Rozmowa dwóch znajomych :
- Ech, Lucjan, nie wyobrażasz sobie nawet, jak mi się już znudziła ta dziura.
- A co, wyjeżdżasz ?
- Nie, rozwodzę się.
- Mamusiu - mówi 14 letnia Basia - dzisiaj w szkole badał nas wszystkich pan doktor.
- No i co ?
- Okazało się, że tylko jedna z nas jest jeszcze dziewicą.
- Oczywiście ty ?
- Nie, nasza pani profesor.
Chłopak wybrał się wieczorem na przechadzkę ze swoją dziewczyną, a że podczas długiego spaceru już mocno się ściemniło, koleżka postanowił wykorzystać sytuację. Usiadł więc z nią w parku na ławce i od razu wziął się do rzeczy, niestety jako świeżak nie trafił "do celu", tylko w dziurę po sęku w desce. Dziewczyna zauważyła to i mówi :
- Kochany, rżniesz w dechę !
A chłopak na to :
- Się wie, fachura !
Zawiedziony mąż pyta niezadowoloną żonę :
- Kochana, nie jesteś zadowolona z mojego prezentu ?
- Niespecjalnie.
- No ale wydałem na niego aż 700 zł.
- I tak mi się nie podoba.
- Kochanie, ale to naprawdę wysokiej klasy sprzęt.
- Do cholery, Józek ! Przecież to wędka, wiesz przecież że nie wędkuję !
- No to chociaż może mnie się przyda ...
W północnokoreańskim kołchozie trwa wizyta Kima. Szef kołchozu bierze garść ziemi i pokazuje Najwyższemu :
- U nas ziemia jest tak tłusta, że można by nią chleb smarować.
- To czemu nie smarujecie ?
- No no nie ma czego.
Mały Jasio nocował u dziadków, siedzi w salonie z dziadkiem i tak nagle ni z gruchy ni z pietruchy mówi do dziadka :
- Dziadku, a co to jest pi.da ?
Dziadek w niezłym szoku sprawdził tylko, czy babcia na pewno jest w kuchni, wziął małego Jasia na strych, przesunął stary karton i przed ich oczami ukazał się kuferek. Dziadek starł z niego kurz i wyciągnął magazyny z gołymi paniami, otwiera stronę mniej więcej ze środka i mówi :
- Widzisz Jasiu tę gwiazdkę między nogami tej pani ?
- Tak.
- No więc pi.da, to ta osoba, która ją tu umieściła !
Mąż z żoną na zakupach :
- Kochanie, patrz jakie śliczne buty znalazłam, ale zapomniałam portfela.
- A ile te buty kosztują ? - pyta mąż.
- 650 zł.
Mąż wyciąga portfel, daje żonie 50 zł i mówi :
- Weź taksówkę i jedź po portfel.
Podczas identyfikacji zwłok :
- Czy to pana żona ?
- Nie wiem, nie jestem pewien, twarz jest mocno zdeformowana, mógłbym zobaczyć piersi ?
- Proszę bardzo.
- Hmm, przepraszam, wciąż nie wiem, mógłbym zobaczyć ... no wie pan, niżej ?
- Tak, proszę.
- Hmm, nie, to jednak nie jest moja żona, moja nie była czarna.
Lekcja polskiego w klasie szkoły podstawowej, pani nauczycielka po kolei mówi do dzieci :
- Jasiu, przeliteruj słowo "tata".
Jasiu przeliterował.
- Małgosiu, przeliteruj słowo "mama".
Gosia przeliterowała.
- Dobrze, teraz ty, Ahmed, przeliteruj : "Dyskryminacja mniejszości rasowych w Polsce w świetle polskich przepisów konstytucyjnych".
Siada mąż do komputera, ale ma problemy z zalogowaniem się, więc pyta żonę :
- Helena, zmieniłaś może ostatnio hasło do komputera ?
- Tak.
- Jakie teraz jest ?
- Data naszego ślubu.
- No rzesz ku.wa mać ...
Kubal mówi do żony :
- Dorotko, czy ty chciałaś syna, czy córkę ?
- Ja chciałam tylko zawiązać buty ...
Dwie zakonnice przy ruchliwej szosie chcą się załapać na okazję, ale jakoś nie mają szczęścia. Po jakimś czasie z piskiem opon zatrzymuje się jednak luksusowy kabriolet, a za kierownicą elegancka, młoda kobieta. Śmielsza z zakonnic rozpoczyna z właścicielką bryki dialog :
- Przepraszam, skąd pani ma taki piękny samochód ?
- Za dupę.
- A to piękne futro ?
- Za dupę.
Milcząca dotychczas siostra nie wytrzymała i wtrąciła się do dyskusji :
- Popatrz, popatrz, a proboszcz daje nam tylko obrazki ...
Dwóch dziadków siedzi sobie przed domem i tak sobie obserwują stadko drobiu, w pewnym momencie kogut wskoczył na kurę, a panowie obserwują. W tym samym czasie wyszła z domu babcia i sypnęła kurom ziarna, kogut zeskoczył z kury i pobiegł dziobać ziarno. Dziadek widząc to mówi do drugiego :
- Nie daj Boże, taki głód ...
Dyrektor przyprowadził do klasy nową nauczycielkę :
- Dzieci, to jest wasza nowa nauczycielka, mam nadzieję, że wam się podoba.
Jasio :
- Dupeczka niczego sobie ...
Dyrektor :
- Ba, sam wybierałem ...
Spotykają się dwie blondynki i jedna mówi :
- Ty, słuchaj wiesz, że za rok Sylwester wypada w piątek ?
A na to druga :
- Kurczę, żeby tylko nie trzynastego ...
Blondynka mówi do chłopaka :
- Bardzo cię lubię, mówisz mi takie przyjemne rzeczy, że jestem ładna, mądra, kochana, jedyna. Jesteś bardzo miły.
Chłopak na to :
- Mam tylko jedną wadę : kłamię.
Stoją dwie blondynki na balkonie i jedna mówi do drugiej :
- Patrz, mój Franek wraca do domu z bukietem róż, będę musiała dać mu dupy.
- A to nie macie żadnego wazonu ?
Mąż z żoną umówili się, że jak będą mieli na siebie ochotę, to zasygnalizują to mówiąc : "Mam fulla", a jak nie, to będę mówić : "Mam karetę".
Jednego dnia mąż mówi :
- Mam fulla.
Żona odpowiada :
- Ale ja mam karetę.
Drugiego dnia żona mówi :
- Mam fulla.
Mąż odpowiada :
- A ja mam karetę.
Żona patrzy na spodenki męża i mówi :
- Przecież widzę, że masz fulla !
A mąż na to :
- E, co to za gra, jak ty mi w karty zaglądasz ...
Tusk przyjeżdża z wizytą do Benedykta XVI, jest miło i sympatycznie, Benedykt pyta :
- A jak tam u was po wyborach ?
- Wszystko w jak najlepszym porządku, Ojcze Święty. Wyborcy zadowoleni, szczęśliwi, mówią, że takiej Polski chcieli.
Ojciec Święty pokiwał głową, uśmiechnął się i pokazał Tuskowi 6 palców.
- A jak tam u was z bezrobociem ?
- Doskonale, Ojcze Święty, jest tak dobrze, że młodzi ludzie już zaczynają wracać do kraju z emigracji. Zarobki super, pracodawcy gwarantują doskonałe warunki zatrudnienia.
Ojciec Święty znów pokiwał głową, uśmiechnął się i pokazał Tuskowi 6 palców.
- A co w szkolnictwie ?
- Wspaniale, minister sprawdził się doskonale, dzieciaki zadowolone, chcą nawet w sobotę i niedzielę chodzić do szkoły.
Ojciec Święty pokiwał głową, uśmiechnął się i znów pokazał 6 palców. Wizyta zakończyła się, Tusk wrócił do Polski i do swoich obowiązków. Jednak sprawa pokazywania 6 palców nie dawała mu spokoju, wybrał się więc do Glempa i pyta :
- Księże Prymasie, byłem u papieża, opowiadałem mu co w kraju, a ten na każdą moją odpowiedz pokazywał mi 6 palców. Co to znaczy ?
- Jak to ? Ty katolik i nie wiesz, że chodzi o 6 przykazanie: nie cudzołóż ?
- Nie cudzołóż ? A jak to się ma do mnie ?
- A co miał powiedzieć ? Nie pie.dol ? !
Żona mówi do męża :
- Kto ci doradził, żebyś się ze mną ożenił ?
- Nie pamiętam, mam wielu wrogów.
