Jak przez lata zmieniali się sławni aktorzy :
https://youtube.com/shorts/GKHseMdWZ8g? ... R0TvGTSALc
Zgadnij którzy to aktorzy kina akcji lat 90 jako dzieci i dzisiaj :
https://youtube.com/shorts/fI8BMgFImbE? ... w1lQfCvghy
Jaka jest różnica między automatem telefonicznym, a wyborami ? - W automacie najpierw płacisz, a potem wybierasz, a przy wyborach najpierw wybierasz, a płacisz później.
Chłopiec w ZOO usilnie prosi mamę :
- Mamo, kup mi małpkę, proszę !
- A czym ty ją będziesz karmił, synku ?
- Kup mi taką z ZOO, ich nie wolno karmić.
Był sobie Lucyfer i miał pomocnika, małego diabełka. Pewnego razu Lucyfer kazał diabełkowi ukraść coś na Ziemi. Znalazł się w U.S.A i mówi :
- Jestem mały diabełek, mam mały kuferek, przyleciałem coś ukraść.
- Niestety, diabełku, u nas nie ma co ukraść, ale leć do Rosji.
I tak też diabełek uczynił. Znalazł się w Rosji i mówi :
- Jestem mały diabełek, mam mały kuferek i przyleciałem coś ukraść.
- Niestety, diabełku, u nas nie ma co ukraść, ale leć do Polski.
I tak też uczynił :
- Jestem mały diabełek ... o cholera, gdzie mój kuferek !
Dlaczego w Wąchocku nie odbył się pochód dziewic ? - Bo jedna zachorowała, a druga powiedziała, że sama nie pójdzie.
Trzech pijanych kolesi wsiadło w nocy do taksówki. Taksówkarz obczaił, że są na bani, więc włączył silnik i po minucie wyłączył mówiąc :
- Panowie dojechaliśmy.
Pierwszy zapłacił, drugi podziękował, a trzeci strzelił mu z liścia. Taksówkarz już w panice, że koleś zorientował się jaki numer im wywinął, gdy typ wybełkotał :
- Następnym razem jedź wolniej ! O mało nas nie zabiłeś !
Terenowy oddział Centralnego Biura Śledczego, Nowy Targ, dzwoni telefon :
- Centralne Biuro Śledcze, słucham.
- Kciołem podać, co Jontek Pipciuch Przepustnica chowie w stosie drzewa marychuanem.
- Dziękujemy za zgłoszenie, zajmiemy się tym.
Następnego dnia w obejściu Przepustnicy zjawia się grupa agentów CBŚ. Rozwalają stos drewna, każdy klocek precyzyjnie rozszczepiają siekierką, ale narkotyków ani śladu. Po kilku godzinach, wymamrotawszy niewyraźne przeprosiny, odjeżdżają. Stary Przepustnica patrzy w zadumie to na drogę, którą odjechali, to na stos drewna, nagle słyszy telefon, wzrusza ramionami, wchodzi do chałupy, odbiera :
- Hej, Jontek ! Stasek mówi ze byli u ciebie z Cebeesiu ?
- Ano byli, tela co pojechali.
- Drzewa ci narąbali ?
- A narąbali.
- Syćkiego nojlepsego we dniu urodzin, hej !
Dlaczego księgowa przypomina bilans ? - Dlatego, że jak się nie zgadza, to się nie zgadza, ale jak się zgadza, to we wszystkich pozycjach.
Co robi księgowa u rzeźnia ? - Rachuje kości.
Blondynka i dwie świnki lecą w kosmos. Siedzą już w kapsule rakiety w skafandrach, gdy odzywa się radio :
- Huston, do świnki nr 1, Huston, do świnki nr 1, odbiór.
Na co odpowiada świnka :
- Tu świnka nr 1, do Huston, odbiór, tu świnka nr 1.
- Świnka nr 1, proszę wysunąć antenki, proszę wysunąć antenki, odbiór.
- Antenki wysunięte, antenki wysunięte, bez odbioru.
Następnie radio zwraca się do drugiej świnki :
- Huston, do świnki nr 2, Huston, do świnki nr 2, odbiór.
- Świnka nr 2, do Huston, odbiór.
- Świnka nr 2,proszę uruchomić silniki, powtarzam - uruchomić silniki, odbiór.
- Silniki uruchomione, silniki uruchomione, bez odbioru.
Słychać szum rozgrzewanych silników, gdy po raz trzeci odzywa się radio :
- Huston, do blondynki, Huston, do Blondynki, odbiór.
Na co odpowiada blondynka :
- Wiem, wiem, nakarmić świnki i niczego nie dotykać.
Dwóch chłopaków wnosi fortepian na 20 piętro, jeden mówi :
- Mam dobrą i złą wiadomość.
- Zacznij od tej dobrej.
- Jesteśmy na 19 piętrze.
- A ta zła ?
- Pomyliłem bloki ...
Poszedł facet do burdelu :
- Ja jeszcze nigdy tego ... no ... nie robiłem.
- No to co pan mi tu głowę zwraca ! Proszę pójść do lasu i najpierw tam potrenować na dziuplach.
Facet wraca po pewnym czasie i mówi do burdel mamy, że już jest gotowy :
- To pójdzie pan na górę, tam pani Jola pana obsłuży.
Facet zachodzi, panna się rozkłada, a on ją z kopa, raz, drugi :
- Co ty wyprawiasz ? ! - krzyczy Jola.
- Sprawdzam, czy pszczół nie ma.
Przed Wigilią policjant zatrzymuje Fiata 126p, który bardzo podejrzanie jedzie drogą. Zjeżdża na boki, podskakuje.
- Wypiło się ? - pyta kierowcę.
- Jak Boga kocham ! Wiozę w bagażniku żywego karpia i to on tak zarzuca wozem !
Mówi karp do karpia :
- Co robisz w Sylwestra ?
- Pożyjemy zobaczymy.
Druga Wojna Światowa, konflikt Polsko Niemiecki, ogromne okopy, z jednej strony Polacy, zaś z drugiej Niemcy. Walka stanęła w kropce, ponieważ nikt nie chciał się wychylić z dobrze usytuowanej pozycji. Polacy wpadli na pomysł, że będą wykrzykiwać najbardziej znane niemieckie imię. Zmówili się, że będzie to Hans, tak więc uczynili :
- Hans ! Jesteś tam ?
- Ja !
Zastrzelili Niemca, który się wychylił, spróbowali jeszcze raz :
- Hans ! Jesteś tam ?
- Ja !
Kolejny raz ustrzelili niemieckiego żołnierza. Polacy obrali tą taktykę i po niespełna kilku godzinach szala zwycięstwa przechylała się na stronę Polską. Niemcy zaczęli się niepokoić, że przegrają, więc postanowili zastosować taką samą taktykę jak Polacy. Tylko nie mogli długo się porozumieć jakie imię w Polsce jest najbardziej znane. Doszli do wniosku, że jest to Stachu, więc spróbowali :
- Stachu ! Jesteś tam ?
- Nie, Stacha nie ma, to ty, Hans ?
- Ja !
I znów padł strzał ...
Synek przed Świętami prosi tatę :
- Tatusiu, na Wigilię chcę dostać pieska.
- Nie wydziwiaj, będzie karp jak co roku.
Facet poszedł do spowiedzi i pyta w konfesjonale :
- Ojcze, czy w poście można z kobietą ?
- Można synu, ale nie z tłustą ...
Na początku Bóg stworzył osła i powiedział do niego :
- Ty jesteś osłem, będziesz nieprzerwanie od rana do wieczora pracował i na swoich plecach ciężkie przedmioty nosił. Będziesz jadł trawę i będziesz mało inteligentny, będziesz żył 50 lat.
Na to osioł :
- 50 lat tak żyć, to jest za dużo, daj mi nie więcej jak 30 lat.
I tak się stało. Następnie Bóg stworzył psa i tak powiedział do niego :
- Ty jesteś psem, będziesz pilnował ludzkiego dobytku i ludzkim przyjacielem będziesz. Będziesz jadł to, co ci człowiek zostawi, będziesz tak 25 lat żył.
Pies na to :
- Boże, tak żyć i to przez 25 lat, to jest za dużo, daj mi nie więcej jak 10 lat.
I tak się stało. Następnie Bóg stworzył małpę i tak powiedział :
- Ty jesteś małpa, będziesz z drzewa na drzewo skakała i się jak idiota zachowywała. Ty musisz być zabawna i tak przez 20 lat żyć.
Małpa na to odpowiedziała :
- Boże, przez 20 lat żyć jak błazen, to o wiele za dużo, proszę, daj mi nie więcej jak 10 lat.
I tak się stało. Ostatecznie stworzył Bóg mężczyznę i przemówił do niego :
- Ty jesteś mężczyzna, jedyna racjonalna istota żywa, która opanuje ziemię, będziesz swoją inteligencję używać do podporządkowania sobie innych stworzeń. Będziesz panował na ziemi i żył 20 lat.
Na to odpowiedział mężczyzna :
- Boże, mężczyzną być tylko przez 20 lat, to za mało, proszę daj mi 20 lat, które osioł odrzucił, te 15 lat psa i te 10 lat małpy.
I tak postarał się Bóg, żeby mężczyzna żył jako mężczyzna przez 20 lat, potem się ożenił i następne 20 lat żył jak osioł, który od rana do wieczora pracuje i dźwiga ciężary. Potem ma dzieci i przez kolejne 15 lat żyje jak pies, pilnuje domu i je to, co jemu rodzina pozostawi. A potem, na stare lata, żyje przez 10 lat jak małpa, zachowuje się jak idiota i zabawia wnuki. I tak się stało ...
U japońskiego krawca :
- Uszyjmikimono !
- Nichuja !
- Cimu !
- Nicinima !
Głowa rodziny leżąc na łożu śmierci mówi do syna :
- Synu, zostawiam ci farmę z trzema domami, 5 samochodów, 6 ciągników, 1 stodołę, 20 krów, 10 koni, 10 owiec oraz 10 kóz.
Zaskoczony syna pyta :
- Naprawdę ? Jak to ? Gdzie to wszystko jest ?
Na to staruszek :
- Na Facebooku.
Mama mówi do syna :
- Jasiu ! Sąsiadka mi mówiła, że wczoraj byłeś nad rzeką i jeździłeś na łyżwach po cienkim lodzie, lód pękł i wpadłeś do wody w nowych spodniach. Czy to prawda ?
- Mamo, przepraszam ! To się stało tak szybko, że nawet nie zdążyłem się rozebrać !
Dowodem na to, że kobieta bardziej kocha swojego męża, niż dzieci jest fakt, że zostawi je bez problemu z sąsiadką, a męża NIGDY !
Czym się różnią święta w USA do świąt w Polsce ? - W USA daje się prezenty w skarpetach, a w Polsce daje się skarpetki w prezencie.
Facet przychodzi do swojego kumpla, patrzy, a tam u niego na podwórku wielki kort tenisowy z trybunami na kilka tysięcy ludzi. Na korcie Federer z Roddickiem rozgrywają mecz. Idzie więc do kumpla i pyta :
- Stary, skąd ty miałeś tyle kasy, żeby zafundować sobie to wszystko ?
- A wiesz, bo mam złotą rybkę, która spełnia każdemu życzenie.
- Pożycz mi ją ! Jutro ci oddam !
- Dobra, tylko uważaj, ona jest mocno przygłucha, musisz do niej wyraźnie mówić.
Facet wziął rybkę i szczęśliwy wraca do domu. Postawił na stole i głośno, wyraźnie, powoli, mówi do niej akcentując każde słowo :
- Złota rybko ! Chcę mieć górę złota.
Rybka na to :
- OK, idź spać, a rano życzenie będzie spełnione.
Facet wstaje na drugi dzień, a tu jego dom przygnieciony przez górę błota. Chwycił rybkę, leci do kumpla i krzyczy :
- Coś ty mi dał ! Chciałem górę złota, a ona mi dała górę błota !
- Mówiłem ci przecież, że jest trochę przygłucha. Co ty niby myślałeś, że ja chciałem mieć wielki tenis ?
Pewna kobieta dowiedziawszy się, że mąż ma kochankę, nie dała nic po sobie poznać, ale za to dyskretnie wybadała kim jest ta kobieta i gdzie mieszka, po czym pozbierała wszystkie przepocone podkoszulki męża, brudne skarpetki i gacie. Spakowała to pięknie i wysłała do kochanki męża wraz z krótkim liścikiem : "Skoro postanowiła pani przejąć moje przyjemności, proszę przejąć także i obowiązki. Z poważaniem, Żona".
Na egzaminie zdają studentka i student, pytanie :
- Jaki narząd u człowieka może powiększyć swoją średnicę dwukrotnie ?
Student :
- Źrenica.
Studentka :
- Penis.
Profesor :
- Panu gratuluje zdanego egzaminu, a pani wspaniałego chłopaka.