Humor

Dyskusje na dowolne tematy, nie związane z Seatem Ateca
Regulamin forum
Tutaj można dyskutować na dowolny temat.

Prosimy jednak zachować kulturę i nie obrażać innych użytkowników.
Misiek
Posty: 3855
Rejestracja: 20 sie 2020, 21:30
Lokalizacja: Białystok
Samochód: Ateca 1.5 DSG Xperience + Ford Galaxy
Podziękował: 1143 razy
Otrzymał podziękowań: 2503 razy

Re: Humor

Post autor: Misiek »

Blondynka kupiła sobie szczotkę toaletową, ale po dwóch dniach poszła ją zwrócić. Zdziwiony sprzedawca pyta :
- Czy coś jest nie tak z tą szczotką ?
- Właściwie to nie, ale wolę jednak papier toaletowy, bo mniej drapie.

W autobusie na jednym z krzeseł siedzi blondynka, a obok stoi starsza pani z dzieckiem. Babcia świdruje dziewczynę wzrokiem, w końcu nie wytrzymuje i mówi :
- Może by tak pani ustąpiła miejsca ?
- Nie mogę - dziewczyna na to.
- A dlaczego ?
- Jestem w ciąży !
- Hmm, w ciąży, akurat, i taki płaski brzuch ? A długo jest pani w ciąży ?
- Pół godziny, jeszcze mi się nogi trzęsą.

Hrabina pyta lokaja :
- Janie, co porabia jaśnie pan ?
- Leży i nie oddycha.
Na to hrabina :
- No tak, on od zawsze był leniwy.


Obrazek


Przez pustynię idzie płetwonurek w pełnym ekwipunku, i tak, idzie, idzie i po kilku godzinach takiej wędrówki spotyka karawanę i pyta jednego z Arabów :
- Panie, daleko jeszcze do morza ?
- No, jeszcze tak ze 150 km.
- Ale żeście sobie plażę odwalili ...

Dwóch kumpli siedzi przy piwku, jeden mówi do drugiego :
- Sorry, ale muszę już lecieć, bo jak za późno wrócę, a jeszcze w dodatku na bani, to żona mi straszną awanturę zrobi.
- A bo ty źle to robisz, mnie żona nigdy awantur nie robi jak wracam po pijaku.
- No ale jak to źle ? Wracam po cichutku, buty już na klatce schodowej zdejmuję, drzwi nasmarowałem, żeby nie skrzypiały, kładę się po ciemku, a i tak zawsze się zbudzi i awantura gotowa.
- No właśnie o tym mówię, źle to robisz.
- No to jak ty to robisz ?
- Ano wracam do domu z okrzykiem na ustach "KOCHANIE ! JUŻ WRÓCIŁEM !". Tłukę się ile wlezie, rzucam buty w jeden kąt, ciuchy w drugi, idę pod prysznic, śpiewam na całe gardło, po czym wkraczam triumfalnie do sypialni z okrzykiem : "A teraz będzie SEX STULECIA !" i wiesz co.
- No co ?
- Jeszcze nigdy się nie obudziła.


Obrazek
Za ten post autor Misiek otrzymał podziękowania (w sumie 2):
root (26 lip 2026, 12:21) • Grz_Bo (06 sie 2026, 10:52)
Ocena: 9.52%


Hmmm, to dziwne, u mnie działa normalnie :lol:

Sponsor


Kalinski

Re: Humor

Sponsor

Kalinski
Sponsor


AUTO-PAK

Re: Humor

Sponsor

AUTO-PAK

Misiek
Posty: 3855
Rejestracja: 20 sie 2020, 21:30
Lokalizacja: Białystok
Samochód: Ateca 1.5 DSG Xperience + Ford Galaxy
Podziękował: 1143 razy
Otrzymał podziękowań: 2503 razy

Re: Humor

Post autor: Misiek »

Trzy rekiny spotykają się na powierzchni oceanu i opowiadają o ostatnich zdobyczach, pierwszy mówi :
- Zjadłem ostatnio Chińczyka. Błee ! Ciągle mnie muli, mam zgagę i nieustannie odbija się tym nieszczęsnym ryżem.
Na to drugi :
- Ja upolowałem Francuza. O matko, co oni jedzą ? ! Tylko żaby, ślimaki i inne świństwa, coś okropnego !
Ostatni :
- Ja złapałem polskiego polityka, cholera taki miał pusty łeb, że od 3 dni nie mogę się zanurzyć ...

Nauczycielka napisała w dzienniczku ucznia :
- Państwa syn nic nie umie.
Ojciec odpisał :
- Właśnie dlatego posyłamy go do szkoły.

W kawiarni niezadowolona klientka woła kelnera :
- Proszę pana, ta kawa śmierdzi brudnym chu.em !
Kelner podnosi filiżankę do nosa, wącha i odstawia :
- Kawa jest w porządku, proszę pani, tylko chociaż czasami wypadałoby umyć ręce ...


Obrazek


Dwa miesiące temu miałam wycieczkę do rzeźni, od tej pory nie jem mięsa. Potem była wycieczka do mleczarni, przestałam pić mleko. Po wycieczce do piekarni odechciało mi się bułek. Jutro mam wycieczkę do rozlewni wódki, nie ma co, nie jadę !

Inspekcja przyszła do domu wariatów. Wchodzą na pierwsze piętro, a tam wszyscy wariaci liżą czerwone ściany.
- Co robicie ? - pyta jeden z inspektorów.
- Jemy jabłka.
Wchodzą na drugie piętro, a tam wszyscy chorzy liżą żółte ściany.
- Co robicie ?
- Jemy gruszki.
Wchodzą na trzeci piętro, a tam wszyscy siedzą na krzesłach obok zielonej ściany.
- A wy co ? Nie jecie jabłek ?
- Nie, czekamy aż dojrzeją.

Strażacy przywieźli do szpitala poparzonego faceta, lekarz go zbadał i mówi :
- Panie, ma pan więcej złamań niż poparzeń !
Pacjent odpowiada :
- Bo te su.insyny łopatami mnie gasili !


Obrazek
Za ten post autor Misiek otrzymał podziękowanie:
root (27 lip 2026, 10:16)
Ocena: 4.76%
Hmmm, to dziwne, u mnie działa normalnie :lol:

Misiek
Posty: 3855
Rejestracja: 20 sie 2020, 21:30
Lokalizacja: Białystok
Samochód: Ateca 1.5 DSG Xperience + Ford Galaxy
Podziękował: 1143 razy
Otrzymał podziękowań: 2503 razy

Re: Humor

Post autor: Misiek »

Koniec roku szkolnego, Jasio przychodzi do domu po rozdaniu świadectw i mówi :
- Tato, dobra wiadomość ! Szkoła przedłużyła ze mną kontrakt na 6 klasę.

Rok 1497, płynie sobie statek piracki straszliwego kapitana "Rudobrodego", nagle na horyzoncie pojawia się statek towarowy. Majtek z bocianiego gniazda woła :
- Kapitanie, statek towarowy na horyzoncie !
- Dobra jest ! Podajcie moją czerwoną koszulę !
Kapitan założył koszulę, dokonali abordażu, straszliwej rzezi i statek był ich. Płyną dalej, nagle na horyzoncie pojawia się drugi statek towarowy. Majtek z bocianiego gniazda woła :
- Kapitanie, statek towarowy na horyzoncie !
- Dobra jest ! Podajcie moją czerwoną koszulą !
Znów założył koszulę, dokonali abordażu, straszliwej rzezi i statek był ich. Po kilku takich "akcjach", jeden z marynarzy pyta :
- Kapitanie, dlaczego na "akcje" zawsze zakłada pan czerwoną koszulę ?
- Bo jak napadamy na statek, to mogą mnie przecież ranić, a na czerwonej koszuli nie będzie widać plam krwi, a gdy nie widać, że kapitan jest ranny, to duch załogi nie upada i wszyscy walczą jak lwy.
W tym momencie majtek z bocianiego gniazda woła :
- Kapitanie ! 12 brytyjskich statków wojennych !
- Dobra jest ! Podajcie moje brązowe spodnie ...

Na lotnisku spotykają się dwie butelki Coca Coli :
- Siemka !
- Siemka !
- Co ty taka nabuzowana ?
- A bo na granicy mnie trzepali.


Obrazek


Oficer NKWD przeprowadza inspekcję w podległej jednostce. W podziemiu koszar widzi trzy trupy, pyta więc po kolei :
- Temu co ?
- Zmarł, bo zjadł trujące grzyby.
- A ten ?
- Ten także zjadł trujące grzyby.
U trzeciego widzi w głowie dziury od kul, pyta zatem :
- A temu, co się stało?
- No ten akurat grzybów jeść nie chciał.

Przyjechała teściowa i pyta zięcia :
- Co to było takie czarne na patelni ? Ledwo to doszorowałam.
- Powłoka teflonowa, mamo.

Czemu złodziej umył podłogę ? - Bo chciał mieć czystą drogę ucieczki.

Stoi kobita na moście, zamierzając odebrać sobie życie. Kiedy już jest prawie gotowa by skoczyć, podbija do niej jakiś pijaczek i mówi :
- Skoro chce się pani zabić, to może przed śmiercią szybki numerek ? Skoro i tak chce pani odebrać sobie życie, to chyba wszystko jedno co i z kim zrobi pani przed śmiercią, prawda ?
- Chyba pan oszalał ! Po moim trupie !
Pijaczek się uśmiechnął i mówi :
- No jak tam sobie pani woli, idę więc, poczekam na dole ...


Obrazek


Hotel, recepcjonista zagaja do nowo przybyłą parę :
- Urlop ?
- Tak.
- A dzieci państwo posiadają ?
- Posiadamy.
- A to tym razem państwo nie zabrali ? Tylko we dwoje ?
- Tak.
- A kto został z dziećmi ?
- Żona ...

Pewien iluzjonista pracował na statku wycieczkowym na Karaibach. Widownia się zmieniała, więc tydzień po tygodniu pokazywał te same sztuczki. Jedynym problemem była papuga kapitana, która oglądała te numery tak długo, że powoli zaczynała rozumieć, na czym polegają. Raz zaczęła wołać w czasie pokazu : "Patrzcie ! To nie ten sam kapelusz !", "Patrzcie ! Chowa kwiaty pod stół !". Magik był wściekły, ale nie mógł nic zrobić, bo jednak to była papuga kapitana. Pewnej nocy statek zderzył się z innym i zatonął. Magik ocknął się sam, dryfujący na kawałku drewna, na którym siedziała również papuga. Oboje się nienawidzili, więc nie odzywali się do siebie ani słowem. I tak mijał dzień za dniem. Po tygodniu papuga wreszcie mówi :
- Dobra ! Poddaję się ! Gdzie jest statek ?

Rozmawia Andrzej z Jarosławem podczas Covidowej pandemii :
- Szefie, a może zrezygnować z 13 emerytury i kupić testy dla wszystkich obywateli.
Jarosław na to :
- Andrzejku, przecież testy na koronowirusa nie głosują !


Obrazek


Gej po śmierci trafia do bram Nieba, Św. Piotr po przeglądzie listy stwierdza :
- OK ! To teraz pójdziesz za mną.
Przeszli spory kawałek, doszli nad olbrzymi kanion, przez który prowadził most, weszli na niego, a na jego środku Św. Piotr zatrzymuje się i mówi :
- Teraz masz tu narżnąć do tego kanionu !
Gejowi opadła szczena, ale skoro Św. Piotr tak każe. Kucnął więc i zrobił swoje. Idą dalej, kolejny kanion, Św. Piotr znów każe robić to samo. Na to gej :
- Ej, no bez jaj ! 15 min temu waliłem już klocka ! Nie dam rady jeszcze raz !
- Czyń swoją powinność, mówię ! - zagrzmiał Św. Piotr.
Gej się trochę wystraszył, przykucnął, postękał, pojęczał i w końcu wydusił kilka bobków. Idą dalej, kolejny kanion, gej już z taką nieciekawą miną wchodzi na most i oczywiście Św. Piotr znów swoje, na to gej :
- Słuchaj, ja nie wiem, czy to jakiś rodzaj czyśćca, czy co, ale na prawdę nie dam już rady ! Poprzednim razem wyrzuciłem z siebie resztki, proszę, zlituj się !
- Nie ma mowy ! Albo walisz klocka, albo odsyłam cię do piekła !
Gej ze zmarnowaną miną przykuca, stęka, jęczy, stęka, męczy się 15 minut, 30 minut, godzinę, w końcu udało mu się zrobić jednego bobka. Gdy Św. Piotr to zobaczył powiedział do Geja :
- I zapamiętaj sobie, że właśnie do tego służy dupa !

Facet jedzie samochodem na niewarszawskich numerach, przy Hali Mirowskiej zatrzymuje go dwóch policjantów :
- W jakim celu pan tu przyjechał ?
- Zakupy dla księdza biskupa robię.
- A, to błogosławionych świąt życzymy.


Obrazek


Tuż przed rozpoczęciem przedstawienia, Leonowi zachciało się strasznie siusiu. Wyszedł z widowni, szuka toalety, wszedł do jakiegoś ciemnego korytarzyka, już nie może wytrzymać, złapał wazon stojący w kącie i nasiusiał do niego. Po wszystkim wrócił na widownię szczęśliwy i zadowolony, że mu się udało. Przedstawienie już trwa, więc Leon nachyla się do sąsiada i pyta :
- Jak się zaczęło ?
- A, wie pan, taka typowa scena dla nowoczesnych dramatów : wchodzi jakiś facet, sika do wazonu i wychodzi ...

Angielski lekarz mówi :
- W Wielkiej Brytanii medycyna jest tak zaawansowana, że odcięliśmy wątrobę mężczyzny, umieściliśmy ją u innego i ten za 6 tygodni zaczął szukać pracy.
Niemiecki lekarz na to :
- To jeszcze nic, w Niemczech wycięliśmy jednemu kawałek mózgu, umieściliśmy w głowie innego człowieka i za 4 tygodnie szukał pracy.
Rosyjski lekarz kiwa głową :
- U nas wzięliśmy pół serca jednego gościa, włożyliśmy je do piersi innej osoby, a za 2 tygodnie oboje szukali pracy.
Polski lekarz śmieje się :
- Wszyscy jesteście zacofani. Parę lat temu wzięliśmy człowieka : bez mózgu, bez serca, bez wątroby i mianowaliśmy go prezydentem i teraz cały kraj szuka pracy.

Koń i osioł spotkali się w domu konia na wódkę. Piją tak, piją i nagle osioł zauważył na ścianie pełno zdjęć z zawodów i medali.
- A skąd te wszystkie pamiątki ?
- Jak byłem młodszy, to zdobywało się co nieco.
Skończyli pić i umówili się, że następnym razem będą pili u osła. Kiedy zbliżał się czas popijawy, osioł zaczął myśleć jak by tu zaimponować koniowi. Poszedł do ZOO, ale dostał tylko zdjęcie zebry, które powiesił na ścianie. I tak piją u osła, nagle koń zauważa zdjęcie na ścianie i pyta :
- Ty, osioł, a to co ?
- Aaa, to ja za czasów gry w Juventusie.


Obrazek


Żona krzyczy do męża :
- Mam już dosyć, że wszystkie nasze pieniądze wydajesz na alkohol !
- A ja mam dosyć, że wszystkie nasze pieniądze wydajesz na kosmetyki !
- Makijaż czyni mnie ładniejszą.
- Alkohol też ...

Podczas wygłaszania przez Stalina referatu, ktoś kichnął.
- Kto kichnął ? - zapytał Stalin.
Cisza.
- Pierwszy rząd, rozstrzelać !
Tak też się stało.
- Kto kichnął ? - spytał ponownie.
Milczenie.
- Drugi rząd, rozstrzelać ! Kto kichnął ?
- To ja kichnąłem - odzywa się przestraszony ktoś z końca sali.
- NA ZDROWIE, TOWARZYSZU !

Obywatel pijący w domu, w samotności 2019 :
- Smutny
- Dziwny
- Nerd
Obywatel pijący w domu, w samotności 2020 :
- Odpowiedzialny obywatel
- Bohater
- Przykład dla innych.


Obrazek


Ulicą idzie staruszek, w pewnej chwili potknął się i upadł. Podchodzi do niego Rafał Trzaskowski i pomaga mu wstać :
- Bardzo panu dziękuję - mówi staruszek - jak mogę się panu odwdzięczyć ?
- Niech pan w najbliższych wyborach odda swój głos na mnie.
- Ależ panie, ja upadłem na dupę, a nie na głowę !

Kolega pyta się kolegi :
- Czy teraz można biegać ?
- Można, tylko trzeba biegać szybciej od Policji.

Portale randkowe teraz też przechodzą kryzys. Wszyscy "single" siedzą z żonami w domach.


Obrazek
Za ten post autor Misiek otrzymał podziękowania (w sumie 2):
root (29 lip 2026, 9:07) • Grz_Bo (06 sie 2026, 10:53)
Ocena: 9.52%
Hmmm, to dziwne, u mnie działa normalnie :lol:

Misiek
Posty: 3855
Rejestracja: 20 sie 2020, 21:30
Lokalizacja: Białystok
Samochód: Ateca 1.5 DSG Xperience + Ford Galaxy
Podziękował: 1143 razy
Otrzymał podziękowań: 2503 razy

Re: Humor

Post autor: Misiek »

Przychodzi baba do lekarza :
- Panie doktorze, co mam robić żeby schudnąć ?
- Niech pani mniej je.
- Ale ja mało jem ! Tylko resztki po dzieciach.
- A ile ma pani dzieci ?
- Jedenaścioro ...

Podczas wizyty u fryzjera klient zażyczył sobie również ogolenie.
- Proszę jednak najdokładniej, jak tylko się da - mówi.
- Jasne, proszę tylko włożyć tę drewnianą kulkę do ust. Ona rozciągnie policzki i będę mógł ogolić pana dokładnie przy samej skórze.
Po wytarciu resztek pianki klient gładzi się zadowolony po twarzy i mówi :
- Rzeczywiście, tak gładkiej twarzy jeszcze nigdy nie miałem. Ale proszę mi powiedzieć, co by się stało, gdybym ja tę kulkę przypadkowo połknął ?
- Oddałby mi pan ją jutro, tak jak inni.


Obrazek


Córka mówi do mamy :
- Mamo, mam problem. Mój Maciek pojechał na ryby, ale nie odbiera telefonu, pewnie siedzi u jakieś kochanki.
Matka :
- Czemu od razu taki najgorszy scenariusz ? A może po prostu na tych rybach utonął.

Blondynka zamawia telefonicznie bilet na samolot :
- Czy leci pani sama ?
- A skąd ja mam wiedzieć ? Przecież to wasz samolot !

Rozmawiają dwie dziewczyny o pozycjach seksualnych :
- Ja lubię klasycznie.
- A ja ostatnio lubię na rodeo.
- A jak to jest ?
- Siadam okrakiem na chłopaku i w trakcie seksu mówię mu, że chyba mam HIV, no i potem walczę, żeby jak najdłużej się na nim utrzymać.


Obrazek
Za ten post autor Misiek otrzymał podziękowania (w sumie 2):
root (29 lip 2026, 9:07) • Grz_Bo (06 sie 2026, 10:53)
Ocena: 9.52%
Hmmm, to dziwne, u mnie działa normalnie :lol:

Misiek
Posty: 3855
Rejestracja: 20 sie 2020, 21:30
Lokalizacja: Białystok
Samochód: Ateca 1.5 DSG Xperience + Ford Galaxy
Podziękował: 1143 razy
Otrzymał podziękowań: 2503 razy

Re: Humor

Post autor: Misiek »

Kiedyś Putin postanowił, jak Garun al-Rashid, osobiście dowiedzieć się, co myślą o nim zwykli ludzie. Przebrał się, włożył perukę, ciemne okulary, dokleił wąsy i cichaczem opuścił Kreml na spacer po Moskwie. Wszedł do baru i zobaczył samotnego mężczyznę siedzącego i pijącego wódkę. Putin przysiadł się do niego i zaczął delikatnie podpytywać o jego nastawienie do prezydenta :
- Bardzo pozytywne, Władimirze Władimirowiczu !
- Ale jak mnie poznałeś ? - spytał zaskoczony Putin.
- Cóż, po pierwsze, masz perukę, jak Miedwiediew, wąsy jak twój rzecznik Pieskow i okulary jak Abramowicz. Po drugie, zanim tu dotarłeś, przyjechali twoi ochroniarze, wyciepli wszystkich i mnie tu posadzili. Po trzecie, zamiast szklanej butelki dali plastikową, a zamiast wódki wodę. Po czwarte, tam siedzi snajper i trzyma mnie na muszce, a po piąte, jestem szefem twojej ochrony.

Co to za istota, która zamiast żony pieści kota ?
Mały korpus, małe nóżki, jak to bywa u kaczuszki.
Żony nie ma - nie dziwota ?
Kto by chciał takiego trzpiota ?
Trochę ziemniak, trochę burak, kto by chciał takiego gbura.
No i siedzi przerażony, pieści kota zamiast żony.

Spotyka się Putin z Miedwiediewem :
- Słuchaj, Dmitrij, trzeba coś zrobić z tymi różnicami w czasie, bo same gafy strzelam. Na przykład dzwonię do prezydenta Chin, żeby mu złożyć życzenia urodzinowe, a on mi mówi, że to dopiero jutro.
Przerywa mu Miedwiediew :
- Władimir, ja dzwonię do Tuska, żeby złożyć mu kondolencje, a on mi mówi, że jeszcze nie wystartowali !


Obrazek


Blondynka dzwoni na informację przejazdów i odjazdów pociągów :
- Dzień dobry, chciałbym dowiedzieć się o której wyjeżdża pociąg do Krakowa ?
- Za chwilkę.
- Aha, dziękuję.

Mąż nie mógł zadowolić swojej żony w łóżku, wybrał się więc do seksuologa i mówi :
- Proszę pana, nie mogę należycie zadowolić swojej żony, kiedy się kochamy, to ona nawet nie krzyczy.
- Niech pan zadzwoni do agencji i zamówi striptizera z dużym interesem. Kiedy państwo będziecie się kochać, on w tym czasie ma tańczyć, wtedy pańska żona powinna krzyczeć.
Koleś wyszedł z gabinetu i dzwoni do agencji. Zamówił striptizera z największym interesem i zaczął kochać się z żoną, podczas tego koleś z agencji tańczył, niestety żona nadal była cicho, w końcu mąż mówi do striptizera :
- Wiesz, a może zamieńmy się rolami ?
Tak zrobili i po minucie żona zaczęła krzyczeć z rozkoszy, uradowany mąż mówi do kolesia z agencji :
- Widzisz - tak się tańczy !

Urolog mówi do pacjenta :
- I to żona pana tak urządziła widelcem, a jak pan oddaje mocz ?
- A, wie pan, panie doktorze, znam parę chwytów na flet.


Obrazek


Dwaj studenci mieli poprawkowy egzamin z kombinatoryki. Ponieważ profesor był akurat na urlopie, chłopaki uprosili panienkę z dziekanatu, aby zdradziła im miejsce pobytu naukowca i pojechali na Mazury do jego daczy. Profesor trochę się zdenerwował, ale mając dobre serce zgodził się ich przeegzaminować. Egzamin trwał i trwał, aż zrobiła się noc i profesor postanowił "dokończyć ich" na drugi dzień. W daczy były trzy pokoje, w jednym położył się profesor z żoną, w drugim ich córka, a w trzecim obaj studenci. Po godzinie drugiej jeden ze studentów obudził się i pomyślał "I tak nas pewnie uwali, to przelecę mu za to córkę". Wstał, zagląda do jednego pokoju, spod kołdry wystają dwie pary nóg : "Aha, to profesor z żoną" - myśli student, idzie więc do drugiego i kładzie się tam gdzie jest tylko jedna para nóg. Po godzinie budzi się profesor i myśli "Pójdę i położę się obok córki, bo te studenciki gotowi są mi ją jeszcze przelecieć". Zagląda do jednego pokoju - dwie pary nóg : "Aha, to studenci", idzie do drugiego pokoju i kładzie się do łóżka. Po następnej godzinie wstaje drugi student z zamiarem przelecenia córki profesora i oczywiście trafia do żony profesora. Rano naukowiec budzi się pierwszy, patrzy, śpi sam, idzie do drugiego pokoju, patrzy, to student z jego córką, zagląda do trzeciego pokoju, drugi student z jego żoną. Profesor drapie się po głowie i mruczy :
- Tyle lat wykładam kombinatorykę, ale takiej kurewskiej przekładanki to jeszcze nie widziałem !

Dwóch starszych panów dyskutuje w kawiarni przy stoliku :
- Wiesz, ja o dziwo nie mam żadnych problemów z potencją.
- Jak ty to robisz ?
- Jem pumpernikiel.
Gdy się pożegnali, ten drugi uderzył natychmiast do najbliższej piekarni.
- Czy jest pumpernikiel ?
- Jest .
- To poproszę 10.
- Połowa panu stwardnieje - mówi sprzedawczyni.
- W takim razie proszę 20.


Obrazek


Brat Jan wstąpił do zakonu mnichów milczących. Już na wejściu przeor zakonu powiedział :
- Witamy cię w naszych progach. Możesz robić w zasadzie co ci się podoba, ale nie możesz się odzywać, chyba że ja ci na to pozwolę.
Po 5 latach przeor przychodzi do Jana i mówi :
- Bracie Janie, dziś 5 rocznica twojego przyjścia do nas, więc możesz powiedzieć 2 słowa.
- Niewygodne łóżko.
- Dobrze, rozumiem, zajmiemy się tym.
Wymienili mu łóżko na wygodniejsze. Znów minęło 5 lat i do Jana znów przychodzi przeor :
- Bracie Janie, dziś 10 rocznica twojego przyjścia do nas, możesz powiedzieć 2 słowa.
- Zimne jedzenie.
- Dobrze, rozumiem, zajmiemy się tym.
Zaczął dostawać ciepłe żarcie. Po kolejnych 5 latach przeor przychodzi do niego i mówi :
- Dziś mija 15 lat od kiedy postanowiłeś być z nami, możesz powiedzieć 2 słowa.
- Chcę odejść.
A przeor na to smutnie kiwając głową :
- Wiedziałem, że tak się to skończy, od samego początku tylko narzekasz i narzekasz !!

Przychodzi baba do lekarza z kranem na głowie i chipsami w ręce, lekarz pyta :
- Co pani jest ?
- Kranczips.

Jasio wchodzi wieczorem do sypialni rodziców i zastaje ich w pozycji 69, chwilę się przygląda, po czym wrzeszczy :
- A wy mi dłubać w nosie zabraniacie !


Obrazek


Sędzia pyta oskarżonego :
- Dlaczego oskarżony, lekarz ginekolog, który powinien pomagać kobietom pobił tą oto 25 letnią dziewczynę ?
Oskarżony odpowiada :
- Wysoki sądzie, miałem swój 8 godzinny dyżur i kolejny za kolegę, odebrałem w tym czasie 5 porodów, zrobiłem 3 zszywki, przebadałem 17 pacjentek. Wychodzę kompletnie zmęczony z pracy, a na parkingu ta oto kobieta mówi :
- Daj dwie dychy, to ci ci.kę pokaże.

Młody chłopak pierze dżinsy i mruczy :
- Nikomu nie można ufać, nikomu !
Na moment przerywa pranie :
- Nawet sobie - kontynuuje wściekły - przecież tylko pierdnąć chciałem ...

Przychodzi staruszka do banku, podejmuje wszystkie pieniądze i wychodzi. Po jakimś czasie wraca i wpłaca całą kwotę na swoje konto. Pracownik banku zdziwiony sytuacją pyta ją :
- Po co pani to zrobiła ?
Na to babcia :
- A, bo z wami, to nigdy nic nie wiadomo ! Przeliczyć musiałam !

Niewielkie miasteczko jakich setki w Polsce, stare blokowisko, facet wraca z pracy i przed klatką widzi sąsiada leżącego pod Polonezem i coś majstrującego :
- Dzień dobry, panie Zenku, co pan tam robi ?
- Aaa, alarm zakładam.
- A co ? Kradną ?
- Gdzie tam, panie, kradną to Mercedesy ! Mnie srają do środka ...


Obrazek


Turysta pyta bacę :
- Baco, mogę przejść przez łąkę, bo chcę zdążyć na pociąg o 10.40 ?
- A idźcie, a jak spotkacie byka, to i na ten 9.15 zdążycie.

Rozmawiają dwaj koledzy :
- Co tam, Stasiu, słychać u ciebie ?
- A, daj spokój ! Rząd nie chce widzieć mnie w pracy, żona w domu, a policja na dworze.

Rok 89, klient pyta w sklepie motoryzacyjnym o opony do Małego Fiata.
- U nas nie ma, ale są w Bielsku Białej, proszę oto darmowy bilet do Katowic.
- A dlaczego nie do Bielska Białej ?
- Bo w Katowicach kończy się kolejka.

Przemówienie premiera :
- Jesteśmy gotowi stawić czoła kryzysowi. Nasze rezerwy walutowe są duże. Nic, absolutnie nic nam nie grozi !
Głos z sali :
- A nam ?


Obrazek


Poszedł facet do lasu, łaził tak i łaził, że w końcu zabłądził. Chodzi więc po lesie i krzyczy, w pewnym momencie coś go szturcha z tyłu w ramię, odwraca głowę, patrzy, a tu stoi wielki niedźwiedź, rozespany, wku.wiony, że aż piana z pyska leci i mówi :
- Co tu robisz ?
- Zgubiłem się - odpowiada facet.
- Ale czego tak się drzesz ?
- Bo może ktoś mnie usłyszy i pomoże.
- No to ja usłyszałem, pomogło ci to ?

Sasin, chyba w radiu RMF FM, nie zrozumiał jednej rzeczy : sarkazmu, albo nie wie kto to jest Dior. Mazurek pyta :
- A te maseczki, to sprzedajecie w takiej cenie, bo dostawca, to Christian Dior ?
Sasin :
- Nie, mamy innego dostawcę.


Obrazek
Za ten post autor Misiek otrzymał podziękowania (w sumie 2):
root (30 lip 2026, 13:03) • Grz_Bo (06 sie 2026, 11:01)
Ocena: 9.52%
Hmmm, to dziwne, u mnie działa normalnie :lol:

Misiek
Posty: 3855
Rejestracja: 20 sie 2020, 21:30
Lokalizacja: Białystok
Samochód: Ateca 1.5 DSG Xperience + Ford Galaxy
Podziękował: 1143 razy
Otrzymał podziękowań: 2503 razy

Re: Humor

Post autor: Misiek »

W tramwaju jeden facet pyta drugiego :
- Ile przystanków jest do Placu Wolności ?
- Trzy.
Za dwa przystanki facet upewnia się :
- To teraz jeszcze jeden ?
- Nie, teraz to już pięć.

Przychodzi baba do fotografa i mówi :
- Proszę mi zrobić zdjęcie, ale takie, na którym nie będzie widać moich zmarszczek.
Fotograf na to :
- Stanie pani tyłem.

Oficer DEA zatrzymał się na ranczo w Teksasie i zagadnął starego farmera :
- Muszę sprawdzić twoje ranczo, czy nie uprawiasz narkotyków.
Ranczer powiedział :
- Dobra, ale nie idź tam na to pole - wskazując lokalizację pola.
Funkcjonariusz DEA, eksplodował, krzycząc :
- Panie, ja mam za sobą władzę rządu federalnego !
Arogancki oficer sięgnął do tylnej kieszeni spodni, wyjął odznakę i dumnie ją pokazał farmerowi :
- Widzisz tą pieprzoną odznakę ? ! Ta odznaka oznacza, że zawsze wolno mi iść tam, gdzie chcę, na jakiekolwiek pole, bez żadnych pytań, czy pozwoleń. Czy wyraziłem się jasno ? Rozumiesz ? !
Farmer uprzejmie skinął głową, przeprosił i odszedł do swoich zajęć. Niedługo później, stary farmer usłyszał głośne krzyki, spojrzał w górę i zobaczył oficera DEA biegnącego w celu ratowania życia, ściganego przez jego byka rasy Santa Gertrudis. Z każdym krokiem byk doganiał oficera i wydawało się bardzo prawdopodobne, że byk go ugodzi zanim dotrze w bezpieczne miejsce. Oficer był wyraźnie przerażony, ranczer rzucił swoje narzędzia, podbiegł do ogrodzenia i krzyknął na całe gardło do oficera :
- Twoja odznaka, pokaż mu swoją odznakę !


Obrazek


Starsza pani przychodzi na badania, laborantka pobiera jej krew i mówi :
- Teraz jeszcze poproszę o pojemnik z moczem.
Starsza pani grzebie w siatce i po chwili stawia butelkę koniaku :
- To przecież nie mocz, tylko koniak - mówi zdziwiona laborantka.
- O rany ! To co ja lekarzowi dałam ? !

Biznesmen skarży się swojemu przyjacielowi :
- Wiesz, w dzisiejszych czasach bardzo trudno zaplanować wypoczynek.
- Nie rozumiem ?
- No tak, w zeszłym roku pojechaliśmy z kumplem i naszymi rodzinami na Wyspy Kanaryjskie no i tam na plaży w pierwszy dzień mordy nam zbili, a nasze kobiety zgwałcili. Zaznaczam, że niejednokrotnie, teraz wybieramy pomiędzy Cyprem, a Jamajką.
- A kobiety, co ?
- A kobiety jakby się zmówiły i tylko : na Kanary, na Kanary !


Obrazek
Za ten post autor Misiek otrzymał podziękowania (w sumie 2):
root (31 lip 2026, 9:19) • Grz_Bo (06 sie 2026, 11:18)
Ocena: 9.52%
Hmmm, to dziwne, u mnie działa normalnie :lol:

Misiek
Posty: 3855
Rejestracja: 20 sie 2020, 21:30
Lokalizacja: Białystok
Samochód: Ateca 1.5 DSG Xperience + Ford Galaxy
Podziękował: 1143 razy
Otrzymał podziękowań: 2503 razy

Re: Humor

Post autor: Misiek »

Donald Tusk i jego kierowca jeździli przez wiele dni po Polsce. Pewnej nocy, gdy jechali przez jakąś wieś, przed limuzynę wyskoczyła im świnia. Nie przeżyła tego spotkania. Tusk widząc co się stało, kazał kierowcy znaleźć jej właściciela i powiedzieć, że wszelkie straty zostaną zrekompensowane. Kierowca poszedł do pobliskiej wsi i wrócił dopiero po 6 godzinach z cygarem w zębach, butelką wina w ręce i w poszarpanym ubraniu.
- Mój Boże, co ci się stało ? Pobili cię ? ! - pyta Tusk.
- Eee, gdzie tam - odpowiada kierowca - znalazłem dom tego rolnika od świni, stanąłem przy drzwiach, zapukałem i powiedziałem co się wydarzyło. Rolnik rzucił mi się na szyję i dał mi swoje najlepsze wino, jego żona obiad, a ich 19 letnia córka, chwile szalonej niezapomnianej rozkoszy. Najlepsze jest to, że cała wieś nazywa mnie teraz bohaterem.
- Nie wierzę, dziwny jest ten naród - mówi Tusk - ale co ty właściwie im powiedziałeś ?
- Że jestem kierowcą Donalda Tuska i zabiłem świnię.

Kobieta czeka w recepcji przed pierwszą wizytą u nowego dentysty. Spogląda na jego dyplom wiszący na ścianie, odczytuje nazwisko i nagle uzmysławia sobie, że przystojny, wysoki chłopak o tym samym nazwisku, był w jej klasie. ale kiedy ujrzała dentystę, porzuciła swoje przypuszczenia. Był łysiejący, siwy, z wielkimi zmarszczkami na twarzy, pomyślała więc, że jest za stary, by być jej kolegą z klasy. Kiedy badał jej zęby, spytała, czy chodził do okolicznej szkoły średniej.
- Tak - odpowiedział.
- Kiedy pan skończył ?
- W 1978 roku.
- Rany ! - wykrzyknęła kobieta - byłeś w mojej klasie !
Lekarz przyjrzał się pacjentce bardziej dokładnie i spytał :
- A, czego pani uczyła ?


Obrazek


Przychodzi mąż z pracy w fabryce frytek do domu i mówi do żony :
- Wiesz, co, mam nieodpartą pokusę włożyć przyrodzenie w obieraczkę do ziemniaków ...
Na to żona :
- Zdurniałeś do reszty, stary capie ? A co jak ci się coś stanie ! Wybij sobie ten pomysł z głowy !
Ale męża to męczyło i męczyło, bardzo chciał to zrobić i wydawało mu się, że nic go nie przekona do tego, żeby nie poddać się tej zachciance. Poszedł zatem na drugi dzień do pracy i zrobił to co chciał : włożył przyrodzenie w obieraczkę do ziemniaków. Wraca do domu i mówi do żony :
- Wiesz, nie wytrzymałem, po prostu musiałem to zrobić.
Żona na to :
- Ty debilu, mogłeś sobie krzywdę zrobić ! Nic ci się nie stało ?
- Zwolnili mnie.
- A obieraczka ?
- Ją też zwolnili.

Przychodzi dziadek do banku, rozpina rozporek i kładzie się na ladzie, zszokowana urzędniczka pyta :
- Dziadku, co wy ? !
- Czy można u was wziąć kredyt pod nieruchomość ?

Dwie pary małżonków grają w karty, czternastoletni synek jednej z par, bezstresowo wychowany, bez przerwy im przeszkadza i nie daje grać w spokoju. Mężczyzna zaprzyjaźnionej pary nie wytrzymał i wziął młodego na bok, wrócił po chwili bez niego i wrócili do gry. Po godzinie ojciec chłopca nie wytrzymuje i pyta :
- Ty, stary, co ty mu zrobiłeś, że jest taki spokój i nie ma go tyle czasu ?
- A, nauczyłem go ko,ia walić ...


Obrazek


Przychodzi Kowalski do lekarza :
- Panie doktorze, co mam robić ? Tak głośno chrapię, że aż sam siebie budzę.
- Niech pan śpi w drugim pokoju.

Dzieci miały przynieść różne przedmioty związane z medycyną. Małgosia przyniosła strzykawkę, Tomek stetoskop, a Jaś aparat tlenowy :
- Jasiu, skąd ty wziąłeś aparat tlenowy ? - pyta zdziwiona pani.
- Od dziadka.
- A co na to dziadek ?
- kyyyyy ...

Panu Morawieckiemu podczas jazdy zepsuło się auto i musiał wysiąść w pewnej wiosce. Od razu zapytał jakie mieszkańcy mają problemy :
- W sumie to problemy mamy dwa.
- Jakie ?
- Pierwszy, to nie mamy lekarza.
- Chwila, zaraz to załatwię.
Wziął telefon i zadzwonił gdzie trzeba :
- Halo, tu premier, potrzebny lekarz i etat na jutro, OK, będzie na 100 %.
- Świetnie, to tą sprawę załatwiłem. A jaka jest druga sprawa ?
- Druga to taka, że u nas nie ma zasięgu ...


Obrazek


Po wygranych wyborach Donald zebrał swych popleczników i mówi :
- No, kryzys mamy, a więc musimy podwyżki zrobić.
- Ale gdzie ?
- No to jest problem, zróbmy tak : ja będę podawać litery alfabetu, a wy podacie po jednym słowie na tą literę i tam podwyższymy. to lecimy :
- A.
- Alkohol ! - zawołał pan Rostowski.
- B.
- Benzyna ! - Arłukowicz.
- C.
- Cukier ! - Sikorski.
- D.
- Drewno ! - powiedział Pawlak.
- E.
- Elektryczność ! - Schetyna.
- F.
- Fszystko ! - rzekł Komorowski.

Studenci w Warszawie też chcą mieć "Piwnicę Pod Baranami", ale nie wiedzą jak się pod sejm podkopać.

Trzeba uczciwie przyznać, że PIS z obietnic się wywiązuje : 500+ teraz dla każdego ! Wnioski wypełnia policja.


Obrazek


Egzaminy wstępne na kierunek nauk politycznych, profesor rozmawia z kandydatką :
- Co pani wiadomo na temat programu ekonomicznego dla Polski realizowanego przez ministra Hausnera ?
Dziewczyna milczy.
- No to co pani wie o polityce społecznej Leszka Millera ?
Dziewczyna milczy.
- A wie pani kto to jest Leszek Miller ?
Dziewczyna milczy, profesor myśli, że jest niemową.
- A skąd pani pochodzi ?
- Z Bieszczad, panie profesorze.
Profesor podszedł do okna, wygląda na ulicę, chwilę się zastanawia i mówi do siebie :
- Może by tak wszystko pier.olnąć i wyjechać w Bieszczady ?

Rozmowa dwóch znajomych :
- Fabian co twoja żona mówi, jak chce seksu ?
- Chce seksu.
- A jak tobie się chce ?
- Muszę dłużej zostać w pracy.

Dlaczego blondynka postawiła chrzan na telewizorze ? - Bo chciała poprawić ostrość obrazu.

Kapral pyta żołnierza :
- Na środku oceanu wypadają za burtę : ojciec dyrektor, prezydent i prezes. Kto będzie uratowany, żołnierzu ?
Odpowiedź :
- Polska ! Panie kapralu, Polska !


Obrazek


Siedzi sobie sroka na brzozie, a tu nagle do brzozy podchodzi krowa i zaczyna się wspinać. Sroka w szoku obserwuje jak krowa spokojnie sadowi się koło niej na gałęzi. Wreszcie pyta krowę :
- Krowa, co ty robisz ?
- Ano przyszłam sobie wisienek pojeść - mówi krowa.
- Ty, krowa, ale to jest brzoza, a nie wiśnia ...
- Spoko, wisienki mam w słoiczku ...

Wchodzi nawalony koleś do autobusu i siada niedaleko zakonnicy, zakonnica patrzy na niego z obrzydzeniem i stwierdza :
- Trafi pan do piekła !
A gościu na to :
- O mój Boże ! Pomyliłem autobusy !

Idzie myśliwy przez las, rozgląda się na boki w poszukiwaniu zwierzyny, nagle - jest ! Niedźwiedź ! Przyłożył szybko dwururkę do ramienia, przymierzył i BACH ! Kłęby dymu zasłoniły mu pole widzenia, więc rozgania je machając ręką, patrzy, misia ani śladu, podchodzi bliżej i czuje, że coś go delikatnie klepie w ramię. Odwraca się, a tu za nim stoi niedźwiedź i uśmiechając się mówi :
- Wiesz stary, u nas w lesie jest taki zwyczaj, że każdy kto do mnie strzeli i nie trafi robi mi laskę.
Wraca wkurzony myśliwy do domu, wydłubując futro z pomiędzy zębów, i myśli : "Ta zniewaga krwi wymaga, już ja cie załatwię !". Kilka dni później zasadził się gość w tym samym miejscu z pożyczonym od znajomego wielkokalibrowym sztucerem z lunetą, nagle na polanę wtoczył się leniwie niedźwiedź, ten sam. Myśliwy przymierzył bardzo starannie, odmierzył poprawkę na wiatr, wstrzymał oddech i BACH ! Zanim dym się rozwiał poczuł lekkie klepanie w ramię. Znowu niedźwiedź stoi za nim i mówi :
- Wiesz stary, u nas w lesie jest taki zwyczaj ...
Wraca myśliwy do domu wykasłując kłaki i myśli : "Dubeltówka nie dała rady, sztucer nie dał rady, trzeba w takim razie coś mocniejszego, bo przecież nie mogę tego tak zostawić !". Kilka dni później zasadził się w tym samym miejscu z kupionym na stadionie X lecia granatnikiem przeciwpancernym i czeka, czeka, jest ! Znowu ten sam niedźwiedź w tym samym miejscu. Przyłożył więc rurę do ramienia, przymierzył, wstrzymał oddech i JEBUT ! Kupa dymu, latające w powietrzu kawałki drzew i ziemi, odgłos eksplozji poniósł się echem po lesie. Echo ucichło, dym i kurz opadł, a na środku polany został dymiący krater. Podchodzi myśliwy ostrożnie, zagląda do dziury w ziemi i ... czuje delikatne klepnięcie w ramię ... Odskoczył jak oparzony nie wierząc własnym oczom, a tu nawet nie draśnięty niedźwiedź patrzy na niego ze zdziwieniem w oczach i mówi :
- Wiesz stary, tak się zastanawiam, czy ty aby na pewno przychodzisz tu na polowanie ?


Obrazek


Mama mówi do Jasia żeby od razu po szkole przyszedł do domu. Jaś idzie zadowolony do szkoły, jest lekcja religii, ksiądz pyta dzieci :
- Kto chce iść do Nieba ?
Wszyscy się zgłosili oprócz Jasia, ksiądz pyta Jasia :
- Dlaczego nie chcesz iść do Nieba ?
- Ponieważ mama zaraz po szkole kazała mi wrócić do domu.

W barze zatrudnili nowego barmana, który był Murzynem. Nagle wchodzi biały facet, siada i mówi :
- Jedno piwo, czarnuchu.
Poddenerwowany murzyn odpowiada :
- Słuchaj, koleś, a może tak zamienimy się miejscami i zobaczymy jak tobie się to spodoba, co ?
Klient się zgodził, staje za ladą, a Afroamerykanin do niego :
- Jedno piwo, białasie.
Nowy barman odpowiada :
- Przykro mi, ale czarnuchów nie obsługujemy.

Wraca żołnierz z wojska, zachodzi do domu, a tam na łóżku pod ścianą trójka dzieci, jedno mniejsze od drugiego.
- Czyje to dzieci ? - pyta żony.
- Wszystkie nasze, pamiętasz, jak cię brali do wojska ? Ja wtedy brzemienna byłam i tak się Andrzejek urodził, a potem pamiętasz, jak cię w jednostce odwiedziłam ? Tak i Jasio przyszedł na świat.
- A trzeci ? ! - pyta zdenerwowany mąż.
- A coś ty się tego trzeciego tak uczepił ? Siedzi sobie, to niech siedzi.


Obrazek
Za ten post autor Misiek otrzymał podziękowania (w sumie 2):
root (01 sie 2026, 10:15) • Grz_Bo (06 sie 2026, 11:18)
Ocena: 9.52%
Hmmm, to dziwne, u mnie działa normalnie :lol:

Misiek
Posty: 3855
Rejestracja: 20 sie 2020, 21:30
Lokalizacja: Białystok
Samochód: Ateca 1.5 DSG Xperience + Ford Galaxy
Podziękował: 1143 razy
Otrzymał podziękowań: 2503 razy

Re: Humor

Post autor: Misiek »

Mąż ogląda w TV ważny mecz, a w tym czasie żona z drabiny wiesza firanki.
- Kochanie - mówi żona - jeżeli spadnę z tej drabiny, to w przerwie meczu zadzwoń po pogotowie.

Poznali się w sanatorium, pierwszego dnia nieśmiało pogładził ją po dłoni, drugiego dnia złapał ją pod rękę, trzeciego dnia, gdy objął ją w tali zapytała rozdrażniona :
- Myślisz, że ja tu na pół roku przyjechałam ?

Baca wymyślił automatyczną golarkę :
- Baco, ale przecież każdy ma inną twarz.
- Ino za pierwszym razem.

Hasło na potykaczu, szczyt marketingowej kreatywności w okresie wakacyjnym :
"Zabierz go na lemoniadę, zanim inna zabierze go na loda".

W warsztacie samochodowym klient siedzi w fotelu i czyta gazetę, a na kanale stoi samochód. Przychodzi mechanik i zabiera się za auto, po chwili mówi do klienta :
- Przydałoby się wymienić świece.
- To wymieniaj pan, tylko szybko.
No to mechanik czuje, że złapał frajera i nawija dalej :
- Pasek rozrządu też do wymiany, klocki i tarcze także i płyn hamulcowy, i w chłodnicy, i wycieraczki ...
- Wymieniaj pan, tylko szybciej, bo nie mam czasu.
Mechanik uszczęśliwiony "zakresem" wymian skończył, odstawił samochód i mówi :
- No, gotowe !
Na to klient pokazując na samochód stojący przed warsztatem :
- No to bierz się pan teraz za mój.


Obrazek


W szpitalu :
- Panie doktorze, dowiedziałem się, że będzie mnie operował praktykant.
- Zgadza się.
- A jak mu się nie uda ?
- To nie zaliczymy mu praktyk.

Kumpel mówi do kumpla :
- Wygrałem w Totka milion złotych !
- Gratulacje ! A co na to twoja żona ?
- Odebrało jej mowę.
- Zazdroszczę ci, tyle szczęścia na raz.

Patolog spojrzał w dokumentację i powiedział :
- Pana żona zmarła pomiędzy drugą trzydzieści, a trzecią nad ranem, ale z badań wynika, że uprawiał pan z nią seks około ósmej rano. Czy może pan to jakoś wyjaśnić ?
- Niespecjalnie, choć faktycznie była bardziej uprzejma niż zwykle.


Obrazek
Za ten post autor Misiek otrzymał podziękowania (w sumie 2):
root (02 sie 2026, 11:06) • Grz_Bo (03 sie 2026, 11:23)
Ocena: 9.52%
Hmmm, to dziwne, u mnie działa normalnie :lol:

Misiek
Posty: 3855
Rejestracja: 20 sie 2020, 21:30
Lokalizacja: Białystok
Samochód: Ateca 1.5 DSG Xperience + Ford Galaxy
Podziękował: 1143 razy
Otrzymał podziękowań: 2503 razy

Re: Humor

Post autor: Misiek »

Żarliwy Żyd pyta Rabina :
- Rebe, powiedz mi, ty wszystko wiesz, ja znalazłem w gojowskiej gazecie takie trudne słowo : alternatywa, co to ma być ?
Rebe głaszcze się po brodzie, zastanawia się i mówi :
- Wyobraź sobie, Chaim, że masz dwa jajka, z tych jajek wykluwa ci się kogucik i kurka, po pewnym czasie, kurka znosi następne dwa jajka, z których znowu wykluwa się kogucik i kurka. I tak po roku, masz już całe podwórko kurek i kogucików. No i wtedy przychodzi wielka powódź i zalewa ci całe gospodarstwo.
- No dobrze, rebe, ale gdzie ta alternatywa ?
- Kaczki ...

Wchodzi zięć do domu, rozpina na klacie koszulę i mówi do teściowej :
- Niech mi tu mama napluje !
- No co ty, zięciu, jakbym mogła - mówi teściowa.
- No niech mi tu mama pluje, bo lekarz kazał mi smarować się jadem żmii.

Chłopak poznał dziewczynę, długo spacerowali, zwiedzali różne miejsca, w końcu chłopak mówi :
- Może pójdziemy do mnie do domu ?
- A po co ?
- Cóż, poczytamy książki, posłuchamy muzyki ...
- A co, bez tego ci nie stanie ?


Obrazek


Rozmowa dwóch znajomych :
- A ty co się tak uśmiechasz ? Przecież wczoraj miałeś stłuczkę.
- Mhm.
- Zderzak połamany.
- Tak.
- Reflektor rozbity.
- Uhm.
- Teściowa głową w deskę przywaliła.
- O, to to !

Wróżka mówi do klientki :
- Mąż panią zdradza.
- Chyba musiała pani odwrotnie rozłożyć karty.

Matka rano mówi do syna :
- Co to był za łomot w nocy jak wróciłeś ?
- Aaa nic, kurtka mi spadła.
- To co tam było w tej kurtce ?
- Ja ...

Mama pyta swojego synka :
- Jak się Jasiu czujesz w szkole ?
- Jak na komisariacie, ciągle mnie o coś wypytują, a ja o niczym nie wiem.


Obrazek


Przychodzi baba do lekarza z telewizorem i kawą, lekarz pyta :
- Co pani jest ?
- Teleexpress.

Rambo 6 - zarys fabuły : 80 letni Rambo zostaje zrzucony ze spadochronem nad Polską, dostaje 600 zł emerytury i musi przeżyć miesiąc.

Dziewczyna poprosiła swojego byłego, by pomógł jej w remoncie. Miał wpaść do niej na weekend, w zamian chciała mu ugotować obiad, zapytała, co mu przyrządzić, żeby poczuł się jak w Niebie. Po paru dniach facet napisał : "Nie przyjadę z powodu babci". Dziewczyna odpisała : "Ale przecież twoja babcia zmarła w zeszłym roku". Facet odpisał : "No właśnie, nie jestem jeszcze gotowy, żeby do niej dołączyć".

Turysta pojechał do dzikich krajów, gdzieś na końcu świata, zasiada do kolacji przy ognisku razem z tubylcami i pyta :
- A czy ludzi to jadacie ?
- Nie, no, jesteśmy cywilizowani.
- A jakie są wasze ulubione dania ?
- No, na przykład rolada turystyczna.
- Co to jest ?
- Bardzo proste, pyton połyka turystę, a my łapiemy, pieczemy i jemy tego pytona.

Komendant pyta policjantów :
- Dlaczego zmarł ten facet, którego zatrzymaliście za bieganie ?
- Od koronowirusa.
- A te siniaki i ślady po paralizatorze ?
- Choroby niewspółistniejące.


Obrazek


Rozmawiają dwie koleżanki, jedna mówi do drugiej :
- Wczoraj wchodzę do domu, patrzę, a tam mój mąż wali konia w kuchni.
- I co zrobiłaś ?
- Podeszłam do niego i zrobiłam mu loda z połykiem.
- Dlaczego ?
- Bo szybciej umyć zęby niż podłogę.

Żona krzyczy na męża :
- Jesz mięso w piątek ? ! Grzech !
- Ależ kochanie, przecież w kiełbasach z marketów nie ma mięsa.

Rozmowa dwóch Niemców :
- Hans, wiesz czym się różni UFO od ładnej Niemki ?
- Nie ?
- UFO ktoś widział.

Syn rolnika poszedł do wojska, po jakimś czasie napisał do ojca list : "Tato, tu jest wspaniale ! Możemy wylegiwać się aż do 6 rano !"

W pośredniaku :
- Co pan może robić ?
- Mogę kopać.
- A co jeszcze ?
- Mogę nie kopać.


Obrazek


Do pewnego emeryta przyszło ostrzeżenie o niezapłaconym rachunku za prąd i grozi mu jego odcięcie, emeryt odpisał : "Moja emerytura nie pozwala na zapłatę wszystkich bieżących rachunków, więc robię losowanie na 2 rachunki, które zapłacę i proszę mnie nie straszyć odcięciem prądu, bo za karę nie weźmiecie udziału w dwóch następnych losowaniach".

Do apteki przychodzi facet i wręcza receptę. Zakłopotana aptekarka długo ją ogląda i wytęża wzrok, ponieważ na recepcie napisane jest coś takiego : "CCNWCMJ DMJSINS". W końcu rezygnuje i prosi o pomoc kolegę, pana Czesia, ten bez zastanowienia bierze lekarstwo z szafki i podaje facetowi, na co z wielkim zdziwieniem patrzy aptekarka. Po załatwieniu wszystkich formalności i wyjściu faceta, pyta go :
- Panie Czesiu, skąd pan wiedział co tu jest napisane ?
Na to pan Czesio :
- A, to mój znajomy lekarz napisał : "Cześć, Czesiu, nie wiem co mu jest, daj mu jakiś syrop i niech spier.ala".

Zorro przyjechał na koniu do panienki i mówi do konia :
- Ty czekaj tutaj, bo jak przyjedzie jej stary, to ja wyskoczę przez okno i szybko odjedziemy.
Zorro z panienką zabawiają się w domu, aż nagle słychać walenie do drzwi, Zorro wyskoczył przez okno, a panienka otworzyła drzwi, patrzy, a tu koń stoi w drzwiach i mówi :
- Powiedz Zorro, że ja tu czekam, bo na zewnątrz pada deszcz.

Nowy Ruski leżąc na stole operacyjnym chwyta kurczowo chirurga za rękę :
- Doktorze ! Uratuj mnie pan ! Dam panu wielką kasę, ale pomóż mi pan !
Chirurg na to :
- Najpierw pieniądze, u nas obowiązują przedpłaty. Pomożesz ludziom, a potem żadnej wdzięczności. Leży sobie taki jeden z drugim w prosektorium i ma taką minę, jakby człowieka w ogóle nie znał.


Obrazek


Facet zakopał się w piasku tak, że tylko fiutek mu wystawał. Przechodzące staruszki zatrzymują się i jedna z nich mówi :
- Życie jest okrutne.
- Czemu ? - pyta druga.
- Bo jak miałam 20 lat, to byłam tego bardzo ciekawa, w wieku 30 lat bardzo to lubiłam, w wieku 40 sama o to prosiłam, po 50 już za to płaciłam, po 60 zaczęłam się o to modlić, a w wieku 70 lat już o tym zapomniałam. Teraz, kiedy mam 80, to rośnie sobie na dziko, a ja nawet nie mogę przykucnąć.

Poranna odprawa w Ministerstwie Obrony Narodowej :
- Panie ministrze, melduję, że w czasie ćwiczeń Wojsk Obrony Terytorialnej zginęły ortaliony żołnierzy - zameldował głównodowodzący.
- O Boże ! - wykrzyknął minister i skrył twarz w dłoniach.
Milczał dłuższą chwilę, wreszcie ukazał oblicze o czole pooranym troską, spojrzał na dowódcę Wojsk Obrony Terytorialnej i zapytał :
- A ile to jest ortalion ?

Koleżanka pyta koleżankę :
- Wybierasz się gdzieś na majówkę ?
- Jasne, zjadę windą do garażu i wyjmę wino z bagażnika, a dla urozmaicenia wrócę schodami.


Obrazek
Za ten post autor Misiek otrzymał podziękowanie:
root (04 sie 2026, 7:58)
Ocena: 4.76%
Hmmm, to dziwne, u mnie działa normalnie :lol:

Misiek
Posty: 3855
Rejestracja: 20 sie 2020, 21:30
Lokalizacja: Białystok
Samochód: Ateca 1.5 DSG Xperience + Ford Galaxy
Podziękował: 1143 razy
Otrzymał podziękowań: 2503 razy

Re: Humor

Post autor: Misiek »

Mówili, że jak po 50 zacznie się biegać, to pozna się faceta, zaczęłam od razu. Poznałam trzech : kardiologa, ortopedę i neurochirurga.

Młode małżeństwo dowiaduje się u ginekologa, że będą mieli dziecko, mąż pyta :
- Panie doktorze, a jak z "tymi" sprawami w czasie ciąży ? Można, czy nie ?
Lekarz odpowiada :
- W pierwszym trymestrze można bez obaw, normalnie, po Bożemu. W drugim trymestrze proponuję na pieska, od tyłu, bo to bezpieczniejsze dla przyszłej mamusi. A w trzecim trymestrze, to już tylko i wyłącznie na wilka.
- A jak to jest "na wilka" ?
- Leży pan koło "nory" i wyje ...

Blondynka mówi do sprzedawcy w ulicznym fast food'zie :
- Dzień dobry, poproszę frytki.
Na to sprzedawca :
- Bardzo mi przykro, ale skończyły mi się ziemniaki.
- Nic nie szkodzi, mogą być z chlebem.

Przesłuchanie na komisariacie :
- Pobiliście się podczas libacji ?
- Tak.
- Dlaczego ?
- Wszystko było dobrze, dopóki Staszek nie powiedział, że konotacyjne cechy semantyczne desygnatów w poezji Młodożeńca są niejednoznaczne.


Obrazek


Facet zachodzi do restauracji, schludnie ubrany, ale widać, że ubranie znoszone, siada przy stoliku, woła kelnera, ten podchodzi, a facet go pyta :
- Przepraszam, czy ryba u was jest ?
- Oczywiście, łosoś, tuńczyk, pstrąg ...
- Nie, nie, ja poproszę jakiegoś mintaja, albo coś takiego, jak najgorszego i nieświeżego.
Kelner odrobinę się wzdrygnął, ale niewzruszenie mówi :
- W porządku, zaraz ktoś skoczy do marketu, nie ma sprawy.
Facet kontynuuje :
- I proszę ją przygotować w specjalny sposób.
- Słucham ?
- Proszę jej nie myć, nie rozmrażać, nie czyścić ...
- Ale ...
- Dużo soli ! - ciągnął dalej facet - Ale tylko z jednej strony, za to z drugiej strony pieprzu od serca i smażyć ją proszę bez oleju, tak po prostu rzucić na patelnię i przypalić z jednej strony, za to druga strona ma być kompletnie surowa.
Kelner osłupiały próbuje się wycofać, ale facet go zatrzymuje :
- I jak będzie mi pan kiż tą rybę podawał, to proszę bez żadnych kurtuazyjnych "smacznego", "proszę bardzo", czy innych, proszę po prostu rzucić talerz na stół i warknąć : "Żryj, ku.wa !".
Kelner odwraca się, po czym wypełnia co do joty polecenia klienta. Facet ze łzami w oczach wciska mu do kieszeni banknot 200 złotowy i mówi :
- Rozumiesz, kochany, trzeci miesiąc jestem w delegacji i tak mi do żony tęskno ...


Obrazek
Za ten post autor Misiek otrzymał podziękowania (w sumie 2):
root (05 sie 2026, 8:34) • Grz_Bo (06 sie 2026, 11:19)
Ocena: 9.52%
Hmmm, to dziwne, u mnie działa normalnie :lol:

ODPOWIEDZ