ?" ?
- No bo puściłem w klasie bąka, a pani za karę kazała mi wyjść i oni tam teraz siedzą w tym smrodzie ...

ND
Prócz jazdy na rowerze regularnie też biegam. No, ale ja mam po 50tce. Obrazek

_______________
Pozdrawiam
Grzegorz


Misiek
Posty: 3858
Rejestracja: 20 sie 2020, 21:30
Lokalizacja: Białystok
Samochód: Ateca 1.5 DSG Xperience + Ford Galaxy
Podziękował: 1143 razy
Otrzymał podziękowań: 2505 razy

Re: Humor

Post autor: Misiek »

Ponownie wielkie dzięki, Grzesiu, za uzupełnienie śmiechowych zaległości.
Za ten post autor Misiek otrzymał podziękowanie:
Grz_Bo (25 gru 2025, 17:57)
Ocena: 4.76%
Hmmm, to dziwne, u mnie działa normalnie :lol:

Misiek
Posty: 3858
Rejestracja: 20 sie 2020, 21:30
Lokalizacja: Białystok
Samochód: Ateca 1.5 DSG Xperience + Ford Galaxy
Podziękował: 1143 razy
Otrzymał podziękowań: 2505 razy

Re: Humor

Post autor: Misiek »

Obrazek
Za ten post autor Misiek otrzymał podziękowania (w sumie 2):
root (16 gru 2025, 10:25) • Grz_Bo (25 gru 2025, 17:57)
Ocena: 9.52%
Hmmm, to dziwne, u mnie działa normalnie :lol:

Misiek
Posty: 3858
Rejestracja: 20 sie 2020, 21:30
Lokalizacja: Białystok
Samochód: Ateca 1.5 DSG Xperience + Ford Galaxy
Podziękował: 1143 razy
Otrzymał podziękowań: 2505 razy

Re: Humor

Post autor: Misiek »

Zima idzie, zadbajmy o dzikie zwierzęta :

Obrazek

Facet przyszedł do sklepu myśliwskiego kupić nowy celownik teleskopowy do ulubionej dwururki. Sprzedawca podał mu teleskop i powiedział :
- Niech pan wypróbuje : proszę popatrzeć na tamto wzgórze, powinien pan zobaczyć mój dom.
Facet zastosował się do zaleceń sprzedawcy i po chwili zaczął się śmiać :
- Co w tym śmiesznego ? - zapytał sprzedawca.
- Widzę nagiego mężczyznę i nagą kobietę baraszkujących w tym domu.
Sprzedawca wyrwał mu lunetę, popatrzył, po czym powiedział :
- Dam panu za darmo dwa naboje, jeśli odstrzeli pan głowę mojej niewiernej żonie i jaja jej gachowi !
Klient jeszcze raz przyłożył lunetę do oka i mówi :
- Wie pan co, chyba potrafię zrobić to jedną kulą ...

Do ginekologa przychodzi mężczyzna :
- Proszę pana, ale ja jestem lekarzem od spraw kobiecych.
- To nic, panie doktorze, ja mam tylko jedno pytanie : proszę mi powiedzieć, czy łechtaczka jest do przodu, czy do tylu od pochwy ?
- No ... od przodu - odparł ginekolog.
- Kur.a mac ! Bawiłem się 3 godziny hemoroidem !

Dziewczyna zabrała się na stopa, po chwili jazdy kierowca pyta ją :
- Nie boisz się tak jeździć autostopem ? No wiesz, jesteś ładna, atrakcyjna, mógłbym wykorzystać sytuację, skręcić do lasu i ...
- Wie pan, wychodzę z takiego założenia, że lepiej mieć 15 cm w dupie niż 25 km w nogach.

Dlaczego mężczyźni pierdzą mocniej niż kobiety ? - Bo kobiety nie potrafią trzymać ust zamkniętych wystarczająco długo, aby wytworzyć odpowiednie ciśnienie.

Facetowi obcięło ch.ja, więc ten szybko do lekarza :
- Panie doktorze, obcięło mi ch.ja, przyszyj mi coś !
- Ale nie mam żadnych protez, mam tylko trąbę małego słonia.
- Przyszywaj pan, lepsze to niż nic.
Spotykają się po miesiącu i lekarz pyta :
- I jak tam ? Zadowolony ?
- Suuuuper ! Kobiety zaspokajam co do jednej, jest tylko jeden problem, jak idę po rynku, to kradnie jabłka i wpycha mi je do dupy.

- Wiesz co, Patrycja ? Jak tak patrzę na ciebie po litrze wódki, to jesteś całkiem fajna laska.
- No co ty, Roman, to ja Bronek ...

Stary piracki kapitan siedzi sobie na rufie statku. Wiadomo, jak to stary pirat, zamiast nogi kawałek drewna, zamiast dłoni hak i bez jednego oka. Obserwuje go młody majtek pokładowy, w końcu zdobywa się na odwagę i zaczyna pytać starego kapitana :
- Kapitanie, dlaczego nie ma pan nogi ?
- A, stare dzieje, rekin mi odgryzł.
- A czemu ma pan hak zamiast dłoni ?
- Stare dzieje, ucięta podczas abordażu.
- No a czemu oka pan nie ma ?
- Bo mi mewa nasrała.
- I od tego stracił pan oko ?
- Nie, ale wtedy to był mój pierwszy dzień z hakiem.

Nowy manager zatrudnił się w dużej międzynarodowej firmie, pierwszego dnia wykręcił wewnętrzny do swojej sekretarki i drze się :
- Przynieś mi, kur.a, tej kawy, szybko !
Z drugiej strony odezwał się gniewny męski głos :
- Wybrałeś zły numer ! Wiesz z kim rozmawiasz ? !
- Nie !
- Z dyrektorem naczelnym, ty idioto !
- A wiesz, z kim ty, kur.a, rozmawiasz ? !
- Nie !
- No i dobrze ...

Szkoła, nauczycielka pyta klasę :
- Jeśli pięć ptaków siedzi na płocie i zestrzelimy jednego z nich, to ile zostanie ?
Do odpowiedzi rwie się Jasio :
- Żaden, pani profesor, na dźwięk strzału wszystkie odlecą.
- Poprawna odpowiedź, to cztery, Jasiu, ale podoba mi się twój tok rozumowania.
- To teraz ja zadam pani pytanie - mówi Jasio - na ławce siedzą trzy kobiety, każda z nich je loda, pierwsza delikatnie oblizuje gałkę, druga ssie go całymi ustami tworząc z loda stożek, a trzecia odgryza jednym ruchem pół loda. Która z nich jest mężatką ?
Pani chwilę się zastanawia i pewnym głosem odpowiada :
- Wydaje mi się, że ta, która ssie loda całymi ustami tworząc stożek.
- Nie, proszę pani, poprawna odpowiedź brzmi : ta, która ma na palcu obrączkę, ale podoba mi się pani tok rozumowania ...

W synagodze trwa kontrola z urzędu skarbowego, kontroler bardzo chce zagiąć rabina i pyta :
- A co robicie z niedopalonymi resztkami świec ?
- Wszystko skrzętnie zbieramy i wysyłamy do producenta i raz w roku przysyłają nam świece za darmo.
- Aha.
Po chwili namysłu :
- A co robicie z okruszkami chleba po jedzeniu ?
- Wszystko skrzętnie zbieramy i wysyłamy do piekarza, a w zamian raz w roku dostajemy bochenek chleba za darmo.
- Aaa.
Kontroler myśli, myśli i w końcu pyta :
- A co robicie z tymi wszystkimi napletkami po obrzezaniu ?
- Wszystko skrzętnie zbieramy, wysyłamy do urzędu skarbowego i raz w roku przysyłają nam na kontrolę ch.ja ...

Trzech facetów rozmawia o tym, co chcieliby usłyszeć na swoim pogrzebie, pierwszy mówi :
- Chciałbym, aby w mowie pogrzebowej postawili mnie jako wzór ojca, przykład kochającego męża i oddanego pracownika.
Drugi mówi :
- Ja, to bym chciał, żeby powiedzieli o mnie, że zawsze za mną szalały panienki i że byłem największym ogierem.
- A ja chciałbym usłyszeć - mówi trzeci - patrzcie, patrzcie, on się chyba rusza !

Ksiądz, pastor i rabin postanowili sprawdzić, który z nich jest najlepszym duszpasterzem. Uradzili, że każdy z nich uda się do puszczy, znajdzie niedźwiedzia i nawróci go na swoją wiarę. Po powrocie spotkali się i wymienili doświadczeniami. Zaczął ksiądz :
- Kiedy znalazłem niedźwiedzia, poczytałem mu katechizm i pokropiłem wodą święconą. W przyszłym tygodniu idzie do I Komunii.
Pastor :
- Ja spotkałem niedźwiedzia nad strumieniem, zacząłem mu głosić Dobrą Nowinę. Niedźwiedź stał jak zahipnotyzowany i pozwolił się ochrzcić.
Po tym obaj spojrzeli na rabina, całego w gipsie, leżącego na szpitalnym łóżku. Rabin uniósł oczy do góry i szepnął :
- Tak sobie teraz na spokojnie myślę, że może nie powinienem był jednak zaczynać od obrzezania ...

Mój dziadek ciągle narzeka, że koszty życia w dzisiejszych czasach strasznie wzrosły. Mówi : "Pamiętam, kiedy byłem młody, mama dała mi 5 złotych na zakupy, a ja wróciłem do domu z pełną reklamówką : wędliny, mleko, chleb, ser, masło, konfitury. A teraz co ? Wchodzisz do dowolnego sklepu i wszędzie tylko te lustra i te kamery !".

ND
Za ten post autor Misiek otrzymał podziękowania (w sumie 2):
root (16 gru 2025, 10:28) • Grz_Bo (25 gru 2025, 17:57)
Ocena: 9.52%
Hmmm, to dziwne, u mnie działa normalnie :lol:

Misiek
Posty: 3858
Rejestracja: 20 sie 2020, 21:30
Lokalizacja: Białystok
Samochód: Ateca 1.5 DSG Xperience + Ford Galaxy
Podziękował: 1143 razy
Otrzymał podziękowań: 2505 razy

Re: Humor

Post autor: Misiek »

Ojciec pyta syna :
- Wiesz co twój brat mówił, kiedy tracił dziewictwo ?
- Przestań tato ...
- Dokładnie to, Roman, dokładnie to ...

Życie to nie zabawa, ale pamiętaj, że najlepiej bawić się, póki się żyje.

Lepiej późno niż wcale :

Obrazek

Małżeństwo wychodzi z kościoła po niedzielnej mszy :
Ona : Widziałeś jak córka Kowalskich przytyła, na pewno jest w ciąży,
On : Nie zauważyłem.
Ona : A widziałeś jaja Nowakowa jest już stara, wszystkie włosy siwiuteńkie.
On : Nie, nie widziałem.
Ona : A tego najmłodszego syna od Borowskich ? On chyba ma ADHD ?
On : Tak ? Nie widziałem.
Ona : W widziałeś Mirowskich ? Oni już drugi tydzień mają ciche dni.
On : Nie, nie zauważyłem.
Ona : A ty ciągle tylko : "nie widziałem" i "nie zauważyłem". To po co ty w ogóle do kościoła chodzisz ?

Obrazek

Właśnie wróciłem z wakacji w Tajlandii. Mało brakowało, a przespałbym się z transwestytą. Wyglądał jak kobieta, pachniał jak kobieta i całował jak kobieta. I dopiero jak dojeżdżaliśmy do jego mieszkania i zaparkował równolegle już za pierwszym razem, zdałem sobie sprawę z tego, że coś mi tu nie gra.

Człowiek nie żyje po to żeby jeść, ale je żeby nie pić na pusty żołądek.

Dziewczyna (o włosach w wiadomym kolorze) podczas wsiadania do windy pyta jadącego już nią pasażera :
- Przepraszam, czy ta winda jedzie do góry ?
- A gdzie mam jechać ? W bok ?

Obrazek

Jak Kali ukraść krowę :
Wytłumaczcie mi, proszę, dlaczego kiedy przewijałam Tindera trafiłam na profil mojego chłopaka ? Czy na prawdę wszyscy mężczyźni nie potrafią być wierni ?

Obrazek

Żona mówi do męża :
- Już nie mogę się doczekać Sylwestra, przypomnij mi Julianie, gdzie go spędzimy ? San Marino, San Sebastian, czy San Francisco ?
Mąż odpowiada :
- W San Domierzu ...

NI
Za ten post autor Misiek otrzymał podziękowania (w sumie 2):
root (17 gru 2025, 7:22) • Grz_Bo (25 gru 2025, 17:58)
Ocena: 9.52%
Hmmm, to dziwne, u mnie działa normalnie :lol:

Misiek
Posty: 3858
Rejestracja: 20 sie 2020, 21:30
Lokalizacja: Białystok
Samochód: Ateca 1.5 DSG Xperience + Ford Galaxy
Podziękował: 1143 razy
Otrzymał podziękowań: 2505 razy

Re: Humor

Post autor: Misiek »

Obrazek

Obrazek

Radiowóz wpada na drzewo, z rozbitego pojazdu gramoli się dwóch "wesołych" funkcjonariuszy, jeden mówi do drugiego :
- No, Stasiu, tak szybko na miejscu wypadku, to chyba jeszcze nigdy nie byliśmy.

Facet poszedł do lekarza po jakieś leki, bo czuł, że go zaczyna jakaś grypa łapać. Lekarz go obejrzał, osłuchał i zaczyna wypisywać receptę. Facet pyta, czy te tabletki co mu wypisuje będą skuteczne, ale lekarz mówi, że najskuteczniejsze, to będą czopki. Gościu się trochę zmartwił na myśl o wkładaniu czegokolwiek w tyłek, no ale cóż zrobić. Lekarz zauważył, że facet nie jest zadowolony, zaproponował więc, że pierwszą dawkę mu sam zaaplikuje, bo ma już doświadczenie i że facet nawet niczego nie poczuje. No to facet się wypiął, opuścił spodnie i trochę zdenerwowany czeka, nagle coś delikatnie chlupnęło :
- No i już po strachu, nawet pan pewnie nic nie poczuł.
Gość uradowany, że wszystko tak gładko poszło wrócił do domu. Wieczorem poprosił żonę, żeby tez tak delikatnie załatwiła sprawę. Wypięty, spodnie na kostkach, żona położyła jedną dłoń na ramieniu i ciśnie, facet nagle na cały głos :
- O rzesz ...
Żona wystraszona co się stało, pyta czy go zabolało, a facet na to :
- Właśnie sobie przypomniałem, że ten lekarz położył obie ręce na moich ramionach ...

Do afrykańskiego wybrzeża przypłynęła rosyjska łódź podwodna, właz się otworzył i ze środka wynurzył się marynarz z liną. Patrzy po tym wybrzeżu i dostrzega, że na plaży stoi murzyn i go obserwuje, Ruski niewiele myśląc rzuca do niego linę i krzyczy :
- Ej, dzierżyj linu ! - murzyn nic.
- No, dzierżyj linu ! - murzyn dalej zero reakcji.
Ruski się podrapał po głowie i zaczyna inaczej :
- Gawarisz ty pa ruski ? - cisza.
- Sprechen sie deutsch ? - cisza.
- Parlez-vous français ? - cisza.
Ruski zły, ale jeszcze jedną próbę podejmuje :
- Do you speak english ?
- Yes, I do ! - wykrzykuje murzyn ucieszony.
- No to dzierżyj linu !

Międzynarodowy kongres feministek, na mównicę wychodzi jedna z aktywistek i wygłasza kwiecistą mowę o zerwaniu kajdan posłuszeństwa i niewolnictwa, kończąc słowami :
- I od dziś przestajemy im sprzątać, prać i gotować ! Niech radzą sobie sami !
Z sali burza braw, owacje na stające. Ustalono, że po miesiącu odbędzie się ponowny kongres w celu zweryfikowania i podzielenia się wynikami i opiniami. Jak ustalono tak się stało, na mównicę pierwsza weszła Francuzka :
- Miesiąc temu wróciłam do domu i oświadczyłam : Piere, od dzisiaj przestaję gotować, radź sobie sam ! Pierwszy dzień nic nie widzę, drugi dzień nic, trzeciego dnia widzę, jak na śniadanie gotuje sobie jajko.
Brawa, ogólna radość, na mównicę wkracza Amerykanka :
- Ja po powrocie do domu oświadczyłam : Steven, od dzisiaj przestaję prać, radź sobie sam ! Pierwszy dzień, nic nie widzę, drugi dzień nic, trzeciego dnia widzę, jak dość nieudolnie pierze sobie skarpetki.
Znowu burza braw, teraz ma się wypowiedzieć Rosjanka :
- Ja oświadczyłam w domu : Michaił, od dzisiaj sam po sobie sprzątasz ! Pierwszy dzień nic nie wiedzę, drugi dzień nic nie widzę, trzeci dzień nic nie widzę, czwartego dnia zaczęłam widzieć na lewe oko.

Mężczyzna ogląda się nago w lustrze, nagle jego członek zaczyna się podnosić : Spokojnie, spokojnie, to tylko ja !

Dwaj kumple siedzą przy piwku w knajpce i rozmawiają :
- Wiesz, sex z moją żoną jest ostatnio coraz gorszy. Jeszcze trochę i chyba całkiem przestaniemy się kochać.
- Chłopie, gdyby moja żona nie spała z otwartymi ustami, to w ogóle zapomniałbym co to sex.

W kościele do spowiedzi przychodzi kobieta, klęka przy konfesjonale i mówi :
Kobieta : Proszę księdza, zgrzeszyłam ...
Ksiądz : W jaki sposób, córko ?
Kobieta : Przed chwilą odbyłam stosunek analny.
Ksiądz : Oj, to będzie Piekło !
Kobieta : No właśnie, proszę księdza, już piecze ...

Rodzice i ich dziecko niemowa jedzą obiad, nagle dziecko mówi :
- A gdzie kompot ?
Na to bardzo zdziwiona i zdezorientowana matka :
- Synku ! Przez całe życie nic nie powiedziałeś, czemu ?
- Bo zawsze był kompot ...

Adwokat mówi do klienta :
- Mam dla pana złą i dobrą wiadomość. Analiza DNA wykazała, że na miejscu zbrodni znaleziono pańską krew.
- Oj, to źle, a ta dobra ?
- Cholesterol i cukier w normie.

Pewnego dnia zajączek złowił złotą rybkę, rybka, jak to złote rybki mają w zwyczaju rzekła :
- Zajączku, wypuść mnie, to spełnię twoje trzy życzenia !
- Dobrze - odpowiada zajączek - wypuszczę cię, ale jak spełnisz trzy pierwsze życzenia misia, które wypowie po przebudzeniu ze snu zimowego.
- No co ty, zajączku, chcesz oddać swoje życzenia misiowi ? ! - rybka nie kryła zdziwienia.
- Tak, to moje ostatnie słowo - stanowczo rzekł zajączek.
- Zgoda - odrzekła złota rybka.
Jakiś czas później miś budzi się ze snu zimowego, przeciąga się leniwie i mruczy pod nosem zaspanym głosem :
- Sto chu.ów w dupę i kotwica w plecy, byle tylko była ładna pogoda !

Żona pokazuje mężowi magazyn mody z najnowszymi modelami zimowymi i mówi :
- Chciałabym mieć takie futro ...
Mąż na to :
- To żryj Whiskas ...

W przedszkolu Jasiu siedzi na nocniczku i płacze :
- Dlaczego płaczesz, Jasiu ? - pyta pani wychowawczyni.
- Bo pani Zosia powiedziała, że jak ktoś nie zrobi kupki to nie pójdzie na spacer !
- I co ? Nie możesz zrobić ...
- Ja zrobiłem, ale Wojtek mi ukradł !

ND
Za ten post autor Misiek otrzymał podziękowania (w sumie 2):
root (21 gru 2025, 10:13) • Grz_Bo (25 gru 2025, 18:02)
Ocena: 9.52%
Hmmm, to dziwne, u mnie działa normalnie :lol:

ODPOWIEDZ