Inne hobby - rowerowanie

Dyskusje na dowolne tematy, nie związane z Seatem Ateca
Regulamin forum
Tutaj można dyskutować na dowolny temat.

Prosimy jednak zachować kulturę i nie obrażać innych użytkowników.
Awatar użytkownika
Grz_Bo
Posty: 694
Rejestracja: 15 lis 2020, 8:48
Lokalizacja: Wrocław
Samochód: Seat Leon
Podziękował: 413 razy
Otrzymał podziękowań: 290 razy

Re: Inne hobby - rowerowanie

Post autor: Grz_Bo »

Jest jeszcze wyraz choć, który tu powinien się pisać chodź.

_______________
Pozdrawiam
Grzegorz




Sponsor


Kalinski

Re: Inne hobby - rowerowanie

Sponsor

Kalinski
Sponsor


AUTO-PAK

Re: Inne hobby - rowerowanie

Sponsor

AUTO-PAK

Misiek
Posty: 3855
Rejestracja: 20 sie 2020, 21:30
Lokalizacja: Białystok
Samochód: Ateca 1.5 DSG Xperience + Ford Galaxy
Podziękował: 1143 razy
Otrzymał podziękowań: 2503 razy

Re: Inne hobby - rowerowanie

Post autor: Misiek »

Grz_Bo pisze:
17 lut 2026, 5:22
Misiek pisze:
Grz_Bo pisze:
16 lut 2026, 20:13
Enduro/MTB - Lód i Magma: Walentynkowa lekcja pokory na Ślęży

14 lutego 2025 roku Ślęża przywitała mnie surowym, wilgotnym klimatem i temperaturą w okolicach 0°C. Lekka mgła snuła się między ogołoconymi z liści drzewami, nadając trasie mrocznego, niemal sakralnego charakteru. Zjazdy były walką o przyczepność, gdyż głazy i korzenie pokryła zdradliwa, szklista warstwa lodu. W tym szarym krajobrazie wzrok przyciągały jedynie kępy neonowo zielonego, mokrego mchu porastającego granitowe skały. Tuż obok ścieżki tętnił życiem górski potok, którego krystaliczna woda z hukiem obmywała lodowe zatory.

Ubłocony rower zdawał się ignorować trudne warunki, rwiąc do przodu na każdym technicznym odcinku. Największą dawkę adrenaliny poczułem podczas lotó nad kamienistymi sekcjami, gdzie opony desperacko szukały przyczepności na mokrym lądowaniu. Każdy skok nad głazami wymagał precyzji, by nie uślizgnąć się na zamrożonej nawierzchni. Na dole czekały już tylko resztki brudnego śniegu i satysfakcja z pokonania własnych słabości. To były ekstremalne Walentynki, które na długo zostaną w mojej pamięci. Nic nie zastąpi tego specyficznego zapachu mokrego lasu i smaku zwycięstwa. To był dzień, w którym technika i opanowanie znaczyły więcej niż czysta prędkość.

#EnduroPolska #MTBStory #MeridaBikes #WinterMTB LódIBłoto RideFree SleżaMTB ExtremePhotography BikeLife WalentynkiNaRowerze FullSend

​ Enduro Ślęża, MTB Polska, Merida eOne-Sixty, eMTB, Enduro MTB, Extreme MTB, Winter MTB, Jazda w lodzie, Góry Sowie, Dolny Śląsk MTB, Biker Life, Mountain Biking Poland, Singletrack Ślęża, Radunia MTB, Gorce, Błoto i lód, Technical Climbing, MTB Downhill, Freeride Poland
https://www.instagram.com/reel/DU0inavi ... h0ODh2aDU4
_______________
Pozdrawiam
Grzegorz
Opis, opisem, który jak zwykle powala, ale faktycznie te mchy, a szczególnie strumień / wodospad wyglądają pięknie, choć szkoda, że tak krótko. Ale takich widoków zawsze będzie mi mało i jak dla mnie najlepsza byłaby kilkunastominutowa kompilacja tylko najbardziej spektakularnych okoliczności przyrody.

A teraz zagadka / zadanie na miarę humoru (rażących błędów !) z zeszytów szkolnych : znajdź jedną perełkę w swoim tekście. Przepraszam bardzo za to, to nie jest broń Boże złośliwość, ale to tak bardzo rzuca mi się w oczy, że nie mogłem się opanować i odpuścić sobie. A przy okazji w ostatniej chwili dostrzegłem także, dzięki podkreślaniu nieznanych / błędnych wyrazów, nadmiarową literkę w jednym z wyrazów.

A poza tym ponownie wielkie dzięki i czekam na więcej i kolejne relacje.
W lotach brakuje w, tak to jest jak się człowiek spieszy i nie przeczyta. Choć czytałem kilka razy w trakcie kreacji. Być może gdzieś mi się kasowanie przypadkowo włączyło. Ale dzięki za zwrócenie uwagi.
_______________
Pozdrawiam
Grzegorz
A widzisz, to nawet jeszcze co innego, bo mnie chodziło o "lotó", czyli liczba pojedyncza, a nie mnoga, a Tobie chodziło o "loty nad kamienistymi sekcjami". A to drugie, czyli prawdopodobnie literówka, to "rwiąc" z początku tego samego akapitu.

Odnośnie drugiego postu :

Powiem Ci, że w Twoim tekście nie znalazłem słowa "choć", chyba że chodziło Ci o moją odpowiedź, gdzie według mnie jest w tym znaczeniu poprawne, ponieważ jest zamienne z "chociaż", które w tym miejscu faktycznie byłoby bardziej poprawne i zdecydowanie nie chodziło mi o chodzenie.

Dobra, dajmy temu spokój, bo jeszcze mnie znienawidzisz, tak jak niektórzy forumowicze, a tak nam się fajnie "współpracuje".

Nie chciałbym się za bardzo chwalić, ale jak widzisz, nie reaguję na drobne potknięcia / literówki, Twoje i innych, ale tym razem nie wytrzymałem, bo to "lotó" tak bardzo rzucało mi się w oczy, za co bardzo przepraszam i zaznaczam, że to było tylko z przymrużeniem oka.
Hmmm, to dziwne, u mnie działa normalnie :lol:

Awatar użytkownika
Grz_Bo
Posty: 694
Rejestracja: 15 lis 2020, 8:48
Lokalizacja: Wrocław
Samochód: Seat Leon
Podziękował: 413 razy
Otrzymał podziękowań: 290 razy

Re: Inne hobby - rowerowanie

Post autor: Grz_Bo »


Misiek pisze:
Grz_Bo pisze:
17 lut 2026, 5:22
Misiek pisze:
Opis, opisem, który jak zwykle powala, ale faktycznie te mchy, a szczególnie strumień / wodospad wyglądają pięknie, choć szkoda, że tak krótko. Ale takich widoków zawsze będzie mi mało i jak dla mnie najlepsza byłaby kilkunastominutowa kompilacja tylko najbardziej spektakularnych okoliczności przyrody.

A teraz zagadka / zadanie na miarę humoru (rażących błędów !) z zeszytów szkolnych : znajdź jedną perełkę w swoim tekście. Przepraszam bardzo za to, to nie jest broń Boże złośliwość, ale to tak bardzo rzuca mi się w oczy, że nie mogłem się opanować i odpuścić sobie. A przy okazji w ostatniej chwili dostrzegłem także, dzięki podkreślaniu nieznanych / błędnych wyrazów, nadmiarową literkę w jednym z wyrazów.

A poza tym ponownie wielkie dzięki i czekam na więcej i kolejne relacje.
W lotach brakuje w, tak to jest jak się człowiek spieszy i nie przeczyta. Choć czytałem kilka razy w trakcie kreacji. Być może gdzieś mi się kasowanie przypadkowo włączyło. Ale dzięki za zwrócenie uwagi.
_______________
Pozdrawiam
Grzegorz
A widzisz, to nawet jeszcze co innego, bo mnie chodziło o "lotó", czyli liczba pojedyncza, a nie mnoga, a Tobie chodziło o "loty nad kamienistymi sekcjami". A to drugie, czyli prawdopodobnie literówka, to "rwiąc" z początku tego samego akapitu.

Odnośnie drugiego postu :

Powiem Ci, że w Twoim tekście nie znalazłem słowa "choć", chyba że chodziło Ci o moją odpowiedź, gdzie według mnie jest w tym znaczeniu poprawne, ponieważ jest zamienne z "chociaż", które w tym miejscu faktycznie byłoby bardziej poprawne i zdecydowanie nie chodziło mi o chodzenie.

Dobra, dajmy temu spokój, bo jeszcze mnie znienawidzisz, tak jak niektórzy forumowicze, a tak nam się fajnie "współpracuje".

Nie chciałbym się za bardzo chwalić, ale jak widzisz, nie reaguję na drobne potknięcia / literówki, Twoje i innych, ale tym razem nie wytrzymałem, bo to "lotó" tak bardzo rzucało mi się w oczy, za co bardzo przepraszam i zaznaczam, że to było tylko z przymrużeniem oka.
Tak, oczywiście miała być liczba mnoga. Spoko, nie myli się ten, co nic nie robi. A mózg już tak działa, że czasami mimo kilku krotnego przeczytania nie widać błędów. Dopiero jak po jakimś czasie, czytasz jeszcze raz widzisz kwiatki. Obrazek

_______________
Pozdrawiam
Grzegorz


Za ten post autor Grz_Bo otrzymał podziękowanie:
Misiek (18 lut 2026, 0:50)
Ocena: 4.76%

Awatar użytkownika
Grz_Bo
Posty: 694
Rejestracja: 15 lis 2020, 8:48
Lokalizacja: Wrocław
Samochód: Seat Leon
Podziękował: 413 razy
Otrzymał podziękowań: 290 razy

Re: Inne hobby - rowerowanie

Post autor: Grz_Bo »

Marzec rozpieszcza miłośników enduro – czy to już koniec błota? ObrazekObrazek

Wiosna oficjalnie zawitała na szlaki, co czuć było w każdym oddechu podczas tej pierwszej, tak ciepłej sobotniej rypy. Pogoda dopisała idealnie: bezchmurne błękitne niebo i temperatura sięgająca 12°C sprawiły, że zimowe warstwy ubrań szybko stały się zbędne.

Warunki na trasie były zaskakująco dobre, z przewagą suchego, usłanego liśćmi podłoża, które gwarantowało świetną przyczepność na technicznych zjazdach. Las tętnił nową energią, a słońce przebijające się przez korony drzew tworzyło niesamowitą mozaikę światła na leśnej ściółce. Kluczowym punktem wypadu były techniczne sekcje – dynamiczne przeloty nad kamienistymi ogrodami i pewne pokonywanie stromych ścianek dawały ogromną satysfakcję. Każdy pokonany korzeń i stabilnie przejechany drop przypominały, jak bardzo brakowało nam tej adrenaliny przez ostatnie miesiące.

Pierwsze pąki na drzewach i intensywny śpiew ptaków stworzyły aurę, której nie da się pomylić z żadną inną porą roku. To był dzień pełen prawdziwego flow, gdzie rower i rider w końcu mogli zgrać się w idealnym tempie. Po zimowym przestoju słońce operujące z taką siłą było najlepszą nagrodą za miesiące czekania na sezon.


Jeśli szukacie motywacji, by wyciągnąć rower z garażu i poczuć wiosnę w płucach, ten film jest właśnie dla Was. Sprawdźcie sami, jak prezentują się lokalne single w ten wyjątkowy, marcowy weekend!

​Tagi:
# enduronakrawedzi #MTB #Rower #Wiosna2026 #MTBvlog #Enduro #Singletrack #RowerowaPasja #Flow #Góry #Sezon2026





_______________
Pozdrawiam
Grzegorz


Misiek
Posty: 3855
Rejestracja: 20 sie 2020, 21:30
Lokalizacja: Białystok
Samochód: Ateca 1.5 DSG Xperience + Ford Galaxy
Podziękował: 1143 razy
Otrzymał podziękowań: 2503 razy

Re: Inne hobby - rowerowanie

Post autor: Misiek »

Grz_Bo pisze:
08 mar 2026, 15:28
Marzec rozpieszcza miłośników enduro – czy to już koniec błota? ObrazekObrazek

Wiosna oficjalnie zawitała na szlaki, co czuć było w każdym oddechu podczas tej pierwszej, tak ciepłej sobotniej rypy. Pogoda dopisała idealnie: bezchmurne błękitne niebo i temperatura sięgająca 12°C sprawiły, że zimowe warstwy ubrań szybko stały się zbędne.

Warunki na trasie były zaskakująco dobre, z przewagą suchego, usłanego liśćmi podłoża, które gwarantowało świetną przyczepność na technicznych zjazdach. Las tętnił nową energią, a słońce przebijające się przez korony drzew tworzyło niesamowitą mozaikę światła na leśnej ściółce. Kluczowym punktem wypadu były techniczne sekcje – dynamiczne przeloty nad kamienistymi ogrodami i pewne pokonywanie stromych ścianek dawały ogromną satysfakcję. Każdy pokonany korzeń i stabilnie przejechany drop przypominały, jak bardzo brakowało nam tej adrenaliny przez ostatnie miesiące.

Pierwsze pąki na drzewach i intensywny śpiew ptaków stworzyły aurę, której nie da się pomylić z żadną inną porą roku. To był dzień pełen prawdziwego flow, gdzie rower i rider w końcu mogli zgrać się w idealnym tempie. Po zimowym przestoju słońce operujące z taką siłą było najlepszą nagrodą za miesiące czekania na sezon.


Jeśli szukacie motywacji, by wyciągnąć rower z garażu i poczuć wiosnę w płucach, ten film jest właśnie dla Was. Sprawdźcie sami, jak prezentują się lokalne single w ten wyjątkowy, marcowy weekend!

​Tagi:
# enduronakrawedzi #MTB #Rower #Wiosna2026 #MTBvlog #Enduro #Singletrack #RowerowaPasja #Flow #Góry #Sezon2026


_______________
Pozdrawiam
Grzegorz
Od razu na początek pytanie : co to jest "sobotnia rypa" ? Próbowałem znaleźć, ale nie znalazłem nic, co by się kojarzyło z jazdą na rowerze. Czy to może jakiś regionalizm ?

A poza tym ... po przeczytaniu kolejnego Twojego opisu leżę na łopatkach i walę ręką w matę, żeby się poddać, bo ponownie brak mi słów, to tyle ode mnie w tym temacie.

Bardzo się cieszę, że YT wrócił, bo jednak co pełny ekran w HD, to nie to samo, co małe okienko w mediach społecznościowych, a poza tym dość długi wyszedł Ci ten ostatni reportaż, super. Pogoda faktycznie wspaniała, tyle tylko, że jest jeszcze tak bardzo szaro i na zieleń trzeba jeszcze trochę poczekać, kilka tygodni, może z miesiąc.

A u mnie pojawiają się już pierwsze oznaki wiosny, bo na ogrodzie w kilku miejscach nieśmiało wyłażą już pierwsze hiacynty. Dwa z nich na początku tego tygodnia wylazły jeszcze spomiędzy resztek śniegu i lodu ! A w domu także stwierdziłem dwie wiosenne niespodzianki : oba amarylisy, które od wielu miesięcy stały sobie w kuchni na parapecie i tylko cieszyły oko ogromnymi liśćmi, chyba także poczuły wiosnę, bo puściły na razie po jednej tyczce kwiatowej, może za jakiś czas będzie więcej. Także za kilka tygodni będę miał czerwono. A na tarasie, gdzie przechowywałem / zimowałem kilkanaście roślinek ogrodowych, także chyba zaczęła działać wiosna, bo zaczęły już wyłazić piwonie, a klematisy także zaczęły już coś puszczać, co wygląda mi na kwiaty. Czekam też na kolorystycznie piękne hosty / funkie, które także tam zimowały. Także niedługo wszystko zacznie się zielenić, bo u nas na najbliższe dnie, a nawet dwa tygodnie, przewidują po kilkanaście stopni w dzień.
Hmmm, to dziwne, u mnie działa normalnie :lol:

JACA
Posty: 410
Rejestracja: 30 kwie 2019, 19:15
Lokalizacja: TG
Samochód: Ateca 2.0 TSI FR DSG 4drive
Podziękował: 321 razy
Otrzymał podziękowań: 100 razy

Re: Inne hobby - rowerowanie

Post autor: JACA »

Grz_Bo pisze:
08 mar 2026, 15:28
Jeśli szukacie motywacji, by wyciągnąć rower z garażu...
Szukamy :)
A w zasadzie motywację już znalazłem. Słońce robi robotę. Od tygodnia, dzień w dzień, pełne słońce więc grzechem byłoby nie skorzystać z takiej pięknej pogody. Wyszło ok. 50 km po Wiśle i Ustroniu :)
https://www.relive.com/pl/view/vevWz42EkGq
Ateca 2.0 TSI FR DSG 4drive
Obrazek

Awatar użytkownika
Grz_Bo
Posty: 694
Rejestracja: 15 lis 2020, 8:48
Lokalizacja: Wrocław
Samochód: Seat Leon
Podziękował: 413 razy
Otrzymał podziękowań: 290 razy

Re: Inne hobby - rowerowanie

Post autor: Grz_Bo »

Misiek pisze:
Grz_Bo pisze:
08 mar 2026, 15:28
Marzec rozpieszcza miłośników enduro – czy to już koniec błota? ObrazekObrazek

Wiosna oficjalnie zawitała na szlaki, co czuć było w każdym oddechu podczas tej pierwszej, tak ciepłej sobotniej rypy. Pogoda dopisała idealnie: bezchmurne błękitne niebo i temperatura sięgająca 12°C sprawiły, że zimowe warstwy ubrań szybko stały się zbędne.

Warunki na trasie były zaskakująco dobre, z przewagą suchego, usłanego liśćmi podłoża, które gwarantowało świetną przyczepność na technicznych zjazdach. Las tętnił nową energią, a słońce przebijające się przez korony drzew tworzyło niesamowitą mozaikę światła na leśnej ściółce. Kluczowym punktem wypadu były techniczne sekcje – dynamiczne przeloty nad kamienistymi ogrodami i pewne pokonywanie stromych ścianek dawały ogromną satysfakcję. Każdy pokonany korzeń i stabilnie przejechany drop przypominały, jak bardzo brakowało nam tej adrenaliny przez ostatnie miesiące.

Pierwsze pąki na drzewach i intensywny śpiew ptaków stworzyły aurę, której nie da się pomylić z żadną inną porą roku. To był dzień pełen prawdziwego flow, gdzie rower i rider w końcu mogli zgrać się w idealnym tempie. Po zimowym przestoju słońce operujące z taką siłą było najlepszą nagrodą za miesiące czekania na sezon.


Jeśli szukacie motywacji, by wyciągnąć rower z garażu i poczuć wiosnę w płucach, ten film jest właśnie dla Was. Sprawdźcie sami, jak prezentują się lokalne single w ten wyjątkowy, marcowy weekend!

​Tagi:
# enduronakrawedzi #MTB #Rower #Wiosna2026 #MTBvlog #Enduro #Singletrack #RowerowaPasja #Flow #Góry #Sezon2026


_______________
Pozdrawiam
Grzegorz
Od razu na początek pytanie : co to jest "sobotnia rypa" ? Próbowałem znaleźć, ale nie znalazłem nic, co by się kojarzyło z jazdą na rowerze. Czy to może jakiś regionalizm ?

A poza tym ... po przeczytaniu kolejnego Twojego opisu leżę na łopatkach i walę ręką w matę, żeby się poddać, bo ponownie brak mi słów, to tyle ode mnie w tym temacie.

Bardzo się cieszę, że YT wrócił, bo jednak co pełny ekran w HD, to nie to samo, co małe okienko w mediach społecznościowych, a poza tym dość długi wyszedł Ci ten ostatni reportaż, super. Pogoda faktycznie wspaniała, tyle tylko, że jest jeszcze tak bardzo szaro i na zieleń trzeba jeszcze trochę poczekać, kilka tygodni, może z miesiąc.

A u mnie pojawiają się już pierwsze oznaki wiosny, bo na ogrodzie w kilku miejscach nieśmiało wyłażą już pierwsze hiacynty. Dwa z nich na początku tego tygodnia wylazły jeszcze spomiędzy resztek śniegu i lodu ! A w domu także stwierdziłem dwie wiosenne niespodzianki : oba amarylisy, które od wielu miesięcy stały sobie w kuchni na parapecie i tylko cieszyły oko ogromnymi liśćmi, chyba także poczuły wiosnę, bo puściły na razie po jednej tyczce kwiatowej, może za jakiś czas będzie więcej. Także za kilka tygodni będę miał czerwono. A na tarasie, gdzie przechowywałem / zimowałem kilkanaście roślinek ogrodowych, także chyba zaczęła działać wiosna, bo zaczęły już wyłazić piwonie, a klematisy także zaczęły już coś puszczać, co wygląda mi na kwiaty. Czekam też na kolorystycznie piękne hosty / funkie, które także tam zimowały. Także niedługo wszystko zacznie się zielenić, bo u nas na najbliższe dnie, a nawet dwa tygodnie, przewidują po kilkanaście stopni w dzień.
W kontekście rowerowym, a szczególnie w środowisku MTB (Mountain Biking), słowo „rypa” (lub czasownik „rypać”) to slangowe określenie na intensywną, szybką i wymagającą jazdę.

_______________
Pozdrawiam
Grzegorz

Za ten post autor Grz_Bo otrzymał podziękowanie:
Misiek (09 mar 2026, 9:24)
Ocena: 4.76%

Awatar użytkownika
Grz_Bo
Posty: 694
Rejestracja: 15 lis 2020, 8:48
Lokalizacja: Wrocław
Samochód: Seat Leon
Podziękował: 413 razy
Otrzymał podziękowań: 290 razy

Re: Inne hobby - rowerowanie

Post autor: Grz_Bo »

JACA pisze:
Grz_Bo pisze:
08 mar 2026, 15:28
Jeśli szukacie motywacji, by wyciągnąć rower z garażu...
Szukamy :)
A w zasadzie motywację już znalazłem. Słońce robi robotę. Od tygodnia, dzień w dzień, pełne słońce więc grzechem byłoby nie skorzystać z takiej pięknej pogody. Wyszło ok. 50 km po Wiśle i Ustroniu :)
https://www.relive.com/pl/view/vevWz42EkGq
Fajnie.

_______________
Pozdrawiam
Grzegorz


JACA
Posty: 410
Rejestracja: 30 kwie 2019, 19:15
Lokalizacja: TG
Samochód: Ateca 2.0 TSI FR DSG 4drive
Podziękował: 321 razy
Otrzymał podziękowań: 100 razy

Re: Inne hobby - rowerowanie

Post autor: JACA »

To jeszcze taka dygresja na temat rowerów
Trochę może nieaktualna, bo jak sprawdziłem, wartość rynku rowerowego w Polsce to kilka mld złotych, ale tak z przymróżeniem oka można to potraktować ;)
Rower to powolna śmierć dla planety.

Tym właśnie prowokacyjnym zdaniem pewien bankier kiedyś zaskoczył ekonomistów. Jego słowa brzmiały ostro i ironicznie, ale zmuszały do refleksji.
„Rowerzysta to prawdziwa katastrofa dla gospodarki kraju.
Nie kupuje samochodu i nie bierze kredytu, żeby go spłacać.
Nie wykupuje ubezpieczenia.
Nie kupuje paliwa.
Nie płaci za przeglądy, serwis ani naprawy.
Nie potrzebuje płatnych parkingów.
Rzadko powoduje poważne wypadki.
Nie domaga się budowy kolejnych autostrad.
I co najgorsze — pomaga człowiekowi pozostać zdrowym i nie przybierać na wadze.
Zdrowy obywatel jest prawie bezużyteczny dla systemu gospodarczego.
Nie kupuje leków.
Nie zapełnia szpitali ani przychodni.
Nie zwiększa PKB swoimi chorobami.
Ekonomicznie jest niemal „niewidoczny”.
Tymczasem każdy nowy McDonald’s tworzy co najmniej trzydzieści miejsc pracy:
dziesięciu kardiologów,
dziesięciu dentystów,
dziesięciu dietetyków i specjalistów od żywienia…
i oczywiście pracowników samej restauracji.
I wtedy pojawia się ostre pytanie:
co wybierzesz — rower czy McDonald’s?
Warto się nad tym zastanowić.
Bo za tym paradoksem kryje się gorzka prawda: w świecie, w którym zdrowie nie zawsze napędza gospodarkę, bycie zdrowym jest niemal aktem rewolucyjnym.
A tak przy okazji —
chodzenie pieszo jest jeszcze gorsze.
Piesi nie kupują nawet roweru.
Za ten post autor JACA otrzymał podziękowania (w sumie 2):
Misiek (10 mar 2026, 14:26) • kmw (30 mar 2026, 9:52)
Ocena: 9.52%
Ateca 2.0 TSI FR DSG 4drive
Obrazek

Awatar użytkownika
Grz_Bo
Posty: 694
Rejestracja: 15 lis 2020, 8:48
Lokalizacja: Wrocław
Samochód: Seat Leon
Podziękował: 413 razy
Otrzymał podziękowań: 290 razy

Re: Inne hobby - rowerowanie

Post autor: Grz_Bo »

JACA pisze:To jeszcze taka dygresja na temat rowerów
Trochę może nieaktualna, bo jak sprawdziłem, wartość rynku rowerowego w Polsce to kilka mld złotych, ale tak z przymróżeniem oka można to potraktować ;)
Rower to powolna śmierć dla planety.

Tym właśnie prowokacyjnym zdaniem pewien bankier kiedyś zaskoczył ekonomistów. Jego słowa brzmiały ostro i ironicznie, ale zmuszały do refleksji.
„Rowerzysta to prawdziwa katastrofa dla gospodarki kraju.
Nie kupuje samochodu i nie bierze kredytu, żeby go spłacać.
Nie wykupuje ubezpieczenia.
Nie kupuje paliwa.
Nie płaci za przeglądy, serwis ani naprawy.
Nie potrzebuje płatnych parkingów.
Rzadko powoduje poważne wypadki.
Nie domaga się budowy kolejnych autostrad.
I co najgorsze — pomaga człowiekowi pozostać zdrowym i nie przybierać na wadze.
Zdrowy obywatel jest prawie bezużyteczny dla systemu gospodarczego.
Nie kupuje leków.
Nie zapełnia szpitali ani przychodni.
Nie zwiększa PKB swoimi chorobami.
Ekonomicznie jest niemal „niewidoczny”.
Tymczasem każdy nowy McDonald’s tworzy co najmniej trzydzieści miejsc pracy:
dziesięciu kardiologów,
dziesięciu dentystów,
dziesięciu dietetyków i specjalistów od żywienia…
i oczywiście pracowników samej restauracji.
I wtedy pojawia się ostre pytanie:
co wybierzesz — rower czy McDonald’s?
Warto się nad tym zastanowić.
Bo za tym paradoksem kryje się gorzka prawda: w świecie, w którym zdrowie nie zawsze napędza gospodarkę, bycie zdrowym jest niemal aktem rewolucyjnym.
A tak przy okazji —
chodzenie pieszo jest jeszcze gorsze.
Piesi nie kupują nawet roweru.
Tak, kiedyś już to widziałem. I mogę podzielić przedstawiony tam tok rozumowania.

Kiedyś, jak jeździłem motocyklem a później samochodem, używałem kanapy w pokoju jako popołudniowej formy aktywności - to ważyłem około 20kg więcej, nic mi się nie chciało, każda zima przeziębienie i umieranie.

Od 6ciu lat, kiedy powróciłem do roweru jak ręką objął.

Coś prawdziwego w powiedzeniu: "w zdrowym ciele, zdrowy duch" jest.

Obrazek

_______________
Pozdrawiam
Grzegorz

Za ten post autor Grz_Bo otrzymał podziękowania (w sumie 2):
Misiek (10 mar 2026, 14:23) • kmw (30 mar 2026, 9:53)
Ocena: 9.52%

ODPOWIEDZ