Wygrana to browar do odebrania we Wrocławiu.Misiek pisze:Dzięki za wytłumaczenie angielskich określeń ze świata MTB. W temacie "ogródka" z moimi domysłami trafiłem w 10, a co do singla, to nawet nie próbowałem, bo mogło mieć za wiele znaczeń, szczególnie w Twojej "branży". Natomiast sypnąłeś znów kolejnymi nazwa, których znów nie znam. Drop, gap, step-up, step-down kiedyś już tłumaczyłeś wraz z grafiką, ale pozostałe : "shark fin, kickery, bandy", to nowość i jednocześnie niezła zagadka, poza ogólnymi skojarzeniami z życia. Także czekam na kolejne tłumaczenia, nie muszą być długie.Grz_Bo pisze: ↑04 maja 2026, 16:40...
Jak piszesz o tych słowach specyficznych dla konkretnej dziedziny to od razu pojawia się u mnie referencja do słownictwa dużych korporacji. Tam podobnie jak w mtb dużo zapożyczeń z j.angielskiego.
A tu na filmiku to zaraz wytłumaczę:
Rock garden - czyli na polskie ogródek kamienny (jak to dziwnie brzmi w ojczystym języku) to takie sekcje ścieżki enduro, poprowadzonej po kamieniach, które często sztucznie poukładane stanowią swoisty chodnik z nierównościami. Czyli taki można rzec kamienny ogródek.
Single - w potocznym tłumaczeniu/rozumieniu to takie osobniki, które żyją bez partnerów, pojedyńczo. W przypadku mtb, oznaczają pojedyńcze, jednokierunkowe ścieżki rowerowe, wyznaczone w środku lasu w górach, zjeżdżające z góry w dół z różnymi ciekawymi przeszkodami typu: rock garden, drop, gap, step-up, step-down, shark fin, kickery, bandy, etc.
PS. A jak Ci się podobał podkład muzyczny?
PS2. BTW, wiesz jak nazywa się taki krótki reportaż publikowany na social mediach?
_______________
Pozdrawiam
Grzegorz
Niestety ja praktycznie zawsze głośniki mam wyłączone i włączam je tylko jak są na prawdę niezbędne, ale w domu (teraz, w pracy, głośników nie mam w ogóle) chętnie zapoznam się z tą twórczością "ajajajów" (już o tym wiem z kolejnego posta).
Krótki reportaż : raczej wiem, to albo short, albo rolka. Co wygrałem ?
==========
UZUPEŁNIENIE po wysłuchaniu audio :
Dobre, na prawdę dobre, bardzo dobre. Gdybym nie wiedział, że to "ajajaje", to dałbym się nabrać, że to żywy człowiek. Ale tekst także sama sobie wykombinowała według Twoich wytycznych, jak MTB, rower, Radunia, czy Ślęża ? No i wyszedł z tego bardzo sympatyczny blues, według mnie. Nie wiem jeszcze co, ale coś (coś co już gdzieś słyszałem) mi niektóre fragmenty przypominają, wiadomo przecież, że jej działalność jest na podstawie czegoś istniejącego. Takie zastosowania "ajajajów", to ja lubię, a nie ciągle tylko oszustwa, wyłudzenia, kłamstwa, dezinformacja i deep fake'i.
Prawda, że muzyka niezła. Co do określeń ze świata mtb:
banda - to taki nasyp na zakręcie singla, wspomagający niwelację siły ośrodkowej podczas jego pokonywania.
Step-up to taki gap gdzie lądujesz wyżej niż zaczynałeś, analogicznie step-down gap z lądowaniem poniżej początku skoku.
Shark fin - to taki gap na zakręcie.
Kicker to taka skocznia zbudowana z drewna pozwalająca wybić się rowerem w górę.
_______________
Pozdrawiam
Grzegorz




Radunia + Ślęża Vibe
Wybraliśmy się wczoraj na Radunię i Ślężę. Piękne widoki na Ślężański Masaż, a potem... ogień w dół po technicznych singlach!
Idealny dzień na bike’u.